Gość: Janek R.
IP: 64.124.150.*
08.09.01, 18:42
Fakty są takie: oprócz tego meczyku (3:2 dla łodzian) Wisła miażdży - oprócz
tego meczu nie przegrała, Widzew daje ciała w każdym innym meczu ligowym. Cudów
nie ma. Przypominam, że nagle w tym meczu Sarnat bronił jak ciota, podobnie
obrona Wisły w końcówce. A jak bronił AS na Camp Nou albo w lidze?
Śmieszne są te rozliczenia za transfery piłkarzy itp... W Wiśle jest Smuda, w
Widzewie Kusto. Czy to nie wystarcza PZPN? Czy nie można w końcu kogoś ukarać
degradacją? Dowody by się napewno znalazły, np. bilingi albo jeśli to możliwe
treści rozmów telefonicznych. Już drugi raz z rzędu podkład Wisły w Łodzi, ale
wszyscy to zignorowali! W tym sezonie, dzięki reformie, przekrętów jest mało,
tym bardziej sprawców tej EWIDENTNEJ wajchy należy przykładnie ukarać! Do
drugiej ligi ich! Dodatkowo jeszcze sporo pewnie łyknęli od bukmacherów...