Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Rosjanie też nam radzą kupić obcego trenera !!!

    19.06.02, 16:39
    ИТОГИ

    ANDRIEJ WDOWIN, DENIS WDOWIN 4.06.2002
    Kupić obcego i już

    Za godziwe pieniądze zagraniczni trenerzy wyszkolą każdą narodową drużynę. Może
    sprowadzić jednego z nich do Polski i wreszcie będziemy mieć spokój?

    Chińską jedenastkę przygotowywał do mundialu znany serbski selekcjoner Bora
    Milutinović – co prawda bez sukcesu. Reprezentację Paragwaju trenował stary
    wyjadacz Cesare Maldini, a Bruno Metsu od czasu wzięcia pod swoje skrzydła
    ekipy Senegalu, w listopadzie 2000 roku, zapewnił jej trwałe pasmo sukcesów.
    Obie ekipy przeszły do ćwierćfinału. Może by któregoś z błyskotliwych trenerów
    zatrudnić dla polskiej jedenastki?

    Awanturnik albo czarodziej

    Bora Milutinović już piąty raz z rzędu wystąpił w roli pierwszego trenera
    reprezentacji na mundialu. Bywa obdarzany takimi przydomkami jak najemnik,
    awanturnik, dyktator. Są i tacy, którzy określają go mianem „czarodzieja”. Żeby
    przed każdymi kolejnymi mistrzostwami podejmować się prowadzenia kolejnej
    drużyny, trzeba być człowiekiem z dużymi skłonnościami do ryzyka: aby drużyny
    te odnosiły na mistrzostwach sukcesy, trzeba umieć zdziałać cuda. Veliborovi
    (tak brzmi pełne imię Milutinovicia) po raz pierwszy udało się odnieść sukces z
    reprezentacją Meksyku w 1986 roku. Nie lada odwagi i ambicji wymagało objęcie
    stanowiska pierwszego trenera reprezentacji tego kraju po legendarnym Luisie
    Cezaro Menottim. World Cup 1986 rozgrywany był w Meksyku i bez mała każde
    kichnięcie trenera drużyny gospodarzy natychmiast stawało się przedmiotem
    dywagacji komentatorów i kibiców.

    Przybysz z Serbii nie zawiódł: reprezentacja Meksyku doszła do ćwierćfinałów i
    przegrała z drużyną RFN dopiero rzutach karnych. Kolejnych cudów dokonał
    Milutinović z reprezentacjami Kostaryki i USA. W obu przypadkach serbski trener
    chciał doprowadzić do tego, by nienależące do asów drużyny wygrały pojedynki w
    swojej grupie, przechodząc do drugiej rundy. Na czele reprezentacji Kostaryki
    Milutinović stanął na trzy miesiące przed rozpoczęciem mistrzostw w 1990 roku,
    zaś amerykańską drużynę prowadził do zwycięstw w 1994 roku, po raz drugi
    kierując reprezentacją kraju-gospodarza.

    Potem przyszła kolej na ekipę Nigerii. Sam „król futbolu” Pele przepowiadał tej
    drużynie miejsce na podium dla zwycięzców. Tymczasem w jednej ósmej finałów
    drużyna Danii rozgromiła ich 1:4; Bora do dziś uważa to za jedno z większych
    rozczarowań w swoim życiu.

    Włoch w Ameryce

    Słynny włoski trener Cesare Maldini, pracujący obecnie z drużyną Paragwaju,
    postawił sobie za cel doprowadzenie swoich podopiecznych do jednej ósmej
    finału. Najstarszy czynny na mistrzostwach trenerów (urodził się w 1932 r.)
    stanął na czele tej reprezentacji po wywalczeniu przez nią prawa udziału w
    mundialu. Porywczym władzom paragwajskiego stowarzyszenia klubów piłki nożnej
    przestał się wtedy podobać poprzedni trener Sergio Markarian, Urugwajczyk
    pochodzenia ormiańskiego. Nie zdołał on poprowadzić swej drużyny do zwycięstwa
    w meczach ze słabymi, wedle standardów latynoamerykańskich, reprezentacjami
    Wenezueli i Kolumbii.

    Niemałą rolę w decyzji Maldiniego o prowadzeniu Paragwajczyków odegrało zapewne
    wynagrodzenie: za pół roku pracy z reprezentacją narodową obiecano mu 750 tys.
    dolarów.

    Ale też pieniądze omal nie przesądziły o nieoczekiwanej dymisji włoskiego
    trenera. Paragwajskie Stowarzyszenie Trenerów wystąpiło do miejscowego
    ministerstwa spraw wewnętrznych z żądaniem deportowania piłkarza z kraju.
    Czujni koledzy po fachu odkryli, że posługuje się on wizą turystyczną, łamiąc
    tym samym prawo imigracyjne.

    Cesare Maldini jednak czym prędzej złożył oświadczenie: Pracuję w tym kraju nie
    dla pieniędzy, lecz dlatego, że uważam za największy zaszczyt móc prowadzić do
    zwycięstw narodową reprezentację Paragwaju. Moim celem jest gra drużyny na
    odpowiednim poziomie podczas mistrzostw i wprowadzenie jej do grona szesnastu
    najlepszych reprezentacji świata.Później nikt już nie śmiał tknąć Maldiniego.

    Biały szaman Senegalu

    48-letni Francuz Bruno Metsu był kiedyś podrzędnym piłkarzem w drużynach Nicei,
    Anderlechtu, Lille i Valenciennes. Międzynarodowe doświadczenie zdobył jako
    menedżer klubu gwinejskiego. Nie wahał się jednak zmienić miejsca pracy, gdy z
    propozycją zostania trenerem senegalskiej reprezentacji, zadzwonił doń Bounamar
    Gueye, tamtejszy prezes federacji piłkarskiej.

    Mimo że drużyna nie wypowiadała się początkowo zbyt entuzjastycznie na jego
    temat, nazywając go kpiąco „obcym”, szybko zdobył przydomek „Białego Szamana”.
    Senegalskiej drużynie zapewnił nie tylko awans do mistrzostw świata, ale
    również awans do finału Pucharu Afryki, gdzie zagrała z Kamerunem. Stał się
    wtedy narodowym bohaterem. We wspaniałym stylu poprowadził „czarną jedenastkę”
    do mistrzostw świata.

    – Tajemnica sukcesu Bruno Metsu tkwi w tym, że potrafi słuchać wszystkich, i
    zawodników, i federacji, i dziennikarzy – powiedział o nim Bounamar Gueye. –
    Dzięki niemu Senegal wszedł na wyżyny afrykańskiej piłki nożnej".
      • tifoso_pl Re: Rosjanie też nam radzą kupić obcego trenera !!! 19.06.02, 16:47
        Rosjanie nic takiego nam nie radzą, kolego. Podałeś tłumaczenie tekstu z
        pisma "Itogi" za tygodnikiem "Forum" - ten tekst z niby-radą dla Polaków to
        nagłówek, autorskie dzieło redaktorów "Forum".
        • legionix Re: Rosjanie też nam radzą kupić obcego trenera !!! 19.06.02, 16:49
          tifoso_pl napisał(a):

          > Rosjanie nic takiego nam nie radzą, kolego. Podałeś tłumaczenie tekstu z
          > pisma "Itogi" za tygodnikiem "Forum" - ten tekst z niby-radą dla Polaków to
          > nagłówek, autorskie dzieło redaktorów "Forum".

          I ten nagłówek również cieciu powtórzyłem! jak nie masz nic więcej na temat tego
          artykułu do powiedzenia oprócz popisówki w stylu jaki ja jestem oczytany - to goń
          się tłuku!
          • tifoso_pl Re: Rosjanie też nam radzą kupić obcego trenera !!! 19.06.02, 16:57
            Chyba coś z kimś nie tak. To po co piszesz, że "Rosjanie radzą", skoro nie
            radzą? Jakiś Rosjanin napisał tekst o obcych trenerach na mundialu, srając
            zupełnie na Polskę i cały jej futbol. A redakcja "Forum" przedrukowała ten
            tekst w kontekście naszej, polskiej sytuacji, do tego z własnym, tendencyjnym
            nagłówkiem. Więc ROSJANIE nic NAM nie radzą! A nawet gdyby, to co mnie obchodzą
            rosyjskie rady?!
            • legionix Re: Rosjanie też nam radzą kupić obcego trenera !!! 19.06.02, 17:00
              tifoso_pl napisał(a):

              > Chyba coś z kimś nie tak. To po co piszesz, że "Rosjanie radzą", skoro nie
              > radzą? Jakiś Rosjanin napisał tekst o obcych trenerach na mundialu, srając
              > zupełnie na Polskę i cały jej futbol. A redakcja "Forum" przedrukowała ten
              > tekst w kontekście naszej, polskiej sytuacji, do tego z własnym, tendencyjnym
              > nagłówkiem. Więc ROSJANIE nic NAM nie radzą! A nawet gdyby, to co mnie obchodzą
              >
              > rosyjskie rady?!


              Płyń z prądem szamba które masz we łbie ciole!
    Pełna wersja