Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Test dla Zielińskiego i Brychczego

    IP: *.orion.pl 19.07.05, 09:09
    Otóż w Legii pojawił się młodociany napastnik Sandecji Nowy Sącz - Dawid
    Jańczyk. Ja mam niezłą pamięć i na ile sobie przypominam - jest niesamowicie
    podobny do młodego Grzegorza Laty: z nieprawdopodobnym ciągiem na bramkę,
    szybkością, startem do piłki, instynktem pozwalającym seryjnie dochodzić do
    sytuacji strzeleckich, a z drugiej strony niemiłosiernie nieskuteczny,
    chaotyczny, a technicznie raczej nie wirtuoz... Zobaczymy, czy trenerskie duo
    z Legii potrafi go wychować na drugiego Latę.
      • Gość: xxx A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.chello.pl 19.07.05, 10:51
        Może w ciągu tych niecałych 10 minut które zagrał Jańczyk? Śmieszy mnie to całe
        podniecanie się Jańczykiem. Jak można wyciągać jakiekolwiek wnioski po 10
        minutach gry? I jeszcze ten raz po raz padający argument, że zagrał w tym
        czasie lepiej niż Włodarczyk w połowie rundy. Akurat żadne porównanie.
        • Gość: Porter Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.orion.pl 19.07.05, 11:01
          Jak ktoś jest spostrzegawczy, to zauważy w 10 minut więcej, niż ktoś mniej
          spostrzegawczy przez całą rundę.
          A to, że Włodarczyka nie udało się sprzedać, to wielka szkoda.
          • Gość: xxx Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.chello.pl 19.07.05, 12:06
            No tak, czyli nagle pojawiła się jakaś grupa spostrzegawcxzych potrafiąca
            ocenić gracza po 10 minutach gry, za to wszyscy wątpiącu w trafność takowego są
            po prostu mało spostrzegawczy. Jestem tylko ciekawy czemu to wielcy jak i
            pomniejsi trenerzy tego świata testują zawodników w meczach sparingowych
            (jednym, dwóch, ba nawet czasem w trzech!). Przecież wystarczy 10 minut,
            zatrudnienie takiego spostrzegawczego osobnika i po sprawie. Po co marnować
            kilkunastokrotnie więcej czasu. A jeśli chodzi o mecze ligowe to wystarczy
            zainwestować w helikopter i można nawet obskoczyć ze 3 spotkania o tym samym
            czasie. Już wiem też czemu zagraniczni obserwatorzy przyjeźdzający od czasu do
            czasu na mecz naszej ligi wychodzą czasem przed końcem spotkania. Im też
            wystarczy 60-70 minut, choć do 10 spostrzegawczego Portera chyba nawet
            najwięksi scouci się nie zbliżyli.
            • Gość: Porter Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.orion.pl 19.07.05, 12:46
              > wszyscy wątpiącu w trafność takowego [nie wiadomo jakowego] są po prostu mało
              > spostrzegawczy.

              Wniosek nieuprawniony.

              > Jestem tylko ciekawy czemu to wielcy jak i
              > pomniejsi trenerzy tego świata testują zawodników w meczach sparingowych
              > (jednym, dwóch, ba nawet czasem w trzech!). Przecież wystarczy 10 minut,
              > zatrudnienie takiego spostrzegawczego osobnika i po sprawie.

              To, że Jańczyk jest bardzo szybki, ma świetny start do piłki i ciąg na bramkę
              można zobaczyć oglądając kilka akcji. Czy znaczy to, że będzie dobrym
              zawodnikiem? Nie znaczy. Dlatego warto go było poobserwować w ciągu kilku
              sparingów. A na uzasadnienie mojej tezy mam nie tylko dziesięciominutowy ogląd,
              ale i opinię Brychczego...
              • Gość: xxx Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.chello.pl 19.07.05, 14:14
                Pozostanę przy swoim zdaniu. Kilka dobrych kopnięć piłki przez 10 minut o
                niczym nie świadczy. A szybkich też było wielu, choćby wieczny talent
                (przynajmniej wg niektórych) Radzio Wróblewski. Niestety poza zagraniem ze 3
                dobrych spotkań przez kilka lat w Legii i robieniem wiatru w pozostałych,
                niczym nie zdołał się wyróżnić.
                • Gość: Porter Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.orion.pl 19.07.05, 15:49
                  Ale Wróblewski to właśnie zmarnowany talent. Miał cechy, które mogłyby sprawić,
                  że stałby się dobrym graczem, ale się nie rozwinął. Lato miał podobne cechy i
                  się rozwinął. Zobaczymy, jak będzie z Jańczykiem. Dle treneiros to czelendż.
                  • Gość: xxx Re: A kiedy niby to zauważyłeś? IP: *.chello.pl 19.07.05, 19:36
                    Dla mnie Wróblewski zawsze był kiepski. Szybko biegać umie wielu, tylko co z
                    tego. Pozostanę przy swoim zdaniu, i odnośnie Radzia i odnośnie tych 10 minut.
                    Co nie zmienia faktu, że i sobie i Tobie życzę, żeby Jańczyk rzeczywiście
                    wyrósł na gwiazdę. Co będzie to będzie, oby się udało.
      • berserk75 Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego 19.07.05, 12:56
        tak, to prawdziwy test dla słynnego Jacka-gdybacza <rotfl>

        niech jacuś-gdybacz zacznie robić piłkarza z rzeźniczaka, bo jak narazie kiepsko
        mu to wychodzi
        • Gość: Porter Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.orion.pl 19.07.05, 13:16
          Myślę, że od kibica Legii, Jacek Zieliński mógłby oczekiwać więcej szacunku,
          choćby dlatego, że conieco dla klubu zrobił. A człowiek posiadający odrobinę
          zdrowego rozsądku, mógłby rozważyć, czy taki Zieliński nie wie odeń o piłce
          nieco więcej. Uważam, że to niedobrze, że na forach Legii publikują siusiaki
          wypisujący "Zieliński won!". Po meczu z Wisłą na chwilę się przymknęli, a teraz
          zaczynają swoje. A nie lepiej by było przerzucić się na inną drużynę?
          Pokibicowaliby Barcelonie, czy Gwardii Warszawa i na forach tych drużyn
          wylewali swoje gorzkie żale.
          U mnie Zieliński ma duży kredyt zaufania. Pokazał w kilku meczach, że potrafi
          prowadzić drużynę, gracze robią u niego postępy, jest duża szansa, że sobie
          poradzi.
          • berserk75 Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego 19.07.05, 14:03
            Gość portalu: Porter napisał(a):

            > U mnie Zieliński ma duży kredyt zaufania. Pokazał w kilku meczach, że potrafi
            > prowadzić drużynę, gracze robią u niego postępy, jest duża szansa, że sobie
            > poradzi.

            zapomniałeś dodać, że umiał wywalić z drużyny kolegów :))))) a w meczu z
            Cracovią albo w 1/2 PP pokazał jak umie prowadzić drużynę, kiedy karne strzelał
            kto chciał, po czym Jacuś-gdybacz stwierdził, że przecież ich za to nie ukaże. a
            Ci, którzy taki postęp zrobili pod jego skrzydłami to niby kto, poza
            Kiełbowiczem? na jakiej podstawie sądzisz, że jest szansa, że sobie poradzi? 1,5
            rundy pod jego wodzą to katastrofa, no, ale był wielkim piłkarzem, więc należy
            mu się bezkresna wiara, że będzie też wielkim trenerem, prawda? zachowujesz się
            jak ci wszyscy krykacze, który krytykowanie Żurawskiego za grę w reprze
            odbieraali jako chęć deprecjonowania dokonań Macieja. ja nie mam zamiaru udawać,
            że Zieliński jest dobrym trenerem tylko dlatego, że był świetnym piłkarzem,
            zasłużonym dla Legii.
            • Gość: Porter Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.orion.pl 19.07.05, 15:55
              Ja myślę, że nie masz pojęcia, czy Zieliński jest dobrym trenerem, czy nie. Po
              prostu, czego by zarząd Legii nie zrobił, to będziesz krytykował, nawet
              krzywdząc dawnego wybitnego i zasłużonego gracza. No bo ci cenę za bileciki o
              trzy złote podnieśli, więc są podli i im nie darujesz.

              EOT.
              • berserk75 Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego 19.07.05, 16:18
                dziękuję za wyczerpującą i merytoryczną odpowiedź. a teraz wracaj do picia
                koniaczku i rozkminiania kto w polskiej piłce jest nuworyszem.

                EOT
                • Gość: Porter Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.orion.pl 19.07.05, 16:52
                  Możesz być pewien, że nie będę ci więcej przeszkadzał w obrażaniu Zielińskiego.
                  To co piszesz, świadczy o tobie nie o nim. Powodzenia.
                  • berserk75 Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego 19.07.05, 17:14
                    jeśli klakierwsto uznać za okazywanie szacunku a krytykę za obrażanie to masz rację
          • Gość: xxx Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.chello.pl 19.07.05, 14:09
            > Myślę, że od kibica Legii, Jacek Zieliński mógłby oczekiwać więcej szacunku,
            > choćby dlatego, że conieco dla klubu zrobił. A człowiek posiadający odrobinę
            > zdrowego rozsądku, mógłby rozważyć, czy taki Zieliński nie wie odeń o piłce
            > nieco więcej.

            A co to za argument, że conieco zrobił dla klubu? Czy kariera piłkarska i to
            conieco przekłada się automatycznie na to, że ma być dobrym trenerem? Zieliński
            i tak jedzie na tym, że jest legendą Legii, gdyby trenerem został jakiś Edek
            Lorens czy inny Liczka i osiągnąłby identyczne wyniki to zabrzmiałoby gromkie
            won i tyle, a tak głosy na tak i na nie są jeszcze dosyć zrównoważone.

            > U mnie Zieliński ma duży kredyt zaufania. Pokazał w kilku meczach, że potrafi
            > prowadzić drużynę, gracze robią u niego postępy,

            Poproszę o konkrety- którzy konkretnie gracze zrobili owe postępy i w jakim
            zakresie?
            Prawda jest taka, że te pseudogwiazdki trzeba wziąć za mordę i tylko wtedy jest
            szansa na prześcignięcie Wisły, która to niestety nawet po stracie Żurawskiego
            i tak jest trzy długości przed Legią jeśli chodzi o umiejętności piłkarzy.
            Tylko ambicją, świetnym przygotowaniem fizycznym da się przeskoczyć tą różnice.
            Jedynym trenerem, który umiał to zrobić był ostatnimi czasy Okuka. Zachowania
            Zielińskiego jest dla mnie nie zrozumiałe- choćby bronienie się przed
            ewentualnym powrotem Svitlicy, twierdzenie że to krok w tył. Ja bym wolał ten
            krok w tył niż oglądanie 20 niewykorzystanej sytuacji przez Włodarczyka, czy
            liczenie na Klatta czy Chmiesta, którzy mogą przecież nie wypalić. Oby
            Zieliński nie obudził się z ręką w noicniku jak się okaze ze wspomniana wyżej
            dwójka to takie same gwiazdy jak Irek Kowalski.
            • Gość: Porter Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.orion.pl 19.07.05, 16:45
              Bardzo duże postępy zrobili Szala, Kiełbowicz, Smoliński i Sokołowski II.
              Dostawał szanse Zjawiński, ale się nie sprawdził.

              To, że Zieliński jest zasłużonym, wybitnym zawodnikiem Legii, wzorem
              przywiązania do barw klubowych, to dla kibica Legii powinno stanowić argument,
              że należy mu się szacunek.

              To co zrobił Okuka, to jest jakaś metoda, ale zwracam uwagę, że na jednorazowy
              sukces. Później branie za pysk i przygotowanie fizyczne jakoś nie wystarczało.
              Zdaje się, że nawet do Pucharów się Drago nie załapał.

              Co do prześcignięcia Wisły - zobaczy sze. Ale jestem spokojny, nawet jak się
              uda, siusiaki zamkną się na chwilę i będą się modlić o niepowodzenie, żeby móc
              poujadać.

              Ja rozumiem przyczyny, dla których Zieliński broni się przed powrotem Svitlicy.
              Moim zdaniem szczytem możliwości tego zawodnika jest nasza liga.

              Co do Klatta i Chmiesta - nie wiemy, jak się będą spisywać. O Klatta biło się
              pół ligi. A Kowalskiego nie prowadził bynajmniej Zieliński. Podobnie Poledicy,
              Stanforda, Dorosza i innych asów.

              Na koniec, czytając, co piszesz można byłoby pomyśleć, że Zieliński wziął
              najlepszą drużynę w Polsce i rozregulował ją tak, że gra gorzej, niż wtedy,
              kiedy ją obejmował. Otóż ja się z tym nie zgadzam. Zieliński dostał słabą,
              schyłkową ekipę, uzupełnioną kilkoma wyjątkowymi hitami transferowymi, która
              grała słabo, brzydko i marnie. Na wiosnę Legia rozegrała kilka słabych meczów
              (z Odrą, Lubinem, Zabrzem, Cracovią), kilka średnich (Amicą, Łęczną, Gieksą,
              Wisłą Płock) i kilka dobrych (z Pogonią, Wisłą Kraków, Groclinem - mimo
              porażki, Polonią i Lechem). Moim zdaniem, zasłużył na szansę. Przypominam, że
              Deschamps z Monaco w pierwszym sezonie był dopiero dwunasty.
              • berserk75 Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego 19.07.05, 17:35
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Bardzo duże postępy zrobili Szala, Kiełbowicz, Smoliński i Sokołowski II.
                > Dostawał szanse Zjawiński, ale się nie sprawdził.

                Kiełbowicz zgoda.
                Szala? solidny ligowiec, ale nic ponadto, w Legii powinien być najwyżej
                rezerwowym. w każdym meczu popełniał jakiś błąd, ale na szczęście miał za
                plecami Boruca.
                Smoliński? bardzo dobra jesień, ale wiosna już bardzo przeciętna. nie wiem gdzie
                tu widzisz postęp skoro Legia nie ma praktycznie II linii.
                Sokołowski II? to chyba żart. on nie zagrał w Legii ani jednego meczu na
                przyzwoitym poziomie. o jego wrzutkach lepiej nie pisać.

                >
                > To, że Zieliński jest zasłużonym, wybitnym zawodnikiem Legii, wzorem
                > przywiązania do barw klubowych, to dla kibica Legii powinno stanowić argument,
                > że należy mu się szacunek.

                szacunek to jedno, a ocena efektów jego pracy jako trenera to drugie. albo
                profesjonalizm albo sentymenty
                >
                > To co zrobił Okuka, to jest jakaś metoda, ale zwracam uwagę, że na jednorazowy
                > sukces. Później branie za pysk i przygotowanie fizyczne jakoś nie wystarczało.
                > Zdaje się, że nawet do Pucharów się Drago nie załapał.

                pełna zgoda. Okuka całkowicie zajechał piłkarzy i na dłuższą metę nie dałby w
                Legii rady.

                >
                > Ja rozumiem przyczyny, dla których Zieliński broni się przed powrotem Svitlicy.
                >
                > Moim zdaniem szczytem możliwości tego zawodnika jest nasza liga.

                to czemu nie powie tego wprost? czemu opowiada jakieś dyrdymały, że Włodarczyk
                jest równie skuteczny co Svitlica, że Svitlicy nie chce, bo koledzy go nie
                lubili za to, że tylko stał i strzelał spijając śmietankę? przecież takie
                wypowiedzi są żałosne. po pierwsze Włodarczyk miał w swojej karierze 2 sezony,
                kiedy był skuteczny, a po drugie myślałem, że najważniejsze jest zawsze dobro
                drużyny i jak ktoś jest tak skuteczny jak Stanko to gra się na niego a nie stroi
                fochy, że śmietankę spija.
                >
                > Co do Klatta i Chmiesta - nie wiemy, jak się będą spisywać. O Klatta biło się
                > pół ligi. A Kowalskiego nie prowadził bynajmniej Zieliński. Podobnie Poledicy,
                > Stanforda, Dorosza i innych asów.

                nie sprowadził też Smolińskiego, Karwana ani Rzeźniczaka, ale Zjawińskiego i
                Rosłonia już sprowadził

                >
                > Na koniec, czytając, co piszesz można byłoby pomyśleć, że Zieliński wziął
                > najlepszą drużynę w Polsce i rozregulował ją tak, że gra gorzej, niż wtedy,
                > kiedy ją obejmował. Otóż ja się z tym nie zgadzam. Zieliński dostał słabą,
                > schyłkową ekipę, uzupełnioną kilkoma wyjątkowymi hitami transferowymi, która
                > grała słabo, brzydko i marnie.

                ale Legia gra gorzej niż wtedy kiedy Zieliński ją obejmował! ile ta drużyna
                zdobyła wiosną punktów? która była w tabeli wiosny? dlatego, aby podnieść poziom
                drużyny, Zieliński pozbył się 2 najlepszych zawodników, a zostawił takich
                asiorów jak Sokołowski II, Rosłoń, Magiera, Szala, Włodarczyk, Surma.

                Na wiosnę Legia rozegrała kilka słabych meczów
                > (z Odrą, Lubinem, Zabrzem, Cracovią), kilka średnich (Amicą, Łęczną, Gieksą,
                > Wisłą Płock) i kilka dobrych (z Pogonią, Wisłą Kraków, Groclinem - mimo
                > porażki, Polonią i Lechem). Moim zdaniem, zasłużył na szansę. Przypominam, że
                > Deschamps z Monaco w pierwszym sezonie był dopiero dwunasty.

                z Polonią zagraliśmy dobry mecz? wynik był bardzo dobry, ale sama gra niekoniecznie.
              • Gość: xxx Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.chello.pl 19.07.05, 19:29
                > Bardzo duże postępy zrobili Szala, Kiełbowicz, Smoliński i Sokołowski II.
                > Dostawał szanse Zjawiński, ale się nie sprawdził.

                Jedynym dobrym posunięciem było przesunięcie Kiełbowicza na lewą obronę. Co do
                Szali to w końcu zaczął grać na swoim normalnym poziomie (czyli tym jeszcze z
                czasów GKS-u, tego GKS-u który stawał na podium i miał najlepszą obronę w
                lidze). Ja tam zawsze w niego wierzyłem. Całe jazda po Wojtku zaczęła się w
                czasie gdy trenerzy przez długi okres zaczęli ustawiać go w systemie 3-5-2 na
                prawej pomocy, na pozycję na którą się kompletnie nie nadaje i na której
                kompletnie mu nie szło, a grał jako zapchaj dziura. No i tak to Wojtek stał się
                głównym obiektem drwin i żartów kibiców. Gdy wrócił na optymalny, moim zdaniem,
                środek pomocy, w końcu zaskoczył. Czy dzięki Zielińskiemu? Wątpie. Smoliński
                zagrał jesienią dosłownie kilka niezłych spotkań, wiosną chyba uderzyła mu
                sodówka i osiągnął przeciętniacko-kiepski poziom jak reszta pomocników.
                Sokołowski II - dla mnie nieporozumienie.

                Było za to kilka posunięć kompletnie dziwnych. Choćby ustawianie drewniaka
                Włodarczyka na lewym skrzydle. Zawodnika bez żadnej kiwki, bez dobrego
                przyjęcia piłki. Jeśli już Zieliński koniecznie uparł się na taki system przy
                takim stanie kadrowym jaki był to moim skromnym zdaniem powinien zrobić
                zupełnie odwrotnie- nieco lepszego technicznie Saganowskiego na bok, a drewno
                na szpicy, może trafiłaby go pare razy piłka i coś by z tego było (choć i to
                wątpliwe). A Sagan przecież tak czy tak bardzo często się cofa.

                > To, że Zieliński jest zasłużonym, wybitnym zawodnikiem Legii, wzorem
                > przywiązania do barw klubowych, to dla kibica Legii powinno stanowić
                argument,
                > że należy mu się szacunek.

                Szacunek tak, ale nieoznacza to że z automatu będzie to dobry trener. Oddzielmy
                w końcu te 2 rzeczy! Jak pisałem- tak czy tak Zieliński częściowo jedzie na tej
                legendzie, inny trener z tymi wynikami byłby przyjmowany przez kibiców jak
                Liczka w Wiśle.

                > To co zrobił Okuka, to jest jakaś metoda, ale zwracam uwagę, że na
                jednorazowy
                > sukces. Później branie za pysk i przygotowanie fizyczne jakoś nie
                wystarczało.
                > Zdaje się, że nawet do Pucharów się Drago nie załapał.

                Jakoś wolałbym tak na zmiane zdobywać mistrzostwo i nie kwalifikować się potem
                do pucharów niż walczyć o ciągle trzecie miejsce i tracić szanse na mistrzostwo
                10 kolejek przed końcem sezonu. A prawda jest taka, że przy słabszym składzie
                jedyną nadzieją jest właśnie branie za mordę, ambicja i świetne przygotowanie
                fizyczne. Pokazała to Legia Okuki czy choćby wcześniej mistrzowska Polonia.
                Inaczej sukcesu nie będzie.

                To jest z resztą wogóle szerszy problem. Polskie gwiazdeczki mają sie za
                niewiadomo kogo i nic im się nie chce. A potem wyjeżdza taki Kosowski czy
                choćby Boruc (już to stwierdził!) na Zachód i mówią od razu, że takich
                treningów i takiej pracy jak tam to nigdy wcześniej nie robili. I niestety 90%
                nie daje sobie rady (utyskując oczywiście na podłego trenera, który to gnębi
                biednego Polaka i zupełnie "bezpodstawnie" odstawia na ławę). Na Drago też
                kilka gwiazdek narzekało już od początku, reszta później. A może właśnie
                gdybyśmy mieli w lidze więcej takich trenerów, a nie speców w stylu Edka
                Lorensa i spółki, w końcu byśmy dociągnęli chociaż do średniaków europejskich.

                > Co do prześcignięcia Wisły - zobaczy sze. Ale jestem spokojny, nawet jak się
                > uda, siusiaki zamkną się na chwilę i będą się modlić o niepowodzenie, żeby
                móc
                > poujadać.

                Nie wydaje mi się, żeby 'siusiaki' modliły się o niepowodzenie. Każdy kibic
                Legii oczekuje sukcesów, część stwierdziła, że nie ma na to szans z Zielińskim.
                Przynajmniej nie teraz. Optymalnym wyborem byłoby wzięcie jakiegoś dobrego
                trenera, a Zielińskiego na asystenta. Niech się uczy, niech minie trochę czasu,
                także niech przewietrzy się skład i trener nie będzie niedawnym kumplem z
                boiska. Za 2-3 lata być może tak (choć i tego nikt nie może być pewien), teraz-
                nie wierzę w sukcesy Zielińskiego.

                Ja rozumiem przyczyny, dla których Zieliński broni się przed powrotem Svitlicy.
                >
                > Moim zdaniem szczytem możliwości tego zawodnika jest nasza liga.

                Jakby Legia zdobywała seryjnie tytuły w Polsce, możnaby się zastanawiać i
                marudzić, że szczyt danego zawodnika sięga tylko ligi a nie europejskich
                pucharów. Niestety tak nie jest. Co jest szczytem Włodarczyka- chyba widzimy.
                Co Klatta i Chmiesta- nawet nie wiadomo. Svitlica był dla mnie świetnym
                zawodnikiem. Ładował bramę za bramą, wbrew niektórym opiniom nie był też
                zwykłym farciarzem i łamagą od którego odbije się piłka i jakoś wturla do
                bramki. Umiał przełożyć piłkę tam gdzie trzeba i kropnąć z dystansu,
                wykorzystywał wolne. Chyba sam przyznasz. Nie każdy musi wiązać nogą krawaty.
                Kilkanaście bramek w sezaonie pewnych. Dla mnie byłby to ogromny krok do
                przodu. Nie zanosi się na to, żeby Legia miała zatrudniać choćby mini gwiazdki
                europejskie, więc nie można wybrzydzać na Svitlicę mając w zanadrzu drewniaka
                Włodarczyka. Poza tym przecież do preferowanej przez Zielińskiego szpicy
                Svitlica pasowałby wprost idealnie. A za zupełnie niedopuszczalne uważam
                wypowiedzi zawodników, ze Svitlica tylko spijał śmietankę. No jak śmiał, nie
                dość że niewiele się ruszał to jeszcze strzelał jak najęty, po prostu skandal.
                Lepiej pewnie jakby partolił setkę za setką niczym Włodar, na tle tego
                rzeczywiście można się wykazać. Dziwne jest dla mnie i stanowisko trenera i
                zawodników odnośnie Stanko.

                Co do Klatta i Chmiesta - nie wiemy, jak się będą spisywać. O Klatta biło się
                > pół ligi. A Kowalskiego nie prowadził bynajmniej Zieliński. Podobnie
                Poledicy,
                > Stanforda, Dorosza i innych asów.

                Nie chodziło mi kompletnie o to, kto kogo sprowadzał. Chciałem tylko zaznaczyć,
                że Kowalski był czołowym II ligowcem, zapowiedzi był wielkie, a wyszła kupa.
                Chmiest i Klatt też przychodzą z II ligi. Jak będzie- nie wiadomo, może
                podobnie, może nie. Obawiam się tylko, żeby Legia nie obudziła się po kilku
                kolejkach z ręką w nocniku, bez jednego choćby napastnika na odpowiednim
                poziomie. A ci jeszcze psioczą na Stanko...

                > Na koniec, czytając, co piszesz można byłoby pomyśleć, że Zieliński wziął
                > najlepszą drużynę w Polsce i rozregulował ją tak, że gra gorzej, niż wtedy,
                > kiedy ją obejmował. Otóż ja się z tym nie zgadzam. Zieliński dostał słabą,
                > schyłkową ekipę, uzupełnioną kilkoma wyjątkowymi hitami transferowymi, która
                > grała słabo, brzydko i marnie. Na wiosnę Legia rozegrała kilka słabych meczów
                > (z Odrą, Lubinem, Zabrzem, Cracovią), kilka średnich (Amicą, Łęczną, Gieksą,
                > Wisłą Płock) i kilka dobrych (z Pogonią, Wisłą Kraków, Groclinem - mimo
                > porażki, Polonią i Lechem). Moim zdaniem, zasłużył na szansę. Przypominam, że
                > Deschamps z Monaco w pierwszym sezonie był dopiero dwunasty.

                Przypominam tylko, że Legia w tabeli 'wiosennej' wylądowała bodajże na 5
                pozycji. I to przy bardzo nierównej grze wyprzedzającej ją trójki (odliczając
                Wisłę). Nie twierdzę, że ta drużyna jest dobra. Ale z drugiej strony czy taki
                Płock czy Cracovia są lepsi? Zieliński to krok w stronę przeciętniactwa z
                tendencją spadkową. Przynajmniej teraz. Za jakiś czas- być może należyć dać mu
                szansę...
                • Gość: Razorfan Re: Test dla Zielińskiego i Brychczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 22:15
                  Bardzo wniknilwa analiza. Z wieloma wnioskami sie zgadzam.
                  Najpierw jednak o Janczyku. Wiadomo ze po takiej chwili jak te 10 min nie mozna
                  wyrokowac ze to bedzie najlepszy polski pilkarz. JEdnak wyszedl na mecz z dobra
                  druzyna i bez kompleksow pokazal ze jest waleczny szybki i zdecydowany. Ma
                  sporo brakow ale z innych meczow sparingowych rowniez dochodzily sygnaly ze to
                  material na klasowego zawodnika. Z tego tez wzgledu zgadzam sie z porterem ze
                  Janczyk wyglada na wielce utalentowanego zawdonika. Sluszna uwaga ze podobnie
                  bylo z Wroblem ale kto pamieta mecze z Valencia czy final PL z Wisla w Wawie
                  ten przyzna ze Wrobel robil tam super wrazenie. Niech dla trenerow i samego
                  Janczyka bedzie to przestroga - mniej balowanie na meiscie wiecej pracy
                  szczegolnie nad technika.
                  Odnosnie Zielinskiego to na pewno na plus nalezy mu zapisac przestawienie
                  druzyny na nowoczesny styl gry. Troche czasu to zajelo ale w koncu zaczelo sie
                  zazebiac i w sumie moze byc juz tylko lepiej. Jak na razie Zielu nie odniosl
                  wielkich sukcesow ale tez na pewno nie mozna uznac ze jego trenowanie to jakas
                  porazka. Dajmy mu jeszcze czas, w koncu to bedzie dopiero jego pierwszy calkiem
                  samodzielny sezon, jego transfery itd. Jak sie teraz nie sprawdzi to
                  rzeczywiscie nalezy uznac ze za wczesnie dano mu szanse. Ale na pewno jeszcze
                  za wczesnie na wyrok.
                  Mi rowniez wiele jego decyzji sie nie podoba a juz najbardziej to forowanie
                  Roslonia.
                  Szala zrobil wielki postep. Owszem byl okres ze gral na pomocy ale potem gral i
                  na bocznej obronie. Dopiero Zielek ustawil go na srodku (GKS gral 3 z tylu z
                  Szala na prawej). Sokol II rowniez sie poprawil. Poczatek w Legii mial gorszy
                  niz Yahaya jednak w ostatniej rundzie przypomnial sobie co to kiwka. Ja od
                  czasu Giuliano nie widzialem kogos na skrzydle w Legii z taka swoboda w
                  kiwaniu. Dosrodkowania to wciaz dno ale moze tez sie jeszcze ich nauczy :)
                  a na dluzszy opis nie mam juz wenny :)
                  pozdro
    Pełna wersja