Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Co oznacza porażka z Japonią?

      • Gość: tomek Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 16:33
        Miejmy nadzieję że trener Engel przestanie promować piłkarzy którzy naprawdę
        nie dają sobie delikatnie mówiąc rady.Pomijając że nic się tak naprawdę nie
        stało,bracie Żewłakow powinni sobie grać w tej swojej lidze gdzie są jak to
        powiada ich manager przyjaciel Engela super graczami. Dziwne jest też to iż
        Gazeta drukuje wypowiedzi braci którzy wychwalają się nawzajem. Aruś Bączek
        niech sobie pogrywa ale najlepiej w lidze podwórkowej.Miejmy nadzieję iż Engel
        nie jest do niego aż tak przywiązany. POLSKA MISTRZEM ŚWIATA I JUŻ !!!!!
      • Gość: Ace Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.astercity.net / 10.128.135.* 28.03.02, 18:54
        Nie oczekujmy aby Polska grala piekna techniczna pilke jak Brazylia, Argentyna
        czy tez Portugalia. Nasi pilkarze nie sa tak wyszkoleni technicznie i nigdy nie
        beda. Jednak braki wynikajace z tego mozna nadrobic po przez zaangazowanie i
        walke na boisku przez 90 min. Tego w meczu z Japonia brakowalo. Mysle ze mimo
        wszystko powinnismy powalczyc na Mistrzostwach Swiata. Zespoly Portugali, Korei
        i USA sa wyzej notowane, ale wydaje mi sie ze awans z tej grupy byl by
        olbrzymim sukcesem. Odnosmie do skladu nie rozumiem dlaczego wszyscy zachwycaja
        sie nad Polska obrona. Przecierz tracimy stosunkowo sporo bramek (z Norwegia
        bylo 3:2, z Walia 2:1, z Ukraina 3:1) prawie w kazdym meczu tracilismy gole, a
        akcje przeciwnikow wywolywaly totalna panike w naszej obronie. Szansa na
        mundialu jest gra ofensywna. Grupa nie jest az tak silna, zeby nie mozna z niej
        bylo awansowac. Mysle ze nie jestesmy wcale slabsza druzyna, ale do awansu
        potrzeba super zaangazowania, walki i szczescia. Zobaczymy co wymysli Engel.
        Mysle ze bledem jest zamykanie tej kadry na 2 miesiace przed mistrzowstwami,
        zmniejsza to konkurencje w druzynie. Zobaczymy jak bedzie. pozdrv.
        • Gość: Toya Przyszło otrzeźwienie . IP: *.w3cache.trzebnica.net / 10.17.1.* / *.router.trzebnica.net 29.03.02, 16:29
          Już po meczach eliminacyjnych pisałem ,że Polska nie ma drużyny na miarę
          oczekiwań(w Onecie,WP.)Jednak dopiero teraz szersze grono osób realnie
          spojrzało na autentyczne umiejętności naszych zawodników.Po meczach np. z
          Armenią, Białorusią-wygrane po słabej grze, bramki strzelone po stałych
          fragmentach gry (przypadkowe)- przy okazji przejścia Świerczewskiego czy
          Kałużnego do zachodnich klubow pisałem ,że nie mamy przede wszystkim pomocnikow
          tj. zawodników potrafiących pokierować grą ,umieć stworzyć przewagę liczebną
          (sedno gry w piłkę nożną)czy to poprzez klepkę w trójkącie czy wygranie
          pojedynku 1x1 jak również tego,że aby wygrać grę o środek pola, to obroncy
          muszą nauczyć się wyprowadzać piłkę z obrony dołem a nie kopać jej na oślep do
          przodu.Jednak wowczas gdy to pisałem to znajdowali się tacy "znawcy " że
          odsyłali mnie do
          lekarza lub twierdzili ,że nie mam pojęcia o piłce.Jestem ciekaw co teraz mają
          do powiedzenia.Jedynym antidotum na ten problem powinna być zmiana trenera a
          wiedząc ,że Boniek i spółka tego nie uczynią, to nie ma co myśleć o
          jakikolwiek sukcesach na WM.Polscy piłkarze z kadry Engela to cieniasy i nie ma
          co sobie nimi glowy zawracać.
          • Gość: woltron Otrzeźwienie (naprawde???) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 00:50
            Milo sie krytykuje, prawda ??? Ale to ci pilkarze, czy jak ktos
            napisal "cienasy" wywalczyly awans do grona 32 najlepszych druzyn na globie
            ktore beda grac w czerwcu o najcenniejsze trofeum w swiecie pilkarskim.
            To ten trener odniosl jako pierwszy po szesnastu latach jakikolwiek znaczacy
            sukces. Przypomne ze nie udalo sie to bardziej znanym i miejacym lepsza prase
            trenerom.
            Co do zarzutow o "slaba grupe" to czy nazwanie tak Norwegi i Ukrainy w ten
            sposob nie jest troche na miejscu ??? Ze byli w dolku, nie grali na poziomie...
            o Anglikach w elminacjach do Euro 2000 tez tak pisano, ale to jednak wyspiarze
            awansowali do dalszych rozgrywek. Tym razem Polacy wygrali z wyzej notowanymi
            przeciwnikami i to oni beda biegac po boiskach Japonii i Korei.
            A co do zarzutu o nie wprowadzanie nowych piklarzy do kadry to prosze spojrzec
            na nazwisko Smolarka, Kosowskiego, czy tez Olisadebe. Za czyjej kadencji
            panowie ci weszli do kadry ? Bo zapewne nie za czasow Wojcika... A to ze ma
            pilkarzy na ktorych stawia... to jego swiete prawo. Przynajmniej tak dlugo jak
            reprezentacja odnosi sukcesy w elminacjach i meczach o cos.
            A ja sie ciesze ze zobacze, po raz pierwszy w swoim zyciu reprezentacje polski
            grajaca o cos wiecej niz pietruszke.
      • Gość: Mihal04 PORAŻKA NIC NIE OZNACZA IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:04
        To tylko kolejne przydatne doświadczenie. Ale mogliby się bardziej starać
        (szczególnie jak lud płaci 300 zł za miejscówę-skandal!!!)
        • Gość: adax Re: TO PRZECHODZI LUDZKIE POJECIE IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.04.02, 15:05
          JEZELI POLSKA REPREZENACJA NIE WYJDZIE Z GRUPY NA MISTRZOSTWACH SWIATA NIGDY
          WIECEJ NIE BEDE OGLADAL ICH ANI NA ZYWO ANI W TELEWIZJI PO CO WYDWAC PIEIADZE
          NA BILETY SKORO IM WIECEJ PLACA W KLUBACH ZAGRANICZNYCH NIZ W REPREZENTACJI TO
          PO CO GRAC W BARWACH NARODOWYCH
      • Gość: radzio Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 20:34
        Srodowe popołudnie, kilka browarków... po trzecim znalazłem się cudownym
        sposobem w mrocznej rzeczywistości PRL. Gdzieś między późnym Messnerem a
        wczesnym Rakowskim. Majaczyly się trenerskie twarze Jezierski, Górski... Jak za
        dawnych lat mówię. Na boisku – klepisku porosłym z rzadka trawą a gdzieniegdzie
        mchem niemrawo gramoliło się kilku ludzików w białych koszulkach. Wokół
        grzęsawiska, na podniszczonych wilgocia trybunach porosłymi kiełkującym już
        tatarakiem, rozsiadł się szary tłum przetykany miejscami barwnym biało
        czerwonym ornamentem w postaci czap i cylindrów którym na widok tego co się
        działo na mokradle opadły z niemocy ronda. Atmosferę podgrzewał cudowny duet
        znawców sztuki piłkarskiej Tomaszewski – Szpakowski. Albo mi się pomyliło albo
        Szpakofski oskarżył Włochów o sabotaż na Camp Nou albo nawet Nou Camp (?).
        Podobno ukradli kawałek boiska Hiszpanom. Muszę to sprawdzić.Oni też chyba
        walnęli sobie po browarku bo gaworzyli o dupie Maryny i o wszystkim co tak
        właściwie nie miało znaczenia. Dyskusja nabrała rumieńców gdy któremuś z
        kibiców coś się pomyliło. Najpewniej w bramce ujrzał Hannavalda więc w
        chmielowym zwidzie nie zastanawiał się długo... Łuuuupppp!!!! Pociągnął
        Korsarzem Dudkowi po uchu. I Wtedy Jasiowi wyrwały się słowa zgoła
        nieparlamentarne: „O kurw........czeeeeee, przepraszam że się tak wyrażę......”
        Oj tam! Pomyślałem. Mógł już sobie ulżyć Bond polskiej Ekstraklasy. Tego
        przecie jeszcze nie było żeby Kurwa poleciala w eter.
        Reprezentacja jak za dawnych lat... Ty do mnie – ja do ciebie. Od czasu do
        czasu nawet do Japończyków. Kiedyś nawet Szpakofsky powiedzial że nie będzie
        komentował występów naszej drużyny. Zaraz zaraz.... toć to było za Strejlaua.
        Hmmm.... coś mi się poplątało i nie wiedziałem czy to już było czy dopiero
        będzie bo w grze nic się nie zmieniło. Z drugiej strony żałowałem że Szpak nie
        dotrzymał swojej obietnicy i dalej serwuje kwiatki w stylu „strzelił na
        wywiad...(na wiwat)” A chłopaki grały... oj grały aż serce z sentymentu się
        radwało. Dudek- pierwsza klasa. Tylko panowie „ To Dudek! On Jest z nami! I
        jego koledzy z reprezentacji.” Nie tylko w reklamie chipsow panowie. Nie tylko.
        Dalej Kłosek, Hajtek, Wałdek, szkoda gadać... dali dupci. Tylko tutaj można być
        spokojnym. Oni gdziś tam obijają się o dobre kluby choć Kłosek ostatnio nie
        robi nic. Ale to tylko sprawa rozruszania obolałych kulasów. Tragedia była na
        wysokości mojego czwartego browara. Albo śniłem albo wdizałem tam Świerszcza.
        Oj chyba mi się przewidziało mówię. No tak ale on ma zmiennika. No iwszedł
        Aro ...Aro jak wszedł na ojczystą murawę to odrazu wykosił kilku żółtków i dwa
        razy nie trafił nawet w bramkarza . Jak można pchać do repr. czowieka którego
        nie chciano w englisch druga liga? Hę? O co tu chodzi? Aro Bąk to zastępca
        naszego playmakera? Pan Engel raczy żartować chyba. A że innych nie ma ... a
        cóż ja na to poradzę. Znajdź Pan dziewuchę jakiemuś Nakacie, daj Pan polski
        paszport w łapę i jazda na trawę. Panie engel z takimi orłami jak Koźmiński czy
        Iwan to możemy grać z tymi co graliśmy. Ukraina 4:1 w plecy. Norwegi remisują z
        Tunezją. O czym my mówimy. I jeszcze szczęśliwy remis z Kamerunem. Jak oni ne
        grają albo wracają do Widzewów czy RKSÓW to o czym tu mówimy.
        A. Bąk – gra od kilku tygodni w grupie spadkowej. –SKANDAL
        Koźmiński – nie gra –SKANDAL
        Iwan – z ledwością znalazł niedawno klub – SKANDAL
        Karwan – nie grał a strzelenie bramki w lidze to nie to co Japończykom- SKANDAL
        Matysek – wiadomo – SKANDAL
        Kłos – nie gra- SKANDAL
        Hajto – kontuzje. Dwa mecze w korei i w trzecim nie zagra, ale ma zmienników. –
        PÓŁ SKANDALU
        Olisadebe – gra w kratę – 1/4 SKANDALU
        Reprezentację zapomniano wyposażyć we wkładki douszne – przeciwstrząsowe i
        kaski – SKANDAL RAZY DWA
        Echhhh. Panie Engel. Jak oni nie będą grać za dwa tygodnie to nie trzeba będzie
        zabierać do korei szczoteczek do zębów. Niech Pan ich nauczy biegać. Po 45 min
        paru wyglądało jak po saunie. Niech im Pan powie że piłki w środku pola nie
        można trzymać tak długo aż ją ktoś zabierze. Niech Pan nauczy ich tego ze po
        podaniu koledze piłki nie można stanąć w miejscu.
        Niech Pan im powie że nie wypada chłopu jak dąb przegrywać głowek z karakanem z
        Azji. A co ja Panu zresztą będę mowił. Pan dawno zmieniłby kilku Arów w tej
        reprezentacji.... No ale wybierać to pan nie masz z czego... bacikiem Panie
        Engel trzeba... Bacikiem... lellum pollelum. I z płaskiej czasem w żelowe
        koafiury.
      • Gość: Alex Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 193.0.117.* 29.03.02, 14:52
        A może nie wszyscy zmiennicy w reprezentacji dorośli do niej. Może trzeba się
        zastanowić nad niektórymi kandydatami na wyjazd na mundial. Każdemu moga
        zdarzyć się słabsze mecze (Świerczewski, Koźmiński), ale niektórzy rozgrywają
        tylko słabe gry (jak A.Bąk). Z dublerów pokazał, że zasługuje na wyjazd do
        Korei i Japonii tylko Majdan.
        • Gość: arkadius Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 00:54

          Może poprostu nie byli w takiej formie aby wygrać?. Napewno chcieli,
          ale fizycznie nie zdołali.Ja też bym chciał podnieśc 200 kg,
          bez odpowiedniego przygotowania możemy tylko pomarzyć o wyjściu z grupy.
          Z Azjatami mamy szanse wygrać kiedy wszyscy nasi piłkarze będą w życiowej
          formie fizycznej.Japończycy pokazali wysoką klasę. "Nakata". Brakuje nam
          takiego piłkarza w drużynie narodowej napewno. Czasami myslę, że gdybyśmy mieli
          to półfinał w turnieju mistrzowskim byłby w zasięgu. Szkoda.
      • ellivia Re: Co oznacza porażka z Japonią? 29.03.02, 16:26
        Jestesmy bardzo "optymistycznym" narodem, ale czy nie mozemy byc jeszcze bardziej
        optymistyczni ? :)
        Nie ma co sie martwic i rwac sobie wlosow z glowy. Tylko trenowac trenowac
        terenowac...A zresztą Japonczycy sa we wszystkim lepsi od Polakow. Produkuja
        lepsze telewizory i samochody wiec nic dziwnego ,ze i wyprodukowali lepszych
        pilkarzy ;-)
        pozdr.
      • Gość: wilek Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.wm.net 30.03.02, 16:25
        Porażka z Japonią oddzwierciedla miejsce polskiej reprezentacij w szyku
        narodowych zespołów.po porażce z białorusią oraz japonią trener engel twierdzi
        iż potrzebne były te przegrane ale nie dał pograć zawodnikom którzy siedzieli w
        eliminacjach na ławce i napewno chcieli się pokazać przed polską
        publicznością.Moim zdaniem najlepiej dla polskiej reprezentacji byłoby gdyby
        selekcjonerem zosał jakis prawdziwy i dobry trener zagrzniczny dla którego
        byłoby bez róznicy czy ktoś gra w Wiśle,Poloni czy jakimś zagranicznym
        klubie.Niestey trener Engel nie zauważa młodych utalentowanych zawodników i
        nawet nie próbuje ich wdrożyć do reprezentacji,woli powołać takiego Matyska czy
        Iwana których nigdzie nie chcą zamiast chociażby dawać szanse Majdanowi czy
        innym równie dobrym bramkarzom.Można by naprawde znależć po kilku dobrych
        zawodników na każdą pozycje w reprezentacji ale najwidoczniej Engel uparł sie
        na co po niektórych zawodników którzy pokazali z w meczu z Japonią żenujący
        poziom,brak szybkościnp.Kryszałowicz czy Żewłakow.Z takimi zawodnikami nic nie
        zwojujemy na mistrzostwach pod znakiem zapytania jest nawet wyjście z grupy bo
        nasi grupowi rywale grają już w tej chwili na poziomie o wiele wyższym niż
        nasza reprezentacja także rodzi się pytanie czy awans do mistrzostw nie był
        przypadkiem i fartem bo trfiliśmy na naprawde słabą Norwegie zupełnie bez formy
        byli też ukraińcy a grający w miare równo białorusini nas ograli!
      • Gość: mike Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.lynx.dialup.pol.co.uk 30.03.02, 20:47
        Panowie. Ta porażka nie oznacza nic. Mialem przyjemnosc ogladac zespol Japonii
        grajacy w Confederation Cup i nie mialem zadnych watpliwosci ze Nasi nie maja
        duzych szans. Sa po prostu za slabi na Japonie. Ale Korea jest zespolem duzo
        slabszym i odpowiednio przygotowani i umotywowani Nasi moga z powodzeniem
        powalczyc. Trafilismy na bardzo slaba grupe w eliminacjach i wygralismy. Mamy
        bardzo slaba grupe na mistrzostwach i tez powinnismy wyjsc. A silny przeciwnik
        nam dowali i nie ma co robic z tego dramatu.
        • Gość: KULFON KULFA IP: *.upc-b.chello.nl 01.04.02, 23:33
          Kulfa co wy za pieldoly gadacie, guwno kulfa wietcie o pilce. Takim skladem
          pofinnismy kulfa jehac na mistrzostfa do tego vietnamu kulfa:

          Bako

          Cpun Terlecki (stwozy dobra atmosfere), Obronca Zewlakof(dobry), Szpakofski
          (duzo pierdoli, nich kieruje obrona), Dupio Tajner (utrzumuje forme)

          Citko (bo stzelil na wemblay), Arus Bak (kiler) , Zdebel(mistrz podania), Iwan
          (kondycja lepsza od Terleckiego na haj-u)

          Bachleda (bo sie umi wywracac, dobry sciagaccz karnych) Juskowiak (supersnajper)

          Trener: Smuda, Wojcik lub ten co macha ta flaga na Malysza...Najlepiej to
          wszyscy razem.

          To jest kurfa optymalny sklad na MS


      • Gość: dmw Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 212.160.250.* 04.04.02, 12:44
        Na szczescie, chyba, nie dane bylo mi obejrzec tego meczu, ale uwazam, ze nie ma
        sie czym przejmowac. Nie oszukujmy sie nasi pilkarze nigdy nie grzeszyli ambicja
        w meczach o nic. To troche przykre ale taka jest prawda. Nie ma tez co sie
        oszukiwac, ze jestesmy tacy wspaniali. Niestety jestesmy jeszcze zwyklymi
        rzemieslnikami, a jeden Olisadebe wiosny nie czyni. Wracajac do tematu, uwazam,
        ze w Korei Polacy na pewno sie zmobilizuja i pokaza, ze wola walki , ambicja i
        przyslowiowym "gryzieniem trawy" mozna nadrobic braki techniczne i walczyc z
        najlepszym jak rowny z rownym. Wiec trzeba skonczyc z krytyka i poczekac do
        zakonczenia Mistrostw. Wtedy przyjdzie czas na rozliczenia.
      • Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 04.04.02, 13:30
        Oznacza tylko tyle, że jeżeli nie wprowadzimy do drużyny kilku zmian to
        zaczniemy te mistrzostwa tak jak Antoni Piechniczek w Hiszpanii. Kilka zmian
        jest koniecznych, a u wszechmądrego Engela nie widać nawet woli poszukania i
        przetestowania nowych wariantów i graczy. Kasa musi iść do tych, którzy
        wywalczyli awans. A potem? Zobaczymy. Pan Engel jest hazardzistą i to widać w
        jego postępowaniu.
      • Gość: tees Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: 172.16.0.* 04.04.02, 16:13
        olewusy nasi
      • Gość: trop Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 23:02

        Porażka z Japonią potwierdziła moje dawne przekonanie,że jesteśmy
        słabi.Jeżeli weżmie się pod uwagę styl w jakim to nastąpiło to można
        powiedzieć,że jesteśmy bardzo słabi.Słabi są zawodnicy,słaby jest trener
        Engel.O tym,że tak jest myślą obie strony chociaż o tym nie mówią.Ta myśl
        paraliżuje zawodników w momencie rozpoczynania meczu, po kilku nieudanych
        zagraniacha,a szczególnie po utracie bramki.Jak wiadomo nerwy paraliżują rozum
        i w takiej sytuacji zawodnicy zapominają czego ich uczono przez wiele lat i co
        ustalono przed meczem.Jednym słowem zawodnicy spalają się psychicznie.Za ten
        stan należy winić zawodników,którzy nie pracują nad swoją psychiką,ale może w
        większym stopniu trenera i cały sztab szkoleniowo-medyczny.Przy doborze składu
        trener nie bierze pod uwagę odporności psychicznej zawodnika.
        Polscy zawodnicy mają bardzo małe kwalifikacje piłkarskie.Dowodem nato jest
        ich wycena na rynku transferowym.Dotyczy to wszystkich bez wyjątku.Jeżeli
        chodzi o talent to jest tu duże zróżnicowanie.Obok utaletowanych zawodników
        takich jak Dudek,Majdan,Oli,Smolarek,Kryszałowicz czy Hajto grają takie
        antytalety jak Kłos,Matysek,Juskowiak,A.Bąk czy Iwan,ktorzy do końca swojego
        żywota zostaną wyrobnikami.Ten pierwszy zawsze występuje jako 12 zawodnik
        przeciwnej drużyny.Niemal kazde jego podanie trafia do przeciwnika.Na
        eksperymenty i próby z takimi wyrobnikami szkoda czasu i pieniędzy.Tutaj trener
        Engel popełnia następny błąd.Więcej czasu i uwagi trener powinien poświęcać
        szkoleniu zawodników rokujących nadzieje na przyszłość,wtedy reprezentacja
        będzie grała coraz lepiej.Niestety tkwimy w miejscu,a inni nas wyprzedzają.
        Trener Engel jest bardzo skryty.Jego wypowiedzi po meczu na temat gry
        drużyny i poszczególnych zawodników są bardzo oględne i znaczą tyle co nic.Nie
        wiadomo,ktory zawodnik grał dobrze,a który żle i czy osiągnięto zamierzony
        cel.Stwierdzenie,że Oli często nie wykorzystuje dogodnych sytuacji jest
        wiadomością znaną każdemu widzowi.Mnie by interesowało dlaczego tak się dzieje
        i co Pan trener radzi Olemu,aby był skuteczniejszy.Zawodnicy nie wiedzą jak
        strzelać do bramki,którą nogą i w który róg w zależności od pozycji,co zrobić
        aby nie strzelić świecy z 5m itd.Jeżeli zawodnicy o tym wiedzą,ale zapominają
        to obowiązkiem trenera jest im ciągłe przypominanie tego abecadła i ćwiczenie
        tego.Matołów należy eliminować.
        Uważam,że Pan Engel jest słabym fachowcem bo jego podopieczni w większości
        grają jak nowicjusze,robią elementarne błędy i nie czynią żadnych
        postępów.Myślę,że byłbym lepszym trenerem niż Pan Engel bo za moich czasów
        grano dużo mądrzej,skuteczniej i ładniej,a za dużo mniejsze pieniądze.
        Reprezentacji nie wróżę sukcesów pod dowództwem Pana Engela.
        • Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 09.04.02, 16:10
          Gratuluję analizy.
          Jest w niej sedno, ale tylko ze sportowegi punktu widzenia. A co ze stroną
          ekonomiczną? Po co dopuszczać do "kasy" misiów, które nie są wtajemniczone?
          Wygralismy eliminacje? Tak. To pula jest nasza. A co po MŚ jak odejdzie Engel,
          a my zdecydujemy się na dożywocie w klubach? Potop. A co nas to obchodzi? Nic
          bo my zrobilismy wynik i zabraliśmy kasę. Co bedzie w eliminacjach ME? Niech
          się martwią frajerzy.
          Tylko z jednym sie nie zgadzam. Uważam, że Engel to naprawdę niezły fachwiec.
          Fakt, że bez Olisadebe nie byłoby żadnego awansu jest niepodważalny. Ale
          widziałem naprawdę dużo doskonałych spotkach w wykonaniu drużyn prze niego
          trenowanych (Legia, Polonia, reprezentacja). To nie przypadek. Szkoda tylko, że
          nie robi nic aby nawet spróbować poprawić poziom sportowy drużyny narodowej
          poprzez wyeliminowanie drewniaków.
          • Gość: Nochal Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 18:42
            Ze swoimi pilkarzami jest sie nie tylko na dobre, ale tez na zle. Nie ma sensu
            wyladowywac na nich wscieklosci tylko dlatego, ze nie poszedl im jeden mecz.
            Trudno: bylo, minelo, teraz czeka nas mecz z Rumunia, a potem mistrzostwa. Mam
            nadzieje, ze prawdziwi kibice beda wtedy z nasza reprezentacja.
            • Gość: sławekp Re: Co oznacza porażka z Japonią? IP: *.eds.com 10.04.02, 09:01
              Co dla kibica, który chciałby aby jego druzyna osiągnęła jak najlepszy wynik
              oznacza sformułowanie "swoi piłkarze". Ja naprawdę nie napisałem tego z
              wściekłości. Kibic darzy szacunkiem drużynę. Także i tylko wtedy kiedy ta
              druzyna się rozwija poprzez selekcję najlepszych graczy. Ostatnie 6 miesięcy to
              po prostu brak selekcji. To zaprzeczenie sportu i nikt przy zdrowych zmysłach
              nie może tego co się dzieje nie dostrzegać, a tym bardziej odnosić się to tego
              z entuzjazmm.
              Pozdrawiam
    Pełna wersja