Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Nadal uważam że w Korei nic nie osiągniemy.....

    27.03.02, 17:56
    w ankiecie gazety ponad 60 % uważało że dotrzemy do finału

    ale ja nadal sie upieram że sukces to wyjście z grupy
    a jak się uda to potem przegramy 3-0 i koniec

    pewnie znowu znajdą się ci
    którzy będą mówić że jestem głupi i nie znam się na piłce
    ale na mistrzostwach się przekonamy
    kto ma racje !

    choć zyczę nasz ym jak najlepiej ;-))

    hi-hi
    pzdr
      • Gość: Jaś Re: IP: *.216-194-20-159.nyc.ny.metconnect.net 27.03.02, 20:49
        Nie ważne, co osiągniemy.
        Ważne jest, że na MS jedzie sie po to, by zdobyć Mistrzistwo Swiata, a nie po
        to, by wyjsc z grupy.
        I to jest normalne podejscie. Jak nie zdobędziemy pucharu, to będziemy sie
        martwic po fakcie. Teraz mamy dążyć do wygrania turnieju.
      • Gość: LG POLSKA bez szans w Korei !!! IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 21:05
        hi-hi napisał(a):

        > w ankiecie gazety ponad 60 % uważało że dotrzemy do finału
        >
        > ale ja nadal sie upieram że sukces to wyjście z grupy
        > a jak się uda to potem przegramy 3-0 i koniec
        >
        > pewnie znowu znajdą się ci
        > którzy będą mówić że jestem głupi i nie znam się na piłce
        > ale na mistrzostwach się przekonamy
        > kto ma racje !
        >
        > choć zyczę nasz ym jak najlepiej ;-))
        >
        > hi-hi
        > pzdr

        Będzie tak jak ze Szwecją w ME 2000 - na 1 miejscu w eliminacjach, a później
        żenujący styl i po 3 meczach do domu. Polska ma bardzo słabą drużynę -
        porównywanie do ekipy Górskiego to farsa. Tym gościom piłka przeszkadza.
        Kiepściuteńka technika, kiepska wydolność. Jednym słowem nędza. Czy jest ktoś kto
        potrafiłby grać 1 na 1 albo wkręcić obronę w murawę.
        Dziś w meczu z Japonią nie mieliśmy praktycznie żadnej okazji do zdobycia gola. A
        to tylko Japonia. Gdzie Anglia, Francja, Włochy, Argentyna....mój typ - 3 mecze w
        Korei i witamy ich na Okęciu.
      • Gość: smoczek Re: Nadal uważam że w Korei nic nie osiągniemy..... IP: *.pppool.de 27.03.02, 21:09
        Zawodnicy sa zmeczeni sezonem.Jednak wielu z nich nie ma kontaktu z pilka lub
        dlugo pauzowalo.Olisadebe nie blyszczy,Hajto zagral do tej pory 2
        razy,Kryszalowicz to przeciez 2 liga...na mistrzostwach wyjscie z grupy bedzie
        sukcesem.Po dzisiejszym meczu obawiam sie,ze strzelenie bramki bedzie sukcesem.
      • kaukonsky Też tak sądzę..... 27.03.02, 21:33
        Boję się, że wpisy w tym poście zostaną ocenione: 'Ot, Polska PRZEGRAŁA mecz,
        to MARUDZĄ'. A trzeba patrzeć bez emocji - wreszcie reprezentacja zagrała w
        optymalnym wg Engela składzie: Dudek - Kłos, Wałdoch, Hajto, Mi. Żewłakow -
        Iwan, Kałużny, Świerczewski, Koźmiński - Olisadebe, Kryszałowicz i w zasadzie w
        pierwszej połowie nie przeprowadziła ŻADNEJ składnej AKCJI, po której mógłby
        paść gol. Zmiennicy praktycznie nic nie wnieśli (znamienne, że chyba najlepiej
        zaprezentował się Majdan), nasi napastnicy byli bardzo dobrze kryci przez
        szybkich Skośnookich. Taka jest REALNA SIŁA naszej drużyny i nie ma co płakać,
        ani rozdzierać szat.
        Sam AWANS do finałów jest wielkim SUKCESem! To przecież pierwszy raz po
        szesnastu latach - ścisła czołówka światowych reprezentacji i my w tej
        czołówce!
        To prawda, że na turnieju trzeba grać o pierwsze miejsce, chociaż ja bym wolał
        sformuowanie, że w każdym meczu trzeba GRAĆ O ZWYCIĘSTWO. A ile tych meczów
        będzie, to już się okaże w czasie mistrzostw.
        Jeśli miałbym dziś obstawiać, to myślę, że w grupie ZDOBĘDZIEMY jeden PUNKT -
        pewnie w ostatnim meczu o nic z Amerykanami. Wyjście z grupy byłoby moim
        zdaniem ogromnym sukcesem, ale pewnie ciężko będzie nam o zdobycze bramkowe w
        czasie finałów...
        • Gość: Crotalus Re: Też tak sądzę..... IP: *.pl 27.03.02, 21:47
          To wróżki z was, bo ja nic nie sądze. W mistrzostwach jest tak, że liczy się
          dyspozycja dnia i fart. Szczególnie w grupie.
          • Gość: LG Dyspozycja dnia.... IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 23:07
            Gość portalu: Crotalus napisał(a):

            > To wróżki z was, bo ja nic nie sądze. W mistrzostwach jest tak, że liczy się
            > dyspozycja dnia i fart. Szczególnie w grupie.

            ...i fart to moze mieć znaczenie kiedy grają równorzędni partnerzy Argentyna -
            Włochy, Hiszpania - Holandia, Anglia - Niemcy. Kiedy gra drużyna ze światowej
            ekstraklasy z takim outsiderem jak Polska to takie dyrdymały nie mają znaczena.
            Ograją nas ZAWSZE.

            • Gość: Crotalus Re: Dyspozycja dnia.... IP: *.pl 27.03.02, 23:13
              Mówię o grze w grupie, a nie o grze z Włochami, czy Argentyną.
              • Gość: LG Re: Dyspozycja dnia.... IP: *.acn.waw.pl 27.03.02, 23:50
                Gość portalu: Crotalus napisał(a):

                > Mówię o grze w grupie, a nie o grze z Włochami, czy Argentyną.


                Boję się, że wszystkie drużyny w grupie są od nas lepsze (nawet to niedoceniane
                przez Bońka USA.Widze jak gra amerykańka liga i jak grają drużyny młodzieżowe.
                Dziś przegrali z Niemcami 4:2 i to nieźle się stawiając. To na Polskę może być za
                dużo).Z przeciętniakami mamy 2-3 sytuacje bramkowe, z drużynami lepszymi nie mamy
                żadnej. Gra polskiej reprezentacji wygląda bardzo słabo.A Włochy czekają na nas
                (jeśli oczywiście awansujemy) w 1/16.
                • Gość: Crotalus Re: Dyspozycja dnia.... IP: *.pl 28.03.02, 00:02
                  A ja się nie boję, bo wiem że Ukraina, czy Norwegia mają dużo lepsze zespoły
                  niż USA, a tym bardziej Korea. Oni mieli Szewczenkę, Rebrova, czy Rise, albo
                  Solskjera, a i tak od nas dostali. Wystarczy się tylko znów spiąć. Zresztą
                  jestem pewien, że na Rumunię już się zepną.
                • Gość: Mysteric Re: Dyspozycja dnia.... IP: *.112.popsite.net 28.03.02, 01:31
                  Brak woli walki, ambicji, zacietosci, nie potrafia grysc trawy.

                  Socjalistyczna etyka pracy.

                  Slowem dno.
          • hi-hi 7 fartów 28.03.02, 00:56
            Gość portalu: Crotalus napisał(a):

            > To wróżki z was, bo ja nic nie sądze. W mistrzostwach jest tak, że liczy się
            > dyspozycja dnia i fart. Szczególnie w grupie.

            ---------
            Farta można mieć , pewnie

            ale aby dojść do finału
            to trzeba mieć 7 fartów pod rząd.
            Nie wierze w to !!

            hi-hi
            pzdr
            • Gość: wojtek Re: 7 fartów IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 03:17
              Zgoda,dzisiaj była z bieda z nędzą.Ale są też okoliczności łagodzące
              Na pewno na MŚ bardziej się zmobilizują,na wyjście z grupy jest realna
              szansa.Wtedy trafimy na Włochy i koniec marzeń,ale trzeba ustawić sobie choćby
              mały cel.
              Jeżeli przyjąć taki tok rozumowania jak większość tutaj to po co żyć? przecież
              niewielu ma prawdziwą satysfakcje z życia a o spełnieniu marzeń tym bardziejnie
              ma mowy,nie lepiej położyć się już teraz w trumnie bo przecież każdy kiedyś
              umrze
              • hi-hi Re: 7 fartów 28.03.02, 03:25
                Gość portalu: wojtek napisał(a):

                > Zgoda,dzisiaj była z bieda z nędzą.Ale są też okoliczności łagodzące
                > Na pewno na MŚ bardziej się zmobilizują,na wyjście z grupy jest realna
                > szansa.Wtedy trafimy na Włochy i koniec marzeń,ale trzeba ustawić sobie choćby
                > mały cel.
                > Jeżeli przyjąć taki tok rozumowania jak większość tutaj to po co żyć? przecież
                > niewielu ma prawdziwą satysfakcje z życia a o spełnieniu marzeń tym bardziejnie
                >
                > ma mowy,nie lepiej położyć się już teraz w trumnie bo przecież każdy kiedyś
                > umrze

                -------
                ale ja przeciez marze o tym\
                bysmy zostali mistrzami swiata

                tylko patrze realnie na to i wiem że naszym
                piłkarzom daleko daleko jeszcze do bycia najlepszym

                a to co robił towaszewski i tym drugim palantem
                jak oni ich usprawiedliwiali , o boże
                że polacy nie grają na max bo to mecz towarzyski
                a japończycy to niby co ?
                też nie grali na maxa no bo niby czemu ?

                jak zbodędą mistrzostwo to bede siebardziej cieszył od tych
                co dziś wierzą w to że bedziemy mistrzami
                bo to bedzie dla mnie najwiekszym zaskoczeniem

                ale dziś wiem że ich szanse na to wynoszą 1-2 %

                ;-)0

                hi-hi
                pzdr
    Pełna wersja