Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz ... ?

    IP: *.chello.pl 31.07.05, 00:27
    No i jak megaspec Porter ocenia kolejny megamecz trenera Zielińskiego? A może
    mamy mieć nadzieję, że Legia będzie pierwszą drużyną w historii świata, która
    zdobędzie mistrzostwo remisując wszystkie mecze 0-0? Ile ten nieudacznik ma
    jeszcze psuć Legie?

    pozdrawiamy

    "siusiaki"
      • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 00:38
        Eeee daj spokoj Porterowi. Legia ma zbyt wielu niedoswiadczonych zawodnikow, zeby wygrywala seryjnie mecze. Taka strategie obrali wlasciciele a nie Zielinski.
        • Gość: xxx Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.chello.pl 31.07.05, 00:49
          A czy Legia ma gorszy skład od polonijno-widzewiacko-II ligowych kopaczy z Arki
          czy klubu spokojnej starości z Łęcznej ?? Nawet taki Sokołowski- raczej
          rezerwowy w L. wskakuje od razu do pierwszego składu niby niezłej Łęcznej. Te
          dwa mecze (mimo że na wyjeździe) były po prostu skandaliczne w wykonaniu
          warszawiaków. No ale treneiro Zieliński znów stwierdził, że widowisko było
          dobre. Tym razem nie przeszkadzała tępa murawa, ani przeciwnik który bezczelnie
          się osłabił i grał w 10-tkę, jaki będzie kolejny powód?
          • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 01:26
            Musisz odzielic swoje oczekiwania od realiow. Czy Legia ma lepszych zawodnikow niz Leczna? Wydaje mi sie, ze zawodnicy z Lecznej umieja duzo wiecej niz (mlodzi) Legionisci. Moze sie jednak okazac, ze potencjal tych drugich jest duzo wiekszy. Ale na dzisiaj i teraz lepsza druzyna jest chyba Leczna. Sokolowski nie byl rezerwowym w Legii dlatego, ze nic nie umie, tylko dlatego, ze nie wiazano z nim przyszlosci.

            Jesli chodzi o Arke, to Legia byla lepsza na boisku. Ale zeby wygrywac takie mecze trzeba byc duzo lepszym, albo miec troche szczescia.

            Byc moze Zielinski popelnia bledy. Moze niepotrzebnie sciagal Klatta z boiska, ale nie sadze tez, ze nalezy go za wszystko winic. On tez dopiero sie uczy. (Nie mam watpliwosci, ze bardzo sie stara.) Gdybym jednak mial powiedziec, kto jest slabszy w Legii - zawodnicy czy trener - nie umial bym powiedziec (w obu przypadakach - mlodzi i niedoswiadczeni). Najwiekszym jego problemem, jak sadze, jest jakas taka dziwna apatia w druzynie. Zawodnicy sa coraz bardziej zagubieni (w ofensywie tylko wykop do przodu, w defensywie Choto trzyma fason, ale jak trzeba zagrac zespolowo przy stalym fragmencie to juz chaos) i coraz bardziej zrezygnowani (dzis grali tylko 15 min drugiej polowy a w pierwszej tylko pojedyncze szarpniecia Klatta). Jakby brakowalo checi i mobilizacji.
      • Gość: Porter Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 02:29
        Ani ja nie czuje się megaspecem, ani nie był to megamecz. Na początku sezonu
        doswiadczenie zawodników Łęcznej jest bardzo ważne, Legia ma dużo młodszą
        drużynę. Dało się zauważyć kilka pozytywów - Fabiański, Rzeźniczak, współpraca
        Jańczyka z Włodarem oraz troche negatywów: ogólne rozkojarzenie drużyny,
        beznadziejne rozegranie akcji ofensywych, postawa Klatta. W porównaniu z meczem
        z Arką był widoczny postęp.
        • berserk75 Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz 31.07.05, 05:26
          Gość portalu: Porter napisał(a):

          > W porównaniu z meczem
          > z Arką był widoczny postęp.

          błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli
          • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 07:22
            No nie wiem. Moze nie ogladalem meczu uwaznie, ale wydawalo mi sie, ze Klatt robil co sie dalo, zeby jakies zagrozenie stworzyc pod bramka Bledzewskiego. Podan dobrych nie dostawal wiec czesto cofal sie na srodek. Tam udaja mu sie dobre odbiory przez zastawienie/zagarniecie pilki. Robi to bardzo charakterystycznie. Ale skoro mowisz ze gral kiepsko, to niech tak bedzie. Nie przeszkadza mi to ;)
            • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 10:06
              Acha i jeszcze jedno - mam nadzieje, ze urwiecie jaja temu kolesiowi co rzucal petardy na boisko.

              Ja nic nie mowie, ale byla tydzien temu w Lecznej Wisla. I bylo bardzo przyjemnie, dobry doping, choc przegrywalismy. Wczoraj od poczatku meczu "zostaw kibica...". Syf.
              • Gość: Porter Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 10:34
                Klatt w ogóle nie potrafił przyjąć piłki, ani się przy niej utrzymać.
                • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 10:43
                  Ale siatkarzem moglby byc dobrym.
                  • bob1111 Z innej beczki - pytanie o budzet 31.07.05, 11:57
                    Legia ma (miala miec) jeden z najwyzszych budzetow w lidze, pytanko jak to
                    wyglada w rzeczywistosci?
                    Trener jest raczej tani, zawodnikow do gwiazdorskich kontraktow nie widac (albo
                    swietnie sie maskuja :) ) - wiec na co idzie ten duzy budzet?

                    A tak przy okazji mozna gdzies znalesc wiarygodne dane o budzetach naszych
                    ligowcow.
                    Z tego co do mnie dotarlo czolowka wygloda tak:
                    - Groclin
                    - Legia
                    - Wisla
                    a dalej nie wiem, bede wdzieczny za jakis link.
                    • berserk75 Re: Z innej beczki - pytanie o budzet 31.07.05, 12:42
                      bob1111 napisał:

                      > na co idzie ten duzy budzet?

                      na walkę z chuligaństwem i superpotrzebne sparingi z Bayernem
                      • Gość: Porter Re: Z innej beczki - pytanie o budzet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 18:48
                        Sparing z Bayernem nie kosztuje nic, albo prawie nic.
                        • Gość: mmm Re: Z innej beczki - pytanie o budzet IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 19:33
                          Wiem co masz na mysli, ale to co napisales to nie jest chyba prawda.
                          • Gość: Razorfan Re: Z innej beczki - pytanie o budzet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 20:03
                            Bardzo duza role w sciagniecu Bayernu mial jeden z bankow powiazanych z
                            Bayernem a w Polsce jednym z jego najwazniejszych klientow jest ITI. Zreszta
                            podobno sparing Bayernu w Zagrzebiu tez ma zwiazek z ich sponsorami. Ja tam
                            uwazam ze Porter ma bardzo duzo racji. Kto wie czy kwota 500 tys nie jest
                            przesadzona. Po drugie na mecz sa drogie bilety. Lista sponsorow jest bardzo
                            pokazna a po trzecie mecz pokaze ogolnopolska telewizja ktora ma szanse zgarnac
                            niezle pieniadze z reklam bo ludzi beda chcieli zobaczyc jak polska druzyna
                            prezentuje sie na tle europejskiej potegi na kilka dni przed meczami naszych
                            druzyn.
                            A tak podsumowujac to fajnie ze w koncu fakt iz wlascicielem Legii jest powazna
                            firma zaczyna procentowac.
                            • Gość: dok Re: Z innej beczki - pytanie o budzet IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.07.05, 23:27
                              tez uwazam ze te 500 tys euro to bzdura, ale jak ktos ufa danym sport-bild to
                              tak jest..co jak co, ale nie mozna stwierdzic, zeby ITI szastalo kasa:)
                              pzdr
              • Gość: Razorfan Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 14:35
                Goscie od rzuconych rac to rzeczywiscie glupota.
                Co do Syfu to radze sie nie wypowiadac na podstawie tak skapych informacji.
                Czasami robi sie troche nerwowo jak psy i ochrona robia wszystko zeby nie
                zdazyc na poczatek meczu. Trzymanie ludzi na polu kawalek od stadionuy a potem
                pod brama podczas gdy trwa mecz nie jest zbyt sympatyczne. Dodatkowo chlopaki
                dosyc ochoczo stosuja palki i gaz. Oczywiscie wina lezy tez po stronie kibicow
                Legii jest ich po prostu za duzo. Choc sektor gosc jest calkiem pojemny i
                spokojnie mogliby sprzedawac 600-700 biletow. Na szczescie nic powaznego sie
                nie dzialo.
                • Gość: mmm Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 31.07.05, 19:31
                  To ja mam takie pytanie bo zdaje sie sugerujesz, ze kibice sa, ogolnie mowiac, zle traktowani. Czy mozesz sporzadzic subiektywny ranking stadionow wg traktowania kibicow przyjezdnych(o ile sa widoczne roznice). Z oczywistych powodow, bez stadionu Legii.
                  • Gość: Razorfan Re: No i jak megaspec Porter ocenia kolejny mecz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 20:07
                    Nie jestem az takim znawca ani nie mam tak duzego doswiadczenia wyjazdowego.
                    Jedno jest pewne najgorsze sa te stadiony gdzie kibice gosci sa regularnie
                    kamienowani (przoduje tu Widzew). Akurat na LEgii od tej strony jest swietnie
                    bo tzw klatka jest chyba najbezpieczniejsza w lidze (nie da sie tam niczym
                    dorzucic).
                    A porblemy na polskich stadionach kibicow Legii czesto wynikaja z tego ze
                    przyjezdza ich kilka razy wiecej niz oczekuja organizatorzy. Wtedy zaczynaja
                    sie dzialania policji i ochrony ktore rzadko kiedy maja jakikolwiek sens. Chyba
                    kazdy kto mial okazje stanac twarza w twarz z kordonem spostrzegl ze twarze i
                    wymowa jezyka polskiego adwersarzy raczej wskazuja na ich niski intelekt. Stad
                    ich dzialania sa z reguly calkowicie bezsensowne. Oczywiscie kibice tez rzadko
                    sa bez winy. Wielu jezdzi na wszystkie wyjazdy z celem wjechania z brama a o
                    kupowaniu biletow nie mysla.
      • Gość: xxx Czekamy na kolejną analizę! IP: *.chello.pl 11.08.05, 22:57
        Co tym razem przeszkodziło trenerowi Zielińskiemu w osiągnięciu korzystnego
        wyniku? Tępa murawa? No bo chyba nie sędzia, przecież nie wykluczył nikogo ze
        Szwajcarów, nie można zwalić winy na to, że przeciwnik grał w dziesiątke.
        • Gość: Porter Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:11
          Słabo zagrała dziś Legia. Surma słusznie wyleciał z boiska i drużyna przez 70
          minut starała się grać na zero z tyłu. Nie istniał Vuko, który grał, jakby
          odrabiał pańszczyznę, w ogóle nie było rozegrania. Jak się szczęśliwie
          przegrywa u siebie tylko 0-1 z takimi dziadami, jak ten Curiś, to trudno być
          zachwyconym. Drużyna jest na początku budowy, ale mimo wszystko...
          • Gość: majrix Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 11.08.05, 23:13
            Drużyna nie jest na poczatku budowy, a jest budowana od prawie roku. I gra
            coraz gorzej. W zasadzie dziś osiągnęła chyba dno. Choć znając Jacka nigdy nic
            nie wiadomo. Może byc jeszcze gorzej.
            • Gość: Porter Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:25
              Dla mnie odejście Sokołowskiego I, Saganowskiego, Boruca to cezura.
              • Gość: majrix Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 11.08.05, 23:41
                Nie jest szkoda że odszedłBoruc. Myślę że Fabiański już teraz wcale nie jest od
                artura gorszy. Szkoda Sokoła I, dziś by się przydał. Ale nie o to chodzi, kto
                odszedł tylko jak grają ci co zostali. Zielek marnuje tych młodych, którzy
                przysli. Co gra Sebek Szałachowski teraz?
                A najepszy jest wywiad po meczu na Legia.net. Zielek żałuje że nie strzelili
                szybko bramki, bo to by pozwoliło im grać z kontry z za chwile narzeka ze
                szkoda czerwonej kartki bo przez to musieli grać z kontry.
                A na dodatek zciąga Szałacha, a kto się lepiej nadaje do takiej gry?
                Przykro mi ale od początku wiedziałęm że Zielek na ławce to niewypał, i
                niestety to się sprawdza :(((
                Twardym trzymaniem się stołka traci u mnie cały szacunek. Zachowuje się jak
                świnie przy rządowym albo sejmowym korycie. Przykro mi ale tak uważam.
                • Gość: Porter Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 23:57
                  A co po dzisiejszym meczu można powiedzieć o grze Szałachowskiego?
                  Musiał wstawić defensywnego pomocnika, więc postanowił zdjąć Sebka. Ja bym
                  zdjął Vuko, kazał się cofnąć i i kopać długie piłki do Szałachowskiego, Klatta
                  i Włodara, ale to dlatego, że widziałem, jak Vuko beznadziejnie dziś grał.
                  • Gość: calagan Re: Czekamy na kolejną analizę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:43

                    Ja bym zdjal Wlodara. Na skrzydle biegac moze Karwan z Szalachem, a Vuko moglo
                    jakies podanie prostopadle wyjsc w meczu. Zdejmujac go pozbawilibysmy sie
                    zupelnie mysli ofensywnej w srodku pomocy (choc przy tym co grali trudno i tak
                    ja dostrzec).

                    Dlugo dawalem Zielkowi kredyt zaufania, ale ten juz sie wyczerpal w
                    Belchatowie. Powinni wywalic Zielka, a nastepnie Bednarza, bo polityka
                    transferoiwa klubu lezy. Sprowadzanie mlodych jest fajne, ale sami mlodzi - co
                    pokazuje przyklad Amici z przed kilku lat - gowno graja. Legia obecnie wyglada
                    jak dom postawiony na piasku, ktory w kazdej chwili moze sie zwalic. Jest
                    niezla obrona, potencjal w ataku, nie ma zupelnie srodka pola i prawie nie ma
                    lawki. Jak mozna przez 2 miesiace tak kupowac zawodnikow, ze w sierpniu
                    zostajemy bez zadnego przyzwoitego ofensywnego gracza? Smola kontuzjowany, a ze
                    Vuko gra slabo, to wiadomo juz od lipca. Nie ma dobrego, sprawdzonego
                    napastnika. Sa mlodzi, perspektywiczni, ale nikt nie pomyslal co, jezeli ci
                    mlodzi nie wypala.
                    No i ta taktyka. Najpierw na sile wpasowywal ja w potencjal jaki mial.
                    Przyszlo lato, kupowali pod system i ... dalej jest gowno. Zielek nawet nie
                    probuje grac 2 w przodzie. Wlos sie jezy na glowie jak czytam przed meczem, ze
                    oni ostatnio grali 4-4-2. Za cholere tego nie widac. Obawiam sie, ze to sie
                    skonczy w najlepszym wypadku tak jak Frankowski mowil - gdzies pod koniec rundy
                    chlopaki zlapia rytm i wygraja ze 3-4 mecze. Straty do Wisly beda juz takie, ze
                    za cholere nie da sie odrobic, ale kolejna zime wszyscy przesiedzimy dumajac
                    jak dogonic Krakusow, a w klubie dalej beda gowniane posuniecia i
                    samozadowolenie Zielka z Bednarzem. Zeby plan 2007 zostal zrealizowany, to
                    zespol teraz musi zaczac grac chociac przyzwoicie. A gra dno, padake
                    maksymalna. Nie widac grama postepu w ich grze. A ci co sie wyrozniali wiosna w
                    wiekszosci graja straszliwy piach (patrz Kielbik). Niech przyjdzie normalny
                    trener, ktory pouklada zespol wedlug swojego widzi mi sie, a za rok niech
                    powalczy o tytul. Bo tak, to ja nie widze szans na jakiekolwiek sukcesy.
                    • Gość: znawca Jak śmiesz obrażac jego ekscelencję J.Zielińskiego IP: *.chello.pl 12.08.05, 00:47
                      ? To legenda Legii i powinien ją trenować do roku 2035. Zieliński jest
                      debeściak a wszyscy krytykujacy go to zwykłe obserzone pisiory
                      • Gość: Porter Re: Jak śmiesz obrażac jego ekscelencję J.Zielińs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:59
                        Obserzony pisior, to osoba nie odzróżniająca krytyki od obrażania.
        • Gość: bazyliszek Rosłoń... IP: *.chello.pl 12.08.05, 02:00
          o obecnym stanie drużyny i klubu najlepiej świadczy fakt, że pierwszym
          wchodzącym jest Marcin Rosłoń...
          • Gość: Krzyś Re: Rosłoń... IP: *.pke.pl 12.08.05, 06:56
            co to dużo pisać - wstyd to mało powiedziane.
            to juz u nas pod familokami bajtle lepiej szpilają ;/
            Gdzie ta Legia, hę?!

            Brawo Dyskobolia!!!
            • Gość: Porter Re: Rosłoń... IP: *.orion.pl 12.08.05, 09:49
              Nie ma co tłumaczyć. Najgorsze jest to, że najgorzej zagrali zawodnicy
              doświadczeni:
              Vuko nic nie grał, Surma zasłużenie wyleciał z boiska, Karwan, powinien dostać
              czerwień, Magiera zawalił bramkę.
              Ja wierzę, że Legia w składzie
              Fabiański
              Ghanem - Choto - Szala - Kiełbowicz
              Szałachowski - Ouatarra - Rzeźniczak - Smoliński (Burkhardt) - Karwan
              Klatt
              zagrałaby o wiele lepiej. Ale trudno być pewnym.
              • berserk75 Re: Rosłoń... 12.08.05, 11:07
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Nie ma co tłumaczyć. Najgorsze jest to, że najgorzej zagrali zawodnicy
                > doświadczeni:

                tak, to jest najgorsze, bo zwykle ci piłkarze świetnie grają

                > Vuko nic nie grał,

                bardzo dobrze, że jest w Legii. od 2002 stały regres z przebłyskami, rok temu
                wypiął się na klub, za co dostał w nagrodę podwyżkę i 4,5 roczny kontrakt.

                Surma zasłużenie wyleciał z boiska,

                nadworny piesek króla Jacka Z., zapomniał jak się gra, ale drugiego tak
                lojalnego ze świecą szukać. zawsze obroni trenera, a po kolejnych wtopach
                obiecuje wyciągnięcie przez drużynę wniosków i lepszą grę w następnym meczu

                Karwan, powinien dostać
                > czerwień,

                jedyny z tego towarzystwa zagrożony po tym sezonie odejściem z Legii. za rok,
                będzie miał już tylko rok kontraktu, więc jak ktoś się po niego zgłosi, klub nie
                będzie mógł nic zrobić, bo przecież podwyżki mu nie da. dodatkowa wada - czasem
                strzela bramki, więc istnieje niebezepieczeństwo, że zacznie spijać śmietankę Surmy.

                Magiera zawalił bramkę.

                na boisku, może i gorzej sobie radzi, ale jest wykształcony (ma magistra
                historii), mówi podobnie do Surmy i świetnie sprawdza klasówki. ulubieniec dzieci.

                > Ja wierzę, że Legia w składzie
                > Fabiański
                > Ghanem - Choto - Szala - Kiełbowicz
                > Szałachowski - Ouatarra - Rzeźniczak - Smoliński (Burkhardt) - Karwan
                > Klatt
                > zagrałaby o wiele lepiej. Ale trudno być pewnym.

                ooo jaka fajna zabawa. zainspirowałeś się dziećmi? to one lubią wypisywać w
                internecie magiczne ustawienia, które zbawią Legię. ale zaraz zaraz. nie widzę w
                tym składzie czołowego prawego obrońcy ligi Tomasza 'gapcia pola karnego'
                Sokołowskiego II. dajesz mu odpocząć na kadrę? ROTFL
                • Gość: duch olabogi Re: Rosłoń... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 11:23
                  hmmmmmmmmmm.... no ja odnosze ostatnio wrazenie, ze Legia nastawila sie na
                  wychowywanie klasowych bramkarzy... przeciez ten fabianski to bedzie
                  megasupersuper po dwoch/trzech sezonach... bedzie mozna go sprzedac na zachod z
                  duzym zyskiem... wydaje mi sie jednak, ze ci pozostali gracze Legii troche mu
                  przeszkadzaja... jakby ich nie bylo to przeciez moglby podczas meczow lepiej
                  trenowac i szybciej sie rozwijac...

                  konieczna zmiana trenera. im szybciej tym lepiej. Zielu moze zostac tego kogos
                  asystentem, a na satanowisko trenera wrocic po... trzech? czterech? pieciu?...
                  latach...
                • Gość: Porter Re: Rosłoń... IP: *.orion.pl 12.08.05, 11:43
                  > ooo jaka fajna zabawa. zainspirowałeś się dziećmi? to one lubią wypisywać w
                  > internecie magiczne ustawienia, które zbawią Legię. ale zaraz zaraz. nie
                  widzę
                  > w
                  > tym składzie czołowego prawego obrońcy ligi Tomasza 'gapcia pola karnego'
                  > Sokołowskiego II. dajesz mu odpocząć na kadrę? ROTFL

                  Sokołowski to całkiem dobry obrońca, ale myślę, że Ghanem jest bardziej
                  agresywny i dynamiczny.
                  A co do pozostałych - pokazałem tylko, ilu dobrych zawodników nie mogło zagrać
                  w tym meczu.
                  Żeby nie było wątpliwości: Legia grała źle w tym meczu, zawodnikom piłka
                  przeszkadzała w grze i w ogóle nie przeprowadzali przemyślanych akcji. Nie
                  wiem, czy Zieliński w ogóle wypracował jakikolwiek schemat gry w ataku, czy
                  miał wyobrażenie, jak miała wyglądać skuteczna akcja. Pewne jest, że nic
                  takiego nie dało się zauważyć na boisku. Narzeka się na Klatta, ale gołym okiem
                  widać, że to jest gracz, któremu trzeba dogrywać piłki w pole karne. W całym
                  meczu z Curisiem dostał dwie. Jedną zgrał do Włodara, drugą do Karwana, żaden
                  nie trafił.
                  • berserk75 Re: Rosłoń... 12.08.05, 13:07
                    Gość portalu: Porter napisał(a):

                    > Sokołowski to całkiem dobry obrońca,

                    no to całkiem dobry czy czołówka polskich obronców? a może po prostu wystarczy
                    nyć całkiem dobrym, żeby w tej czołówce być? tylko po co, w takim razie,
                    przedłużano z nim kontrakt, skoro plany mamy mocarstwowe.

                    ale myślę, że Ghanem jest bardziej
                    > agresywny i dynamiczny.

                    mówisz tak napodstawie fragmentu meczu w którym go widziałeś, czy to już
                    myślenie życzeniowe 'ten Sokołek słaby to Ghanem musi być dobry, bo jak nie on
                    to kto?'

                    > A co do pozostałych - pokazałem tylko, ilu dobrych zawodników nie mogło zagrać
                    > w tym meczu.

                    no ilu?
                    Szala? on by nas zbawił? w takim sensie, że z ogórkami byśmy ugrali 0:0, a nie 0:1?
                    Smoliński? a kiedy on zagrał dobry mecz ostatnio? ze Smolińskim czy bez środek
                    pomocy Legii nie istnieje kompletnie.
                    Burkhardt? przypomij mi kto napisał o nim ostatnio 'zagrał niegorzej niż Vuko,
                    bo gorzej się nie da'?

                    zaczynasz po prostu czarować. łapiesz się, jak tonący brzytwy, myśli, że gdyby
                    zagrali ci, którzy nie zagrali to mogłoby być lepiej. ale i tego nie jesteś
                    pewien, po prostu masz taką nadzieję, a nadzieja jak wiadomo, matką...

                    żeby Legia zagrała dobrze potrzebne są dwa warunki. trener, ale taki prawdziwy a
                    nie eksperymentujący amator, który nie był przygotowany do tego zawodu i sam z
                    początku bronił się przed tym, podkreślając, że chce jeszcze pograć. nie wiem
                    czemu zmienił zdanie, ale od roku Legia gra coraz gorzej, a trener brnie w ten
                    absurd i kolejnymi wypowiedziami kompromituje się coraz bardziej. tylko nie
                    wymyślaj jakich śmiesznych cezur, bo równie dobrze ktoś równie mądry mógłby
                    powiedzieć, że bierze pod uwagę tylko mecz z Wisłą i Zieliński jest najlepszy w
                    Polsce.
                    druga sprawa to odpowiedni wykonawcy. przed rundą lekką ręką pozbyto się dwóch
                    najlepszych zawodników. nikomu w klubie nie zależało, żeby ich zatrzymać.
                    pozbyto się też doświadczonego pomocnika, który mógłby być conajmniej
                    uzupełnieniem kadry. zamiast nich sprowadzono młodych, których wypuszczono na
                    boisko, żeby się dopiero uczyli grać. i niestety sami muszą się nauczyć, bo niby
                    od kogo mają się uczyć? od tych miernot, z którymi poprzedłużano kontrakty?
                    widziałeś wcoraj ławkę Legii? na co liczy trener, który ma na ławce graczy bez
                    debiutu w I lidze (polskiej!)? na łut szczęścia, że to będzie wejście smoka?
                    lepiej niech zagra w totka.
                    na szczęście Fabiański ma od kogo się uczyć, bo pracuje z nim fachowiec, ale co
                    to dla mnie za pociecha, skoro w 3., na 4 rozegrane, oficjalnym meczu Legii
                    najlepszy jest bramkarz. a z kim my do tej pory graliśmy? Arka, Łęczna,
                    Bełchatów, 5. drużyna Szwajcarii - tylko mistrz nas interesuje, prawda?

                    nawet ludzie, którzy stworzyli tego potwora (jeszcze raz dziękuję, Panie
                    Wejchert i przepraszam, że nie dziękowałem każdego dnia) widzą, że stworzyli
                    jedno wielkie G i nie chcą tego pokazywać, ale Ty zaraz nasz uraczysz opowieścią
                    o biznesplanach, okrasisz to jakąś historyjką z pracy a na koniec dodasz, że
                    masz nadzieję...
                    • Gość: Porter Re: Rosłoń... IP: *.orion.pl 12.08.05, 13:59
                      > no to całkiem dobry czy czołówka polskich obronców? a może po prostu wystarczy
                      > nyć całkiem dobrym, żeby w tej czołówce być?

                      Tak. wystarczy.

                      tylko po co, w takim razie,
                      > przedłużano z nim kontrakt, skoro plany mamy mocarstwowe.

                      Nie było nikogo lepszego na oku.

                      > ale myślę, że Ghanem jest bardziej
                      > > agresywny i dynamiczny.
                      >
                      > mówisz tak napodstawie fragmentu meczu w którym go widziałeś

                      Tak.

                      > Smoliński? a kiedy on zagrał dobry mecz ostatnio? ze Smolińskim czy bez środek
                      > pomocy Legii nie istnieje kompletnie.
                      > Burkhardt? przypomij mi kto napisał o nim ostatnio 'zagrał niegorzej niż Vuko,
                      > bo gorzej się nie da'?

                      Tylko, że Burkhadt grał pierwszy mecz w Legii i z bardzo trudnym rywalem.
                      Zupełnie nie rozumiał się z kolegami zamiast podawać w ciemno, zatrzymywał się,
                      rozglądał i zwalniał akcję.
                      A Smoła ma kontuzję. Nic dziwnego, że słabo gra ostatnio.

                      > zaczynasz po prostu czarować. łapiesz się, jak tonący brzytwy, myśli, że gdyby
                      > zagrali ci, którzy nie zagrali to mogłoby być lepiej. ale i tego nie jesteś
                      > pewien, po prostu masz taką nadzieję, a nadzieja jak wiadomo, matką...
                      >
                      > żeby Legia zagrała dobrze potrzebne są dwa warunki. trener, ale taki
                      prawdziwy


                      Nie ukrywam, że nieco mnie już męczy Zieliński, ale z wczorajszym składem
                      trudno by było komukolwiek osiągnąć sukces.

                      Ty zaraz nasz uraczysz opowieści
                      > ą
                      > o biznesplanach, okrasisz to jakąś historyjką z pracy a na koniec dodasz, że
                      > masz nadzieję...

                      Mam nadzieję. A co moge innego mieć?

                      • Gość: adam81w Re: Rosłoń... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:08
                        dla mnie sprowadzenie burkhardta za 400 tys to bezsens . zawodnik jest wypalony
                        i nie ma motywacji do gry a w warszawie same pokusy
                      • berserk75 Re: Rosłoń... 12.08.05, 14:46
                        Gość portalu: Porter napisał(a):

                        > > no to całkiem dobry czy czołówka polskich obronców? a może po prostu wyst
                        > arczy
                        > > nyć całkiem dobrym, żeby w tej czołówce być?
                        >
                        > Tak. wystarczy.
                        >
                        > tylko po co, w takim razie,
                        > > przedłużano z nim kontrakt, skoro plany mamy mocarstwowe.
                        >
                        > Nie było nikogo lepszego na oku.

                        no, bo kto miał niby go znaleźć? Bednarz, który wynajduje piłkarzy podczas
                        urlopu, a kiedy jest okres transferowy zamiast jeździć i szukać, jedzie na...
                        zgrupowanie Legii. tylko po co? ano po to, żeby obserwować kandydatów do gry w
                        Legii. bo transferowa polityka Legii wygląda tak:
                        organizujemy zgrupowanie, którego celem nie jest budowa formy, ćwiczenie
                        wariantów gry tylko organizowanie castingów dla kandydatów do gry w Legii. zwozi
                        się na taki casting ciężarówką kilku Jugsłowian, Gwatemalczyków, Egipcjan,
                        Słowaków czy innych Afrykanów i trener wybiera. jak mu się jakiś spodoba (po
                        jednym sparingu, bo wcześniej nikt delikwenta na oczy nie widział), to mówi, że
                        fajny jest i muszą... poznać jego status (skoro nikt nie wie, kto przyjechał, to
                        skąd Legia wiedzieć czy ma kartę na ręku czy trzeba płacić).
                        taki Mucha na ten przykład powiedział, że ma kartę na ręku. w klubie się
                        ucieszono, bo choć Legia ma ponoć najwyższy budżet w lidze, nic tak władz klubu
                        nie przekonuje do transferu jak karta na ręku, i ogłoszono, że Mucha przyjdzie
                        za darmo. dowiedział się o tym ktoś z Żiliny i puknął się czoło, bo za Muchę
                        zapłacić oczywiście trzeba było, co w Polsce przedstawiono w ten sposób, że
                        Żilina poczuła kasę i chce Legię naciągnąc. Muchę jednak trzeba było brać, bo
                        właśnie odlatywał pospiesznie wypożyczany Boruc, Krzyształowicz miał dość
                        siedzenia na ławie i zaistniało niebezpieczeństwo, że otumanione nastoletnim
                        planem biznesowym kierownictwo klubu obudzi się z ręką w nocniku (czyt. jednym
                        bramkarzem).

                        >
                        > > ale myślę, że Ghanem jest bardziej
                        > > > agresywny i dynamiczny.
                        > >
                        > > mówisz tak napodstawie fragmentu meczu w którym go widziałeś
                        >
                        > Tak.

                        dziwne, że Janczyka nie wstawiłeś do składu. wszak jeszcze niedawno, po 10
                        minutach gry (i x kieliszkach koniaku) zauważyłeś w nim Latę. no, ale jak
                        dowiedzieliśmy się z przeuroczej opowiastki, poznałeś Latę osobiście na jakimś
                        bankiecie i okazał się matołem, więc pewnie wolisz upewnić się jeszcze czy
                        Janczyk nie przypomina za bardzo swojego pierwowzoru.

                        >
                        > > Smoliński? a kiedy on zagrał dobry mecz ostatnio? ze Smolińskim czy bez ś
                        > rodek
                        > > pomocy Legii nie istnieje kompletnie.
                        > > Burkhardt? przypomij mi kto napisał o nim ostatnio 'zagrał niegorzej niż
                        > Vuko,
                        > > bo gorzej się nie da'?

                        >
                        > Tylko, że Burkhadt grał pierwszy mecz w Legii i z bardzo trudnym rywalem.
                        > Zupełnie nie rozumiał się z kolegami zamiast podawać w ciemno, zatrzymywał się,
                        >
                        > rozglądał i zwalniał akcję.

                        Burkhardt nawet jak grał przez ostatni rok z kolegami, których znał nie grał
                        zbyt dobrze, ale rozumiem, że jeśli została tylko nadzieja to będziesz się
                        wszystkiego chwytał. a może liczysz na tajny plan Zielka, który po wspaniałym
                        występie 'Burego' przeciwko Auxerre, przekwalifikuje go na zmiennika Fabiańskiego?

                        > A Smoła ma kontuzję. Nic dziwnego, że słabo gra ostatnio.

                        ostatnio, czyli od jesieni?

                        > Mam nadzieję. A co moge innego mieć?

                        ja Ci powiem co możesz mieć innego. kiedy były czasy Romanowskiego, idąc na mecz
                        Legii nie miałem żadnej nadziei, miałem pewność. wiedziałem, że drużynę prowadzi
                        dobry trener, że grają w niej piłkarze, którzy o grze mają pojęcie więcej niż
                        mgliste i szedłem na stadion myśląc tylko o tym ile wygramy. za czasów Okuki też
                        wiedziałem, że drużyna będzie grała na 100%. nawet kiedy dostała bramkę, widać
                        było gołym okiem, że to ich nie załamało tylko brali się do roboty i
                        zapieprzali. a dziś mamy pseudo-trenera, z pseudo-zarządem i pseudo-sponsorem,
                        który żałuje kasy na swoją drużynę i nie chce jej pokazywać, chyba, że
                        przyjedzie atrakcyjny przeciwnik, od którego możemy się niby czegoś nauczyć.
                        obawiam się, że oni wiedzą jakie G stworzyli, ale szkoda im kasy, żeby to
                        zmienić i tak jak Ty mają już tylko nadzieję. i to mnie wku..a najbardziej...

                        • Gość: Porter Re: Rosłoń... IP: *.orion.pl 12.08.05, 16:13
                          Mnie się nie wydaje, żeby zadaniem Bednarza było wyszukiwanie zawodników. Co
                          więcej, w okresie transferowym, to on mógł jeździć i szukać jedynie po
                          kurortach, bo większość lig już nie grała.

                          > dziwne, że Janczyka nie wstawiłeś do składu. wszak jeszcze niedawno, po 10
                          > minutach gry (i x kieliszkach koniaku) zauważyłeś w nim Latę. no, ale jak
                          > dowiedzieliśmy się z przeuroczej opowiastki, poznałeś Latę osobiście na jakimś
                          > bankiecie i okazał się matołem, więc pewnie wolisz upewnić się jeszcze czy
                          > Janczyk nie przypomina za bardzo swojego pierwowzoru.

                          Ja cię najmocniej za ten koniak przepraszam. Wypominasz mi go któryś już raz.
                          Gdybym wiedział, że poczujesz się urażony, to bym w ogóle o koniaku nigdy nie
                          pisał. Nawet nie dałbym poznać po sobie, że znam to słowo. Wracając ad rem:
                          ponieważ nie używasz koniaku (ani w ogóle niczego, skoro cię tak strasznie
                          obruszył), to najlepszy dowód, że wyraziłem się nieprecyzyjnie, kiedy pisałem,
                          że Janczyk przypomina Latę z początków kariery, kiedy ten był szybki, odważny,
                          miał niebywały ciąg na bramkę, a jednocześnie był słaby technicznie i mało
                          skuteczny. Kiedy to pisałem, miałem na myśli to, że Janczyk, podobnie jak młody
                          Lato jest szybki, odważny, ma niebywały ciąg na bramkę, a jednocześnie jest
                          słaby technicznie i mało skuteczny.
                          Nie chodziło mi o to, że Janczyk przypomina mi obecnego Latę (megalomana z
                          nadwagą). Tylko tego z roku 1971 - szybkiego, odważnego, mającego niebywały
                          ciąg na bramkę, a jednocześnie słabego technicznie i mało skutecznego. Bo sam
                          jest szybki, odważny, ma niebywały ciąg na bramkę, a jednocześnie jest słaby
                          technicznie i mało skuteczny i tym właśnie młodego Latę przypomina. Dlatego
                          stwierdziłem, że taki zawodnik, to prawdziwe wyzwanie dla trenerów Legii.
                          Dorosłego Latę spotkałem bynajmniej nie na bankiecie (tu sprowokowana moim
                          koniakiem wyobraźnia cię poniosła), tylko na spotkaniu, dotyczącym ustawy o
                          kulturze fizycznej, które w naiwności swojej zorganizował prezes Groclinu, p.
                          Drzymała. I stąd moje obserwacje dot. senatora Lato. Uznałem, że jest to warte
                          poruszenia na forum Sport, bo - przynajmniej ja przed tym spotkaniem - miałem
                          złudzenia, że obecność takich osób, jak Grzegorz Lato w polskim Parlamencie
                          może sprzyjać stworzeniu nowoczesnych przepisów, korzystnych dla sportu. To
                          były złudzenia, nie ma co na gościa liczyć. O to mi chodziło.

                          Co do tego, jak wygląda polityka tranferowa Legii, to mam wrażenie, że odbywa
                          się to dwutorowo: Po pierwsze, są zawodnicy obserwowani w czasie występów i
                          przymierzani do składu. W czasie okna transferowego próbuje się dojść z nimi i
                          ich klubami do porozumienia. Udaje się, albo i nie. Tak było z Szałachowskim,
                          Klattem, Janczykiem, Chmiestem, Jakubko, Gołosiem, jakimś Serbem i Grekiem.
                          Do tego managerowie ściągają zawodników na obozy i sparingi. AFAIK, robi to nie
                          tylko Legia, ale większość klubów. Ostatnio Szwedzi testowali Zjawę, a Szkoci -
                          Włodara. Z takich castingów Legia ma choćby Dicksona Choto. A z obecnych -
                          Ghanema, tego biednego Brazylijczyka, Muchę i Ouatarrę. Czy to znaczy, że są
                          słabsi, niż inni? Co do wyjaśniania statusu zawodników, to przypuszczam, że są
                          zawodnicy, którzy np na gębę umówili sie z klubami, że jakby co, to zostaną
                          puszczeni za darmo, ale jakoś tak nie do końca.
                          Nie widzę nic złego w sposobie, w jaki Legia wyszukuje zawodników. Można
                          oczywiście domniemywać, że na jakość sprowadzanych graczy ma wpływ polityka
                          oszczędności prowadzona przez klub i mamy do czynienia z sytuacją "shit in -
                          shit out".
                          Co do tego, że chcesz mieć pewność - to ja widzę jedną jedyną możliwość: kup
                          klub, wrzuć w niego od ręki z 50 milionów, nastaw się na dotowanie go rocznie
                          sumą 30 milionów i będziesz wówczas mógł mieć coś na kształt pewności.
                          Mnie wystarcza nadzieja.


                          Uwaga: ponieważ kolega berserk nie używa, uprasza się o nie poruszanie w
                          wypowiedziach niczego, co kolegę berserka może z powodu nie używania zdrażnić.
                          Zdrażniony kolega berserk czuje się zobowiązany nawiązywać w kolejnych
                          wypowiedziach do tematów, które go zdrażniły, co jest szalenie męczące
                          (przynajmniej dla mnie). Bardzo przepraszam kolegę berserka za to, że w jednej
                          z wypowiedzi w wątku "Spotkanie w Sheratonie" wsomniałem o "dumnie wyprężonej
                          męskości" i proszę, żeby kolega berserk wybaczywszy mi - nie nawiązywał.
                          • berserk75 Re: Rosłoń... 12.08.05, 17:19
                            Gość portalu: Porter napisał(a):

                            > Mnie się nie wydaje, żeby zadaniem Bednarza było wyszukiwanie zawodników.

                            od czego jest więc Bednarz? od zwalniania, bo Zielińskiemu brakuje jaj, żeby
                            powiedzieć swoim kolegom, że są niepotrzebni? kto ma szukać szukać nowych, Jóźwiak?

                            Co
                            > więcej, w okresie transferowym, to on mógł jeździć i szukać jedynie po
                            > kurortach, bo większość lig już nie grała.

                            no to powinien jeździć po klubach i dopinać transfery. kompletnie nie rozumiem
                            co Bednarz ze nowym skautem Jóźwiakiem robili na zgrupowaniu.

                            > Ja cię najmocniej za ten koniak przepraszam. Wypominasz mi go któryś już raz.
                            > Gdybym wiedział, że poczujesz się urażony, to bym w ogóle o koniaku nigdy nie
                            > pisał.

                            ależ nie musisz przepraszać. zbytek łaski. to ja przepraszam, bo uwagi o koniaku
                            odbierasz jako wypominanie. po prostu za każdym razem opowiadasz, że oglądałeś
                            mecz popijając koniaczek, więc uznałem, że i tym razem tak było, ale widocznie
                            się pomyliłem, a Ty obruszyłeś się, że Ci to niby wypominam. ależ skąd. pij
                            sobie na zdrowie. wiesz, ja też czasem lubię sobie chlupnąć.

                            > Co do tego, jak wygląda polityka tranferowa Legii, to mam wrażenie, że odbywa
                            > się to dwutorowo: Po pierwsze, są zawodnicy obserwowani w czasie występów i
                            > przymierzani do składu.

                            no to ja się pytam dlaczego nikt nie szukał prawego obrońcy i nie przymierzał go
                            do składu, skoro jest taka potrzeba, a zadowolono się tym 'piłkarzem' na S.?

                            W czasie okna transferowego próbuje się dojść z nimi i
                            > ich klubami do porozumienia.

                            Udaje się, albo i nie. Tak było z Szałachowskim,
                            > Klattem, Janczykiem, Chmiestem, Jakubko, Gołosiem, jakimś Serbem i Grekiem.
                            > Do tego managerowie ściągają zawodników na obozy i sparingi. AFAIK, robi to
                            >nie tylko Legia, ale większość klubów.
                            > Ostatnio Szwedzi testowali Zjawę, a Szkoci -
                            > Włodara.

                            ale nikt nie powie, że specjalnie dla castingów było organizowane zgrupowanie.
                            Aberdeen miało na oku Włodara od jakiegoś czasu. Zjawiński zaś to kolejny
                            przykład wspaniałej polityki transferowej klubu. jeszcze w marcu Bednarz mówił
                            'Zawiński jest wspaniały, niepotrzebujemy już napastnika'. no i wiosną mieliśmy
                            4 napastników (sagan, włodar, korzym, zjawiński), a latem okazało się, że
                            wszyscy właściwie są zbędni :)))) sagan wyjechał, korzyma wypożyczono, włodara
                            taż niby chciano się pozbyć, no i zjawiński też jakiś taki zbędny się wydaje.
                            gdzie tu koncepcja?

                            > Z takich castingów Legia ma choćby Dicksona Choto. A z obecnych -
                            > Ghanema, tego biednego Brazylijczyka, Muchę i Ouatarrę. Czy to znaczy, że są
                            > słabsi, niż inni?

                            narazie nie grali nawet minuty, poza sparingiem. przypuszczam więc, że mogą być
                            lepsi.

                            Co do wyjaśniania statusu zawodników, to przypuszczam, że są
                            > zawodnicy, którzy np na gębę umówili sie z klubami, że jakby co, to zostaną
                            > puszczeni za darmo, ale jakoś tak nie do końca.

                            no ja myślę, że klub powinien się wtedy powołać na to co usłyszał od piłkarza i
                            odmówić płacenia. w końcu jest profesjonalny, prawda?

                            > Nie widzę nic złego w sposobie, w jaki Legia wyszukuje zawodników. Można
                            > oczywiście domniemywać, że na jakość sprowadzanych graczy ma wpływ polityka
                            > oszczędności prowadzona przez klub i mamy do czynienia z sytuacją "shit in -
                            > shit out".

                            co Ty. nie można

                            > Co do tego, że chcesz mieć pewność - to ja widzę jedną jedyną możliwość: kup
                            > klub, wrzuć w niego od ręki z 50 milionów, nastaw się na dotowanie go rocznie
                            > sumą 30 milionów i będziesz wówczas mógł mieć coś na kształt pewności.

                            mój ulubiony 'argument' kiedy brakuje argumentów - jak Ci nie pasuje to kup se
                            klub i zrób po swojemu. po co podawać przykłady, że jednak można, skoro
                            adwersarz zawsze może powiedzieć 'kup se i zrób'. myślisz, że taki Romanowski na
                            Legii nie zarobił?

                            > Mnie wystarcza nadzieja.

                            jeden lubi skromnie, drugi przepych.
                    • Gość: Walery Re: Rosłoń... IP: *.chello.pl 12.08.05, 14:08
                      Właśnie Porterze,uracz nas kolejną opowieścią :))))))))))))
      • Gość: duch olabogi uwaga natury ogolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:32
        no szlag mnie trafial po prostu kiedy Wisla zaczela sprowadzac pol albo
        cwiercemerytow... ale Legia przegiela chyba w druga strone... obawiam sie, ze
        strategie szkolenia mlodziezy moze sobie wybrac druzyna, ktora - tak jak Amica -
        nie moze liczyc na duza widownie podczas meczow. Tylko promowanie i
        sprzedawanie wciaz jeszcze mlodych graczy daje takiej druzynie kase - ok.
        jeszcze jest kasa z C+. Renomowane druzyny - takie jak Wisla czy Legia - nie
        moga sobie pozwalac na zakladanie szkolki dla nieletnich w pierwszej
        druzynie... ok. rozsadne wprowadzanie mlodych graczy... ale totalne
        zastepowanie starych wyjadaczy przedszkolem moze skonczyc sie smutno... no nie
        mozna jednak spadac ponizej pewnego poziomu bo kibice tego nie wytrzymaja... a
        poza tym, jeszcze raz: do ustawienia zespolu zlozonego z mlodych wilkow
        potrzebny jest trener - o wiele lepszy od tych, ktorzy prowadza "regularne
        zespoly"...
        • Gość: majrix Re: uwaga natury ogolnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:39
          I w ostatnim zdaniu twwi szczegół. Zespół może być młody jak na przykład
          zachowując oczywiście odpowiednie proporcje Ajax czy Steaua, ale do tego jest
          potrzebny fachowiec by ten zespół odpowiednio prowadzić. Zielek tylko marnuje
          czas, swój i swoich podopiecznych.
          Liczę na deszcz białych chusteczek na meczu z Groclinem (o ile oczywiście ktoś
          zechce ten mecz obejrzeć na żywo).
          • Gość: yeti Re: uwaga natury ogolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:45
            hmm. Niestety nie oglądałem meczu Legii (może stety) ale wynik mnie zaskoczył.
            Cały czas stoi mi przed oczami mecz Wisły z Vallecośtam. Czasem jest tak że po
            prostu nie idzie. Co by o Legii nie powiedzieć to tak źle z nimi jeszcze nie
            jest (mecz z Wisłą czy Bayerem). Nie wiem. Wydaje mi się że nawet w takim
            składzie jaki mają teraz powinni tych Szwajcarów powiezc. Nie powiezli.
            Winiłbym za to trenera . Jeden zero to nie dramat. Można spokojnie odrobić.
            • Gość: duch olabogi Re: uwaga natury ogolnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 14:58
              no ale problem jest jeden i podstawowy: grajac w pucharku Legia nie
              reprezentuje wylacznie siebie... punkciki, misiu, punkciki... kto ma je robic?
              Wisla Plock??????????????????????????????????????????????
        • berserk75 Re: uwaga natury ogolnej 12.08.05, 14:59
          dobrze powiedziane. ja rozumiem gdyby ITI ogłosiło, że zakładają profesjonalną
          szkółkę piłkarską, z profesjonalistami od pracy z młodzieżą. tym czasem Legia
          kupuje juniorów i oni trenują pierwszą drużyną. na zimowe zgrupowanie pojechał
          np. syn Szczęsnego, który ma... 15 lat! po co? czy on tam z nimi trenował? w
          ogóle tego nie rozumiem. albo korzym. trochę pograł w rezerwach, trochę ogony,
          ale właściwie nie było żadnej koncepcji co z nim zrobić, no to go wypożyczono do
          Odry. to wygląda jak sztuka dla sztuki. Walter rzucił hasło 'Legia młodzieżą
          będzie stała' i choćby nie wiem co jest ono realizowane. tymczasem Legia nigdy
          młodzieżą nie stała, a nikt w Polsce i nie tylko, niczego samą młodzieżą nie
          ugrał. na dodatek Zygo mówi, że oni zdają sobie sprawę, że obrali trudną drogę,
          bo z 10 juniorków tylko 5 będzie dobrych. jak czytam takie słowa to pojąć nie
          mogę jak takie bzdury można wygadywać. przecież ten człowiek nie ma kompletnie
          pojęcia o czym mówi, bo gdyby to było prawdą, to z taką skutecznością pracowałby
          w chyba szkółce Ajaxu, a Szamotuł to już na pewno.
          • Gość: robo (L) Jak na Krakusów, to nawet kulturalnie się IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 21:49
            wypowiadacie. W każdym razie, im wyżej polska liga, tym nawet sędziowie lepiej
            gwizdzą. Oby wreszcie Wisła pokazała futbol w LM. A Legia lepiej, żeby nie
            grała w PUEFA, jak ma taką padlinę ciągnąć.
            • Gość: robo (L) PS Zielek na obronę!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 21:49
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja