Gość: culfon
IP: 217.5.196.*
01.07.05, 13:21
Wymiękam panie J. Engel gdy słyszę jak to powtarzasz. Wkoło i wszędzie gdzie
można. To tytuł również pseudoksiążki, która miałem okazję oglądać.
Cały ale to cały autorytet stracił pan u mnie (może również i u innych)gdy
pomeczu Polska-USA (zwycięskiego) powiedział pan, że drużyna ta nie zagrałaby
takiego meczu 2 raz. A zrobił pan to tylko po to, żeby ukryć swoją
niekompetencję i zrzucić winę na piłkarzy. Kucharski wtedy gryzł trawę a pan
ich upokorzył - choć ten blamaż w Korei to tylko pana wina.
Czy ten futbol "na tak" w Wisle to będzie ten przerzut górą przez całe boisko
jak na Kał.... w meczu z KOreą. Taką taktykę pan zaserwował.
Przecież jest pan wielkim strategiem. I gentelmanem - nie wpierd.... się pan
tam gdzie nie ma wakatu.
Jest pan żałosny. I z panem Wisła bedzie żałosna.
Culfon