Gość: macias Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:13 Lepiej niech przestanie dotyczyc, a zacznie byc zwalczane... To prawdziwy ewenement, zeby przeciwstawianie sie np. spamowi albo wielokrotnemu powtarzaniu tych samych watkow spotykalo sie z bezczelnym (niemal chamskim) zwymyslaniem i oporem wiekszosci osob na forum! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luxc Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.waw.cdp.pl 11.09.01, 13:21 Mam pytanie: Czy to miejsce na umieszczanie donosów??? I prośba do Maciasa: Rozwiń temat, kto zabrania walki z debilizmem na forum - większość? To ja może inne forum czytam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:43 Widzisz, poczulem sie tak kilka razy, gdy oponowalem przeciw notorycznemu spamowi czy powielaniu watkow. W rezultacie, zamiast poparcia ze strony osob, ktorym to sie rowniez nie podoba i pokazaniu odpowiednim ludziom (spamerom, etc.), gdzie ich miejsce spotkalem sie z niemal napascia, analiza mojej osobowosci, obelgami, wyzwiskami, itd. oraz zaledwie garsteczka poparcia (przy czym zawsze z jakims "ale...")... Stad moje doswiadczenia przekladaja sie na powyzszy post :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kobe Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 13:52 A co ty bys chcial jezeli ktos mowi ale to widocznie mysli ze nie masz do konca racji. Moze ma byc tak kto przeciw nie widze kto sie wstrzymal nie widze. Niestey dla ciebie nie wszyscy na tym forum musza miec takie zdanie jak ty i bardzo dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 14:57 ...czyli potwierdzasz to, co napisalem wczesniej. Wrocilismy wiec do punktu wyjscia. Skoro kto nie ma - jak ja - takiego samego zdania wzgledem spamerow - czyli nie tepi i nie oponuje, to znaczy, ze mu spam nie przeszkadza i po cichu popiera (milczenie wyraza zgode)... Nie rozumiem, jak mozna miec inne zdanie? Popierasz i bronisz albo nie popierasz... Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
lhp Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum 11.09.01, 15:02 Czyli kto nie jest z nami jest przeciw nam Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mh Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.acn.waw.pl 19.09.01, 20:28 Cholera, co to jest SPAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Spam IP: 157.25.84.* 20.09.01, 09:33 Spam odnosi się do niechcianej korespondencji (głównie e-mailowej). Każdy użytkownik poczty elektronicznej jest narażony na nieustanne ataki spamerów, czyli osób (firm) wysyłających niechcianą korespondencję. Spamem są: reklamy, ogłoszenia, obrazki, filmy, linki, informacje których nie zamawialiśmy itp. Odbieranie i przeglądanie niechcianych listów jest czasochłonne oraz kosztowne. W praktyce użytkownik nie zdaje sobie sprawy z tego, że ponosi koszty! Dotyczy to w szczególności użytkowników modemów,którzy płacą przecież za połączenie Dial-up. Ponad to, przez dodatkowe kilkaset tysięcy przesyłek dziennie serwer działa wolniej, bardziej zawodnie i użytkownicy muszą dłużej czekać np. na wysłanie czy odebranie własnych listów. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
lhp Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum 11.09.01, 13:53 Wlasnie o co chodzi donosiki?? a moze szanowna redakcja zapomniala napisac o co chodzi?? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
srubokret macias nie rozumie 12.09.01, 12:17 z wielkim szacunkiem musze stwierdzic ze kolega macias jeszcze nie zrozumial ze to forum to nie jest usenet. jesli mu sie watki nie podbaja, niech na nie nie reaguje i same _spadna_ w hierarchii. z chamskimi wyrazeniami i (jak on to okresla _spamem_) detto. pzdr srub Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 12:27 Z wielkim szacunkiem musze stwierdzic, ze kolega srubokret uparcie nie przyjmuje do siebie faktu, ze to i inne tego typu fora maja strukture usenetowych grup dyskusyjnych i z usenetu sie wlasnie wywodza, przez co przejmuja (przynajmniej najwazniejsze) jego cechy i zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 12.09.01, 14:16 Macias, obserwuję Cię od jakiegoś czasu i stwierdzam , że a) coraz bardziej mnie (i nie tylko mnie, sądząc po wielu wypowiedziach) denerwujesz; b) choć deklarujesz walkę z zaśmiecaniem forum, to jeśli by wybrać jednostkę najbardziej je zaśmiecającą, wybór pada na Ciebie. To, że wypowiadasz się na wszystkie możliwe tematy tonem wszechwiedzącego, to jeszcze nic - każdemu wolno uważać się za pępek świata. Ale Ty w prawie każdym swoim poście musisz zawrzeć jakąś naganę czy pouczenie w stosunku do uczestników forum; ten się powtarza, tamten pisze dużymi literami, jeszcze inny coś tam innego... Puknij się w główkę, stary; za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? Informuję Cię zresztą, że nawet najostrzejsi adminowie nie pozwalają sobie na tak daleko posunięte ręczne sterowanie, jakie Ty usiłujesz wprowadzić - a szczególnie razić te próby muszą w miejscu tak liberalnym jak forum Gazety. Powołujesz się na zasady z Usenetu; otóż informuję, że nic nas one nie obchodzą - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. Szczyty bezczelności osiągasz zaś, kiedy skarżysz się redakcji na chamskość wypowiedzi tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie niż Ty (czytałem wasze polemiki - poziom chamstwa po obu stronach na ogół analogiczny) oraz na większość, która (bezczelni!) nie wysyła popierających Ciebie postów, a zatem - nieodparcie logiczny wniosek - musi opowiadać się przeciwko Tobie. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam - jak to ładnie spuentował lhp... Podsumowując; swoją działalnością na tym forum nieodparcie przypominasz mi bohatera znanego opowiadania Czechowa "Kapral Priszybiejew". Jak on, specjalizujesz się w nieproszonym wtrącaniu się do życia innych, przekonany przy tym, że prowadzisz krucjatę w obronie porządku i moralności. Trzeba umieć zachowac dystans; ja też kiedyś z sukcesami walczyłem na tym forum z paroma zaśmiecającymi je ludźmi, ale po pierwsze, oni naprawdę je zaśmiecali wulgarnymi, siejącymi nienawiść i rasistowskimi postami a nie popełniali tak "straszne" zbrodnie jak założenie drugiego wątku na zbliżony temat; po drugie, był to wypadek zupełnie wyjątkowy - włączyłem się do akcji dopiero, kiedy uznałem to za naprawdę konieczne (tak jak czynię to w tej chwili); i po trzecie wreszcie, nigdy nie kreowałem się przy tym na jedynego sprawiedliwego i samotnego szeryfa, jak Ty to czynisz. Dlatego naprawdę zastanów się nad sobą; kapralskie zapędy do komenderowania innymi lepiej byłoby Ci realizować w innym miejscu (wojsko, straż miejska), a na tym forum to możesz rozkazywać najwyżej swojej młodszej siostrze, o ile z niego korzysta. Ten post jest może ostry, ale - przypominam - to skumulowana reakcja na to, czego byłem świadkiem już od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że wyciągniesz z niego wnioski; właściwe wnioski, a nie pseudownioski, jakie w Twoim wydaniu miałem okazję zaobserwować jakiś czas temu, kiedy to każdego internautę krytykującego Twoje wypowiedzi o spamie - kolejny przykład zabójczej logiki - natychmiast uznawałeś za sojusznika spamujących i zwolennika spamu... Mimo wszystko pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srubokr Re: macias nie rozumie IP: 213.77.7.* 12.09.01, 15:09 moj przedmowca ma racje. biorac pod uwage ze macias jak wsciekly pies rowniez mnie zaatakowal. usenet nas nie obchodzi. dziekuje za wsparcie. pzdr srub Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 12.09.01, 14:17 Macias, obserwuję Cię od jakiegoś czasu i stwierdzam , że a) coraz bardziej mnie (i nie tylko mnie, sądząc po wielu wypowiedziach) denerwujesz; b) choć deklarujesz walkę z zaśmiecaniem forum, to jeśli by wybrać jednostkę najbardziej je zaśmiecającą, wybór pada na Ciebie. To, że wypowiadasz się na wszystkie możliwe tematy tonem wszechwiedzącego, to jeszcze nic - każdemu wolno uważać się za pępek świata. Ale Ty w prawie każdym swoim poście musisz zawrzeć jakąś naganę czy pouczenie w stosunku do uczestników forum; ten się powtarza, tamten pisze dużymi literami, jeszcze inny coś tam innego... Puknij się w główkę, stary; za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? Informuję Cię zresztą, że nawet najostrzejsi adminowie nie pozwalają sobie na tak daleko posunięte ręczne sterowanie, jakie Ty usiłujesz wprowadzić - a szczególnie razić te próby muszą w miejscu tak liberalnym jak forum Gazety. Powołujesz się na zasady z Usenetu; otóż informuję, że nic nas one nie obchodzą - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. Szczyty bezczelności osiągasz zaś, kiedy skarżysz się redakcji na chamskość wypowiedzi tych, którzy ośmielają się mieć inne zdanie niż Ty (czytałem wasze polemiki - poziom chamstwa po obu stronach na ogół analogiczny) oraz na większość, która (bezczelni!) nie wysyła popierających Ciebie postów, a zatem - nieodparcie logiczny wniosek - musi opowiadać się przeciwko Tobie. Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam - jak to ładnie spuentował lhp... Podsumowując; swoją działalnością na tym forum nieodparcie przypominasz mi bohatera znanego opowiadania Czechowa "Kapral Priszybiejew". Jak on, specjalizujesz się w nieproszonym wtrącaniu się do życia innych, przekonany przy tym, że prowadzisz krucjatę w obronie porządku i moralności. Trzeba umieć zachowac dystans; ja też kiedyś z sukcesami walczyłem na tym forum z paroma zaśmiecającymi je ludźmi, ale po pierwsze, oni naprawdę je zaśmiecali wulgarnymi, siejącymi nienawiść i rasistowskimi postami a nie popełniali tak "straszne" zbrodnie jak założenie drugiego wątku na zbliżony temat; po drugie, był to wypadek zupełnie wyjątkowy - włączyłem się do akcji dopiero, kiedy uznałem to za naprawdę konieczne (tak jak czynię to w tej chwili); i po trzecie wreszcie, nigdy nie kreowałem się przy tym na jedynego sprawiedliwego i samotnego szeryfa, jak Ty to czynisz. Dlatego naprawdę zastanów się nad sobą; kapralskie zapędy do komenderowania innymi lepiej byłoby Ci realizować w innym miejscu (wojsko, straż miejska), a na tym forum to możesz rozkazywać najwyżej swojej młodszej siostrze, o ile z niego korzysta. Ten post jest może ostry, ale - przypominam - to skumulowana reakcja na to, czego byłem świadkiem już od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że wyciągniesz z niego wnioski; właściwe wnioski, a nie pseudownioski, jakie w Twoim wydaniu miałem okazję zaobserwować jakiś czas temu, kiedy to każdego internautę krytykującego Twoje wypowiedzi o spamie - kolejny przykład zabójczej logiki - natychmiast uznawałeś za sojusznika spamujących i zwolennika spamu... Mimo wszystko pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 15:27 Gość portalu: Wilt napisał(a): > Macias, obserwuję Cię od jakiegoś czasu i stwierdzam , że > a) coraz bardziej mnie (i nie tylko mnie, sądząc po wielu wypowiedziach) > denerwujesz; Dlaczego? Bo mam inne zdanie niz Ty? Bo nie podobaja mi sie pewne rzeczy i mowie o tym wprost? Bo pietnuje glupote? Bo walcze ze zlymi nawykami? > b) choć deklarujesz walkę z zaśmiecaniem forum, to jeśli by wybrać jednostkę > najbardziej je zaśmiecającą, wybór pada na Ciebie. Ah tak! W takim razie przedstaw mi te spamy, te bluzgi, te powtarzajace sie watki, ktore zaczalem i ktorymi osmielilem sie zasmiecic forum... Zreszta - parafrazujac Twoje slowa - za kogo Ty sie uwazasz, zeby wskazywac osobowo, kto najbardziej, a kto najmniej zasmieca forum? > To, że wypowiadasz się na wszystkie możliwe tematy tonem wszechwiedzącego, Wszechwiedzacego? Mozesz skonretyzowac, bo nie lubie obracac sie w aurze domyslow. Gdzie niby dalem Ci do zrozumienia, ze wiem wszystko o wszystkim? Czy Ty aby nie jestes przewrazliwiony? Moze to po prostu Twoj kompleks - ze Ty czegos nie wiesz, a nagle okazuje sie, ze pisze o tym macias - i co teraz? Glupia sprawa... Niech bedzie, ze obrobimy mu dupe - niech bedzie "wszechwiedzacy". > Ty w prawie każdym swoim poście musisz zawrzeć > jakąś naganę czy pouczenie w stosunku do uczestników forum; > ten się powtarza, > tamten pisze dużymi literami, I co? Razi Cie to, ze zwracam uwage na rzeczy, ktore nie powinny miec miejsca i irytuja? Pisanie duzymi literami jest powszechnie uwazane za krzyk, pomijajac juz fakt, ze cholernie zle sie taki tekst czyta. Powtarzanie sie jest nie na miejscu i takze nie powinno miec miejsca. To, ze Ty to pochwalasz i Ci pasuje akurat niczego nie zmienia. Nie widze powodu, dla ktorego mialbym nie napisac, ze nie podoba mi sie, iz ktos po raz n-ty powtorzyl dany topic czy pisze duzymi literami. Niby dlaczego? Bo Tobie - Prostujacemu Zbladzone Umysly (w domysle mnie) sie to nie podoba? > za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? A za kogo Ty sie uwazasz, zeby mi wypominac, ze ja zwracam komus uwage?! Nie zauwazasz, ze robisz to samo? Co to? Dulszczyzna? Ja moge - Ty nie?! Admin jest czlowiekiem, ktory wyciaga konsekwencje (czyt. usuwa odpowiednie posty, osoby) - nie wiem wiec, jak moglbym stac sie adminem na tym forum?! > Informuję Cię zresztą, że nawet najostrzejsi adminowie > nie pozwalają sobie na tak daleko posunięte ręczne sterowanie, Jakie sterowanie, stary? Co Ty bredzisz?! > - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. A czytales go?! Bo gdybys czytal, to zauwazylbys, ze oponuje przeciw lamaniu jego zasad. Ale gdzie tam! Ty wolisz pokrzyczec, ze macias jest zly... Tyle ze zapomniales najpierw poczytac to, na co sie powolujesz. Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. > A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie > stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. Czy mam rozumiec, ze mnie wyganiasz? Za kogo ty sie uwazasz, zeby kogos stad wyganiac?! Nie musze tam wracac - jestem tam czasami, wiec uwaga jakby nietrafiona. > Szczyty bezczelności osiągasz zaś, kiedy skarżysz > się redakcji na chamskość wypowiedzi tych, którzy > ośmielają się mieć inne zdanie niż Ty Inne zdanie?! Stary, wez najpierw przeczytaj dokladnie trsc, do ktorej sie odwolujesz! Nie inne zdanie, tylko lamanie Regulaminu. Jakie tu mozna miec inne zdanie wobec np. spamu? Przeciez to jest fakt, nad czym tu spekulowac? > specjalizujesz się w nieproszonym wtrącaniu się do życia innych, Dobrze sie czujesz?! Wtracam sie do Twojego zycia? Wiec o czym mowisz? > miałem okazję zaobserwować jakiś czas temu, kiedy to każdego internautę > krytykującego Twoje wypowiedzi o spamie - kolejny przykład zabójczej logiki - > natychmiast uznawałeś za sojusznika spamujących i zwolennika spamu... No wybacz. Twoje Jedynie Sluszne I Niezaprzeczalne Zasady Logiki Stosowanej mowia, ze ten, kto staje przeciw czlowiekowi tepiacemu spam mimo wszystko przyznaje mu racje, tak? Gratuluje... tez musze sie zapisac na ten kurs ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 12.09.01, 17:40 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > Macias, obserwuję Cię od jakiegoś czasu i stwierdzam , że > > a) coraz bardziej mnie (i nie tylko mnie, sądząc po wielu wypowiedziach) > > denerwujesz; > Dlaczego? Bo mam inne zdanie niz Ty? Bo nie podobaja mi sie pewne rzeczy > i mowie o tym wprost? Bo pietnuje glupote? Bo walcze ze zlymi nawykami? > W moim poście wyjaśniłem dość dokładnie, czemu styl i treść Twoich wypowiedzi mnie denerwują; dlatego nie musisz silić się na demagogię w stylu; "denerwuję cię, bo jestem dobry i walczę ze złem". > > b) choć deklarujesz walkę z zaśmiecaniem forum, to jeśli by wybrać jednost > kę > > najbardziej je zaśmiecającą, wybór pada na Ciebie. > > Ah tak! > W takim razie przedstaw mi te spamy, te bluzgi, te powtarzajace sie watki, ktor > e > zaczalem i ktorymi osmielilem sie zasmiecic forum... Gdyby to było takie proste, żeby zaśmiecanie polegało jedynie na mnożeniu nowych wątków... (wulgaryzmów i Ty używałeś - choćby patrz niżej - więc nie udawaj Greka). Natomiast odpowiedz sobie na jedno pytanie; ile w wyniku Twojej działalności, polegającej na krytykowaniu wszystkich tonem wyższości i wywołanych tym polemik z Tobą powstało postów - a zresztą i wątków - absolutnie nie związanych ze sportem, a więc chyba jednak zaśmiecających forum? Chyba daleko więcej niż napisał swego czasu ten gość reklamujący swoją stronę sportową, którego właśnie za zaśmiecanie forum się czepiałeś...Chcę być dobrze zrozumiany; każdemu, w tym mnie, zdarza się wyjście poza tematy sportowe czy sprowokowanie (czasem mało kulturalnej) krytyki. Natomiast Ty powinieneś chyba jednak wyciągnąć jakieś wnioski z proporcji, o których mówię i z tego, że byłeś ostatnio najbardziej krytykowaną osobą na forum, na co zresztą sam się uskarżasz. Zreszta - parafrazujac Two > je > slowa - za kogo Ty sie uwazasz, zeby wskazywac osobowo, kto najbardziej, a kto > najmniej zasmieca forum? Posłuchaj; od dawna (już od czasów Rzymu) obowiązuje zasada, że kto łamie jakieś reguły, nie może zarzucać innym ich łamania. Przekładając to na nasz spór; jeśli sam krytykujesz wszystkich wokół ad personam, nie masz prawa wypominać mi mojej krytyki Twojej osoby. Jeżeli już więc mówisz coś o zasadach spoza regulaminu forum, nie zapominaj i o tej - tym bardziej, że jest zgodna z tzw. zdrowym rozsądkiem. > > To, że wypowiadasz się na wszystkie możliwe tematy tonem wszechwiedzącego, > > Wszechwiedzacego? > Mozesz skonretyzowac, bo nie lubie obracac sie w aurze domyslow. > Gdzie niby dalem Ci do zrozumienia, ze wiem wszystko o wszystkim? > Cóż za inteligentne pytanie; nie, nigdzie nie stwierdziłeś, że "wiesz wszystko o wszystkim". Natomiast na chyba każdy temat, na jaki się wypowiadałeś - a było ich wiele - wypowiadałeś się w sposób sugerujący swoją lepszą wiedzę (szczególnie odnosząc się do postów innych ludzi) i nie dopuszczający cienia wątpliwości co do wypowiadanych przez siebie tez. > Czy Ty aby nie jestes przewrazliwiony? > Moze to po prostu Twoj kompleks - ze Ty czegos nie wiesz, a nagle > okazuje sie, ze pisze o tym macias - i co teraz? Glupia sprawa... > Niech bedzie, ze obrobimy mu dupe - niech bedzie "wszechwiedzacy". > Obawiam się, że Twoje spekulacje są całkowicie błędne; ale być może przypisywanie mi akurat takiej, zapewne jedynie dla Ciebie możliwej, motywacji do krytykowania Ciebie mówi coś o Twoim własnym portrecie psychologicznym... Co do ostatniego zdania: "dupe" - jeśli chcesz chronić swój wizerunek niepokalanego szeryfa, lepiej nie używaj pierwszy wulgaryzmów (kłania się Twój ukochany regulamin); "obrobimy" - czyżbyś ponownie sugerował jakiś spisek? Musze Cię rozczarować: działam sam - co nie znaczy że jestem odosobniony w swoich opiniach. > > Ty w prawie każdym swoim poście musisz zawrzeć > > jakąś naganę czy pouczenie w stosunku do uczestników forum; > > ten się powtarza, > > tamten pisze dużymi literami, > I co? Razi Cie to, ze zwracam uwage na rzeczy, ktore nie powinny miec > miejsca i irytuja? Pisanie duzymi literami jest powszechnie uwazane > za krzyk, pomijajac juz fakt, ze cholernie zle sie taki tekst czyta. > To go nie czytaj, podobnie jak powtarzających się postów. Niby proste, a - okazuje się - takie skomplikowane. > Powtarzanie sie jest nie na miejscu i takze nie powinno miec miejsca. > > To, ze Ty to pochwalasz Pochwalam - kiedy? Dlatego, że krytykuję ton Twoich wypowiedzi? Znów brak logiki - patrz niżej. >i Ci pasuje akurat niczego nie zmienia. Nie widze > powodu, dla ktorego mialbym nie napisac, ze nie podoba mi sie, iz ktos > po raz n-ty powtorzyl dany topic czy pisze duzymi literami. > > Niby dlaczego? Bo Tobie - Prostujacemu Zbladzone Umysly (w domysle mnie) > sie to nie podoba? > > za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? > > A za kogo Ty sie uwazasz, zeby mi wypominac, ze ja zwracam komus uwage?! > Nie zauwazasz, ze robisz to samo? Co to? Dulszczyzna? Ja moge - Ty nie?! > Dulszczyzna to jednak coś innego; może miałeś na myśli np. moralność Kalego? Co do powodów, które uprawniają mnie do robienia "tego samego" co Ty - patrz początek postu. > Admin jest czlowiekiem, ktory wyciaga konsekwencje (czyt. usuwa odpowiednie > posty, osoby) - nie wiem wiec, jak moglbym stac sie adminem na tym forum?! > Nie wiem, jak mógłbyś, ale wyraźnie zdradzasz takie zapędy. Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. > > Informuję Cię zresztą, że nawet najostrzejsi adminowie > > nie pozwalają sobie na tak daleko posunięte ręczne sterowanie, > > Jakie sterowanie, stary? Co Ty bredzisz?! > > - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. > A czytales go?! > Bo gdybys czytal, to zauwazylbys, ze oponuje przeciw lamaniu jego zasad. > Ale gdzie tam! Ty wolisz pokrzyczec, ze macias jest zly... Tyle ze > zapomniales najpierw poczytac to, na co sie powolujesz. > Naprawdę? Jest tam napisane, że nie wolno pisać dużymi literami i że nie wolno umieszczać kolejnego wątku dotyczącego np. Dudka? A zresztą nawet nie o to chodzi; tłumaczyłem Ci, że nie jesteś powołany do zaprowadzania porządku na tym forum; daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni.Pamiętaj, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu... :)) Co do maciasa; macias nie jest zły, maciasowi zdarza się tylko głupio postępować. > Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. Prawa naturalne Internetu? Ciekawa koncepcja - rozwiń ją! :) Rozumiem, że byłbyś w sprawie ich stosowania samozwańczym interpretatorem, oskarżycielem, sędzią, a kto wie - może i egzekutorem? :) > > A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie > > stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. > > Czy mam rozumiec, ze mnie wyganiasz? > Za kogo ty sie uwazasz, zeby kogos stad wyganiac?! > > Nie musze tam wracac - jestem tam czasami, Może szkoda, że nie częściej... > wiec uwaga jakby nietrafiona. > > > Szczyty bezczelności osiągasz zaś, kiedy skarżysz > > się redakcji na chamskość wypowiedzi tych, którzy > > ośmielają się mieć inne zdanie niż Ty > Inne zdanie?! > Stary, wez najpierw przeczytaj dokladnie trsc, do ktorej sie odwolujesz! > Nie inne zdanie, tylko lamanie Regulaminu. Jakie tu mozna miec inne zdanie > wobec np. spamu? Przeciez to jest fakt, nad czym tu spekulowac? > > specjalizujesz się w nieproszonym wtrącaniu się do życia innych, > Dobr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 12.09.01, 17:43 C.d.: Gość portalu: macias napisał(a): > Powtarzanie sie jest nie na miejscu i takze nie powinno miec miejsca. > > To, ze Ty to pochwalasz Pochwalam - kiedy? Dlatego, że krytykuję ton Twoich wypowiedzi? Znów brak logiki - patrz niżej. >i Ci pasuje akurat niczego nie zmienia. Nie widze > powodu, dla ktorego mialbym nie napisac, ze nie podoba mi sie, iz ktos > po raz n-ty powtorzyl dany topic czy pisze duzymi literami. > > Niby dlaczego? Bo Tobie - Prostujacemu Zbladzone Umysly (w domysle mnie) > sie to nie podoba? > > za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? > > A za kogo Ty sie uwazasz, zeby mi wypominac, ze ja zwracam komus uwage?! > Nie zauwazasz, ze robisz to samo? Co to? Dulszczyzna? Ja moge - Ty nie?! > Dulszczyzna to jednak coś innego; może miałeś na myśli np. moralność Kalego? Co do powodów, które uprawniają mnie do robienia "tego samego" co Ty - patrz początek postu. > Admin jest czlowiekiem, ktory wyciaga konsekwencje (czyt. usuwa odpowiednie > posty, osoby) - nie wiem wiec, jak moglbym stac sie adminem na tym forum?! > Nie wiem, jak mógłbyś, ale wyraźnie zdradzasz takie zapędy. Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. > > Informuję Cię zresztą, że nawet najostrzejsi adminowie > > nie pozwalają sobie na tak daleko posunięte ręczne sterowanie, > > Jakie sterowanie, stary? Co Ty bredzisz?! > > - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. > A czytales go?! > Bo gdybys czytal, to zauwazylbys, ze oponuje przeciw lamaniu jego zasad. > Ale gdzie tam! Ty wolisz pokrzyczec, ze macias jest zly... Tyle ze > zapomniales najpierw poczytac to, na co sie powolujesz. > Naprawdę? Jest tam napisane, że nie wolno pisać dużymi literami i że nie wolno umieszczać kolejnego wątku dotyczącego np. Dudka? A zresztą nawet nie o to chodzi; tłumaczyłem Ci, że nie jesteś powołany do zaprowadzania porządku na tym forum; daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni.Pamiętaj, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu... :)) Co do maciasa; macias nie jest zły, maciasowi zdarza się tylko głupio postępować. > Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. Prawa naturalne Internetu? Ciekawa koncepcja - rozwiń ją! :) Rozumiem, że byłbyś w sprawie ich stosowania samozwańczym interpretatorem, oskarżycielem, sędzią, a kto wie - może i egzekutorem? :) > > A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie > > stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. > > Czy mam rozumiec, ze mnie wyganiasz? > Za kogo ty sie uwazasz, zeby kogos stad wyganiac?! > > Nie musze tam wracac - jestem tam czasami, Może szkoda, że nie częściej... > wiec uwaga jakby nietrafiona. > > > Szczyty bezczelności osiągasz zaś, kiedy skarżysz > > się redakcji na chamskość wypowiedzi tych, którzy > > ośmielają się mieć inne zdanie niż Ty > Inne zdanie?! > Stary, wez najpierw przeczytaj dokladnie trsc, do ktorej sie odwolujesz! > Nie inne zdanie, tylko lamanie Regulaminu. Jakie tu mozna miec inne zdanie > wobec np. spamu? Przeciez to jest fakt, nad czym tu spekulowac? > > specjalizujesz się w nieproszonym wtrącaniu się do życia innych, > Dobrze sie czujesz?! > Wtracam sie do Twojego zycia? Wiec o czym mowisz? > Wtrącasz się do życia innych internautów (ze mną przed tą polemiką jeszcze nie skrzyżowałeś szpad) na miarę swoich możliwości - przez Internet i to nie Twoja zasługa, że możliwości te są dzięki temu mniejsze niż miał je np. wspominany kapral Priszybiejew. Gdyby ktoś z Twoich oponentów miał okazję się z Tobą osobiście zetknąć; strach pomyśleć, jak mógłbyś wtedy zacząć się do niego na cały regulator wtrącać - Ty, człowiek, który próbuje regulować innym nawet to, czy mają pisać małymi czy dużymi literami... > > miałem okazję zaobserwować jakiś czas temu, kiedy to każdego internautę > > krytykującego Twoje wypowiedzi o spamie - kolejny przykład zabójczej logik > i - > > natychmiast uznawałeś za sojusznika spamujących i zwolennika spamu... > > No wybacz. Twoje Jedynie Sluszne I Niezaprzeczalne Zasady Logiki Stosowanej > mowia, ze ten, kto staje przeciw czlowiekowi tepiacemu spam mimo wszystko > przyznaje mu racje, tak? Gratuluje... tez musze sie zapisac na ten kurs ;-P Ten, kto krytykuje arogancję Twoich wypowiedzi dotyczących innych internautów naprawdę nie musi stawać przez to po ich stronie np. w sprawie spamu, czy w jakiejkowiek innej, w której się aktualnie wypowiadasz; jeżeli tego nie rozumiesz, rzeczywiście lepiej zapisz się na jakiś kurs - byle szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 18:58 Gość portalu: Wilt napisał(a): > Wtrącasz się do życia innych internautów Pytam ponownie, bo zdaje sie, ze nie byles laskaw odpowiedziec: Do czyjego to zycia sie wg Ciebie wtracilem?! > Gdyby ktoś z Twoich oponentów miał okazję się z Tobą > osobiście zetknąć; strach pomyśleć, jak mógłbyś wtedy > zacząć się do niego na cały regulator wtrącać No prosze, coz za intuicja. Co to? Szklana kula? Opieramy swoja zarzuty (?) na watpliwych domyslach? Jakos nie trafiasz do mnie z Ta demagogia... > Ty, człowiek, który próbuje regulować innym nawet to, > czy mają pisać małymi czy dużymi literami... To jakas psychoza! Ty jestes zwyczajnie uprzedzony. Gdzie ja cokolwiek reguluje?! Zastanow sie, czlowieku, co piszesz, a potem dopiero pisz! Jak juz wczesniej wspomnialem - pisanie wielkimi literami jest przyjmowane jako krzyk i bardzo niewygodnie sie takie teksty czyta. Czy musze Cie prosic o zgode, zeby moc wyrazic swoja opinie i zwrocic uwage na pewien fakt (tu akurat pisanie wielkimi literami)? Naprawde? Przepraszam, czy juz moge zaczac nowa linijke? Przepraszam, czy moge odpowiedziec na Twoj post i napisac, co o tym mysle? Przepraszam, czy moge juz zaczac oddychac? > Ten, kto krytykuje arogancję Twoich wypowiedzi dotyczących > innych internautów naprawdę nie musi stawać przez to po ich > stronie np. w sprawie spamu, czy w jakiejkowiek innej, w > której się aktualnie wypowiadasz; jeżeli tego nie rozumiesz, > rzeczywiście lepiej zapisz się na jakiś kurs - byle szybko. No wybacz - jakos nie przypominam sobie, zebym niesprowokowany zachowywal sie arogancko. Jesli jednak ktos bezczelnie upiera sie przy swoim, choc jasno wiadomo, ze nie ma racji i czyni zle, ciezko sie nie poirytowac. A jesli dodatkowo snuje refleksje nt. np. mojej psychiki, bo pozwolilem sobie zauwazyc, ze to nie miejsce na (zalozmy) nachalna reklame, to wybacz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. III IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 12:18 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > Wtrącasz się do życia innych internautów > > Pytam ponownie, bo zdaje sie, ze nie byles laskaw odpowiedziec: > Do czyjego to zycia sie wg Ciebie wtracilem?! Do życia i poglądów wszystkich , których z taką wyższością krytykowałeś. Byłem już łaskaw Ci odpowiedzieć - ale jestem łaskaw jeszcze raz. > > Gdyby ktoś z Twoich oponentów miał okazję się z Tobą > > osobiście zetknąć; strach pomyśleć, jak mógłbyś wtedy > > zacząć się do niego na cały regulator wtrącać > > No prosze, coz za intuicja. Co to? Szklana kula? > Opieramy swoja zarzuty (?) na watpliwych domyslach? > Jakos nie trafiasz do mnie z Ta demagogia... > To smutne, że do Ciebie nie trafiam, ale wciąż nie tracę nadziei (Niech żywi nie tracą nadziei - moje hasło życiowe). Opieram swoje zarzuty na cechach Twojej osobowości, tak jak ją prezentujesz w Internecie. Być może w realnym życiu jesteś inny - ale na ten temat nie mam żadnych informacji. > > Ty, człowiek, który próbuje regulować innym nawet to, > > czy mają pisać małymi czy dużymi literami... > > To jakas psychoza! > Ty jestes zwyczajnie uprzedzony. > Gdzie ja cokolwiek reguluje?! Próbujesz regulować; czytaj dokładnie. Zastanow sie, czlowieku, co piszesz, > a potem dopiero pisz! Jak juz wczesniej wspomnialem - pisanie > wielkimi literami jest przyjmowane jako krzyk i bardzo niewygodnie > sie takie teksty czyta. > > Czy musze Cie prosic o zgode, zeby moc wyrazic swoja opinie i > zwrocic uwage na pewien fakt (tu akurat pisanie wielkimi literami)? > Naprawde? > > Przepraszam, czy juz moge zaczac nowa linijke? > Przepraszam, czy moge odpowiedziec na Twoj post i napisac, co > o tym mysle? > Przepraszam, czy moge juz zaczac oddychac? > A dotąd nie oddychałeś? ;) W takim razie, w drodze wyjątku, pozwalam Ci trochę pooddychać. P.S. To Ty zarzucałeś mi, że piszę z przesadą? Ciekawe... > > Ten, kto krytykuje arogancję Twoich wypowiedzi dotyczących > > innych internautów naprawdę nie musi stawać przez to po ich > > stronie np. w sprawie spamu, czy w jakiejkowiek innej, w > > której się aktualnie wypowiadasz; jeżeli tego nie rozumiesz, > > rzeczywiście lepiej zapisz się na jakiś kurs - byle szybko. > > No wybacz - jakos nie przypominam sobie, zebym niesprowokowany > zachowywal sie arogancko. Jesli jednak ktos bezczelnie upiera > sie przy swoim, choc jasno wiadomo, ze nie ma racji i czyni zle, > ciezko sie nie poirytowac. Strasznie łatwo Cię sprowokować i zirytować, stary. Jesteś pewien, że nie wystarczy miec do tego inne zdanie niż Ty? I odkąd to "wiadomo", że ten ktoś nie ma wtedy racji? A jesli dodatkowo snuje refleksje nt. > np. mojej psychiki, bo pozwolilem sobie zauwazyc, ze to nie > miejsce na (zalozmy) nachalna reklame, to wybacz... No, nie wiem; zastanowię się, czy Ci wybaczyć. Musisz w tym celu zmienić swoje dotychczasowe nieładne postępowanie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. III IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 13:17 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > Gdyby ktoś z Twoich oponentów miał okazję się z Tobą > > > osobiście zetknąć; strach pomyśleć, jak mógłbyś wtedy > > > zacząć się do niego na cały regulator wtrącać > > > > No prosze, coz za intuicja. Co to? Szklana kula? > > Opieramy swoja zarzuty (?) na watpliwych domyslach? > > Jakos nie trafiasz do mnie z Ta demagogia... > > (...) > Być może w realnym życiu jesteś inny - ale na ten > temat nie mam żadnych informacji. No prosze, a mimo to po raz kolejny dopowiadasz sobie fakty i sugerujesz, ze zaczalbym sie "na cały regulator wtrącać" do jego zycia... Nie dziwie sie, ze wymagasz od innych deklaracji, ze czegos nie rozumieja czy nie wiedza, skoro sam nadzwyczaj czesto dopuszczasz do sytuacji, w ktorych snujesz jakies domysly, a za chwile sam sobie zaprzeczasz... > > No wybacz - jakos nie przypominam sobie, zebym niesprowokowany > > zachowywal sie arogancko. Jesli jednak ktos bezczelnie upiera > > sie przy swoim, choc jasno wiadomo, ze nie ma racji i czyni zle, > > ciezko sie nie poirytowac. > > Strasznie łatwo Cię sprowokować i zirytować, stary. Jesteś pewien, > że nie wystarczy miec do tego inne zdanie niż Ty? Nie - wystarczy za to po chamsku sie odezwac, obrzucic obelgami, inwektywami i bezczelnie bronic swojej przegranej pozycji wydumanymi faktami i swoja wlasna interpretacja jakis tam przeslanek... > I odkąd to "wiadomo", że ten ktoś nie ma wtedy racji? Jesli dla Ciebie spam nie jest spamem, to rzeczywiscie ciezko bedzie Ci rozpoznac granice miedzy sytuacja, w ktorej ma racje broniac swojego spamu, a w ktorej racji nie ma... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. III IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 17:24 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > > > Gdyby ktoś z Twoich oponentów miał okazję się z Tobą > > > > osobiście zetknąć; strach pomyśleć, jak mógłbyś wtedy > > > > zacząć się do niego na cały regulator wtrącać > > > > > > No prosze, coz za intuicja. Co to? Szklana kula? > > > Opieramy swoja zarzuty (?) na watpliwych domyslach? > > > Jakos nie trafiasz do mnie z Ta demagogia... > > > > (...) > > Być może w realnym życiu jesteś inny - ale na ten > > temat nie mam żadnych informacji. > > No prosze, a mimo to po raz kolejny dopowiadasz sobie fakty > i sugerujesz, ze zaczalbym sie "na cały regulator wtrącać" > do jego zycia... Nie dziwie sie, ze wymagasz od innych deklaracji, > ze czegos nie rozumieja czy nie wiedza, skoro sam nadzwyczaj > czesto dopuszczasz do sytuacji, w ktorych snujesz jakies > domysly, a za chwile sam sobie zaprzeczasz... W czym to niby sobie zaprzeczam, drogi Śniegowy Kolego? W tym, że podtrzymując tezę o negatywnych stronach Twojej internetowej osobowości, dopuszczam teoretyczną - choć z każdą chwilą mniej prawdopodobną - możliwość, że poza Internetem zachowujesz się trochę inaczej? Czy ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć średnio skomplikowanego zdania w języku polskim? > > > No wybacz - jakos nie przypominam sobie, zebym niesprowokowany > > > zachowywal sie arogancko. Jesli jednak ktos bezczelnie upiera > > > sie przy swoim, choc jasno wiadomo, ze nie ma racji i czyni zle, > > > ciezko sie nie poirytowac. > > > > Strasznie łatwo Cię sprowokować i zirytować, stary. Jesteś pewien, > > że nie wystarczy miec do tego inne zdanie niż Ty? > > Nie - wystarczy za to po chamsku sie odezwac, obrzucic obelgami, > inwektywami i bezczelnie bronic swojej przegranej pozycji wydumanymi > faktami i swoja wlasna interpretacja jakis tam przeslanek... Obelgi i inwektywy to znowu SYNONIM.Chyba powinieneś grać w scrabble; to podobno dobra metoda na powiększenie zasobu słów.Co do prowokowania Ciebie;pamiętam, że wystarczało do tego mniej,więc łaskawie nie kituj. > > > I odkąd to "wiadomo", że ten ktoś nie ma wtedy racji? > > Jesli dla Ciebie spam nie jest spamem, to rzeczywiscie ciezko > bedzie Ci rozpoznac granice miedzy sytuacja, w ktorej ma racje > broniac swojego spamu, a w ktorej racji nie ma... :/ Czepiasz się tego spamu jak pijany płotu, bo to sytuacja, w której masz jakąś podpórkę w regulaminie; a przecież dobrze wiesz, że to tylko jeden z wielu przypadków, w kórych krytykujesz posty innych internautów - na ogół nie mające nic wspólnego ze spamem - zupełnie nie przyjmując do wiadomości, że oni też mogą mieć w czymś rację. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. III IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 19:35 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > Być może w realnym życiu jesteś inny - ale na ten > > > temat nie mam żadnych informacji. > > > > No prosze, a mimo to po raz kolejny dopowiadasz sobie fakty > > i sugerujesz, ze zaczalbym sie "na cały regulator wtrącać" > > do jego zycia... Nie dziwie sie, ze wymagasz od innych deklaracji, > > ze czegos nie rozumieja czy nie wiedza, skoro sam nadzwyczaj > > czesto dopuszczasz do sytuacji, w ktorych snujesz jakies > > domysly, a za chwile sam sobie zaprzeczasz... > > W czym to niby sobie zaprzeczam, drogi Śniegowy Kolego? W tym, że > podtrzymując tezę o negatywnych stronach Twojej internetowej osobowości, > dopuszczam teoretyczną - choć z każdą chwilą mniej prawdopodobną - > możliwość, że poza Internetem zachowujesz się trochę inaczej? Czy ty > naprawdę nie potrafisz zrozumieć średnio skomplikowanego zdania w języku > polskim? Obawiam sie, ze to Ty masz taki problem, ale moze to wspomniana przez Ciebie "projekcja" przemawia w cytacie wyzej? Zaprzeczas sobie mianowicie w tym, ze wydajesz sady o moim zyciu prywatnym stwierdzajac za chwile, ze jednak nie masz o nim zielonego pojecia. Juz jestes w stanie zrozumiec, czy jeszcze za bardzo pogmatwane? ;P > > > Strasznie łatwo Cię sprowokować i zirytować, stary. Jesteś pewien, > > > że nie wystarczy miec do tego inne zdanie niż Ty? > > > > Nie - wystarczy za to po chamsku sie odezwac, obrzucic obelgami, > > inwektywami i bezczelnie bronic swojej przegranej pozycji wydumanymi > > faktami i swoja wlasna interpretacja jakis tam przeslanek... > > Obelgi i inwektywy to znowu SYNONIM. Widze, ze masz jakas fobie synonimow. Nie dopuszczasz do siebie faktu, ze dwa wyrazy mogace byc stosowane zamiennie (w pewnych ogolnikowych sytuacjach), moga miec rownoczesnie pewne roznice znaczeniowe... Polecam powrot (ewentualnie przyszle udanie sie) do liceum/technikum. > Chyba powinieneś grać w scrabble; to podobno dobra metoda na > powiększenie zasobu słów. Nie wiem - nie jestem ofiara eksperymentow edukacyjnych, ale skoro przezyles to na wlasnej skorze i takie sa efekty, to wole nie probowac - pogram w Scrabble dla przyjemnosci. :) > Co do prowokowania Ciebie;pamiętam, że wystarczało do > tego mniej,więc łaskawie nie kituj. Oczywiscie kolejne widzenie, ktorego doswiadczasz. Ponownie apeluje: sprawdzaj rzekome fakty, o ktorych piszesz - unikniesz niewygodnych sytuacji. > > Jesli dla Ciebie spam nie jest spamem, to rzeczywiscie ciezko > > bedzie Ci rozpoznac granice miedzy sytuacja, w ktorej ma racje > > broniac swojego spamu, a w ktorej racji nie ma... :/ > > Czepiasz się tego spamu jak pijany płotu, No wybacz - to Ty zarzucasz mi, ze sie wtedy do czlowieka przyczepilem. Masz cos na ksztalt rozdwojenia jazni? Najpierw o czyms piszesz, potem przenosisz sie do drugiego ja i o tym zapominasz? Malo tego! Zabraniasz rozmowy na temat, ktory sam poruszyles... Ciekawa linia dyskusji... > bo to sytuacja, w której masz jakąś podpórkę w regulaminie; Ehe, podobnie jak w innych, do ktorych Ty sie przyczepiles (np. pisania wielkimi literami). Zastanawiam sie tylko, dlaczego dopiero teraz to zauwazasz? Czy to dla Ciebie typowe, ze najpierw wszczynasz dyskusje, a potem sprawdzasz, o czym w ogole rozmawiasz? > a przecież dobrze wiesz, że to tylko jeden z wielu przypadków, > w kórych krytykujesz posty innych internautów - na ogół nie mające > nic wspólnego ze spamem - zupełnie nie przyjmując do wiadomości, > że oni też mogą mieć w czymś rację. Po raz kolejny prosze o konkrety, bo jakos do mnie nie trafiasz swoimi domyslami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 14.09.01, 17:57 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > > > Być może w realnym życiu jesteś inny - ale na ten > > > > temat nie mam żadnych informacji. > > > > > > No prosze, a mimo to po raz kolejny dopowiadasz sobie fakty > > > i sugerujesz, ze zaczalbym sie "na cały regulator wtrącać" > > > do jego zycia... Nie dziwie sie, ze wymagasz od innych deklaracji, > > > ze czegos nie rozumieja czy nie wiedza, skoro sam nadzwyczaj > > > czesto dopuszczasz do sytuacji, w ktorych snujesz jakies > > > domysly, a za chwile sam sobie zaprzeczasz... > > > > W czym to niby sobie zaprzeczam, drogi Śniegowy Kolego? W tym, że > > podtrzymując tezę o negatywnych stronach Twojej internetowej osobowości, > > dopuszczam teoretyczną - choć z każdą chwilą mniej prawdopodobną - > > możliwość, że poza Internetem zachowujesz się trochę inaczej? Czy ty > > naprawdę nie potrafisz zrozumieć średnio skomplikowanego zdania w języku > > polskim? > > Obawiam sie, ze to Ty masz taki problem, ale moze to wspomniana przez > Ciebie "projekcja" przemawia w cytacie wyzej? > > Zaprzeczas sobie mianowicie w tym, ze wydajesz sady o moim zyciu prywatnym > stwierdzajac za chwile, ze jednak nie masz o nim zielonego pojecia. > > Juz jestes w stanie zrozumiec, czy jeszcze za bardzo pogmatwane? ;P Jezu... Po jednej stronie jest Twoja aktywność w Internecie, którą oceniam, bo mam do tego materiały, po drugiej - Twoja aktywność poza Intenetem, na temat której nie mam materiałów, więc mogę tylko domniemywać na podstawie tej pierwszej. Naprawdę nie wiem, jak to bardziej łopatologicznie wytłumaczyć - może wiedziałbym, gdybym kiedyś pracował z upośledzonymi przedszkolakami. > > > > Strasznie łatwo Cię sprowokować i zirytować, stary. Jesteś pewie > n, > > > > że nie wystarczy miec do tego inne zdanie niż Ty? > > > > > > Nie - wystarczy za to po chamsku sie odezwac, obrzucic obelgami, > > > inwektywami i bezczelnie bronic swojej przegranej pozycji wydumanymi > > > faktami i swoja wlasna interpretacja jakis tam przeslanek... > > > > Obelgi i inwektywy to znowu SYNONIM. > > Widze, ze masz jakas fobie synonimow. Nie, jeśli już mam jakąś fobię, to używania ze zrozumieniem języka polskiego - czyli Twojej pięty achillesowej. Nie dopuszczasz do siebie faktu, > ze dwa wyrazy mogace byc stosowane zamiennie (w pewnych ogolnikowych > sytuacjach), moga miec rownoczesnie pewne roznice znaczeniowe... > Polecam powrot (ewentualnie przyszle udanie sie) do liceum/technikum. > :-) Nie rozśmieszaj mnie i nie ryzykuj nawet poruszania tematu wykształcenia. W tej kwestii, sądząc po Twoim zasobie słów i zdolności kojarzenia, że - jak to się drzewiej zabawnie mówiło - nie tylko Ci nie ustępuję, ale nawet przewyższam. Ka pe wu? > > Chyba powinieneś grać w scrabble; to podobno dobra metoda na > > powiększenie zasobu słów. > > Nie wiem - nie jestem ofiara eksperymentow edukacyjnych, ale skoro przezyles > to na wlasnej skorze i takie sa efekty, to wole nie probowac - pogram w > Scrabble dla przyjemnosci. :) Ofiarą eksperymentów może nie jesteś; za to coraz wyraźniej widać, że ofiarą całego systemu edukacji. A scrabble rzeczywiście może Ci się przydać; tym bardziej, że efekty edukacyjne wywiera chyba niezależnie od tego, czy gra się dla przyjemności, nieprawdaż? > > > Co do prowokowania Ciebie;pamiętam, że wystarczało do > > tego mniej,więc łaskawie nie kituj. > > Oczywiscie kolejne widzenie, ktorego doswiadczasz. Ponownie apeluje: > sprawdzaj rzekome fakty, o ktorych piszesz - unikniesz niewygodnych > sytuacji. > Nie muszę (bo i nie chce mi się) daleko szukać. Jeszcze świeży wątek; o dziennikarzach "PS". Zapoczątkował go kajo95, w ogóle nie odnosząc się do Twojej osoby, tylko wyrażając swoje zdanie o tych panach i przytaczając pewne zdarzenia z ich udziałem. A Ty, widać tym faktem sprowokowany, w odpowiedzi wypisujesz ironicznie, że kajo wie o tym wszystkim, "bo tam był - i wszędzie indziej" i że jest przekonany, że w całej lidze nikt nie kupuje ani nie sprzedaje meczów - choć absolutnie nic w jego poście nie dawało Ci podstaw do supozycji na temat takiego przekonania. Co najśmieszniejsze, dopisujesz potem, że wcale nie bronisz tych dziennikarzy. To po cholerę w ogóle wyśmiewałeś kaja - ot tak, bo dawno nikogo się nie czepiałeś? > > > Jesli dla Ciebie spam nie jest spamem, to rzeczywiscie ciezko > > > bedzie Ci rozpoznac granice miedzy sytuacja, w ktorej ma racje > > > broniac swojego spamu, a w ktorej racji nie ma... :/ > > > > Czepiasz się tego spamu jak pijany płotu, > > No wybacz - to Ty zarzucasz mi, ze sie wtedy do czlowieka przyczepilem. Nie - zarzucam Ci, ze czepiasz się wszystkich wokół, uważając, ze jesteś do tego - nie wiedzieć czemu - powołany.Jednocześnie - jak widać na załączonym obrazku - na zwrócenie Tobie uwagi reagujesz coraz bardziej nasilającą się agresją. Ty widocznie możesz zwracać uwagę - inni nie. > Masz cos na ksztalt rozdwojenia jazni? Najpierw o czyms piszesz, potem > przenosisz sie do drugiego ja i o tym zapominasz? Malo tego! Zabraniasz > rozmowy na temat, ktory sam poruszyles... Ciekawa linia dyskusji... > > > bo to sytuacja, w której masz jakąś podpórkę w regulaminie; > > Ehe, podobnie jak w innych, do ktorych Ty sie przyczepiles > (np. pisania wielkimi literami). Zastanawiam sie tylko, dlaczego > dopiero teraz to zauwazasz? Czy to dla Ciebie typowe, ze najpierw > wszczynasz dyskusje, a potem sprawdzasz, o czym w ogole rozmawiasz? A propos sprawdzania, o czym się rozmawia; widzę, że sam tego nigdy nie zauważysz i muszę Ci to wytknąć jako mniej więcej 157. błąd w tej dyskusji. Długo i z uporem bredziłeś o jakichś prawach nadrzędnych w stosunku do regulaminu i niepisanych, aż w końcu - przyciśnięty do muru - wyjaśniłes, że chodziło Ci po prostu o netykietę. Tymczasem - mój ty znawco regulaminu zarzucający innym jego nieczytanie - sam regulamin odwołuje się do netykiety, a jej treści są spisane obok niego! W związku z tym - patrz moje poprzednie posty - pilnowanie jej przestrzegania wchodzi w zakres obowiązków adminów i Ty naprawdę nie jesteś do tego powołany. Natomiast co powiesz na sytuację, w której zwracasz się obraźliwie do mnie czy do kaja w sytuacji zupełnie pozaregulaminowej - jakie tu z kolei wymyślisz podpórki, żeby nie przyznać, że Twoja obrażliwa maniera traktowania innych w sieci nie zależy w zupełności od tego, czy naruszają netykietę czy nie? A tak w ogóle, miłośniku netykiety, mały cytat: "Jeśli chcesz zwrócić komuś uwagę, zrób to kulturalnie". Przemyśl go. Oczywiście łatwo przewidzieć Twoją odpowiedź; zamiast ustosunkować się merytorycznie do własnej wątpliwej wierności netykiecie, odbijesz piłeczkę twierdząc, że sam zwróciłem Ci dość ostro uwagę - bo wciąż nie pojąłeś tego, co Ci powtarzałem circa 10 razy - że zaczynający łamać reguły nie może potem zarzucać reagującym na to ich łamania... > > a przecież dobrze wiesz, że to tylko jeden z wielu przypadków, > > w kórych krytykujesz posty innych internautów - na ogół nie mające > > nic wspólnego ze spamem - zupełnie nie przyjmując do wiadomości, > > że oni też mogą mieć w czymś rację. > > Po raz kolejny prosze o konkrety, bo jakos do mnie nie trafiasz swoimi > domyslami. Konkret, w którym nie przyjmujesz do wiadomości, że inni też mogą mieć rację? Nie trzeba daleko szukać; choćby obecna sytuacja. Żebyś zdobył się przynajmniej na cień przyznania, że w czymś przesadziłeś, użyłeś ni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 14.09.01, 18:16 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > a przecież dobrze wiesz, że to tylko jeden z wielu przypadków, > > w kórych krytykujesz posty innych internautów - na ogół nie mające > > nic wspólnego ze spamem - zupełnie nie przyjmując do wiadomości, > > że oni też mogą mieć w czymś rację. > > Po raz kolejny prosze o konkrety, bo jakos do mnie nie trafiasz swoimi > domyslami. Konkret, w którym nie przyjmujesz do wiadomości, że inni też mogą mieć rację? Nie trzeba daleko szukać; choćby obecna sytuacja. Żebyś zdobył się przynajmniej na cień przyznania, że w czymś przesadziłeś, użyłeś niewłaściwego tonu - ależ skąd! Ty idziesz w zaparte; zawsze i wszędzie musiałeś mieć rację, a ci, którzy Cię krytykują, zapewne należą do spisku spamerów, jeśli nie gorzej. Ale nie ograniczajmy się Twoim wzorem (kiedy desperacko usiłowałeś znależć exemplum mojego wypowiadania się nie na temat) do przykładów z naszej polemiki: rywalizacja Wisła - Barcelona (dla jasności - nie jestem kibicem Wisły). Dziesiątki internautów wtedy usiłowało Ci wytłumaczyć, że choć może Wisła zagrało kiepsko, to nie fatalnie - a i tak żaden polski klub nie zagrałby lepiej. Ty nie, wiesz swoje; Wisła zagrała pod każdym względem fatalnie i jej kibice powinni się tylko wstydzić. Wyjść z tak długiej dyskusji z udziałem wielu znających się na rzeczy ludzi ze stanowiskiem ani na jotę nie zmienionym czy nawet nie wzbogaconym; oto dowód prawdziwej nieprzemakalności na argumenty i kolejny dowód na to, że dla Ciebie najlepszą odmianę dialogu stanowi monolog - oczywiście Twój. P.S. Nie mam już czasu, więc resztę Twoich tez zbiję w poniedziałek, dobrze? Nie obraż się aby (w końcu Ty odpowiadasz mi bardzo pilnie), ale chcę już lecieć - a w dodatku są kłopoty z dostepem do forum. Moge Cię jeszcze pocieszyć staropolskim przysłowiem; co się odwlecze, to nie uciecze. Cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonić w piętkę (EOT) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 18:49 Wlasciwie nie wiem, dlaczego trace jeszcze czas na "polemike" z Toba, bo to zakrawa momentami na kpine, a na pewno przekracza pewne granice. Jesli masz zamiar troche poublizac - obejrzyj sie za siebie, a jesli tam nikogo nie znajdziesz - wyjdz z pokoju, bo jakos nie mam ochoty wysluchiwac roznych epitetow i obelg od czlowieka, ktory wyraznie stara sie udowodnic, ze to wlasnie on, nie nikt inny ma racje, ale uparcie przypisuje ta ceche wspolrozmowcy (w tym przypadku mnie). Przyrownywania do przedszkolakow, prostakow, idiotow czy uposledzonych to szczyt chamstwa, ktore to bezustannie mi zarzucasz i wlasciwie w tym momencie powinienem zakonczyc dyskusje, ale nie wiedziec czemu nadal ja ciagne... Co do Wisly z Barca - ponownie zdajesz sie zauwazac tylko jedna strone medalu, bo wiele, wiele osob bylo podobnego zdania jak ja - ze styl, w jakim Wisla grala z Barca wolal o pomste do nieba, takze nie wiem, po co te brednie? Ale zdazylem sie przyzwyczaic i zauwazyc, ze to typowe. Co do watku Kajo - owszem, przyczepilem sie do niego, poniewaz wyslal ta sama opinie - malo! ten sam post - w ogole nie zmienionej tresci po raz trzeci, a moze nawet wiecej niz trzeci - w kazdym razie ja widzialem trzy... Reszta jest milczeniem, bo jakos nie mam ochoty wysluchiwac inwektyw od czlowieka, ktorego miejsce jest cokolwiek gdzie indziej niz na forum publicznym, skoro ma braki w wychowaniu i _niesprowokowany_ nie umie kulturalnie prowadzic dyskusji. I nie pien sie tak. Strasznie latwo wyprowadzic Cie z rownowagi - wystarczy, ze rozpoczniesz watek, w ktorym nie masz (w wiekszosci) racji, a potem glupio Ci go przerwac. :) Takze, jak juz mowilem, na przyszlosc radze sprawdzac informacje - nie bedziesz musial doswiadczac niewygodnych sytuacji. End Of Topic definitywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt maciasowi wyczerpały się argumenty IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 16:06 Gość portalu: macias napisał(a): > Wlasciwie nie wiem, dlaczego trace jeszcze czas na "polemike" z Toba, bo to > zakrawa momentami na kpine, a na pewno przekracza pewne granice. Jesli masz > zamiar troche poublizac - obejrzyj sie za siebie, a jesli tam nikogo nie > znajdziesz - wyjdz z pokoju, bo jakos nie mam ochoty wysluchiwac roznych > epitetow i obelg od czlowieka, ktory wyraznie stara sie udowodnic, ze to > wlasnie on, nie nikt inny ma racje, ale uparcie przypisuje ta ceche > wspolrozmowcy (w tym przypadku mnie). Przykro mi, ale polemikę z Tobą będę prowadził tak długo, jak mi się spodoba (skoro jednak się wycofujesz, nie masz na razie się czym martwić). Rzeczywiście, staram się udowodnić, ze mam rację; to mi dopiero oskarżenie i odkrycie Ameryki! Rozumiem, że Ty się nie starasz i mam Ci tej cechy nie przypisywać? Dobrze wiesz (a w każdym razie powienieneś wiedzieć), że chodzi o coś innego; o Twoje atakowanie innych na forum i absolutną nieprzemakalność na cudze argumenty (podaj mi wętek, w kórym ostatnio ktoś Cię do czegoś przekonał). P.S. "Współrozmówca", którego z takim uporem używasz, to nie jest przykład najpiękniejszej polszczyzny... > Przyrownywania do przedszkolakow, prostakow, idiotow czy uposledzonych to > szczyt chamstwa, ktore to bezustannie mi zarzucasz i wlasciwie w tym momencie > powinienem zakonczyc dyskusje, ale nie wiedziec czemu nadal ja ciagne... Bo nie potrafisz przegrywać. A propos; kto tu pierwszy zaczął używać wulgaryzmów, a zatem wspiął się na ten "szczyt chamstwa", o kórym piszesz? Może byś na to szczerze odpowiedział - ale tego raczej się nie doczekam... > Co do Wisly z Barca - ponownie zdajesz sie zauwazac tylko jedna strone medalu, > bo wiele, wiele osob bylo podobnego zdania jak ja - ze styl, w jakim Wisla > grala z Barca wolal o pomste do nieba, takze nie wiem, po co te brednie? Skoro nie wiesz po co, to ich nie pisz. Bzdurą jest również pisanie, że dostrzegam tylko jedną stronę medalu, bo ja akurat przedstawiłem wyważoną ocenę tego meczu, z za i przeciw; a Ty, co nie ma żadnego związku z tym, czy ktoś podzielał Twoje opinie czy nie - Ty zawsze wyrażałeś je w sposób zdradzający pogardę dla innych dyskutantów, jak to konsekwentnie na różnych wątkach czynisz. Naprawdę nie jesteś w stanie zrozumieć, że na tym polega główny problem, czy tylko udajesz? Żałosne. > Ale zdazylem sie przyzwyczaic i zauwazyc, ze to typowe. Typowe? Co, dla kogo, przykłady? Sprecyzuj. > Co do watku Kajo - owszem, przyczepilem sie do niego, poniewaz wyslal ta sama > opinie - malo! ten sam post - w ogole nie zmienionej tresci po raz trzeci, a > moze nawet wiecej niz trzeci - w kazdym razie ja widzialem trzy... Brawo, że przyznałeś w końcu, że się do kogoś przyczepiłeś - to już duży postęp (może jednak warto było próbować do Ciebie dotrzeć?). Jeszcze tylko przyznałbyś, ze "przyczepiasz się" stanowczo zbyt często, w złym stylu i z błahych powodów (trzy posty - wielkie mi halo! A zresztą w takim razie ciekawe, czemu nie napisałeś kajowi o tym właśnie powodzie, wyśmiewając go za to ad personam) i mógłbym z dumą powiedzieć; mission accomplished. > Reszta jest milczeniem, bo jakos nie mam ochoty wysluchiwac inwektyw od > czlowieka, ktorego miejsce jest cokolwiek gdzie indziej niz na forum > publicznym, W takim razie gdzie jest moje miejsce, o Wielki? Ciekaw jestem Twoich, z pewnością głębokich przemyśleń.Rozumiem,że to odwołanie do Hamleta również ma swoje głębokie uzasadnienie i nie bierze się tylko, jak to było z dulszczyzną, z używania na oślep zasłyszanych gdzieś piąte przez dziesiąte pojęć? skoro ma braki w wychowaniu i _niesprowokowany_ nie umie > kulturalnie prowadzic dyskusji. > > I nie pien sie tak. Strasznie latwo wyprowadzic Cie z rownowagi - wystarczy, ze > > rozpoczniesz watek, w ktorym nie masz (w wiekszosci) racji, a potem glupio Ci > go przerwac. :) > Ponownie; projekcja własnych uczuć na moją skromną osobę. Biedaku, naprawdę sądzisz, że dodany do postu uśmiech zdoła przed kimkolwiek ukryć, że to Ty się pienisz, posuwając się do tak żałosnych i kompromitujących chwytów jak przypisywanie mi zamiarów spamu i obronę spamerów? Tekst, że głupio mi przerwać wątek ma z kolei zamaskować fakt, że nawet Tobie zbyt głupio jest go dalej prowadzić, nie dysponując po temu ani merytorycznymi argumentami ani przynajmniej zdolnościami erystycznymi... > Takze, jak juz mowilem, na przyszlosc radze sprawdzac > informacje - nie bedziesz musial doswiadczac niewygodnych sytuacji. Jakich niewygodnych sytuacji? Takich, w jakiej Ty jesteś, zmuszony poddać się w obliczu braku argumentów? Dzięki za radę, choć niezbyt mi potrzebną. > > End Of Topic definitywnie. Skoro skapitulowałeś; rzeczywiście Game Over. Ale - ostrzegam - tylko dopóty, dopóki nie znaczniesz znowu się szarogęsić na tym forum i próbować rozstawiać wszystkich po kątach.I nie kłam publicznie na mój temat, jak ostatnio z obroną spamu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: maciasowi wyczerpały się argumenty - ROTFL!!! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 16:53 To, ze cokolwiek wygrales to Twoja osobista wizja - zreszta ja tu nie widzialem zadnej gry. Chyba, ze tak nazywasz przeciwstawianie swojej wyobrazni faktom. Skoro tak - przeciez nie bede Ci tego bronil. A skoro za wygrana uznajesz zwyciestwo faktow nad Twoja wyobraznie - pozostaje mi tylko przyklasnac i przyznac racje... A w miedzyczasie proponuje, zebys SPRAWDZIL WRESZCIE te wszystkie bzdury, ktore tu produkujesz (vide: watki spamera, rzekome wytykanie mojego tonu przez czlowieka, ktory pisal wielkimi literami czy odpowiedz na post Kajo, w ktorej wyraznie napisalem, do czego pije - ktoregos z kolei powtorzenia wiadomosci). Zegnam ozieble. Nie wiem tylko, czy zauwazyles _SWOJE_ szeryfowskie zapedy: "dopoki nie zaczniesz sie szarogesic" ...nie wiem, ze kogo sie uwazasz, robaczku, ale na pewno nie bedziesz mnie tu pouczal i na pewno nie w taki sposob. I tak zszedlem juz wystarczajaco nisko przy probach naprowadzenia Cie na droge faktow - nizej niestety nie dam rady, mimo ze zdradzasz wyrazne objawy dalszego niezrozumienia - co to? Delirium? :| Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt macias kłamie i wszyscy mają go dość IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 15:21 Gość portalu: macias napisał(a): > To, ze cokolwiek wygrales to Twoja osobista wizja - zreszta ja tu nie widzialem > > zadnej gry. Chyba, ze tak nazywasz przeciwstawianie swojej wyobrazni faktom. > Skoro tak - przeciez nie bede Ci tego bronil. A skoro za wygrana uznajesz > zwyciestwo faktow nad Twoja wyobraznie - pozostaje mi tylko przyklasnac i > przyznac racje... Gratuluję, panie macias; serdeczne gratulacje! Po pierwsze, udowodniłeś ostatecznie zafascynowanemu światu swoją godną Zawiszy prawdomówność; to nie miał być z Twojej strony 4 dni temu "end of topic definitywnie", misiu? Widać, jakie zaufanie można mieć do Twoich słów. Po drugie, nerwy puszczają Ci coraz bardziej - ale to pewnie przypadkowa zbieżność czasowa z moim kasowaniem Cię na forum. Patrz wyżej; na wątku o dziennikarzach TVP na niewinne nazwanie Cię przez kaja "panem wszechwiedzącym" wrzeszczysz z furią, żeby się od Ciebie odpieprzył (ach, ta Twoja netykieta...). Ale Ty jak zwykle jesteś niewinny; przecież zostałeś sprowokowany (mniej więcej jak III Rzesza w 1939). Dobrze, że dzięki temu kolejne osoby (chaos, Kan) zyskują o Tobie właściwe zdanie; o Tobie i Twojej ekstraordynaryjnej znajomości języka polskiego, której na tamtym wątku po raz kolejny dałeś wyraz. > A w miedzyczasie proponuje, zebys SPRAWDZIL WRESZCIE te wszystkie bzdury, > ktore tu produkujesz (vide: watki spamera, rzekome wytykanie mojego tonu przez > czlowieka, ktory pisal wielkimi literami czy odpowiedz na post Kajo, w ktorej > wyraznie napisalem, do czego pije - ktoregos z kolei powtorzenia wiadomosci). Co do tego, że jakoby pisałem, ze akurat na tym wątku dano odpór Twojej arogancji - w przeciwieństwie do innych wątków - to zwykłe kłamstwo, które już wcześniej prostowałem. Nie chce się wierzyć, że tego nie przeczytałeś... A o wątkach i postach jeszcze dodatkowo napiszę, bądź spokojny - w odpowiedzi na post poświęcony temu tematowi. > Zegnam ozieble. Ranisz mi serce. Chyba rozpłaczę się rzewnymi łzami... > Nie wiem tylko, czy zauwazyles _SWOJE_ szeryfowskie zapedy: > "dopoki nie zaczniesz sie szarogesic" Powtarzam po raz 96. uwagę o braku prawa do zarzucania innym tego, co się samemu robi i po raz 74. uwagę, że istnieje jednak pewna subtelna (być może niewyczuwalna dla prostych umysłów) różnica między krytykowaniem wszystkich wokół na forum i krytykowaniem jedynie kogoś, kto tak postępuje, za to właśnie, ze tak postępuje. > ...nie wiem, ze kogo sie uwazasz, robaczku, ale na pewno nie bedziesz mnie tu > pouczal i na pewno nie w taki sposob. I tak zszedlem juz wystarczajaco nisko > przy probach naprowadzenia Cie na droge faktow - nizej niestety nie dam rady, > mimo ze zdradzasz wyrazne objawy dalszego niezrozumienia - co to? Delirium? :| Przykro mi, ale na pewno będę Cię pouczał i to w taki sposób, w jaki mi się żywnie spodoba - póki Ty nie przestaniesz pouczać wszystkich wokół. Zakład? P.S. Jeśli Twój stan jest wynikiem delirium, jak sugerujesz, zaszyj sobie esperal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias to Twoja osobista wizja - kazdy wizjoner ma swoje - powodzenia! ROTFL! IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 16:43 Co to? Ping-pong przedszkolny? Ja do Ciebie, a Ty to samo z powrotem do mnie? Dziekuje, ale raczej sie nie bawie - wyroslem juz z piaskownicy. Widze, ze Ty polegasz na blednym przekonaniu, ze im wiecej dane zdanie powtorzysz, tym wieksze prawdopodobienstwo, iz inni w nie uwierza... Powinienes (?) byc politykiem - oni uwielbiaja tego typu "sztuczki". To prawda - powiedzialem "EOT", ale pozniej pomyslalem, ze moze warto odpowiedziec jeszcze raz, mialem nadzieje, myslalem, ze moze jakos do Ciebie przemowie, moze sie opamietasz... Niestety - tym razem mozesz byc pewny - koncze te "dysputy". A to dlatego, ze Twoje wciaz powtarzajace sie posty ograniczaja sie do jednego - krzyczenia, jak to wszedzie klamie, bez zadnych konkretnych argumentow. Zdaje sie to byc wyrazem jakiejs choroby, niedowartosciowania, cholera wie, czego jeszcze... W kazdym razie wyraznie musisz miec ostatnie zdanie, niezaleznie od sytuacji, a szczegolnie w takiej, w ktorej jest Ci bardzo niewygodnie i glupio tak po prostu przyznac sie do bledu - zamilknac. Sprobuj nie odpowiedziec. Co prawda watpie, zeby sie udalo, ale moze warto sprobowac? Potraktuj to jako swego rodzaju terapie. Pomijam juz bezustanne klamstwa - jakobym np. wiecej niz raz (w watku Kajo byl to pierwszy raz!) odzywal sie - jak to okresliles - extraordynarnie i inne, o ktorych mowilem wczesniej. Ale do tego sie juz przyzwyczailem - dla Ciebie latwiej jest sie osmieszyc i wyglosic nieprawdziwe sady niz sprawdzic dana informacje. Prostowalem Twoje slowa pare razy - nie dociera, zdajesz sie pomijac wyjasnienia, takze stracilem wiare w Ciebie - nie mam zamiaru lopatologizowac. Co do przeklenstw - owszem, zdarza mi sie uzyc slowa takiego jak "spieprzaj" - rzadko, ale sie zdarza. Dziwie sie, ze nie uzylem go tutaj wczesniej w stosunku do - co mniej licznych na szczescie - permanentnych klamcow... Takze - powtarzaj w kolko ta sama bajke, moze ktos Ci uwierzy. Natomiast nie wmawiaj w innych, ze czegokolwiek (a tym bardziej mojego rzekomego klamstwa) tu dowiodles, bo to jakos nie na miejscu. Pamietaj, ze bezkarnie krzyczec mozna tylko do pewnego momentu - pozniej przyjezdzaja panowie z kaftanem. Pozdrawiam i zycze rychlego powrotu do zdrowia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Dzięki za nazwanie wizjonerem- niestety nie mogę się odwzajemnić IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 17:46 Gość portalu: macias napisał(a): > Co to? Ping-pong przedszkolny? > Ja do Ciebie, a Ty to samo z powrotem do mnie? > > Dziekuje, ale raczej sie nie bawie - wyroslem juz z piaskownicy. Grywałeś w ping - ponga w piaskownicy? To wiele wyjaśnia - może podzielisz sie wrażeniami? :-)) > Widze, ze Ty polegasz na blednym przekonaniu, ze im wiecej dane zdanie > powtorzysz, tym wieksze prawdopodobienstwo, iz inni w nie uwierza... > Powinienes (?) byc politykiem - oni uwielbiaja tego typu "sztuczki". Coraz więcej osób staje po mojej stronie tylko dlatego, że się powtarzam? Ciekawe, czemu w takim razie nie powtarzałem dzień po dniu identycznych postów, tylko męczyłem się z nowymi... Jeśli naprawdę w to wierzysz, a nie jak zwykle ostatnio desperacko próbujesz ratować twarz, to znaczy, ze masz naprawdę niskie zdanie o internautach - ale przeciez i tak już wcześniej tego dowiodłeś. > To prawda - powiedzialem "EOT", ale pozniej pomyslalem, ze moze warto > odpowiedziec jeszcze raz, mialem nadzieje, myslalem, ze moze jakos do > Ciebie przemowie, moze sie opamietasz... > > Niestety - tym razem mozesz byc pewny - koncze te "dysputy". > A to dlatego, ze Twoje wciaz powtarzajace sie posty ograniczaja sie do > jednego - krzyczenia, jak to wszedzie klamie, bez zadnych konkretnych > argumentow. Zdaje sie to byc wyrazem jakiejs choroby, niedowartosciowania, > cholera wie, czego jeszcze... Argumentów moich (w przeciwieństwie do swoich) masz wokół siebie całe mnóstwo - tylko chyba nie chcesz ich dostrzec (a szkoda - polecam choćby całą dzisiejszą porcję moich postów; tyle że Ty nie zdołałeś chyba jeszcze przyswoić sobie poprzedniej). > W kazdym razie wyraznie musisz miec ostatnie zdanie, niezaleznie od sytuacji, Ostatnie zdanie? Może miałeś na myśli ostatnie słowo? (znów problemy z polszczyzną). > a szczegolnie w takiej, w ktorej jest Ci bardzo niewygodnie i glupio tak po > prostu przyznac sie do bledu - zamilknac. Ma to oznaczać, że Ty przyznajesz się do błędu i dlatego chcesz zamilknąć? A może do Ciebie stosuja się inne reguły? > Sprobuj nie odpowiedziec. Co prawda watpie, zeby sie udalo, ale moze warto > sprobowac? Potraktuj to jako swego rodzaju terapie. Sam spróbuj - i wytrwaj w postanowieniu nieodpowiadania, w przeciwieństwie do ostatniego razu. > Pomijam juz bezustanne klamstwa - jakobym np. wiecej niz raz (w watku Kajo byl > to pierwszy raz!) odzywal sie - jak to okresliles - extraordynarnie Nie, doprawdy! Tym razem rozśmieszyłeś mnie do łez... Informuję Cię, ofiaro klasówki z przydawek, że "ekstraordynaryjnie" oznacza nie "ordynarnie", a "nadzwyczajnie"! Back to school, matołku; i nie wracaj bez Nowej Matury! :-))) i inne, o > ktorych mowilem wczesniej. Ale do tego sie juz przyzwyczailem - dla Ciebie > latwiej jest sie osmieszyc i wyglosic nieprawdziwe sady niz sprawdzic dana > informacje. > > Prostowalem Twoje slowa pare razy - nie dociera, zdajesz sie pomijac > wyjasnienia, takze stracilem wiare w Ciebie - nie mam zamiaru lopatologizowac. Patrz moje niezliczone sprostowania Twoich postów; jak widać, nie dotarły do Ciebie - ale za to, co ważniejsze, dotarły do innych internautów. > Co do przeklenstw - owszem, zdarza mi sie uzyc slowa takiego jak "spieprzaj" - > rzadko, ale sie zdarza. Dziwie sie, ze nie uzylem go tutaj wczesniej w stosunku > > do - co mniej licznych na szczescie - permanentnych klamcow... Ja tez się dziwie, że tak długo usiłowałeś zgrywać człowieka kulturalnego.Ale nie łudź się; szydło z worka wyszło juz wcześniej i te ostatnie wulgaryzmy w stosunku do wszystkich ośmielających się z Tobą nie zgadzać to tylko dopełnienie prawdy o Twoim charakterze. > > Takze - powtarzaj w kolko ta sama bajke, moze ktos Ci uwierzy. Natomiast nie > wmawiaj w innych, ze czegokolwiek (a tym bardziej mojego rzekomego klamstwa) tu > > dowiodles, bo to jakos nie na miejscu. > > Pamietaj, ze bezkarnie krzyczec mozna tylko do pewnego momentu - pozniej > przyjezdzaja panowie z kaftanem. Pozdrawiam i zycze rychlego powrotu do zdrowia > ! > > :) Jakie to głębokie... Mówisz może na podstawie autopsji (przepraszam za trudne słowo; własnych doświadczeń)? Co w takim razie z Twoimi krzykami na wątku o TVP obok - udało Ci się sprowokowac nimi Twoich ulubionych panów z kaftanami czy jeszcze nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Przeciwnicy maciasa łączcie się. IP: 157.25.84.* 19.09.01, 08:56 Facet ma kompleksy, ciągle bredzi, wypisuje przydługawe posty i każdemu udowadnia, że tylko on ma racje. Przepędzić go z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: Przeciwnicy maciasa łączcie się. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 10:09 Jestem Twoim przeciwnikiem, bo udowodnilem Ci glupote (w innym watku)? Zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Re: Przeciwnicy maciasa łączcie się. IP: 157.25.84.* 19.09.01, 12:08 Nie dyskutuję z przygłupimi narcyzami zapatrzonymi w czubek własnego nosa,którzy myslą, że mają zawsze racje. Teraz odpowiadam ostatni raz i to przez grzeczność. Co do udowodnienia czegokolwiek, to wykazałem twoją bezdenną ignorancje oraz arogancje w stosunku do wszystkich oponentów, którzy ośmielili się mieć inne zdanie niż Ty. Zastanów się chłopcze nad sobą a przede wszystkim lecz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: Przeciwnicy maciasa łączcie się. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 12:40 Gość portalu: Kan napisał(a): > Nie dyskutuję z przygłupimi narcyzami zapatrzonymi w czubek > własnego nosa,którzy myslą, że mają zawsze racje. Alez naturalnie! Dyskutowales tylko do momentu, gdy byly jakies szanse, ze sie z twarza wykaraskasz. Potem - gdy wylozylem punkt po punkcie Twoje bledy w rozumowaniu i bezpodstawne oskarzenia (caly czas mowie o watku "dziennikarskim") zadziwiajaco szybko przestales dyskutowac, a zaczales obrzucac mnie w innym (tym) watku... Wspaniala linia obrony - wszak mamy kilka frontow, prawda? Po co wracac do tego, na ktorym sie skompromitowalismy... Prawda? LOL! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 18:47 Gość portalu: Wilt napisał(a): > W moim poście wyjaśniłem dość dokładnie, czemu styl i treść Twoich wypowiedzi > mnie denerwują; dlatego nie musisz silić się na demagogię w stylu; "denerwuję > cię, bo jestem dobry i walczę ze złem". Jak widac - chyba nie warto z Toba rozmawiac, skoro proba wyjasnienia watpliwosci przyjmujesz jako atak i nie masz zamiaru odpowiedziec. Sprobuje jednak jeszcze raz: > (wulgaryzmów i Ty używałeś - choćby patrz niżej - więc nie udawaj Greka). Patrz nizej?! Czyli gdzie? > Natomiast odpowiedz sobie na jedno pytanie; ile w wyniku Twojej działalności, > polegającej na krytykowaniu wszystkich tonem wyższości i wywołanych > tym polemik z Tobą powstało postów - a zresztą i wątków Posluchaj - jesli masz zamiar mnie oskarzac, to sprawdz najpierw informacje, ktore szerzysz, ok? Ile watkow powstalo? Zalozylem jakis watek nie na temat? Nie przypominam sobie... wiec o czym ta gadka? > Chyba daleko więcej niż napisał swego czasu ten gość reklamujący > swoją stronę sportową, którego właśnie za zaśmiecanie forum się > czepiałeś... Nawet gdybym bardzo chcial, chyba nie zdolalbym zalozyc wiekszej ilosci off-topicznych watkow niz tamten gosciu... > Posłuchaj; od dawna (już od czasów Rzymu) obowiązuje zasada, że > kto łamie jakieś reguły, nie może zarzucać innym ich łamania. > Przekładając to na nasz spór; jeśli sam krytykujesz wszystkich (Wszystkich? Po co ta przesada? Po co te demonstracje?) > wokół ad personam, nie masz prawa wypominać mi mojej krytyki > Twojej osoby. Pytam jeszcze raz: dulszczyzna? Ty mozesz, ja nie? "Jesli sam krytykujesz mnie, nie masz prawa wypominac mi mojej krytyki wobec innych." > nie, nigdzie nie stwierdziłeś, że "wiesz wszystko o wszystkim". > Natomiast na chyba każdy temat, na jaki się wypowiadałeś - a było > ich wiele - wypowiadałeś się w sposób sugerujący swoją lepszą > wiedzę (szczególnie odnosząc się do postów innych ludzi) i nie > dopuszczający cienia wątpliwości co do wypowiadanych przez siebie tez. Boli Cie, ze to, o czym mowie staram sie doglebnie sprawdzic? Boli Cie, ze jestem pewny swoich pogladow? Nie rozumiem - czy wg Ciebie poprawnosc dyskusyjna polega na tym, ze swoje sady zaczynasz od "no moze... chociaz... no nie wiem... ale..."? Nie rozumiem, jak mozna brac za zla monete fakt, iz ktos ma jasne poglady na dany temat i operuje sprawdzonymi informacjami, przez co czesto nie ma wlasnie cienia watpliwosci? > > Czy Ty aby nie jestes przewrazliwiony? > > Moze to po prostu Twoj kompleks - ze Ty czegos nie wiesz, a nagle > > okazuje sie, ze pisze o tym macias - i co teraz? Glupia sprawa... > > Niech bedzie, ze obrobimy mu dupe - niech bedzie "wszechwiedzacy". > > Obawiam się, że Twoje spekulacje są całkowicie błędne; ale być może > przypisywanie mi akurat takiej, zapewne jedynie dla Ciebie możliwej, > motywacji do krytykowania Ciebie mówi coś o Twoim własnym portrecie > psychologicznym... Prosze - wyloz mi moj porter, niech sie naslucham. Juz ktos to tutaj robil. Niech sobie przypomne... tak! to byl ten spamer. Ale zapraszam. Chetnie dowiem sie czegos o sobie. To Twoj sposob wyrazania opinii swiadczy o niedopuszczaniu do siebie innych mozliwosci niz jedynie sluszne Twoje. No bo jesli jest inaczej, to po co te demonstracje: "przypisywanie mi akurat takiej, zapewne jedynie dla Ciebie możliwej, motywacji" ...zapewne? A coz to? Czytasz w moich myslach? > Co do ostatniego zdania: "dupe" - jeśli chcesz chronić swój > wizerunek niepokalanego szeryfa, To jest Twoja imaginacja. Nadinterpretujesz i dopisujesz sobie fakty. > lepiej nie używaj pierwszy wulgaryzmów > (kłania się Twój ukochany regulamin); Wulgaryzmow? Czlowieku, czy Ty aby nadto nie przesadzasz? Zgorszyles sie? "dupa"... Ehhh... Straszne - naprawde. > > I co? Razi Cie to, ze zwracam uwage na rzeczy, ktore nie powinny miec > > miejsca i irytuja? Pisanie duzymi literami jest powszechnie uwazane > > za krzyk, pomijajac juz fakt, ze cholernie zle sie taki tekst czyta. > > To go nie czytaj, podobnie jak powtarzających się postów. Dlaczego mam wrazenie, ze rozmawiam z kims niespelna rozumu? A czy posty pisane duzymi literami sa jakos specjalnie oznaczone, zebym mogl je wpierw rozpoznac i nie czytac? A czy Ty widzisz roznice miedzy zwroceniem na cos uwagi a napastowaniem? Bo ciagle wydaje mi sie, ze cos mi tu zarzucasz - np., ze jakos niewybrednie wypomnialem komus, ze krzyczy wielkimi literami... > > > za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? > > > > A za kogo Ty sie uwazasz, zeby mi wypominac, ze ja zwracam komus uwage?! > > Nie zauwazasz, ze robisz to samo? Co to? Dulszczyzna? Ja moge - Ty nie?! > > Dulszczyzna to jednak coś innego; może miałeś > na myśli np. moralność Kalego? Obydwie definicje mozna tu podlaczyc... Dulszczyzne, bo wypominasz mi fakt, ze ja wypominam cos innym. Czyli niby wszystko ok, na zewnatrz wypadasz pieknie w oczach publiki, a jednak sam chwytasz sie tych samych metod, ktore przed chwila krytykowales. Moralnosc Kalego - bo ja moc, a ty nie moc. > > Admin jest czlowiekiem, ktory wyciaga konsekwencje (czyt. usuwa > > odpowiednie posty, osoby) - nie wiem wiec, jak moglbym stac sie > > adminem na tym forum?! > > Nie wiem, jak mógłbyś, ale wyraźnie zdradzasz takie zapędy. Ponownie zauwazam, ze przeszkadza Ci, iz ktos publicznie pietnuje rzeczy i zdarzenia, ktore mu sie nie podobaja... Czy to jakas choroba? > Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw > umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać > (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać > tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. Jakos nie chwytam Twojej - jak zwykle niezawodnej - logiki. Pochwalasz czy ganisz? > > > - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. > > > > A czytales go?! > > Bo gdybys czytal, to zauwazylbys, ze oponuje przeciw lamaniu jego > > zasad. Ale gdzie tam! Ty wolisz pokrzyczec, ze macias jest zly... > > Tyle ze zapomniales najpierw poczytac to, na co sie powolujesz. > > Naprawdę? Jest tam napisane, że nie wolno pisać dużymi literami > i że nie wolno umieszczać kolejnego wątku dotyczącego np. Dudka? Nie - jest wyraznie napisane, ze nie mozna sie tu reklamowac. Jakos zaskakujaco lekko odcinasz fragmenty, ktore Ci nie pasuja. Napisalem wyraznie, ze sa jeszcze inne - niepisane zasady. Ale jak widac - zdajesz sie tego nie przyjmowac do wiadomosci i wszystko, co nie jest zabronione na pismie jest dla Ciebie dopuszczalne. Zycze w takim razie powodzenia w przegladaniu forum, gdy zostawie np. automat, ktory otowrzy tu po 200 watkow dziennie. Albo gdy zaczne sie pod Ciebie podszywac w jak najgorszej wierze... Przeciez nigdzie nie jest napisane, ze nie mozna, prawda? Smialbys oponowac? > tłumaczyłem Ci, że nie jesteś powołany do zaprowadzania > porządku na tym forum; A ja od paru postow tlumacze, ze nic tu nie zaprowadzam, bo nie mam takiej wladzy, czego zdajesz sie nie zauwazac. Moge jedynie probowac wplynac na czyjes poczynania i wyrazac swoje opinie na dany temat. Jak widac - przeszkadza Ci to bardzo. Czyzbys planowal jakas akcje reklamowa na wieksza skale na tym forum i przygotowujesz grunt? > daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni. Cholera, a czy byli "czynni" w ktoryms z watkow, w jakich wypowiadalem sie nt. spamu czy innych sytuacji, ktore mi sie nie podobaja?! > > Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. > > Prawa naturalne Internetu? Ciekawa koncepcja - rozwiń ją! :) Rozumiem, że Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 11:57 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > W moim poście wyjaśniłem dość dokładnie, czemu styl i treść Twoich wypowie > dzi > > mnie denerwują; dlatego nie musisz silić się na demagogię w stylu; "denerw > uję > > cię, bo jestem dobry i walczę ze złem". > > Jak widac - chyba nie warto z Toba rozmawiac, skoro proba wyjasnienia watpliwos > ci > przyjmujesz jako atak i nie masz zamiaru odpowiedziec. Sprobuje jednak jeszcze > raz: > Czego spróbujesz jeszcze raz ? Niezrozumienia treści moich postów? A może - dla odmiany - spróbowałbyś czegoś przeciwnego? Podobno myślenie nie boli. > > (wulgaryzmów i Ty używałeś - choćby patrz niżej - więc nie udawaj Greka). > > Patrz nizej?! Czyli gdzie? Patrz przywołana przeze mnie "dupa" z Twojego wcześniejszego postu. > > Natomiast odpowiedz sobie na jedno pytanie; ile w wyniku Twojej działalnoś > ci, > > polegającej na krytykowaniu wszystkich tonem wyższości i wywołanych > > tym polemik z Tobą powstało postów - a zresztą i wątków > > Posluchaj - jesli masz zamiar mnie oskarzac, to sprawdz najpierw informacje, > ktore szerzysz, ok? Ile watkow powstalo? Zalozylem jakis watek nie na temat? > Nie przypominam sobie... wiec o czym ta gadka? > Samych wątków akurat było niewiele, dlatego wymieniłem je na drugim miejscu; Ty coś tam o niemnożeniu wątków, oni parę obraźliwych wątków o Tobie... To jeszcze betka.Natomiast zaśmiecanie w wyniku twojej działalności polegało głównie na postach; Ty i oni solidarnie pisaliscie na już istniejących wątkach dziesiątki obrażliwych postów do siebie - zupełnie niezwiązanych z tematem wątków. Może mi powiesz, że to nie było zaśmiecanie, tym bardziej że działalność tego "spamera", o którym mowa i którego za zaśmiecanie krytykowałeś, też polegała głównie na doklejaniu się do wątków już istniejących? > > Chyba daleko więcej niż napisał swego czasu ten gość reklamujący > > swoją stronę sportową, którego właśnie za zaśmiecanie forum się > > czepiałeś... > > Nawet gdybym bardzo chcial, chyba nie zdolalbym zalozyc wiekszej ilosci > off-topicznych watkow niz tamten gosciu... Patrz wyżej. > > Posłuchaj; od dawna (już od czasów Rzymu) obowiązuje zasada, że > > kto łamie jakieś reguły, nie może zarzucać innym ich łamania. > > Przekładając to na nasz spór; jeśli sam krytykujesz wszystkich > (Wszystkich? Po co ta przesada? Po co te demonstracje?) > > wokół ad personam, nie masz prawa wypominać mi mojej krytyki > > Twojej osoby. > > Pytam jeszcze raz: dulszczyzna? Ty mozesz, ja nie? Weż głęboki oddech, wypij szklankę wody i spróbuj jeszcze raz zrozumieć zasadę, o kórej piszę. Patrz mój apel wyżej (myślenie nie boli). > "Jesli sam krytykujesz mnie, nie masz prawa wypominac mi > mojej krytyki wobec innych." > > > nie, nigdzie nie stwierdziłeś, że "wiesz wszystko o wszystkim". > > Natomiast na chyba każdy temat, na jaki się wypowiadałeś - a było > > ich wiele - wypowiadałeś się w sposób sugerujący swoją lepszą > > wiedzę (szczególnie odnosząc się do postów innych ludzi) i nie > > dopuszczający cienia wątpliwości co do wypowiadanych przez siebie tez. > > Boli Cie, ze to, o czym mowie staram sie doglebnie sprawdzic? Boli > Cie, ze jestem pewny swoich pogladow? Nie rozumiem - czy wg Ciebie > poprawnosc dyskusyjna polega na tym, ze swoje sady zaczynasz od > "no moze... chociaz... no nie wiem... ale..."? > > Nie rozumiem, jak mozna brac za zla monete fakt, iz ktos ma jasne > poglady na dany temat i operuje sprawdzonymi informacjami, przez > co czesto nie ma wlasnie cienia watpliwosci? > Drogi maciasie; niezależnie od tego, co prawdopodobnie opowiadali Ci w domu mama i tata (stąd chyba ta niewzruszoność przekonania o własnej wszechwiedzy - to musiało byc wpajane od wczesnego dzieciństwa), nie wiesz wszystkiego na wszystkie tematy, na jakie się wypowiadasz - tym bardziej, że jak wspominałem, tych tematów jest dość dużo. Na tym forum wypowiadają sie ludzię, którzy naprawdę się na danych dyscyplinach znają, a jednak nie przeszkadza im to w dopuszczaniu do swoich postów zwrotów, które ty odrzucasz - może, chyba, słyszałem - zamiast samych kategorycznych znaków asercji w Twoim stylu. Zdarza się nawet, choć może to dla Ciebie niewyobrażalne, że publicznie przyznają się, że czegoś nie wiedzą! W związku z tym pytanie; czy aby na pewno jesteś mądrzejszy od nich wszystkich - a moze jesteś tylko bardziej zadufany? > > > Czy Ty aby nie jestes przewrazliwiony? > > > Moze to po prostu Twoj kompleks - ze Ty czegos nie wiesz, a nagle > > > okazuje sie, ze pisze o tym macias - i co teraz? Glupia sprawa... > > > Niech bedzie, ze obrobimy mu dupe - niech bedzie "wszechwiedzacy". > > > > Obawiam się, że Twoje spekulacje są całkowicie błędne; ale być może > > przypisywanie mi akurat takiej, zapewne jedynie dla Ciebie możliwej, > > motywacji do krytykowania Ciebie mówi coś o Twoim własnym portrecie > > psychologicznym... > > Prosze - wyloz mi moj porter, niech sie naslucham. Juz ktos to tutaj > robil. Niech sobie przypomne... tak! to byl ten spamer. Ale zapraszam. > Chetnie dowiem sie czegos o sobie. > Porter? Chyba miało byc "portret"... Nie płacą mi za twoją psychoanalizę i sugerowanie terapii, która mogłaby Ci pomóc - a nawet gdyby płacili, nie podjąłbym się zadania, w którym nie jestem fachowcem; do tego potrzeba specjalisty. Ja jedynie zwracam uwagę na parę rysów psychologicznych, które przebijają z Twojej działalności na tym forum. > To Twoj sposob wyrazania opinii swiadczy o niedopuszczaniu do siebie > innych mozliwosci niz jedynie sluszne Twoje. > > No bo jesli jest inaczej, to po co te demonstracje: Żebyś wreszcie poszedł po rozum do głowy. > > "przypisywanie mi akurat takiej, zapewne > jedynie dla Ciebie możliwej, motywacji" > > ...zapewne? A coz to? Czytasz w moich myslach? > W takim razie odpowiedz na proste pytanie; czemu jedynie o takiej motywacji napisałeś, skoro możliwe sa dla Ciebie również inne? > > Co do ostatniego zdania: "dupe" - jeśli chcesz chronić swój > > wizerunek niepokalanego szeryfa, > > To jest Twoja imaginacja. Nadinterpretujesz i dopisujesz sobie fakty. > > > lepiej nie używaj pierwszy wulgaryzmów > > (kłania się Twój ukochany regulamin); > > Wulgaryzmow? Czlowieku, czy Ty aby nadto nie przesadzasz? > Zgorszyles sie? "dupa"... Ehhh... Straszne - naprawde. > Nie, nie zgorszyłem się; raczej trudno mnie zgorszyć. Natomiast zwracam Ci uwagę na twoją niekonsekwencję. Jeśli masz jakieś wątpliwości, czy "dupa" to wulgaryzm, spróbuj odnaleźć książeczkę pt. "Słownik języka polskiego" - znajdziesz w nim przy tym słowie skrót wulg. lub podobny. > > > I co? Razi Cie to, ze zwracam uwage na rzeczy, ktore nie powinny miec > > > miejsca i irytuja? Pisanie duzymi literami jest powszechnie uwazane > > > za krzyk, pomijajac juz fakt, ze cholernie zle sie taki tekst czyta. > > > > To go nie czytaj, podobnie jak powtarzających się postów. > > Dlaczego mam wrazenie, ze rozmawiam z kims niespelna rozumu? Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. A dlaczego ja mam wrażenie, że rozmawiam z kimś, kto próbuje pokryć brak argumentów chamstwem? (dziękuję, że zechciałeś tak szybko potwierdzić tezę o jego obecności w swoich postach). > A czy posty pisane duzymi literami sa jakos specjalnie oznaczone, > zebym mogl je wpierw rozpoznac i nie czytac? Owszem - jeśli post jest pisany dużymi literami, to i jego tytuł - można więc go w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 12:02 Gość portalu: macias napisał(a): > A czy posty pisane duzymi literami sa jakos specjalnie oznaczone, > zebym mogl je wpierw rozpoznac i nie czytac? Owszem - jeśli post jest pisany dużymi literami, to i jego tytuł - można więc go w ogóle nie otwierać, skoro cierpisz już na taką alergię na duże litery. Nie jest to jednak sposób w 100% niezawodny (teoretycznie, choc rzadko się to zdarza, tytuł może byc pisany dużymi literami, a sam post małymi); żeby więc niczego nie przegapić, możesz postępować tak: otwierasz, widzisz duże litery, NIE CZYTASZ, NIE MĘCZY CIĘ TO I POTEM NIE NARZEKASZ! (wybaczysz mi te parę dużych liter?). Czy teraz sytuacja jest już dla Ciebie prosta - a może jeszcze zbyt skomplikowana? A czy Ty widzisz > roznice miedzy zwroceniem na cos uwagi a napastowaniem? > Widzę i właśnie o to chodzi. Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. > Bo ciagle wydaje mi sie, ze cos mi tu zarzucasz - np., ze jakos > niewybrednie wypomnialem komus, ze krzyczy wielkimi literami... Słusznie Ci się wydaje. > > > > za kogo Ty właściwie się uważasz - za samozwańczego admina? > > > > > > A za kogo Ty sie uwazasz, zeby mi wypominac, ze ja zwracam komus uwag > e?! > > > Nie zauwazasz, ze robisz to samo? Co to? Dulszczyzna? Ja moge - Ty ni > e?! > > > > Dulszczyzna to jednak coś innego; może miałeś > > na myśli np. moralność Kalego? > > Obydwie definicje mozna tu podlaczyc... > > Dulszczyzne, bo wypominasz mi fakt, ze ja wypominam cos innym. Jeśli dla Ciebie dulszczyzna da się stosować wymiennie z moralnością Kalego, to serdecznie Ci radzę; zajrzyj do obu książek, z których pochodzą te pojęcia (to przecież nawet lektury szkolne - byłeś wtedy chory?). > Czyli niby wszystko ok, na zewnatrz wypadasz pieknie w oczach > publiki, a jednak sam chwytasz sie tych samych metod, ktore > przed chwila krytykowales. > > Moralnosc Kalego - bo ja moc, a ty nie moc. Patrz tłumaczenia na poczatku postu. > > > Admin jest czlowiekiem, ktory wyciaga konsekwencje (czyt. usuwa > > > odpowiednie posty, osoby) - nie wiem wiec, jak moglbym stac sie > > > adminem na tym forum?! > > > > Nie wiem, jak mógłbyś, ale wyraźnie zdradzasz takie zapędy. > > Ponownie zauwazam, ze przeszkadza Ci, iz ktos publicznie pietnuje > rzeczy i zdarzenia, ktore mu sie nie podobaja... > > Czy to jakas choroba? > Nie. A u Ciebie? Proponowałbym nazwę; besserwiserstwo przewleklis vulgaris. :) > > Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw > > umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać > > (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać > > tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. > > Jakos nie chwytam Twojej - jak zwykle niezawodnej - logiki. > Pochwalasz czy ganisz? W stosunku do Ciebie i Twoich metod - ganię. Miałeś co do tego jeszcze jakieś wątpliwości? > > > > - w tym miejscu obowiązuje tylko regulamin forum. > > > > > > A czytales go?! > > > Bo gdybys czytal, to zauwazylbys, ze oponuje przeciw lamaniu jego > > > zasad. Ale gdzie tam! Ty wolisz pokrzyczec, ze macias jest zly... > > > Tyle ze zapomniales najpierw poczytac to, na co sie powolujesz. > > > > Naprawdę? Jest tam napisane, że nie wolno pisać dużymi literami > > i że nie wolno umieszczać kolejnego wątku dotyczącego np. Dudka? > > Nie - jest wyraznie napisane, ze nie mozna sie tu reklamowac. > Jakos zaskakujaco lekko odcinasz fragmenty, ktore Ci nie pasuja. Cieszę się, że w końcu przyznałeś, że nie wszystko (zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że większość) z tego, co krytykujesz, jest zabronione przez regulamin. Natomiast ja niczego nie "odcinam": wyraznie pisałem, że rzecz nawet nie w tym, czy dane zjawisko krytykowane przez Ciebie jest zabronione (tylko w tym, że się kreujesz na samozwańczego admina); i ten fragment właśnie Ty wyciąłeś... > Napisalem wyraznie, ze sa jeszcze inne - niepisane zasady. > > Ale jak widac - zdajesz sie tego nie przyjmowac do wiadomosci i > wszystko, co nie jest zabronione na pismie jest dla Ciebie dopuszczalne. Przykro mi, ale taka własnie zasada obowiązuje w Polsce, podobnie jak w każdym praworządnym państwie. Co nie jest zabronione, jest obywatelom dozwolone - i obawiam się, że swoimi zamordystycznymi zapędami tego nie zmienisz.Co do niepisanych zasad jakoby stanowiących prawo na tym forum poza regulaminem - wciąż czekam na bliższe wyjaśnienia, z pewnościa bardzo nowatorskie i interesujące. > Zycze w takim razie powodzenia w przegladaniu forum, gdy zostawie np. > automat, ktory otowrzy tu po 200 watkow dziennie. Czy to groźba? Niepokalany szeryf chce przedzierzgnąć się w brudnego rewolwerowca? :) Ale obawiam się, że zablokują Cię wtedy admini... Albo gdy zaczne sie > pod Ciebie podszywac w jak najgorszej wierze... W tak "najgorszej wierze", w jakiej piszesz te posty? Rzeczywiście, strach się bać - ale zaryzykuję. > Przeciez nigdzie nie jest napisane, ze nie mozna, prawda? > Smialbys oponowac? > > > tłumaczyłem Ci, że nie jesteś powołany do zaprowadzania > > porządku na tym forum; > > A ja od paru postow tlumacze, ze nic tu nie zaprowadzam, bo > nie mam takiej wladzy, czego zdajesz sie nie zauwazac. Moge > jedynie probowac wplynac na czyjes poczynania i wyrazac swoje > opinie na dany temat. > Czyli: nie zaprowadzasz, ale tylko dlatego że nie masz takiej władzy, a zatem jedynie próbujesz zaprowadzać.I ten fakt ma zmienić ocenę Twojej postawy i wypowiedzi? Przemyśl to, naprawdę. > Jak widac - przeszkadza Ci to bardzo. Czyzbys planowal jakas > akcje reklamowa na wieksza skale na tym forum i przygotowujesz > grunt? > :) Proste wytłumaczenie, żeby nie powiedziec prostackie. Właściwie te same przymiotniki dałyby się odnieść do umysłu, który to wytłumaczenie z taką powagą sformułował... P.S. No dobra, przyznaję się bez bicia; jestem agentem Międzynarodówki Spamerów, który ma za zadanie Ciebie zniszczyć, bo przeszkadzasz nam w rozciągnięciu naszych wpływów na Polskę. Dostanę za to milion dolarów. Uważaj; w najbliższym czasie możesz spodziewać się na poduszce odciętej końskiej głowy! :)) > > daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni. > > Cholera, a czy byli "czynni" w ktoryms z watkow, w jakich wypowiadalem > sie nt. spamu czy innych sytuacji, ktore mi sie nie podobaja?! > Aha; czyli sądzisz, że muszą interweniować w każdej sytuacji, która Ci się nie podoba, nawet jeśli nie jest ujęta regulaminem... Powtarzam; przemyśl to. Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. Już się przekonałem na tym forum; admin najczęściej nierychliwy, ale sprawiedliwy, jak to było z Lfanem i mpowerem. Przypominam, że na drugi raz warto pomyśleć, zanim zaczniesz taką akcję, czy aby nie wywołasz nią skutków odwrotnych do zamierzonego w postaci jeszcze większego zaśmiecenia forum, jak to było właśnie ze spamem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 13:03 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > A czy posty pisane duzymi literami sa jakos specjalnie oznaczone, > > zebym mogl je wpierw rozpoznac i nie czytac? > > Owszem - jeśli post jest pisany dużymi literami, to i jego tytuł - > można więc go w ogóle nie otwierać, skoro cierpisz już na taką alergię > na duże litery. Zabawny jestes, ale chyba czytasz inne forum. Prosze Cie ponownie - na przyszlosc sprawdzaj informacje, ktore przedstawiasz - unikniesz sytuacji, w ktorych okazuje sie, ze bredzisz. Przejrzyj watki, ktorych tematy pisane sa duzymi literami i sprawdz, ile z nich (tresc) pisanych jest rowniez duzymi literami, a potem zastanow sie. > otwierasz, widzisz duże litery, NIE CZYTASZ, NIE MĘCZY CIĘ TO I POTEM > NIE NARZEKASZ! (wybaczysz mi te parę dużych liter?). Czy teraz sytuacja > jest już dla Ciebie prosta - a może jeszcze zbyt skomplikowana? Dlaczego mam wrazenie, ze siedzac przed klawiatura potwornie sie pienisz i probujesz na sile udowodnic, ze jestes ode mnie madrzejszy? Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie ja przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. A jesli moge przy tym zwrocic uwage na cos, co przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? > > Bo ciagle wydaje mi sie, ze cos mi tu zarzucasz - np., ze jakos > > niewybrednie wypomnialem komus, ze krzyczy wielkimi literami... > > Słusznie Ci się wydaje. Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > Jeśli dla Ciebie dulszczyzna da się stosować wymiennie z moralnością > Kalego, to serdecznie Ci radzę; zajrzyj do obu książek, z których > pochodzą te pojęcia (to przecież nawet lektury szkolne - byłeś wtedy > chory?). Nie zamiennie ani synonimicznie, ale w tej sytuacji akurat obydwie. Tak samo, jak czasami mozna powiedziec, ze ktos jest i wulgarny i bezczelny, chociaz jedno nie jest jednoznaczne z drugim i nie sa wymienne. Proste, co? > > > Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw > > > umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać > > > (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać > > > tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. > > > > Jakos nie chwytam Twojej - jak zwykle niezawodnej - logiki. > > Pochwalasz czy ganisz? > > W stosunku do Ciebie i Twoich metod - ganię. Miałeś co do tego > jeszcze jakieś wątpliwości? Czyli ganisz to, ze ktos wypowiada swoje zdanie na jakis temat, tak? Wspolczuje Ci... Gdzies sie wychowywal(-ujesz)? Zreszta - chyba do tego ogranicza sie cala ta Twoja "dyskusja" - do wypominania mi, ze na ogolnodostepnym, publicznym forum przedstawiam wlasne sady na dany temat. Malo tego! Zarzucasz mi, ze zwracam ludziom uwage na rzeczy, ktorych nie zabroniono w Regulaminie i przez co - wg Ciebie - nie mam do tego prawa. A w zwiazku z tym, jakie Ty masz prawo wypominania mi tego, skoro nie jest to zabronione w Regulaminie, ktory - jak widac - jest dla Ciebie chyba jedyna wykladnia i wszystko, czego tam nie zabroniono jest dozwolone, tyle ze z wyjatkami (np. maciasa gnoic za wszelka cene). > > Napisalem wyraznie, ze sa jeszcze inne - niepisane zasady. > > > > Ale jak widac - zdajesz sie tego nie przyjmowac do wiadomosci i > > wszystko, co nie jest zabronione na pismie jest dla Ciebie dopuszczalne. > > Przykro mi, ale taka własnie zasada obowiązuje w Polsce, podobnie jak w każdym > praworządnym państwie. Co nie jest zabronione, jest obywatelom dozwolone - i > obawiam się, że swoimi zamordystycznymi zapędami tego nie zmienisz. Jakos do mnie nie trafiasz. Proponuje, zebys zapoznal sie chociaz z zasadami Netykiety, zanim wstapisz na jakiekolwiek forum i zaczniesz wypominac innym, ze bronia jej praw. > Co do niepisanych zasad jakoby stanowiących prawo na tym forum poza > regulaminem - wciąż czekam na bliższe wyjaśnienia, z pewnościa bardzo > nowatorskie i interesujące. Patrz wyzej (Netykieta). Ale zdaje sie, ze Ty nawet nie przyjmowales do wiadomosci istnienia takiego zapisu... > > Zycze w takim razie powodzenia w przegladaniu forum, gdy zostawie np. > > automat, ktory otowrzy tu po 200 watkow dziennie. > > Czy to groźba? Niepokalany szeryf chce przedzierzgnąć się w brudnego > rewolwerowca? A czy Ty nie naczytales sie aby za wielu bajek? Szeryf, rewolwerowiec... Czy Ty na pewno zyjesz w tym samym swiecie i w tej samej epoce, bo coraz mocniej wydaje mi sie, ze jednak nie. > :) Ale obawiam się, że zablokują Cię wtedy admini... Kiedy? Gdy zaczne sie pod Ciebie podszywac? Gdy otworze tu multum watkow? A niby dlaczego mieliby to robic? Przeciez to nie jest zabronione w Jedynym Indeksie Rzeczy Zabronionych - wg Ciebie - Regulaminie. > > Jak widac - przeszkadza Ci to bardzo. Czyzbys planowal jakas > > akcje reklamowa na wieksza skale na tym forum i przygotowujesz > > grunt? > > :) Proste wytłumaczenie, żeby nie powiedziec prostackie. Właściwie > te same przymiotniki dałyby się odnieść do umysłu, który to > wytłumaczenie z taką powagą sformułował... Proponuje, zebys wrocil do slow, ktore sam wypowiedziales w poprzednim poscie - tych o chamstwie i potwierdzeniu tezy jego rekomej obecnosci w moich wypowiedziach. Tym razem zastosuj je do siebie, bo zdaje sie, ze brakuje Ci nieco oglady. Prostakow mozesz szukac wokol wlasnego stolka, a najlepiej na nim - tu nie probuj. > > > daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się > > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni. > > > > Cholera, a czy byli "czynni" w ktoryms z watkow, w jakich > > wypowiadalem sie nt. spamu czy innych sytuacji, ktore mi > > sie nie podobaja?! > > Aha; czyli sądzisz, że muszą interweniować w każdej sytuacji, > która Ci się nie podoba, nawet jeśli nie jest ujęta regulaminem... Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian Twoje: "daje zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącam się ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni." ...zauwazasz analogie do omawianych sytuacji? > Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. Komu dac szanse? Co Ty bredzisz? Ten czlowiek spamowal od ponad dwoch tygodni, zanim sie w ogole odezwalem. Co dla Ciebie znaczy "dac szanse"? Czekac pol roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 17:12 Gość portalu: macias napisał(a): > Zabawny jestes, ale chyba czytasz inne forum. > Prosze Cie ponownie - na przyszlosc sprawdzaj informacje, ktore > przedstawiasz - unikniesz sytuacji, w ktorych okazuje sie, ze bredzisz. Specjalistą od bredzenia jesteś z pewnością większym ode mnie, ale to nie zmienia postaci rzeczy.Co do metody; napisałem, że jest niezawodna i dlatego polecam inną - tego już nie zauważyłeś? > Dlaczego mam wrazenie, ze siedzac przed klawiatura potwornie sie pienisz > i probujesz na sile udowodnic, ze jestes ode mnie madrzejszy? > Nie wiem; może dlatego (znane w psychologii zjawisko projekcji), że rzutujesz na mnie swoje własne stany psychiczne? Co do tego kto się pieni; przykro mi, ale wszyscy widzą, że to z Twoich postów przebija zdenerwowanie... > Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie ja > przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. Ekonomicznych? Płacą Ci od sztuki? A jesli moge przy tym zwrocic > uwage na cos, co przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... Brawo! Oto wreszcie szczere wyznanie, istna kwintesencja Twojej osobowości; jeżeli mogę komuś zwrócić uwagę, to to robię. Patrz moje uwagi w pierwszym poście o mentalności kaprala. > > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. > > Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? Skoro już sam nie pamietasz swojej działalności (albo udajesz, że nie pamiętasz), czytaj uważnie moje posty; nie bedę powtarzał zawartych w nich przykładów. > > Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej > bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? > Jeśli cię męczy, to nie pisz; ale póki uparcie zaprzeczasz faktom, ja będę odpowiadał. > To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego > pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > W takim razie można spytać; czemu na ton Twoich wypowiedzi zwracali - nie licząc mnie - także inni ludzie, których w ogóle te wypowiedzi nie dotyczyły? > > Jeśli dla Ciebie dulszczyzna da się stosować wymiennie z moralnością > > Kalego, to serdecznie Ci radzę; zajrzyj do obu książek, z których > > pochodzą te pojęcia (to przecież nawet lektury szkolne - byłeś wtedy > > chory?). > > Nie zamiennie ani synonimicznie, Przykro mi; zamienne i synonimicznie to SYNONIM. :)) ale w tej sytuacji akurat obydwie. > Tak samo, jak czasami mozna powiedziec, ze ktos jest i wulgarny i bezczelny, > chociaz jedno nie jest jednoznaczne z drugim i nie sa wymienne. Proste, co? > Ponawiam apel o przeczytanie fundamentalnego dzieła Zapolskiej; jeśli całość jest dla Ciebie za długa, postaraj się o jakiegoś bryka. > > W stosunku do Ciebie i Twoich metod - ganię. Miałeś co do tego > > jeszcze jakieś wątpliwości? > > Czyli ganisz to, ze ktos wypowiada swoje zdanie na jakis temat, tak? > Wspolczuje Ci... Gdzies sie wychowywal(-ujesz)? Ganię to, że wypowiadasz je w określony (mało kulturalny) sposób. Co do wychowania - zatroszcz się najpierw o swoje, szczególnie jeśli w dalszym ciągu nie widzisz nic nagannego w swojej działalności. > > Zreszta - chyba do tego ogranicza sie cala ta Twoja "dyskusja" - do > wypominania mi, ze na ogolnodostepnym, publicznym forum przedstawiam > wlasne sady na dany temat. Malo tego! Zarzucasz mi, ze zwracam ludziom > uwage na rzeczy, ktorych nie zabroniono w Regulaminie i przez co - wg > Ciebie - nie mam do tego prawa. > > A w zwiazku z tym, jakie Ty masz prawo wypominania mi tego, skoro nie > jest to zabronione w Regulaminie, ktory - jak widac - jest dla Ciebie > chyba jedyna wykladnia i wszystko, czego tam nie zabroniono jest dozwolone, > tyle ze z wyjatkami (np. maciasa gnoic za wszelka cene). > Widzę, że wciąż nie rozumiesz tego, że nie masz prawa zarzucać innym kontynuowania własnych praktyk (nie mówiąc o tym, że istnieją pewne subtelne różnice, np. między krytykowaniem przeze mnie jedynie Ciebie i krytykowaniem przez Ciebie wszystkich dookoła). Trudno. Co do "gnojenia maciasa za wszelką cenę" - mania prześladowcza? Jeśli czujesz się zgnojony, wybacz - nie było to moim zamiarem. > > Przykro mi, ale taka własnie zasada obowiązuje w Polsce, podobnie jak w ka > żdym > > praworządnym państwie. Co nie jest zabronione, jest obywatelom dozwolone - > i > > obawiam się, że swoimi zamordystycznymi zapędami tego nie zmienisz. > > Jakos do mnie nie trafiasz. Proponuje, zebys zapoznal sie chociaz z zasadami > Netykiety, zanim wstapisz na jakiekolwiek forum i zaczniesz wypominac innym, > ze bronia jej praw. > > > Co do niepisanych zasad jakoby stanowiących prawo na tym forum poza > > regulaminem - wciąż czekam na bliższe wyjaśnienia, z pewnościa bardzo > > nowatorskie i interesujące. > > Patrz wyzej (Netykieta). Ale zdaje sie, ze Ty nawet nie przyjmowales do > wiadomosci istnienia takiego zapisu... Pomijając wszystko inne: w jakim punkcie netykieta - skoro to o nią cały czas Ci chodziło - odnosi się do takich zachowań jak Twoje, czy aby na pewno z nią zgodne? > > Czy to groźba? Niepokalany szeryf chce przedzierzgnąć się w brudnego > > rewolwerowca? > > A czy Ty nie naczytales sie aby za wielu bajek? Szeryf, rewolwerowiec... > Czy Ty na pewno zyjesz w tym samym swiecie i w tej samej epoce, bo coraz > mocniej wydaje mi sie, ze jednak nie. > Gwoli ścisłości, szeryf i rewolwerowiec to nie postacie z bajek, w przeciwieństwie np. do królewny Śnieżki i sierotki Marysi. Używam tych pojęć jako metafory; znaczenia tego terminu dowiedz się już na własną rękę. > > :) Ale obawiam się, że zablokują Cię wtedy admini... > > Kiedy? Gdy zaczne sie pod Ciebie podszywac? Gdy otworze tu multum watkow? > A niby dlaczego mieliby to robic? Przeciez to nie jest zabronione w Jedynym > Indeksie Rzeczy Zabronionych - wg Ciebie - Regulaminie. > Jeśli byś rzeczywiście doprowadził do zablokowania forum, jak grozisz (ciekawa wypowiedź u kogoś deklarującego się obrońcą jego czystości), to sądzę, że znaleźli by na Ciebie sposób, nawet naginając reguły - to dość oczywiste. > > :) Proste wytłumaczenie, żeby nie powiedziec prostackie. Właściwie > > te same przymiotniki dałyby się odnieść do umysłu, który to > > wytłumaczenie z taką powagą sformułował... > > Proponuje, zebys wrocil do slow, ktore sam wypowiedziales w poprzednim > poscie - tych o chamstwie i potwierdzeniu tezy jego rekomej obecnosci > w moich wypowiedziach. Tym razem zastosuj je do siebie, bo zdaje sie, ze > brakuje Ci nieco oglady. Prostakow mozesz szukac wokol wlasnego stolka, > a najlepiej na nim - tu nie probuj. > NIe muszę szukać; właśnie znalazłem jednego i z nim dyskutuję... Co do mojego stylu; obawiam się, że dostosował się do Twojego (niestety, swego czasu w dyskusji z Lfanem i mpowerkiem chwilowo zszedłem jeszcze niżej - ale taka jest już cena dotarcia do niektórych). > > > > daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się > > > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni. > > > > > > Cholera, a czy byli "czynni" w ktoryms z watkow, w jakich > > > wypowiadalem sie nt. spamu czy innych sytuacji, ktore mi > > > sie nie podobaja?! > > > > Aha; czyli sądzisz, że muszą interweniować w każdej sytuacji, > > która Ci się nie podoba, nawet jeśli nie jest ujęta regulaminem... > > Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian Twoje: > > "daje zarobić adminom, którzy od tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 17:26 C.d.: > Gość portalu: macias napisał(a): > Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian Twoje: > > "daje zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącam się > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni." Co do czego brak Ci słów? Sprecyzuj. Mnie natomiast brak słów w kwestii Twojego niezrozumienia, że na forum obowiązują jedynie zasady ujęte w regulaminie i ich przestrzegania własnie pilnują admini. Poza nimi - nie sa uprawnieni do interweniowania ani oni, ani tym bardziej - Ty. > > ...zauwazasz analogie do omawianych sytuacji? > > > Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. > > Komu dac szanse? Co Ty bredzisz? > Ten czlowiek spamowal od ponad dwoch tygodni, zanim sie w ogole > odezwalem. Co dla Ciebie znaczy "dac szanse"? Czekac pol roku? To byłeś bardzo powolny jak na siebie... A jeśli chciałeś naprawdę skutecznie zareagować, zamiast zaśmiecać forum swoimi odwetowymi akcjami jeszcze bardziej, to trzeba było zwrócić się w tej sprawie bezpośrednio do adminów, żeby oni - powołani do tego - zareagowali. Prosta i wypróbowana metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 19:44 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian Twoje: > > > > "daje zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącam się > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni." > > Co do czego brak Ci słów? Sprecyzuj. Co do tego, co raczyles wyciac. Moze punktowo, zeby bylo CI latwiej ogarnac, bo widze, ze od dluzszego czasu wykazujesz problemy z tym zwiazane: - zarzucasz, ze sie czepiam i zebym dal zarobic adminom - sugerujesz, zebym "interweniowal" wtedy, kiedy admini tego nie czynia - ja tlumacze Ci, ze tak wlasnie robie, bo przez co najmniej dwa tygodnie nie zauwazylem zadnej reakcji ze strony adminow na rzeczony spam - Ty na to, ze oni nie musza interweniowac w kazdej sytuacji ...w tym momencie mnie zalamales. Pojmujesz? > Mnie natomiast brak słów w kwestii Twojego niezrozumienia, > że na forum obowiązują jedynie zasady ujęte w regulaminie > i ich przestrzegania własnie pilnują admini. Poza nimi - nie sa > uprawnieni do interweniowania ani oni, ani tym bardziej - Ty. Ehe. Rozumiem, ze moze nie jestes biegly, a nawet lekko rozeznany w kwestii praw i zasad, ale przyjmij do wiadomosci, ze oprocz regulaminow lokalnych, regulujacych kwestie w danym miejscu istnieja jeszcze prawa nadrzedne i nadrzedne od nadrzednych... > > > Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. > > > > Komu dac szanse? Co Ty bredzisz? > > Ten czlowiek spamowal od ponad dwoch tygodni, zanim sie w ogole > > odezwalem. Co dla Ciebie znaczy "dac szanse"? Czekac pol roku? > > To byłeś bardzo powolny jak na siebie... A jeśli chciałeś naprawdę > skutecznie zareagować, zamiast zaśmiecać forum swoimi odwetowymi > akcjami jeszcze bardziej, to trzeba było zwrócić się w tej sprawie > bezpośrednio do adminów, żeby oni - powołani do tego - zareagowali. Rozumiem, ze jestes pewny, iz tego nie zrobilem tak? Zreszta - abstrahujac od skarzenia adminom - nie widze powodu, dla ktorego nie mialbym zwrocic komus uwagi bez zgody admina czy Twojej (o co chyba tak naprawde caly czas Ci chodzi...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonic w piętkę - cz. V IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 14:52 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > > Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian T > woje: > > > > > > "daje zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącam się > > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni." > > > > Co do czego brak Ci słów? Sprecyzuj. > > Co do tego, co raczyles wyciac. > > Moze punktowo, zeby bylo CI latwiej ogarnac, bo widze, > ze od dluzszego czasu wykazujesz problemy z tym zwiazane: > > - zarzucasz, ze sie czepiam i zebym dal zarobic adminom > - sugerujesz, zebym "interweniowal" wtedy, kiedy admini tego nie czynia > - ja tlumacze Ci, ze tak wlasnie robie, bo przez co najmniej dwa tygodnie > nie zauwazylem zadnej reakcji ze strony adminow na rzeczony spam > - Ty na to, ze oni nie musza interweniowac w kazdej sytuacji > > ...w tym momencie mnie zalamales. Pojmujesz? Ja wobec tego też spróbuję punktowo (może trzeba było tak od początku...): 1) pisałem, że nawet w sytuacji, gdy admini sami nie reagują, trzeba najpierw się do nich bezpośrednio zwrócić, a nie od razu próbować się rządzić na własną rękę, 2)pisałem również o Twoim sformułowaniu, z którego wynikałoby, że admini powinni interweniować w każdym przypadku, który Ci się nie podoba (niezależnie od regulaminu), a kiedy tego nie czynią, to wtedy jesteś jakoby uprawniony do samodzielnego rządzenia się na forum, 3) te dwa punkty wzajemnie się nie wykluczają (znów masz problem ze zrozumieniem relacji między pojęciami). Pojmujesz? > > > Mnie natomiast brak słów w kwestii Twojego niezrozumienia, > > że na forum obowiązują jedynie zasady ujęte w regulaminie > > i ich przestrzegania własnie pilnują admini. Poza nimi - nie sa > > uprawnieni do interweniowania ani oni, ani tym bardziej - Ty. > > Ehe. Rozumiem, ze moze nie jestes biegly, a nawet lekko rozeznany > w kwestii praw i zasad, ale przyjmij do wiadomosci, ze oprocz > regulaminow lokalnych, regulujacych kwestie w danym miejscu istnieja > jeszcze prawa nadrzedne i nadrzedne od nadrzednych... > Wow! Cóż za hierarchia typów! "Nadrzędne i nadrzędne od nadrzędnych"! Co masz wobec tego na myśli, oprócz netykiety, o której już była mowa - chyba nie ogólne zasady obowiązujące w krajach praworządnych, które już wspominałem podczas tej dyskusji i które Ty raczyłeś zbagatelizować? > > > > Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. > > > > > > Komu dac szanse? Co Ty bredzisz? > > > Ten czlowiek spamowal od ponad dwoch tygodni, zanim sie w ogole > > > odezwalem. Co dla Ciebie znaczy "dac szanse"? Czekac pol roku? > > > > To byłeś bardzo powolny jak na siebie... A jeśli chciałeś naprawdę > > skutecznie zareagować, zamiast zaśmiecać forum swoimi odwetowymi > > akcjami jeszcze bardziej, to trzeba było zwrócić się w tej sprawie > > bezpośrednio do adminów, żeby oni - powołani do tego - zareagowali. > > Rozumiem, ze jestes pewny, iz tego nie zrobilem tak? Jeśli to zrobiłeś, to uczciwie powiedz (tyle że wtedy admini mogą sprostować...) zamiast mętnie gdybać. > Zreszta - abstrahujac od skarzenia adminom - nie widze powodu, dla ktorego > nie mialbym zwrocic komus uwagi bez zgody admina czy Twojej (o co chyba tak > naprawde caly czas Ci chodzi...) Jasne; o to mi właśnie przez cały czas chodzi...Po tylu moich wysiłkach, tak inteligentna konkluzja; teraz już wiem, co musza czuć nauczyciele wobec powtarzających klasę. A powód jest prosty; obywatel nie jest od tego, kapralu Priszybiejew. Obywatelowi już dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonic w piętkę - cz. V IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 15:06 Gość portalu: Wilt napisał(a): > A powód jest prosty; obywatel nie jest od tego, kapralu Priszybiejew. > Obywatelowi już dziękujemy. Chociaz przy hoscie widze ".pl", to nie wiem czemu, wydaje mi sie, ze zyjesz w innym systemie - cokolwiek podobnym do tego, ktory mielismy tu dekade temu, a ktory teraz panuje nieco nizej (na mapie)... Takze, wroc ze swoimi obywatelami pod skrzydla odpowiednich aparatow nie tego panstwa i wroc, kiedy zrozumiesz zasady demokracji i wolnosci slowa (slowa, ktore nie narusza regulaminow, co bezustannie starasz sie mi zarzucic - tak jakbym to wlasnie ja, a nie rzeczony spamer czy inni lamal zasady). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonic w piętkę - cz. V IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 15:37 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > A powód jest prosty; obywatel nie jest od tego, kapralu Priszybiejew. > > Obywatelowi już dziękujemy. > > Chociaz przy hoscie widze ".pl", to nie wiem czemu, wydaje mi sie, ze zyjesz > w innym systemie - cokolwiek podobnym do tego, ktory mielismy tu dekade temu, > a ktory teraz panuje nieco nizej (na mapie)... Ha! Wreszcie znalazłes argument "na temat"! Bredzisz coraz uporczywiej - jeśli wymieniać kategorię dla której po przemianach w naszym kraju zaczyna brakować miejsca, to właśnie dla Ciebie i Tobie podobnych kapralów Priszybiejewów. Wyjedź sobie na Kubę czy do Talibanu - tam docenią Twój zapał do podregulowywania innych. > Takze, wroc ze swoimi obywatelami pod skrzydla odpowiednich aparatow nie tego > panstwa i wroc, kiedy zrozumiesz zasady demokracji i wolnosci slowa (slowa, kto > re > nie narusza regulaminow, co bezustannie starasz sie mi zarzucic - tak jakbym to > > wlasnie ja, a nie rzeczony spamer czy inni lamal zasady). To, ze ktoś inny łamie zasady nie usprawiedliwia faktu że Ty je również łamiesz, co niewątpliwie czynisz przez swoje niekulturalne wypowiedzi na forum (patrz przytoczony przeze mnie cytat z netykiety zalecający zwracać uwagę w kulturalny sposób oraz pkt. 5 regulaminu zabraniający umieszczania treści nagannych moralnie i szkodliwych społecznie, do których niewątpliwie należy zaliczyć stosowane przez Ciebie coraz częściej wulgaryzmy). Ten prosty fakt kompromituje Cię zupełnie w Twojej samozwańczej roli strażnika moralności - jeszcze tego nie pojąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt macias kłamie i wszyscy mają go dość - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 15:40 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > A powód jest prosty; obywatel nie jest od tego, kapralu Priszybiejew. > > Obywatelowi już dziękujemy. > > Chociaz przy hoscie widze ".pl", to nie wiem czemu, wydaje mi sie, ze zyjesz > w innym systemie - cokolwiek podobnym do tego, ktory mielismy tu dekade temu, > a ktory teraz panuje nieco nizej (na mapie)... Ha! Wreszcie znalazłes argument "na temat"! Bredzisz coraz uporczywiej - jeśli wymieniać kategorię dla której po przemianach w naszym kraju zaczyna brakować miejsca, to właśnie dla Ciebie i Tobie podobnych kapralów Priszybiejewów. Wyjedź sobie na Kubę czy do Talibanu - tam docenią Twój zapał do podregulowywania innych. > Takze, wroc ze swoimi obywatelami pod skrzydla odpowiednich aparatow nie tego > panstwa i wroc, kiedy zrozumiesz zasady demokracji i wolnosci slowa (slowa, kto > re > nie narusza regulaminow, co bezustannie starasz sie mi zarzucic - tak jakbym to > > wlasnie ja, a nie rzeczony spamer czy inni lamal zasady). To, ze ktoś inny łamie zasady nie usprawiedliwia faktu że Ty je również łamiesz, co niewątpliwie czynisz przez swoje niekulturalne wypowiedzi na forum (patrz przytoczony przeze mnie cytat z netykiety zalecający zwracać uwagę w kulturalny sposób oraz pkt. 5 regulaminu zabraniający umieszczania treści nagannych moralnie i szkodliwych społecznie, do których niewątpliwie należy zaliczyć stosowane przez Ciebie coraz częściej wulgaryzmy). Ten prosty fakt kompromituje Cię zupełnie w Twojej samozwańczej roli strażnika moralności - jeszcze tego nie pojąłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 17:31 Miało być na początku: napisałem, że nie jest niezawodna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 19:21 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > Zabawny jestes, ale chyba czytasz inne forum. > > Prosze Cie ponownie - na przyszlosc sprawdzaj informacje, ktore > > przedstawiasz - unikniesz sytuacji, w ktorych okazuje sie, ze bredzisz. > > Specjalistą od bredzenia jesteś z pewnością większym ode mnie, ale to nie > zmienia postaci rzeczy. To jedyny sposob, w jaki potrafisz rozmawiac? "To ty" - "nie, to ty" - "a ja mowie, ze to ty" - "a jednak to ty". Pozdrawiam i zycze powodzenia... > Co do metody; napisałem, że jest niezawodna i > dlatego polecam inną - tego już nie zauważyłeś? Tyle ze ta alternatywa jakas licha byla... Zreszta - nie napisales, ze jest niezawodna. Napisales, ze istenieje male prawdopodobienstwo, iz zawiedzie, a to wskazuje na to, ze wg Ciebie nie zawodzi w wiekszosci przypadkow - ponownie zapraszam do lektury forum i sprawdzenia informacji, a potem wylewania swoich zali... > > Dlaczego mam wrazenie, ze siedzac przed klawiatura potwornie sie pienisz > > i probujesz na sile udowodnic, ze jestes ode mnie madrzejszy? > > Nie wiem; może dlatego (znane w psychologii zjawisko projekcji), że > rzutujesz na mnie swoje własne stany psychiczne? "To ty" - "nie, to ty" - itd. > Co do tego kto się pieni; przykro mi, ale wszyscy widzą, że to > z Twoich postów przebija zdenerwowanie... Wszyscy? Ah tak, zapomnialem - Ty i Twoja szklana kula. > > Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie ja > > przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. > > Ekonomicznych? Płacą Ci od sztuki? Skoro dla Ciebie ekonomia polega na bezposredniej zamianie wszystkiego na monety, to szczerze wspolczuje i nadal zastanawiam sie, po co z Toba rozmawiam? > > A jesli moge przy tym zwrocic uwage na cos, co > > przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... > > Brawo! Oto wreszcie szczere wyznanie, istna kwintesencja Twojej osobowości; > jeżeli mogę komuś zwrócić uwagę, to to robię. Patrz moje uwagi w pierwszym > poście o mentalności kaprala. ROTFL! Jestes niesamowity! Moze jestes wyjatkowo inaczej skonstruowany i kryjesz sie z kazdym zdaniem, ktore mogloby zaprzeczyc wspolrozmowcy. Byc moze wijesz sie i slizgasz, wrecz wazelinujesz kazdego, z kim masz do czynienia. Byc moze podlizujesz sie lub boisz wyglosic wlasne zdanie. Byc moze jestes dwulicowy, ale to nie znaczy, ze tacy maja byc wszyscy. Ja jestem szczery i cenie sobie ta ceche. Ciesze sie, ze nie robie z Toba interesow. > > > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > > > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. > > > > Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? > > Skoro już sam nie pamietasz swojej działalności (albo udajesz, że nie > pamiętasz), czytaj uważnie moje posty; nie bedę powtarzał zawartych w nich > przykładów. Jakos nie zauwazam. Wszystkie rzekome fakty, ktore przedstawiles odpowiednio skomentowalem i udowodnilem, ze byly nadinterpretacja i imaginacja... > > Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej > > bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? > > Jeśli cię męczy, to nie pisz; ale póki uparcie zaprzeczasz faktom, ja będę > odpowiadał. To zaskakujace, ze wlasnie Ty to mowisz. Ty, ktory zaprzecza nie tylko faktom, ale sam sobie... > > To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego > > pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > > W takim razie można spytać; czemu na ton Twoich wypowiedzi zwracali - > nie licząc mnie - także inni ludzie, których w ogóle te wypowiedzi nie > dotyczyły? To ciekawe - mozesz mi wskazac post, w ktorym ktos zwraca uwage na moj ton wzgledem czlowieka, ktory pisal wielkimi literami, bo ponownie nie moge tego znalezc. Ponownie dopisujesz fakty, ktore nie mialy miejsca. > > > Jeśli dla Ciebie dulszczyzna da się stosować wymiennie z moralnością > > > Kalego, to serdecznie Ci radzę; zajrzyj do obu książek, z których > > > pochodzą te pojęcia (to przecież nawet lektury szkolne - byłeś wtedy > > > chory?). > > > > Nie zamiennie ani synonimicznie, > > Przykro mi; zamienne i synonimicznie to SYNONIM. :)) ...i w zwiazku z tym? > Ponawiam apel o przeczytanie fundamentalnego dzieła Zapolskiej; > jeśli całość jest dla Ciebie za długa, postaraj się o jakiegoś bryka. Rozumiem, ze miales z tym do czynienia stosunkowo niedawno (wczoraj? pani od polskiego zadala?) i chcesz sie poszczycic swoja wiedza, ale ja podane pojecie znam, podobnie jak ksiazke, ze ktorej pochodzi. Nie widze wiec potrzeby ponownej lektury... > Ganię to, że wypowiadasz je w określony (mało kulturalny) sposób. Gdybys nie byl zaslepiony checia dokopania mi, to zauwazylbys, ze NIGDZIE i NIGDY nie uzylem wulgaryzmow czy obelg do czlowieka, ktory wczesniej nie zrobil tego w stosunku do mnie lub wyraznie tego nie sprowokowal... Jesli ciezko Ci to zrozumiec: - policz do dziesieciu - przespij sie - przeczytaj ponownie - przyjmij do siebie taka mozliwosc, ze fakty roznia sie od Twojej wyobrazni > Widzę, że wciąż nie rozumiesz tego, że nie masz prawa zarzucać innym > kontynuowania własnych praktyk (nie mówiąc o tym, że istnieją pewne subtelne > różnice, np. między krytykowaniem przeze mnie jedynie Ciebie i krytykowaniem > przez Ciebie wszystkich dookoła). Trudno. Co do "gnojenia maciasa za wszelką > cenę" - mania prześladowcza? Jeśli czujesz się zgnojony, wybacz - nie było to > moim zamiarem. Absolutnie sie nie czuje. Wyczuwam natomiast, ze takie sa twoje intencje. To, ze Ci nie wychodzi (bo nie ma prawa), to juz inna bajka... Nie dosc, ze dopisujesz sobie fakty, to jeszcze wyolbrzmiasz inne. Rozumiem, ze przez zwrot "krytykujesz wszystkich dookola" nie miales jednak na mysli wszystkich, a jedynie garstke. Bo jesli nie, to chyba ponownie odwolales sie do zasad swojej Jedynie Slusznej Logiki. > Pomijając wszystko inne: w jakim punkcie netykieta - skoro to o nią > cały czas Ci chodziło - odnosi się do takich zachowań jak Twoje, czy > aby na pewno z nią zgodne? Znaczy co? Pytasz, czy Netykieta _zezwala_ na krytykowanie innych? Po pierwsze: jesli nie miales zamiaru ani sposobnosci jeszcze do niej zajrzec - to uczyn to niezwlocznie, unikniesz wielu bredni i nieporozumien. Po drugie: nie wyobrazam sobie, zeby Netykieta zawierala punkty, w ktorych opisane mialoby byc wszystko _co_wolno_ w sieci. Jak sobie to wyobrazasz?! > > A czy Ty nie naczytales sie aby za wielu bajek? Szeryf, rewolwerowiec... > > Czy Ty na pewno zyjesz w tym samym swiecie i w tej samej epoce, bo coraz > > mocniej wydaje mi sie, ze jednak nie. > > Gwoli ścisłości, szeryf i rewolwerowiec to nie postacie z bajek, Zalezy jakie bajki sie czytalo... :) > Jeśli byś rzeczywiście doprowadził do zablokowania forum, jak grozisz Kolejny paranoiczny fakt istniejacy jedynie w Twojej wyobrazni. Jakos nie przypominam sobie, zebym GROZIL blokada forum... > > Proponuje, zebys wrocil do slow, ktore sam wypowiedziales w poprzednim > > poscie - tych o chamstwie i potwierdzeniu tezy jego rekomej obecnosci > > w moich wypowiedziach. Tym razem zastosuj je do siebie, bo zdaje sie, ze > > brakuje Ci nieco oglady. Prostakow mozesz szukac wokol wlasnego stolka, > > a najlepiej na nim - tu nie probuj. > > NIe muszę szukać; właśnie znalazłem jednego i z nim dyskutuję... Ktos obok Ciebie siedzi? Milej rozmowy. A jesli mowiles o mnie - to zastanow sie, kto tu jest chamem i kto zachowuje sie bezczelnie, co skwapliwie i nieustannie mi zarzucasz. A jesli juz dojdziesz do tego, ze to Ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. III IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 13:25 Gość portalu: macias napisał(a): > To jedyny sposob, w jaki potrafisz rozmawiac? "To ty" - "nie, to ty" - "a ja > mowie, ze to ty" - "a jednak to ty". Pozdrawiam i zycze powodzenia... Próbowałem z Tobą rozmawiać na wiele różnych sposobów - niestety, wszystkie zawiodły. > Tyle ze ta alternatywa jakas licha byla... Sprecyzuj te "lichość". > Zreszta - nie napisales, ze jest niezawodna. Napisales, ze istenieje male > prawdopodobienstwo, iz zawiedzie, a to wskazuje na to, ze wg Ciebie nie > zawodzi w wiekszosci przypadkow - ponownie zapraszam do lektury forum i > sprawdzenia informacji, a potem wylewania swoich zali... Dobra rada; nie kłam, kiedy można łatwo Cię zdemaskować. Napisałem, że metoda "nie jest niezawodna" Potem, cytując swój post, przejęzyczyłem się i słówko "nie" wypadło", ale potem zaraz dosłałem specjalny post z wyjaśnieniem; jest tuż nad tym, na który teraz odpowiadam, wiec chyba nie mogłeś go przegapić. > > "To ty" - "nie, to ty" - itd. > Patrz uwaga z początku postu. > > Co do tego kto się pieni; przykro mi, ale wszyscy widzą, że to > > z Twoich postów przebija zdenerwowanie... > > Wszyscy? Ah tak, zapomnialem - Ty i Twoja szklana kula. > Jeśli masz jakieś wątpliwości, kto się tu bardziej denerwuje, przeprowadź sondę wśród internautów. Cóż innego zresztą niż zdenerwowanie mogłoby skłonić Cię do formułowania oskarżeń, że atakując Ciebie przygotowuję się do spamu albo żalów, że chcę Cię zgnoić za wszelką cenę - chyba tylko słaba kondycja umysłowa, ale tego wytłumaczenia wolelibyśmy uniknąć, prawda? > > > Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie > ja > > > przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. > > > > Ekonomicznych? Płacą Ci od sztuki? > > Skoro dla Ciebie ekonomia polega na bezposredniej zamianie wszystkiego > na monety, to szczerze wspolczuje i nadal zastanawiam sie, po co z Toba > rozmawiam? Do listy trudnych wyrazów języka polskiego, które powinieneś sprawdzić w słowniku, nie zapomnij aby dodać "ironii". A skoro jak zwykle nie chwytasz tego ostatniego pojęcia i trzeba Ci wyłożyć kawę na ławę, pytam; jakaż to ekonomia może Cię zmuszać do czytania czegoś, co jako zjawisko tak Cię denerwuje, że aż musisz wysyłać posty upominające? Czy może odczuwasz jakiś nieodparty przymus przeczytania każdego otwartego postu? > > > A jesli moge przy tym zwrocic uwage na cos, co > > > przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... > > > > Brawo! Oto wreszcie szczere wyznanie, istna kwintesencja Twojej osobowośc > i; > > jeżeli mogę komuś zwrócić uwagę, to to robię. Patrz moje uwagi w pierwszym > > poście o mentalności kaprala. > > ROTFL! Jestes niesamowity! > Moze jestes wyjatkowo inaczej skonstruowany i kryjesz sie z kazdym zdaniem, kto > re > mogloby zaprzeczyc wspolrozmowcy. Byc moze wijesz sie i slizgasz, wrecz > wazelinujesz kazdego, z kim masz do czynienia. Byc moze podlizujesz sie lub boi > sz > wyglosic wlasne zdanie. Byc moze jestes dwulicowy, ale to nie znaczy, ze tacy > maja byc wszyscy. Ja jestem szczery i cenie sobie ta ceche. :-))) Trzeba przyznać, że zapędzony w kąt bredzisz z coraz większym uporem. Moja skromna osoba - wazeliniarz przyznający rację każdemu na forum. Ręce opadają... Nie będe odsyłał Cię do moich zamierzchłych bojów na tym forum, które pamiętają co starsi stażem użytkownicy; skoncentrujmy się zatem na naszej obecnej polemice. Przyznaję Ci rację we wszystkim, prawda? Boję się wygłosić własne zdanie? Wazelinuję Cię - ślizgasz się pewnie na tej wazelinie? Najśmieszniejsze, że niedawno zarzucałeś mi, że chcę Cię zgnoić za wszelką cenę - pewnie gnojenie jest dla Ciebie równoznaczne z wazelinowaniem. Czy Ty naprawdę nie czujesz, że pleciesz androny? P.S. Mylisz szczerość z besserwisserstwem i brakiem taktu - ale może z czasem (bądźmy optymistami) pojmiesz różnicę. > Ciesze sie, ze nie robie z Toba interesow. Ja też, ale co ma u licha piernik do wiatraka? > > > > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > > > > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. > > > > > > Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? > > > > Skoro już sam nie pamietasz swojej działalności (albo udajesz, że nie > > pamiętasz), czytaj uważnie moje posty; nie bedę powtarzał zawartych w nich > > > przykładów. > > Jakos nie zauwazam. Wszystkie rzekome fakty, ktore przedstawiles odpowiednio > skomentowalem i udowodnilem, ze byly nadinterpretacja i imaginacja... Skomentowałeś? Owszem. Udowodniłeś? Gdzie? Może ta część zaginęła (bałagan na łączach)...Po przykłady odsyłam do mojego piątkowego postu. > > > Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej > > > bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? > > > > Jeśli cię męczy, to nie pisz; ale póki uparcie zaprzeczasz faktom, ja będę > > > odpowiadał. > > To zaskakujace, ze wlasnie Ty to mowisz. Ty, ktory zaprzecza nie tylko faktom, > ale sam sobie... Konkrety proszę. > > > To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego > > > pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > > > > W takim razie można spytać; czemu na ton Twoich wypowiedzi zwracali - > > nie licząc mnie - także inni ludzie, których w ogóle te wypowiedzi nie > > dotyczyły? > > To ciekawe - mozesz mi wskazac post, w ktorym ktos zwraca uwage na moj ton > wzgledem czlowieka, ktory pisal wielkimi literami, bo ponownie nie moge tego > znalezc. Ponownie dopisujesz fakty, ktore nie mialy miejsca. > Ponownie dopisujesz tezy, których nie wypowiedziałem i muszę dojść do wniosku, że robisz to świadomie - przecież niemożliwe, abyś miał kłopoty z percepcją tekstu na tak podstawowym poziomie. A może się mylę? Nie napisałem, że zwrócono uwagę na Twój ton akurat na tamtym wątku. Ale, nie szukając zbyt daleko, na tym wątku: śrubokręt, zbyszko, ja.. Jeszcze jakieś pytania? > > Ponawiam apel o przeczytanie fundamentalnego dzieła Zapolskiej; > > jeśli całość jest dla Ciebie za długa, postaraj się o jakiegoś bryka. > > Rozumiem, ze miales z tym do czynienia stosunkowo niedawno (wczoraj? > pani od polskiego zadala?) i chcesz sie poszczycic swoja wiedza, ale > ja podane pojecie znam, podobnie jak ksiazke, ze ktorej pochodzi. > Nie widze wiec potrzeby ponownej lektury... > W takim razie wytłumacz z pamięci; jakież to przemyślenia skłoniły Cię, o Wielki Jezykoznawco, do dojścia do nowatorskiego wniosku (habilitacj amurowana), że pojęcia "dulszczyzny" możesz użyc zamiast moralności Kalego? Żenujące. > > Ganię to, że wypowiadasz je w określony (mało kulturalny) sposób. > > Gdybys nie byl zaslepiony checia dokopania mi, to zauwazylbys, ze > NIGDZIE i NIGDY nie uzylem wulgaryzmow czy obelg do czlowieka, ktory > wczesniej nie zrobil tego w stosunku do mnie lub wyraznie tego nie > sprowokowal... Jesli ciezko Ci to zrozumiec: > > - policz do dziesieciu > - przespij sie > - przeczytaj ponownie > - przyjmij do siebie taka mozliwosc, ze fakty roznia sie od Twojej wyobrazni Patrz moje wcześniejsze uwagi (szalenie łatwo Cię sprowokować...). Zachowując proporcje; Polska w 1939 też podobno sprowokowała Hitlera (znowu czegoś fałszywie nie zrozum; nie przyrównuję Ciebie do niego).Co do mojej wyobrażni; w stosunku do Ciebie nie potrzebuję jej używać - rzeczywistość jest wystarczająco denna. > > > Widzę, że wciąż nie rozumiesz tego, że nie masz prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. III IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 13:29 Gość portalu: macias napisał(a): > To jedyny sposob, w jaki potrafisz rozmawiac? "To ty" - "nie, to ty" - "a ja > mowie, ze to ty" - "a jednak to ty". Pozdrawiam i zycze powodzenia... Próbowałem z Tobą rozmawiać na wiele różnych sposobów - niestety, wszystkie zawiodły. > Tyle ze ta alternatywa jakas licha byla... Sprecyzuj te "lichość". > Zreszta - nie napisales, ze jest niezawodna. Napisales, ze istenieje male > prawdopodobienstwo, iz zawiedzie, a to wskazuje na to, ze wg Ciebie nie > zawodzi w wiekszosci przypadkow - ponownie zapraszam do lektury forum i > sprawdzenia informacji, a potem wylewania swoich zali... Dobra rada; nie kłam, kiedy można łatwo Cię zdemaskować. Napisałem, że metoda "nie jest niezawodna" Potem, cytując swój post, przejęzyczyłem się i słówko "nie" wypadło", ale potem zaraz dosłałem specjalny post z wyjaśnieniem; jest tuż nad tym, na który teraz odpowiadam, wiec chyba nie mogłeś go przegapić. > > "To ty" - "nie, to ty" - itd. > Patrz uwaga z początku postu. > > Co do tego kto się pieni; przykro mi, ale wszyscy widzą, że to > > z Twoich postów przebija zdenerwowanie... > > Wszyscy? Ah tak, zapomnialem - Ty i Twoja szklana kula. > Jeśli masz jakieś wątpliwości, kto się tu bardziej denerwuje, przeprowadź sondę wśród internautów. Cóż innego zresztą niż zdenerwowanie mogłoby skłonić Cię do formułowania oskarżeń, że atakując Ciebie przygotowuję się do spamu albo żalów, że chcę Cię zgnoić za wszelką cenę - chyba tylko słaba kondycja umysłowa, ale tego wytłumaczenia wolelibyśmy uniknąć, prawda? > > > Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie > ja > > > przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. > > > > Ekonomicznych? Płacą Ci od sztuki? > > Skoro dla Ciebie ekonomia polega na bezposredniej zamianie wszystkiego > na monety, to szczerze wspolczuje i nadal zastanawiam sie, po co z Toba > rozmawiam? Do listy trudnych wyrazów języka polskiego, które powinieneś sprawdzić w słowniku, nie zapomnij aby dodać "ironii". A skoro jak zwykle nie chwytasz tego ostatniego pojęcia i trzeba Ci wyłożyć kawę na ławę, pytam; jakaż to ekonomia może Cię zmuszać do czytania czegoś, co jako zjawisko tak Cię denerwuje, że aż musisz wysyłać posty upominające? Czy może odczuwasz jakiś nieodparty przymus przeczytania każdego otwartego postu? > > > A jesli moge przy tym zwrocic uwage na cos, co > > > przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... > > > > Brawo! Oto wreszcie szczere wyznanie, istna kwintesencja Twojej osobowośc > i; > > jeżeli mogę komuś zwrócić uwagę, to to robię. Patrz moje uwagi w pierwszym > > poście o mentalności kaprala. > > ROTFL! Jestes niesamowity! > Moze jestes wyjatkowo inaczej skonstruowany i kryjesz sie z kazdym zdaniem, kto > re > mogloby zaprzeczyc wspolrozmowcy. Byc moze wijesz sie i slizgasz, wrecz > wazelinujesz kazdego, z kim masz do czynienia. Byc moze podlizujesz sie lub boi > sz > wyglosic wlasne zdanie. Byc moze jestes dwulicowy, ale to nie znaczy, ze tacy > maja byc wszyscy. Ja jestem szczery i cenie sobie ta ceche. :-))) Trzeba przyznać, że zapędzony w kąt bredzisz z coraz większym uporem. Moja skromna osoba - wazeliniarz przyznający rację każdemu na forum. Ręce opadają... Nie będe odsyłał Cię do moich zamierzchłych bojów na tym forum, które pamiętają co starsi stażem użytkownicy; skoncentrujmy się zatem na naszej obecnej polemice. Przyznaję Ci rację we wszystkim, prawda? Boję się wygłosić własne zdanie? Wazelinuję Cię - ślizgasz się pewnie na tej wazelinie? Najśmieszniejsze, że niedawno zarzucałeś mi, że chcę Cię zgnoić za wszelką cenę - pewnie gnojenie jest dla Ciebie równoznaczne z wazelinowaniem. Czy Ty naprawdę nie czujesz, że pleciesz androny? P.S. Mylisz szczerość z besserwisserstwem i brakiem taktu - ale może z czasem (bądźmy optymistami) pojmiesz różnicę. > Ciesze sie, ze nie robie z Toba interesow. Ja też, ale co ma u licha piernik do wiatraka? > > > > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > > > > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. > > > > > > Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? > > > > Skoro już sam nie pamietasz swojej działalności (albo udajesz, że nie > > pamiętasz), czytaj uważnie moje posty; nie bedę powtarzał zawartych w nich > > > przykładów. > > Jakos nie zauwazam. Wszystkie rzekome fakty, ktore przedstawiles odpowiednio > skomentowalem i udowodnilem, ze byly nadinterpretacja i imaginacja... Skomentowałeś? Owszem. Udowodniłeś? Gdzie? Może ta część zaginęła (bałagan na łączach)...Po przykłady odsyłam do mojego piątkowego postu. > > > Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej > > > bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? > > > > Jeśli cię męczy, to nie pisz; ale póki uparcie zaprzeczasz faktom, ja będę > > > odpowiadał. > > To zaskakujace, ze wlasnie Ty to mowisz. Ty, ktory zaprzecza nie tylko faktom, > ale sam sobie... Konkrety proszę. > > > To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego > > > pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > > > > W takim razie można spytać; czemu na ton Twoich wypowiedzi zwracali - > > nie licząc mnie - także inni ludzie, których w ogóle te wypowiedzi nie > > dotyczyły? > > To ciekawe - mozesz mi wskazac post, w ktorym ktos zwraca uwage na moj ton > wzgledem czlowieka, ktory pisal wielkimi literami, bo ponownie nie moge tego > znalezc. Ponownie dopisujesz fakty, ktore nie mialy miejsca. > Ponownie dopisujesz tezy, których nie wypowiedziałem i muszę dojść do wniosku, że robisz to świadomie - przecież niemożliwe, abyś miał kłopoty z percepcją tekstu na tak podstawowym poziomie. A może się mylę? Nie napisałem, że zwrócono uwagę na Twój ton akurat na tamtym wątku. Ale, nie szukając zbyt daleko, na tym wątku: śrubokręt, zbyszko, ja.. Jeszcze jakieś pytania? > > Ponawiam apel o przeczytanie fundamentalnego dzieła Zapolskiej; > > jeśli całość jest dla Ciebie za długa, postaraj się o jakiegoś bryka. > > Rozumiem, ze miales z tym do czynienia stosunkowo niedawno (wczoraj? > pani od polskiego zadala?) i chcesz sie poszczycic swoja wiedza, ale > ja podane pojecie znam, podobnie jak ksiazke, ze ktorej pochodzi. > Nie widze wiec potrzeby ponownej lektury... > W takim razie wytłumacz z pamięci; jakież to przemyślenia skłoniły Cię, o Wielki Jezykoznawco, do dojścia do nowatorskiego wniosku (habilitacj amurowana), że pojęcia "dulszczyzny" możesz użyc zamiast moralności Kalego? Żenujące. > > Ganię to, że wypowiadasz je w określony (mało kulturalny) sposób. > > Gdybys nie byl zaslepiony checia dokopania mi, to zauwazylbys, ze > NIGDZIE i NIGDY nie uzylem wulgaryzmow czy obelg do czlowieka, ktory > wczesniej nie zrobil tego w stosunku do mnie lub wyraznie tego nie > sprowokowal... Jesli ciezko Ci to zrozumiec: > > - policz do dziesieciu > - przespij sie > - przeczytaj ponownie > - przyjmij do siebie taka mozliwosc, ze fakty roznia sie od Twojej wyobrazni Patrz moje wcześniejsze uwagi (szalenie łatwo Cię sprowokować...). Zachowując proporcje; Polska w 1939 też podobno sprowokowała Hitlera (znowu czegoś fałszywie nie zrozum; nie przyrównuję Ciebie do niego).Co do mojej wyobrażni; w stosunku do Ciebie nie potrzebuję jej używać - rzeczywistość jest wystarczająco denna. > > > Widzę, że wciąż nie rozumiesz tego, że nie masz prawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. II IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 13:09 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > A czy posty pisane duzymi literami sa jakos specjalnie oznaczone, > > zebym mogl je wpierw rozpoznac i nie czytac? > > Owszem - jeśli post jest pisany dużymi literami, to i jego tytuł - > można więc go w ogóle nie otwierać, skoro cierpisz już na taką alergię > na duże litery. Zabawny jestes, ale chyba czytasz inne forum. Prosze Cie ponownie - na przyszlosc sprawdzaj informacje, ktore przedstawiasz - unikniesz sytuacji, w ktorych okazuje sie, ze bredzisz. Przejrzyj watki, ktorych tematy pisane sa duzymi literami i sprawdz, ile z nich (tresc) pisanych jest rowniez duzymi literami, a potem zastanow sie. > otwierasz, widzisz duże litery, NIE CZYTASZ, NIE MĘCZY CIĘ TO I POTEM > NIE NARZEKASZ! (wybaczysz mi te parę dużych liter?). Czy teraz sytuacja > jest już dla Ciebie prosta - a może jeszcze zbyt skomplikowana? Dlaczego mam wrazenie, ze siedzac przed klawiatura potwornie sie pienisz i probujesz na sile udowodnic, ze jestes ode mnie madrzejszy? Mam taka zasade, ze skoro juz otwieram dana wiadomosc, to staram sie ja przeczytac, chocby ze wzgledow ekonomicznych. A jesli moge przy tym zwrocic uwage na cos, co przeszkadza potencjalnie nie tylko mnie, to to robie... > Gdybyś tylko zwracał uwagę, nie byłoby takiego > problemu; ale Ty własnie specjalizujesz się w napastowaniu. Ehe... Jakies przyklady, czy znow dopowiadamy fakty? > > Bo ciagle wydaje mi sie, ze cos mi tu zarzucasz - np., ze jakos > > niewybrednie wypomnialem komus, ze krzyczy wielkimi literami... > > Słusznie Ci się wydaje. Meczy mnie juz ta gadka. Masz zamiar wywolac klotnie, w ktorej bedziemy nadinterpretowac nawzajem swoje wypowiedzi i imaginowac? To ciekawe, ze Ty poczules sie napastowany, a czlowiek, do ktorego pisalem (w sprawie wielkich liter) jakos nie... Zadziwiajace. > Jeśli dla Ciebie dulszczyzna da się stosować wymiennie z moralnością > Kalego, to serdecznie Ci radzę; zajrzyj do obu książek, z których > pochodzą te pojęcia (to przecież nawet lektury szkolne - byłeś wtedy > chory?). Nie zamiennie ani synonimicznie, ale w tej sytuacji akurat obydwie. Tak samo, jak czasami mozna powiedziec, ze ktos jest i wulgarny i bezczelny, chociaz jedno nie jest jednoznaczne z drugim i nie sa wymienne. Proste, co? > > > Admin zanim usunie nie odpowiadający mu post, najpierw > > > umieszcza ostrzeżenie, żeby takich rzeczy nie pisać > > > (patrz wątek obok; "P.. Ukrainę") - Ty nie mogąc dokonywać > > > tego pierwszego, robisz przynajmniej drugie. > > > > Jakos nie chwytam Twojej - jak zwykle niezawodnej - logiki. > > Pochwalasz czy ganisz? > > W stosunku do Ciebie i Twoich metod - ganię. Miałeś co do tego > jeszcze jakieś wątpliwości? Czyli ganisz to, ze ktos wypowiada swoje zdanie na jakis temat, tak? Wspolczuje Ci... Gdzies sie wychowywal(-ujesz)? Zreszta - chyba do tego ogranicza sie cala ta Twoja "dyskusja" - do wypominania mi, ze na ogolnodostepnym, publicznym forum przedstawiam wlasne sady na dany temat. Malo tego! Zarzucasz mi, ze zwracam ludziom uwage na rzeczy, ktorych nie zabroniono w Regulaminie i przez co - wg Ciebie - nie mam do tego prawa. A w zwiazku z tym, jakie Ty masz prawo wypominania mi tego, skoro nie jest to zabronione w Regulaminie, ktory - jak widac - jest dla Ciebie chyba jedyna wykladnia i wszystko, czego tam nie zabroniono jest dozwolone, tyle ze z wyjatkami (np. maciasa gnoic za wszelka cene). > > Napisalem wyraznie, ze sa jeszcze inne - niepisane zasady. > > > > Ale jak widac - zdajesz sie tego nie przyjmowac do wiadomosci i > > wszystko, co nie jest zabronione na pismie jest dla Ciebie dopuszczalne. > > Przykro mi, ale taka własnie zasada obowiązuje w Polsce, podobnie jak w każdym > praworządnym państwie. Co nie jest zabronione, jest obywatelom dozwolone - i > obawiam się, że swoimi zamordystycznymi zapędami tego nie zmienisz. Jakos do mnie nie trafiasz. Proponuje, zebys zapoznal sie chociaz z zasadami Netykiety, zanim wstapisz na jakiekolwiek forum i zaczniesz wypominac innym, ze bronia jej praw. > Co do niepisanych zasad jakoby stanowiących prawo na tym forum poza > regulaminem - wciąż czekam na bliższe wyjaśnienia, z pewnościa bardzo > nowatorskie i interesujące. Patrz wyzej (Netykieta). Ale zdaje sie, ze Ty nawet nie przyjmowales do wiadomosci istnienia takiego zapisu... > > Zycze w takim razie powodzenia w przegladaniu forum, gdy zostawie np. > > automat, ktory otowrzy tu po 200 watkow dziennie. > > Czy to groźba? Niepokalany szeryf chce przedzierzgnąć się w brudnego > rewolwerowca? A czy Ty nie naczytales sie aby za wielu bajek? Szeryf, rewolwerowiec... Czy Ty na pewno zyjesz w tym samym swiecie i w tej samej epoce, bo coraz mocniej wydaje mi sie, ze jednak nie. > :) Ale obawiam się, że zablokują Cię wtedy admini... Kiedy? Gdy zaczne sie pod Ciebie podszywac? Gdy otworze tu multum watkow? A niby dlaczego mieliby to robic? Przeciez to nie jest zabronione w Jedynym Indeksie Rzeczy Zabronionych - wg Ciebie - Regulaminie. > > Jak widac - przeszkadza Ci to bardzo. Czyzbys planowal jakas > > akcje reklamowa na wieksza skale na tym forum i przygotowujesz > > grunt? > > :) Proste wytłumaczenie, żeby nie powiedziec prostackie. Właściwie > te same przymiotniki dałyby się odnieść do umysłu, który to > wytłumaczenie z taką powagą sformułował... Proponuje, zebys wrocil do slow, ktore sam wypowiedziales w poprzednim poscie - tych o chamstwie i potwierdzeniu tezy jego rekomej obecnosci w moich wypowiedziach. Tym razem zastosuj je do siebie, bo zdaje sie, ze brakuje Ci nieco oglady. Prostakow mozesz szukac wokol wlasnego stolka, a najlepiej na nim - tu nie probuj. > > > daj zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącaj się > > > ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni. > > > > Cholera, a czy byli "czynni" w ktoryms z watkow, w jakich > > wypowiadalem sie nt. spamu czy innych sytuacji, ktore mi > > sie nie podobaja?! > > Aha; czyli sądzisz, że muszą interweniować w każdej sytuacji, > która Ci się nie podoba, nawet jeśli nie jest ujęta regulaminem... Zalamujesz mnie. Brak mi po prostu slow. Moze sparafrazuje w zamian Twoje: "daje zarobić adminom, którzy od tego są, a wtrącam się ewentualnie dopiero wtedy, kiedy pozostają bezczynni." ...zauwazasz analogie do omawianych sytuacji? > Co do spamu, znów powtarzam; trzeba było dać im szansę. Komu dac szanse? Co Ty bredzisz? Ten czlowiek spamowal od ponad dwoch tygodni, zanim sie w ogole odezwalem. Co dla Ciebie znaczy "dac szanse"? Czekac pol roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 12:38 Gość portalu: Wilt napisał(a): > Samych wątków akurat było niewiele, dlatego wymieniłem je na drugim miejscu; > Ty coś tam o niemnożeniu wątków, oni parę obraźliwych wątków o Tobie... Tia... Czy wg Ciebie tak samo Mario29 albo Soir sa odpowiedzialni za to, ze jakis duren (bodajze niejaki IWAN) otworzyl tu watki o tym, jacy to oni sa p***? Jesli tak sadzisz, to chyba naprawde jest cos z Toba nie tak. > Natomiast zaśmiecanie w wyniku twojej działalności polegało głównie na > postach; Ty i oni solidarnie pisaliscie na już istniejących wątkach > dziesiątki obrażliwych postów do siebie - zupełnie niezwiązanych z tematem > wątków. Mozesz podac jakies przyklady czy znow bedziesz sie obracal w sferze domyslow i wydumanych faktow? O ile sobie dobrze przypominam taka dluzsza "wymiana zdan" miala miejsce dwa razy - raz w watku, ktory od poczatku nie byl zwiazany z tematyka forum (spam), a drugi raz w setnym chyba watku o Jurku Dudku. Ale Ty zdajesz sie zauwazac tylko fakty, ktore pasuja do Twoich chorych teorii, jakos omijajac skrzetnie fakt, ze np. ta dluga wymiana zdan w rezultacie zakonczyla istny atak rzeczonego spamera... > tym bardziej że działalność tego "spamera", o którym mowa i którego za > zaśmiecanie krytykowałeś, też polegała głównie na doklejaniu się do > wątków już istniejących? I czemu to dowodzi? Ah, rozumiem. Twoje Jedynie Sluszne Zasady Logiki po raz kolejny wskazuja na to, ze to z mojego powodu on doklejal sie do innych watkow... Aha... No tak... > Drogi maciasie; niezależnie od tego, co prawdopodobnie opowiadali Ci > w domu mama i tata (stąd chyba ta niewzruszoność przekonania o własnej > wszechwiedzy - to musiało byc wpajane od wczesnego dzieciństwa), Nie wiem czemu, ale uparcie zdajesz sie nie przyjmowac do siebie tresci, ktore tu przedstawiam w odpowiedzi na Twoje posty. Nie widze wiec sensu konwersacji z Toba, skoro Ty nie czytasz wypowiedzi wspolrozmowcy, a jedynie slepo powtarzasz wciaz te same, wydumane teorie... > nie wiesz wszystkiego na wszystkie tematy, na jakie się wypowiadasz Posluchaj. To, ze Ty wypowiadasz sie na tematy, ktorych nie rozumiesz czy o ktorych malo wiesz, nie znaczy ze robia tak wszyscy (w tym ja). Sprobuj nie mierzyc innych wlasna miara, a swiat stanie sie piekniejszy. Tak wiec - w przeciwienstwie do Ciebie - staram sie, zeby informacje czy poglady, ktore przedstawiam byly sprawdzone i zebym - w miare watpliwosci - byl ich pewny. Jesli boli Cie, ze ktos stara sie rzetelnie przygotowac do wyglaszanych sadow, to moze pora na zmiane, a? > tym bardziej, że jak wspominałem, tych tematów jest dość dużo. Czy to kolejny kompleks? Nie dosc, ze macias jest w miare pewien swoich tez, to jeszcze jest ich wiecej niz moich? Maciasa trzeba zniszczyc - macias zly... > Zdarza się nawet, choć może to dla Ciebie niewyobrażalne, że > publicznie przyznają się, że czegoś nie wiedzą! Wiesz, jakos nie widze powodu, dla ktorego mialbym pisac, ze czegos nie wiem. Po co? Zebys byl zadowolony, szczesliwy z faktu, ze ja jednak czegos nie wiem? Oczywiscie, ze nie jestem wszechwiedzacy, ale zrozum nareszcie, ze nie mam Twojej mentalnosci i na tematy, o ktorych wiem malo staram sie po prostu nie wypowiadac. Dzieki temu unikam sytuacji, w ktorych musialbym sie do czegokolwiek przyznawac, chocby do niewiedzy. Sprobuj kiedys tez - moze Ci pomoze. A jesli oczekujesz przy kazdym watku moich deklaracji w stylu "to wiedzialem", "o! tego nie wiedzialem", to chyba rzeczywiscie cos z Toba nie tak. > > > Obawiam się, że Twoje spekulacje są całkowicie błędne; ale być może > > > przypisywanie mi akurat takiej, zapewne jedynie dla Ciebie możliwej, > > > motywacji do krytykowania Ciebie mówi coś o Twoim własnym portrecie > > > psychologicznym... > > > > Prosze - wyloz mi moj porter, niech sie naslucham. Juz ktos to tutaj > > robil. Niech sobie przypomne... tak! to byl ten spamer. Ale zapraszam. > > Chetnie dowiem sie czegos o sobie. > > Porter? Chyba miało byc "portret"... Coz za zaskakujaca linia ataku. Proponuje, zebys oprocz literowek przyczepial sie jeszcze do przecinkow, ktore czasem zdarza mi sie opuscic i do tego, ze nie uzywam polskich liter... Zenujace... > Nie płacą mi za twoją psychoanalizę i sugerowanie terapii, która mogłaby > Ci pomóc - a nawet gdyby płacili, nie podjąłbym się zadania, w którym nie > jestem fachowcem; Zdecyduj sie, bo to wydaje sie byc jakas farsa. Najpierw wykladasz mi tu swoje hipotezy, wg ktorych napisane zdania swiadcza o moim portrecie psychologicznym, a za chwile uchylasz sie twierdzac, ze nie jestes fachowcem. Czlowieku! Badz powazny, albo sie czegos imasz albo dajesz temu spokoj - dzieki temu (ponownie) nie bedziesz przezywal sytuacji, w ktorych musisz sie przyznawac, ze zlapales sie za cos, czego do konca nie rozumiesz... > > "przypisywanie mi akurat takiej, zapewne > > jedynie dla Ciebie możliwej, motywacji" > > > > ...zapewne? A coz to? Czytasz w moich myslach? > > W takim razie odpowiedz na proste pytanie; czemu jedynie o takiej > motywacji napisałeś, skoro możliwe sa dla Ciebie również inne? Wyjatkowa niekonsekwencja. A Ty dopuszczasz do siebie mozliwosc, ze jest inaczej, niz piszesz? Nie? To po co ta dyskusja? Zauwazasz takie slowa(-o) jak "moze", o ktore to wczesniej sie czepiales? > > > To go nie czytaj, podobnie jak powtarzających się postów. > > > > Dlaczego mam wrazenie, ze rozmawiam z kims niespelna rozumu? > > Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia. A dlaczego ja mam wrażenie, > że rozmawiam z kimś, kto próbuje pokryć brak argumentów chamstwem? > (dziękuję, że zechciałeś tak szybko potwierdzić tezę o jego > obecności w swoich postach). Ah tak... A ktora czesc mojej wypowiedzi tak gleboko Cie poruszyla, ze postanowiles nazwac ja chamstwem? A moze zapomniales juz, jak jeden post wyzej wysylales mnie na terapie? Rozumiem, ze dla Ciebie wysylanie kogos na terapie jest mniejszym chamstwem niz synonimiczne stwierdzenie, ze czlowiek ten jest niespelna rozumu? Gratuluje zabojczej logiki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 18:06 Gość portalu: macias napisał(a): > Tia... > Czy wg Ciebie tak samo Mario29 albo Soir sa odpowiedzialni za to, ze jakis > duren (bodajze niejaki IWAN) otworzyl tu watki o tym, jacy to oni sa p***? Wygodnie pomijasz kolejne fragmenty moich postów; wyrażnie rozgraniczyłem już sytuację, w których (jak spotkało to swego czasu i mnie) jakiś myślący słowami na p i ch maniak zaczyna atakować spokojnie wypowiadających się ludzi i sytuację, w kórej Ty swoją butą prowokujesz innych do ostrej odpowiedzi. Jedni internauci krytykują Cię w sposób mniej wyszukany, inni - w bardziej, ale niezależnie od ich zróżnicowania wywołujesz u nich analogiczne odruchy. > > Jesli tak sadzisz, to chyba naprawde jest cos z Toba nie tak. > > > Natomiast zaśmiecanie w wyniku twojej działalności polegało głównie na > > postach; Ty i oni solidarnie pisaliscie na już istniejących wątkach > > dziesiątki obrażliwych postów do siebie - zupełnie niezwiązanych z tematem > > wątków. > > Mozesz podac jakies przyklady czy znow bedziesz sie obracal w sferze domyslow i > > wydumanych faktow? O ile sobie dobrze przypominam taka dluzsza "wymiana zdan" > miala miejsce dwa razy - raz w watku, ktory od poczatku nie byl zwiazany z > tematyka forum (spam), a drugi raz w setnym chyba watku o Jurku Dudku. > Aha, taka dłuższa wymiana zdań miała miejsce TYLKO dwa razy (w przeciwieństwie do krótszych). Nie chcę mi się teraz sprawdzać Twojej prawdomównośći; na razie pracujmy na tym, co jest. Zatem dwie wymiany zdań; w każdej po ile postów? 10? 20? A ten, którego tak atakowałeś za spam, dopisywał tylko po jednym poście do niektórych wątków; w dalszym ciągu te proporcje nic Ci nie mówią? > Ale Ty zdajesz sie zauwazac tylko fakty, ktore pasuja do Twoich chorych teorii, > > jakos omijajac skrzetnie fakt, ze np. ta dluga wymiana zdan w rezultacie > zakonczyla istny atak rzeczonego spamera... > Bez Ciebie nigdy by jej nie zakończył, tak? Jakoś odniosłem przeciwne wrażenie; odszedł sam, kiedy uznał, że nagłośnił swoją stronę w sposób dostateczny. Pomogłeś mu w tym walnie i chyba tylko w tym sensie możesz mówić o przyspieszniu (nie zakończeniu) jego działalnosci; ale w takim razie, powtarzam, niewarta była skórka wyprawki. > > tym bardziej że działalność tego "spamera", o którym mowa i którego za > > zaśmiecanie krytykowałeś, też polegała głównie na doklejaniu się do > > wątków już istniejących? > > I czemu to dowodzi? > Ah, rozumiem. Twoje Jedynie Sluszne Zasady Logiki po raz kolejny wskazuja na to > , > ze to z mojego powodu on doklejal sie do innych watkow... Aha... No tak... > Maciasie, ty masz naprawde kłopoty z elementarnym rozumowaniem. To, o czym piszę, dowodzi oczywiście, że - niezależnie od intencji was obu - działalność Twoja i tego spamera miała podobne skutki. Jak mówią; dobrymi chęciami piekło wybrukowane. Teraz wreszcie rozumiesz? > > nie wiesz wszystkiego na wszystkie tematy, na jakie się wypowiadasz > > Posluchaj. To, ze Ty wypowiadasz sie na tematy, ktorych nie rozumiesz czy o > ktorych malo wiesz, nie znaczy ze robia tak wszyscy (w tym ja). A możesz podać przykłady? Sprobuj nie > mierzyc innych wlasna miara, a swiat stanie sie piekniejszy. > Właśnie (coraz częściej mówisz do siebie; żebyś jeszcze tylko sam siebie słuchał...). > Tak wiec - w przeciwienstwie do Ciebie - staram sie, zeby informacje czy poglad > y, > ktore przedstawiam byly sprawdzone Ponownie; proszę o przykłady moich niesprawdzonych informacji. i zebym - w miare watpliwosci - byl ich pewn > y. > > Jesli boli Cie, ze ktos stara sie rzetelnie przygotowac do wyglaszanych sadow, > to moze pora na zmiane, a? A? B! Co właściwie miałeś na myśli wtym bełkotliwym zdaniu - jeśli coś miałeś? > > > tym bardziej, że jak wspominałem, tych tematów jest dość dużo. > > Czy to kolejny kompleks? > Nie dosc, ze macias jest w miare pewien swoich tez, to jeszcze jest > ich wiecej niz moich? Maciasa trzeba zniszczyc - macias zly... Z uporem powtarzasz, że jesteś zły - ciekawa autokreacja... :)) CO do liczby tematów; kolejne pudło (odznaki snajpera na tym forum chyba jednak nie zdobędziesz). Sam wypowiadam się w Internecie, jeśli czas pozwala, na bardzo rózne tematy, których to forum sportowe stanowi tylko część; natomiast tłumaczyłem (aż dziw bierze, jak konsekwentnie nic do Ciebie nie dociera), że rzecz nie w tym, na ile tematów się wypowiadasz, ale jak się wypowiadasz. > > > Zdarza się nawet, choć może to dla Ciebie niewyobrażalne, że > > publicznie przyznają się, że czegoś nie wiedzą! > > Wiesz, jakos nie widze powodu, dla ktorego mialbym pisac, ze czegos nie wiem. > Po co? Zebys byl zadowolony, szczesliwy z faktu, ze ja jednak czegos nie wiem? > Czy ja byłbym aż taki z tego szczęśliwy - wątpię. Przeceniasz swoją zdolność do wywoływania u mnie stanów emocjonalnych. Natomiast może dobrze by zrobiło Tobie samemu, gdybyś od czasu do czasu przyznał, ze czegoś nie wiesz. > Oczywiscie, ze nie jestem wszechwiedzacy, ale zrozum nareszcie, ze nie mam Twoj > ej > mentalnosci i na tematy, o ktorych wiem malo staram sie po prostu nie wypowiada Kolejny raz proszę o przykłady. Na czym właściwie opierasz te swoje dęte spekulacje? Przecież kiedy akurat ty działałeś na tym forum, ja prawie nie wysyłałem postów (co nie znaczy, że nie śledziłem, co się dzieje). Próbujesz mi się po prostu w dość prymitywny sposób zrewanżować, nie majac po temu żadnych konkretnych argumentów. > c. > Dzieki temu unikam sytuacji, w ktorych musialbym sie do czegokolwiek przyznawac > , > chocby do niewiedzy. Sprobuj kiedys tez - moze Ci pomoze. > > A jesli oczekujesz przy kazdym watku moich deklaracji w stylu "to > wiedzialem", "o! tego nie wiedzialem", to chyba rzeczywiscie cos z Toba nie tak > > Porter? Chyba miało byc "portret"... > > Coz za zaskakujaca linia ataku. Proponuje, zebys oprocz literowek przyczepial s > ie > jeszcze do przecinkow, ktore czasem zdarza mi sie opuscic i do tego, ze nie > uzywam polskich liter... Zenujace... > Literówki literówkami, ale dobrze by było, gdyby nie zmieniały u Ciebie całkowicie znaczenia wyrazów, bo inaczej to rzeczywiście staje się "zenujące"... > > Nie płacą mi za twoją psychoanalizę i sugerowanie terapii, która mogłaby > > Ci pomóc - a nawet gdyby płacili, nie podjąłbym się zadania, w którym nie > > jestem fachowcem; > > Zdecyduj sie, bo to wydaje sie byc jakas farsa. Najpierw wykladasz mi tu swoje > hipotezy, wg ktorych napisane zdania swiadcza o moim portrecie psychologicznym, > a > za chwile uchylasz sie twierdzac, ze nie jestes fachowcem. Czlowieku! Badz > powazny, albo sie czegos imasz albo dajesz temu spokoj - dzieki temu (ponownie) > > nie bedziesz przezywal sytuacji, w ktorych musisz sie przyznawac, ze zlapales s > ie > za cos, czego do konca nie rozumiesz... > Ponownie masz kłopoty ze zrozumieniem. To, ze Twoje wypowiedzi w Internecie świadczą o pewnych określonych (i dość nieprzyjemnych) cechach charakteru, jak arogancja, egocentryzm i besserwiserstwo (chciałes próbki analizy, to ją masz), nie oznacza jeszcze, że mógłbym się podjąć całościowej analizy Twojej osobowości, kórej tak bardzo się domagałeś. Skąpisz sobie na psychoanalityka czy co? :) > > > "przypisywanie mi akurat takiej, zapewne > > > jedynie dla Ciebie możliwej, motywacji" > > > > > > ...zapewne? A coz to? Czytasz w moich myslach? > > > > W takim razie odpowiedz na proste pytanie; czemu jedynie o takiej > > motywacji napisałeś, skoro możliwe sa dla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 20:05 Gość portalu: Wilt napisał(a): > Aha, taka dłuższa wymiana zdań miała miejsce TYLKO dwa razy (w przeciwieństwie > do krótszych). Nie chcę mi się teraz sprawdzać Twojej prawdomównośći; na razie > pracujmy na tym, co jest. Zatem dwie wymiany zdań; w każdej po ile postów? 10? > 20? A ten, którego tak atakowałeś za spam, dopisywał tylko po jednym poście do > niektórych wątków; w dalszym ciągu te proporcje nic Ci nie mówią? Wiesz... juz mocno nudzi mnie Twoja wyobraznia. Wez sobie ta rade naprawde do serca - sprawdzaj informacje, ktore potem przedstawiasz, ok? Ten czlowiek doklejal sie do polowy albo nawet dwoch trzecich watkow na grupie, a w momencie, w ktorym sie do niego w ogole odezwalem otworzyl juz piec NOWYCH watkow na temat swojej strony. Zauwazasz roznice miedzy tym, co mialo miejsce, a tym, co probujesz tu we mnie i innych wmowic?! > Bez Ciebie nigdy by jej nie zakończył, tak? Watpie, zeby nastapilo to tak szybko. Jakos fakt faktem, ze po mojej (i nie tylko mojej, ale przeze mnie zainicjowanej) "interwencji" juz sie to nie zdarzylo. > > > tym bardziej że działalność tego "spamera", o którym mowa i którego z > > > a zaśmiecanie krytykowałeś, też polegała głównie na doklejaniu się do > > > wątków już istniejących? > > > > I czemu to dowodzi? > > Ah, rozumiem. Twoje Jedynie Sluszne Zasady Logiki po raz kolejny wskazuja > > na to, ze to z mojego powodu on doklejal sie do innych watkow... Aha... > > No tak... > > Maciasie, ty masz naprawde kłopoty z elementarnym rozumowaniem. To, o czym > piszę, dowodzi oczywiście, że - niezależnie od intencji was obu - działalność > Twoja i tego spamera miała podobne skutki. Nastepnym razem prosze, zebys precyzyjnien wyglaszal swoje zdanie, bo nijak sie ma powyzsze do fragmentu, o ktory pytalem. Co ma do rzeczy, ze "jedynie doklejal sie do innych watkow"? > > > nie wiesz wszystkiego na wszystkie tematy, na jakie się wypowiadasz > > > > Posluchaj. To, ze Ty wypowiadasz sie na tematy, ktorych nie rozumiesz > > czy o ktorych malo wiesz, nie znaczy ze robia tak wszyscy (w tym ja). > > A możesz podać przykłady? Pierwszy z brzegu przyklad - ta dyskusja. Bez przerwy piszesz o czyms, co nie mialo miejsce, nadinterpretujesz - snujesz nawet teorie nt. mojego zycia, o ktorym nie masz zielonego pojecia... > > Sprobuj nie mierzyc innych wlasna miara, a swiat stanie sie piekniejszy. > > Właśnie (coraz częściej mówisz do siebie; żebyś jeszcze tylko sam siebie > słuchał...). Zadziwiajace. Nieustanne "to ty" - "nie, to ty"... Podziwiam Twoje umiejetnosci retoryczne. > > Jesli boli Cie, ze ktos stara sie rzetelnie przygotowac > > do wyglaszanych sadow, to moze pora na zmiane, a? > > A? B! Co właściwie miałeś na myśli wtym bełkotliwym zdaniu - jeśli coś miałeś? Jakos nie mam ochoty uzupelniac braku w wiedzy i poprawnym rozumowaniu, ktorych niewatpliwie doswiadczasz w takich momentach jak ten. Mialem na mysli dokladnie to, co napisalem. > > Nie dosc, ze macias jest w miare pewien swoich tez, to jeszcze jest > > ich wiecej niz moich? Maciasa trzeba zniszczyc - macias zly... > > Z uporem powtarzasz, że jesteś zły - ciekawa autokreacja... :)) Przepraszam - znow uzylem formy, ktora nie do konca (w ogole?) rozumiesz. Nastepnym razem juz postaram sie poprawic. > > > Zdarza się nawet, choć może to dla Ciebie niewyobrażalne, że > > > publicznie przyznają się, że czegoś nie wiedzą! > > > > Wiesz, jakos nie widze powodu, dla ktorego mialbym pisac, ze czegos > > nie wiem. Po co? Zebys byl zadowolony, szczesliwy z faktu, ze ja jednak > > czegos nie wiem? > > Czy ja byłbym aż taki z tego szczęśliwy - wątpię. Przeceniasz swoją > zdolność do wywoływania u mnie stanów emocjonalnych. Natomiast może dobrze > by zrobiło Tobie samemu, gdybyś od czasu do czasu przyznał, ze czegoś nie > wiesz. Ponownie stwierdzam, ze nie widze powodu, dla ktorego mialbym cokolwiek deklarowac. Jesli czegos nie wiem to - w przeciwienstwie do Ciebie - nie mowie o tym - proste. W rezultacie nie musze sie do niczego przyznawac, co chyba jest jakims Twoim kompleksem. Przykro mi, ze Ty musisz robic to tak czesto, iz wymagasz tego samego od innych... > > > Porter? Chyba miało byc "portret"... > > > > Coz za zaskakujaca linia ataku. Proponuje, zebys oprocz literowek > > przyczepial sie jeszcze do przecinkow, ktore czasem zdarza mi sie > > opuscic i do tego, ze nie uzywam polskich liter... Zenujace... > > Literówki literówkami, ale dobrze by było, gdyby nie zmieniały u Ciebie > całkowicie znaczenia wyrazów, bo inaczej to rzeczywiście staje się "zenujące". Wczesniej tylko przypuszczalem - teraz jestem wlasciwie pewien. Ty masz nie po kolei w glowie! Rozumiesz pojecie literowka, czy jest to kolejny wyraz spoza Twojego zakresu? Jakos nie slyszalem jeszcze o czlowieku, ktory wybieralby sobie literowki - ta moge popelnic, bo nic nie zmienia, a tej bron Boze nie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 14:29 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > Aha, taka dłuższa wymiana zdań miała miejsce TYLKO dwa razy (w przeciwieńs > twie > > do krótszych). Nie chcę mi się teraz sprawdzać Twojej prawdomównośći; na r > azie > > pracujmy na tym, co jest. Zatem dwie wymiany zdań; w każdej po ile postów? > 10? > > 20? A ten, którego tak atakowałeś za spam, dopisywał tylko po jednym pości > e do > > niektórych wątków; w dalszym ciągu te proporcje nic Ci nie mówią? > > Wiesz... juz mocno nudzi mnie Twoja wyobraznia. > Wez sobie ta rade naprawde do serca - sprawdzaj informacje, ktore potem > przedstawiasz, ok? Ten czlowiek doklejal sie do polowy albo nawet dwoch trzecic > h > watkow na grupie, a w momencie, w ktorym sie do niego w ogole odezwalem otworzy > l > juz piec NOWYCH watkow na temat swojej strony. Zauwazasz roznice miedzy tym, co > > mialo miejsce, a tym, co probujesz tu we mnie i innych wmowic?! Pytam ponownie; zaśmiecałeś to forum w ten sam sposób jak tamten gość, od którego się odcinasz (niezależnie od innych intencji) czy nie? To jest, jak sądzę, kluczowa kwestia, a nie to, który z was zaśmiecił je odrobinę bardziej. > > Bez Ciebie nigdy by jej nie zakończył, tak? > > Watpie, zeby nastapilo to tak szybko. > Jakos fakt faktem, ze po mojej (i nie tylko mojej, ale przeze > mnie zainicjowanej) "interwencji" juz sie to nie zdarzylo. Serio?!! Sam przecież przyznałeś, że zaatakowałeś go 2 tygodnie po rozpoczęciu jego działalności. Polemika z nim i jego zwolennikami połączona z dalsza reklamą omawianej strony trwała przynajmniej tyle samo. Jak więc możesz utrzymywać, że "zakończyłeś" coś, co po Twojej interwencji trwało co najmniej tak długo jak przed tą interwencją? Czy aby nie przeceniasz jednak swojej skuteczności (ach, te sny o potędze)? > > > > tym bardziej że działalność tego "spamera", o którym mowa i któr > ego z > > > > a zaśmiecanie krytykowałeś, też polegała głównie na doklejaniu s > ię do > > > > wątków już istniejących? > > > > > > I czemu to dowodzi? > > > Ah, rozumiem. Twoje Jedynie Sluszne Zasady Logiki po raz kolejny wska > zuja > > > na to, ze to z mojego powodu on doklejal sie do innych watkow... Aha. > .. > > > No tak... > > > > Maciasie, ty masz naprawde kłopoty z elementarnym rozumowaniem. To, o czym > > > piszę, dowodzi oczywiście, że - niezależnie od intencji was obu - działaln > ość > > Twoja i tego spamera miała podobne skutki. > > Nastepnym razem prosze, zebys precyzyjnien wyglaszal swoje zdanie, bo nijak sie > > ma powyzsze do fragmentu, o ktory pytalem. Co ma do rzeczy, ze "jedynie dokleja > l > sie do innych watkow"? > Ma to rzeczy, że - podobnie jak u Ciebie - skutkiem jego działalności w zakresie postów nie na temat było głównie nie zakładanie nowych wątków, ale doklejanie się do już istniejących. Pewnie znów nie zrozumiesz, ale mam czyste sumienie - próbowałem. > > > Posluchaj. To, ze Ty wypowiadasz sie na tematy, ktorych nie rozumiesz > > > czy o ktorych malo wiesz, nie znaczy ze robia tak wszyscy (w tym ja). > > > > > A możesz podać przykłady? > > Pierwszy z brzegu przyklad - ta dyskusja. Bez przerwy piszesz o czyms, co nie > mialo miejsce, nadinterpretujesz - snujesz nawet teorie nt. mojego zycia, o > ktorym nie masz zielonego pojecia... Cha cha! Aleś się wysilił... I to Ty ode mnie wciąż żądasz szperania na forum w wyszukiwaniu przykładów? A może by tak coś o wypowiadaniu się na tematy zgodne z dziedziną forum - bo chyba o tym mówiliśmy, prawda? Co do Twojego życia: tłumaczyłem Ci x razy, osiołku betlejemski, że wprost przeciwnie; nie snuję teorii na jego temat jako całości, tylko jego internetowego wycinka; a Ty nie byłeś wtedy w stanie pojąć, że jedno drugiemu nie zaprzecza... > > Właśnie (coraz częściej mówisz do siebie; żebyś jeszcze tylko sam siebie > > słuchał...). > > Zadziwiajace. Nieustanne "to ty" - "nie, to ty"... > Podziwiam Twoje umiejetnosci retoryczne. Dziękuję. > > > Jesli boli Cie, ze ktos stara sie rzetelnie przygotowac > > > do wyglaszanych sadow, to moze pora na zmiane, a? > > > > A? B! Co właściwie miałeś na myśli wtym bełkotliwym zdaniu - jeśli coś mia > łeś? > > Jakos nie mam ochoty uzupelniac braku w wiedzy i poprawnym rozumowaniu, ktorych > > niewatpliwie doswiadczasz w takich momentach jak ten. Mialem na mysli dokladnie > > to, co napisalem. Czyli; miałes na myśli bełkot i napisałes bełkot. Brawa za konsekwencję. > > Z uporem powtarzasz, że jesteś zły - ciekawa autokreacja... :)) > > Przepraszam - znow uzylem formy, ktora nie do konca (w ogole?) rozumiesz. > Nastepnym razem juz postaram sie poprawic. > Chciałbym Ci wierzyć, ale - niestety - nie widzę oznak poprawy zarówno w Twoim formułowaniu własnych myśli, jak i rozumieniu cudzych. > Ponownie stwierdzam, ze nie widze powodu, dla ktorego mialbym cokolwiek > deklarowac. Jesli czegos nie wiem to - w przeciwienstwie do Ciebie - nie > mowie o tym - proste. W rezultacie nie musze sie do niczego przyznawac, co > chyba jest jakims Twoim kompleksem. Przykro mi, ze Ty musisz robic to tak > czesto, iz wymagasz tego samego od innych... Proszę przykłady mojego "robienia tego tak często". Natomiast dziwnie się składa, że jakoś wszystkim uczestnikom forum zdarzyło się przyznać do niewiedzy w jakiejś konkretnej kwestii, tylko Tobie - nie. Ciekawe, prawda? Ponownie pytanie; czy jesteś na tym forum najmądrzejszy - a może tylko najbardziej zadufany? > > > > Porter? Chyba miało byc "portret"... > > > > > > Coz za zaskakujaca linia ataku. Proponuje, zebys oprocz literowek > > > przyczepial sie jeszcze do przecinkow, ktore czasem zdarza mi sie > > > opuscic i do tego, ze nie uzywam polskich liter... Zenujace... > > > > Literówki literówkami, ale dobrze by było, gdyby nie zmieniały u Ciebie > > całkowicie znaczenia wyrazów, bo inaczej to rzeczywiście staje się "zenuj > ące". > > Wczesniej tylko przypuszczalem - teraz jestem wlasciwie pewien. > Ty masz nie po kolei w glowie! > Rozumiesz pojecie literowka, czy jest to kolejny wyraz spoza Twojego zakresu? > > Jakos nie slyszalem jeszcze o czlowieku, ktory wybieralby sobie literowki > - ta moge popelnic, bo nic nie zmienia, a tej bron Boze nie! To ględzenie o "wybieraniu literówek" jest chyba jeszcze bardziej beznadziejne niż Twoje zwykłe wykręty... Czy jesteś (retoryczne pytanie - pewnie znów nie jesteś) w stanie dostrzec różnice między popełnianiem pojedynczych literówek a ich kumulowaniem tak, że zmieniają kompletnie sens formułowanych słów? Skoro już piszesz bez sensu - przynajmniej mógłbyś robić to starannie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 14:57 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > Wiesz... juz mocno nudzi mnie Twoja wyobraznia. > > Wez sobie ta rade naprawde do serca - sprawdzaj informacje, ktore potem > > przedstawiasz, ok? Ten czlowiek doklejal sie do polowy albo nawet dwoch > > trzecich watkow na grupie, a w momencie, w ktorym sie do niego w ogole > > odezwalem otworzyl juz piec NOWYCH watkow na temat swojej strony. > > Zauwazasz roznice miedzy tym, co mialo miejsce, a tym, co probujesz tu > > we mnie i innych wmowic?! > > Pytam ponownie; zaśmiecałeś to forum w ten sam sposób jak tamten gość, od > którego się odcinasz (niezależnie od innych intencji) czy nie? Nie uwazam, zeby tlumaczenie zasad czlowiekowi z nimi - jak bylo widac - nieobeznanemu moglo byc nazwane "zasmiecaniem forum"... > > > Bez Ciebie nigdy by jej nie zakończył, tak? > > > > Watpie, zeby nastapilo to tak szybko. > > Jakos fakt faktem, ze po mojej (i nie tylko mojej, ale przeze > > mnie zainicjowanej) "interwencji" juz sie to nie zdarzylo. > > Serio?!! Sam przecież przyznałeś, że zaatakowałeś go 2 tygodnie po rozpoczęciu > jego działalności. Polemika z nim i jego zwolennikami połączona z dalsza > reklamą omawianej strony trwała przynajmniej tyle samo. Omawianej strony?! Co to za brednie? Kto omawial jego strone? Omawiane bylo co najwyzej jego zachowanie, "dzialalnosc". Jesli dla Ciebie ganienie - zalozmy - zlodziei w telewizji publicznej jest reklama ich dziupli w Trabkach Wielkich, w ktorej przetrzymywali przeznaczone do passerki autka, to szczerze Ci wspolczuje... > Jak więc możesz utrzymywać, że "zakończyłeś" coś, co po Twojej interwencji > trwało co najmniej tak długo jak przed tą interwencją? Czy aby nie przeceniasz > jednak swojej skuteczności (ach, te sny o potędze)? Chyba po raz kolejny zapomniales, co mowilem - sprawdzaj wiadomosci, zanim bedziesz probowal podpisac sie pod nimi. Dokladnie trwalo to 5 dni, ale jak zwykle cechuje Cie przesada i nadinterpretacja... Wole przez piec dni troche pointerweniowac w jednym watku (taka strata, ze ten jeden watek przez pewien czas bedzie windowany w gore), niz przez 10 lub wiecej dzien w dzien byc zalewanym nowymi... (watkami w domysle, gdybys mial problemy ze zrozumieniem:-) > Ma to rzeczy, że - podobnie jak u Ciebie - skutkiem jego działalności > w zakresie postów nie na temat było głównie nie zakładanie nowych wątków, > ale doklejanie się do już istniejących. > Pewnie znów nie zrozumiesz, ale mam czyste sumienie - próbowałem. Gosciu, zanim bedziesz probowal popisac sie ironia przed swoimi miskami czy innymi kozaczkami, a moze przed samym soba, to prosze Cie po raz ostatni - sprawdz info, ok? To proste: przeszukaj sobie to forum pod katem "sportsboard" i policz, ile nowych watkow zalozyl, a potem przestan zalosnie bredzic. > > Wczesniej tylko przypuszczalem - teraz jestem wlasciwie pewien. > > Ty masz nie po kolei w glowie! > > Rozumiesz pojecie literowka, czy jest to kolejny wyraz spoza Twojego > > zakresu? > > > > Jakos nie slyszalem jeszcze o czlowieku, ktory wybieralby sobie literowki > > - ta moge popelnic, bo nic nie zmienia, a tej bron Boze nie! > > To ględzenie o "wybieraniu literówek" jest chyba jeszcze bardziej beznadziejne > niż Twoje zwykłe wykręty... Czy jesteś (retoryczne pytanie - pewnie znów nie > jesteś) w stanie dostrzec różnice między popełnianiem pojedynczych literówek a > ich kumulowaniem tak, że zmieniają kompletnie sens formułowanych słów? Skoro > już piszesz bez sensu - przynajmniej mógłbyś robić to starannie. Koncze juz naprawde, bo to kpina jakas. "Portret" - "porter" - cholernie skumulowane, nie ma co! Idzie sie pochlastac albo podrzec dyplomy, bo to wola o pomste, nie? Zalosne gosciu, zalosne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obi Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 17.09.01, 17:17 Panowie, czytam sobie tę długą i pasjonującą dyskusję "chłodnym okiem". Znacznie bardziej przemawiają do mnie argumenty Wilta. Do Maciasa: skoro jesteś zwolennikiem przestrzegania zasad i uważasz np. że WIELKIE LITERY utrudniają czytanie (nigdy nie czytałeś komiksów?), to może powinieneś zacząć pisać po polsku? Brak polskich liter dopiero utrudnia czytanie! A nie stosujesz ich, jako jeden z nielicznych uczestników tego forum. Moim zdaniem każdy może pisać, jak chce. Ale ktoś, kto poucza innych, sam powinien świecić przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV - for Obi IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 18:04 Piszesz, ze przekonuja Cie argumenty Wilta. Zachaczasz przy tym o watek wielkich liter. Czy mam przez to rozumiec, ze glownie o ten problem Ci chodzi i w nim popierasz Wilta, czy tez moze jest to tylko przypadek? Co do wielkich liter - to nie moj wymysl - na Usenecie (od ktorego - powtarzam po raz kolejny - to i inne tego typu fora pochodza) od wielu, wielu lat pisanie wielkimi literami uwaza sie za krzyk. To nie moj wymysl, poniewaz okreslaja to m.in. reguly typografii - dlatego nie pisze sie ksiazek wielimi literami, dlatego czytajac artykuly w gazecie nie znajdziesz wiekszej ilosci zdan tak pisanych, dlatego tez nikt przy zdrowych zmyslach projektujac serwisy WWW nie uzywa wielkich liter na stronach (pomijajac ozdobniki czy wyroznienia). To zwyczajnie meczy wzrok i jest niewygodne w czytaniu - nic wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV - for Obi - errata IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 18:08 Gość portalu: macias napisał(a): > Zachaczasz przy tym (...) ...oczywiscie "zahaczasz". Automatyczny "ch" sie wcisnal ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Obi Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV - for Obi - errata IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 17.09.01, 19:12 OK. A co mówią reguły Usenetu o stosowaniu polskich znaków - do tej kwestii w ogóle się nie odniosłeś. Jeśli chodzi o to, czyje argumenty bardziej mnie przekonują - w sumie może niepotrzebnie o tym napomknąłem. Po prostu nie chcę się włączać w Waszą polemikę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV - for Obi - errata IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:28 Gość portalu: Obi napisał(a): > OK. A co mówią reguły Usenetu o stosowaniu polskich znaków - do tej kwestii w > ogóle się nie odniosłeś. Kiedys w ogole nie uzywalo sie polskich znakow - z powodu braku readerow obslugujacych odpowiednia strone kodowa. Ale to juz nie problem Usenetu, ale przyzwyczajenia. Jako, ze brak ogonkow nie jest chyba super uciazliwym problemem (sam np. z przyzwyczajenia wzroku po przeczytaniu wiadomosci i jej zamknieciu nie jestem w stanie powiedziec, czy byla pisana z polskimi znakami czy bez, jesli nie zwroce na to szczegolnej uwagi) przyjelo sie ogolnie (w Usenecie), ze posty z i bez nich traktowane sa rownie poprawnie... Czesto tez poleca sie laikom nie uzywanie ogonkow z powodu klopotow technicznych - problemy z ustawieniem odpowiedniego kodowania, itp. Tu oczywiscie ten problem nie istnieje, ale pisanie bez "ą, ę" znacznie przyspiesza redagowanie postow nie zaklocajac przy okazji odbioru. > Jeśli chodzi o to, czyje argumenty bardziej mnie przekonują - w sumie może > niepotrzebnie o tym napomknąłem. Po prostu nie chcę się włączać w Waszą > polemikę. Bardzo nieslusznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias zaczyna gonić w piętkę - cz. IV IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 17:23 Gość portalu: Obi napisał(a): > Panowie, czytam sobie tę długą i pasjonującą dyskusję "chłodnym okiem". > Znacznie bardziej przemawiają do mnie argumenty Wilta. Do Maciasa: skoro jesteś > > zwolennikiem przestrzegania zasad i uważasz np. że WIELKIE LITERY utrudniają > czytanie (nigdy nie czytałeś komiksów?), to może powinieneś zacząć pisać po > polsku? Brak polskich liter dopiero utrudnia czytanie! A nie stosujesz ich, > jako jeden z nielicznych uczestników tego forum. Moim zdaniem każdy może pisać, > > jak chce. Ale ktoś, kto poucza innych, sam powinien świecić przykładem. Dzięki za wsparcie, Obi. Rzeczywiście, ten argument nie przyszedł mi wcześniej do głowy; konsekwentne nieużywanie przez maciasa ŻADNYCH polskich liter znacznie bardziej utrudnia lekturę postu niż uzywanie samych dużych liter - ale za to polskich. A co pisze macias w odpowiedzi na ten zarzut? Jak zwykle bajdurzy coś o Usenecie. Na szczęście, wygląda na to, że powoli przeganiam go z tego wątku, choć niestety zaczyna w zamian obrażać ludzi na innych wątkach (ostatnio o dziennikarzach TVP). Cóż, taka już jego natura... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias kłamie i wszyscy mają go dość - cz. III IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 17:15 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > > Wiesz... juz mocno nudzi mnie Twoja wyobraznia. > > > Wez sobie ta rade naprawde do serca - sprawdzaj informacje, ktore pot > em > > > przedstawiasz, ok? Ten czlowiek doklejal sie do polowy albo nawet dwo > ch > > > trzecich watkow na grupie, a w momencie, w ktorym sie do niego w ogol > e > > > odezwalem otworzyl juz piec NOWYCH watkow na temat swojej strony. > > > Zauwazasz roznice miedzy tym, co mialo miejsce, a tym, co probujesz t > u > > > we mnie i innych wmowic?! > > > > Pytam ponownie; zaśmiecałeś to forum w ten sam sposób jak tamten gość, od > > > którego się odcinasz (niezależnie od innych intencji) czy nie? > > Nie uwazam, zeby tlumaczenie zasad czlowiekowi z nimi - jak bylo widac - > nieobeznanemu moglo byc nazwane "zasmiecaniem forum"... Brawo; wreszcie spróbowałeś jakoś ustosunkować się do tego, co Ci przez cały czas zarzucam; wprawdzie koślawo i niezbyt merytorycznie, ale chyba nie należy od razu wymagać za wiele... Za zaśmiecanie forum uważaliśmy przez cały czas wprowadzanie nań wątków i postów merytorycznie z nim niezwiązanych; chyba że nagle wymyśliłeś nową, bardziej pasujacą Ci w tej chwili definicję? > > > > Bez Ciebie nigdy by jej nie zakończył, tak? > > > > > > Watpie, zeby nastapilo to tak szybko. > > > Jakos fakt faktem, ze po mojej (i nie tylko mojej, ale przeze > > > mnie zainicjowanej) "interwencji" juz sie to nie zdarzylo. > > > > Serio?!! Sam przecież przyznałeś, że zaatakowałeś go 2 tygodnie po rozpocz > ęciu > > jego działalności. Polemika z nim i jego zwolennikami połączona z dalsza > > reklamą omawianej strony trwała przynajmniej tyle samo. > > Omawianej strony?! Co to za brednie? Kto omawial jego strone? > Omawiane bylo co najwyzej jego zachowanie, "dzialalnosc". "Omawianej" znaczy tyle, co "tej, o której mowa" - w naszej obecnej dyskusji. Macias, Ty naprawdę masz braki w podstawowym słownictwie. Powiedz szczerze; Ty w ogóle coś czytasz, poza może "Przeglądem Sportowym"? > Jesli dla Ciebie ganienie - zalozmy - zlodziei w telewizji publicznej jest > reklama ich dziupli w Trabkach Wielkich, w ktorej przetrzymywali przeznaczone > do passerki autka, to szczerze Ci wspolczuje... A co ma piernik do wiatraka? Pomijając inne subtelne różnice, kradzież samochodów jest przestępstwem i nie jest, o ile wiem, reklamowana; natomiast zakładanie nowych stron jest legalne i podlega reklamie, do której Ty w przypadku strony darknessa - niezależnie od intencji - niewątpliwie się przyczyniłeś. Poza tym, sympatyczność Twoich porównań (darkness - złodziej, jego strona - "dziupla" paserów)po raz kolejny daje wiele do myślenia.... > > Jak więc możesz utrzymywać, że "zakończyłeś" coś, co po Twojej interwencji > > > trwało co najmniej tak długo jak przed tą interwencją? Czy aby nie przecen > iasz > > jednak swojej skuteczności (ach, te sny o potędze)? > > Chyba po raz kolejny zapomniales, co mowilem - sprawdzaj wiadomosci, zanim > bedziesz probowal podpisac sie pod nimi. Dokladnie trwalo to 5 dni, ale jak > zwykle cechuje Cie przesada i nadinterpretacja... > > Wole przez piec dni troche pointerweniowac w jednym watku (taka strata, ze ten > jeden watek przez pewien czas bedzie windowany w gore), niz przez 10 lub wiecej > > dzien w dzien byc zalewanym nowymi... (watkami w domysle, gdybys mial problemy > ze zrozumieniem:-) > Przykro mi, ale jeśli w czymś popełniłem błąd, to wierząc Twojemu zapewnieniu, że zanim zaatakowałeś darknessa, minęły co najmniej 2 tygodnie i stąd, pamiętając, że działał po tym ataku co najmniej tak długo jak przed nim, napisałem, że pisał potem jeszcze przez 2 tygodnie. Mimo innych wartości liczbowych, proporcje się zgadzają; pechowo dla Ciebie, wszystko to sprawdziłem, czytając dokładnie te 5 wątków, o których wspominałeś. Oto fakty: 1) owszem, Twoja polemika z darknessem trwała 5 dni (18 - 23.08), 2) nie zmienia to faktu, że jego działalność (bo przecież o działalności pisałem, nie o Waszej polemice) trwała do 27.08., czyli przez 9 dni od rozpoczęcia polemiki, 3) pierwszy wątek darknessa pochodzi z 11.08., czyli na 7 dni przed Twoją interwencją, 4) wynika z powyższego, że kłamiesz mówiąc, ze odczekałeś z interwencją 2 tygodnie, 5) wynika również, że miałem absolutną rację pisząc, że działalność darknessa trwała co najmniej tyle samo (nawet dłużej) po Twojej interwencji niz przed nią, 6)wymika także, że nieprawdą jest co twierdzisz, że po Twojej interwencji dalsze reklamowanie przez niego jego strony się nie zdarzyło, 7) ciekawe jest również, że sam w poście z 19.08. piszesz ze zgrozą, że darkness dokleił się do 20 wątków w przeciągu 4 dni. Czyli 20 nowych, niepotrzebnych, zaśmiecających forum postów, prawda? Policz sobie teraz, ile takich samych postów powstało w wyniku Twojej aktywności tylko na najliczniejszych pod tym wzgledem 4 wątkach: o Do kolegi maciasa,o redaktorach TVP, niniejszym i wspominanym przez Ciebie wątku o Jurku Dudku. Na każdym przynajmniej tyle samo, nieprawdaż? Wciąż żadnych przemyśleń co do zaśmiecania przez siebie forum? > > Ma to rzeczy, że - podobnie jak u Ciebie - skutkiem jego działalności > > w zakresie postów nie na temat było głównie nie zakładanie nowych wątków, > > ale doklejanie się do już istniejących. > > Pewnie znów nie zrozumiesz, ale mam czyste sumienie - próbowałem. > > Gosciu, zanim bedziesz probowal popisac sie ironia przed swoimi miskami czy > innymi kozaczkami, a moze przed samym soba, to prosze Cie po raz ostatni - > sprawdz info, ok? To proste: przeszukaj sobie to forum pod katem "sportsboard" > i > policz, ile nowych watkow zalozyl, a potem przestan zalosnie bredzic. > Zdaje się, że sam mówiłeś o 5 nowych wątkach, przynajmniej do Twojej, "superskutecznej" interwencji? (uściślenie tego; patrz wyżej) Co do teorii, że miażdżenie Ciebie ironią mógłbym uważać za popisywanie się przed kimkolwiek - przykro mi, ale nie. Choć brzmi to okrutnie, nie jesteś po prostu dla mnie wystarczająco ważny. > > To ględzenie o "wybieraniu literówek" jest chyba jeszcze bardziej beznadzi > ejne > > niż Twoje zwykłe wykręty... Czy jesteś (retoryczne pytanie - pewnie znów n > ie > > jesteś) w stanie dostrzec różnice między popełnianiem pojedynczych literów > ek a > > ich kumulowaniem tak, że zmieniają kompletnie sens formułowanych słów? Sko > ro > > już piszesz bez sensu - przynajmniej mógłbyś robić to starannie. > > Koncze juz naprawde, bo to kpina jakas. > "Portret" - "porter" - cholernie skumulowane, nie ma co! A co, mógłbyś jeszcze bardziej, i to w tak krótkim słowie? Gratuluję zdolności. > Idzie sie pochlastac albo podrzec dyplomy, bo to wola o pomste, nie? > Kto idzie się pochlastać, Ty? (hipotezę o posiadaniu przez Ciebie dyplomów do ewentualnego podarcia pozostawiam jako na razie niezbadaną). Nie desperuj; wprawdzie straciłeś twarz na tym forum, ale masz jeszcze szanse na innych - jeśli tylko nauczysz się w końcu odpowiednio zachowywać. > Zalosne gosciu, zalosne... Właśnie, żałosne. Jeszcze jakieś żałosne wykręty z Twojej strony? Z satysfakcją odnotowuję przy tym fakt, że - mimo swoich desperackich wysiłków - coraz więcej moich tez pozostawiasz bez odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias kłamie i wszyscy mają go dość - cz. III IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 17:39 Gość portalu: Wilt napisał(a): Tylko gwoli scislosci i celowo pomijam inne brednie i zaczepki. Odpowiadam, bo ktos czytajac wyliczanke Wilta moze mu zawierzyc (nie radze!) i nie sprawdzic faktow, ktore rzekomo mialy miejsce, a ktore sa cokolwiek przeinaczone. Takze... > 2) nie zmienia to faktu, że jego działalność (bo przecież o działalności > pisałem, nie o Waszej polemice) trwała do 27.08., czyli przez 9 dni od > rozpoczęcia polemiki, Konkretnie - skoczyla sie z chwila rozpoczecia polemiki. Jego jedyna dzialalnosc potem ograniczala sie do rozmowy ze mna lub zwyczajnej obecnosci na forum - bez przejawow spamu. A jesli oczekiwales, ze po mojej "interwencji" Darkness w ogole zamilknie, to nie wim, co Ci powiedziec... Nigdy nie mialem nic przeciwko normalnemu uczestnictwu w forum - ale Ty (jak zwykle) zdajesz sie wmawiac we mnie i innych co innego. Takze nie wiem, jakiej wyszukiwarki uzywales, ale chyba raczej nieodpowiedniej. Moze instrukcja zbyt skomplikowana? > 3) pierwszy wątek darknessa pochodzi z 11.08., czyli na 7 dni przed Twoją > interwencją, Znow nie ta wyszukiwarka, moj malutki. Ale pokombinuj jeszcze - metoda prob i bledow moze dojdziesz w koncu do tego, jak sie ja obsluguje. Jego pierwszy doklejony post (co juz prosilo o interwencje, wiec od tego czasu powinnismy liczyc) datuje sie na 4.08. Natomiast pierwszy samodzielny watek o jego forum datuje sie na 8.08. - takze nijak nie trafiles. Ale - jak mowilem - probuj dalej, stary. Tu uprzedze Twoje zalosne wykrety: Darkness mial taka przypadlosc, ze podpisywal sie roznymi nickami, w zwiazku z czym dalem Ci konkretne i niezawodne wskazowki, jak szukac jego spamu. Ale co ja sie bede produkowal... przeciez to i tak nie ta wyszukiwarka. Polecam ta: http://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&search=1 ...jest naprawde dobra. Z tamta, ktora uzywales wczesniej daj sobie spokoj. > 4) wynika z powyższego, że kłamiesz mówiąc, ze odczekałeś z interwencją 2 > tygodnie, Jakby nie liczyc: 4.08. - pierwszy spamerski post Darknessa 18.08. - poczatek dyskusji nt. spamu Cholender - moze moj kalkulator sie myli (wszystko mozliwe!), ale: 18 - 4 = 14 1 tydzien = 7 dni 2 * 7 dni = 14 dni ...ale - jak mowilem - moze sie myle :| > 5) wynika również, że miałem absolutną rację pisząc, że działalność darknessa > trwała co najmniej tyle samo (nawet dłużej) po Twojej interwencji niz przed nią Jakby nie bylo (znow kalkulator, takze uwaga!;) 4.08. - poczatek "dzialalnosci" Darknessa 18.08. - interwencja 18.08. - koniec dzialalnosci Darknessa 18 - 4 = 14 (dni w domysle) 18 - 18 = 0 (dni w domysle) 14 != 0 ...kurcze! U mnie krzyczy, ze blad, bo 14 nie rowna sie zero. > 6)wymika także, że nieprawdą jest co twierdzisz, że po Twojej interwencji > dalsze reklamowanie przez niego jego strony się nie zdarzyło, Kurcze, jakby nie patrzec - spamu nie widze. To tyle... Reszte bredni pomijam, bo chyba i tak do nikogo nie trafiaja. Pozdrawiam raz jeszcze i zycze powrotu do zdrowia! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt "prawdomówny" macias po raz kolejny "dotrzymuje" słowa IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 19.09.01, 12:11 Po pierwsze; ponowne gratulacje z okazji umiejętności dotrzymywania słowa co do zakończenia działalności na wątku. Zawisza Czarny musi przewracać się z zazdrości w grobie. Po drugie, wbrew temu co piszesz, ostatni wątek, w którym darkness reklamuje swoją stronę, pochodzi, jak już pisałem, z 27.08. (tytuł: I tacy ludzie piszą do wyborczej...), czyli 9 dni po rozpoczęciu Twojej interwencji i 4 dni po jej zakończeniu, co jasno wskazuje, jak bardzo tak naprawdę go ona obchodziła. W związku z tym wszystkie Twoje obliczenia, choć niezmiernie interesujące (gratuluję opanowania trudnej sztuki posługiwania się kalkulatorem) niestety biorą w łeb. Może to Ty powinieneś użyć innej wyszukiwarki, o mędrcze? Po trzecie, nawet gdyby nie było tak jak w punkcie drugim, to i tak wciąż kłamałbyś mówiąc, że Twoja interwencja zakończyła spam darknessa i o od tej chwili dyskutował już tylko z tobą o dopuszczalności tego zjawiska. A to dlatego, że nawet wysyłając posty skierowane bezpośrednio do Ciebie nie przestał doklejać na ich końcu reklamy swojej strony! (i to niezależnie od tego, że - jak wspomniałem - sama dyskusja o stronie była jej dodatkową, pośrednią reklamą). Czyli; tradycyjnie dla Ciebie kłamstwo na kłamstwie jedzie i kłamstwem pogania. Po czwarte, przeglądając forum natknąłem się na dowód Twojego kolejnego kłamstwa. Otóż utrzymywałeś ostatnio, że odezwanie się na wątku obok do kaja "Odpieprz się" było Twoją pierwszą wypowiedzią tego typu, a tak w ogóle to byłeś przez cały czas niezmiennie kulturalny. Pomijając nawet przeczące temu wypowiedzi z obecnej dyskusji, dwa przykłady ze skierowanych do darknessa postów z sierpnia: "Piss off" - post z 23.08. (czy liczysz może na to, że inni użytkownicy nie znają angielskiego?). "WONT SPAMERZE DOPÓKI NIE NAUCZYSZ SIĘ KULTURY WYPOWIEDZI" - post z 19.08.(i kto tu mówi o kulturze...). Tu z kolei zwraca uwagę użycie samych dużych liter. Jak to, czyżbyś nie wiedział, że to straaasznie utrudnia lekturę?! Po piąte, kolejny przykład Twojej prawdomówności i szczerości intencji. Potrafisz przyczepić się do człowieka za to, że założył drugi wątek o Dudku, nie zauważając wcześniejszego, autorstwa kogoś innego. Tymczasem sam zakładasz JEDNEGO DNIA (8.08.) 4 wątki o meczu Wisła - Barcelona, z czego 3 jeszcze w trakcie meczu! No comments. Po szóste, dzięki za troskę, ale raczej martw się o to, czy do kogokolwiek trafiają Twoje własne posty, bo na razie to przeciw Tobie i Twojej arogancji wypowiadają się kolejni internauci (żeby było śmieszniej, pojawiła się nawet propozycja zorganizowanej akcji przeciw zaśmiecaniu forum, o której wspominałeś - z drobną różnicą; zorganizowanej przeciw Tobie...). Po siódme, co do powrotu do zdrowia; Twoje obsesyjne trzymanie się tego tematu zdradza chyba kłopoty z kasą chorych, wzdragającej się przed refundowaniem Ci co bardziej skomplikowanych zabiegów. Mogę Ci z tego powodu współczuć, ale przykro mi - nie mogę w niczym pomóc. No to pa do następnego razu; pewnie nie wytrzymasz i znów spróbujesz zamącić ludziom w głowach. P.S. O prawidłowej pisowni przekleństwa "holender" nawet nie będę wspominał, żeby Cię dodatkowo nie załamywać, Wielki Mnożycielu Literówek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 12:51 Gość portalu: Wilt napisał(a): > Po drugie, wbrew temu co piszesz, ostatni wątek, w którym darkness reklamuje > swoją stronę, pochodzi, jak już pisałem, z 27.08. (tytuł: I tacy ludzie piszą > do wyborczej...), czyli 9 dni po rozpoczęciu Twojej interwencji i 4 dni po jej > zakończeniu, co jasno wskazuje, jak bardzo tak naprawdę go ona obchodziła. W > związku z tym wszystkie Twoje obliczenia, choć niezmiernie interesujące > (gratuluję opanowania trudnej sztuki posługiwania się kalkulatorem) niestety > biorą w łeb. Może to Ty powinieneś użyć innej wyszukiwarki, o mędrcze? Dziecko, jesli Twoim zadaniem jest wylacznie klotnia, a nie przekaz prawdziwy, to rzeczywiscie troche jest to bez sensu. Jesli nie rozrozniasz ewidentnego spamu od doklejenia adresu swojej strony w stopce, to po raz kolejny szczerze Ci wspolczuje. Ja walczylem ze spamem, nie ze stopkami... Ale Ty zdajesz sie po raz kolejny tego nie zauwazac - dla Ciebie najwazniejsze to wykrzyczec swoja kwestie. Moje wyliczenia z poprzedniego postu sa jak najbardziej prawidlowe. > Po trzecie, nawet gdyby nie było tak jak w punkcie drugim, to i tak wciąż > kłamałbyś mówiąc, że Twoja interwencja zakończyła spam darknessa i o od tej > chwili dyskutował już tylko z tobą o dopuszczalności tego zjawiska. > A to dlatego, że nawet wysyłając posty skierowane bezpośrednio do Ciebie nie > przestał doklejać na ich końcu reklamy swojej strony! Dzieciaku - podszkol sie w pewnych zagadnieniach, potem krzycz, dobrze? To juz nawet przekracza granice zenady... > (i to niezależnie od tego, że - jak wspomniałem - sama dyskusja o stronie była > jej dodatkową, pośrednią reklamą). ROTFL! A jak sobie wyobrazales interwencje w sprawie konkretnego watku?! Ze wyjdziemy na dwor i tam wyjasnimy sprawe? Nie rozsmieszaj po raz n-ty! > Czyli; tradycyjnie dla Ciebie kłamstwo na kłamstwie jedzie i kłamstwem pogania. Tia... Ktora to juz bajka z kolei? Moze pora spac, bo pewnie mama sie zmeczyla czytaniem? > Po czwarte, przeglądając forum natknąłem się na dowód Twojego kolejnego > kłamstwa. Otóż utrzymywałeś ostatnio, że odezwanie się na wątku obok do kaja > "Odpieprz się" było Twoją pierwszą wypowiedzią tego typu, a tak w ogóle to > byłeś przez cały czas niezmiennie kulturalny. Pomijając nawet przeczące temu > wypowiedzi z obecnej dyskusji, dwa przykłady ze skierowanych do darknessa > postów z sierpnia: > "Piss off" - post z 23.08. (czy liczysz może na to, że inni użytkownicy nie > znają angielskiego?). No comments. > "WONT SPAMERZE DOPÓKI NIE NAUCZYSZ SIĘ KULTURY WYPOWIEDZI" - post z 19.08. > (i kto tu mówi o kulturze...). Tu z kolei zwraca uwagę użycie samych dużych > liter. ..bo duze litery przyjely sie powszechnie jako graficzne odzwierciedlenie krzyku - po raz kolejny polecam zapoznanie sie z pewnymi zasadami, a potem brednie... A jesli dla Ciebie "wont" jest przeklenstwem... coz... rece... > Jak to, czyżbyś nie wiedział, że to straaasznie utrudnia lekturę?! Nudzisz, dzieciaku. > Po piąte, kolejny przykład Twojej prawdomówności i szczerości intencji. > Potrafisz przyczepić się do człowieka za to, że założył drugi wątek o Dudku, > nie zauważając wcześniejszego, autorstwa kogoś innego. Tymczasem sam zakładasz > JEDNEGO DNIA (8.08.) 4 wątki o meczu Wisła - Barcelona, z czego 3 jeszcze w > trakcie meczu! No comments. No i...? Kazdy popelnia bledy - ja popelnilem je wtedy. To, ze - o, narcyzie! - nie zauwazasz wad w samym sobie, nie znaczy ze ich nie masz. Podobnie ja - nigdzie nie pisalem, ze nie zdarzyl mi sie blad. Ale potrafilem sie przyznac (o ile sobie dobrze przypominam, to juz w ktoryms z tamtych watkow przepraszalem) i nie zaprzeczam temu. Zrobilem to pod wplywem naglych i skumulowanych emocji... Od tamtego momentu z tym walcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt chory macias cierpi na bzdurotok - odmianę słowotoku IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 19.09.01, 18:18 Gość portalu: macias napisał(a): > > Dziecko, jesli Twoim zadaniem jest wylacznie klotnia, a nie przekaz prawdziwy, > to > rzeczywiscie troche jest to bez sensu. No, macias; i co z Twoimi dumnymi tekstami, że jesteś w stanie przerwać wypowiadanie się na tym wątku i właśnie to robisz? Czyżby nagle znudziły Ci się kłamstwa na ten temat? Może jednak jesteś uzależniony od obrywania na forum i nie możesz przestać (osobiście podejrzewam lekki masochizm)? Ale powód jest prosty: nie potrafisz przegrać z klasą. To zresztą zrozumiałe; nie grałeś z klasą, wiec czemu nagle miałbyś nauczyć się z klasą przegrywać... Zbiłem dziesiątki Twoich dętych tez, na co w odpowiedzi nie byłeś w stanie wykoncypować już żadnych dalszych żałosnych wykrętów; czepiasz się więc tego ostatniego wątku za wszelką cene, łudząc się chyba, że dzieki temu internauci zapomną o tamtych Twoich kompromitacjach (odkąd to kolejna kompromitacja uniewaznia wcześniejsze?). Niestety, zawężenie objętości Twoch postów bynajmniej nie wpływa na pozytywnie na ich dopracowanie; wprost przeciwnie, z upływem czasu stają się coraz bardziej bzdurne i dęte. Trzeba Ci przy tym przyznać, że Twoje techniki erystyczne stają się jeszcze bardziej wątpliwej jakości niż dawniej - a wydawało się to niemożliwe... Z jakich to wyżyn wieku tytułujesz mnie "dzieckiem", dziadziu? Mógłbyś usprawiedliwić to wtedy, gdybyś rzeczywiście był dotkniętym sklerozą staruszkiem - co wyjaśniałoby Twoją dziwną niepamięć co do kwestii poruszanych we własnych postach. Ktoś mógłby zaprzeczyć hipotezie o Twoim podeszłym wieku,powołując się na wszechobecne w Twoich tekstach gówniarstwo; ale przecież gówniarstwo to nie kwestia lat, to stan ducha... > Jesli nie rozrozniasz ewidentnego spamu od doklejenia adresu swojej strony w > stopce, to po raz kolejny szczerze Ci wspolczuje. Ja walczylem ze spamem, nie z > e > stopkami... Ale Ty zdajesz sie po raz kolejny tego nie zauwazac - dla Ciebie > najwazniejsze to wykrzyczec swoja kwestie. No wiesz; myślałem, że już poprzednio sięgnąłeś dna - ale osłupiały widzę, że zszedłeś jeszcze niżej i pukasz w nie od spodu. Zapędzony w kąt w kolejnej sprawie próbujesz dokonać kolejnej wolty o 180 stopni, łudząc się, ze to pozwoli Ci zachować twarz przynajmniej w tej jednej sprawie. Oto jakoby okazuje się nagle (choć oczywiście nic na to wcześniej nie wskazywało), że mówiąc o spamie cały czas miałeś na myśli jedynie posty poświęcone wyłącznie temu tematowi. Po pierwsze, głąbie od kalafiora: podaj mi, skąd wziąłeś tak odkrywcze rozróżnienie: wiadomość reklamowa "Forum Z jest super" doklejona na końcu opinii o Małyszu to nie spam, ale gdyby wykasować te opinię z początku, to to już byłby spam jak najbardziej. Po drugie, trzonku od łopaty: czemu w takim razie powoływałeś się we wcześniejszych dyskusjach na pkt. 6 regulaminu; przecież zabrania on działalności reklamowej nie rozróżniając, czy prowadzona jest ona "samodzielnie" czy też "przy okazji"? Po trzecie, skutku uboczny Czarnobyla: czy nie dociera do Ciebie, że w przypadku takiego rozróżnienia wszelkie zakazy spamu straciłyby rację bytu; przecież każdy mógłby dodać na początku spamu tekst w stylu: "Lubię Oliego" tylko dlatego, żeby jego post nie wygladał na spam - i co, wtedy wszystko już byłoby w porządku? Po czwarte, ofiaro przemysłu gumowego: przecież darkness tak właśnie najczęściej robił! Zakładał wątek albo wysyłał nowy post poświęcone jakiemuś normalnemu sportowemu tematowi i tylko doklejał na końcu reklamę swojej strony. Z czym w takim razie walczyłes przez cały czas - z wiatrakami? Chociaż nie; to porównanie niepotrzebnie by Cię zbliżyło do sympatycznej postaci Don Kichota... > Moje wyliczenia z poprzedniego postu sa jak najbardziej prawidlowe. Twoje "wyliczenia" są mniej więcej tak samo prawidłowe jak eksperymenty biologiczne Łysenki. Zbieżność nieprzypadkowa; nie dość, że dysponujesz zbujanym materiałem, to jeszcze operujesz nim w dodatkowo kłamliwy sposób. > > Po trzecie, nawet gdyby nie było tak jak w punkcie drugim, to i tak wciąż > > kłamałbyś mówiąc, że Twoja interwencja zakończyła spam darknessa i o od te > j > > chwili dyskutował już tylko z tobą o dopuszczalności tego zjawiska. > > A to dlatego, że nawet wysyłając posty skierowane bezpośrednio do Ciebie n > ie > > przestał doklejać na ich końcu reklamy swojej strony! > > Dzieciaku - podszkol sie w pewnych zagadnieniach, potem krzycz, dobrze? Krzycz? Czy - oprócz dużych liter - zapadłeś na kolejną fobię; nt. wykrzykników? Czemu w takim razie sam ich używasz? Aha, pewnie, jak zwykle, zostałeś niesłusznie sprowokowany... > To juz nawet przekracza granice zenady... Właśnie. > > (i to niezależnie od tego, że - jak wspomniałem - sama dyskusja o stronie > była > > jej dodatkową, pośrednią reklamą). > > ROTFL! > A jak sobie wyobrazales interwencje w sprawie konkretnego watku?! > Ze wyjdziemy na dwor i tam wyjasnimy sprawe? Nie rozsmieszaj po raz n-ty! Zechciej sprecyzować swoje "myśli" - przyznajesz w końcu, że przyczyniłeś się do reklamowania omawianej strony czy dalej i w tym temacie próbujesz ściemniać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt chory macias cierpi na bzdurotok - odmianę słowotoku - cz. II IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 19.09.01, 18:20 > > Czyli; tradycyjnie dla Ciebie kłamstwo na kłamstwie jedzie i kłamstwem pog > ania. > > Tia... > Ktora to juz bajka z kolei? Moze pora spac, bo pewnie mama sie zmeczyla czytani > em? Przykro mi, sierotko; nawet gdybym kiedyś zaczął opowiadać Ci bajki, nie ma szans, żebym został Twoją mamą. W związku z tym trudne decyzje dotyczące pójścia spać musisz podejmować we własnym zakresie. > > Po czwarte, przeglądając forum natknąłem się na dowód Twojego kolejnego > > kłamstwa. Otóż utrzymywałeś ostatnio, że odezwanie się na wątku obok do ka > ja > > "Odpieprz się" było Twoją pierwszą wypowiedzią tego typu, a tak w ogóle to > > byłeś przez cały czas niezmiennie kulturalny. Pomijając nawet przeczące te > mu > > wypowiedzi z obecnej dyskusji, dwa przykłady ze skierowanych do darknessa > > postów z sierpnia: > > "Piss off" - post z 23.08. (czy liczysz może na to, że inni użytkownicy > nie > > znają angielskiego?). > > No comments. Wow! Cóż za znajomość języków obcych! Tłumacząc to na polski; nie wiesz, jaką bzdurę tym razem wymyślić. > > "WONT SPAMERZE DOPÓKI NIE NAUCZYSZ SIĘ KULTURY WYPOWIEDZI" - post z 19. > 08. > > (i kto tu mówi o kulturze...). Tu z kolei zwraca uwagę użycie samych dużyc > h > > liter. > > ..bo duze litery przyjely sie powszechnie jako graficzne odzwierciedlenie krzyk > u - Bóg zapłać za wyjaśnienia. Nie zorientowałeś się oczywiście, baranie, że ironicznie używam Twojej stylistyki... > po raz kolejny polecam zapoznanie sie z pewnymi zasadami, a potem brednie... > > A jesli dla Ciebie "wont" jest przeklenstwem... coz... rece... Nie, skąd; to normalne, sympatyczne słowo, za pomocą którego zapewne zwracasz się do mamusi, tatusia i koleżków (jeśli ich masz) i oni w zamian zwracają się tak do Ciebie... > > Jak to, czyżbyś nie wiedział, że to straaasznie utrudnia lekturę?! > > Nudzisz, dzieciaku. Możliwe; przecież cytuję Twoje dęte tezy. Ale o nudzenie użytkowników trzeba było zatroszczyć się wtedy, kiedy je wypisywałeś. > > Po piąte, kolejny przykład Twojej prawdomówności i szczerości intencji. > > Potrafisz przyczepić się do człowieka za to, że założył drugi wątek o Dudk > u, > > nie zauważając wcześniejszego, autorstwa kogoś innego. Tymczasem sam zakła > dasz > > JEDNEGO DNIA (8.08.) 4 wątki o meczu Wisła - Barcelona, z czego 3 jeszcze > w > > trakcie meczu! No comments. O: chyba wiem, skąd zaczerpnąłeś swój zwrot użyty powyżej, Einsteinie... > No i...? > Kazdy popelnia bledy - ja popelnilem je wtedy. > To, ze - o, narcyzie! - nie zauwazasz wad w samym sobie, nie znaczy ze ich nie > masz. Podobnie ja - nigdzie nie pisalem, ze nie zdarzyl mi sie blad. Ale > potrafilem sie przyznac (o ile sobie dobrze przypominam, to juz w ktoryms z > tamtych watkow przepraszalem) i nie zaprzeczam temu. No, rzeczywiście; nie zaprzeczasz faktom (szkoda, że tylko tym razem)! Domagasz się może orderu z powodu tak wyjątkowego zdarzenia? > Zrobilem to pod wplywem naglych i skumulowanych emocji... > Od tamtego momentu z tym walcze. Aha, a tamten gość od Dudka nie miał prawa działać pod wpływem "nagłych i skumulowanych emocji"... Wszystko jasne; moralność Kalego do n-tej potęgi. Dobrze przynajmniej, że wyuczyłeś się w międzyczasie trudnego pojęcia "kumulacja"; kiedy mówiłem o Twojej kumulacji literówek, wówczas miałeś problemy ze zrozumieniem... Do zobaczenia przy następnej porcji Twoich bzdur. P.S. A propos walki; czemu to jeszcze nie skomentowałeś skromnego faktu, że coraz więcej internautów opowiada się przeciw Tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: macias wciąż nie rozumie (c.d.) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.09.01, 18:49 > > Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. > > Prawa naturalne Internetu? Ciekawa koncepcja - rozwiń ją! :) Rozumiem, że > byłbyś w sprawie ich stosowania samozwańczym interpretatorem, oskarżycielem, > sędzią, a kto wie - może i egzekutorem? :) Nie spisane na forum Gazety, w jej Regulaminie - to mialem na mysli. Oprocz tego oczywiscie obowiazuja prawa niepisane w ogole... > > > A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie > > > stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. > > > > Czy mam rozumiec, ze mnie wyganiasz? > > Za kogo ty sie uwazasz, zeby kogos stad wyganiac?! > > > > Nie musze tam wracac - jestem tam czasami, > > Może szkoda, że nie częściej... A co Ciebie to obchodzi? Za kogo sie ponownie uwazasz? Masz zamiar mnie stad wyprosic? Kreujesz sie na admina? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: macias wciąż i wciąż nie rozumie - cz. IV IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 12:28 Gość portalu: macias napisał(a): > > > Zreszta - obok Regulaminu sa jeszcze inne - niepisane prawa. > > > > Prawa naturalne Internetu? Ciekawa koncepcja - rozwiń ją! :) Rozumiem, że > > > byłbyś w sprawie ich stosowania samozwańczym interpretatorem, oskarżyciele > m, > > sędzią, a kto wie - może i egzekutorem? :) > > Nie spisane na forum Gazety, w jej Regulaminie - to mialem na mysli. > Oprocz tego oczywiscie obowiazuja prawa niepisane w ogole... > Trudno to uznać za bliższe wyjaśnienia; oczekuję dalszych, jeżeli nimi dysponujesz. > > > > A jeśli tak tęsknisz za Usenetem, to nic nie > > > > stoi na przeszkodzie, żeby tam wrócić. > > > > > > Czy mam rozumiec, ze mnie wyganiasz? > > > Za kogo ty sie uwazasz, zeby kogos stad wyganiac?! > > > > > > Nie musze tam wracac - jestem tam czasami, > > > > Może szkoda, że nie częściej... > > A co Ciebie to obchodzi? Za kogo sie ponownie uwazasz? > Masz zamiar mnie stad wyprosic? Kreujesz sie na admina? :) Nie, jestem tym, który próbuje przemówić Ci do rozumu (zakładając, ze to nie jest niemożliwe) i wytłumaczyć, że właśnie Twoje kreowanie się na admina jest raczej mało uzasadnione. Jeszcze jakieś wątpliwości? Zawsze służę pomocą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kan Tutaj znajdziesz tekst redakcyjny. IP: 157.25.84.* 11.09.01, 14:35 Uwaga ! Przypominamy, że zgodnie z regulaminem tego forum niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl treści sprzecznych z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej, czy też propagujących przemoc. Niedopuszczalne również jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum Gazeta.pl treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety. Adresy osób, które łamią powyższe zasady zostaną zablokowane. Istnieje także możliwość pociągnięcia osób łamiących te zasady do odpowiedzialności karnej. Zgadzam się ale czy redakcja sama nie może zablokować róznych słow będących obraźliwymi. W tym wypadku post taki nie ukazywałby się w ogóle. Bo nie jestem przekonany czy ten apel pomoże. No i jak chce zablokować adres jeśli komputer będzie chroniony poprzez "firewall" oraz proxy. Pozdrowienia dla redakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 15:26 ludzie! czemu boicie się ''brzydkich'' słów??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko -> macias IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 15:24 macias, nie przesadzasz??? co rozumiesz przez spam? -powielanie wątków?? -nie każdy jest taki bystry jak ty -chyba, że chodzi ci o reklamowanie jakiś debilnych stron i innych takich.. no to masz rację .. ale to sie przecież nie tak często zdarza pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: -> macias IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.09.01, 15:45 Gość portalu: zbyszko napisał(a): > macias, nie przesadzasz??? Watpie... ale na tym forum czasem wydaje mi sie, ze jednak tak. > co rozumiesz przez spam? To samo, co wszedzie indziej, nie stosuje innych specjalnych wytycznych dla forum Gazety :) - m.in. nachalne reklamy... > -powielanie wątków?? -nie każdy jest taki bystry jak ty Bystry?! A czy tu trzeba bystrosci, zeby przeszukac forum? W koncu po to stworzono wyszukiwarke. Czy tu trzeba bystrosci, zeby przewinac jedna liste watkow i zauwazyc ten sam powielajacy sie watek? Nie sadze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: -> macias IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 19:05 co do reklam - to też mnie drażnią pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HyLo Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 19:51 Popieram maciasa. Jak ktos ma do powiedzenia tylko "zgadzam się " albo "nie zgadzam sie" to niech sie nie odzywa. Szkoda czasu. PO drugie: wkurzające są takie posty, w których jeden gość zamiast argumentów odpowiada na opinie innego stekiem wyzwisk. Jeden pisze: myślę, że... Drugi na to: co ty wiesz debilu, spierdalaj durniu itp. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 22:15 wiesz co? ty ************* **** **** ******* **** ** ********* ** **** ********** ;) ps no dobra, żartowałem... ale jak zabronić ''słówek'' - to trudniej będzie niektórych zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ant. Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.osh.deal.pl 12.09.01, 06:39 Już dawno pisałem że cenzura musi być, bo forum przestaje być smaczne Odpowiedz Link Zgłoś
srubokret re: cenzura 12.09.01, 12:20 cenzura nie jest rozwiazaniem. jesli ci sie cos wydaje _niesmaczne_ to ignoruj to. jeszcze nigdy i nigdzie zadne zakazy nie poskutkowaly. pzdr srub Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luxc Re: re: cenzura IP: *.waw.cdp.pl 12.09.01, 17:43 Nie przesadzajcie, jest dużo lepiej niż za czasów Szlomcia czy Mpowera. Jednocześnie protestuję przeciwko protestowaniu przeciwko wpisom typu zgadzam się i niezgadzam się - takie wypowiedzi nikogo nie obrażają, a dają pojęcie czytającym o zainteresowaniu tematem i ewentualnym poparciu dla danej strony (jeśli jest to dyskusja z kilkoma stronami). Pozdrawiam Z poważaniem Luxc Cyberix Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: re: cenzura IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 20:42 zgadzam się! ps; do anta -niesmaczna jest twoja propozycja pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lhp Re: re: cenzura 13.09.01, 10:45 Tak niestety jest pojawia sie jakis zdublowany watek i zaczyna sie uzytkownik a z uzytkownikiem b porwadza dyskusje, co powoduje ze znienawidzony powtorzony watek pojawia sie na gorze, ale temat watku juz sie zmienil, poniewaz sa tam tylko wywody na temat netykiety, etc. To jest forum sportowe, a nie "moralnosc, etyka etc.". Lepiej durny watek zostawic bez odpowiedzi, niz rozpisywac sie bez konca prowadzac belkotliwa rozmowe, z ktorej nic nie wynika. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: re: cenzura IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 13.09.01, 16:36 lhp napisał(a): > Tak niestety jest pojawia sie jakis zdublowany watek i zaczyna sie uzytkownik a > > z uzytkownikiem b porwadza dyskusje, co powoduje ze znienawidzony powtorzony > watek pojawia sie na gorze, ale temat watku juz sie zmienil, poniewaz sa tam > tylko wywody na temat netykiety, etc. To jest forum sportowe, a nie "moralnosc, > > etyka etc.". Lepiej durny watek zostawic bez odpowiedzi, niz rozpisywac sie bez > > konca prowadzac belkotliwa rozmowe, z ktorej nic nie wynika. > > > Pzdr Czcigodny Lordzie Hokus - Pokus, Temat tego wątku (założonego zresztą przez redakcję) odnosił się do zasad obowiązujących na forum; może więc nie odszedłem od niego aż tak daleko w swojej polemice z maciasem? Nie wiem, czy z niej coś wyniknie, ale poczułem się w końcu zmuszony zareagować na jego zachowanie, które - o ile pamiętam - denerwowało również (przynajmniej niektórych) ludzi z Płaczącego Goryla. Pozdrowienia i nie zamieniaj mnie w kamień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pc Re: re: cenzura IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 20:48 Kilkakrotnie wypowiadałem się coprawda nie za kasowaniem, ale przesuwaniem innych wątków do już istniejących. Niestety, jest to niemożliwe techniczne (zapewne), poza tym nie znalazłem większego poparcia i muszę zaakceptować to forum takie, jakim jest. Po prostu co jakiś czas pojawia się inwazja wątków na jakiś temat. Ktoś kto po kilku dniach wchodzi na forum, nie ma możliwości przejrzenia wszystkich rozmów na dany temat, niektóre tematy znikają bardzo szybko (np. w poniedziałek po meczu Polski z Norwegią wszedłem na forum i na pierwszej stronie były praktycznie wątki tylko z jednego dnia). Na szczęście ostatnio się to poprawiło, i jeżeli są dwa wątki powiedzmy o Dudku to dotyczą różnych spraw z nim związanych, i tak chyba być powinno. Wpowiedzi typu "zgadzam się", o ile nie są zamieszczane na głównej stronie, nikomu chyba nie szkodzą, o ile ktoś przy okazji nie zacytuje 10 kb tekstu :-)))) Ponadto długie wątki też potrafią być nieczytelne - kolejna łyżka dziegdziu jeżeli chodzi o beczkę miodu jaką jest to forum - można coprawda pokazać treść wszystkich wiadomości, niestety nie można pokazać TYLKO wybranego podwątku co powoduje dodatkowe zaśmiecenie ekranu i znacznie zwiększa czas ładowania strony. Tak więc przyjmuję coraz bardziej liberalne poglądy w sprawie zakładania kilku wątków na ten sam temat... Co do kłótni personalnych, niezapominajmy że jest to forum dyskusyjne i często można mieć różne poglądy na jedne, a identyczne na inne sprawy. Nie można, że tak powiem, nikogo skreślać bo myśli inaczej. Jeżeli tylko potrafi wyrazić swoje poglądy... No właśnie, i tu dochodzimy do sedna sprawy - kolesie typu mpower, gdy wszedłem 1 raz na tym forum było go tu pełno, jeżeli przyjąć założenie że człowiek jest tyle wart ile jego poglądy, to mpower dąży do zera. Nie wypowiedział się ani razu (!) w żadnej sprawie, natomiast każdy jego post była wypełniony inwektywami skierowanymi ku jego "przeciwnikom". Uważam że w takich przypadkach należy blokować dostęp takim użytkownikom (może posypią się na mnie gromy). W końcu w konstytucji nie ma zapisanego prawa do pisania postów na forum gazety.pl, natomiast jest coś o ogólnie rozumianej nietykalności obywateli naszego państwa. Reasumując, słowa kurwa można użyć jako przecinka, albo w celu obrażenia kogoś. To pierwsze może być naganne, to drugie dyskwalifikuje kogoś. Uff, ale długi post mi wyszedł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FATALITY Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.pkp.wroc.pl 13.09.01, 01:23 Hamstwo wszędzie wlezie.Gazeta powinna z tym walczyć a nie tylko umieszczać posty z ostrzeżeniami. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssonic Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.pkp.wroc.pl 13.09.01, 17:57 Dlaczego admin nie kasuje potwarzających się tematów????????????????? Przecież to jest na maxa wqurwiające!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeq Re: Dotyczy łamania regulaminu tego forum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.01, 18:43 Fascynująca wymiana zdań maciasa z wiltem wprawiła mnie w zdumienie. Ile jeszcze możecie do siebie pisać? Jeden nie rozumie drugiego i na odwrót. Mnie również denerwują powielające się wątki i chamstwo w postaci wulgaryzmów na forum, ale nie interweniuję, bo ktoś może mieć inne zdanie i może mu się to podobać. Cóż trzeba to przeboleć, bo forum jest dla wszystkich którzy mają coś do powiedzenia na temat sportu. Również forma tych wypowiedzi jest jak widać wolna od cenzury. Jeśli redakcja mimo regulaminu nie wyrzuca wątków w postaci: "J***ć Legie k***ę p*******ą" to co ja mogę? A bezsensu wysilał się nie będę, bo sam "zaśmiecę" forum. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbyszko Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 19:04 ja tam czytałem "zdumiewającą wymianę zdań" -wynika z niej jasno, że macias i inni admino-miłośnicy, z wytęsknieniem wypatrujący cenzorskiego zamordyzmu nie mają racji.. precedens wywlenia jakiegoś wątku - dopuszcza wywale4nie każdego innego.. dzięki welt! nie podoba się? -NIE CZYTAJ, NIE ODPOWIADAJ, IGNORUJ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 20:12 Osmielam sie zauwazyc, ze chyba ni w zab nie zrozumiales. Bo ja jakos nie zauwazylem, zebym w ogole napomknal o usuwaniu jakichkolwiek watkow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 15:04 Gość portalu: macias napisał(a): > Osmielam sie zauwazyc, ze chyba ni w zab nie zrozumiales. > Bo ja jakos nie zauwazylem, zebym w ogole napomknal > o usuwaniu jakichkolwiek watkow... Zbyszko nie zrozumiał? Wytłumacz w takim razie, skoro usuwanie wątków napawa Cię takim obrzydzeniem; czemu to powoływałeś się na regulamin i twierdziłeś, że w przypadku gdy admini nie działają zgodnie z nim, jak powinni, masz prawo próbować ich zastąpić? Przecież zgodnie z regulaminem sankcje adminów polegają właśnie na usuwaniu wątków (i to jest łagodniejsza forma; surowszą jest blokowanie adresów). Jakoś mi to nie współgra jedno z drugim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.09.01, 15:12 Gość portalu: Wilt napisał(a): > > Osmielam sie zauwazyc, ze chyba ni w zab nie zrozumiales. > > Bo ja jakos nie zauwazylem, zebym w ogole napomknal > > o usuwaniu jakichkolwiek watkow... > > Zbyszko nie zrozumiał? Wytłumacz w takim razie, skoro usuwanie > wątków napawa Cię takim obrzydzeniem; czemu to powoływałeś się > na regulamin i twierdziłeś, że w przypadku gdy admini nie działają > zgodnie z nim, jak powinni, masz prawo próbować ich zastąpić? > Przecież zgodnie z regulaminem sankcje adminów polegają właśnie > na usuwaniu wątków (i to jest łagodniejsza forma; surowszą jest > blokowanie adresów). Jakoś mi to nie współgra jedno z drugim... Przyzwyczailem sie, ze po pewnym (krotkim) czasie zdajesz sie zapominac tresc rozmowy, ale po raz kolejny poprawie - to Ty probowales mi wyperswadowac, ze zanim kogokolwiek upomne mam biec do admina i prosic o interwencje, a dopiero pozniej (ewentualnie!) osmielic sie wyslac post na forum... Tyle ze przez interwencje admina rozumialem upomnienie, o ktorym Ty zdajesz sie w ogole nie wiedziec lub celowo zapominac o jego istnieniu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt macias kłamie i wszyscy mają go dość - cz. IV IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 18.09.01, 16:04 Gość portalu: macias napisał(a): > Gość portalu: Wilt napisał(a): > > > > Osmielam sie zauwazyc, ze chyba ni w zab nie zrozumiales. > > > Bo ja jakos nie zauwazylem, zebym w ogole napomknal > > > o usuwaniu jakichkolwiek watkow... > > > > Zbyszko nie zrozumiał? Wytłumacz w takim razie, skoro usuwanie > > wątków napawa Cię takim obrzydzeniem; czemu to powoływałeś się > > na regulamin i twierdziłeś, że w przypadku gdy admini nie działają > > zgodnie z nim, jak powinni, masz prawo próbować ich zastąpić? > > Przecież zgodnie z regulaminem sankcje adminów polegają właśnie > > na usuwaniu wątków (i to jest łagodniejsza forma; surowszą jest > > blokowanie adresów). Jakoś mi to nie współgra jedno z drugim... > > Przyzwyczailem sie, ze po pewnym (krotkim) czasie zdajesz sie zapominac > tresc rozmowy, ale po raz kolejny poprawie - to Ty probowales mi wyperswadowac, > ze zanim kogokolwiek upomne mam biec do admina i prosic o interwencje, a dopier > o > pozniej (ewentualnie!) osmielic sie wyslac post na forum... > > Tyle ze przez interwencje admina rozumialem upomnienie, o ktorym Ty > zdajesz sie w ogole nie wiedziec lub celowo zapominac o jego istnieniu... Przykro mi, ale - w odróżnieniu od Ciebie - ogarniam całość tej dyskusji, mimo że dość sie w międzyczasie rozrosła i wciąż pamiętam, kto co powiedział. Owszem, powiedziałem to, co zacytowałeś, ale to niczego nie zmienia; Ty przystając na tę płaszczyznę dyskusji argumentowałeś (jak się okazało, fałszywie - ale o tym poźniej), że przecież czekałeś przez dwa tygodnie na interwencję adminów, zanim zareagowałeś. Teraz w desperackim poszukiwaniu sojuszników (coraz mniej osób aprobuje Twoją arogancję)próbujesz nagle zgodzić się ze Zbyszkiem twierdząc, że mówiąc o interwencji adminów ani przez moment nie miałeś broń Boże na myśli usuwania wątków - choć nic w Twoich wcześniejszych postach nie wskazuje na takie zastrzeżenia. Argumentowanie, że jednak takie właśnie zastrzeżenia miałeś na myśli (tylko dziwnym trafem nie dałeś im wyrazu w druku)jest mało przekonujące; i dodatkowo podważa je inna wymiana zdań z naszej polemiki. Otóż na mój zarzut, że kreujesz się na samozwańczego admina, odparłeś, że to nieprawda, ale nie dlatego że odstręcza Cię usuwanie przez nich wątków czy inne metody, tylko dlatego, że... po prostu nie masz takich uprawnień! Tj. gdybyś miał, tobyś z nich skorzystał, nieprawdaż? A jeśli z uprawnień adminów miałeś na myśli jedynie upominanie, to jakie w ogóle to jest uprawnienie?! Przecież upominać możesz juz teraz, jako zwykły użytkownik - z czego zresztą skwapliwie korzystasz. Nb. jak w ogóle można wyobrazić sobie skuteczną pracę adminów, gdyby mogli jedynie upominać? Widzisz, jak to niebezpiecznie zadzierać z kimś obdarzonym dobrą pamięcią? Naucz się wreszcie, że nawet kłamać trzeba inteligentnie. Wyjaśnienie mojego własnego stanowiska dla zbyszka; jestem za usuwaniem, ale jedynie w absolutnie wyjątkowych wypadkach, takich jak p86 i mpower. Zresztą, jeśli jacyś maniacy wciąż zakładają takie bezsensowne i pełne wulgaryzmów wątki - admini blokują im adresy i problem z głowy. Poza tym jestem za pełną wolnością - nawet gdybym miał pełną władzę na tym forum, nie usunąłbym stąd naszego kochanego maciasa (ach, ile mnie kosztuje to wyznanie... :)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sparkawk Re: macias kłamie i wszyscy mają go dość - cz. IV IP: *.pkp.wroc.pl 18.09.01, 16:43 macias jest zakręcony jak domek ślimaka :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
agent007 +++ DO GAZETY +++ 15.09.01, 00:46 Witam! jestem pelen podziwu dla autorow tego forum ale wlasnie dlatego ze nie ma tu ani troche cenzury! i o to chodzi! internet to nie miejsce na cenzure... jestescie najlepszym forum w internecie wlasnie dlatego ze nie ma cenzury...i mimo to ze nie lubie Pana Michnika, gazete.pl doceniam wlasnie za te forum! a jesli niektorym przeszkadzaja obrazliwe posty lub spam - wiadomo ze w internecie jest wolnosc, takze obyczajowa, wiec jesli nie odpowiada komus to prosze isc na inne forum(wiem ze i tak tego nie zrobicie:), lecz najlepiej po prostu ignorowac niektorych debili i tyle - kiedys im sie znudzi:)) PAMIETAJCIE ze wolnosc to jeden z najwiekszych darow jaki mamy! i przynajmniej w internecie ta wolnosc zostawmy, bo jak zacznie sie chociaz minimalna cenzura, to po pewnym czasie skonczy sie cenzura "polityczna"...w mysl zasady ze "jak damy komus dlon to bieze cala reke". wiec PROSZE administratorow - ZOSTAWCIE NAM WOLNOSC! nie ma jej w polskich mediach to niech przynajmniej bedzie tutaj - PROSZE!!!! bo jak nie to nie kupie juz wiecej wyborczej ;] Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: +++ DO GAZETY +++ IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 09:52 agent007 napisał(a): Wyczuwam, ze ten post jest wymierzony takze lekko we mnie, dlatego: Absolutnie nie domagam sie cenzury! Bron Boze! Jesli wyciagnales takie wnioski to chyba tylko z przydlugawej i pogmatwanej dyskusji z Wiltem. > a jesli niektorym przeszkadzaja obrazliwe posty lub spam - wiadomo ze w > internecie jest wolnosc, takze obyczajowa, wiec jesli nie odpowiada komus to > prosze isc na inne forum(wiem ze i tak tego nie zrobicie:), lecz najlepiej po > prostu ignorowac niektorych debili i tyle - kiedys im sie znudzi:)) Wlasnie dlatego, ze jest wolnosc, jest tez mozliwosc ganienia tych, ktorym to jednak sie nie nudzi. A na razie mamy do czynienia z czyms odwrotnym - oto pozwala sie (w sensie - uzytkownicy forum, Wilt pozwala) np. spamowac, a zabrania upominac rzeczonych spamerow. Jak dla mnie to jakas paranoja! A wiedz, ze sa ludzie, ktorzy wlasnie bez jakiegos bodzca, bez psztyczka w nos nie przestana, nie znudzi im sie to, bo taka maja mentalnosc i juz. Dlatego osobiscie popieram akcje, w ktorej obserwowany od jakiegos czasu nachalny spam czy wlasnie powielanie watkow czy bluzgi jest zbiorowo, solidarnie tepiony przez wiekszosc forumowiczow, ktorym to sie nie podoba. Ale tepiony zalozmy na to w jednym watku... Jak dla mnie bardziej ekonimiczne jest poswiecenie jednego watku, ktory przez jakis czas bedzie rzeczywiscie windowany w gore po to, zeby nie pojawil sie stos nastepnych. A przy okazji jest to jakas manifestacja dla ludzi, ktorzy tu zajrza z podobnym zamiarem (spam or sth), ale zrezygnuja, bo byc moze nie bedzie im sie chcialo prowadzic podobnej "wojenki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: +++ DO GAZETY +++ IP: *.pradnik-czerwony.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 16:08 To forum jest o niebo lepsze od tego na Onecie,tutaj nie siedzi cenzor który decyduje co wpuścić a publikować(czasami by się przydało ;-) Na Onecie już kilkakrotnie próbowałem wysłać post ale bez skutku,zawsze trzymałem się zasad kultury i pisałem na temat być może było to zbyt inteligentne,nie wiem nigdy tego się nie dowiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: +++ DO GAZETY +++ IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 17.09.01, 14:59 Gość portalu: macias napisał(a): > agent007 napisał(a): > > Wyczuwam, ze ten post jest wymierzony takze lekko we mnie, dlatego: > Absolutnie nie domagam sie cenzury! Bron Boze! Jesli wyciagnales takie > wnioski to chyba tylko z przydlugawej i pogmatwanej dyskusji z Wiltem. > > > a jesli niektorym przeszkadzaja obrazliwe posty lub spam - wiadomo ze w > > internecie jest wolnosc, takze obyczajowa, wiec jesli nie odpowiada komus > to > > prosze isc na inne forum(wiem ze i tak tego nie zrobicie:), lecz najlepiej > po > > prostu ignorowac niektorych debili i tyle - kiedys im sie znudzi:)) > > Wlasnie dlatego, ze jest wolnosc, jest tez mozliwosc ganienia tych, > ktorym to jednak sie nie nudzi. A na razie mamy do czynienia z czyms > odwrotnym - oto pozwala sie (w sensie - uzytkownicy forum, Wilt pozwala) > np. spamowac, a zabrania upominac rzeczonych spamerow. Jak dla mnie to > jakas paranoja! > Czy naprawdę liczysz na to, że - być może w obliczu długości naszej polemiki - ludzie nie zauważą Twojego ewidentnego łgarstwa? Jesteś zwykłym kłamcą; kiedy to ja aprobowałem spam? Wskaż czas i miejsce. > A wiedz, ze sa ludzie, ktorzy wlasnie bez jakiegos bodzca, bez psztyczka > w nos nie przestana, nie znudzi im sie to, bo taka maja mentalnosc i juz. > > Dlatego osobiscie popieram akcje, w ktorej obserwowany od jakiegos czasu > nachalny spam czy wlasnie powielanie watkow czy bluzgi jest zbiorowo, > solidarnie tepiony przez wiekszosc forumowiczow, ktorym to sie nie podoba. > Ale tepiony zalozmy na to w jednym watku... > > Jak dla mnie bardziej ekonimiczne jest poswiecenie jednego watku, ktory > przez jakis czas bedzie rzeczywiscie windowany w gore po to, zeby nie > pojawil sie stos nastepnych. A przy okazji jest to jakas manifestacja > dla ludzi, ktorzy tu zajrza z podobnym zamiarem (spam or sth), ale > zrezygnuja, bo byc moze nie bedzie im sie chcialo prowadzic podobnej > "wojenki". To Ci się marzy; tępienie innych pod Twoim przewodem? Muszę Cię zmartwić, małe szanse; na razie to Ty głównie wzbudzasz odruchy niechęci.A "wojenkę" własnie przegrałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luxc Re: Do Wilta i Maciasa IP: *.waw.cdp.pl 17.09.01, 17:19 Panowie, czy długość postu w waszym przekonaniu świadczy o inteligencji piszącego? Może dalibyście radę skrócić swoje wypowiedzi o 90%? To oczywiście tylko prośba, w końcu mamy demokrację. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wilt Re: Do Wilta i Maciasa IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 19.09.01, 12:15 Gość portalu: Luxc napisał(a): > Panowie, czy długość postu w waszym przekonaniu świadczy o inteligencji > piszącego? Może dalibyście radę skrócić swoje wypowiedzi o 90%? > To oczywiście tylko prośba, w końcu mamy demokrację. > Pozdrawiam Niestety, mam skłonność do długich postów; a że w dodatku dyskusja tak się rozgałęziła...Nie dało rady krócej; ale przynajmniej starałem się usuwać w nowych postach cytaty z trzeciej czy czwartej serii postów wstecz i nadawać każdej nowej serii jednolite tytuły, żeby łatwiej było się w tym połapać. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L''V Re: +++ DO GAZETY +++ IP: *.acn.waw.pl 17.09.01, 19:11 Synq, jestes jedna z tych osob, ktore wycieraja sobie buzie terminami "wolnosc slowa" i "cenzura"; kompletnie nie wiedzac co one znacza. Odpowiedz Link Zgłoś
agent007 Re: +++ DO GAZETY +++ 17.09.01, 19:41 Gość portalu: L''''V napisał(a): > Synq, jestes jedna z tych osob, ktore wycieraja sobie buzie terminami "wolnosc > slowa" i "cenzura"; > kompletnie nie wiedzac co one znacza. to mi wytlumacz ojcze albo sie wiecej nie odzywaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L''V Re: +++ DO GAZETY +++ IP: *.acn.waw.pl 19.09.01, 01:27 Tam gdzie w gre wchodzi lzenie i ingerencja w prywatnosc, tam nie ma mowy o cenzurze sensu stricto. A tak w ogole to pod cenzure latwiej podciagnac osoby rozbijajace watki niz moderatora, ktory je banuje, nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
agent007 Re: +++ DO GAZETY +++ 21.09.01, 19:07 Gość portalu: L''V napisał(a): > Tam gdzie w gre wchodzi lzenie i ingerencja w prywatnosc, tam nie ma mowy o ce > nzurze sensu > stricto. > A tak w ogole to pod cenzure latwiej podciagnac osoby rozbijajace watki niz mod > eratora, ktory je > banuje, nie sadzisz? tak lecz jak moderator raz zacznei cenzurowac to trudno bedzie mu sie powstrzymac i moze banowac osoby ktorych poglady mu sie nie podobaja. oczywiscie nie koniecznie musi tak być, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssonic Kępa : następny nawiedzony IP: *.pkp.wroc.pl 22.09.01, 20:50 Trzeba coś zrobic z tym panem,bo wprowadza ogólny burdel na forum,a do tego podszywa się pod innych.Zresztą nie muszę więcej nic mówić,wszyscy wiedzą o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś