porter11
04.05.02, 22:26
I to byl bardzo dziwny mecz: gdybym nie wiedzial, ze gra Zurawski, to bym nie
zauwazyl. Przez caly mecz nie mial ani jednego udanego zagrania. Kosowski
zrobil przysluge Engelowi i potwierdzil, ze jest bez formy. Wyroznial sie
charakterystycznym, konskim truchtem i takimz zadzieraniem twarzy do gory.
Kibice potwierdzili, ze maja swoj klub gdzies i mamrotali Wisla, Wisla,
spiewali samokrytycznie "zawsze i wszedzie milicja j...a bedzie!" oraz
deklarowali gorace uczucia dla Legii, a najczesciej siedzieli cicho.
Teraz pozytywy: Bardzo dobrze zagral Kamil Kuzera, no i Szymkowiak. Szkoda, ze
ten gracz nie jest w stanie ustabilizowac formy, bo miejsce w reprezentacji
mialby pewne (pod warunkiem wszakze wlasciwego wyboru managera). Dobrze zagral
Frankowski - widac, ze powoli wraca do formy. Bardzo dobry byl Glowacki.
Natomiast sposob kierowania obrona Wisly przez Bogdana Zajaca moze byc
skuteczny, ale wymaga wspolpracy sedziego bocznego, bo Wisla jest bezbronna
przy podaniach prostopadlych i jak sedzia nie gwizdnie spalonego - to zaczynaja
sie klopoty.
I to w sumie wszystko. A - na koncu paru chloptasiow obdzieralo z odziezy
przerazonego Murzyna. Transmisje przerwano, jak jeden w czapeczce sciagal mu
spodenki, nerwowo sie oblizujac.
Serdecznie gratuluje Wisle tytulu v-ce mistrza Polski!