redakcja
27.03.02, 18:53
Polscy piłkarze w bardzo słabym stylu przegrali z Japonią 0:2. Czy to klęska
czy tylko wypadek przy pracy?
Czy powinniśmy przejmować się porażkami w towarzyskich spotkaniach?
A tym, że wyraźnie ustępowaliśmy Japończykom szybkością, techniką i taktyką?
Na jakich pozycjach byliśmy najsłabsi?
Trener Engel uspokaja, ale czy rzeczywiście na dwa miesiące przed mundialem nie
mamy się czym martwić?
Zapraszamy do dyskusji.