Gość: meduza
IP: 209.114.223.*
30.03.02, 19:22
Przyznam że już przed sezonem słyszałem plotki jakoby w zamian za wymuszone
przegrywanie w poprzednim maksymalnie przekręconym sezonie w tym mistrza miała
dostać Legia. Co prawda przekręty co wszyscy wiemy dotyczyły głównie walki o
utrzymanie, ale popularna była też opinia że Wisła miała mieć mistrza, ale się
podkładała różnym ekipom więc jej potencjalni rywale też mieli przegrywać.
Trochę byłem zdziwiony tym, że stołeczny klub nie dokonuje wzmocnień w przerwie
między rundami, więc dopiero wtedy sobie tą plotkę przypomniałem. I teraz co
się dzieje? Wisła remisuje u siebie z jakimiś leszczami? To samo Polonia, zero
walki o zwycięstwo na GKS oraz u siebie z Ruchem. Mecz Amiki trwa ale będzie
remis lub nawet goście wygrają. Legia ma mieć mistrza i tyle, inni się
podkładają bo tak zostało ustalone. Możliwe że gdyby Legia wygrała w
Katowicach, mecze wygraliby także jej rywale. Tak się jednak nie stało...
Teraz pewnie wpiszą się kibice Legii że jakiś debil opluwa ich klub. Tylko że
ja tak naprawdę nie piszę o niej a o jej rywalach do mistrzostwa. Dlaczego
zgodzili się na taki układ? Żenada, do kurwy nędzy!