Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      San Marino-Polska - a ja się cieszę

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 00:56
    Z trzech punktów - bo pod koniec eliminacji każdy się będzie liczył.

    Z pierwszego miejsca w grupie - nie ma to jak dobry początek.

    Z gola Kaczorowskiego - bo chcę, żeby w tej kadrze każdy wierzył, że może.

    Z gola Kukiełki - bo za bardzo oberwał za mecz z Białorusią (także ode mnie),
    dobrze, że powrót się udał.

    Z (mimo wszystko) udanego debiutu Bońka - bo nie chciałabym, żeby od
    poniedziałku zaczęło się szukanie jego następców.

    Z tego, że nadal mogę wierzyć w tę drużynę - bo nie dała mi powodów, żeby
    przestać.

    Mówcie co chcecie, ja uważam, że z tej drużyny będziemy jeszcze dumni. U mnie
    Boniek ma jeszcze spory kredyt zaufania.
      • fle_xx Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę 08.09.02, 22:14
        Gość portalu: kataryna napisał(a):

        > Z trzech punktów - bo pod koniec eliminacji każdy się będzie liczył.
        I jeżeli będzie sukces to styl w jakim wygraliśmy z San Marino bedzie mglistym
        wspomnieniem.
        > Z pierwszego miejsca w grupie - nie ma to jak dobry początek.
        Rożnie potem kończylismy ale ostatnim razem prowadzenia nie oddaliśmy..
        > Z gola Kaczorowskiego - bo chcę, żeby w tej kadrze każdy wierzył, że może.
        Chyba wszyscy już wierzą w Kaczora i on chyba w siebie też:)
        > Z gola Kukiełki - bo za bardzo oberwał za mecz z Białorusią (także ode mnie),
        > dobrze, że powrót się udał.
        Oberwał słusznie bo zagrał tragicznie. Ale to przeszłość
        > Z (mimo wszystko) udanego debiutu Bońka - bo nie chciałabym, żeby od
        > poniedziałku zaczęło się szukanie jego następców.
        Już w czasie meczu zwalniano go na tym forum....
        > Z tego, że nadal mogę wierzyć w tę drużynę - bo nie dała mi powodów, żeby
        > przestać.
        Jw.
        > Mówcie co chcecie, ja uważam, że z tej drużyny będziemy jeszcze dumni. U mnie
        > Boniek ma jeszcze spory kredyt zaufania.

        Ja nie mam takiej dużej pewnośći... ale myśle że Zibi skleji te drużyne ma
        jeszcze 2 mecze towarzystkie po meczu z Łotwą (N. Zelandia i Dania), i tam może
        po eksperymantować i poskładać drużyne na wiosenne, jakże ważne, mecze. A
        spotkanie z Łotwą spacerkiem nie bedzie! Mecz z Szwecja w Rydze powinni wygrac,
        Sedzia nie uznał prawidłowej bramki dla nich w 86minucie.
        • Gość: kataryna Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 22:23
          fle_xx napisał:

          > Ja nie mam takiej dużej pewnośći... ale myśle że Zibi skleji te drużyne ma
          > jeszcze 2 mecze towarzystkie po meczu z Łotwą (N. Zelandia i Dania), i tam
          może
          >
          > po eksperymantować i poskładać drużyne na wiosenne, jakże ważne, mecze. A
          > spotkanie z Łotwą spacerkiem nie bedzie! Mecz z Szwecja w Rydze powinni
          wygrac,
          >
          > Sedzia nie uznał prawidłowej bramki dla nich w 86minucie.


          Ja też pewności nie mam ale w tej sytuacji nie ma wyjścia - zmiana trenera w
          tym momencie to prawie pewne położenie eliminacji, poza tym - może zupełnie
          irracjonalnie - wierzę w Bońka, w jego wizję, charakter i żądzę sukcesu. Co do
          kolejnych meczów eliminacyjnych - nie tylko Łotwa i Szwecja będą groźne, Węgrzy
          też raczej tanio skóry nie sprzedadzą.
          • fle_xx Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę 08.09.02, 22:28
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > fle_xx napisał:
            >
            > > Ja nie mam takiej dużej pewnośći... ale myśle że Zibi skleji te drużyne ma
            >
            > > jeszcze 2 mecze towarzystkie po meczu z Łotwą (N. Zelandia i Dania), i tam
            >
            > może
            > >
            > > po eksperymantować i poskładać drużyne na wiosenne, jakże ważne, mecze. A
            > > spotkanie z Łotwą spacerkiem nie bedzie! Mecz z Szwecja w Rydze powinni
            > wygrac,
            > >
            > > Sedzia nie uznał prawidłowej bramki dla nich w 86minucie.
            >
            >
            > Ja też pewności nie mam ale w tej sytuacji nie ma wyjścia - zmiana trenera w
            > tym momencie to prawie pewne położenie eliminacji, poza tym - może zupełnie
            > irracjonalnie - wierzę w Bońka, w jego wizję, charakter i żądzę sukcesu. Co
            do
            > kolejnych meczów eliminacyjnych - nie tylko Łotwa i Szwecja będą groźne,
            Węgrzy
            >
            > też raczej tanio skóry nie sprzedadzą.

            Oczywiście, Węgrzy będa bardzo groźni szczególnie u siebie... nie mamy tak
            łatwej grupy jak by sie wydawało. pzdr.
            • tryb Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę 08.09.02, 22:35
              Jeszcze jest za wczesnie by oceniac te druzyne. Nie pokazala nic
              nadzwyczajnego, ale meczu jeszcze nie przegrala. Mysle, ze na powazne oceny
              przyjdzie czas po meczu ze Szwecja. Ale ja tez wierze w te druzyne, choc
              uwazam, ze nadal nalezy szukac wzmocnien, np, w miejsce Kosa, Kaluznego, nie
              przekonuje mnie Lewandowski i chyba jednak Wichniarek.
      • Gość: Piotrek Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 23:53
        Gość portalu: kataryna napisał(a):

        > Z trzech punktów - bo pod koniec eliminacji każdy się będzie liczył.
        >
        > Z pierwszego miejsca w grupie - nie ma to jak dobry początek.
        >
        > Z gola Kaczorowskiego - bo chcę, żeby w tej kadrze każdy wierzył, że może.
        >
        > Z gola Kukiełki - bo za bardzo oberwał za mecz z Białorusią (także ode mnie),
        > dobrze, że powrót się udał.
        >
        > Z (mimo wszystko) udanego debiutu Bońka - bo nie chciałabym, żeby od
        > poniedziałku zaczęło się szukanie jego następców.
        >
        > Z tego, że nadal mogę wierzyć w tę drużynę - bo nie dała mi powodów, żeby
        > przestać.
        >
        > Mówcie co chcecie, ja uważam, że z tej drużyny będziemy jeszcze dumni. U mnie
        > Boniek ma jeszcze spory kredyt zaufania.

        Cóż, ja też się cieszę, przecież wygraliśmy mecz. Tyle że ponarzekać też trochę
        trzeba, bo to nie jest zdrowe tak dusić w sobie złość, ktorą zawsze będziemy
        mieli, a która wynika z tego, że notorycznie mamy problemy ze słabymi drużynami
        i męczymy sie z nimi potwornie. I to się w najbliższym czasie na pewno nie
        zmieni. Jak nie zmieni się - uzasadnione psychologicznie - narzekanie.

        Powody, które wymieniłaś, dają podstawę nie tyle jednak do tego, by się
        cieszyć, ale raczej by nie być wściekłym i nie zapadać się pod ziemię ze
        wstydu. Bo to po prostu był taki mecz, w którym nie było nic do zyskania, a
        wiele było do stracenia.

        Ale i taki mecz nie mówi wiele o drużynie, dlatego te różne głosy potępienia
        dla Bońka i drużyny też są niesłuszne. Ja raczej jestem skłonny z uśmiechem
        zażenowania i ironii patrzeć na całą sprawę - i z takim podejściem oglądałem
        ten mecz (choć już ok. 70minuty nerwy zaczynały mi puszczać, który o niczym
        jeszcze nie może świadczyć.

        Nie zwalniajmy Bońka, ale i nie cieszmy się za bardzo - bo na razie po prostu
        jeszcze NIC SIĘ NIE STAŁO. Martwić się będziemy, jeśli nie wygramy z Łotwą,
        zacząć się cieszyć możemy dopiero po dobrym wyniku ze Szwecją.

        A czy wierzę w Bońka? Sam nie wiem. Ale chyba tak, zresztą każdy kto tu pisze,
        nawet jeśli pisze, że jest pesymistą, trochę jednak wierzy, bo po pierwsze
        gdyby nie wierzył, to by przestał się interesować sprawą, a po drugie musimy
        wierzyć, nie mamy innego wyjścia. Zawsze, nawet po najgorszym meczu i
        objeżdżaniu trenera, jeśli nawet mówimy, że nie wierzymy, to i tak przy
        następnym meczu, choćby po cichu, ale jednak wierzymy w dobry wynik.

        Więc może będziemy dumni z tej drużyny, a może nie. Nie ma na razie żadnych
        racjonalnych podstaw do twierdzenia, że będzie źle lub dobrze - czy też są
        argumenty za i przeciw. Po takim meczu jak z SM można tylko powiedzieć, że gra
        była kiepska, ale nie było na szczęście kompromitacji. Sukcesu zaś nie było, bo
        być nie mogło, sukcesy odnieść można w meczu z Francją, ale nie z SM.

        Pzdr, Piotrek


        olisadebowski@yahoo.com
      • m2artin Re: San Marino-Polska - a ja się cieszę 09.09.02, 10:23
        Gość portalu: kataryna napisał(a):

        > Z trzech punktów - bo pod koniec eliminacji każdy się będzie liczył.
        > TEŻ
        > Z pierwszego miejsca w grupie - nie ma to jak dobry początek.
        > CO PRAWDA PRAWDZIWEGO MĘŻCZYZNĘ........
        > Z gola Kaczorowskiego - bo chcę, żeby w tej kadrze każdy wierzył, że może.
        > WYKORZYSTA SWOJĄ SZANSĘ I WYSKOCZY Z POLONII NA ZACHÓD
        > Z gola Kukiełki - bo za bardzo oberwał za mecz z Białorusią (także ode mnie),
        > dobrze, że powrót się udał.
        >
        tyle nie wykorzystanych sytuacji
        > Z (mimo wszystko) udanego debiutu Bońka - bo nie chciałabym, żeby od
        > poniedziałku zaczęło się szukanie jego następców.
        >NAJWAŻNIEJSZY W PRACY TRENERA JEST SPOKÓJ
        > Z tego, że nadal mogę wierzyć w tę drużynę - bo nie dała mi powodów, żeby
        > przestać.
        >
        > Mówcie co chcecie, ja uważam, że z tej drużyny będziemy jeszcze dumni. U mnie
        > Boniek ma jeszcze spory kredyt zaufania.
        U MNIE GO NIE MA BO W DZIAŁALNOŚCI BIZNESOWEJ MIESZAŁY MU SIĘ PIENIĄDZE PUBLICZNE I
        PRYWATNE
    Pełna wersja