Gość: Jacek IP: *.client.comcast.net 13.09.04, 17:58 To co Roger zrobil z Hewittem jest niesamowite. Ktos grajacy w tenisa wie ze to wielka sprawa .Panowie dziennikarze Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: pytelzet Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 18:11 To prawda. Ja myślę, że Hewitt ogromnie traci przez swą straszną nerwowość. Popatrzcie na niego. Kiedy nie gra cały czas to poprawia sobie koszulkę, to łańcuszek, a to czapeczkę i jeśli jest czas to po całym tym rytuale powtarza wszystko od początku. Twierdzę że puki nie opanuje tych "przyruchów" nie da sobie rady z Federerem który mi z kolei przypomina w swym stoickim spokoju Bjoerna Borga (czy ktoś pamięta takiego szwedzkiego tenisistę)? Mimo że nie lubię oglądać Hewitta (wolę po stokroć Federera czy Agassiego) życzę mu więcej spokoju w grze. Myślę że mu to dobrze zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 19:28 widzisz, wlasnie dzieki tej "nerwowosci" Hewitt jest tu gdzie jest, czyli praktycznie na szczycie. Moim zdaniem to jego styl i dzieki niemu istnieje. Jesli chodzi o Fediego, to wczorajszy tenis byl najlepszym tenisem jaki w zyciu widzialem. Naprawde, Fedi to zawodnik KOMPLETNY (moglby ew. czesciej trafiac pierwszy serwis:)). On umie wszystko, Serwis lepszy niz roddick(ktory jest moim ulubiencem, ale niestety z Fedim nie ma szans), przy siatce gra lepiej niz Tim, returny al'a Agassi, regularnosc niespotykana (pierwszy set - Hewitt wygra 5!!!! punktow!!!!!), no i ten fenomenalny atak z forehandu... To jest wielki MISTRZ... Modlic sie, zeby nie zlapal kontuzji, to w przyszlym roku wygra wszystko (juz jest na tyle mocny psych., cze to nie bedzie dla niego problem - w odroznieniu od Samprasa gra wysmienicie na maczce, tylko psychika go blokowala na Rolandzie). Juz nawet Nalbi go nie powstrzyma. Podsumowujac, Fedi wyprzedza epoke. Choc moglby zmienic fryz;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytelzet Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:38 Trzymam zakład że Hewitt nie sięgnie szczytów w przyszłym roku. Przypomnę się za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaka Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 00:08 co rozumiesz przez szczyty?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilson sister Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 00:45 Pierwsza 10 The Race: Federer-najwiekszy talent od 10 lat, boskie ciało, troche mi działa na nerwy (nie wiem właściwie czemu), no ale na grę przyjemnie patrzeć >>Roddick- bum,bum,bum (nuda), troche mu brakuje...inteligencji >> Hewitt- szczwany lis (jak mawia pan Karol Stopa), jego słabości są jego atutami..nie wiem jak to robi, ale podziwiam..no i uwielbiam ten jego opentańczy wzrok >>Carlos Moya- nie skad się wziął na 4 miejscu (tu powinienn byc Ferrero!)..szkoła hiszpańska ma jednak w sobie jakąś moc >> Coria-współczuję mu z dwóch względów: z powodu jego twarzy i finału French Open >> Henman- wygląda jak przerośnięta mysz, nosi okropne stroje adidasa, a mimo to wzbudza sympatię...no i miło od czasu do czasu popatrzeć na taktykę serve&voley >> Gaudio-:))))musze sie uśmiechnąć, zdecydowanie najsłabszy w tym gronie, RG 2004 to było kuriozum..no ale słodki jest..i tak się cieszył.. >>Agasi- szcunek, za wszystko co zrobił kiedykolwiek, a przede wszystkim za klasę >> Safin -marnuje się chłopak, dobrego psychoterapełty mu trzeba, lubię go oglądać czasem, ale nie za często >>Grosjean- co mogę napisać o nim...podskakuje dużo przy foreheandach...10 miejsce to myślę szczyt jego możliwości... Pete był tylko jeden!A nasza nowa wschodząca gwiada musi jeszcze 10 lat popracować, żeby móc sie z nim porównywać (mimo,że ich jedyny pojedynek wygrał młody Federer..hmmm, może to jednak jakiś znak..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilson Sister Re: Federer liderem "Champions Race" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 00:57 Pierwsza 10 The Race: Federer-najwiekszy talent od 10 lat, boskie ciało, troche mi działa na nerwy (nie wiem właściwie czemu), no ale na grę przyjemnie patrzeć >>Roddick- bum,bum,bum (nuda), troche mu brakuje...inteligencji >> Hewitt- szczwany lis (jak mawia pan Karol Stopa), jego słabości są jego atutami..nie wiem jak to robi, ale podziwiam..no i uwielbiam ten jego opentańczy wzrok >>Carlos Moya- nie skad się wziął na 4 miejscu (tu powinienn byc Ferrero!)..szkoła hiszpańska ma jednak w sobie jakąś moc >> Coria-współczuję mu z dwóch względów: z powodu jego twarzy i finału French Open >> Henman- wygląda jak przerośnięta mysz, nosi okropne stroje adidasa, a mimo to wzbudza sympatię...no i miło od czasu do czasu popatrzeć na taktykę serve&voley >> Gaudio-:))))musze sie uśmiechnąć, zdecydowanie najsłabszy w tym gronie, RG 2004 to było kuriozum..no ale słodki jest..i tak się cieszył.. >>Agasi- szcunek, za wszystko co zrobił kiedykolwiek, a przede wszystkim za klasę >> Safin -marnuje się chłopak, dobrego psychoterapełty mu trzeba, lubię go oglądać czasem, ale nie za często >>Grosjean- co mogę napisać o nim...podskakuje dużo przy foreheandach...10 miejsce to myślę szczyt jego możliwości... Pete był tylko jeden!A nasza nowa wschodząca gwiada musi jeszcze 10 lat popracować, żeby móc sie z nim porównywać (mimo,że ich jedyny pojedynek wygrał młody Federer..hmmm, może to jednak jakiś znak..) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boo a Pech Agassiego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 01:03 to był jedyny zawodnik który urwał Fediemu dwa sety w tym turnieju. nie moge odzałować, ża Andre nie był z drugiej strony drabinki, mysle ze o finał by powalczył. moja ogólna refleksja jest taka, ze dzis jest niewielu mistrzów. lata 90te to był wypas: drugi oddech beckera, sampras, agassi. giganci dyscypliny, kilkanascie lat na korcie i pełno sukcesów. połowa dzisiejszej czołówki to jedno-dwu letni mistrzowie, potem koniec. a moze tylko idealizuje przeszłosc? w tym kontekscie 34 letni agassi walczący i ogrywający tych rycerzyków, to zjawisko które zapiera dech w piersiach. az żałuję ze mnie nie stać na KIE ;) wielki szacunek! Odpowiedz Link Zgłoś