Gość: Verona
IP: *.lomianki.sdi.tpnet.pl
29.05.01, 20:04
Doszłam do tego wniosku podczas spotkania z nim w Monako. Na torze czasmi
wydaje się, że facet nieumie posługiwać się kierownicą ani hamulcem, ale tak to
jest naprawdę cool. Gostek wypowiada się fair w stosunku do swoich rywali.
Dokładnie wie, że jest jeszcze dużo czas do końca sazonu i, że o wszystkim może
zdecydować nawet ostatni wyścig. Lubię go.
P.S- Mam jeszcze jedno zaproszenie na wyścig w Montreal. Jeśli znasz się na
Formule 1 i znasz dobrze niemicki lub angielski może cię zabiorę.