Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany

    IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 12:25
    takie kombinowanie niestety, ale nikomu nie pomoze w walce z schumacherem, najlepszy
    bolid i najlepszy kierowca, w tym sezonie mysle, ze sie troche pomeczy, ale zostanie
    mistrzem... to samo w przyszlym, a potem pewnie skonczy kariere.

    same zmiany uwazam za nieco idiotyczne, glownie te dotyczace opon.. i tak nikt nie bedzie
    oszczedzal bolidu, w efekcie pod koniec wyscigu beda jechac na lysych oponach i sie rozbijac,
    glupota
      • Gość: Marco Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.tvk / *.tvk-gaj.pl 02.03.05, 15:26
        Mylisz sie panie kolego.Po zmianach Ferrari niekoniecznie musi byc najlepszym
        bolidem zwlaszcza , ze zmiany w regulaminie zatwierdzono dosyc pozno i prace
        nad nowym bolidem rozpoczeto z duzym opoznieniem. Jezeli chodzi o opony to
        rowniez nie masz racji poniewaz zostaly opracowane i wyprodukowane nowe
        mieszanki gumy , ktore nie beda sie zuzywaly tak szybko jak w poprzednich
        sezonach(beda twardsze) a wielkie znaczenie bedzie mial styl jazdy.I dlatego
        twierdze , ze Schumacher nie jest juz takim faworytem jak dawniej poniewaz
        jezdzi dosyc agresywnie , opozniajac do ostatniej chwili moment hamowania , a
        to z kolei ma bardzo duzy wplyw na zywotnosc opon.Teraz beda sie liczyli
        kierowcy , ktorzy jezdza plynnie i lagodnie. A jezeli chodzi o czarne konie to
        dziwie sie ze w artykule nie napisano nic o Renaulcie.Obserwowalem testy
        przedsezonowe i dla mnie oni sa czarnym koniem.
        • Gość: virton Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.compnet.com.pl 02.03.05, 18:22
          Z tą płynną i łagodną jazdą to przesadziłeś. Tak się jeździ na rajdach
          samochodów zabytkowych. Nie jestem fanem Schumachera (zawsze kibicowałem
          Sennie),ale docenić jego umiejętności potrafię. Technikę jazdy ma b.dobrą i
          potrafi dostosować ją do warunków - w deszczu też świetnie jeździ. Zawsze
          będzie się liczył.Jednak dla dobra tej dyscypliny dobrze by było żeby ktoś inny
          zdobył tytuł. Dobrze że zrezygnowano z postojów w boksach, może więcej będzie
          się decydowało na torze. Zmiany powinny pójść jeszcze dalej, żeby o zwycięstwie
          w większym stopniu decydował kierowca a nie bolid.
          Pozdro
          • Gość: Schuja Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.05, 20:44
            Dlaczego ma decydowac tylko zawodnik a nie sprzet w rownej mierze. Zo jest
            przeciez dyscyplina sportu , gdzie zawodnik i sprzet licza sie na rowni, tak ze
            jezeli ktos moze poprawic osiagi sprzetu , to dlaczego ma byc za to ukarany.to
            tak , jakby np skoczkowi wzwyz przepisywano w jakich kapciach ma skakac albo
            plywak w jakich majtkach ma plywac.Po prostu, jak sie nie moglo Schumachera
            zwyciezyc na torze to probuje sie go zrobic w wala za zielonym stolikiem.
            • Gość: ja Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.03.05, 01:36
              > Po prostu, jak sie nie moglo Schumachera
              > zwyciezyc na torze to probuje sie go zrobic w wala za zielonym stolikiem.

              F1 to biznes, a Schumacher ten biznes psuje. Atrakcyjność zawodów spada,
              spada zainteresowanie, spadają dochody. Tracą wszyscy, łącznie z Ferrari.
            • Gość: LoRd QulaG ty Schuja wracaj do swoich skoków lepiej... IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 03.03.05, 01:54
              ...bo na F1 to się chyba za bardzo nie znasz... przecież nikt nikogo nie kara,
              wszystkie teamy mają takie same szanse, wszyscy chcieli zmian to są więc nie
              wymyślaj tu spiskowych teorii... bardziej tu Ferrari jest faworyzowane właśnie
              [jako jedyne ma własny tor testowy i mimo "układu" reszty teamów co do
              ograniczenia testów testuje i będzie testować do woli... a to tylko jeden z
              przykładów, wiadomo, że Ferrari jako najbogatsze ma najwięcej do powiedzenia...]

              a co do sprzetu to od dawno w głównej mierze to on decyduje o sukcesach
              kierówców... wiadomo, że zwycięstwo gwarantuje udany mariaż kierowcy i
              samochodu, więcej zależy jednak od auta... przy porównywalnych bolidach decydują
              umiejętnosci, gdy jednak bolid jest słaby nawet mistrz nic nie "wykombinuje" -
              pamiętacie Damona Hilla w Arrowsie? albo Schumachera w marnym Ferrari w 96?
              Przecież sezon wczesniej zdominował mistrzostwa, wygrał 9 na 17 eliminacji, a
              nagla po przesiadce do innego bolidu już nie liczył się w walce o tytuł i tykko
              dzięki swoim wielkim umiejętnościom wygrał 3GP i zajął 3miejsce w
              Mistrzostwach... albo inny przykład - Mika Hakkinen przez 6 lat startów nie
              wygrał ani jednej GP, choć nie miał najgorszego bolidu... i nagle McLaren
              przygotował "rakietę" i Fin zdominował mistrzostwa na 2 lata... Schumacher mógł
              tylko czekać aż otrzyma konkurencyjny bolid...

              faktem jest, że Schumacher już dawno nie jest najszybszym kierowcą [latka
              lecą...] ale jest nadal bardzo równy i systematyczny, potrafi kręcić b.dobre
              czasy przez cały wyścig, co nie wszystkim bardzo szybkim chłopakom się udaje
              [vide mistrz kwalifikacji i pierwszych okrążeń Trulli...] a do tego wielokrotnie
              zwycieżał dzięki świetnej taktyce swojego teamu... nie oszukujmy się więc
              panowie - Schumacher jest wielki, ale tak jak Armstrong w TdF nic by nie zrobił
              bez swojego teamu...
              dałbym se rękę uciąć, że gdyby np. Raikkonen siedział w Ferrari a Schumacher w
              McLarenie wynik mistrzostw byłby zupełnie inny... Schumacher jest świetnym
              kierowcą, ale wygrywa bo ma najlepszy bolid i potrafił otoczyć się najlepszymi
              ludźmi i nie ma wyraźnego konkurentam jakim był dla niego Hakkinen i jakim był
              Prost dla Senny...

              Dlatego F1 nudzi, nie ma starć gigantów, jest tylko Schumacher i grupka albo za
              młodych albo w zbyt słabych samochodach...
              ale czuję, że w tym sezonie hegemonia Ferrari zostanie przerwana... Renault
              będzie szybkie, choć wątpię czy Alonso dojrzał do walki o MŚ... Button ma jednak
              chyba za słaby samochód by pokonać MS... zostaje Raikkonen... jeżeli Mcaren
              będzie niezawodny tak jak w 2003 roku może być ciekawie :) wcale bym się nie
              obraził, jakby na zakończenie sezonu klasyfikacja wyglądała następująco:

              1.Raikkonen
              2.Alonso
              3.Button
              4.M.Schumacher
              5.Fisichella i tytuł konstruktorów dla Reanult :P

              ale w sumie ktokolwiek może zdobyć tytuł oby nie Schumacher - ileż można
              wygrywać mi się już znudziło! Bijcie Mistrza panowie kierowcy!!! :)

              pozdrawiam!
          • Gość: fun Michaela Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:58
            Co pleciesz, dalej będzie można tankować w trakcie wyścigu, tylko nie bedzie
            możliwa zmiana opon.
            portale.web.de/Auto/Formel1/msg/5708364/
            poczytaj jak oczywiście znasz język

            Wybiórczo jak zwykle podano wiadomości...
      • Gość: szalikowiec A temu co zgwałcił Finke to sie należało.... IP: 192.139.221.* 02.03.05, 20:32
        Przecież on własnie co został jakimś tam miszczem kopanej więc mu sie należała
        nagroda. Jak PZPN nic nie postawił to se chłopak sam musiał zorganizować
        nagrode. Poza tym to chyba było dobre dla rozprężenia nerw po meczu i
        rozprostowania kości. A poza tym to polskie kopacze powinni zawsze jeździć na
        zawody ze ździrami (gruppiesami).
        • Gość: łowca goroli Re: A temu co zgwałcił Finke to sie należało.... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.03.05, 21:47
          ciuhl
      • Gość: TomayW Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.icpnet.pl 02.03.05, 20:32
        FIN - Jarno Trulli .... a Schumacher to Japonczyk ... :)

        Urodzony: 13 czerwca 1974 (Pescara, Włochy) - jakby co ....

      • Gość: Konrad Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.05, 20:53
        Może powinni im dac maluchy, żeby wyrównac szanse. Nie rozumiem wogole pomysłu.
        Dlaczego F1 ma byc teraz wyścigiem w którym wygrywa najbardziej ekonomiczny
        kierowca. Przecież to całkowity bezsens. Może jeszcze wprowadzą zakaz
        zmieniania biegów- na jakim się wystartuje na takim trzeba jechac do końca. To
        by było dopiero emocjonujące
        • Gość: sceptyk. bo teraz wygrywa kierowca który ma najwięcej kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 21:31
          zamiast tego, mogliby np. ograniczać budżet :)
          ale jak tego upilnować, nie da rady.

          moim zdaniem wszyscy powinni jeździć na takich samych bolidach.

          albo inaczej ;) niech każdy team ma swój własny tor.
      • Gość: Pepe Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.arcor-ip.net 02.03.05, 20:53
        Trulli jest Wlochem, nie Finem, panie specjalisto od F1
        • Gość: Haribo Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 21:27
          Jak za starych dobrych czasów... Lata 60-te: 1 komplet opon na cały weekend,
          jedno tankowanie na wyścig i więcej emocji niż w dzisiejszych sezonach. Mniej
          gadżeciarstwa elektronicznego (właściwie... nie było go wówczas wcale :P),
          więcej techniki i umiejętności kierowcy, trochę wpływu szczęścia. Czemu nie?
          Niech bolidy wyglądają i jeżdżą jak samochody a nie statki kosmiczne :D
          Szumiemu to radykalnie nie zaszkodzi - jest byt doświadczony i potafi
          dostosować się do zmiennych warunków. Same wyścigi mogą za to stać się
          ciekawsze. Zobaczymy. Czekam z niecierpliwością na początek sezonu.
      • Gość: ace GP4 Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 21:21
        Te zmiany to czysty idiotyzm. Profanacja F1. Ten pomysl z oponami ?! czemu to
        ma sluzyc? Chyba tylko po to by zapewnic ruch w oponiarskim interesie i by
        wiecej kierowcow nie dojezdzalo do mety ( bo watpie by zdolali zrobic takie
        opony ktore wytrzymaja caly weekend). Zaczna sie kombinacje, obchodzenie
        przepisow itd. A wszystko wymierzone w Ferrari. Najlepiej zakazac Ferrari
        startow w F1 i po sprawie. A i samo Ferrari nie ma juz z kim walczyc. Chcecie
        rownych szans? to wprowadzcie jednego dostawce silnikow. A nadwozia niech sobie
        kazdy sam zrobi. Wiele lepsze rozwiazanie niz kolejne "swietne" pomysly
        Ecclestona i spolki...

        z powazaniem sir Artur II Mocny
        • Gość: virton Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.compnet.com.pl 02.03.05, 22:11
          Z tym jednym dostawcą silników to byłby dobry pomysł żeby wyrównać przynajmniej
          trochę szanse, ale raczej nierealny.
          Nie zgodzę się jednak, że te zmiany są wymierzone przeciw Ferrari. Jeszcze 1-2
          takie sezony jak poprzednie i cały ten cyrk stałby się nieopłacalny. Nawet dla
          Włochów. Reszta sponsorów poszłaby raus i mogliby jeździć na prywatnych torach
          u jakiś tam szejków.
          Rozumiem że w tej dyscyplinie sprzęt jest równie ważny jak zawodnik, ale
          różnice w budżetach sięgają nawet ponad 100mln dolców i szanse pomiędzy
          niektórymi nie są nawet zbliżone. Kiedyś startowało po 26 bolidów, teraz koło
          20, rzadko dochodzi do wyprzedzania...
          Niech wprowadzają te zmiany, bo w ostatnich sezonach wiele wyścigów roztrzygało
          się na 1 zakręcie albo co gorsza w boksach. Nie wiem jak wam, ale mnie to sie
          niespecjalnie podobało.
          Pozdro
          • Gość: vince Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.115-70-69.mc.videotron.ca 03.03.05, 00:35
            roznice w budzetach sa znacznie wieksze. Budzet Ferrari to jakies
            400milionow/rok. Minardi ma tylko 10-15% ich budzetu.
      • Gość: koza16 zmiany sa bzdurne! IP: *.206.114.82.telsat.wroc.pl 02.03.05, 22:00
        A ja tak spytam co w przypadku wypadku na treningu, gdy opony lataja w okolo??
      • Gość: Bloob Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.com 02.03.05, 22:23
        Te zmiany wyglądają na reanimacje (defibrylacje już) konającego (w sensie:
        nudnawego) sportu - jeszcze parę lat temu fascynującego. Wypaczają trochę, w/g
        mnie, idee F1, który zawsze był sportem najnowszych technologii. Co jednak
        robić, gdy jeden team (F) psuje całą zabawę?

        To, co się dzieje w tych czasach z F1 to dla prawdziwego fana rozdzierające. Z
        jednej strony nudno, z drugiej - zmiany ściągające rywalizację z chmur na
        ziemię... Żal dawnych emocji, łezka się w oku kręci.


        --
        Bloob
        • Gość: Vince Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.115-70-69.mc.videotron.ca 03.03.05, 00:37
          wierze, ze ten sezon to poczatek nowego trendu i koniec dominacji Ferrari.
          W Australii stawiam na Renault (Alonso) i McLarena (Montoya).
      • Gość: vince Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.115-70-69.mc.videotron.ca 03.03.05, 01:01
        Autor tego artkulu napisal

        Tych samych opon trzeba teraz używać przez cały weekend wyścigowy.

        Nieprawda : kierowcy maja do dyspozycji 3 zestawy opon ( aczkolwiek ten sam
        model)
        Tego samego silnika trzeba teraz używać przez dwa weekendy wyścigowe.
        Zgadza sie

        Paliwo raz zatankowane przed niedzielną sesją kwalifikacyjną musi starczyć do
        mety.
        Oczywisty nonsens. W zaden sposob nie dojada do mety na jednym baku (no chyba
        ze 100km/h). Panie autorze odsylam do f1.com.

        Nie ma obawy , auta beda szybkie. Juz ich pare razy zwalniali i team zawsze cos
        wymyslil aby auto przyspieszyc.
        • Gość: Marek Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.ne.client2.attbi.com 03.03.05, 02:02
          Te zmiany nic nie dadza bedzie tak samo jak zawsze.
          Wydaje sie ze diametralne ograniczenie aero, przynajmnie z tylu o 60-70%
          mogloby cos poprawic. Zaczeliby sie wyprzedzac. A silniki zostawic takie jak sa
          teraz. 1000 KM bez skrzydel dopiero wtedy kierowca by decydowal.
          Cieszmy sie tym co jest teraz, bo w przyszlym roku bedzie F1 z silnikami od
          kosiarek. Bolid Formuly pierwszej z motorkiem o pojemnosci 2.5 butelek mleka.
          To dopiero bedzie fun!

          Pozdrowienia
          • Gość: LoRd QulaG Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 03.03.05, 02:41
            > Te zmiany nic nie dadza bedzie tak samo jak zawsze.
            nieprawda - wyścig nie będzie się decydował w pit-stopach jak to miało
            wielokrotnie miejsce w wyścigu... narescie nasi wspaniali komentatorzy z TV4
            może będą mogli się połapać, kto jest na którym miejscu, bo po pit stopach
            zawsze ginęli w chaosie :) teraz będzie góra jeden na wyścig...

            > Wydaje sie ze diametralne ograniczenie aero, przynajmnie z tylu o 60-70%
            > mogloby cos poprawic. Zaczeliby sie wyprzedzac. A silniki zostawic takie jak >
            > sa
            > teraz. 1000 KM bez skrzydel dopiero wtedy kierowca by decydowal.

            diametralnie to trzeba elektronikę ograniczyć... jeszcze trochę i kierowca nie
            bedzie musiał gazu dodawać, bo komputer robiłby to lepiej :) driver będzie tylko
            mniej więcej tor jazdy wyznaczał :) a w końcu będą się ścigały same samochody
            bez kierowców i wygrywać będzie najlepsza konstrukcja... :) na szczęscie FIA też
            to wszystko zauważyła :)

            > Cieszmy sie tym co jest teraz, bo w przyszlym roku bedzie F1 z silnikami od
            > kosiarek. Bolid Formuly pierwszej z motorkiem o pojemnosci 2.5 butelek mleka.
            > To dopiero bedzie fun!

            no a teraz są 3 butelki mleka, wielka mi różnica... a kiedyś były silniki 1,5
            litorwe, to dopiero były kosiareczki! tylko że miały Turbiny i ponad 1500KM mocy
            :) gorsze jest to, że te pojemności FIA narzuciła tak nagle... wiele teamów
            konstuowało już silniki na 2006 rok i teraz muszą rozpoczynac od nowa...
        • Gość: LoRd QulaG dość bzdurny artykuł... IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 03.03.05, 02:31
          oj pan redaktor się nie popisał... paliwo będzie można tankować w trakcie
          wyścigu, choć niektóre teamy [Reanlut] mogą próbować taktyki bez postojów -
          ponieważ nie można zmieniać opon, nieopłaca się zjeżdżać do boksów bo to duża
          strata czasowa... w trakcie wyścigu będzie więc co najwyżej jeden pit-stop...
          tak jak mówił mój przedmówca nieprawdą jest,że jeden komplet ma starczyć na cały
          weekend - jeden komplet ma starczyć na kwalifikacje i wyścig... na treningi
          będzie można założyć inne opony...
          tak samo autor mylił się co do prędkości bolidów - pomimo ograniczeń nowe bolidy
          nie są wolnijesze niż w latach ubiegłych, w zakrętach mniejszy docisk powoduje
          troche gorsze osiągi ale za to na prostych nowe bolidy "nadrabiają" :) nie bez
          kozery Ferrari nazywa swój nowy model "najlepszym w historii" - chyba by tak nie
          nazywało jakiegoś powolnego modelu... co do szefów oburzających się na "palących
          gumy" kierowców to to też jest bzdura - starcie opon zawsze było niekorzystne i
          wymuszało dodatkową zmianę opon [czyli stratę czasową] więc tak było już dawno...

          no a totalną kompromitacją można nazwać brak notki o Renault jako jednym z
          faworytów sezonu - francuski team wraz z McLarenem zdominował przedsezonowe
          testy i na pocz. sezonu Ferrari może mieć kłopoty - opóźnienie premiery F2005
          może być brzemienne w skutkach w wymiarze całego sezonu...

          tak czy siak sezon zapowiada się świetnie - czuję że to będzie powtórka z 2003
          roku, gdzie naprawde dużo się "działo" - tylko tym razem nie wygra Schumacher :)
          dla dobra tego sportu :P
      • Gość: LoRd QulaG szmaciarze z Ferrari... IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 03.03.05, 02:54
        ...po raz kolejny dali popis buractwa! Nie zgodzili się na start Miniardi w GP
        Australii!!! Borykający się z ogromnymi problemami finansowymi team Paula
        Stoddarta do Australii przywiózł ubiegoroczne bolidy, które nie miały wszystkich
        wymaganych regulaminem 2005 przeróbek... FIA zgodziła się na start pod
        warunkiem, że zgodzą się wszystkie teamy... 9 zespołów zgodziło się natychmiast,
        natomist Ferrari odmówiło... nikt z "Czerowych" nawet nie chciał wysłuchać
        własciciela Miniardi... moim zdaniem chamstwo najwyższej próby!!! gdzie tu jest
        duch sportu?? rozumiem, gdyby Ferrari odmówiło McLarenowi, ale Miniardi, ktore
        wszyscy traktują z przymróżeniem oka?! Przecież to taka maskotka F1, zawsze
        najbiedniejsza i zawsze na końcu, nikomu nie wadzą... Przecież nie mieli szans
        nawiązać walki z innymi, w czym więc przeszkadzali Ferrari?

        dziwne to wszystko tym bardziej, że Ferrari samo nie ma nowego bolidu i również
        startuje ubiegłorocznym modelem [tyle że przystosowanym do nowego regulaminu] -
        ciekawe jakby to wyglądało gdyby Ferrari prosiło o przysługe inne teamy i
        Minardi odmówiło... byłoby wielkie halo i na pewno FIA wkońcu by dopuściła
        Ferrari... duży może więcej, biednemu zawsze wiatr w oczy...

        nigdy nie lubiłem Ferrari, teraz zaczynam powoli tracić do nich szacunek... mam
        nadzieję, że ten sezon będzie dla nich koszmarem i dostaną lanie od McLarena i
        Reanult...
        • Gość: Schuja Re: szmaciarze z Ferrari... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.05, 09:16
          Do fachowca od siedmiu bolesci F - 1 ( Loda Kulka ).Juz wczesniej zauwazylem ,
          ze nie bardzo masz sympatie dla Niemcow , ale zeby tez do wesolych Wlochow ?
          Tego nie przypuszczalem.Ale widac ,nie umiesz ukryc wiecej twojej zawisci do
          sukcesow innych nacji ,maly polaczku.Samemu sie nic nie potrafi i nie umie
          osiagnac , to najlepiej pluc na innych.Sam akurat tez za Niemcami nie
          przepadam , ale potrafie docenic wielkosc i klase Schumachera.A ty , Lodzie
          Kulko , wroc lepiej do twoich skokow , moze ten wasz wypalony , byly mistrz
          skoczy jeszcze cos tu i tam . Jak mu oczywiscie wielki JANNE AHONEN - KING na
          to pozwoli.Nie masz sie w tej dziedzinie ( F 1 ) czym pochwalic , chyba , ze
          rekordem Zasady przed ponad 35 laty na tzw. autostradzie pod Wroclawiem, to cie
          zawisc zzera. Typowy przedstawiciel polactwa. Fuj.
          • Gość: LoRd QulaG Re: szmaciarze z Ferrari... IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 03.03.05, 13:24
            drogi Szujo, naucz sie czytac ze zrozumieniem, bo odnosze wrażenie, że ty
            pisałeś do kogoś nnego niż ja :) gdzie wyczytałes, ze nie lubię Niemców? wymień
            może o kogo chodzi? jeden Schumacher się trafił :) zresztą zdawałem maturę z
            niemickiego, uwielbiam Rammsteina i Porsche :P więc chyba nie trafiłeś :D a
            Włochów? wielki fan Trullego i Fisichelli ich nie lubi? a zresztą Ferrari to nie
            tylko Włosi - Jean Todt, odpowiedzialny za aferę z Miniardi to chyba Francuz
            [wygrał kiedyś rajd Polski jako pilot, więc zgodnie z twoją logiką pewnie za to
            go nie lubię :P]

            i nie odwracaj kota ogonem nawiązując do skoków... ja Małysza szanuję jako
            sportowca ale skoki są u mnie daleko za sportami motorowymi i piłką nożną... F1
            intersuję się gdzieś od 5 tego roku życia czyli już 16 lat :) i nie uważam się
            za jakiegoś speca, ale absolutnym dyletantem w tej dziedzinie tez chyba nie
            jestem :P [trochę się jednak czytało książek i czasopism o F1 :P]

            co do nienawiści to prędzej ty tu kogoś nienawidzisz... ja tylko zaznaczam, że
            NIE LUBIE [mała róznica] Ferrari i M.Schumachera [co nie znaczy że ich nie
            szanuję] i mam swoje powody [m.in. sprawa Miniardi] - gdyby tak postąpiło
            Renault to też bym ich nie lubił [choć faktycznie nie lubie szefa Reanault
            Flavio B., bo za czasów Schumachgera w Benettonie byli na bakier z przepisami...
            a nie lubie takich krętaczy]

            ja nie lubię określonych ludzi za określone czyny, ty zaś zauwazyłem dzielisz
            ludzi na nacje i w ten sposób rozdzielasz swoje uczucia - Włosi są sympatyczni,
            więc lubię ich wszystkich a że kilku wśród nich to np. mordercy to nic, tak?
            granice są umowne, naród to dla mnie mniej niż człowiek... zauważaj w ludziach
            cechy a nie narodowość...

            dalej nie chce mi się już z tobą kontynuować dyskusji bo ewidentne braki wiedzy
            maskujesz zmaną tematu [idź na forum o skokach pisać o Kingu Ahonenie -choć
            akurat tu masz rację że to KIng :)] i dziecinnym "atakiem" na mnie poprzez
            przekręcenie mojej ksywy... nie napisałeś nic konkretnego tylko jakiś bełkot o
            mojej nienawiści i zazdrości... twoje argumenty są wręcz żenujące, jeżeli
            nienawidzę Schumachera za to że jest mistrzem a żaden Polak nie, to czemu w
            ogóle się interesuję F1 i czemu nie nienawidzę też pozostałych mistrzów?

            nie odmawiam ci inteligencji, w wielu dyskusjach o skokach miałeś rację i
            stawiałeś ciekawe tezy ale akurat tym razem trochę się wygłupiłeś... mi tez się
            to zdarza czasem więc ci wybaczam :)

            choć trzeba przyznać jesteś ciężkim przypadkiem... internetowy frustrat czy coś
            :) nie wiem co ci dolega ale współczuję i pozdrawiam...

            PS. to nie jest rekord Zasady, tylko FSO [a dokładniej Fiata 125p, który był tu
            głownym bohaterem] - i do tego mocno naciągany, i jak to w komuniźmie
            rozdmuchany :) Pan Sobiesław sam go nie bił bo było tych kierowców kilku... i
            nie wiem co ma to wspólnego z F1... a jeżeli chodzi o Polaków w F1 to dotychczas
            bolidem jeździli z tego co pamiętam Andrzej Jaroszewicz [testował bolid Wolfa na
            torze Poznań w latach 70tych] i Jarek Wierczuk [testy Miniardi gdzieś w latach
            90tych...] no ale teraz mamy Kubicę i czuję, że za 2 lata może zagościc na
            torach F1 bo to talent niesamowity :) i może w końcu ludzie by się odwrócili od
            tych durnych skoków i zrozumieli, że F1 [i rajdy samochodowe :P] to wspaniała
            rzecz :P
            • Gość: Schuja Re: szmaciarze z Ferrari... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.03.05, 14:16
              Do LoRd QulaG. Faktycznie , nie docenilem Cie. Cofam to co napisalem o tobie
              osobiscie. I przepraszam Cie .Zapamietam Twoj nick , zeby jak juz to dyskutowac
              z Toba na serio. Natomiast przypisujac mi uczucia nienawisci do okreslonej
              nacji , w tym wypadku polskiej , mylisz sie. Ja po prostu testuje , jak daleko
              posuwaja sie ludzie ,gdy im wytknac pewne cechy niekorzystne w swietle zle
              pojmowanych tzw. "swietosci narodowych" . A to , ze opieram sie przy tym na
              innych narodach jest logiczne.Do kogos musze przeciez porownywac.W Twojej
              osobie dokonalem bardzo zlego wyboru do tego rodzaju testu. Masz racje tez
              twierdzac , ze w tym akurat temacie mam slabe pojecie.Fakt , jako ze nie ten
              temat byl celem mojego badania. Jeszcze raz sorry.
              • Gość: LoRd QulaG heh nieźle :D IP: *.zaczek.ds.pw.edu.pl 05.03.05, 00:09
                Schujo ale mnie zaskoczyłeś :) w takim razie zgoda :) [rzadko się to zdarza na
                forach takie zakończenie dyskusji, chciałbym zeby to spotykało mnie i innych
                częściej :P]

                swoją drogą ciekawy sposób przeprowadzania badań :P

                pozdrawiam ! :D
            • koza16 Re: szmaciarze z Ferrari... 06.03.05, 15:01
              Wierczuk testowal chyba Forti, ale nie jestem pewien. Pozdrawiam
        • Gość: virton Re: szmaciarze z Ferrari... IP: *.compnet.com.pl 03.03.05, 10:21
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=31&w=21134767&v=2&s=0
      • elde23 Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany 03.03.05, 15:11
        Skoro będzie można jeździć tylko na jednym komplecie opon,to czy to oznacza,
        że nie będzie można ich zmieniać na "deszczowe"?.
        • Gość: Vince Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 03.03.05, 16:24
          Tak, i to moze spowodowac ze Minardi poraz pierwszy w historii wygra wyscig.
          Jesli wszytkie inne teams wybiora "slicks" a Minardi "wets" i akurat w
          niedziele bedzie lac szanse na pierwsze podium dla nich bylyby wielkie. Ale
          niestety bogate firmy zatrudniaja swoich wlasnych meteroologow i teoretycznie
          lepiej beda w stanie przewidziec pogode.
      • Gość: f1 Re: Formuła 1 - zmiany, zmiany, zmiany IP: *.idea.pl 03.03.05, 18:39
        paliwo ma starczyc do mety?? hahaha skad on ma takie info??? niech lepiej
        zajmie sie czym innym niz pisaniem
    Pełna wersja