Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Definicja kompleksu - do zainteresowanych

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 16:16
    Po to aby uciąć wszelkie bzdurne spekulacje przytaczam definicje kompleksu za Słownikiem Języka Polskiego,
    PWN:

    kompleks - układ skojarzeń silnie zabarwionych emocjonalnie, zwykle nieswiadomych, przejawiających się w
    różnego typu dążeniach, obawach, zahamowaniach, wpływających na nerwicowe reakcje, na zachowanie się i
    przyjmowanie okreslonej postawy wobec innych; poczucie winy, niepewnosci, niższej wartosci.
    Kompleks seksualny, erotyczny. Kompleksy zawodowe. Kompleks prowincji. Cierpieć na jakis kompleks. Popasc
    w kompleksy. Pozbyć sie kompleksów.

    Kompleks niższosci "poczucie małej wartosci powodujące niesmiałosc, pomyłki, potknięcia itp., połączone z
    wygórowanymi, a nie spełnionymi ambicjami, prowadzące czasem - przez kompensatę - do nadmiernej
    agresywnosci".
      • Gość: calagan Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.pl 15.09.02, 16:24
        Jako zywo olaboga ze swoimi kamieniami.
        • Gość: Bonhart Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.pl 15.09.02, 16:36
          Gość portalu: calagan napisał(a):

          > Jako zywo olaboga ze swoimi kamieniami.

          Dzieki olabodze (tak to sie odmienia?) powstanie okreslenie "kompleks Legii",
          przejawiajacy sie w nadpobudliwym komentowaniu kazdej negatywnej informacji
          prasowej na w/w temat - od zachowania na trybunach poczawszy, przez porazki
          Legii na boisku (od wrzesnia zeszlego roku czeka na takowa z zapartym stolcem)
          po wplyw wstretnych warszawskich szowinistow na wyniki wspanialych kopaczy
          krakowskiej Wisly.
        • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 16:36
          I don't think so.

          to po kilku uwagach olabogi rozpetala sie nie tylko legionska ale i waska burza
          z piorunami, inwektywami, kalumniami i zwrotami uwazanymi powszechnie za
          obrazliwe.

          nadmierna agresywnosc nie jest raczej cecha olabogizmu.
      • Gość: www Re: Definicja kompleksu c.d. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 16:37
        Żeby być zgodny z naukową definicją (celowo "ocenzurowalem" poprzednią swoją wypowiedź aby nie jątrzyć)
        pełne zdanie brzmi:
        zespół wyobrażeń, wystepujący w podswiadomosci człowieka przez dłuższy czas, zwłaszcza w nastepstwie
        doznanego nieszczęscia, zawodu rozczarowania itp."

        Aż sam się tego przestraszyłem jak przeczytałem
        • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu c.d. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 17:05
          Gość portalu: www napisał(a):

          > Żeby być zgodny z naukową definicją (celowo "ocenzurowalem" poprzednią swoją
          wy
          > powiedź aby nie jątrzyć)
          > pełne zdanie brzmi:
          > zespół wyobrażeń, wystepujący w podswiadomosci człowieka przez dłuższy czas,
          zw
          > łaszcza w nastepstwie
          > doznanego nieszczęscia, zawodu rozczarowania itp."
          >
          > Aż sam się tego przestraszyłem jak przeczytałem

          olaboga pragninie niniejszym przeprosil za to ze az do bolu nadepnal na pewien
          skomplikowany zespol wyobrazen wystepujacy w podswiadomosci kibicow Legii.
          olaboga chcial tylko glosic slowo prawdy, bolesnej, prawda, ale jakze
          potrzebnej nawet dla dumnych zwolennikow stolecznego klubu.
      • Gość: jw Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 17:04
        Kibice Wisły wyczerpują chyba wszystkie elemeny tej definicji. Poczucie
        nieuzasadnionej wyższości łączą z agresją vide zabawy siekierami i maczetami
        oraz terroryzowanie spokojnych ludzi. W internecie zaś przejawiają agresję
        słowną a ich obsesją jest Legia. Leczcie się!!!
        • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 17:08
          na podstawie ostatnio pomieszczonych na forum postow kibicow Legii i Wisly
          mozna wysnuc w pelni uzasadniony wniosek ze agresja lezy po stronie kibicow
          Legii - ale, niestety, nie jest podbudowana odpowiednia iloscia siemienia
          lnianego :)))

          nieniejszym olaboga gratuluje Legii sukcesu jakim niewatpliwie byl wywalczony
          na boisku przeciwnika remis z KSZO.
          • Gość: Bonhart Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.pl 15.09.02, 17:28
            Gość portalu: olaboga napisał(a):

            > na podstawie ostatnio pomieszczonych na forum postow kibicow Legii i Wisly
            > mozna wysnuc w pelni uzasadniony wniosek ze agresja lezy po stronie kibicow
            > Legii - ale, niestety, nie jest podbudowana odpowiednia iloscia siemienia
            > lnianego :)))
            >
            > nieniejszym olaboga gratuluje Legii sukcesu jakim niewatpliwie byl wywalczony
            > na boisku przeciwnika remis z KSZO.

            Oprocz Gucwy i legionixa (przypadkow werbalnej patologii) nie przypominam
            sobie aby ktos cie obrazal. Ty natomiast owszem, obrazales mnostwo absolutnie
            normalnych kibicow swoimi uogolnieniami i absurdalnymi stwierdzeniami (np." nie
            potepiliscie wypowiedzi X-a znaczy ze sie z nim zgadzacie").
            Niestety oprocz braku kultury dochodzi jeszcze brak elementarnej
            wiedzy na temat poruszanych spraw (vide: uzywanie rac na innych stadionach
            niz stadion Legii). Przykre jest ze taka osoba jak ty psuje w moich oczach
            wizerunek Krakowa - miasta ktore darze spora sympatia.
            Ja natomiast gratuluje Wisle udowodnienia swojej wyzszosci nad Legia na
            Lazienkowskiej. W koncu 2:3 to fantastyczny rezultat z podobno gorszym
            i tak wykpiwanym przez ciebie rywalem
            • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 19:14
              Gucwa i Legionixa? - w watku kibicow Legii portret wlasny przytaczam o wiele
              wiecej nikow. o wiele wiecej innych jest rozsianych po watkach poswieconych
              olabodze sprzed kilku dni - i dlatego olaboga uznal ze ma pelne prawo do
              uogolnien. gdzie byli rozsadni kibice Legii kiedy olaboga byl obluuzgany,
              obrazany, kiedy na jego biedna glowe sypaly sie inwektywy?
              • Gość: Bonhart Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 13:17
                Gość portalu: olaboga napisał(a):

                > Gucwa i Legionixa? - w watku kibicow Legii portret wlasny przytaczam o wiele
                > wiecej nikow. o wiele wiecej innych jest rozsianych po watkach poswieconych
                > olabodze sprzed kilku dni - i dlatego olaboga uznal ze ma pelne prawo do
                > uogolnien. gdzie byli rozsadni kibice Legii kiedy olaboga byl obluuzgany,
                > obrazany, kiedy na jego biedna glowe sypaly sie inwektywy?

                Dla mnie masz prawo milczec, bo te wszystkie kolejne prowokacje sa nudne, kretynskie
                i swiadcza tylko tyle ze masz dalej ochote rozmawiac z ludzmi pokroju G. i l. Ciagnie swoj
                do swego?
              • Gość: Kan Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.warszawa.tpnet.pl 16.09.02, 17:23
                "gdzie byli rozsadni kibice Legii kiedy olaboga byl obluuzgany,
                obrazany, kiedy na jego biedna glowe sypaly sie inwektywy?"

                A może inaczej.
                Gdzie byli rozsądni kibice Wisły i grodu Kraka, kiedy olaboga byl obluzgany,
                obrażany, kiedy na jego biedna głowę sypały się inwektywy, i którzy stanęli
                za nim murem broniąc go ?

                • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:21
                  drogi Kan, ty wciaz nie odpowiedziales na pytanie postawione w innym watku.
                  • Gość: Cinek_ok Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 19:18
                    Gość portalu: olaboga napisał(a):

                    > drogi Kan, ty wciaz nie odpowiedziales na pytanie postawione w innym watku.

                    Ma racje ze nie odpowiedzial bo nie ma na co... Czlowiek, ktory do jednego wora wrzuca kilku
                    mlodocianych chamow wraz z wieloma normalnymi i kulturalnymi ludzmi jest po prostu
                    burakiem z ktorym nie warto dyskutowac. Ale ty przeciez na wszystko masz swoja "inteligentna"
                    odpowiedz, prawda olaboga?
                    • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 19:25
                      Gość portalu: Cinek_ok napisał(a):

                      > Gość portalu: olaboga napisał(a):
                      >
                      > > drogi Kan, ty wciaz nie odpowiedziales na pytanie postawione w innym watku
                      > .
                      >
                      > Ma racje ze nie odpowiedzial bo nie ma na co...

                      czy bylbys uprzejmy akurat ta kwestie pozostawic mnie i Kanowi do rozwazenia?

                      Czlowiek, ktory do jednego wora
                      > wrzuca kilku
                      > mlodocianych chamow wraz z wieloma normalnymi i kulturalnymi ludzmi jest po
                      pro
                      > stu
                      > burakiem z ktorym nie warto dyskutowac.

                      rozumiem, ze wedlug swojego mniemania masz sie za jednego z wielu normalnych i
                      kulturalnych kibicow Legii. olaboga gratuluje dobrego samopoczucia.

                      Ale ty przeciez na wszystko masz swoja
                      > "inteligentna"
                      > odpowiedz, prawda olaboga?


                      • Gość: Cinek_ok Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 21:05

                        > Czlowiek, ktory do jednego wora
                        > > wrzuca kilku
                        > > mlodocianych chamow wraz z wieloma normalnymi i kulturalnymi ludzmi jest p
                        > o
                        > pro
                        > > stu
                        > > burakiem z ktorym nie warto dyskutowac.
                        >
                        > rozumiem, ze wedlug swojego mniemania masz sie za jednego z wielu normalnych i
                        > kulturalnych kibicow Legii. olaboga gratuluje dobrego samopoczucia.
                        >

                        W odroznieniu od ciebie nie obrazam ludzi ktorych nie znam oraz nie prowokuje ich chamskimi
                        zaczepkami. Widac ze rodzice nie wpoili ci zasad kultury i dobrego wychowania...
                        Ciekawe po czym poznales ze nie jestem normalnym i kulturalnym kibicem? Po czcionce?
                        Chociaz to glupie pytanie, przeciez ty wiesz wszystko. Gratuluje dobrego samopoczucia.
                        • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 23:25

                          >
                          > W odroznieniu od ciebie nie obrazam ludzi ktorych nie znam oraz nie prowokuje
                          i
                          > ch chamskimi
                          > zaczepkami.

                          tia, przeciez nazwanie kogos "burakiem" nie jest niczym wiecej jak pieszczota
                          dobrotliwego Samarytanina.


                          Widac ze rodzice nie wpoili ci zasad kultury i dobrego wychowania..

                          w przeciwienstwie do podmiotu nielogicznego, znaczy Cinka, ktory ten tekst
                          tworzy.

                          > .
                          > Ciekawe po czym poznales ze nie jestem normalnym i kulturalnym kibicem?

                          On sam, podmiot nielogiczny, Cimek znaczy, sugerowal pieterko wyzej przeciez ze
                          jest normalnym i kulturalnym kibicem. czemu sie wiec wscieka gdy olaboga
                          spolegliwie aprobuje jego o sobie dobre mniemanie... rozdwojenie jazni czy co...


                          Po czci
                          > once?
                          > Chociaz to glupie pytanie, przeciez ty wiesz wszystko.

                          well, nie wszystko, sa takie rzeczy miedzy niebem a ziemia o ktorych nawet
                          olabodze sie nie snilo.

                          Gratuluje dobrego samopo
                          > czucia.

                          olaboga dziekuje. rzeczywiscie z samopoczuciem jest u niego OK.
                          • legionix Re: olaboga... 17.09.02, 09:35
                            Gość portalu: olaboga napisał(a):

                            rany, ale ty olaboga jesteś denny...za kogo ty się uważasz? bo jak narazie dla
                            mnie i nie tylko dla mnie jesteś zwyczajnym palantem, który jedynie co to
                            potrafi prowokować a wszystko ubierać w ładne słóweczka, bo przecież olaboga
                            jest kulturalnym i intelygentnym krakusem a wszystkich innych ma głęboko
                            gdzieś. co widać...
                      • Gość: Cinek_ok Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 09:59

                        > Czlowiek, ktory do jednego wora
                        > > wrzuca kilku
                        > > mlodocianych chamow wraz z wieloma normalnymi i kulturalnymi ludzmi jest p
                        > o
                        > pro
                        > > stu
                        > > burakiem z ktorym nie warto dyskutowac.
                        >
                        A nie jest? Wydaje mi sie ze nie jest to nazbyt dosadne okreslenie. Moglbym napisac ze jest
                        glupkiem, idiota, baranem, albo po prostu chamem. Nie rzucilem ci tego buraka w twarz
                        bezpodstawnie, ale po zglebieniu twoich wypocin na tym forum. Twoj przykry dla otoczenia
                        brak kultury zmusza mnie do takiego a nie innego okreslenia ktore zostalo powyzej
                        uargumentowane. Ja dla odmiany nie kresle wizerunku kibicow Wisly na podstawie postow
                        twoich i Jasia. I chyba cale szczescie...

                        PS> Ja dyskusje koncze (na ten jeden watek musialem odpowiedziec, zeby nie bylo...) i zycze Ci
                        hmmm.... codziennej dawki siemienia lnianego ( niech bedzie po twojemu).
                        • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 10:11
                          olaboga wspanialomyslnie pozwala Cimkowi obublikowac ten post bez zadnego
                          komentarza ze swojej strony. Pragnie tylko dodac, ze Cimek bynajmniej nie jest
                          OK i to w wielu aspektach pozycia spolecznego.
                          • legionix Re: Definicja kompleksu - czyli przypadek Wisły. 17.09.02, 10:26
                            Gość portalu: olaboga napisał(a):

                            > olaboga wspanialomyslnie pozwala Cimkowi obublikowac ten post bez zadnego
                            > komentarza ze swojej strony. Pragnie tylko dodac, ze Cimek bynajmniej nie
                            jest
                            > OK i to w wielu aspektach pozycia spolecznego.

                            no i pierdolisz znowu. niby bez komentarza, ale emocje nieokiełznane olabogi
                            wzięły górę i musiał cinkowi odpisać. rany co za dupek z olabogi.
      • Gość: (gentle)menel Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 14:32
        Żałosne jest to udowadnianie "lepszości" tej czy innej druzyny, tego czy innego
        miasta, lecz tak z drugiej strony patrząc, to w korcu maku szukaliście się
        Olabogi i Gucwy wszelkiej maści.
        Jesteście siebie warci, ten sam zaściankowy ton, przesycony bezinteresowną
        zawiścią o niewiadomo co. Tak znamienny dla ciemnej częsci maluczkich ludzików
        zamieszkujących kraj nad Vistula river. Takie kompleksy pomieszane z butą i
        zadufaniem. Takie małe polskie piekiełko w pigułce
        Dopóki pisać się będzie "kibice Legii rzucali kamieniami", "kibice Wisły
        napadli i pobili" dopóty będzie w tym kraju bryndza i dno. Bo to nie kibice
        Wisły czy Legii czy Naprzodu Lipiny, ... to bandzior X rzucał kamieniami, to
        zwyrodnialec Y napadł na kogoś, to debil Z zniszczył pociąg intercity relacji
        Pcim Dolny - Kozia Wólka. I dopóki się takiego debila nie zlikwiduje (sposób
        • Gość: (gentle)menel Re: Definicja kompleksu - dokończenie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 14:51
          przepraszam zerwało mi wątek....

          (sposób jest mi obojętny od tego mamy władze ustawodawczą, wykonawczą i sąd)
          dopóty będzie taka bryndza jaka jest. A Ludziki pokroju O i G, będą leczyć
          swoje zakompleksione móżdzki kryjąc się w tłumie "kibiców" bo motłoch chroni i
          czyni bezkarnym. I będa publicznie licytować się na forach, niczym podstarzałe
          dziwki, przy szosie na Ostrołękę
          • Gość: Cinek_ok Re: Definicja kompleksu - dokończenie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 19:15
            Gość portalu: (gentle)menel napisał(a):

            > przepraszam zerwało mi wątek....
            >
            > (sposób jest mi obojętny od tego mamy władze ustawodawczą, wykonawczą i sąd)
            > dopóty będzie taka bryndza jaka jest. A Ludziki pokroju O i G, będą leczyć
            > swoje zakompleksione móżdzki kryjąc się w tłumie "kibiców" bo motłoch chroni i
            > czyni bezkarnym. I będa publicznie licytować się na forach, niczym podstarzałe
            > dziwki, przy szosie na Ostrołękę

            I to jest wlasnie glos rozsadku!
      • Gość: yeti Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:09
        Ja nie chcę być złosliwy, ale jak to jest że po przedstawieniu słownikowej,
        obiektywnej definicji kompleksu natychmiast zaczęła się dyskusja nt. Legii?
        • Gość: calagan Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.09.02, 13:58
          Gość portalu: yeti napisał(a):

          > Ja nie chcę być złosliwy, ale jak to jest że po przedstawieniu słownikowej,
          > obiektywnej definicji kompleksu natychmiast zaczęła się dyskusja nt. Legii?

          To wynik kilkudziesiecioletniego sporu zwasnionych grup kibicow. Po jeden
          stronie majestatyczni, acz zadufani zdeka w sobie kibice Legii, a z drugiej
          palajacy nienawiscia do systemu, a co za tym idzie do wszystkiego co sie z nim
          laczy (a wiec i Warszawy jako stolicy i glownym punkcie decyzyjnym tegoz
          systemu)pseudo-obiektywni. Jedni uwazaja sie za cos wyjatkowego i nietykalnego.
          Drudzy maja pierwszych za cos najgorszego i stale odwoluja sie do ichniej
          tradycji (niekoniecznie chlubnej w pewnych okresach, ale w sumie podobnej do
          wielu innych w naszym kraju). Stoleczni nie potrafia gesto czesto zniesc
          odrobiny krytyki ze strony pseudo-obiektywnych. Ci znowu, nie potrafia docenic
          prawdziwej sily i uszanowac tradycji stolecznych. Stoleczni po kilku postach
          dotyczacych ich klubu rzucaja haslo - kompleksy. Obiektywni ze wsciekloscia
          odpieraja te zarzuty, pograzajac sie coraz bardziej. Z drugiej strony kazda
          dyskusja o tematyce pilkarskiej dotyczaca ligowej kopanej schodzi na temat
          Legia jest beee lub cacy. Niczego posrodku juz nie ma. Glosy rozsadku gina w
          zalewie agresji i bluzg. Co i raz pojawiaja sie nowi niby obiektywni (taki
          wlasnie olaboga), ktorzy pod pozorem zwracania uwagi na fakty obiektywnie
          prawdziwe, interpretuja je na swoja korzysc. Pojawiaja sie tez nowe zastepy
          swietych rycerzy okraglego koleczka z L-ka. Nie dostrzeglem jeszcze na tym
          forum sporow regionalnych w ktorych nie przewijalby sie watek Legii. Grup
          antagonizujacych w kraju kibicowski jest mnostwo. Ale haslo Legia jednoczy
          wszystkie te grupy pod jednym sztandarem. I nie ma znaczenia, ze ramie w ramie
          staja kibice Wisly, Arki, Lecha, Cracovi wspierani przez jednostki z Poloni i
          Gornika z Ruchem. Cel jest jeden i jasny. Dokopac zwolennikom Legii. Zastepy
          tych drugich o dziwo sa niemal tak samo liczne chociaz pozostaja jedyna ekipa
          po drugiej stronie barykady. Mimo, ze posiadaja w kraju kibicowskim swoich
          poplecznikow (Szczecin, Sosnowiec), wsparcia z ich strony specjalnego nie
          dostrzeglem, ewentualnie znikome. I tak oto dzien w dzien dochodzi do starcia
          obydwu grup. Zwyciesca? Nie ma takiego. Wygrywaja ci, ktorzy nie biora udzialu
          w dyskusji. Nie musza czytac mnostwa wyzwisk i epitetow. Obrazania tradycji
          klubow, pilkarzy i siebie nawzajem. A slowo kompleks jest w tym wszystkim
          kluczowe. I tylko zaslepienie nienawiscia powoduje, ze i jedni i drudzy nie
          dostrzegaja swoich kompleksow wobec siebie.


          Ps: Jestem pelen podziwu dla olabogi, ze tak dlugo ciagnal watek meczu Legii z
          Wisla i kamieniami.
          • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 15:42
            tekst calgana bardzo sie olbodze spodobal. olaboga pragnie jedynie zaznaczyc,
            ze nie uwaza jakoby mial jakiekolwiek komplesy wobec wawy, chociaz jako
            milosnika niemieckich landow denerwuje go, prawda, centralne, ogorne sterowanie
            prowincja obowiazujace w Polsce.
            olaboga pragnie rowniez zauwazyc, ze na coraz wyzsze poziomy olabogizmu
            doprowadzil go wsciekly i zmasowany atak zastepow kibicow Legii. W piewszym
            napieraly Orki a dalej inne stwory lacznie z dziwiecioma upiorami pierscienia.
            olaboga nie zwykl jednak ustepowac pola ani slugom ani wladcom krolestwu
            Mordoru - nawet pozbawiony wsparcia.
            pono juz imieniem olabogi zony kibicow Legii strasza swoje i ich dzieci. pono
            podobizna olabogi zawisnie nad zyleta by pod jego srogim spojrzeniem kibice
            stoleczni kibicowali kulturalnie.
            olaboga nie dba o to. uczynil co uczynil bo taka byla koniecznosc chwili,
            dziejowa potrzeba, przemozna moc imperatywu kategorycznego i historycznego
            jednoczesnie.

            niebo gwiazdziste nad olaboga a prawo moralne w olabodze.
            • Gość: Ace Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.acn.pl / 10.128.135.* 17.09.02, 15:46
              czy nie mozesz pisac w 1. osobie?
            • Gość: Kan Olaboga IP: 157.25.84.* 18.09.02, 10:14
              Drogi olabogo, Ty też nie odpowiedziałeś mi na pytania z wątku pt.:
              „Forumowy błazen – olaboga”.

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=31&w=2965259&GazetaWyborczaWWW2=PYgyWezRR1sBTW6gPRbakPB5l6IMOl8dn8ZCblsM84RfF2
              vpQzpD|-3564419995788737506/-1407973910/6/8083/8083/7002/7002/8083/-1|-
              6382599652212006606/-1407973913/6/8083/8083/7002/7002/8083/-1

              Chociaż już wiemy, że „jako
              milosnika niemieckich landow denerwuje go, prawda, centralne, ogorne sterowanie
              prowincja obowiazujace w Polsce.”

              Czyli miłośnik Raichu, brawo. Coraz lepiej. Zieg Hail czy jeszcze nie ?
              Nie podoba ci się Polska, prawo w Polsce, Warszawa i co jeszcze ?
              A może Ty wcale nie jesteś Polakiem, co ? Tylko takim marnym niemiaszkiem
              zapatrzonym na wielką Rzeszę, spiskujący z ziomkostwem ?
              Jesteś za wejściem na kolanach do UE ?

              „W piewszym
              napieraly Orki a dalej inne stwory lacznie z dziwiecioma upiorami pierscienia.
              olaboga nie zwykl jednak ustepowac pola ani slugom ani wladcom krolestwu
              Mordoru - nawet pozbawiony wsparcia.”

              Och, jesteś na etapie Władcy Pierścieni i pewnie Harry Potera ?
              To co Ty wiesz o piłce nożnej ? Oglądasz niemieckie kreskówki ?

              „pono juz imieniem olabogi zony kibicow Legii strasza swoje i ich dzieci. pono
              podobizna olabogi zawisnie nad zyleta by pod jego srogim spojrzeniem kibice
              stoleczni kibicowali kulturalnie.”

              Megalomania posunięta do granic absurdu.




              • Gość: olaboga Re: Olaboga IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 10:40
                > Chociaż już wiemy, że „jako
                > milosnika niemieckich landow denerwuje go, prawda, centralne, ogorne
                sterowanie
                >
                > prowincja obowiazujace w Polsce.”
                >
                > Czyli miłośnik Raichu, brawo. Coraz lepiej. Zieg Hail czy jeszcze nie ?


                olaboga do Kana - on Kan znaczy naogladal sie za bardzo czterech pancernych a
                zwlaszcza psa szarika. olaboga do Kana - pozdrowienia dla sanitariuszki Marusi.

                > Nie podoba ci się Polska, prawo w Polsce, Warszawa i co jeszcze ?
                > A może Ty wcale nie jesteś Polakiem, co ? Tylko takim marnym niemiaszkiem
                > zapatrzonym na wielką Rzeszę, spiskujący z ziomkostwem ?
                > Jesteś za wejściem na kolanach do UE ?

                olaboga do Kana - on, Kan znaczy, nie powinien isc na kolanach ani do rozglosni
                radia co ma ryja w Toruniu, ani jasnie oswieconego Leppera - bo go kolana
                rozbola. droga daleka. olaboga do Kana - on, Kan znaczy, naogladal sie za
                bardzo kapitana Klossa, a zwlaszcza sturmbanfurera Stirlitza.

                >
                > „W piewszym
                > napieraly Orki a dalej inne stwory lacznie z dziwiecioma upiorami
                pierscienia.
                > olaboga nie zwykl jednak ustepowac pola ani slugom ani wladcom krolestwu
                > Mordoru - nawet pozbawiony wsparcia.”
                >
                > Och, jesteś na etapie Władcy Pierścieni i pewnie Harry Potera ?
                > To co Ty wiesz o piłce nożnej ? Oglądasz niemieckie kreskówki ?

                olaboga do Kana - on, Kan znaczy, wsadza do jednego wora Wladce Pierscieni i
                niemieckie kreskowki zupelnie niepotrzebnie. JRR Tolkien byl przeciez
                brytyjczykiem. olaboga do kana - on, kan znaczy, wykazuje sie zapiekla
                nienawiscia rodem nie z obecnie nam panujacej epoki historycznej, godnej
                zaplutych karlow reakcji. olaboga do Kana - w jakim on, Kan znaczy, zakamarku
                Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej sie uchowal i kto
                go stamtad wreszcie wykurzyl? olaboga do Kana - czy on, Kan znaczy, jest
                prawdziwym, lysym Polakiem, w brudnych, ale podkutych butach i z kijem
                baseballowym w mocno zacisnietych piesciach? olaboga do Kana - olaboga uwaza,
                ze Hitler bylby z niego, Kana znaczy, bardzo dumny.


                > „pono juz imieniem olabogi zony kibicow Legii strasza swoje i ich dzieci.
                > pono
                > podobizna olabogi zawisnie nad zyleta by pod jego srogim spojrzeniem kibice
                > stoleczni kibicowali kulturalnie.”
                >
                > Megalomania posunięta do granic absurdu.
                >

                olaboa do Kana - olaboga nie bedzie odpowiadal na zaczepki Kana. poswieca sie
                nirwanie, zajumje sie osiaganiem poziomu ponadczasowego absolutu, juz za chwile
                pepek olabogi rozswietli swiatlo wiekuiste a olaboga wzniesie sie tam gdzie nie
                dosiegna go nawet kamienie miotane z zylety.

                • Gość: Kan Re: Olaboga IP: 157.25.84.* 18.09.02, 10:59
                  Aleś się wkurzył. Ha ha ha.

                  Po za tym, bełkoczesz chłopie, bełkoczesz.
                  Za dużo chlasz. Ha ha ha.
                  • Gość: Gucwa Re: Olaboga IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 18.09.02, 11:12
                    Kan po co gadać z narkomanem???? on ma syf zamiast mózgu....zapultał się
                    całkowicie :))))
                    • Gość: olaboga Re: Olaboga IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 11:24
                      olboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - Gucwy. olaboga pyta - jak sie czuje ranny
                      samochod dziennikarzy Przegladu Sportowego? olaboga do gucwy - jak sie czuje
                      jego, gucwy, znaczy dupa naduzyta podczas treningow na boisku Aromy Choszczowki?



                      gucwa nie koniecznie musi odpowiadac. olaboga nie jest pewien czy zeczce mu sie
                      jeszcze raz znizac do poziomu jego, gucwy znaczy, postow.
                      • Gość: Gucwa Re: Olaboga IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 18.09.02, 15:20
                        Gość portalu: olaboga napisał(a):

                        > olboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - Gucwy. olaboga pyta - jak sie czuje
                        ranny
                        >
                        > samochod dziennikarzy Przegladu Sportowego? olaboga do gucwy - jak sie czuje
                        > jego, gucwy, znaczy dupa naduzyta podczas treningow na boisku Aromy
                        Choszczowki
                        > ?
                        >
                        >
                        >
                        > gucwa nie koniecznie musi odpowiadac. olaboga nie jest pewien czy zeczce mu
                        sie
                        >
                        > jeszcze raz znizac do poziomu jego, gucwy znaczy, postow.

                        nie krępuj sie balasie, w końcu powoli ukazuje nam się w całej rozciagłości
                        twoja krakowska kultura :))))
                        co do samochodu, to jakbyś tak samo studiował artykuły dotyczące nie tylko
                        Legii to byś wiedział że samochód należał do SE a ranny w głowę został
                        dziennikarz PS....

                        a o ból dupy spytaj się swojej starej, jeśli boli zalecam siemię lniane :))))

            • Gość: calagan Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.pl 18.09.02, 14:53
              Gość portalu: olaboga napisał(a):

              > tekst calgana bardzo sie olbodze spodobal. olaboga pragnie jedynie
              zaznaczyc,
              > ze nie uwaza jakoby mial jakiekolwiek komplesy wobec wawy, chociaz jako
              > milosnika niemieckich landow denerwuje go, prawda, centralne, ogorne
              sterowanie prowincja obowiazujace w Polsce.

              Nie twierdze, ze masz jakies kompleksy (a przynajmniej nie w tym tekscie).
              Zwrocilem jedynie uwage, ze kibice Legii czesto posluguja sie tym argumentem w
              dyskusjach z reszta kraju. Reszta goraco protestujac pograza sie sama, bo
              niestety argumenty jakie tam padaja swiadcza zupelnie o czyms innym. Bo jak
              nazwac twierdzenie - nie mam kompleksow Warszawy, a Legia ma wsparcie PZPN-u i
              zbudowala potege dzieki komuchom (nie przypisuje tego stwierdzenia komukolwiek
              konkretnemu, ale takie mniej wiecej padaja w czasie jakis tam sporow).
              Co do zarzadzia centralnego - dopoki w Polsce politycy uwazaja sie za pepek
              swiata, a partie za jedynie sluszne ideologicznie - nie doczekasz sie na
              decentralizacje.

              > olaboga pragnie rowniez zauwazyc, ze na coraz wyzsze poziomy olabogizmu
              > doprowadzil go wsciekly i zmasowany atak zastepow kibicow Legii. W piewszym
              > napieraly Orki a dalej inne stwory lacznie z dziwiecioma upiorami
              pierscienia.
              > olaboga nie zwykl jednak ustepowac pola ani slugom ani wladcom krolestwu
              > Mordoru - nawet pozbawiony wsparcia.

              No widzisz. Przeciez napisalem. Atakujesz Legie - oczekuj konrataku.
              Liczebnosc wroga - wynika chyba z faktu, ze w Warszawie latwiej o dostep do
              netu. Sila natarcia. Zalezy jak dlugo bedziesz odpowiadal. Zalozyles, badz
              brales czynny udzial w kilku watkach. Ciagniesz juz zabawe dlugo. Ale tylko
              kilku wytrwalych swietych rycerzy dotrzymuje ci kroku w walce. Inni juz
              spasowali.

              > pono juz imieniem olabogi zony kibicow Legii strasza swoje i ich dzieci.
              pono
              > podobizna olabogi zawisnie nad zyleta by pod jego srogim spojrzeniem kibice
              > stoleczni kibicowali kulturalnie.

              Zbedny dodatek. Ani smieszny, ani straszny.

              > olaboga nie dba o to. uczynil co uczynil bo taka byla koniecznosc chwili,
              > dziejowa potrzeba, przemozna moc imperatywu kategorycznego i historycznego
              > jednoczesnie.
              >

              Szkoda tylko, ze tak stronniczo.

              > niebo gwiazdziste nad olaboga a prawo moralne w olabodze.

              Sad, sadem, a sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie.
              • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 15:25
                sam mam juz dosyc tych tego olabogizmu - tym bardziej ze godnych przeciwnikow
                brak. watki z olaboga ulegaja wyciszeniu, a forum powraca - do normy?
                • legionix Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych 18.09.02, 15:41
                  Gość portalu: olaboga napisał(a):

                  > sam mam juz dosyc tych tego olabogizmu - tym bardziej ze godnych przeciwnikow
                  > brak.

                  megaloman i w dodatku jakiś frustrat. tobie to by się przydało gębę obić, moze
                  coś by to ci pomogło.


                  > watki z olaboga ulegaja wyciszeniu, a forum powraca - do normy?

                  dopiero teraz na to wpadłeś?
                  • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 16:23
                    olaboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - legionixa: norma forum nie zyczy sobie
                    byc wyznaczana przez takie eksponaty jak legionix lub Gucwa. olaboga wyjatkowo
                    do - tfu,tfu,tfu - legionixa: poziom normy wyznaczonej przez takie eksponaty
                    jak legionix lub Gucw ginie gdzies w ostatecznych ostepach zapoznienia
                    umyslowego i cywilizacyjnego, tam gdzie wciaz wynalezienie kola jest wielkim i
                    ponadczasowym problemem.

                    czy to miejsce naprawde zowie sie stolica pewnego kraju europejskiego sredniej
                    wielkosci polozonego nad rzeka Wisla. Olabodze nie chce sie w to wierzyc.

                    olaboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - legionixa i Gucwy: w jakich pomrokach
                    dziejow zagubil sie fizycznie ten komputer z ktorego nadajecie swoje posty?
                    • legionix Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych 18.09.02, 16:28
                      Gość portalu: olaboga napisał(a):

                      > olaboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - legionixa: norma forum nie zyczy sobie
                      > byc wyznaczana przez takie eksponaty jak legionix lub Gucwa. olaboga
                      wyjatkowo
                      > do - tfu,tfu,tfu - legionixa: poziom normy wyznaczonej przez takie eksponaty
                      > jak legionix lub Gucw ginie gdzies w ostatecznych ostepach zapoznienia
                      > umyslowego i cywilizacyjnego, tam gdzie wciaz wynalezienie kola jest wielkim
                      i
                      > ponadczasowym problemem.

                      te, tfu, tfu, uwazaj głąbie, zebyś się nie zapluł.

                      > olaboga wyjatkowo do - tfu, tfu, tfu - legionixa i Gucwy: w jakich pomrokach
                      > dziejow zagubil sie fizycznie ten komputer z ktorego nadajecie swoje posty?

                      przecież takis madry jesteś. powinieneś chyba wiedzieć?

                      p.s. twoja ulubiona dyscyplina jest zdaje sie grafoimania a nie football...
                      • Gość: olaboga Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 16:49
                        czyzby legionix i Gicwa zamieszkiwali tajemnicza kraine zwana Grafoimania? czy
                        rzadza nia Grafoimani?
                        • legionix Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych 18.09.02, 17:05
                          Gość portalu: olaboga napisał(a):

                          > czyzby legionix i Gicwa zamieszkiwali tajemnicza kraine zwana Grafoimania?
                          czy
                          > rzadza nia Grafoimani?

                          jesteś durniejszy niż ustawa przewiduje. grafoman, cholera...
                    • Gość: Gucwa olaboga powiedz szczerze.... IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 18.09.02, 16:31
                      kiedy kulbaczyłeś gruchę? Chę? pewnie w okolicach jamy smoka wawelskiego, a
                      moze to ty grasujesz po błoniach i dzieciaki straszysz??? Chę???
                      • legionix Re: olaboga powiedz szczerze....co bierzesz? 18.09.02, 16:33
                        Gość portalu: Gucwa napisał(a):

                        > kiedy kulbaczyłeś gruchę? Chę? pewnie w okolicach jamy smoka wawelskiego, a
                        > moze to ty grasujesz po błoniach i dzieciaki straszysz??? Chę???

                        ja tam bym sie zastanowił, co ta durna pała ćpa. od paru dni pisze zupełnie od
                        rzeczy...
                        • Gość: Gucwa Re: olaboga powiedz szczerze....co bierzesz? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 18.09.02, 16:35
                          pewnie siemię lniane, ale bez popitki i do tego wciągając przez nos albo
                          ucho :)))))
                          • Gość: olaboga Re: olaboga powiedz szczerze....co bierzesz? IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 16:47
                            i takich wlasnie olaboga ma - pozal sie Boze - przeciwnikow...
                            • legionix Re: olaboga powiedz szczerze....co bierzesz? 18.09.02, 16:59
                              Gość portalu: olaboga napisał(a):

                              > i takich wlasnie olaboga ma - pozal sie Boze - przeciwnikow...

                              masz takich na jakich zasługujesz, he, he...niestety trzeba się zniżyć do
                              pewnego poziomu podczas dyskusji z tobą.

                              p.s. jestes juz świadom, ze nie jesteś lepszy od innych?
                • Gość: Bonhart Re: Definicja kompleksu - do zainteresowanych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.02, 18:06
                  Gość portalu: olaboga napisał(a):

                  > sam mam juz dosyc tych tego olabogizmu - tym bardziej ze godnych przeciwnikow
                  > brak. watki z olaboga ulegaja wyciszeniu, a forum powraca - do normy?

                  Gdybys mowil z sensem, podyskutowalbym. Ale tak... Jak mawial Boguslaw L. "Nie chce mi sie z
                  Toba gadac".

                  PS> Zeby byli "godni przeciwnicy" to dyskusja musi byc na poziomie. A jakie sa tematy tejze [dyskusji]?
                  Czy lepsza jest Legia, czy Wisla? Czy ladniejszy jest Krakow czy Warszawa? Czy lepiej rzucac
                  kamieniem, czy nozem? A moze chodzi po prostu o to kto kogo przegada... Tak czy inaczej
                  nie interesuje mnie to
                  "Wiesz dlaczego dzwon glosny? Bo wewnatrz jest prozny"

                  Pozdrawiam "wytrwalych w walce"
                  Bonhart
    Pełna wersja