Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i spo...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 04:47
    No i co autor chce udowodnic tym artykulem? Te wyrwane z kontekstu zdania
    niestety nie moga byc wiarygodnym zrodlem wiedzy o tym jak pracuje komisja
    ds. sportu. A taka wydaje sie byc intencja autora - pokazac jakie to sa
    obiboki co za nasze pieniadze w godzinach pracy umawiaja sie na meczyki etc..
    Tylko ciekaw jestem czy ktorykolwiek z panow dziennikarzy rozmawia w pracy
    WYLACZNIE o pracy. Jesli taki jest to nalezaloby go zwolnic bo to normalne
    zachowanie czlowieka nie jest.
    Podsumowujac, chce powiedziec ze sposob w jaki dziennikarze GW (i innych
    mediow tez) staraja sie udowodnic ze w Polsce wszystko jest do d... i nic sie
    tu nigdy nie uda, jest ewidentnym manipulowaniem w celu wywolania negatywnych
    emocji u czytelnikow.
      • Gość: wera jaki autor ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:20
        taki artykuł ( to chyba za duże słowo!)
      • Gość: jarząbek Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: 217.97.135.* 25.10.04, 08:39
        Moi przedmówcy, panowie posłowie, prosze się tak nie denerwować. Ja tez uważam,
        ze powinno byc jak na Białorusi albo Rosji. Cholerne pismaki siedzą sobie w
        redakcji, nudzą się i szukaja taniej sensacji, kiedy wy, gracie sobie z nami
        wszystkimi w ping-ponga.
      • Gość: Poinformowany Kulej, Lato itd. won z sejmu i senatu-0 dla sportu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:40
        Wera, widać, że pojęcia nie masz, jak wygląda polski sport, kto nim psudo-
        rządzi itd. Niestety, mamy tu republikę leśnych dziadków tkwiąca w komunie, i
        ten artykuł mnie nie zaskoczył, nie zdziwił ani nie zażenował bo to jet
        prawdziwy obraz. Szkoda, że nie wiesz, jak to wygląda w związkach i klubach -
        pewnie też być chrzaniła jakieś farmazony o wyrywaniu z kontekstu. Polski sport
        = łubudubu z Misia.
        A te ogólniki, które dodajesz na końcu to sobie schowaj, bo ani nie czas ani
        nie miejsce.
        • Gość: zulus Re: Kulej, Lato itd. won z sejmu i senatu-0 dla s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:07
          Skoro rzadzą takie leśne dziadki, to kto ich wybiera? Przecież wybór prezesa
          należy do tzw. zatroskanego środowiska sportowego.
      • Gość: Marek To jest jakś zbieranina imbecyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:50
        Ręce opadają, jak się to czyta. Oni są po prostu niedorozwinięci. Wykreślenie
        budowy sal (nie jestem w z tych miast, o któych mowa) to tylko dowód na poziom
        intelektualny tych kretynów.
      • Gość: ZIBI ZAUWAŻCIE, PROSZĘ ŻE TEN DEBILIZM DOTYCZY IP: 81.15.212.* 25.10.04, 11:37
        W RÓWNYM STOPNIU PRZEDSTAWICIELI WSZYSTKICH PARTYJEK (PRZYNAJMNIEJ
        WAŻNIEJSZYCH), A ZA UDZIAŁ W "PRACACH" KOMISJI SEJMOWYCH CI SZLACHETNI MĘŻOWIE
        OTRZYMUJĄ DODATKOWĄ I TO NIEMAŁĄ KASĘ. ROZPĘDZIĆ TĄ CAŁĄ HOŁOTĘ, NIEZALEŻNIE
        OD "BARWY"!!!!
      • Gość: beza Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 14:20
        Zgadzam się, że jest to kolejna manipulacja Gazety Wybiórczej. Tym bardziej
        kłamliwa, ze hale nie zostały wykreślone i pod dwie z nich połozono juz kamien
        węgielny.
        • Gość: ok Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.do.pl / *.generacja.pl 25.10.04, 14:44
          Gość: kk napisał: >>>>No i co autor chce udowodnic tym artykulem? Te wyrwane
          z kontekstu zdania niestety nie moga byc wiarygodnym zrodlem wiedzy o tym jak
          pracuje komisja ds. sportu. <<<<

          Co wy bredzicie?!
          Nie widzicie, że komisja ta zachowuje się jak grupa idiotów, zdziecinniałych,
          ględzących o bzdurach, mijajacych się z problemem błaznów!!!

          Choćby to były słowa wyrwane z kontekstu - takie dyskusje w komisji sejmowej,
          fakt, że tak skretyniałe zdania w niej padają kompletnie ja dyskredytują!!!!

          Przecież to cyrk na kółkach - ludzie niepoważni, niekompetentni lub leniwi
          umysłowo!!
          • Gość: ok BANDA IMBECYLI IP: *.do.pl / *.generacja.pl 25.10.04, 14:53
          • Gość: beza Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:04
            Istnieje chyba jeszcze (choć nie w Wybiórczej) rzetelność w przedstawianiu
            faktów, np. hale nigdy nie były wykreślone na rzecz jakiegoś Domu Sportu, co
            sugeruje autor. Wszystko można zmanipulować i zinterpretować tak, aby udowodnić
            stawiana tezę (a za parlamentarzystami akurat nie przepadam, niemniej jednak
            uczciwość powinna obowiązywac nawet wobec tych, których sie nie lubi).
            • Gość: mroweczka Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 25.10.04, 17:50
              Kiedy przed ok. 15 laty pracowalem w Londynie na budowie ( White City ) , moj
              pracodawca - uroczy byly lyzwiarz szybki na lodzie z Zakopanego - Marek ,
              opowiadal o jednym z jego b. pracownikow - niejakim Kuleju Jerzym . Oczywiscie
              zgodnosc z pierwowzorem zupelnie przypadkowa. Otoz tenze Kulej Jerzy ,
              poruszony faktem wykorzystywania pracujacych " na czarno " Polakow chcial
              zalozyc Zwiazek Zawodowy chroniacy ww. robotnikow . Logika porazajaca juz
              wtedy , teraz widze rozwinela sie po latach w glowie pana posla Jerzego
              Kuleja . Niewatpliwie nie mozna byc bezkarnie bitym w glowe i korpus przez
              lata , nawet bedac mistrzem olimpijskim ( chyle czola ) . Jak widac , barwy
              klubowe CWKS Legia i partyjne - to juz wiadomo , nie maja zadnego
              znaczenia , bo pozostali kretyni zwani poslami , niestety za nasze pieniadze
              leja na nas z gory i nie wyglada , zeby mialo to przelozenie na strone prawa
              czy lewa.
              Zycze szczescia Panowie Poslowie . Dla Was zawsze sala , basen , pole golfowe
              sie znajdzie .
              • Gość: P-77 Re: są gorsze komisje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 18:08
                Może warto aby np. Adam Wajrak zajął się komisją ochrony środowiska kierowaną
                przez posła Filipka z Samoobrony.
                Rekomendując go Stanisław Łyżwiński powiedział "to dobry kolega", następnie
                posłowie zadali kandydatowi szczegółowe pytania - na żadne nie potrafił
                odpowiedzieć.
                A ze środowiskiem naturalnym jest chyba jeszcze gorzej ze sportem.
              • Gość: spiderman Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.spsk1.pl / *.amg.gda.pl 26.10.04, 00:57
                Dobry czlowieku ! Posel Kulej Jerzy i Lato Grzegorz , to Nasze Legendy , o
                ktorym wszyscy majacy wiecej niz 40 lat pamietamy . Szkoda tylko , ze Im
                odbilo na stare lata . Pal licho , ze z listy komuchow , a le czemu w ogole ?
                Wiem , ze jest wolnosc , tylko , czemu dolaczac do grona hohsztaplerow,
                nierobow , kanciarzy podatkowych. To , ze Pan Kulej Jerzy nie majac
                zrozumienia istoty zwiaku zawodowego , chcial go zakladac , to pikus , ale po
                co wali glupa w sejmie? Wydaje mi sie , ze wiem . Dla kasy , tak jak i pan
                Sebastian Florek . Tacy poslowie , jak i kraj . Co zrobic . Panowie Mistrzowie
                sportu _ wstuydzcie sie , bo rozmieniliscie na drobne Wasz dorobek . I za
                ile ? Czy za tych kilka groszy warto bylo kumac sie z tymi oszustami ( w
                wiekszosc ) . A swoja droga , to pyszny pomysl . Zalozyc zz. nielegalnych
                pracownikow.
                Gratulacje
          • Gość: trener Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 25.10.04, 18:38
            Nie zgadzam się. Takie słowa wyrwane z kontekstu o niczym nie świadczą. Każde
            najbardziej poważne gremium w Polsce czasem mówi o mniej poważnych rzeczach.
            Byłem kiedyś na obradach Rady Miejskiej Wrocławia w której w przerwie między
            rozpatrywaniem protestów wobec planów zagspodarowania przestrzennego radni
            poważnie dyskutowali o jakosci pierogów w barze. Nikogo to nie oburzyło, nawet
            dziennikarzy którzy znudzeni obradami właśnie je jedli. Jestem pewien, że w
            czasie np. obrad rządu kobietom i nie tylko składa się życzenia imieninowe. I to
            też pewnie by wielu oburzało. Nie zmienia to faktu, że obrady powaznych organów
            są śmiertelne nudne i zamieszczenie ich byłoby dla gazety zabójstwem, bo
            interesowałoby garstkę ludzi - cóż więc prostszego niż zamiescić parę kwiatków i
            oburzyć czytelników korzystając z tego, że każde posiedzenie Sejmu jest
            stenografowane. Redaktor poszedł na łatwiznę. A co złego jest że paru facetów w
            średnim wieku wykazuje jakąs aktywność ruchową, szczególnie z przedstawicielami
            innych państw? Sport bardziej zbliza ludzi niż jakieś nudne negocjacje, wiem, bo
            widzę ile ludzi np. z jednej branży czy zawodu wspólnie uprawia sport żeby się
            spotykac na korcie czy boisku i w ten sposób podtrzymywać kontakty czy załatwiać
            interesy.
            Autorowi wydaje się, że pewne tematy obrad to głupoty - że takie LZSy w kujawsko
            pomorskim to jakiś wsiowy problem. Pewnie chciałby, żeby członkowie komisji
            opowiadali sobie o Wiśle i jego kochanej Legii, żeby nie posądzić ich o mówienie
            o pierdołach i pewnie 90% czytelników się z nimi zgodzi. Może też powinni liczyć
            celne podania do przodu i do tyłu jak red. Wołowski?
            A ciekawe skąd ci pierwszoligowcy biorą piłkarzy? Najlepszy polski piłkarz-
            Krzynówek - LZS Chrzanowice, Żuraw - LZS Ostrówek, z którego przeszedł do LZS
            Rychłocice, Klimek - LZS Unia Susz, Szczypkowski - LZS Stronie Śląskie,
            dzisiejsi trenerzy: Nawałka LZS Lubawa, Wieczorek LZS Syrynia. To tylko nazwiska
            które mi od razu wyskoczyły w wyszukiwarce. To może to jest jednak ważne? Skoro
            tak to nie mam powodu traktować poważnie tego artykułu.
            • Gość: kk Dzieki, wlasnie o to mi chodzilo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 00:33
              Fajnie ze ktos zrozumial o co mi chodzilo w moim poscie (tym 1-szym).
              Zapoczatkowujac dyskusje, chodzilo mi o to zeby zwrocic uwage na sposob
              przedstawienia sprawy przez dziennikarzy GW. Zdania powyrywane z kontekstu, w
              dodatku zebrane na przestrzeni miesiecy, nie sa rzetelnym przedstawieniem
              sytuacji.
              Mam wrazenie ze jedynym zadaniem dziennikarzy sportowych jest udowadnianie w
              kolko ze wszyscy dzialacze to albo imbecyle, albo skorumpowani oszusci. Klade
              nacisk na slowo WSZYSCY. I dlatego uwazam ze taka teza to manipulacja.
            • Gość: trener bis Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 13:42
              lzs to państwo w państwie swoje zawody swoje pieniadze (budżetowe oczywiscie),
              jakies dziwne punkty rankingi i obowiazkowa kiełbasa po zawodach. Jak sie
              dorwałes do koryta to pierdoły opowiadasz bo nie musisz zap.....ć. a i tak lzs
              załatwi ci pieniadze za chałturę.
      • batiary Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s 25.10.04, 19:29
        Doznajemy kolejnego kociokwiku tej kadencji. Nie mam już ochoty wyliczać, bo
        wszyscy zainteresowani dobrze to wiedzą, armatorzy prywatni - najlepiej. Ręce
        opadają. Po winnych takiego stanu nie tylko wszystko ścieka jak po kaczce, ale
        zacierają ręce. Przecież chodzi o kasę. To już nie żądza władzy, ale ordynarna
        żądza pieniądza. Za wszelką cenę. Bo przecież trzeba być ostatnim naiwnym, aby
        nie rozumieć konsekwencji zapisu "niebezpieczny dla otoczenia". Nie oczekujcie
        ode mnie epitetów. Mnie już szkoda śliny na epitety.
        Zbigniew Klimczak pyta, co ze mną, czym chory, czy zeszło ze mnie powietrze,
        czy dostałem propozycję nie do odrzucernia, czy może się obraziłem. Niby
        obrazić się to miałbym za co, ale to olewam. Olewam potencjalnego adwersarza,
        bo nie ma z kim dyskutować. Ja takim ludziom nawet "dzień dobry" nie mówię.
        Pracuję od rana do późnej nocy nad ZAKAMARKAMI ZACHODNIEGO BAŁTYKU i mam
        nadzieję, że się ta książka żeglarzom przyda. Po prostu robię swoje, robie to
        co potrafię, na co mam siły i do czego jeszcze jest zapał.
        Kibicuję dysydentom, życzę powodzenia. W sobotę Komisja Morska -
        zrelacjonuję "głos opinii środowiska", ale koszuli już nie rozerwę, na próg się
        nie rzucę. To jest bez sensu.
        Sens widzę tylko w ruchach prawnych. Zaskarżyć, oprotestować, dorwać się do
        opiniotwórczej prasy wielkonakładowej. Wykazać czarno na białym, ŻE JAK NIE
        WIADOMO O CO CHODZI TO OCZYWIŚCIE CHODZI O KASĘ.. To trzeba tak przedstawiać.
        Moją wizję stowarzyszenia żeglarskiego znacie, co należy wyrwać obecnej władzy -
        wiecie. Nie będę się powtarzał.
        Zanim przystąpicie do lektur pisma Zbigniewa Klimczaka do posła Kuleja
        (pozdrawiam Mistrza !) chciałbym złozyć moje zapewnienie:
        "S/Y "MILAGRO V" napewno nikomu nie zagraża, poza mną samym - a to już moja
        sprawa i proszę się nie wtrącać".
        Kliknijcie "więcej"
        Żyjcie wiecznie !
        Don Jorge





        Szanowny Panie Posle,

        uczestniczy Pan w pracach nad ostatecznym ksztaltem Ustawy o kulturze fizycznej
        i w zwiazku z tym pragne przekazac kilka uwag dotyczacych waskiego jej segmentu
        tj. spraw zeglarstwa. Jeśli jest Pan zwiazany w jakis sposób z interesem PZZ to
        proszę ten list wrzucic do kosza, jeśli jest Pan niezalezny w sadach, proszę
        uwaznie przeczytac.

        W srodowisku ludzi traktujacych uprawianie zeglarstwa jako sposob na zycie,
        rekreacyjnie, wraz ze zblizaniem się terminu przystapienia Polski do Unii
        Europejskiej, rosla nadzieja na uregulowanie wielu dzis restrykcyjnych
        przepisow, na sposób unijny,czyli bardzo liberalnie. PZZ statutowo zrzesza
        wylacznie kluby zeglarskie i powinien mieć prawo do decydowania tylko o losie
        ich czlonkow. Ci czlonkowie to zaledwie kilka procent ludzi uprawiajacych
        zeglarstwo a restrykcje narzucane sa wszystkim. Chodzi o przymusowe, bardzo
        kosztowne zdobywanie patentow a jest ich kilka stopni, przymusowa rejestracje
        nawet malych jachtow itp. rzeczy, jakich z trudem szukac w innych krajach Unii
        i poza nia z wyjątkiem Rosji. Przygotowywana w tym segmencie Ustawa nie zblizy
        nas do Europy a raczej wystawi na posmiewisko. Nieprawda jest, ze jej zapisy
        nie sa sprzeczne z unijnymi. W porownaniu z nimi nasze swobody obywatelskie sa
        lamane w imie partykularnych interesow PZZ – czytaj doslownie – w imie doplywu
        pieniedzy.

        Panie Posle

        temat jest szeroki a nonsensem jest to, ze około miliona zeglarzy nie ma swojej
        reprezentacji przy tworzeniu Ustawy.

        Teraz pisze w jednej zasadniczej sprawie zwiazanej z Ustawa.

        Skladam zdecydowany sprzeciw przeciwko zaliczeniu zeglarstwa do sportow
        niebezpiecznych dla otoczenia i proszę Pana aby w imie rzetelnosci zazadal
        przedlozenia najmniejszego chocby dowodu, ze tak jest. W rzeczywistosci
        zeglarstwo (ogolnie rozumiane) postrzegane jest jako sport o znikomym
        zagrozeniu dla otoczenia.

        Zapis ten jest czystym naduzyciem jego autora, nie ma zadnych podstaw prawnych
        a celem jego wstawienia ma być uzasadnienie utrzymania wielu restrykcyjnych
        zapisow , tak aby strumien pieniedzy do PZZ nie zostal zahamowany.

        Ponadto, dla pelnej jasnosci Panow Poslow, prawnicy sejmowi ( nie PZZ) powinni
        przedstawic Komisji rzetelny raport jak te sprawy widziane sa w Unii, ponieważ
        istniejacy zapis w uzasadnieniu jest klamliwy.

        Jeśli PZZ zafunduje nam, wprowadzajac Poslow w blad, taki ciemnogrod, wielu
        zeglarzy zarejestruje swoje lodki u sasiadow.

        Odnosnie pozostalych problemow to tylko zasygnalizuje pozadane rozwiazania;
        1.zniesienie lub powazne ograniczenie zdobywania patentow w zeglarstwie
        rekreacyjnym, pozostawiajac ten obowiazek dla zeglarzy komercyjnych
        2.przymusowa rejestracja jachtow powyzej np. 12 m dlugosci dla pozostalych
        dobrowolna

        Bardzo proszę Pana Posla o zastanowienie się nad poruszonymi tu kwestiami
        Z wyrazami szacunku
        Zbigniew Klimczak
        Weteran zeglarstwa
      • Gość: A fe Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 20:14
        Taki sejm już dawno naród powinien rozpędzić na cztery strony świata. Tylko że
        takie posły to i ten świat by zniszczyli. Są w tym dobrzy.
      • Gość: mariano OCZOM NIE WIERZĘ.... IP: *.interkam.pl / *.interkam.pl 25.10.04, 20:42
        W ubiegłym roku na sport wydano 115 mln zł, dwa razy mniej niż na utrzymanie
        Senatu... A członkowie komisji wyjeżdżają na obrady do Zakopanego... Trzeba
        mieć naprawdę dużo dobrej woli by nadal chodzić na wybory...
      • Gość: Darek Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: 213.25.102.* 25.10.04, 22:23
        Napiszę mały komentarz do artykułu G>W z dnia 22,10,04 red,Ciastonia na temat
        sportu.Panie redaktorze napisał pan o tym że,rodzice powinni wspołfinansowac w
        większej mieze sporty walki. Niestety rodzice finansuja w całośc sporty walki.
        Mówię to jako rodzic,który sam trenuje i finansuje ten sport swojego syna.
        Wszystkie rzeczy które są potrzebne sa kupowane przez rodziców. W tym sporcie
        niema przekrętów finansowych nie ma ustawiania wyników czy kupowania meczy, nie
        trawi tego sportu wielka korupcja.Wszystkie wyjazdy na zawody krajowe jak i
        zagraniczne, sa opłacane przez nas rodziców,Ja jeszcze nigdy nie spotkałem
        sponsora, który by chciał sponsorować taki klub.Sport ten przegrywa już na
        starcie szukania sponsora,jeżeli przyjdą dwaj trenerzy z piłki nożnej i
        sportów walki,do jakiegoś sponsora niestety ten pierwszy bedzie miał wieksze
        szanse na sponsorowanie.Ktoś teraz pomysli że sporty walki nie umywaja się do
        piłki nożnej,moze i tak ale i w sportach walki Polacy odnosza sukcesy i to
        bardzo duze,Tylko niestety nasze media nie pisza o takich sukcesach.Biorąc pod
        uwage nasz zapał ludzi ,odpowiedzialnych za propagowanie sportu i jego
        zaplecza,długo jeszcze nasz sport obojętnie jaki będzie miał ciężko drogę do
        finansowania. Nie wspomne tu już o sportach walki.Pozdrawiam wszystkich
        uprawiających obojętnie jaki sport
      • Gość: Kibic Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.eimg.pl / 80.50.26.* 25.10.04, 23:43
        Boże ty widzisz i nie grzmisz
        Brakuje nam 200 krzesełek na stadion, zamiast wyprawy do Zakopca napewno byśmy
        je mieli.
      • aztech Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s 26.10.04, 01:19
        Ja nie mam posłom za złe, że siedzą w komisji, nie mam im za złe, że chcą
        zarabiać pieniądze, każdy jakoś musi... za złe mam im to, że merytorycznie są
        nieprzygotowani do wprowadzania wszelakich ustaw usrapwniających (dających sznsę
        na rozwój) polski sport.
        Ogólny marazm i niechciejstwo posłow w polskim sejmie, kumoterstwo i
        beznadziejny poziom przekłada się również na komisje (m.in sporotwe).
        Smiać mi się chce, gdy czytam ten artykuł. Może to i są zdanai wyrwane z
        kontekstu, ale wątpię, że wszystkie.
        Nie zmienia to wciąż tego faktu , że pieniądze wydawane na polski sport są
        śmieszne w porówanniu z wydatkami posłów na ich biura, wyjazdy itp.
        Co gorsza nie widzę (jak ktoś widzi niech da znać) szans na poprawę.
        Czy szanowni posłowie widzą to, iż trzeba stworzyć polskiej młodzieży dobre
        warunki do uprawiania sportu? Że trzeba pomóc tym młodym, którzy palą się do
        sportu, podubować im gale, ośrodki treningowe, wspomóc stypendiami itp itd.
        Jestem obecnie srudentem i uczę się we Wrocławiu - w sumie spore miasto, ale
        ilekroć staramy sie ze znajomymi pograć w piłkę, w większym towarzystwie, musimy
        przejeżdzać pół miasta w poszukiwaniu boiska na którym można zagrać
        (nieodpłatnie), nie wspominając o tym, że nawet obecnie (dzięki
        wspaniałomyślności posłów musimy płacić za możliwość uczęszczania na w-fy na
        mojej uczelni.
        Nie chce mi się (i nie będę się) rozwodzić nad tym wszystkim, bo szkoda więcej słów.
        Panowie nie oszukujmy się, każdy widzi co się dzieje i trzeba uderzyć pięścia w
        stół (taka rola prasy), aby w ko,ncu zaczęło się coś dziać. Bo jeśli posłowie
        nie boją się nas wyborców (bo i tak ktoś ich wybierze, bo są wysoko na liście
        partyjnej), to może chociaż będą bać się prasy i w końu wezmą się do pracy i
        zaczną wykonywać tą robotę, bo my podatnicy płacimy im ciężką kasę i chcemy aby
        płącić za COŚ a nie za NIC NIE ROBIENIE
      • Gość: Pitagora Re: Co robi sejmowa komisja kultury fizycznej i s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.04, 20:51
        wypowiedz Kuleja pokrywa sie z pomyslami niejakiego Wiktora Osiatynskiego,
        ktory na łamach „Gazety Wyborczej” (6 marca 2004 r.) pytał: „Dlaczego w
        polskiej edukacji jest tak dużo chemii, matematyki, fizyki, dlaczego szkoła
        jest zbudowana na potrzeby XIX-wiecznego społeczeństwa przemysłowego, kiedy te
        przedmioty były niezbędne. Bo w społeczeństwie postindustrialnym matematyka,
        fizyka i chemia nie są już tak potrzebne”. W polskim liceum tymczasem jest
        jedna godzina fizyki tygodniowo (tyle samo, co religii). Według pytającego
        powinniśmy chyba przestać uczyć tego przedmiotu.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja