Gość: rita IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:06 Czekam na wasze opinie. W jaki sposób w Polsce można wytrenować np. Hwitta ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:12 trzeba znaturalizować jakąś masywną murzynkę i dać jej porządny wycisk w siłowni,jak zacznie przypominać faceta to wtedy wypuszczamy ją na kort i wszystkie turnieje wielkoszlemowe są nasze :-) oczywiście musi mieć trochę talentu bo sama siła też nie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: French Open w Paryżu IP: *.warynski.net 30.05.02, 16:14 U nas nie ma takiej mozliwosci, bo wszystko jest za drogie. Zeby zrobic z kogos dobrego tenisiste trzeba zaczac od 4 lat. Dodaj do tego treningi po 2 h dziennie, dobry trener, korty. To wszystko pochlania niewyobrazalne sumy pieniedzy. A jak ktos ma kase, to przeciez sie nie bedzie bawil w tenis, bo po co mu to. Tak wiec zamkniete kolo. Dopoki u nas nie bedzie duzej ilosci kortow i to tanich(!!!)kortow, nie mamy co marzyc o Hewittach, Samprasach, Agassich itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:29 do mm, a gdzie szukać sponsorów ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:29 Gość portalu: mm napisał(a): > U nas nie ma takiej mozliwosci, bo wszystko jest za drogie. Zeby zrobic z kogos bzdura,bzdura i jeszcze raz bzdura.Zupełnie się nie zgadzam,to nie jest kwestia pieniędzy.Jeżeli ktoś zacznie odnosić jakieś małe sukcesy to zwykle wyjeżdża za granicę trenować.W Uzbekistanie,Kazachstanie,Rosji też nie ma pieniędzy a jakoś mają zawodników w pierwszej 50.Nie mówiąć już o Słowacji która jest potęgą tenisową w porównaniu do Polski a potęgą gospadarczą na pewnio nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: French Open w Paryżu IP: *.warynski.net 30.05.02, 16:33 Ale korty sa tam za darmo. A u nas ok 10 zl za godzine w leci a zima o wiele drozej.Dziennie 20 zl, tygodniowo 100. Kogo stac na taki wydatek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:36 Ja płacę 14 zł za godzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:34 Świetna dyskusja, najgorzej zrobić pierwsze kroki, liczę że póżniej kiedy będzie dobrze Polaczek grał to ktoś się zainteresuje i treningi będą tańsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:39 trzeba oddzielić zawodowców od amatorów,jeżeli ktoś gra zawodowo i ma talent to kwestie finansowe nie są już takie istotne.Natomiast amatorzy mają rzeczywiście pod górkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 16:42 No to co zrobić by zostać zawodnikiem, widze że jesteś z Krakowa, do którego klubu mam dziecko zapisać, żeby mieć z górki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 17:05 > No to co zrobić by zostać zawodnikiem, zawodnikiem może zostać każdy :-) a zawodowcem nie każdy :-) nie znam dokładnych procedur widze że jesteś z Krakowa, do którego > klubu mam dziecko zapisać, żeby mieć z górki. zobacz tutaj www.mii.firmy.com/miipl/czaswolny/tenis.html Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 17:16 Dla mnie jedno nie ulega wątpliwości: tenis w Polsce stał się sportem dla ludzi co najmniej zamożnych. Mamy całkiem sporo utalentowanej młodzieży, ale przejście ze świata amatorów do zawodowego sportu jest niezykle trudne. Udział w samych juniorskich turniejach i ewntualne ich zwycięstwa dla sponsorów nic nie znaczą. Hewitt zaczynał od razu w normalnych turniejach ATP i challangerach. W Polsce zamiast wypuścić zawodników na głębokie wody (już w wieku juniorskim) jest nie do pomyślenia. Kto bowiem zasponsoruje wyjazd 15latki chociażby do eliminacji Rolland Garossa? Zawodnicy z USA, Hiszpanii,Australii, Francji mają właśnie tą przewagę nad polskimi tenisistami, że odpowiednio wcześnie zaczynają grę w tych profesjonalnych turniejach. Jedynym ratunkiem jest popularyzacja tenisa, inaczej sponorów nie przyciągniemy i zawodnicy nadal będą grali w mało ważnych turniejach niższego szczebla - koła się zamyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 17:24 Właśnie mam 7-latka i nie chcę go zmarnować. Od roku gra w tenisa i wydając sporo pieniędzy chcę spróbować wielkiego tenisa, a nie kisić się w regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 17:35 Gość portalu: rita napisał(a): > Właśnie mam 7-latka i nie chcę go zmarnować. Od roku gra w tenisa i wydając > sporo pieniędzy chcę spróbować wielkiego tenisa, a nie kisić się w regionie. Największym zainteresowaniem sponsorów z polskich tenisowych zawodów juniorskich cieszy się turniej Bohdana Tomaszewskiego, zmagania młodych obserwuje wielu wyłapywaczy talentów i szkoleniowców. Tam najlepiej rozmawiać z kim trzeba, ale najlepiej zostać indywidualnym sponsorem dziecka. Włożone pieniądze mogą zwrócić się w niedalekiej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 17:57 W jaki sposób można zostać indywidualnym sponsorem dziecka. Bardzo mnie to wszystko interesuje i dziękuję ci za instrukcje. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 18:28 Gość portalu: rita napisał(a): > W jaki sposób można zostać indywidualnym sponsorem dziecka. Bardzo mnie to > wszystko interesuje i dziękuję ci za instrukcje. Po prostu inwestujesz w dziecko własne pieniądze np. opłacasz z własnej kieszeni wyjazdy na zgrupowania, turnieje, trenerów, sprzęt itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 18:46 Tak jest, tylko do turniejów nie dopuszczą dziecka jak nie ma licencji. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 19:00 Gość portalu: rita napisał(a): > Tak jest, tylko do turniejów nie dopuszczą dziecka jak nie ma licencji. Tak, bo siedmiolatki zazwyczaj nie mają licencji. Muszą brać udział w turniejach juniorskich. Dopuszczane są do turniejów normalnej rangi od 12 roku życia. Inna sprawa to trening, przecież nikt nie zabroni im trenowac z zawodowcami, do tego licencji nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 19:14 To co mam robić. 1. grać teraz codziennie po 1 godz ( to realizuję) 2. kiedy dopuścić go do turnieju i do jakiego. 3. jak planować treningi Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 19:41 Gość portalu: rita napisał(a): > To co mam robić. > 1. grać teraz codziennie po 1 godz ( to realizuję) > 2. kiedy dopuścić go do turnieju i do jakiego. > 3. jak planować treningi Tak codzienny trening to podstawa. Co do turniejów zachęcam do wzięcia udziału we wspomnianym turnieju Bohdana Tomaszewskiego (tam zgłosić się do możliwie najstarszej kategorii wiekowej) bądź innym juniorskim, gra tam czołówka uzdolnionych polskich tenisistów. Poza tym istnieje możliwość sprawdzenie jak dziecko reaguje na ten stres związany z występami, gdzie może w końcu przegrać i odpaść. Ważne jest uchwycenie jego zachowań, które możemy potem wykorzystać do budowy podstaw rozwoju psyhologicznego, kształtowania jego charakteru, co może mieć wpływ na jego późniejszą grę (najważniesze to nie zniechęcić go do dalszych treningów). Co do treningów to polecałbym jak największą ilość godzin spędzanych z rakietą (gra i trening podstawowych zagrań - serwis, forhend - stopniowo trudniejsze - dropshot, backspin itd) tak, żeby dziecko przyzwyczaiła się do niej i jak najlepiej operowało ręką. Trening typowo fizyczny nie ma większego sensu w tym wieku, wysiłek na korcie jest wystarczającym obciążeniem. Można jednak trzeba jednak zwracać uwagę na prawidłową motorykę i koordynację ruchów dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 19:56 Dzięki, jesteś naprawde fachowcem w tej dziedzinie. Czy na turniej Tomaszewskiego trzeba mieć licencję. Mój Tomek nie chce grać w turnieju ani mecza bo przegrywa, a jak już zaczyna serwować na meczu to schodzi z kortu i nie chce grać dalej. Ja go rozumię, wie że wszystkie serwisy zepsuje. Wykonuje je ścięte i jak na 7-latka to nie przechodzżą za siatkę. Jeszcze jedno, czy uczyć do beckendu dwu, czy jednoręcznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 20:21 Gość portalu: rita napisał(a): > Dzięki, jesteś naprawde fachowcem w tej dziedzinie. Czy na turniej > Tomaszewskiego trzeba mieć licencję. Nie, na turniej Tomaszewskiego nie trzea mieć licencji. Może tam zagrać nawet dziecko, które przyjdzie prosto z ulicy > Mój Tomek nie chce grać w turnieju ani mecza bo przegrywa, a jak już zaczyna > serwować na meczu to schodzi z kortu i nie chce grać dalej. Ja go rozumię, wie > że wszystkie serwisy zepsuje. Wykonuje je ścięte i jak na 7-latka to nie > przechodzżą za siatkę. Normalne: nie jest jeszcze zbyt wysoki, aby serwować za siatkę. Najlepiej ustawiać go jak najbliżej siatki. Trzeba mu też wytłumaczyć, że nic się nie stanie, jeśli zepsuje swój serwis w meczu. Przecież może wygrać gema (a nawet cały mecz) odbierając serwis przeciwnika. >Jeszcze jedno, czy uczyć do beckendu dwu, czy > jednoręcznego. Oczywiście dwuręcznego. W dzisiejszym sporcie (a także i w tenisie) wygrywają najbardziej wszechstronni. Jeśli nauczy się zagrywać obiema rękami, będzie wspaniale. Kilka dni temu miałem przyjemność oglądania na Rolland Gaross meczu pewnej młodej francuzki, która straciła szansę na awans, najprawdopodobniej dlatego, że doznała kontuzji (mały szczegół - pęknięty pęcherzyk pod odciskiem) jednej z dłoni, którą zagrywała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:03 Widziałes jak Safin zagrał ostatnią meczową piłkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 20:22 Gość portalu: rita napisał(a): > Widziałes jak Safin zagrał ostatnią meczową piłkę. Nie za duże ryzyko w takim momecie meczu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:46 kezlok napisał(a): > Gość portalu: rita napisał(a): > > > Widziałes jak Safin zagrał ostatnią meczową piłkę. > Nie za duże ryzyko w takim momecie meczu? > Ale efektowne i pewnie kilkadziesiąt razy przećwiczone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:48 najpierw musisz wybadać czy twoje dziecko wogóle będzie chciało grać w tenisa,następnie czy ma predyspozycje fizyczne a na końcu czy ma jakieś oznaki talentu.Często jest tak że utalentowani juniorzy nie robią kariery jako seniorzy,a niepozorni juniorzy robią karierę poźniej.7-letnie dziecko to zdecydowanie za wcześnie żeby planować cokolwiek,aczkolwiek nauka tenisa na pewno się zaprocentuje poźniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:51 Kto ty jesteś ,że tak się znasz na tenisie. Twoje rady są profesjonalne, zaglądaj często na ten wątek, napewno znajdą się u mnie problemy, które widzę doskonale rozwiązujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:06 Wszystko robię by złapał bakcyla tenisowego i narazie jest ok. Nie interesuje mnie zwycięstwo regionalne, jak już wydaję tyle pieniędzy to chcę mieć efekty i powiedzieć sobie w przyszłości że wszystko zrobiłam aby był mistrzem. Wiem,że grupowe treningi to tylko zabawa i kluby nie zdają egzaminy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:22 Jeżeli podchodzisz do tego poważnie to twój syn może być najlepszym polskim tenisistą bo teraz jest pokolenie leni patentowanych i nieudaczników.Polski tenis zawodowy praktycznie nie istnieje.Jest takie powiedzenie że nawet słona można nauczyć tańczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:27 Gość portalu: wojtek napisał(a): > Jeżeli podchodzisz do tego poważnie to twój syn może być najlepszym polskim > tenisistą bo teraz jest pokolenie leni patentowanych i nieudaczników.Polski > tenis zawodowy praktycznie nie istnieje.Jest takie powiedzenie że nawet słona > można nauczyć tańczyć. Muszę do tego podejść poważnie, przecież wydaje się na to duże pieniądze, a oglądając Roland Gaross to warto. Wojtek a co ty masz wspólnego z tenisem. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 23:17 Gość portalu: rita napisał(a): > Wszystko robię by złapał bakcyla tenisowego i narazie jest ok. Nie interesuje > mnie zwycięstwo regionalne, jak już wydaję tyle pieniędzy to chcę mieć efekty i > > powiedzieć sobie w przyszłości że wszystko zrobiłam aby był mistrzem. Wiem,że > grupowe treningi to tylko zabawa i kluby nie zdają egzaminy. Tak, w Polsce kluby nie zdają egzaminu, gdyż nie są w pełni profesjonalne. Ale mimo wszystko zachęcam do zajęć w grupie, a zwłaszcza dzieci. Ćwiczenia z rówieśnikami mają swoje zalety. Po pierwsze budzą w dziecku naturalny odruch rywalizacji z innymi, chęci pokazania swojej wartości. To jest instynkt, choć u niektórych może to zadziałać w przeciwną stronę - porażki mogą zniechęcić do uprawiania tego sportu, u innych mobilizują do jeszcze lepszej gry. Innym pozytywnym czynnikiem ćwiczeń w gupie jest też obcowanie z innymi dziećmi, przez co pociach może traktować tenis w początkowej fazie jako zabawę - najważniejsze, żeby czerpało z tej gry także radość. Grupy nie powinny być przesadnie wielkie, w polskich klubach organizację takich treningów pownno oprzeć się na systemie niemieckim, gdzie z trójką-czwórką dzieci ćwiczy trener. Jeśli na kort wpuści się grupę 20 młodych tenisistów, to rzeczywiście takie zajęcia nie mają większego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 21:21 Kezlok - robimy układ - ja szkolę ty prowadzisz to szkolenie. Codziennie o 22.oo będę zdawać ci relacje w postach , a ty będziesz kierował treningiem. Układ stoi? Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 30.05.02, 22:18 Gość portalu: rita napisał(a): > Kezlok - robimy układ - ja szkolę ty prowadzisz to szkolenie. Codziennie o > 22.oo będę zdawać ci relacje w postach , a ty będziesz kierował treningiem. > Układ stoi? Oczywiście nie widze problemu, choć radziłbym zapisać dziecko na zajęcia tenisa do jakiegoś z klubów. Bo najlepiej wzselkie błędy w grze korygować na żywo, na treningu. Możemy jednak spróbować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 07:13 ok, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michel Re: French Open w Paryżu IP: *.horsens.dk 31.05.02, 07:34 A ja wam powiem krotko: tego nie da sie zrobic tak dlugo jak dlugo w swiadomosci rodakow, bedzie tkwila mentalnosc cwaniaka a) polacy maja slomiany zapal. Gra w tenisa wymaga olbrzymiego wysilku a rezultaty niepewne. b) w tenisie gra sie i zarabia uczciwie - talent i praca, to nie jest gra gdzie mozna cos pokombinowac, kogos oszukac, odwalic fuszerke, gwizdac na wszystko i wszystkich bo tylka ja sie licze. Nie, tego nie da sie zrobic w tenisie. Tu trzeba cos umiec i to niezle. A to nie dla Polaka. Sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dt Re: French Open w Paryżu IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 07:42 Aleksander Kwasniewski jest od tych spraw. Powinien zadziałać tak jak w przypadku Olisadebe. Ale będzie wstyd w Korei. To wszystko jego wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 21:31 Kezlok - mam nadzieję że kibice piłkarcy są zajęci i trochę dadzą nam spokój. Trening się odbył, pogoda sprzyjała. Mam dziewczynkę 7- letnią Darię i Tomka 7- letniego. Trenuję ich narazie sama. Mam uwagę co do forhendu - czy uczyć ich odrazu mocne piłki czy tylko aby przebiły dobrze na drugą stronę. W forhendzie zwracam szczególną uwgę na prawidłowe prowadzenie rakiety aby piłka była topspin i kozioł piłki był prawidłowy. Wiesz często się zdarza że dziwnie ścinają piłkę i nie kontrolują jej. Póżniej zmieniam im uchwyt na bekendowy i grają bekend dwuręćzny , bardzo naturalnie i to im wychodzi. Gram też z nimi wolej i smecz i tu mam pytanie czy w woleju zmieniamy uchwyt w forchendzie na forchendowy , bekend na bekendowy - one tego jeszcze nie potrafią. Piłki są w woleju szybkie i nie wiem jak to robią zawodnicy. Na końcu serwujemy, no to jest ciężkie jeszcze dla nich, są mali. Nie wiem czy coś z tego rozumiesz, wiem że pierwsze kroki są najważniejsze. Najważniejsze pytanie to czy już ich uczyć silne piłki i czy stawiać ich już na koniec kortu, a nie w połowie jak teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 22:56 > Gram też z nimi wolej i smecz i tu mam pytanie czy w woleju zmieniamy uchwyt w > forchendzie na forchendowy , bekend na bekendowy - one tego jeszcze nie > potrafią. Ćwiczych ich na specjalistów od trawy :-) moje skromne spostrzeżenia są takie,są zawodnicy przeciętni tzw.przebijacy,potrafią tylko przrzucać piłkę na drugą stronę i czasami wygrywają w Polsce nawet takich nie ma.Więc najpierw trzeba uczyć podstaw a potem dopiero technikę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 23:12 Wojtek - nie zgadzam się podstawą jest technika. Jak mam ich uczyć złych nawyków, odbijać byle jak by tylko przeszła piłka na drugą stronę, oczywiście że próbowały dzieciaki grać nawet rączką od rakiety i gdyby im to wychodziło to mogą tak grać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 23:14 Kezlok rozstrzygnij ten mój spór z Wojtkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 01.06.02, 00:18 Gość portalu: wojtek napisał(a): > > Gram też z nimi wolej i smecz i tu mam pytanie czy w woleju zmieniamy uchw > yt w > > forchendzie na forchendowy , bekend na bekendowy - one tego jeszcze nie > > potrafią. > > Ćwiczych ich na specjalistów od trawy :-) moje skromne spostrzeżenia są takie,s > ą > zawodnicy przeciętni tzw.przebijacy,potrafią tylko przrzucać piłkę na drugą > stronę i czasami wygrywają w Polsce nawet takich nie ma.Więc najpierw trzeba > uczyć podstaw a potem dopiero technikę Mogę odpowiedzieć w ten sposób: podstawą w tenisie jest technika ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 01.06.02, 00:21 kezlok napisał(a): > Gość portalu: wojtek napisał(a): > > > > Gram też z nimi wolej i smecz i tu mam pytanie czy w woleju zmieniamy > uchw > > yt w > > > forchendzie na forchendowy , bekend na bekendowy - one tego jeszcze n > ie > > > potrafią. > > > > Ćwiczych ich na specjalistów od trawy :-) moje skromne spostrzeżenia są ta > kie,s > > ą > > zawodnicy przeciętni tzw.przebijacy,potrafią tylko przrzucać piłkę na drug > ą > > stronę i czasami wygrywają w Polsce nawet takich nie ma.Więc najpierw trze > ba > > uczyć podstaw a potem dopiero technikę > > Mogę odpowiedzieć w ten sposób: podstawą w tenisie jest technika ;-), lecz tylko przy odpowiednim wsparciu siły może dać to zamierzony efekt. Przykładowo - znakomicie wykonany ze strony techniczej serwis, przy szybkości piłki 80km/h zbyt wiele nam nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 01.06.02, 00:14 Gość portalu: rita napisał(a): > Kezlok - mam nadzieję że kibice piłkarcy są zajęci i trochę dadzą nam spokój. > Trening się odbył, pogoda sprzyjała. Mam dziewczynkę 7- letnią Darię i Tomka 7- > letniego. Trenuję ich narazie sama. Mam uwagę co do forhendu - czy uczyć ich > odrazu mocne piłki czy tylko aby przebiły dobrze na drugą stronę. Dobre pytanie. Podstawą jest przebicie piłki na drugą stronę, potem można dokładać do tego siłę. Wszystko przychodzi z czasem. > W forhendzie > zwracam szczególną uwgę na prawidłowe prowadzenie rakiety aby piłka była > topspin i kozioł piłki był prawidłowy. Wiesz często się zdarza że dziwnie > ścinają piłkę i nie kontrolują jej. Najważniejsze przy topspinie jest poprawne "nakrycie" wykonywane nadgarstkiem, a więc należy upewnić się, że rakieta nie jest dla dziecka zbyt ciężka, bo wtedy wynikają z tego takie dziwne kiksy, ruch nadgarstkiem w tym zagraniu jest podstawą jego powodzenia! Więc dobrze, że zwracasz na to uwagę. Natomiast jak piłka piłka poleci i którą cześcią rakiety zostanie uderzona, w początkowej fazie gry nie jest aż tak istotne. Tu również czucie przyjdzie po odpowiedniej liczbie godzin spędzonych na korcie. > Póżniej zmieniam im uchwyt na bekendowy i grają bekend dwuręćzny , bardzo > naturalnie i to im wychodzi. > Gram też z nimi wolej i smecz i tu mam pytanie czy w woleju zmieniamy uchwyt w > forchendzie na forchendowy , bekend na bekendowy - one tego jeszcze nie > potrafią. Piłki są w woleju szybkie i nie wiem jak to robią zawodnicy. Należy zmieniać uchwyty. Ale myślę, że najlepiej zagrywać piłki na wolej w jedną stronę - tak, żeby nie zmieniać uchwytu. A w zasadzie przestrzegam przed zbyt częstym zmienianiem uchwytów, bo dzieci mogą tego nie zapamiętać. Lepiej wyuczyć dobrze jednego odbicia z jednym, uchwytem, potem można przejść do następnego. > Na końcu serwujemy, no to jest ciężkie jeszcze dla nich, są mali. > Nie wiem czy coś z tego rozumiesz, wiem że pierwsze kroki są najważniejsze. > Najważniejsze pytanie to czy już ich uczyć silne piłki i czy stawiać ich już na >koniec kortu, a nie w połowie jak teraz. Ja radziłbym ustawiać w połowie kortu. Jak już wspomniałem nie mają odpowiedniego wzrostu, aby przebić piłkę za siatkę z końca kortu, a to zawsze daje trochę radości. Zresztą najważniejszą kwestią jest poprawna sylwetka przy serwisie i tu także wchodzi dosyć sporna kwestia siły, która w tym elemencie gry ma równie ważną rolę, jak technika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Re: French Open w Paryżu IP: 213.77.101.* 01.06.02, 00:28 A poszli z tad z tym tenisem podziemnym! To forum dla sopru czyli: PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NOZNEJ PILKI NO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 00:46 Gość portalu: papa napisał(a): > A poszli z tad z tym tenisem podziemnym! To forum dla sopru czyli: spadaj debilu ,jakbyś nie wiedział jest to forum sportowe a dla piłki nożnej jest specjalne forum do którego link masz na górze,kurde skąd się tacy biorą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papa Re: French Open w Paryżu IP: 213.77.101.* 01.06.02, 00:48 Tomek! Zrob mu wslizg! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 21:15 Dzięki za te wytłumaczenia - reasumując, czyli wolej forhend powinnam ćwiczyć osobno od woleja bekend aby dzieci mogły przyzwyczaić się do uchwytu. Np cały kosz piłek przeznaczyć tylko na wolej forhend - tak. Mam teraz przerwę i treningi wznawiam w poniedziałek, pewnie znów wyjdą jakieś problemy więc będzie mi miło znów się z wami spotkać. Jesteśmy strasznie zmiażdzeni kibicami piłki nożnej, może uda się przebić. Mam nadzieję, że wykażą swoją cierpliwość do innych tematów sportowych. Oby Polska wygrała bo ze złości swoją agresywność mogą pokazać w naszym wątku, już się wyczuwa nerwową atmosferę w powyższym poście. Zostało jeszcze pytanie bez odpowiedzi - skąd moi rozmówcy znają się na tenisie, mam nadzieję, że nie sprawi im to kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 01.06.02, 22:44 Gość portalu: rita napisał(a): > Dzięki za te wytłumaczenia - reasumując, czyli wolej forhend powinnam ćwiczyć > osobno od woleja bekend aby dzieci mogły przyzwyczaić się do uchwytu. Np cały > kosz piłek przeznaczyć tylko na wolej forhend - tak. Mam nadzieję, że moje wcześniejsze wyjaśnienia nie były za bardzo zawiłe. Ale dokładnie jak piszesz: kosz na zagrania forhend wolej i bekhend wolej no i duża dawka konsekwencji w ćwiczeniu. > Mam teraz przerwę i treningi wznawiam w poniedziałek, pewnie znów wyjdą jakieś > problemy więc będzie mi miło znów się z wami spotkać. > Jesteśmy strasznie zmiażdzeni kibicami piłki nożnej, może uda się przebić. > Mam nadzieję, że wykażą swoją cierpliwość do innych tematów sportowych. > Oby Polska wygrała bo ze złości swoją agresywność mogą pokazać w naszym wątku, > już się wyczuwa nerwową atmosferę w powyższym poście. > Zostało jeszcze pytanie bez odpowiedzi - skąd moi rozmówcy znają się na > tenisie, mam nadzieję, że nie sprawi im to kłopot. Powiedzmy, że jestem ściśle związany z tenisem ;-). Mam nadzieję, że w udzieleniu odpowiedzi na to pytanie pomoże mi moja stronka(oczywiście tylko o tenisie: amatorach i zawodowcach, technice, taktyce, zagrywkach itd ;), którą zaczynam właśnie tworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.06.02, 22:38 dobranoc kibicom, spokojnych snów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 21:32 Fajnie że będziesz miał stronę. Czy będzie kontakt bezpośredi tak jak teraz,że mogę się o wszystko zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odis Re: French Open w Paryżu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.02, 02:22 Dziwnie się złożyło, że wcześniej nie zauważyłem tego wątku. A jest on niezwykle interesujący. Sam jestem "ofiarą" niespełnionych, tenisowych ambicji mojego ojca, który chciał ze mnie zrobić Hewitta. Podobno miałem perspektywy, zacząłem wygrywać na turniejach ze starszymi o kilka lat od siebie, jednak moja "kariera" zakończyła się mniej więcej w wieku 14 lat. Powód? Ojciec nie zaszczepił we mnie przyjemności z gry. To była tylko ciężka praca i obowiązek. Zero satysfakcji, zabawy. Jednym słowem: tenis nie zainteresował mnie. Ojciec wybrał właśnie dla mnie drogę gry i treningów ze starszymi, które często były dla mnie upokorzeniem ze względu na różnicę poziomów. To jest może dobry ruch w perspektywie dłuższego czasu, ale wtedy dla mnie gra w tenisa stała się przykrym obowiązkiem. Patrząc się zimno na przeszłość uważam, iż trochę zabrakło mi zapału ale duży udział w porzuceniu treningów i dalszego rozwoju miało właśnie niewłaściwe podejście mojego ojca. Nie był dla mnie tyranem, jest bardzo liberalnym człowiekiem, ale w tej kwestii zabrał mi prawo decyzji. To nie ja zadecydowałem że chcę grać (a sprawiało mi to przez jakiś czas przyjemność). To ojciec zadecydował za mnie. Wiadomo: w wieku kilku lat potrzebny jest impuls ze strony rodzica, ale niech to będzie tylko impuls. Dlatego moja rada jest taka: Nie zmuszać. Oprócz kija stosować marchewkę (to niby takie oczywiste dla każdego kochającego rodzica) Również wielu moich "tenisowych" kolegów wypaliło się dzięki "ambitnym" rodzicom: My płacimy za twoje treningi, my wymagamy sukcesów. Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Może gdyby matka nie biła Hingis za każdy przegrany mecz - nie byłaby ona w tym miejscu co teraz. Odniosła sukces, ale jakim kosztem.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: French Open w Paryżu IP: 2.3.STABLE* / 10.10.15.* 03.06.02, 09:04 Wreszcie ciekawy post, pełen goryczy ale interesujący. Dziwi mnie tylko, że ciągle masz wątpliwości(nie nabrałeś jeszcze dystansu?), że sport wyczynowy to męka, powiem Ci więcej, jeśli chcesz odnieść sukces w dowolnej dziedzinie to musisz oddać się bez reszty, bo konkurencja to wymusza. Co do Hingis, piszę to kolejny raz, nie słyszałem o takich praktykach, wręcz przeciwnie, pani Melania przez wiele lat( od 3 roku życia Martiny,samotnie ją wychowuje), była najlepszą przyjaciółką Martiny i z jedną króciutką przerwą jest tak do tej pory. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odis Re: French Open w Paryżu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.02, 10:29 Ja o tym wszystkim wiem, nie mam wątpliwości, że tak po prostu z samymi chęciami nie da się osiągnąć poziomu gwarantującego sukcesy w jakiejkolwiek dyscyplinie. Są wyjątki ale zazwyczaj to ciężka, katorżncza praca pełna wyrzeczeń. Pomimo jednak całej tej pracy na sukces w tenisie składa się jeszcze wiele czynników i szczyt osiągnąć mogą nieliczni. W związku z tym co z tymi licznymi, ciężko pracującymi i zmuszanymi do poświęceń? Wg mnie sport musi służyć zdrowiu, przyjemności, a potem jeżeli są odpowiednie do tego warunki do wybicia się ponad szarość. Próby zrobienia za wszelką cenę gwiazdy w 98% kończą się klęską. I z reguły tak jest, że jak się za bardzo chce to nie wychodzi. Odnośnie Hingis - czytałem o tym w Onecie jakiś czas temu. Jaka jest prawda - tego nikt nie wie poza zainteresowanymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 17:04 Czytając wasze posty można dojśc do wniosku, że lepiej nawet nie zaczynać treniować bo i tak klapa. Kiedy są chęci i pieniądze oczekuję wsparcia raczej . Dlatego nie piszecie mi jak mam trenować by zarazić dzieci bakcylem tenisowym i co mam zrobić. Dziś przeszła burza i z treningów nici, na kortach można pływać kajakami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: odis Re: French Open w Paryżu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.06.02, 18:03 Gość portalu: rita napisał(a): > Czytając wasze posty można dojśc do wniosku, że lepiej nawet nie zaczynać > treniować bo i tak klapa. Czy ktoś tu odradza cokolowiek? >Kiedy są chęci i pieniądze oczekuję wsparcia raczej . Wspieram cię, bo jak najwięcej rodziców powinno się troszczyć o kondycję fizyczną swoich dzieci. Nie wszyscy maja chęci i pieniądze. Jeśli ty masz jedno i drugie to dobrze to wykorzystaj. > Dlatego nie piszcie mi jak mam trenować by zarazić dzieci bakcylem tenisowym i > co mam zrobić. Bez urazy, ale to jest forum publiczne a nie prywatne i nie jestes jedynym czytelnikiem tego co ktos tu pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 03.06.02, 19:37 Gość portalu: odis napisał(a): > Dziwnie się złożyło, że wcześniej nie zauważyłem tego wątku. A jest on > niezwykle interesujący. Sam jestem "ofiarą" niespełnionych, tenisowych ambicji > mojego ojca, który chciał ze mnie zrobić Hewitta. Podobno miałem perspektywy, > zacząłem wygrywać na turniejach ze starszymi o kilka lat od siebie, jednak > moja "kariera" zakończyła się mniej więcej w wieku 14 lat. Powód? Ojciec nie > zaszczepił we mnie przyjemności z gry. To była tylko ciężka praca i obowiązek. > Zero satysfakcji, zabawy. Jednym słowem: tenis nie zainteresował mnie. Ojciec > wybrał właśnie dla mnie drogę gry i treningów ze starszymi, które często były > dla mnie upokorzeniem ze względu na różnicę poziomów. To jest może dobry ruch > w perspektywie dłuższego czasu, ale wtedy dla mnie gra w tenisa stała się > przykrym obowiązkiem. Patrząc się zimno na przeszłość uważam, iż trochę > zabrakło mi zapału ale duży udział w porzuceniu treningów i dalszego rozwoju > miało właśnie niewłaściwe podejście mojego ojca. Nie był dla mnie tyranem, > jest bardzo liberalnym człowiekiem, ale w tej kwestii zabrał mi prawo decyzji. > To nie ja zadecydowałem że chcę grać (a sprawiało mi to przez jakiś czas > przyjemność). To ojciec zadecydował za mnie. Wiadomo: w wieku kilku lat > potrzebny jest impuls ze strony rodzica, ale niech to będzie tylko impuls. > Dlatego moja rada jest taka: Nie zmuszać. Oprócz kija stosować marchewkę (to > niby takie oczywiste dla każdego kochającego rodzica) Przykro się z Tobą nie zgodzić, ale ja tak zrobię. Jeśli chcesz zajść daleko w tenisie (jak np. Hewitt) musisz zrezygmnować z wielu "dziecięcych" przyjemności i poddać się wlaśnie wspomnianej później przez Ciebie - ciężkiej, katorżniczej pracy. A najlepszym "motywatorami" do takowej są właśnie rodzice. Podjąłeś decyzję: chcesz zostać b.dobrym tenisistą, mierzyć się z największymi na turniejach Wielkiego Szlema - musisz zdawać sobie sprawę ile wysiłku w to włożysz, ile potu wylejesz na treningach. Tenis ma to do siebie, że aby osiągnąć wiele, trzeba odpowiednio wcześnie zacząć. To nie jest np piłka nożna, gdzie pójdziesz sobie na trening w wieku 18 lat i za dwa będziesz w reprezentacji. Praca na korcie wymaga poświęceń, ale zapewniam, że daje to później mnóstwo satysfakcji i radości. Dzieci jeśli widzą, że coś przewyższa ich siły, szybko rezygnują. Ty poddałeś się w wieku 14lat - argumentujesz, że ojciec Cibie zmuszał, a trening nie dawał Ci przyjemności. Nonsens. Po prostu zbuntowałeś się "staremu", bo nie chciła Ci się zap... na korcie, wybrałeś inne - lżejsze życie. To była ciężka praca - zgadzam się. Nie dawała satyfakcji, przegrywałeś ze starszymi zawodnikami - zgadzam się. Ale pomyślałeś kiedykolwiek, że może to da jakieś efekty? Uważano Ciebie przecież za talent. Poddałeś się, przeraziła Cię praca jakom musiałbyś włożyć, aby wkońcu osiągnąć sukces. Gdyby ojciec postawił na swoim może byłbyś dobrym zawodnikiem. Ja zgadzam się - tenis w pierwszej kolejności musi dziecko radować, nie wolno zniechęcać, ale w miarę upływu wieku trzeba pociechę uświadamiać, że lekko nie będzie. > > > Również wielu moich "tenisowych" kolegów wypaliło się dzięki "ambitnym" > rodzicom: My płacimy za twoje treningi, my wymagamy sukcesów. Tenis Tenis > Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis > Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis > Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis > Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis Tenis > > Może gdyby matka nie biła Hingis za każdy przegrany mecz - nie byłaby ona w > tym miejscu co teraz. Odniosła sukces, ale jakim kosztem.... > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.06.02, 20:51 Niech się nikt nie obraża - forum publiczne i bardzo się cieszę z tych postów , wszystkich, są bardzo ciekawe i interesujące, czytam je z zapartym tchem. Nie przypuszczałam, że tak może być ciekawie. Do rzeczy - Kezlok, dziś była burza, zalała korty i wymysliłam, że w jesieni muszę wynająć salę w szkole by całą zimę przepracować - 1-godz dziennie. Wynajmując balon w zimie , bankructwo rodziców pewne, u nas kosztował 35-40zł , myślę że w szkole może sala być tańsza. A dla takich dzieci wystarczyłoby 1/2 kortu. Czy masz inne propozycje tańszego treningu zimowego. Dziękuję wszystkim, nie spodziewałam się takiego odzewu. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 03.06.02, 22:47 > Do rzeczy - Kezlok, dziś była burza, zalała korty i wymysliłam, że w jesieni > muszę wynająć salę w szkole by całą zimę przepracować - 1-godz dziennie. > Wynajmując balon w zimie , bankructwo rodziców pewne, u nas kosztował 35-40zł , > myślę że w szkole może sala być tańsza. A dla takich dzieci wystarczyłoby 1/2 > kortu. Czy masz inne propozycje tańszego treningu zimowego. Byłbym jednak za wynajęciem balonu, ale z drugiej strony szkolna sala możew wiele nauczyć (przedewszystkim bardzo szybkich piłek, choć to także będzie zależało od podłoża sali - staraj się wybrać taką, aby uniknać poślizgow (czyli zwykły drewniany parkiecik zdecydowanie odpada, pozostałe nawierzchnie są w porządku), co może powodować niepotrzebne skręcenia, upadki i stłuczenia, a w dalszej perspektywie - przerwę w treningach). Co do zimowego treningu: w tenisie nie ma typowyh przerw zimowych. Jak wiesz gra się tam gdzie są najlepsze warunki i jest najlepsza pogoda. Najlepszym sposobem przygotowań jest hala, ale dużo typowo technicznych ćwiczeń można wykonywać w domu czy garażu. Potrzebna jest conajmniej kilkumetrowa przestrzeń i "goła" ściana najlepiej bez okien ;) (oczywiście nie sugeruje tutaj głupiego odbijania piłki o ścianę, ale tak w razie czego ;). Wiem, że może to trochę nietypowe co powiem, ale najważniejsze jest to, by nie stracić kntaktu z rakietą, a w rezultacie "czucia" rakiety, odbić. A więc proste odbijanie piłeczki, w połączeniu z różnymi ćwiczeniami (tu można wymyślać do woli: odbicie wraz ze zmianą strony odbijania rakiety, ze zmianą ręki, odbicie krawędzią arkiety. Jest wiele, wiele ćwiczeń, które można z powodzeniem wykonywac w domu, garażu. Muszę Cię jednak zmartwić: w późniejszym okresie treningów, nauki gry, trening będzie musiał odbywać się na krytym korcie (zima-jesień). Nie ma na to rady - dla tenisistów najlepsze jest jak najdłuższe przebywanie na korcie, nie można pozwolić sobie na dłuższą niż 1-1,5 miesięczną pauzę w grze. > Dziękuję wszystkim, nie spodziewałam się takiego odzewu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 21:37 Kezlok, ciężko było ten wątek znlależć, ale znów do rzeczy. W Krakowie znów lało ale wyobraż sobie mam operatywnych rodzićow Darii i Tomka. Znależli nową otwartą halę i szybko pojechaliśmy. Hala cudowna, dwa korty, takie kameralne, co za przyjemność było na niej grać. Dzieci również zadowolone. Już zaczynają grać równo, to znaczy nie przepuszczją piłki tylko uderzają. Grają już rok i teraz widać efekty. Byłam bardz zaskoczona ich chęciami. Wytrzymały tylko godzinę intensywnego treningu, póżniej zaczynały się bawić i zmuszać mnie do grania tego czego oni chcą. Ulegam im. Zaczęły również próbować grać z końca kortu i też im to nawet wychodziło. Wydaje mi się że przeskoczyli pierwszą poprzeczkę w tenisie - no nie. Wspieraj nas czym możesz, bo psychiczne nastawienie ich trenera też ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:31 Potrzymuję ten wątek, miałam rację kibice się wyżywają. Typowałam 2:0 dla Korei i miałam rację. Widziałeś jak gra Williams to prawdziwa siekiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: French Open w Paryżu IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 04.06.02, 22:35 > Potrzymuję ten wątek, miałam rację kibice się wyżywają. Typowałam 2:0 dla Korei > i miałam rację. Bo kierowałaś się rozumem a nie sercem > Widziałeś jak gra Williams to prawdziwa siekiera. siostry Williams zabijają piękno tenisa,pewnie spotkają się w finale i znowu będzie kaszana,papa Williams pewnie znowu zadecyduje kto ma wygrać.To już nie jest sport. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 15:33 idę na trening, jest śliczna pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
kezlok Re: French Open w Paryżu 05.06.02, 16:40 Zgadzam się z Tobą wojtek - siostry Williams prezentują momentami ten ochydny - siłowy tenis, rzez co zabijają jego piękno. Co najważniejsze w sporcie - wygrywają. I prosty wniosek -przygotowanie fizyczne odgrywa niebagatelną rolę. Nie ma co jednak zaprzątać sobie głowy siostrami, kiedy mamy tak niezwykle interesujący ćwierćfinał dwóch, rzekłbym wirtuozów kortu ziemnego, mianowicie chodzi pojedynek Andre Agassiego z Juanem Carlosem Ferreirą. Polecam szczególnie ten mecz, gdyż sądze, że jego zwycięzca może poważnie myśleć o triumfie w całym Roland Garros. Szykuje się pasjonująca pięciosetówka, niestety jak narazie przerywana ciągłymi opadami deszczu. A co sądzicie o rewelacji tegorocznego turnieju Clarisie Fernandez ? Z tego co wiem zaczęła trenować "dopiero" mając 15lat. Więc na rozpoczęcie treningów nigdy nie jest za późno, nie trzeba zaczynać tak wcześnie jak np Hingis, aby osiągnąć duże sukcesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 21:46 Nagrywam skróty meczów , aktualnie oglądam mecz Agassiego i Ferrero i faktycznie co chwila pada deszcz. Słuchajcie czy nie musimy się przenieść na inne forum sportowe np Kraków, tam jest spokojniej i można swobodnie gadać. Ostatnio szukałam bardzo długo tego wątku. Mam następne pytanie, czy ucząc forhend topspin robić pętlę, czy nie. Zwracałam uwagę na rotację piłki i Tomek nie robi pętli przy forchendzie - co o tym myślicie i kiedy uczyć tej pętli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rita Re: French Open w Paryżu IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.06.02, 22:57 Czekam na odpowiedż Odpowiedz Link Zgłoś