tomek.wro
25.06.02, 18:49
Szpakowski ma swoje wady, jak każdy komentator. Jednak jedno najbardziej mnie
wkurza. Nigdy nie przyznaje się do błędów. Dziś śmiałem się do rozpuku kiedy po
żółtej kartce dla Neuvilla powiedział, że źle się robi dla Niemców - i tu
chciał powiedzieć: bo i Ballack nie zagra w finale i Neuville. Tym czasem była
to pierwsza kartka Neuvilla. Biedny Szpak zorientował się w sytuacji zanim to
powiedział i ... mieliśmy długą ciszę, po czym stwierdził: "Halo Warszawa? Czy
nas słychać?" Żenada. Kto to wyłapał to wie o co chodzi!