Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił?

    IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 18:25
    Z jednym zgadzam się w 100 %-tach ta kadra musi zabiegac rywala
    bo inaczej widzę to krucho. Wszystkie mankamenty w wyszkoleniu
    technicznym i taktycznym musimy nadrobic wytrzymałością i
    nieustepliwością nasi powinni grac za każdym razem tak jak by
    był to mecz o mistrzostwo.
      • Gość: swirek98 Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.usr.onet.pl / 192.168.0.* 22.08.02, 18:27
        Proponuję nastepujacą trzydziestkę:
        J.Dudek, W.Kowalewski, G.Szamotulski, R.Majdan
        J.Zieliński, J.Bąk, A.Głowacki, K.Ratajczyk, T.Rząsa, M.Kuś,
        Mi.Żewłakow, T.Kos;
        M.Murawski, R.Kałużny, M.Lewandowski, A.Radomski, P.Kaczorowski,
        C.Kucharski, K.Kosowski, T.Kiełbowicz, B.Karwan, S.Mila,
        M.Piekarski, P.Drumlak, M.Koźmiński;
        E.Olisadebe, A.Wichniarek, P.Kryszałowicz, M.Żurawski, G.Rasiak.
        Dziękuję za uwagę.
        • Gość: tomba Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.ima.pl 22.08.02, 18:38
          Gość portalu: swirek98 napisał(a):

          > Proponuję >> M.Piekarski

          Piekarski do grudnia nie powinien nawet biegać - łąkotka...
      • Gość: rendi Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.veranet.pl / 192.168.111.* 22.08.02, 18:28
        uwazam,ze najlepszymi zawodnikami w srodowym meczu byla para
        Kosowski i Zurawski.ich nie mozna rozdzielac.to ambitni
        zawodnicy.mam nadzieje,ze zostana w kadrze i beda mieli jeszcze
        okazje pokazac na co ich stac.
      • Gość: ADAM ORZECHOWSKI Z TORONTO Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.sympatico.ca 22.08.02, 18:39
        BONIEK ,MAM NADZIEJE USTAWI NA ELIMINACJE DRUZYNE
        TAK, BY JAK W OSTATNICH ELIMINACJACH NIE DOCHODZLO DO
        NIESPODZIANEK TYPU 1 : 4 Z JAKAS TAM RUSKA REPUBLIKA
      • Gość: kxl Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 19:23
        nasi mają braki techniczne-przyjęcie piłki, wyćwiczone elementy
        dryblingu, szybkie płaskie podanie i przyjęcie.
        To praca u podstaw w klubach. Ten klub, w którym to zrobią
        ma dopiero szanse w pucharach. W tym miejscu są już dawno
        najlepsi. Inaczej ciągle podstawą będzie patriotyzm, kondycja i
        zabieganie rywala. Taki futbol nie może być piękny i skuteczny.
      • Gość: skorpion Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.08.02, 04:08
        Selekcjoner Pan Boniek w wywiadzie ma duzo racji ale.... nie do
        konca. Bowiem w perspektywie nalezy widziec przyszlosc naszego
        pilkarstwa a nie tylko dobry wynik na dzisiaj kosztem ogromnego
        wysilku pilkarzy tzw."zabieganiem przeciwnika".
        Powstaje pytanie co zrobic aby nasi reprezentanci byli pilkarsko
        lepsi od przeciwnika i nie potrzebowali w kazdy mecz (nawet taki
        towarzyski) wkladac wszystkie sily fizyczne aby tym sposobem
        nadrobic braki w wyszkoleniu technicznym.
        Wszyscy wiemy, ze ta metoda "zabieganie, czy wybiegania" graja
        juz nasi mlodzi pilkarze 14, 15, 16, 17 i 18 latkowie aby za
        wszelka cene uzyskac dobry wynik. Bowiem istnieje u nas
        szkodliwa-bledna ocena w rozliczenie trenerow mlodziezowych nie
        za jakosc wyszkolenia pilkarza tylko za wynik.
        Efektem tego sposobu na zwyciestwo sa pozniejsze klopoty
        zdrowotne wielu naszych pilkarzy (podatnosc na czeste kontuzje)
        i zagubienie wielu technicznie - pilkarsko uzdolnionych
        talentow !.
        Ta bledna kontynuacja sposobu na zwyciestwo przede wszystkim
        poprzez "zabieganie przeciwnika" jest pierwsza zgubna metoda gry
        dla przyszlosci naszego pilkarstwa. Kazdy logicznie myslacy
        szkoleniowiec i pilkarz wie, ze w pilkarstwie zawodowym i na
        wysokim poziomie miedzynarodowym wymagania doskonalego
        przygotowanie fizycznego (wytrzymaloscioweg, szybkosciowego itd)
        sa warunkiem wybiegniecia przeciwnika na boisko. Ale takiego
        sposobu gry nie mozna zadac od pilkarza juz w wieku
        mlodziezowym, bowiem ta zgubna selekcja nie tylko niszczy
        pilkarskietalenty ale uniemozliwia wyposazenie pilkarza w
        wysokie wyszkolenie techniczno - taktyczne.
        Sadze, ze ten przyklad jasno wskazuje na generalnie zly kierunek
        szkoleniowy naszych pilkarzy poczawszy od naszej mlodziezy.
        Dodam, ze w zespole Pana Kazimierza Gorskiego na MS 1974 w
        wartosci zespolu dominowaly wysokie umiejetnosci techniczno-
        taktyczne pilkarzy (Gadocha, Deyna, Kasperczak, Szymanowski,
        Zmuda, a nawet Musial, Gorgon, czy Lato). Aby tacy pilkarze
        dominowali w naszej reprezentacji nalezy przede wszystkim
        dokonac zmiany w szkoleniu naszej pilkarskiej mlodziezy, aby ci
        utalentowani pilkarsko mieli pierwszenstwo do gry w zespole,
        przed pilkarzami za wczesnie rozwinietymi fizycznie, ktorych
        blednie forsuje sie "na tzw. zabieganie i walke" aby juz w wieku
        juniora uzyskac zwyciestwo. Takie zwyciestwa przynosza wiecej
        szkody dla mozliwosci rozwojowych pilkarza. Wowczas nie bedziemy
        wymagac za wszelka cene "zabiegania przeciwnika w kazdym meczu"
        a zwyciestwa mozna bedzie odnosic rowniez i przy pomocy
        pilkarskich umiejetnosci.
        Sadze, ze takie proste przyklady powinny przekonac Centrale
        Pilkarska o potrzebie korekty szkoleniowej naszej mlodzodziezy
        dla lepszej przyszlosci naszej pilki noznej.
      • Gość: GEORGE - SKORPION Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.08.02, 04:34
        Selekcjoner Pan Boniek w wywiadzie ma duzo racji ale.... nie do
        konca. Bowiem w perspektywie nalezy widziec przyszlosc naszego
        pilkarstwa a nie tylko dobry wynik na dzisiaj kosztem ogromnego
        wysilku pilkarzy tzw."zabieganiem przeciwnika".
        Powstaje pytanie co zrobic aby nasi reprezentanci byli pilkarsko
        lepsi od przeciwnika i nie potrzebowali w kazdy mecz (nawet taki
        towarzyski) wkladac wszystkie sily fizyczne aby tym sposobem
        nadrobic braki w wyszkoleniu technicznym.
        Wszyscy wiemy, ze ta metoda "zabieganie, czy wybiegania" graja
        juz nasi mlodzi pilkarze 14, 15, 16, 17 i 18 latkowie aby za
        wszelka cene uzyskac dobry wynik. Bowiem istnieje u nas
        szkodliwa-bledna ocena w rozliczenie trenerow mlodziezowych nie
        za jakosc wyszkolenia pilkarza tylko za wynik.
        Efektem tego sposobu na zwyciestwo sa pozniejsze klopoty
        zdrowotne wielu naszych pilkarzy (podatnosc na czeste kontuzje)
        i zagubienie wielu technicznie - pilkarsko uzdolnionych
        talentow !.
        Ta bledna kontynuacja sposobu na zwyciestwo przede wszystkim
        poprzez "zabieganie przeciwnika" jest pierwsza zgubna metoda gry
        dla przyszlosci naszego pilkarstwa. Kazdy logicznie myslacy
        szkoleniowiec i pilkarz wie, ze w pilkarstwie zawodowym i na
        wysokim poziomie miedzynarodowym wymagania doskonalego
        przygotowanie fizycznego (wytrzymaloscioweg, szybkosciowego itd)
        sa warunkiem wybiegniecia przeciwnika na boisko. Ale takiego
        sposobu gry nie mozna zadac od pilkarza juz w wieku
        mlodziezowym, bowiem ta zgubna selekcja nie tylko niszczy
        pilkarskietalenty ale uniemozliwia wyposazenie pilkarza w
        wysokie wyszkolenie techniczno - taktyczne.
        Sadze, ze ten przyklad jasno wskazuje na generalnie zly kierunek
        szkoleniowy naszych pilkarzy poczawszy od naszej mlodziezy.
        Dodam, ze w zespole Pana Kazimierza Gorskiego na MS 1974 w
        wartosci zespolu dominowaly wysokie umiejetnosci techniczno-
        taktyczne pilkarzy (Gadocha, Deyna, Kasperczak, Szymanowski,
        Zmuda, a nawet Musial, Gorgon, czy Lato). A od wybiegania lub
        walki ponad przecietnosc byli tacy pilkarze jak Maszczyk, Musial
        Szarmach i inni. Aby tacy pilkarze dominowali w naszej
        reprezentacji nalezy przede wszystkim dokonac zmiany w szkoleniu
        naszej pilkarskiej mlodziezy, aby ci utalentowani pilkarsko
        mieli pierwszenstwo do gry w zespole, przed pilkarzami za
        wczesnie rozwinietymi fizycznie, ktorych blednie forsuje sie "na
        tzw. zabieganie i walke" aby juz w wieku juniora uzyskac
        zwyciestwo. Takie zwyciestwa przynosza wiecej szkody dla
        mozliwosci rozwojowych pilkarza. Wowczas nie bedziemy wymagac za
        wszelka cene "zabiegania przeciwnika w kazdym meczu" a
        zwyciestwa mozna bedzie odnosic rowniez i przy pomocy
        pilkarskich umiejetnosci.
        Przeciez w turniejach mistrzowskich takich jak Mistrzostwa
        Swiata czy Europy tylko bardzo nieliczni pilkarze moga zagrac w
        100% na pelnych obrotach kilka meczy w cyklu 2-3 dniowym a
        pozostali z zespolu nie beda mieli takich zdolnosci motorycznych
        i musza prowadzic gre za pomoca mniejszego wysilku tzn
        prezentacja wysokiego poziomu umiejetnosci techniczno-
        taktycznych.
        Sadze, ze takie proste przyklady powinny przekonac Centrale
        Pilkarska o potrzebie korekty szkoleniowej naszej mlodzodziezy
        dla lepszej przyszlosci naszej pilki noznej.
      • Gość: bomba Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.02, 10:20
        Parę lat żyję na tym świecie, więc ze zdziwieniem
        przyjąłem "odkrywcze" stwierdzenia naszego trenera,że naszym
        piłkarzom po 70 -ciu minutach gry brakuje sił.
        Panie Trenerze ! Przecież to żadna sensacja, tak było niemal
        zawsze, także w latach kiedy miałem przyjemność oglądania Pana
        gry w naszej reprezentacji. W momencie przestawienia się niemal
        całego piłkarskiego świata na tzw. futbol totalny, nasi
        rozpłynęli się w szarości, bo to i umiejętności nie te, a i
        system szkolenia ( o czym zresztą Pan wspomina) nie
        funkcjonuje. Dlatego, ja nie mam i nie będę miał specjalnie
        pretensji do Pana jeśli gra będzie taka jak jest, bo "z pustego
        i Salomon nie naleje". Niepotrzebnie tylko opinia publiczna
        mamiona jest obietnicami, że można poprawić grę i osiągniemy
        sukcesy. Przy tej mizerii w kraju, słabych występach naszych
        piłkarzy w klubach zagranicznych (jedna, czy dwie jaskółki nie
        czynią wiosny),za sukces i to ponad miarę, możemy uznać wyjście
        z grupy eleminacyjnej do ME. Popatrzmy też jak wyglądają nasze
        stadiony na tle tych na Zachodzie Europy. Zawsze zastanawiała
        mnie wiara,że zmiana trenera reprezentacji pozwoli nam na
        sukcesy, bo poprzednik był nieudacznikiem. Tu cały system, a
        nie trener (-rzy) nie funkcjonuje. Ponadto, czy naszym
        piłkarzom grającym za granicą naprawdę zależy na grze na całego
        w reprezentacji ? Po co dawać komuś złudzenia ?
        Pozdrawiam
      • Gość: ziutek Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.csc.com.pl / *.csc.com.pl 23.08.02, 13:26
        Nie krytykujmy już na dzień dobry.Dajmy Bońkowi popracować.On
        też nie wpada w samozachwyt.Tylko Engel wszystko chwalił,nawet
        jak cała Polska widziała że jest inaczej.Napewno stworzy drużynę
        tylko troche cierpliwości.
      • Gość: jafon ZAMIENIŁ STRYJEK SIEKIERKĘ NA ........ IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.08.02, 20:30
        I stało się!!! Boniek nie jest lekiem i naprawdą poza "gadaniem"
        nic dla reprezentacji nie zropbi!
        Dajcie Wójcika, albo jakiegoś Holendra. Aby tylko nie był
        związany z chorym PZPN-em.
      • Gość: lucjan Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: 217.153.47.* 24.08.02, 16:12
        Boniek zrezygnuj jak najszybciej. Nie masz żadnych sukcesów jako
        trener, a wszystkie trenowane przez Ciebie zespoły spadały z
        serii A włoskiej ligi. PZPN nie powinno stać na płacenie za
        naukę, a nie są to pieniądze małe. Do tego należy jeszcze
        doliczyć koszty na wyjazdy, aby oglądać naszych gwiazdorów w
        przeciętnych klubach zgodnie z nową polityką. Wszedłeś do PZPN
        po nagonce na Dziurowicza przeprowadzonej przez Gazetę Wyborczą
        i ministra Dębskiego, który w dodatku prowadził niejasne
        interesy z gangsterami. Myślę, że zarobiony majątek dobrze
        zainwestowałeś, a posada w PZPN powinna wystarczyć Ci na bieżące
        wydatki. Jeśli masz ochotę sprawdzić się jako trener, to weź
        przykład z innych znanych piłkarzy i poszukaj sobie pracy w
        jakimś klubie.
      • Gość: Marian Re: Boniek dla Gazety: Dlaczego brak im sił? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.gazeta.pl 26.08.02, 10:50
        Dlaczego brak im sił? Chyba się domyślam. Polscy piłkarze są
        słabi technicznie. Nie potrafią się dłużej utrzymać przy piłce.
        Tracą ją a potem muszą harować w odbiorze. Każdy wie, że granie
        piłką tak nie męczy... A Boniek nie powołuje techników bo brak
        im przygotowania fizycznego. Jak widać błędne koło... Ale to nie
        Bońka wina tylko trenerów młodzieżowych. W wieku juniorskim
        powinno się pracować tylko nad techniką a potem więcej nad
        kondycją. Potem piłkarz jest wybiegany a i piłka mu nie
        przeszkadza:-). A teraz to tylko mozna biegać jak świniak i
        tracić zdrowie:-)))
    Pełna wersja