Gość: yeti
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.03.05, 11:38
Mam tu na myśli oczywiscie naszych kadrowiczów z Janasem na czele. Zamiast
jak Bóg przykazał zremisowac z Azerbejdzanem lub ewentualnie wygrac 1-0 , ta
banda niewychowanych matołow pozwoliła sobie na zwycięstwo w niewyobrazalnych
rozmiarach 8-0. Spowodowało to ogromna konfuzję wsród dziennikarzy oraz
coponiektórych forumowiczów, którym przez gardło nie przejdzie że po prostu
zagrali dobry mecz. Wypada mieć zatem nadzieje ze z Irlandią Polska mecz
przerżnie z kretesem co ponownie pozwoli na wylanie kubłów pomyj na
zawodników i snucie teorii że w reprezentacji grają nie z powodu swoich
umiejętności ale z powodu przynaleznosci klubowej.pzdr.