Gość: tomek Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 16:33 Miejmy nadzieję że trener Engel przestanie promować piłkarzy którzy naprawdę nie dają sobie delikatnie mówiąc rady.Pomijając że nic się tak naprawdę nie stało,bracie Żewłakow powinni sobie grać w tej swojej lidze gdzie są jak to powiada ich manager przyjaciel Engela super graczami. Dziwne jest też to iż Gazeta drukuje wypowiedzi braci którzy wychwalają się nawzajem. Aruś Bączek niech sobie pogrywa ale najlepiej w lidze podwórkowej.Miejmy nadzieję iż Engel nie jest do niego aż tak przywiązany. POLSKA MISTRZEM ŚWIATA I JUŻ !!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ace Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.astercity.net / 10.128.135.* 28.03.02, 18:54 Nie oczekujmy aby Polska grala piekna techniczna pilke jak Brazylia, Argentyna czy tez Portugalia. Nasi pilkarze nie sa tak wyszkoleni technicznie i nigdy nie beda. Jednak braki wynikajace z tego mozna nadrobic po przez zaangazowanie i walke na boisku przez 90 min. Tego w meczu z Japonia brakowalo. Mysle ze mimo wszystko powinnismy powalczyc na Mistrzostwach Swiata. Zespoly Portugali, Korei i USA sa wyzej notowane, ale wydaje mi sie ze awans z tej grupy byl by olbrzymim sukcesem. Odnosmie do skladu nie rozumiem dlaczego wszyscy zachwycaja sie nad Polska obrona. Przecierz tracimy stosunkowo sporo bramek (z Norwegia bylo 3:2, z Walia 2:1, z Ukraina 3:1) prawie w kazdym meczu tracilismy gole, a akcje przeciwnikow wywolywaly totalna panike w naszej obronie. Szansa na mundialu jest gra ofensywna. Grupa nie jest az tak silna, zeby nie mozna z niej bylo awansowac. Mysle ze nie jestesmy wcale slabsza druzyna, ale do awansu potrzeba super zaangazowania, walki i szczescia. Zobaczymy co wymysli Engel. Mysle ze bledem jest zamykanie tej kadry na 2 miesiace przed mistrzowstwami, zmniejsza to konkurencje w druzynie. Zobaczymy jak bedzie. pozdrv. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toya Przyszło otrzeźwienie . IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.17.1.* / *.router.trzebnica.net 29.03.02, 16:29 Już po meczach eliminacyjnych pisałem ,że Polska nie ma drużyny na miarę oczekiwań(w Onecie,WP.)Jednak dopiero teraz szersze grono osób realnie spojrzało na autentyczne umiejętności naszych zawodników.Po meczach np. z Armenią, Białorusią-wygrane po słabej grze, bramki strzelone po stałych fragmentach gry (przypadkowe)- przy okazji przejścia Świerczewskiego czy Kałużnego do zachodnich klubow pisałem ,że nie mamy przede wszystkim pomocnikow tj. zawodników potrafiących pokierować grą ,umieć stworzyć przewagę liczebną (sedno gry w piłkę nożną)czy to poprzez klepkę w trójkącie czy wygranie pojedynku 1x1 jak również tego,że aby wygrać grę o środek pola, to obroncy muszą nauczyć się wyprowadzać piłkę z obrony dołem a nie kopać jej na oślep do przodu.Jednak wowczas gdy to pisałem to znajdowali się tacy "znawcy " że odsyłali mnie do lekarza lub twierdzili ,że nie mam pojęcia o piłce.Jestem ciekaw co teraz mają do powiedzenia.Jedynym antidotum na ten problem powinna być zmiana trenera a wiedząc ,że Boniek i spółka tego nie uczynią, to nie ma co myśleć o jakikolwiek sukcesach na WM.Polscy piłkarze z kadry Engela to cieniasy i nie ma co sobie nimi glowy zawracać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woltron Otrzeźwienie (naprawde???) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 00:50 Milo sie krytykuje, prawda ??? Ale to ci pilkarze, czy jak ktos napisal "cienasy" wywalczyly awans do grona 32 najlepszych druzyn na globie ktore beda grac w czerwcu o najcenniejsze trofeum w swiecie pilkarskim. To ten trener odniosl jako pierwszy po szesnastu latach jakikolwiek znaczacy sukces. Przypomne ze nie udalo sie to bardziej znanym i miejacym lepsza prase trenerom. Co do zarzutow o "slaba grupe" to czy nazwanie tak Norwegi i Ukrainy w ten sposob nie jest troche na miejscu ??? Ze byli w dolku, nie grali na poziomie... o Anglikach w elminacjach do Euro 2000 tez tak pisano, ale to jednak wyspiarze awansowali do dalszych rozgrywek. Tym razem Polacy wygrali z wyzej notowanymi przeciwnikami i to oni beda biegac po boiskach Japonii i Korei. A co do zarzutu o nie wprowadzanie nowych piklarzy do kadry to prosze spojrzec na nazwisko Smolarka, Kosowskiego, czy tez Olisadebe. Za czyjej kadencji panowie ci weszli do kadry ? Bo zapewne nie za czasow Wojcika... A to ze ma pilkarzy na ktorych stawia... to jego swiete prawo. Przynajmniej tak dlugo jak reprezentacja odnosi sukcesy w elminacjach i meczach o cos. A ja sie ciesze ze zobacze, po raz pierwszy w swoim zyciu reprezentacje polski grajaca o cos wiecej niz pietruszke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mihal04 PORAŻKA NIC NIE OZNACZA IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:04 To tylko kolejne przydatne doświadczenie. Ale mogliby się bardziej starać (szczególnie jak lud płaci 300 zł za miejscówę-skandal!!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adax Re: TO PRZECHODZI LUDZKIE POJECIE IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.04.02, 15:05 JEZELI POLSKA REPREZENACJA NIE WYJDZIE Z GRUPY NA MISTRZOSTWACH SWIATA NIGDY WIECEJ NIE BEDE OGLADAL ICH ANI NA ZYWO ANI W TELEWIZJI PO CO WYDWAC PIEIADZE NA BILETY SKORO IM WIECEJ PLACA W KLUBACH ZAGRANICZNYCH NIZ W REPREZENTACJI TO PO CO GRAC W BARWACH NARODOWYCH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radzio Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:34 Srodowe popołudnie, kilka browarków... po trzecim znalazłem się cudownym sposobem w mrocznej rzeczywistości PRL. Gdzieś między późnym Messnerem a wczesnym Rakowskim. Majaczyly się trenerskie twarze Jezierski, Górski... Jak za dawnych lat mówię. Na boisku – klepisku porosłym z rzadka trawą a gdzieniegdzie mchem niemrawo gramoliło się kilku ludzików w białych koszulkach. Wokół grzęsawiska, na podniszczonych wilgocia trybunach porosłymi kiełkującym już tatarakiem, rozsiadł się szary tłum przetykany miejscami barwnym biało czerwonym ornamentem w postaci czap i cylindrów którym na widok tego co się działo na mokradle opadły z niemocy ronda. Atmosferę podgrzewał cudowny duet znawców sztuki piłkarskiej Tomaszewski – Szpakowski. Albo mi się pomyliło albo Szpakofski oskarżył Włochów o sabotaż na Camp Nou albo nawet Nou Camp (?). Podobno ukradli kawałek boiska Hiszpanom. Muszę to sprawdzić.Oni też chyba walnęli sobie po browarku bo gaworzyli o dupie Maryny i o wszystkim co tak właściwie nie miało znaczenia. Dyskusja nabrała rumieńców gdy któremuś z kibiców coś się pomyliło. Najpewniej w bramce ujrzał Hannavalda więc w chmielowym zwidzie nie zastanawiał się długo... Łuuuupppp!!!! Pociągnął Korsarzem Dudkowi po uchu. I Wtedy Jasiowi wyrwały się słowa zgoła nieparlamentarne: „O kurw........czeeeeee, przepraszam że się tak wyrażę......” Oj tam! Pomyślałem. Mógł już sobie ulżyć Bond polskiej Ekstraklasy. Tego przecie jeszcze nie było żeby Kurwa poleciala w eter. Reprezentacja jak za dawnych lat... Ty do mnie – ja do ciebie. Od czasu do czasu nawet do Japończyków. Kiedyś nawet Szpakofsky powiedzial że nie będzie komentował występów naszej drużyny. Zaraz zaraz.... toć to było za Strejlaua. Hmmm.... coś mi się poplątało i nie wiedziałem czy to już było czy dopiero będzie bo w grze nic się nie zmieniło. Z drugiej strony żałowałem że Szpak nie dotrzymał swojej obietnicy i dalej serwuje kwiatki w stylu „strzelił na wywiad...(na wiwat)” A chłopaki grały... oj grały aż serce z sentymentu się radwało. Dudek- pierwsza klasa. Tylko panowie „ To Dudek! On Jest z nami! I jego koledzy z reprezentacji.” Nie tylko w reklamie chipsow panowie. Nie tylko. Dalej Kłosek, Hajtek, Wałdek, szkoda gadać... dali dupci. Tylko tutaj można być spokojnym. Oni gdziś tam obijają się o dobre kluby choć Kłosek ostatnio nie robi nic. Ale to tylko sprawa rozruszania obolałych kulasów. Tragedia była na wysokości mojego czwartego browara. Albo śniłem albo wdizałem tam Świerszcza. Oj chyba mi się przewidziało mówię. No tak ale on ma zmiennika. No iwszedł Aro ...Aro jak wszedł na ojczystą murawę to odrazu wykosił kilku żółtków i dwa razy nie trafił nawet w bramkarza . Jak można pchać do repr. czowieka którego nie chciano w englisch druga liga? Hę? O co tu chodzi? Aro Bąk to zastępca naszego playmakera? Pan Engel raczy żartować chyba. A że innych nie ma ... a cóż ja na to poradzę. Znajdź Pan dziewuchę jakiemuś Nakacie, daj Pan polski paszport w łapę i jazda na trawę. Panie engel z takimi orłami jak Koźmiński czy Iwan to możemy grać z tymi co graliśmy. Ukraina 4:1 w plecy. Norwegi remisują z Tunezją. O czym my mówimy. I jeszcze szczęśliwy remis z Kamerunem. Jak oni ne grają albo wracają do Widzewów czy RKSÓW to o czym tu mówimy. A. Bąk – gra od kilku tygodni w grupie spadkowej. –SKANDAL Koźmiński – nie gra –SKANDAL Iwan – z ledwością znalazł niedawno klub – SKANDAL Karwan – nie grał a strzelenie bramki w lidze to nie to co Japończykom- SKANDAL Matysek – wiadomo – SKANDAL Kłos – nie gra- SKANDAL Hajto – kontuzje. Dwa mecze w korei i w trzecim nie zagra, ale ma zmienników. – PÓŁ SKANDALU Olisadebe – gra w kratę – 1/4 SKANDALU Reprezentację zapomniano wyposażyć we wkładki douszne – przeciwstrząsowe i kaski – SKANDAL RAZY DWA Echhhh. Panie Engel. Jak oni nie będą grać za dwa tygodnie to nie trzeba będzie zabierać do korei szczoteczek do zębów. Niech Pan ich nauczy biegać. Po 45 min paru wyglądało jak po saunie. Niech im Pan powie że piłki w środku pola nie można trzymać tak długo aż ją ktoś zabierze. Niech Pan nauczy ich tego ze po podaniu koledze piłki nie można stanąć w miejscu. Niech Pan im powie że nie wypada chłopu jak dąb przegrywać głowek z karakanem z Azji. A co ja Panu zresztą będę mowił. Pan dawno zmieniłby kilku Arów w tej reprezentacji.... No ale wybierać to pan nie masz z czego... bacikiem Panie Engel trzeba... Bacikiem... lellum pollelum. I z płaskiej czasem w żelowe koafiury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alex Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 193.0.117.* 29.03.02, 14:52 A może nie wszyscy zmiennicy w reprezentacji dorośli do niej. Może trzeba się zastanowić nad niektórymi kandydatami na wyjazd na mundial. Każdemu moga zdarzyć się słabsze mecze (Świerczewski, Koźmiński), ale niektórzy rozgrywają tylko słabe gry (jak A.Bąk). Z dublerów pokazał, że zasługuje na wyjazd do Korei i Japonii tylko Majdan. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arkadius Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 00:54 Może poprostu nie byli w takiej formie aby wygrać?. Napewno chcieli, ale fizycznie nie zdołali.Ja też bym chciał podnieśc 200 kg, bez odpowiedniego przygotowania możemy tylko pomarzyć o wyjściu z grupy. Z Azjatami mamy szanse wygrać kiedy wszyscy nasi piłkarze będą w życiowej formie fizycznej.Japończycy pokazali wysoką klasę. "Nakata". Brakuje nam takiego piłkarza w drużynie narodowej napewno. Czasami myslę, że gdybyśmy mieli to półfinał w turnieju mistrzowskim byłby w zasięgu. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
ellivia Re: Co oznacza porażka z Japonią? 29.03.02, 16:26 Jestesmy bardzo "optymistycznym" narodem, ale czy nie mozemy byc jeszcze bardziej optymistyczni ? :) Nie ma co sie martwic i rwac sobie wlosow z glowy. Tylko trenowac trenowac terenowac...A zresztą Japonczycy sa we wszystkim lepsi od Polakow. Produkuja lepsze telewizory i samochody wiec nic dziwnego ,ze i wyprodukowali lepszych pilkarzy ;-) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilek Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.wm.net 30.03.02, 16:25 Porażka z Japonią oddzwierciedla miejsce polskiej reprezentacij w szyku narodowych zespołów.po porażce z białorusią oraz japonią trener engel twierdzi iż potrzebne były te przegrane ale nie dał pograć zawodnikom którzy siedzieli w eliminacjach na ławce i napewno chcieli się pokazać przed polską publicznością.Moim zdaniem najlepiej dla polskiej reprezentacji byłoby gdyby selekcjonerem zosał jakis prawdziwy i dobry trener zagrzniczny dla którego byłoby bez róznicy czy ktoś gra w Wiśle,Poloni czy jakimś zagranicznym klubie.Niestey trener Engel nie zauważa młodych utalentowanych zawodników i nawet nie próbuje ich wdrożyć do reprezentacji,woli powołać takiego Matyska czy Iwana których nigdzie nie chcą zamiast chociażby dawać szanse Majdanowi czy innym równie dobrym bramkarzom.Można by naprawde znależć po kilku dobrych zawodników na każdą pozycje w reprezentacji ale najwidoczniej Engel uparł sie na co po niektórych zawodników którzy pokazali z w meczu z Japonią żenujący poziom,brak szybkościnp.Kryszałowicz czy Żewłakow.Z takimi zawodnikami nic nie zwojujemy na mistrzostwach pod znakiem zapytania jest nawet wyjście z grupy bo nasi grupowi rywale grają już w tej chwili na poziomie o wiele wyższym niż nasza reprezentacja także rodzi się pytanie czy awans do mistrzostw nie był przypadkiem i fartem bo trfiliśmy na naprawde słabą Norwegie zupełnie bez formy byli też ukraińcy a grający w miare równo białorusini nas ograli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.lynx.dialup.pol.co.uk 30.03.02, 20:47 Panowie. Ta porażka nie oznacza nic. Mialem przyjemnosc ogladac zespol Japonii grajacy w Confederation Cup i nie mialem zadnych watpliwosci ze Nasi nie maja duzych szans. Sa po prostu za slabi na Japonie. Ale Korea jest zespolem duzo slabszym i odpowiednio przygotowani i umotywowani Nasi moga z powodzeniem powalczyc. Trafilismy na bardzo slaba grupe w eliminacjach i wygralismy. Mamy bardzo slaba grupe na mistrzostwach i tez powinnismy wyjsc. A silny przeciwnik nam dowali i nie ma co robic z tego dramatu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KULFON KULFA IP: *.upc-b.chello.nl 01.04.02, 23:33 Kulfa co wy za pieldoly gadacie, guwno kulfa wietcie o pilce. Takim skladem pofinnismy kulfa jehac na mistrzostfa do tego vietnamu kulfa: Bako Cpun Terlecki (stwozy dobra atmosfere), Obronca Zewlakof(dobry), Szpakofski (duzo pierdoli, nich kieruje obrona), Dupio Tajner (utrzumuje forme) Citko (bo stzelil na wemblay), Arus Bak (kiler) , Zdebel(mistrz podania), Iwan (kondycja lepsza od Terleckiego na haj-u) Bachleda (bo sie umi wywracac, dobry sciagaccz karnych) Juskowiak (supersnajper) Trener: Smuda, Wojcik lub ten co macha ta flaga na Malysza...Najlepiej to wszyscy razem. To jest kurfa optymalny sklad na MS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dmw Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 212.160.250.* 04.04.02, 12:44 Na szczescie, chyba, nie dane bylo mi obejrzec tego meczu, ale uwazam, ze nie ma sie czym przejmowac. Nie oszukujmy sie nasi pilkarze nigdy nie grzeszyli ambicja w meczach o nic. To troche przykre ale taka jest prawda. Nie ma tez co sie oszukiwac, ze jestesmy tacy wspaniali. Niestety jestesmy jeszcze zwyklymi rzemieslnikami, a jeden Olisadebe wiosny nie czyni. Wracajac do tematu, uwazam, ze w Korei Polacy na pewno sie zmobilizuja i pokaza, ze wola walki , ambicja i przyslowiowym "gryzieniem trawy" mozna nadrobic braki techniczne i walczyc z najlepszym jak rowny z rownym. Wiec trzeba skonczyc z krytyka i poczekac do zakonczenia Mistrostw. Wtedy przyjdzie czas na rozliczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 04.04.02, 13:30 Oznacza tylko tyle, że jeżeli nie wprowadzimy do drużyny kilku zmian to zaczniemy te mistrzostwa tak jak Antoni Piechniczek w Hiszpanii. Kilka zmian jest koniecznych, a u wszechmądrego Engela nie widać nawet woli poszukania i przetestowania nowych wariantów i graczy. Kasa musi iść do tych, którzy wywalczyli awans. A potem? Zobaczymy. Pan Engel jest hazardzistą i to widać w jego postępowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tees Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 172.16.0.* 04.04.02, 16:13 olewusy nasi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trop Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 23:02 Porażka z Japonią potwierdziła moje dawne przekonanie,że jesteśmy słabi.Jeżeli weżmie się pod uwagę styl w jakim to nastąpiło to można powiedzieć,że jesteśmy bardzo słabi.Słabi są zawodnicy,słaby jest trener Engel.O tym,że tak jest myślą obie strony chociaż o tym nie mówią.Ta myśl paraliżuje zawodników w momencie rozpoczynania meczu, po kilku nieudanych zagraniacha,a szczególnie po utracie bramki.Jak wiadomo nerwy paraliżują rozum i w takiej sytuacji zawodnicy zapominają czego ich uczono przez wiele lat i co ustalono przed meczem.Jednym słowem zawodnicy spalają się psychicznie.Za ten stan należy winić zawodników,którzy nie pracują nad swoją psychiką,ale może w większym stopniu trenera i cały sztab szkoleniowo-medyczny.Przy doborze składu trener nie bierze pod uwagę odporności psychicznej zawodnika. Polscy zawodnicy mają bardzo małe kwalifikacje piłkarskie.Dowodem nato jest ich wycena na rynku transferowym.Dotyczy to wszystkich bez wyjątku.Jeżeli chodzi o talent to jest tu duże zróżnicowanie.Obok utaletowanych zawodników takich jak Dudek,Majdan,Oli,Smolarek,Kryszałowicz czy Hajto grają takie antytalety jak Kłos,Matysek,Juskowiak,A.Bąk czy Iwan,ktorzy do końca swojego żywota zostaną wyrobnikami.Ten pierwszy zawsze występuje jako 12 zawodnik przeciwnej drużyny.Niemal kazde jego podanie trafia do przeciwnika.Na eksperymenty i próby z takimi wyrobnikami szkoda czasu i pieniędzy.Tutaj trener Engel popełnia następny błąd.Więcej czasu i uwagi trener powinien poświęcać szkoleniu zawodników rokujących nadzieje na przyszłość,wtedy reprezentacja będzie grała coraz lepiej.Niestety tkwimy w miejscu,a inni nas wyprzedzają. Trener Engel jest bardzo skryty.Jego wypowiedzi po meczu na temat gry drużyny i poszczególnych zawodników są bardzo oględne i znaczą tyle co nic.Nie wiadomo,ktory zawodnik grał dobrze,a który żle i czy osiągnięto zamierzony cel.Stwierdzenie,że Oli często nie wykorzystuje dogodnych sytuacji jest wiadomością znaną każdemu widzowi.Mnie by interesowało dlaczego tak się dzieje i co Pan trener radzi Olemu,aby był skuteczniejszy.Zawodnicy nie wiedzą jak strzelać do bramki,którą nogą i w który róg w zależności od pozycji,co zrobić aby nie strzelić świecy z 5m itd.Jeżeli zawodnicy o tym wiedzą,ale zapominają to obowiązkiem trenera jest im ciągłe przypominanie tego abecadła i ćwiczenie tego.Matołów należy eliminować. Uważam,że Pan Engel jest słabym fachowcem bo jego podopieczni w większości grają jak nowicjusze,robią elementarne błędy i nie czynią żadnych postępów.Myślę,że byłbym lepszym trenerem niż Pan Engel bo za moich czasów grano dużo mądrzej,skuteczniej i ładniej,a za dużo mniejsze pieniądze. Reprezentacji nie wróżę sukcesów pod dowództwem Pana Engela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 09.04.02, 16:10 Gratuluję analizy. Jest w niej sedno, ale tylko ze sportowegi punktu widzenia. A co ze stroną ekonomiczną? Po co dopuszczać do "kasy" misiów, które nie są wtajemniczone? Wygralismy eliminacje? Tak. To pula jest nasza. A co po MŚ jak odejdzie Engel, a my zdecydujemy się na dożywocie w klubach? Potop. A co nas to obchodzi? Nic bo my zrobilismy wynik i zabraliśmy kasę. Co bedzie w eliminacjach ME? Niech się martwią frajerzy. Tylko z jednym sie nie zgadzam. Uważam, że Engel to naprawdę niezły fachwiec. Fakt, że bez Olisadebe nie byłoby żadnego awansu jest niepodważalny. Ale widziałem naprawdę dużo doskonałych spotkach w wykonaniu drużyn prze niego trenowanych (Legia, Polonia, reprezentacja). To nie przypadek. Szkoda tylko, że nie robi nic aby nawet spróbować poprawić poziom sportowy drużyny narodowej poprzez wyeliminowanie drewniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nochal Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 18:42 Ze swoimi pilkarzami jest sie nie tylko na dobre, ale tez na zle. Nie ma sensu wyladowywac na nich wscieklosci tylko dlatego, ze nie poszedl im jeden mecz. Trudno: bylo, minelo, teraz czeka nas mecz z Rumunia, a potem mistrzostwa. Mam nadzieje, ze prawdziwi kibice beda wtedy z nasza reprezentacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 10.04.02, 09:01 Co dla kibica, który chciałby aby jego druzyna osiągnęła jak najlepszy wynik oznacza sformułowanie "swoi piłkarze". Ja naprawdę nie napisałem tego z wściekłości. Kibic darzy szacunkiem drużynę. Także i tylko wtedy kiedy ta druzyna się rozwija poprzez selekcję najlepszych graczy. Ostatnie 6 miesięcy to po prostu brak selekcji. To zaprzeczenie sportu i nikt przy zdrowych zmysłach nie może tego co się dzieje nie dostrzegać, a tym bardziej odnosić się to tego z entuzjazmm. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś