Gość: beast
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.03.05, 23:14
Niemalże tyle samo co my, chcialoby się powiedziec ;)
Jednak o ile my wygraliśmy dwa mecze zgodnie z planem, z najsłabszymi
przyznajmy zespołami grupy, to Austriacy dokonali znacznie większej sztuki
pokonując dwukrotnie Walię w samej końcówce.
Czyzby pech opuścił Austriaków odkąd z ich bramki zniknął ten pajac, który
bronił w meczu z nami?
Miejmy nadzieję, że nasi nie zrobią nam żadnej przykrej niespodzianki, w stylu
strata punktów z Azerami lub Walią, i spokojnie sobie przegrają z Anglią i
zremisują z Austriakami, i zepną się na baraże. Bo na nic więcej chyba liczyc
nie można. No chyba, że nasz "wyjazdowy" fart dalej będzie nam dopisywał, a
wtedy drżyj Anglio :)