legionix
10.09.02, 11:41
cytat:
"no i jak regaowac na internetowe chamstwo? Dawniej wszystko bylo prostsze.
Moja
babcia jezeli spotykala jakies indywiduum na ulicy mowila mu: pan jest
chamem,
prosze pana! I szla w swoja strone. Moj dziadek wyzywal chamow na pojedynki -
o
ile oczywiscie posiadali "zdolnosc honorowa". Tia, przeciez nie moze szpada
mierzyc sie z widlami dopierco co wyciagnietymi z kupy gnoju.
w dzisiejszych czasach mamy do czynienia z chamstwem ktore czyuje sie
bezpiecznie kiedy z wypiekami na twarzy przekazuje internetowi swoje
wypichcone
w chorej wyobrazni swinstwa. Mamy do czynienia z chamstwem, do ktorego nie
docieraja zadne racjonalne argumenty. Z chamstwem ktorego ambicja jest
zafajdac
internet cuchnacymi plodami wlasnego umyslu. I chamstwo to uwaza sie za
oswiecone - bowiem potrafi obslugiwac komputer.
Coz, mozna to chamstwo zmusic do obnazenia swojego ego. Pokazac jakie nim
rzadza mechanizmy. Dowiesc, ze tak naprawde w internetowym chamstwie
realizuja
sie leki i kompleksy nieporadnych zyciowo ludzi, ktorzy sa odwazni wylacznie
przed ekranem monitoru komputera. Ludzi ulomnych, nieporadnych, bojacych sie
wyjsc na ulice, do rzeczywsistego swiata. Tia, to chamstwo to taki
rozlegajacy
sie w calym internecie krzyk rozpaczy nieudaczniakow tego swiata.
Przed komputerem pozwolic sobie mozna na wszystko. Przeciez nikt nie patrzy.
Wbic w klawisze najgorsze przeklenstwo. Pozwolic wypelznac na klawiature
najgorszym pokladom wlasnej swiadomosci i podswiadomosci.
Czy internetowi chami sa szczesliwi? Czy pofolgowanie sobie w wirtualnej
rzeczywistosci daje im szczescie w rzeczywsitosci realnej? Zapewne nie.
Internet nie rozwiaze nikomu problemow jakie ten ktos ma sam ze soba.
Obojetnie ilu obscenicznych slow uzyje."
piekne - prawda? ile trudu musiał olaboga wnieść w ten wywód. pozostaje tylko
zapytać jakie jest odniesienie olabogi tekstów o legii i wiśle do tekstu
powyższego? co olaboga swoimi tekstami chciał udowodnic sobie?