tifoso_pl
30.05.02, 17:13
Drodzy Forumowicze!
Dzięki za uświadomienie, na czym polega piłka nożna. Z różnych wątków dowiaduję
się, że piłkarz powinien wychodzić na boisko w smokingu, cylindrze i lakierkach
(+laseczka), kłaniać się w pas "rywalom" (tak naprawdę - chodzi o "braci z
przeciwnej drużyny") co pięć minut, odbierać piłkę "rywalowi" po uprzednim
zawiadomieniu pisemnym, dopraszać się o uznanie bramki strzelonej jego drużynie
ze spalonego, wysławiać się niczym Maria Janion, jeśli już odpluwać, to tylko w
chusteczkę, uśmiechać się przyjaźnie, gasić niezdrowego ducha rywalizacji w
drużynie i nie tylko nie faulować "rywali", ale w ogóle unikać jakiegokolwiek
kontaktu fizycznego z nimi, umożliwiając im bieganie wzdłuż i wszerz całego
boiska. Rzeczywiście, w naszej kadrze nie ma miejsca dla T. Hajto (ponoć ongiś,
o zgrozo!, nie zaproponował chusteczki - bo nie miał! - "rywalowi",
pociągającemu nosem), a także dla P. Świerczewskiego (nie nauczył się w tej
Francji sprawnie rozbierać właściwymi widelczykami pstrąga, a na dodatek
siorbie przy pochłanianiu ostryg!), a tym bardziej dla A. Bąka (śmie biegać po
boisku tak ambitnie, że na koszulce pod pachami występują nieestetyczne plamy
potu, a nawet potrafi się ubrudzić trawą i ziemią!).
Dzięki stosowaniu owych podstawowych zasad fair play piłka nożna nareszcie
byłaby równie ciekawa, co korespondencyjne turnieje szachowe.