Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Cyrk Polski na wystepach

    IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 01:17
    No to jest cyrk. I byl ,jest i zawsze bedzie. Nie wazne czy pilka nozna czy RPP.
    Pamietam 90, 94 i 98 rok. Czlowiek kibicowal USA, Kamerunowi i komu tam jeszcze
    bo nie bylo naszych. I pamietam 2001 na Slaskim z Norwegia. "Engel na
    prezydenta", "Engel zbawca polskiej pilki". Pamietam dobrze, wszyscy, lacznie
    z kolegium szkoleniowym PZPN, mowili: "Jak wyjdziemy z grupy to swietnie, jak
    nie, to nic sie nie dzieje bo jestesmy pierwszy raz od 16 lat na emesach". A
    teraz co?! Przerznelismy eliminacje, jak sie okazalo, z dwoma cwiercfinalistami
    i druzyna w ktorej jeden pilkarz jest wart tyle co dwie nasze reprezentacje,
    nie wyszlismy z grupy. I nagle dla niektorych okazuje sie ze JE z "Niosacego
    Swiatlo" zamienia sie w Lucyfera. (Taki sprytny propagandowy zabieg - jakby
    ktos nie wiedzial to oba wyrazenia oznaczaja to samo. Ale jakze inaczej brzmia).
    A ja sie zapytam:
    1. Ilu jest trenerów ktorzy grali z Polska w MS - 5 (slownie: pieciu)
    2. Ilu trenerow z wydzialu szkolenia wprowadzilo/gralo z Polska w MS - 1
    (slownie:jeden) - JERZY ENGEL
    3. Ilu jest w naszej reprezentacji pilkarzy klasy swiatowej - 2 (slownie:
    dwoch) - Jerzy Dudek, Emmanuel Olisadebe
    4. Ilu jest pilkarzy klasy europejskiej (tzn. takich, o ktorych moglby sie
    starac jakis markowy klub europejski) - kilku
    5. Czy to daje razem magiczna liczbe 11 - NIE
    6. Jak wypadja kluby polskie w pucharach - buhaha
    7. Jakie jest prawdopodobienstwo ze inny sklad wygralby jeden mecz wiecej -
    ZADNE
    8. Wichniarek za kogo? Hajte czy Wałdocha?? I co ten niezaprzeczalnie dobry
    pilkarz zmienilby gdyby i tak nie dostawal pilek? Nic.
    9. Jaka czesc TEJ reprezentacji przy innym trenerze bedzie grala w eliminacjach
    EURO jezeli mamy cos zdzialac - 9/10 (z pierwszych dwoch meczy) na 11 w
    pierwszej jedenastce.
    I tak mozna jeszcze dluzej.
    Czego sie spodziewaliscie? Pucharu Swiata?? A co to, od zeszlego roku w
    Brazylii mieszkamy???
    Luz ludzie. Co sie stalo to sie nie odstanie. Teraz Euro. I nawet jak wejdziemy
    to tez nic nie zdzialamy. Po prostu nie mamy kim. Chociaz oczywiscie wierze, ze
    bedzie inaczej.

    pzdr
    colgate
      • Gość: christop Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.bialan.pl 20.06.02, 08:35
        Widzisz kolego, jesteś młody i masz prawo do wygłaszania niedorzecznych opini.
        Mówisz: jesteśmy słabi, bo mamy słabych piłkarzy, bo nie jesteśmy drugą
        Brazylią.
        Nie pamiętasz, bo i jak możesz pamiętać, że ten argument jest powtarzany
        (odgrzewany) w Polsce od dawien dawna. To jest argument tych co to "tryskają
        energią, wiarą na lepszą przyszłość". Tych co mówią: nie było źle, co mogliśmy
        wiecej zrobić i tak nie mieliśmy szans i nie będziemy ich mieć. Usiądźmy i
        popłaczmy nad własnym losem. Nic nie róbmy, żeby było lepiej, bo i po co.
        Na początku lat 70 nawet były głosy:
        Polacy to nie Brazylijczycy czy Anglicy. Polacy w ogóle nie mają zdolności do
        gier zespołowych, ze względu na ich wrodzony brak współpracy i wrodzoną
        anarchię. Mówiono: dajmy sobie spokój z tymi grami zespołowymi, nigdy nie
        jesteśmy w stanie nic wygrać. Zbierali sie pseudo filozofowie, którzy coraz to
        nowymi "niepodważalnymi" argumentami potwierdzali tą tezę.
        I przyszły sukcesy Polaków - anarchistów w piłce nożnej, w siatkówce w
        latach '70.
        Kiedy minęły te sukcesy i Polacy nie grali w finałach, a kolejni trenerzy byli
        wyrzucani na bruk, za swoje błędy. Wtedy właśnie miały ogromną popularność
        właśnie takie argumenty jakie ty wygłaszasz: Nie mamy pokolenia piłkarzy,
        którzy potrafią odnieść sukces. Koniec kropka. Żaden trener nic na to nie
        poradzi, chociaż to by był sam Beckenbauer. Zmiana trenerów nic na to nie
        poradzi.
        Przyszedł pan Engel. I okazało się, że jednak można. Gdzie wtedy byli piłkarze,
        którzy wg ciebie prezentują klasę światową? Olisadebe - Polonia. Dudek -
        Feyenord. To była wg ciebie klasa światowa?
        Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo graliśmy z
        dwoma ćwierćfinalistami. Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
        wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych", co tu mówić o klasie
        światowej, nie bójmy się tego powiedzieć - piłkarzy którzy powinni nosić piłki
        za "figiem". Ci piłkarze, którzy razem wzięci kosztują tyle, ile kosztują buty
        "serdżiokonsensały"
        Pytanie:
        Czego sie spodziewaliscie? Pucharu Swiata??
        Odpowiedź:
        Ja osobiście spodziewałem się tego, że już nigdy nikt nie będzie pisał takich
        odgrzewanych bredni.
        • Gość: kajo95 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 08:55
          Gość portalu: christop napisał(a):

          > Widzisz kolego, jesteś młody i masz prawo do wygłaszania niedorzecznych opini.
          > Mówisz: jesteśmy słabi, bo mamy słabych piłkarzy, bo nie jesteśmy drugą
          > Brazylią.
          > Nie pamiętasz, bo i jak możesz pamiętać, że ten argument jest powtarzany
          > (odgrzewany) w Polsce od dawien dawna. To jest argument tych co to "tryskają
          > energią, wiarą na lepszą przyszłość". Tych co mówią: nie było źle, co mogliśmy
          > wiecej zrobić i tak nie mieliśmy szans i nie będziemy ich mieć. Usiądźmy i
          > popłaczmy nad własnym losem. Nic nie róbmy, żeby było lepiej, bo i po co.
          > Na początku lat 70 nawet były głosy:
          > Polacy to nie Brazylijczycy czy Anglicy. Polacy w ogóle nie mają zdolności do
          > gier zespołowych, ze względu na ich wrodzony brak współpracy i wrodzoną
          > anarchię. Mówiono: dajmy sobie spokój z tymi grami zespołowymi, nigdy nie
          > jesteśmy w stanie nic wygrać. Zbierali sie pseudo filozofowie, którzy coraz to
          > nowymi "niepodważalnymi" argumentami potwierdzali tą tezę.
          > I przyszły sukcesy Polaków - anarchistów w piłce nożnej, w siatkówce w
          > latach '70.
          > Kiedy minęły te sukcesy i Polacy nie grali w finałach, a kolejni trenerzy byli
          >
          > wyrzucani na bruk, za swoje błędy. Wtedy właśnie miały ogromną popularność
          > właśnie takie argumenty jakie ty wygłaszasz: Nie mamy pokolenia piłkarzy,
          > którzy potrafią odnieść sukces. Koniec kropka. Żaden trener nic na to nie
          > poradzi, chociaż to by był sam Beckenbauer. Zmiana trenerów nic na to nie
          > poradzi.
          > Przyszedł pan Engel. I okazało się, że jednak można. Gdzie wtedy byli piłkarze,
          >
          > którzy wg ciebie prezentują klasę światową? Olisadebe - Polonia. Dudek -
          > Feyenord. To była wg ciebie klasa światowa?
          > Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo graliśmy z
          > dwoma ćwierćfinalistami. Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
          > wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych", co tu mówić o klasie
          > światowej, nie bójmy się tego powiedzieć - piłkarzy którzy powinni nosić piłki
          > za "figiem". Ci piłkarze, którzy razem wzięci kosztują tyle, ile kosztują buty
          > "serdżiokonsensały"
          > Pytanie:
          > Czego sie spodziewaliscie? Pucharu Swiata??
          > Odpowiedź:
          > Ja osobiście spodziewałem się tego, że już nigdy nikt nie będzie pisał takich
          > odgrzewanych bredni.

          widze, że kolejny raz używasz argumentu, którego w piłce trzeba się wystrzegać.
          stara piłkarska prawda mówi: mecz meczowi nie równy. skoro wygraliśmy z usa to
          zgodnie z twoim tokiem rozumowania stać nas było na ćwierćfinał. zgodnie z tą
          absurdalna moim zdaniem logiką rozumowania śląsk wrocław, jedyny zespół który w
          ostatnim sezonie dwurotnie pokonał legię warszawa stać było na wywalczenie tytułu
          mistrza polski 2001/02...
          • Gość: christop Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.bialan.pl 20.06.02, 09:21
            Gość portalu: kajo95 napisał(a):


            > widze, że kolejny raz używasz argumentu, którego w piłce trzeba się wystrzegać.
            > stara piłkarska prawda mówi: mecz meczowi nie równy. skoro wygraliśmy z usa to
            > zgodnie z twoim tokiem rozumowania stać nas było na ćwierćfinał. zgodnie z tą
            > absurdalna moim zdaniem logiką rozumowania śląsk wrocław, jedyny zespół który w
            > ostatnim sezonie dwurotnie pokonał legię warszawa stać było na wywalczenie tytu
            > łu
            > mistrza polski 2001/02...

            Nigdy nie używałem takiego argumentu.
            Gdzie ja napisałem:
            "skoro wygraliśmy z usa to stać nas było na ćwierćfinał"????????
            W którym momencie odnalazłeś taki mój tok rozumowania?
            Kajo widzę,że ty masz takie same zwidy jak Engel
            Była tutaj mowa o tym, że nie mieliśmy szans lepiej się zaprezentować ponieważ
            graliśmy z tak świetnymi zespołami jak dwójka ćwierćfinalistów i Portugalia.
            To w takim razie: jak nie mieliśmy szans, skoro wygraliśmy z jednym z
            ćwierćfinalistów?
            A gdzie tu ja powiedziałem, że skoro wygraliśmy z tym zespołem to powinniśmy być
            w ćwierćfinale. Powiedziałem tylko i wyłącznie to, że mieliśmy szanse na lepsze
            wyniki niż osiągneliśmy.
            Reasumując:
            Nie zgadzam się z twierdzeniem, że nie mieliśmy szans, tak samo jak nie zgadzam
            się z twierdzeniem że powinniśmy być w ćwierćfinale.
            O tym już pisałem w wątku: Engel zabrałeś nam ćwierćfinał (czy jakiś podobny
            tytuł)
            Engel broni się takimi samymi argumentami jak jego poprzednicy:
            Nic nie można było zrobić, bo i tak nie mieliśmy szans.
            To są argumenty-pewniaki, w każdej sytuacji można je zastosować.
            • Gość: kajo95 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 09:35
              oto twoja myśl:

              "(...)Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo graliśmy
              z dwoma ćwierćfinalistami. Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
              wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych",(...)"

              założenie: na mistrzostwach mieliśmy szansę bo wygraliśmy wcześniej z
              ćwierćfinalistą.
              wniosek: skoro okazaliśmy się lepsi od ćwierćfinalisty to można przyjąć, że
              skoro zespół przez nas pokonany doszedł do 1/4 finału to nas też na to było
              stać.
              wyprowadź mnie zatem z błędu...
              • Gość: christop Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.bialan.pl 20.06.02, 10:08
                Gość portalu: kajo95 napisał(a):

                > oto twoja myśl:
                >
                > "(...)Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo graliśmy
                >
                > z dwoma ćwierćfinalistami. Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
                > wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych",(...)"

                > założenie: na mistrzostwach mieliśmy szansę bo wygraliśmy wcześniej z
                > ćwierćfinalistą.
                > wniosek: skoro okazaliśmy się lepsi od ćwierćfinalisty to można przyjąć, że
                > skoro zespół przez nas pokonany doszedł do 1/4 finału to nas też na to było
                > stać.
                > wyprowadź mnie zatem z błędu...

                ty jesteś strasznie uparty

                nie rozróżniasz stwierdzeń:
                a)mieć szanse dojścia do ćwierćfinału
                b)pewne dojście do ćwierćfinału
                c)nie mieć szans na to
                • Gość: kajo95 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 10:26
                  Gość portalu: christop napisał(a):

                  > Gość portalu: kajo95 napisał(a):
                  >
                  > > oto twoja myśl:
                  > >
                  > > "(...)Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo gra
                  > liśmy
                  > >
                  > > z dwoma ćwierćfinalistami. Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
                  > > wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych",(...)"
                  >
                  > > założenie: na mistrzostwach mieliśmy szansę bo wygraliśmy wcześniej z
                  > > ćwierćfinalistą.
                  > > wniosek: skoro okazaliśmy się lepsi od ćwierćfinalisty to można przyjąć, ż
                  > e
                  > > skoro zespół przez nas pokonany doszedł do 1/4 finału to nas też na to był
                  > o
                  > > stać.
                  > > wyprowadź mnie zatem z błędu...
                  >
                  > ty jesteś strasznie uparty
                  >
                  > nie rozróżniasz stwierdzeń:
                  > a)mieć szanse dojścia do ćwierćfinału
                  > b)pewne dojście do ćwierćfinału
                  > c)nie mieć szans na to

                  rozróżniam natomisat gdy ktoś palnie głupotę a potem się tego wypiera.
                  • Gość: christop Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.bialan.pl 20.06.02, 10:36
                    Gość portalu: kajo95 napisał(a):

                    > rozróżniam natomisat gdy ktoś palnie głupotę a potem się tego wypiera.

                    A ten dalej klepie uparcie, dalej wmawia
                    Rozmowa jak z dzieckiem, nie skutkują żadne srgumenty
                    • Gość: kajo95 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 11:18
                      Gość portalu: christop napisał(a):

                      > Gość portalu: kajo95 napisał(a):
                      >
                      > > rozróżniam natomisat gdy ktoś palnie głupotę a potem się tego wypiera.
                      >
                      > A ten dalej klepie uparcie, dalej wmawia
                      > Rozmowa jak z dzieckiem, nie skutkują żadne srgumenty

                      a r g u m e n t y ? ? ?
            • Gość: BsE_13 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: 212.160.138.* 20.06.02, 09:55
              hehe wszyscy zajmują się gdybaniem co by było gdyby a tak naprawdę to nic by
              nie było i nie będzie. Kwestia jest prosta, jak mamy tak naprawdę dwóch
              piłkarzy w pierwszym składie reprezentujących jakąs formę (oli i dudek) to co
              my chcemy zrobić?? Polacy grają na "pałę", potrafią jedynie faulować (vide faul
              Hajto na Pinto - za to powinien polecieć z reprezentacji huligan jeden) albo
              kopać piłkę przed siebie mając nadzieję że nie wróci do nich zbyt szybko (vide
              mecz z Koreą). Jeśli obrońca mający 190cm wzrostu przegrywa każdy pojedynek
              główkowy z niższym o prawie 20cm koreańczykiem to coś tu jest nie tak!!!!!!!!!
              Dopiero w ostatnim meczu z USA "super-trener" musiał wystawić rezerwowych
              graczy a ci na przekór wszystkim pokazali że oni chcą i potrafią grać ładnie i
              skutecznie, w przeciwieństwie do ulubieńców trenera którzy się w większości
              zachowywali jak święte krowy (oni są najmądrzejsi itp.) Ten Mundial pokazuje że
              przede wszystkim liczy się zgranie zespołu i konsekwencja w realizowaniu
              taktyki a nie nazwiska i kwoty na kontach. Mógłbym tak jeszcze trochę
              pokomentować ale mi się nie chce, bo jak widzę lub słyszę "trenerka" jak to
              wszystko było okej itp. itd. to się wyć chce. Trochę samokrytyki!!!!!!!! do
              jasnej a niespodziewanej!!!!! p.s. wg. mnie najlepszym wyjściem byłby trener
              zza granicy, taki co nie jest umoczony w wewnętrznych przepychankach PZPN
              NAJCIEWAKSZY MECZ FINAŁOWY TO "IMHO" BYŁBY MECZ SENEGAL vs KOREA Płd. - obie
              drużyny na to zasłużyły, a brazylijczycy i niemcy DO DOMU!!!!!!!
              rEsPeCt
              • Gość: kajo95 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.tychy.sdi.tpnet.pl 20.06.02, 10:28
                Gość portalu: BsE_13 napisał(a):

                > hehe wszyscy zajmują się gdybaniem co by było gdyby a tak naprawdę to nic by
                > nie było i nie będzie. Kwestia jest prosta, jak mamy tak naprawdę dwóch
                > piłkarzy w pierwszym składie reprezentujących jakąs formę (oli i dudek) to co
                > my chcemy zrobić??

                jakąż to formę prezentuje dudek???
                • Gość: BsE_13 Re: Cyrk Polski na wystepach IP: 212.160.138.* 20.06.02, 12:59
                  a co może bramkarz jak ma paralitów a nie obrońców do pomocy??? gdyby nie dudek
                  to byśmy o wiele sromotniej w dupsko dostali od Portugalii i Korei
                  p.s. Majdan też pokazał klasę w swym debiucie - nie przestraszył się
        • Gość: colgate Re: Cyrk Polski na wystepach IP: 194.204.148.* 20.06.02, 11:23
          Witam
          > Widzisz kolego, jesteś młody i masz prawo do wygłaszania niedorzecznych opini.
          > Mówisz: jesteśmy słabi, bo mamy słabych piłkarzy, bo nie jesteśmy drugą
          > Brazylią.
          > Nie pamiętasz, bo i jak możesz pamiętać, że ten argument jest powtarzany
          > (odgrzewany) w Polsce od dawien dawna. To jest argument tych co to "tryskają
          > energią, wiarą na lepszą przyszłość".

          Widzisz kolego moge pamietac bo nie jestem mlody i pamietam. Nie zmienia to faktu
          ze jestesmy slabi bo mamy slabych pilkarzy.

          >Tych co mówią: nie było źle, co mogliśmy
          > wiecej zrobić i tak nie mieliśmy szans i nie będziemy ich mieć. Usiądźmy i
          > popłaczmy nad własnym losem. Nic nie róbmy, żeby było lepiej, bo i po co.

          I kto tu placze nad swoim losem? Ja? Raczej Ty. Ja apisalem "Luz. Bylo minelo.
          Skupmy sie na Euro". "Nic nie robmy, zeby bylo lepiej" piszesz, a co proponujesz?

          > Na początku lat 70 nawet były głosy:
          > Polacy to nie Brazylijczycy czy Anglicy. Polacy w ogóle nie mają zdolności do
          > gier zespołowych, ze względu na ich wrodzony brak współpracy i wrodzoną
          > anarchię. Mówiono: dajmy sobie spokój z tymi grami zespołowymi, nigdy nie
          > jesteśmy w stanie nic wygrać. Zbierali sie pseudo filozofowie, którzy coraz to
          > nowymi "niepodważalnymi" argumentami potwierdzali tą tezę.

          A nie interesuje mnie co kto mowil. O braku wrodzonych zdolnosci do gier
          zespolowych to jakies brednie sa i zawsze byly. Z reszta nie wiem po co to
          cytujesz. Nic takiego nie pisalem.

          > I przyszły sukcesy Polaków - anarchistów w piłce nożnej, w siatkówce w
          > latach '70.
          > Kiedy minęły te sukcesy i Polacy nie grali w finałach, a kolejni trenerzy byli
          > wyrzucani na bruk, za swoje błędy. Wtedy właśnie miały ogromną popularność
          > właśnie takie argumenty jakie ty wygłaszasz: Nie mamy pokolenia piłkarzy,
          > którzy potrafią odnieść sukces. Koniec kropka. Żaden trener nic na to nie
          > poradzi, chociaż to by był sam Beckenbauer. Zmiana trenerów nic na to nie
          > poradzi.

          Jak rozumiem bylo inaczej wedlug Ciebie. No to ktore pokolenie?

          > Przyszedł pan Engel. I okazało się, że jednak można. Gdzie wtedy byli piłkarze,
          > którzy wg ciebie prezentują klasę światową? Olisadebe - Polonia. Dudek -
          > Feyenord. To była wg ciebie klasa światowa?

          Ja czlowieku nie pisalem o klubie, tylko o zawodniku i to w odniesieniu do MS.
          Roznica znaczna. Poza tym widze znaczna roznice miedzy eliminacjami, a turniejem.
          W turnieju nie grala Polska i 31 Armenii. Grala Polska i 31 innych dobrych druzyn.

          > Twierdzisz: nie mieliśmy żadnych szans na tych mistrzostwach, bo graliśmy z
          > dwoma ćwierćfinalistami.

          Ponizej w watku piszesz:
          "Była tutaj mowa o tym, że nie mieliśmy szans lepiej się zaprezentować ponieważ
          graliśmy z tak świetnymi zespołami jak dwójka ćwierćfinalistów i Portugalia."
          Nigdzie nic takiego nie napisalem!!! Napisalem, ze przegralismy eliminacje z jak
          sie okazalo dwoma cwiercfinalistami, czyli - kawa na lawe - z druzynami, ktore
          wcale takie slabe nie byly. Ze Korea i USA to egzotyka? Taka sama jak Senegal,
          Kamerun, Nigeria. Egzotyka nazwy, bo nie pilki.

          > Z jednym z tych ćwierćfinalistów "przypadkowo"
          > wygraliśmy mając w składzie piłkarzy "buraczanych",

          A oni mieli w skladzie robotnika budowlanego, rockmana, syna milriadera itd.

          > co tu mówić o klasie
          > światowej, nie bójmy się tego powiedzieć - piłkarzy którzy powinni nosić piłki
          > za "figiem". Ci piłkarze, którzy razem wzięci kosztują tyle, ile kosztują buty
          > "serdżiokonsensały"

          To Twoja opinia. Roznica w cenie odzwierciedla roznice w poziomie prezentowanym
          przez poszczegolnych zawodnikow.

          > Pytanie:
          > Czego sie spodziewaliscie? Pucharu Swiata??
          > Odpowiedź:
          > Ja osobiście spodziewałem się tego, że już nigdy nikt nie będzie pisał takich
          > odgrzewanych bredni.

          Tia. A jak sie zmieni trenera to zmieni sie obraz calej reprezentacji. W jaki
          sposob sie pytam?

          pzdr
          colgate
      • Gość: Mic Nie mam pojecia o "futbolu" IP: *.dbtec.de / 10.1.4.* 20.06.02, 08:53
        Przyznaje, nie mam pojecia o "futbolu" ale oba wasze listy przeczytalem z duzym
        zainteresowaniem. Widac, ze macie pojecie - kazdy na swoj sposob.
        Ciekawie sie czytalo i czegos sie czlek dowiedzial.
        • reeeyo Re: Nie mam pojecia o 20.06.02, 09:07
      • Gość: slawekp Re: Cyrk Polski na wystepach IP: *.eds.com 20.06.02, 10:24
        Jedno z Twoich ostatnich zdań stanowi clou Twojego żałosnego wywodu. "NIE MAMY
        KIM". Jeżeli leaderami druzyny są takie sportowe beztalencia jak Świerczewski i
        Hajto, a trener reprezentacji nie prowadzi żadnej selekcji to skąd wiesz, że
        NIE MAMY KIM? Twój sąd jest z gruntu błędny. Nigdy nie mieliśmy w Polsce
        struktur piłki na światowym poziomie i pewnie szybko ich nie zbudujemy. Ale
        zawsze mieliśmy utalentowanych graczy, których liczba była conajmniej równa 11.
        Jeżeli twierdzisz, że NIE MAMY KIM to znaczy, że siedzisz gdzieś na zatęchłej
        wsi i potrafisz tylko czytać ulubione gazety i słuchać uwielbianego trenerka-
        bufonka. Gratuluję dobrego samopoczucia. I wpadaj częściej na stadiony ligowe.
        tam naprawde można zobaczyć przynajmniej 11 niezłych chłopaków, którzy
        wystarczą na Koreę i taką Portugalię.
    Pełna wersja