znawca
24.06.02, 08:19
Śmieszą Mnie wszystkie te artykuły o tragikomoicznych tytułach
typu: "Złodziejskie sędziowanie", "Świat się śmieje" i inne.
Sędziowanie na tym mundialu naprawdę nie jest złe. Dowodzi tego fakt, że poza
meczami Korei rzadko który wynik uznawany jest przez szacowne grono pismaków
za "ułozony". Oczywiście mecze drużyny koreańskiej również nie są "ułożone"
oczym wie każdy fan piłki nożnej.
Każdy kto chodzi na mecze pierwszej, drugiej czy ósmej (C-klasa) ligi dobrze
wie jak może wyglądać fatalne sędziowanie. Nie ma co się oszukiwać, że arbitrzy
na mundialu to światowa ekstraklasa. Pewnie, że jest różnica pomiędzy sędziami
z Europy i Ameryki płd. a resztą, ale nie taka znowu też wielka.
Sędziowie mundialowi czują grę, nie dają się nabierać na większość kantów, a
poza tym rzadko się mylą. Spójrzcie na mecz Turcja - Senegal. Złota bramka
została strzelona po pięknym puszczeniu akcji i przywileju korzyści.
Cały ten hałas o wyjtkowo zle sędziowanie bierze się z faktu, że lepiej
zorganizowany jest przekaz. Więcej kamer, lepsza praca operatorów. Dlatego
wydaje się, że błędów jest więcej. A jest ich tyle samo lub mniej niz na innych
MŚ.
A co do tych błędów ktore się zdarzają. Porównania do sędziownia z olimpiady w
Seulu są po prostu żenujące. Włosi i Hiszpanie zachowują się jak rozpieszczone
dzieciaki. Przegrali i złorzeczą na czymkolwiek byle odwrócić uwagę od własnych
błędów. Od fatalnej gry Mendiety, przestojach w grze, złych zmian trenerów.
Swoją drogą to zauważyłem, że sędzia z Egiptu o wiele częściej mylił się na
rzecz Hiszpanów. Nie widział ich rzeźniczej gry w pierwszych minutach.
A liniowi? Pewnie że się mylili nie raz. Tylko dlaczego nie może popełnić błędu
sędzia skoro mylą się wszyscy w koło niego?
Nie odbierajmy arbitrom prawa do błędu!!! Pomylił się Camacho zmieniając
dobrze, twardo grającego De Pedro na śniętego Mendietę, pomylił się Trapattoni
zmieniając Del Piero na "wirtuoza"-Gatuso, pomylił się Vieri nie strzelając do
pustej bramki z pięciu metrów, pomylił się Joaquin popychając piłkę w kierunku
koreańskiego bramkarza, zrobił to również asystent.
I tyle. A spiskowa teoria dziejów dobra jest w Naszym Dzienniku nie wydawałoby
się poważnych redakcjach sportowych.
pzdr.