Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Jak nasi grali w Wiedniu

    IP: *.acn.waw.pl 10.10.04, 13:11
    Witam!
    Otwieram wątek(czego prawie nigdy nie robię), który już dawno powinien być
    otwarty, jak grali? No więc grali z wielkim zaangażowaniem, ten stary
    troszeczkę może przyrdzewiały trzon sprawił, że zobaczyłem drużynę walczącą!
    Były emocje, była dramaturgia, była wielka radość! Chłopaki dzięki! Warto
    było czekać!
    Teraz po kolei. Dudek świetny, na początku niepewna interwencja "na słupek"
    jakby przysnął(nierozgrzany?), później tylko dobrze, brawo!
    Baszczyński, kryzys pod koniec pierwszej połowy, bałem się kondycję w drugiej
    ale okazało się, że niepotrzebnie, były błędy ale podjął walkę nie zawiódł!
    Hajto i Bąk mocno cofnięci ale solidni, dobra gra.
    Zając przyzwoity występ nie zawiódł, ma szybkość, zasługuje na kadrę.
    Mila poprawił kondycję doceniam to ale dalej beznadziejna szybkość, która
    mnie szalenie martwi bo nie wiem czy da się to poprawić, słaby fizycznie ale
    była ambicja na pewno nie zawiódł.
    Kałużny niezły ,solidny dobry pomysł z tym postawieniem na starych, może już
    nie ta forma ale mają charakterki, na boisku walka "na śmierć".
    Krzynówek pracował za dwóch o Rząsie będzie na końcu, miał momenty przytkania
    ale przytrzymywał piłkę jako jedyny nie boi się tego, bardzo ważny dla tej
    drużyny.
    Rasiak raczej absorbował, mieszał niż stwarzał nie najlepszy występ ale nie
    mam wątpliwości, że powinien być w kadrze.
    Żurawski życiowy mecz, ciągle poszukuje swojego miejsca ale było go dużo,
    wzorowa kondycja!!! i przy jego szybkości oczekuje jeszcze odważniejszej gry
    coś w rodzaju Figo więcej pojedynków 1 na 1, żeby stwarzać przewagę, nie
    zniechęcać się przegranymi pojedynkami, bo nastepne na pewno wygrasz, troszkę
    twardziej w odbiorze ale świetny występ, brawo Maciek!
    Kosowski, Kamil nie mogę na to patrzeć, taki utalentowany chłopak, wojownik
    przez to, że nie gra, kłopoty w operowaniu piłką, zagubienie ale jest
    charyzma w każdym meczu asysta i to jaka! Kamil wracaj do Polski! I nie do
    Wisły tylko do Legii!!! W tej drużynie bez gwiazd, będziesz mega gwiazdą i
    będziesz grał dla najlepszej publiczności w kraju! A mądrala Walter niech
    wykłada pieniądze!
    Frankowski, no jak nie kochać tego chłopaka, przez moment niewidoczny, potem
    dwie akcje i dwie bramki!(jedna po faulu na nim).Franuś jesteś boski!
    Radomski też dwie akcje...przemilczę.
    Rząsa to mam nadzieję pożegnanie z reprezentacją! No nie może, nawet w tak
    średniej reprezentacji jak Polska, grać facet, który udaje grę! Kryje
    skrzydłowego z odległości 10m! Przegrywa z kretesem większość pojedynków,
    symuluje urazy tworzy się dziura a on leży sobie...no nie! Jeśli już
    kompletnie nie ma kto grać, niech gra lewy mistrza Polski, chyba Maciek
    Stolarczyk lepiej by zagrał?!
    No i na koniec Brożek do kadry, silny ,dzielny ma charakter, jest w formie!
    Ciekawe jak grałby w środku? Przecież dalej nie mamy środkowego, może niech
    Pan Janas pojedzie do Zdebela i my też się do niego przekonajmy. Facet, który
    gra cały sezon w Budeslidze musi być dobry!
    Brawo drużyna, jest Święto!
    Pozdrawiam.
      • Gość: majrix Re: Jak nasi grali w Wiedniu IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 10.10.04, 13:17
        A ja na miejscu Janasa zachowałbym się tak. Po mam nadzieję zwycięstwie w
        Cardiff złożyłbym nieodwołalną rezygnację. Zostawiłbym super sytuację wyjściową
        dla następcy. Odejście byłoby z klasą, nie po klęsce a po sukcesach. Tylko czy
        Paweł doceni mój pomysł? Wątpię, i temu uważam niestety że odejdzie jak wszyscy
        nasi selekcjonerzy w niesławie.
        • Gość: Kosa Re: Jak nasi grali w Wiedniu IP: *.acn.waw.pl 10.10.04, 13:31
          > A ja na miejscu Janasa zachowałbym się tak. Po mam nadzieję zwycięstwie w
          > Cardiff złożyłbym nieodwołalną rezygnację. Zostawiłbym super sytuację
          wyjściową

          Ciekawy pomysł, ale co to załatwi? Tak jak w Legii, odchodzi świetny trener ze
          wspaniałym bilansem 30zw. 10rem. 5por. razem z meczami pucharowymi i co bez
          zmian w składzie będą lepiej grać?
          Kochany to nie trener reprezentacji jest problemem, tylko brak realizmu,
          niezdrowe ambicje! Ale Twój pomysł jest intrygujący w ogóle na to nie wpadłem!
          Engel doradza Janasowi...uspokaja sytuację...czyżby? Ale to dużej klasy facet,
          bez kalkulacji też by to zrobił! Bo reprezentacja to świetość! Każdy,kto w tym
          siedzi rozumie to! Ale z Walią to wygrają? Na tacy nie będzie.
          Pozdrawiam.
        • Gość: mk Re: Jak nasi grali w Wiedniu IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 14:26
          Engel powinien też zrezygnować przed mundialem, zaraz po tej porażce z
          Białorusia, kiedy nie wiadomo dlaczego wystawił pierwszy, skacowany skład.
          Już wtedy było widać, że nie wie co robi.
      • a.adas Re: Jak nasi grali w Wiedniu 10.10.04, 13:40
        Dudek - wyciągniete dwie setki, trochę zabrakło szczęścia przy bramce
        Rząsa - kto mówi, ze lepszy od Żewłakowa? W każdym przeplata dobre zagranie
        katastrofalnymi. Tylo kto w zamian, Kaczorowski czy Stolarczyk?
        Bąk i Hajto - rzadko przekraczali linię środkową, solidni, ale gdyby nie Dudek
        mogłobyby być różnie
        Krzynówek - nie tak widowiskowy jak w Leverkusen (reprezentacja to jednak
        niższy poziom i gorsi partnerzy, niestety), ale jak zawsze swoje zrobił. No i
        ten wolny...
        Kałużny - zawsze mu piłka spadnie pod nogi i gooooool. Engel ma rację, to
        zupełnie inna klasa niż Lewy itd. Mniej gadania, więcej grania Taaaaaaato -
        świetnie czyści, a i potrafi rzucić piłkę na trzydzieści metrów.
        Mila - walczy, biega i co z tego? Nie wiem, sam Mila nie wie co ma robić na
        boisku, czy trenerzy mu nie chcą powiedzieć? Mniej wywrotek niż poprzednio.
        Zając - świetny w defensywie (lepszy o Kosowskiego), dostawał jednak mało
        podań, jeden nieudany rajd do linii (czy nie powinien być korner?) i jedna
        dobra piłka rzucona bodaj Żurawskiemu - zbyt mało. Jednak powinien zagrać w
        pierwszym składzie z Walią.
        Żurawski - niewidoczny :) a poważnie - pracował jak Kucharski w Korei...
        zawodnik nr. 9.5 ????
        Rasiak - powołać Trybańskiego!!! Żal patrzeć jak Rasiak rozmienia się na
        drobne - wykorzystywany jedynie przy długich wykopach Dudka. A jak człowiek
        przypomni sobie podania do Niedzielana rok temu...
        Kosowski - cień piłkarza sprzed dwóch lat, nie radzi sobie po prawej stronie -
        plus kapitalne podanie do Franka, ale z lewej strony
        Frankowski - niewidoczny:) - góra pięć kontaktów z piłką, asysta (był karny?) i
        bramka (znajdźcie mi w Polsce piłkarza potrafiacego huknąć z obu nóg)
        Radomski- ...

        Poza Rasiakiem nie zmieniałbym składu na Walię. Tylko Włodarczyk czy Frankowski?
        Franek ma grać, ale czy zawsze w pierwszym składzie?
        • a.adas Baszczyński mi się zgubił 10.10.04, 13:42
          zrobił co mial z tyłu, mało widoczny w ataku
          • Gość: , Re: Baszczyński mi się zgubił IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 14:19
            Zdebel!
            Namówcie go, żeby wrócił!
            Może za Engela nie sprawdził się, ale miał wtedy słabszy okres poza tym mało
            szans dostał.
            Na pewno byłby lepszy od Lewandowskiego i Mili
    Pełna wersja