Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Żelazko na złom ponownie!!!

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 10:57
    No bo takiego steku bzdur jaki zaserwował pan Witek we wczorajszych
    kontrowersjach to ja juz dawno nie słyszałem. Ja już nie wiem czy on to robi
    specjalnie czy rzeczywiście tak mysli. Jeśli to drugie - a jest człowiekiem
    odpowiedzialnym za ocenianie sędziów w PZPN - to mnie juz nic na ligowych
    boiskach nie zdziwi. pzdr.
      • Gość: sardo Re: Żelazko na złom ponownie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 11:52
        Jak sam się pultał, to jeszcze można było wytrzymać ale duet z Mielcarskim to
        katastrofa. Przejada mi się ta Liga+.
        • Gość: yeti Re: Żelazko na złom ponownie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:01
          Program jak program. Na tle TVP i tak jest rewelacyjny. Tyle tylko że zamiast
          powaznej, merytorycznej dyskusji zaczyna sie tam robić kabaret. Smokowski i
          Twarowski widząc co się dzieje jeszcze podpuszczają Witolda a ten łyka wszystko
          jak młody rekin. W sumie wystarczy zmienić tytuł na " Kontrowersje na wesoło'
          i byłoby ok. Martwi mnie tylko fakt że Witold swoje spostrzeżenia może
          przenosić na grunt swojej pracy w PZPN. pzdr.
          • Gość: Porter To wcale nie jest śmieszne! IP: 213.241.56.* 18.10.04, 14:13
            Oglądałem dwa mecze ostatniej kolejki: Legia - Groclin i Odra - Wisła. Obydwaj
            sędziowie popełnili niesamowitą ilość błędów. Przy czym nie chodzi mi o
            drukowanie, tylko o zwykłą niefachowość. W meczu Legii sędzia powinien
            podyktować conajmniej dwa (a może i trzy) karne za zapasy w obydwu polach
            karnych, wyrzucić z boiska Vraniesa (za danie w pysk Sokołowskiemu) i Magierę
            (za wślizg w nogi od tyłu), pokazać żółtą kartkę Sokołowskiemu I za sumulki,
            Kriżanacowi za łapanie przeciwników rękami przy każdej okazji. Nie można
            powiedzieć, że sędzia skrzywdził którąś ze stron, ale popsuł widowisko.
            W meczu Odra - Wisła sędzia podyktował dwa karne z kapelusza, przerwał bramkową
            akcję Odry, nie pokazał żółtej kartki Żurawskiemu i Rockiemu za symulki, nie
            pokazał czerwonej kartki Majdanowi za kopnięcie przeciwnika bez piłki. Również
            nikomu nie sprzyjał, ale popsuł widowisko.
            Do dupy z takim sędziowaniem i z komentatorską pląsawicą świętego Wita.
            Żurawski zrobił typową jaskółkę, nawet nie zahaczył o bramkarza. Stolarczyk
            musiałby się zdemarterializować, żeby przeciwnik na niego nie wpadł. A Wit
            kombinuje. Że może jednak karny, bo coś tam... Słuchać się tego nie da.
            • Gość: yeti Re: To wcale nie jest śmieszne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 14:26
              Zgadzam się, tyle ze o ile sędzia może być niefachowy i sie pomylic bo przecież
              nie ma powtórek to człowiek który go ocenia i ma do dyspozycji magnetowid chyba
              powinien widzieć co się dzieje. Tymczasem Witek patrząc na 15 powtórkę opowiada
              kocoboły. BTW co do karnego za faul na Żurawskim to w sędzia mógł się na to
              nabrać co w jakimś stopniu go rozgrzesza. Co do faulu Stolarczyka to ja już nie
              wiem co on tam zobaczył. Może chciał "oddać" karnego Odrze.pzdr.
              • Gość: Porter Syndrom kopania w stół... IP: 213.241.56.* 18.10.04, 15:12
                ...czyli, jak ten Maciej ślicznie upadł. ŻADEN sędzia nie mógł się nabrać na
                symulkę Macieja, bo Maciej upadł tak, jakby bramkarz zahaczył jego prawą nogę,
                a bramkarza miał z lewej. Każdy normalny sędzia pokazałby żółtą Maciejowi, a
                potem nie czuł się zobowiązany, żeby karać Wisłę za wygłupy Macieja dyktując
                kolejny niesłuszny karny, tym razem dla Odry! Przecież to Rocki wpieprzył się
                na Stolarczyka, uprzednio kopnąwszy piłkę byle gdzie do przodu, bez żadnych
                szans dojścia do niej. BTW, czy wiesz, że ta jedenastka, to był pierwszy
                odgwizdany faul zawodnika Wisły w tym meczu? To była parodia sędziowania.

                A parodią komentarza sportowego były zachwyty nad sprytem Macieja, bo to
                naprawde nie było wcale sprytne, nie mówiąc już o tym, że nie było też
                eleganckie, ani fair. Na całym świecie za takie zagrywki pokazuje się żółte
                kartki, traktując je (zagrania, nie kartki), jako oszustwo. I, jak można się
                przekonać, takich zagrań jest coraz mniej, a jeszcze niedawno stanowiły istną
                plagę. Jeśli można było się czymś zachwycać w grze Macieja, to np. iedealną
                asystą przy bramce Zieńczuka, albo pięknym rajdem w końcówce pierwszej połowy
                (tym w stronę bramki przeciwnika, a nie tym w stronę własnej bramki, zakończonym
                wolnym pośrednim dla Odry). Na ten temat powiedziano po zdaniu, a o genialnej
                jaskółce - chyba z pięć osób piało z zachwytu. A jak wolno Żurawskiemu, to
                jutro spróbują tego kolejni napastnicy. Już wczoraj Rocki wykonał zbliżony
                manewr.
                Co do syndromu kopania w stół, to swego czasu Kornel Makuszyński opisał cielęcy
                zachwyt Adasia panną Wandzią, twierdząc, że gdyby pannie przyszło ni z tego
                kopać w stół, to Adaś pomyślałby "jak ona ślicznie kopie w stół". Można by
                rzec, że czego by Maciej nie zrobił, wzbudzi aplauz gromady klakierów i
                pieczeniarzy, niesłusznie uważających się za dziennikarzy sportowych. Zabrakło
                mi tylko twierdzenia, że Maciej jest tak wielkim sportowcem, że jak już w
                ferworze walki dał się ponieść i odstawił symulkę, to karnego strzelił
                specjalnie tak, żeby Pawełek obronił.
                • Gość: w Re: Syndrom kopania w stół... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:29
                  Porter, ty chyba nigdy nie napisałeś dobrze o Żurawskim,zawsze sie do czegoś
                  przypieprzysz,wymyslasz jakieś niestworzone teorie na jego temat.Symulował
                  faul,to fakt,ale nikogo nie prał po pysku,nie deptał,nie kopał.Taka jest
                  piłka,Odra i tak byla gorsza,nikt im nie wyrządził krzywdy
                  • Gość: Porter Re: Syndrom kopania w stół... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 21:33
                    Co to znaczy "Wisła i tak była lepsza"? Czy to usprawiedliwia takie zagrania?
                    Co do pisania dobrze o Żurawskim, to ma on dosyć piewców. Wczoraj miał dwie
                    piękne akcje, ale komentatorzy woleli zachwycać się jego sprytem. A dla mnie to
                    jest naruszenie fair play, a nie spryt.
    Pełna wersja