Gość: colagon
IP: *.chello.pl
25.04.05, 00:53
I to na zawsze. Chyba wszyscy się spodziewali takiego posunięcia no i
oczywiście okazało się, że nagle wielkie panisko z Białegostoku się
kontuzjowało- chyba schodząc z boiska w 90 minucie meczu z Amicą. Żenada.
Reprezentacja to coś najważniejszego, jak kutafon nie chce w nieju grać
(choćby to był mecz z 3-cią reprezentacją Meksyku) to niech spieprza z niej,
ale NA ZAWSZE.