Gość: Razorfan
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.11.04, 12:39
Profesor dr. hab. Jan Chmura - fizjolog sportu przeprowadził szczegółową
analizę kilku spotkań piłkarskich. Wynika z nich jasno, że polscy piłkarze
prawie nie biegają podczas spotkań. Jeśli do tego dodamy to, że mamy gorsze
umiejętności techniczne mamy jasność czemu przegrywamy w pucharach coraz
częściej. Nasi pomocnicy przebiegają w meczu około 4 kilometrów, podczas gdy
czołowi piłkarze świata nawet 13 km.
Z badań wynika jasno, że najbardziej wybieganym pomocnikiem w Legii jest
Marcin Smoliński. W meczu GKS - Legia przebiegł 4000 metrów, a w spotkaniu z
Wisłą Płock 5400 metrów. Jak wyniki młodego legionisty mają się do innych
czołowych polskich pomocników? Całkiem nieźle. Marcin Burkhardt w meczu z
Zagłebiem Lubin pokonał 4400 metrów, Sebastian Mila nieco ponad 4000 metrów w
pojedynku z Wisłą Kraków, Mirosław Szymkowiak przebiegł niecałe 3000 metrów w
meczu z Groclinem. Wybija się tutaj tylko Marek Citko który w spotkaniu z
Pogonią wybiegał około 9000 metrów.
Ale to i tak wszystko wygląda bardzo marnie na tle piłkarzy z zachodu. David
Beckham w meczu w meczu Wisła - Real przebiegł 11805 metrów. Koledzy z
drużyny niewiele mu odstawali. A mówi się że Polacy zwycięstwa z silniejszymi
druzynami mogą tylko wybiegać...
autor: Marcin Szymczyk z www.legia.net
źródło: Przegląd Sportowy
Ciekawe zaskoczenie na plus to Citko bo ja go pamietam jak boiskowego lenia,
ktory ochoty do gry nabiera tylko wtedy gdy ma pilke przy nodze.