Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:26
    Ciezko cos sklecic. Po q polowie zadzwonilem do kumpla i powiedzialem ze tak
    grajaca Wisla moze nie tylko awansowac, ale i wygrac w Atenach. Swietny
    pressing, rewelacyjna destrukcja, no i szansy (wspolczuje Zienczukowi bo to w
    duzej mierze dzieki jego indolencji mecz ulozyl sie tak jak widzielismy).
    Niestety po godzinie dobrej gry cos sie zalamalo, zaczela sie obrona
    Czestochowy, ktora zawsze konczy sie niedobrze. Kiedy zszedl Sobolewski (nie
    jestem pewien czy faulowal, fakt jest faktem, wejscie bylo kretynskie) mozna
    bylo nie ogladac, wynik byl do przewidzenia.

    Szkoda Wisly, bo taka szansa jak dzisiaj rzeczywiscie moze sie juz nie
    powtorzyc. Na pocieszenie powiem tylko, ze w pUEFA Krakusy moga zajsc znacznie
    dalej niz w LM, z ktorej zapewne odpadliby po fazie grupowej. Kto wie, moze
    dzieki tej porazce i dobrej grze w "pucharze pocieszenia" w przyszlym sezonie
    Wisla wywalczy sobie rozstawienie w eliminacjach.

    Nie martwcie sie.

    Pzodrawiam
      • Gość: Bonhart Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:30
        Zalozylem watek, przewidujac tradycyjny szturm pokemonow na forum. Zapraszam do
        dzielenia sie refleksjami ;)
        • Gość: mmm Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.ucr.edu 23.08.05, 23:35
          No nie wiem co napisac. Wygral chyba lepszy. Praktycznie od konca pierwszej polowy Wisla sie bronila. Chyba nie potrafili przelamac naporu Grekow i zaatakowac, czy nawet skontrowac. Zalowalem przed meczem, ze w Krakowie, gdy Grekow mielismy na talerzu, gdzies w ostatnich 15 minutach nie dobilismy ich do konca.

          No nic trzeba sie bedzie wylizac z ran i koncentrowac na przyszlych meczach.
          • Gość: mmm Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.ucr.edu 23.08.05, 23:41
            Chcialem jeszcze dodac, ze wazne, ze przegralismy po sportowej walce. Pomylek nie udalo sie uniknac, ale wygral zespol, ktory byl dzisiaj lepszy.

            Teraz musze troche ochlonac...
            • Gość: duch olabogi Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:42
              wygrali lepsi... taka prawda...
              • Gość: bazyliszek Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.chello.pl 23.08.05, 23:51
                to prawda, Grecy byli lepsi...
                z drugiej strony piłka nożna to nie koszykówka, tu łatwiej zniwelowac przewagę.
                dziś do LM awansowali Słowacy z Petrzalki i myślę, że skoro nie dali sobie wbić
                przez 120 minut ani jednej bramki w Belgradzie z Partizanem (u siebie też
                zagrali na 0:0) to i Wisła mogła ograniczyć się do powiedzmy 3 straconych w
                dwumeczu...
                • Gość: Bonhart Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:55
                  Gość portalu: bazyliszek napisał(a):

                  > to prawda, Grecy byli lepsi...
                  > z drugiej strony piłka nożna to nie koszykówka, tu łatwiej zniwelowac przewagę.
                  >
                  > dziś do LM awansowali Słowacy z Petrzalki i myślę, że skoro nie dali sobie wbić
                  >
                  > przez 120 minut ani jednej bramki w Belgradzie z Partizanem (u siebie też
                  > zagrali na 0:0) to i Wisła mogła ograniczyć się do powiedzmy 3 straconych w
                  > dwumeczu...

                  Nie no, murowanie bramki to taktyka najgorsza z mozliwych. Poza tym Petrzalka
                  grala z Partizanem, czyli druzyna... hmmm... mocna srednia.
                  • Gość: Mcwaw Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 00:01
                    Strasznie żal, że nie udało się "dowieźć" tych dwóch minut gdy było 2:1... Boję
                    się, że teraz Wisła się rozsypie, część piłkarzy wyjedzie, choć tak naprawdę,
                    jesteśmy biednym krajem, i taki "luksus" jak ChL nas chyba nie stać - tam
                    trzeba po prostu zainwestować, żeby coś zdobyć - a do Milanu czy nawet
                    Liverpoolu nam daleko. Niemniej - dla Wisły gratulacje - zagrali najlepiej jak
                    potrafili. Tylko znów wyszło to, że na co dzień nie mają z kim grać, i jak
                    przychodzi taki mecz, nie po prostu trochę brakuje doświadczenia i
                    boiskowego "cwaniactwa" - żeby dowieźć te dwie minuty..... :(
                    • a.adas Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... 24.08.05, 13:17
                      To chyba najbardziej frustrujący moment meczu... Bodaj dwóch graczy
                      Panathinaikosu sesperacko na przebój atakuje środkiem, nikt ich nie zatrzymuje,
                      strzał, piłka odbija się od nóg Głowackiego (swoją drogą ma chłopak pecha, ale
                      kto zamieniłby dziś Głowę na Jopa?) i wpada do bramki
                  • Gość: bazyliszek Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.chello.pl 24.08.05, 00:03
                    Gość portalu: Bonhart napisał(a):

                    > Nie no, murowanie bramki to taktyka najgorsza z mozliwych. Poza tym Petrzalka
                    > grala z Partizanem, czyli druzyna... hmmm... mocna srednia.

                    wiem. tylko jak widzę, że drużyna ze Słowacji, która zaprezentowała się mocno
                    przeciętnie w sparingu z Zabrzem gra w LM, a mistrz Polski w UEFA, to
                    zastanawiam się kiedy, k... mać, drużyna z naszej ligi wejdzie do LM. podobno
                    tym razem było szczęscie w losowaniu...
      • Gość: michu Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:57
        Ja zauwazylem ze po 40 min. wisła wygladała tak jak by grała juz ponad godzine,
        biegali jak by musieli.
        Według mnie nie przegrali dlatego ze byli slabsi, tylko dlatego ze nie byli
        przygotowani fizycznie.
        W Krakowie wygladalo 100 razy lepiej .
        SZKODA!!!!
      • Gość: fakir sa takie chwile IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.05, 00:00
        Sa takie chwile, takie mecze ktore sie pamieta, ktorymi sie zyje. Dla ktorych
        kocha sie pilke. Pamietam ...moze nawet szczegolnie dzisiaj, mecz Widzewa z
        Breondby ostatnie minuty szalejacy Majak, Wojtala, komentator
        krzyczał : ...koncz Turku mecz ... ba sam wstawałem i siadałem wstawałem i znów
        siadałem ...emocje! Pozniej, nawet na mistrzostwach juz tego nie bylo, owszem
        czasem zdarzało się obejrzeć zacięty mecz, dobra pilke, wielkie firmy tego
        sportu, ale taki dreszcz, zrywanie się z krzesła, krzyk przed telewizorem -
        zdarza się rzadko i za te emocje za takie chwile piłkarzom Wisły dziękuję.
        ps.
        Hmm 28 lat, ...troszke inaczej patrze na pewne rzeczy niz jeszcze kilka lat
        temu. Wtedy napisałbym pewnie ten zagrał żle, ten tu zrobił błąd itp.
        Dzisiaj mówie trudno - nie udało się, i czekam by znów moc przeżywać takie
        chwile.
        • Gość: Bonhart Re: sa takie chwile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 00:07
          No emocje byly, to fakt.
          Ciekawe, ze moim najbardziej zapamietanym meczem, byl pUEFA 1996, 1 runda, kiedy
          Legia grala rewanz z... Panathinaikosem. I po jednym z najlepszych wystepow
          jakiejkolwiek polskiej druzyny ktory zdazylo mi sie ogladac, wygrala 2-0
          (Kucharski strzelil wtedy decydujaca bramke w 94 minucie).
          • Gość: Krzyś Re: sa takie chwile IP: *.pke.pl 24.08.05, 07:06
            Żal jak ch,,j, ale ... dla frajerów (niestety) nie ma miejsca w LM ;/

            Szkoda, a było tak blisko ;(
          • Gość: Razorfan Re: sa takie chwile IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:39
            Tak ten mecz z PAO to bylo to po co wymyslono Puchary. Niedawno na 10 lecie c+
            powtarzali ten meczyk i musze przyznac ze mimo iz wiedzialem co sie stanie to
            im blizej konca tym sie bardziej denerwowalem. A w 93 minucie to mi niemal lzy
            do oczu naplynely :) No i potem wywiad z Kucharzem ktory nie mial nawet sily
            mowic. To byla walka chcialbym zeby teraz Legionisci tez schodzili tak zmeczeni
            po takiej walce na boisku (swoja droga miedzy obecna a owczesna druzyna Legii
            jest sporo podobienstw- nikt na nich nie stawia, odeszli najlepsi, wielu
            pseudoznawcow i napinaczy z innych miast juz wiesci spadek z ligi, jednak wtedy
            mielismy w skladzie o wiele lepszych pilkarzy).
            A propos najwiekszych emocji to dla mnie to byl wyjazdowy mecz z Besiktasem
            sluchany w radiu. Do dzis pamietam, wstawalem i siadalem, lazilem po pokoju nie
            moglem znalezc sobie miejsca. Najbardziej zas rozlozylo mnie takie
            wydarzenie "Staniek strzela....goool...nie...z linii bramkowej wybija
            Kucharski....czemu on sie tam znalazl" :D
      • seven Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... 24.08.05, 10:11
        hmm mialem cos tu napisac, ale w koncu nie bardzo wiem co.. teraz emocje troche siadly to
        nawet nie wiem do kogo miec pretensje... pare indywidualnych bledow i tyle, bo jako zespol
        uwazam, ze nie zagrali zle. fakt, ze obrona byla przez dlugi czas rozpaczliwa, ale majdan
        wybronil kilkanascie strzalow, poza tym pare razy w sytuacji sam na sam.. jesli kogos powaznie
        winic to chyba zienczuka, brozka i pauliste za niewykorzystane sytuacje, w koncu bylo ich
        niemalo. swoje dorzucil tez sedzia, ale nie bede pisal, ze nas przekrecil, bo wisla miala tyle
        sytuacji, ze mogla awansowac nawet bez tej bramki penksy.
        teraz najbardziej sie boje, zeby znowu nie przydarzylo sie takie zalamanie formy, jak w zeszlym
        roku, zebysmy znowu nie odpadli z jakimis wsiurami z konca europy w pierwszej rundzie
        pucharu uefa.
      • Gość: KANGOOR Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 24.08.05, 10:43
        Mi wczoraj wisła wybiła piłke nożna i mecze na...............jeden dzień.
        Wczoraj sie popłakałem jak sie kładłem do łóżka do zona aż się ze mnie śmiała.
        Wieczorem obiecywałem sobie , że koniec z meczami . Ale już dzisiaj nie mogę
        się doczekać meczów w pucharach ( czwartek ) Może tylko ja jestem jakiś dziwny
        ale , cholera ja wierzę, że i Legia, i Wisła Płock awansuja. Dlaczego człowiek
        jest taki głupi??naiwny??beznadziejny?? I czy tylko ja?? I oczywiście wierzę w
        sukces Wisły K. w pucharze UEFA. Dziękuję za taki watek. POzdrawiam kibiców,
        chyba równie beznadziejnych jak ja.
      • wichura Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... 24.08.05, 10:47
        Olbrzymie braki w obronie Wisła stara się niwelować skuteczną grą ofensywną.
        Takie nastawienie (strzelimy o jednego gola więcej niż przeciwnik) sprawdza się
        na podwórku (i w naszej lidze), ale o zawojowaniu Europy nie ma co marzyć
        (szczególnie, że w pucharach gole stracone na własnym boisku "liczą się
        podwójnie"). W Atenach zabrakło skuteczności (ech, Zieńczuk...) i to musiało
        się tak skończyć. A biedny Engel nie miał nawet zmienników na ławce (chyba
        tylko tak da się wyjaśnić wejście Kuźby).
        Klasowe, europejskie drużyny grają na 1:0 - żelazna konsekwencja w obronie
        (mówi się, że drużynę buduje się od tyłu), a nie strata bramki przy co drugim
        stałym fragmencie gry na własnej połowie.
        Szkoda szansy - za rok pewnie Wisła trafi na kogos z Włoch czy Hiszpanii. A w
        rankingu odjadą nam Austiacy i Rosjanie...
        • Gość: majrix Szkoda, ale jak to śpiweali Monty Pajtony... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:52
          • Gość: majrix Always look on the bright side of life... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:04
            W grupie w LM jest bardzo prawdopodobne, że Wisła przegrałaby wszystkie sześć
            meczy, co by na pewno budziło frustrację. A w pucharze UEFA myślę że Wisła może
            dokonać co najmniej tyle co Austria rok temu. I szczerze mówiąc mi osobiście
            jest obojętne czy nasza drużyna wygrywa w LM czy PU, a na pewno wolę zwycięstwa
            w PU niż uczestnictwo w LM.
            Wiem że dla klubu to nie jest obojętne - kasa, ale to już problem Wisły.
            A propos wczorajszego meczu, pojawiło mi się już od pierwszych minut
            porównanie: Zieńczuk = Włodarczyk. Szkoda chłopa ale koncertowo pudłował.
            A Majdan? Zgadzam się z Porterem. Efekciarz i tyle, ale tyle szmat to chyba
            ostatnio puścił bramkarz PAO w Krakowie 2 tygodnie temu.
            PS. Niestety, PAO było lepsze, choć Wisła nie powinna była odpaść... A co do
            gola Pęksy, odniosłem wrażenie że gwizdek zabrzmiał już przed tym, jak Pęksa
            dostałw ogole piłkę. Chyba ktoś inny wcześniej faulował. Ale może mi się
            wydaje...
            I na koniec, żal że Jacek Z. nie zrezygnował 2 tygodnie temu :(((
            • Gość: bazyliszek Re: Always look on the bright side of life... IP: *.chello.pl 24.08.05, 13:27
              Gość portalu: majrix napisał(a):

              > A co do gola Pęksy, odniosłem wrażenie że gwizdek zabrzmiał już przed tym,
              > jak Pęksa dostałw ogole piłkę.

              dokładnie tak było.
              • Gość: yeti Re: Always look on the bright side of life... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:30
                Dokładnie. Jak piłka wpadła do siatki nawet się nie ruszyłem bo był wyrazny
                gwizdek. Ale interesuje mnie co się stało pózniej. Grecy po prostu natychmiast
                strzelili gola. Nie było widać co robią Wiślacy. Cieszyli się , kłócili?
                Dlaczego nie cofnęli się pod bramkę?
              • Gość: Bonhart Re: Always look on the bright side of life... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 13:43
                Dzisiaj ogladalem skrot na Eurosporcie i powiem tyle, ze jak dla mnie sedzia
                odgwizdal faul tyle ze w druga strone niz powinien (to wislak ktory wlaczyl w
                polu karnym probujac zagrac do Penksy byl faulowany - ciagniety za koszulke).
                Penksa pracowal troche rekami, ale takich starc (nieodgwizdanych) bylo w tym
                meczu mnostwo. Gol oczywiscie byl strzelony po gwizdku.
                • Gość: duch olabogi Re: Always look on the bright side of life... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 14:32
                  jak mozna bylo, cholera, stac sie i patrzec jak Grecy przeprowadzaja bodaj czy
                  nie ostatnia, rozpaczliwa kontre w tym meczu? to przeciez czyste frajerstwo...
                  cholera mac...
      • fle_xx Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... 25.08.05, 18:31
        Eh...Czy ja wiem czy PAO było lepsze? Napewno po 1 połowie to już powinniśmy
        sie zastanawiać na kogo by tu w grupie trafić:/ Ehh... niepotrzebna frajerska
        porażka i tyle:/ I może sie to odbić czkawką nie raz...
      • komor100 Re: Panathinaikos - Wisla 4-1 O meczu... 25.08.05, 22:01
        Gość portalu: Bonhart napisał(a):

        > Ciezko cos sklecic. Po q polowie zadzwonilem do kumpla i powiedzialem ze tak
        > grajaca Wisla moze nie tylko awansowac, ale i wygrac w Atenach. Swietny
        > pressing, rewelacyjna destrukcja, no i szansy (wspolczuje Zienczukowi bo to w
        > duzej mierze dzieki jego indolencji mecz ulozyl sie tak jak widzielismy).
        > Niestety po godzinie dobrej gry cos sie zalamalo, zaczela sie obrona
        > Czestochowy, ktora zawsze konczy sie niedobrze. Kiedy zszedl Sobolewski (nie
        > jestem pewien czy faulowal, fakt jest faktem, wejscie bylo kretynskie) mozna
        > bylo nie ogladac, wynik byl do przewidzenia.
        >
        > Szkoda Wisly, bo taka szansa jak dzisiaj rzeczywiscie moze sie juz nie
        > powtorzyc. Na pocieszenie powiem tylko, ze w pUEFA Krakusy moga zajsc znacznie
        > dalej niz w LM, z ktorej zapewne odpadliby po fazie grupowej. Kto wie, moze
        > dobry mecz tylko do 55 min zienczuk patafian jak bytrafil z raz to by bylo
        elegancko
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja