Gość: Wojtek
IP: *.riv-dyn.charterpipeline.net
27.03.02, 19:18
Najpierw był stadion w Łodzi. Japończycy otwierali usta ze zdziwienia (i to nie
tylko dlatego że taki mają zwyczaj). Potem był mecz. O kibicach szkoda mówić.
Nie dość, że nie dopingowali swojej drużyny (przyszło kilka tysięcy) to jeszcze
chcieli pozbawić drużyne jej najmocniejszego punktu. CO ZA PIER....LONY SAPER
NA TEJ WIDOWNI!! No i gra. Piłkarze zapomnieli kompletnie tego czego nauczyli
się przez ostatnie dwa lata. Amnezja! Ani jednej sytuacji z której mógłby paść
gol. Trener Engel robił dobrą minę do złej gry. Mówił że porażka była
potrzebna. Przed meczem to samo mówił o zwycięstwie - że z psychologicznego
punktu potrzebne. Mówił też że bedziemy walczyć, ale o tym chyba piłkarze
zapomnieli. Po pierwsze nie docenili przeciwnika a po drugie po prostu nie
chciało im się grać w zwykłym meczy towarzyskim. To jednak nie nowość, mecze
towarzyskie reprezentacji są zawsze nudne. Moim zdaniem to brak
profesjonalizmu. No i stało się 0:2 (a to i tak dobry wynik na taką grę), jeśli
nic się nie zmieni to zaoszczędźmy na wyjeżdzie na mundial i zmodernizujmy
stadion widzewa. Może taki wniosek należy wyciągnąć???