Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!!

    01.10.05, 19:25
    ['] ['] ['] dla brata Otylii...

    Wpisujcie się!!!

    ---
    kochamislam.pl
    Obserwuj wątek
                    • Gość: eeeee Re: Bezmyslnosc IP: *.ci.uw.edu.pl 02.10.05, 09:51
                      Zgadzam się! Wypadek Otilii jest - trzeba to powiedziec - po części jej winą. Czytałam na Gazecie, że najprawdopodobniej jechała bardzo... szybko - dlatego nie miała możliwości nawet skręcić, by ominąć drzewo....
                      Wszyscy z nią jesteśmy, oby jak najszybciej wyzdrowiała!!!!
                        • Gość: bb zgadzam sie IP: *.pl / *.kursor.pl 02.10.05, 11:17
                          OK, drog sa podziurawione i wąskie, OK jest mnóstwo pędzących tirów..
                          ale on nie powinna "piratowac" wtedy nie doszl by do wypadku, jest winna,
                          nalezy ja traktowac jakkazdego zwyczajengo kierowce w tej sytuacji,

                          gdyby to sie rozbil jakis nazelowany gogus z dyskoteki, to pewnie pojawilyby
                          sie tu komentarze w stylu "i dobrze mu tak, debil, wariat itp"

                          odebrac prawo jazdy,

                          Wspolczuje tylko rodzinie
                        • Gość: gosc Re: KIEDY ZARZUTY PROKURATORSKIE ZA ZABOJSTWO BRA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.05, 12:23
                          W tych wszystkich komentarzach bak mi wspomnienia roli policji i innych służb, których zadaniem jest spowodowanie, aby kierowcy przestrzegali przepisów.

                          Zwykle w sytuacjach podobnych spektakularnych wypadków pojawiają się dwa nurty wypowiedzi: albo winne są drogi, albo bezmyślni kierowcy. I jedno i drugie niestety istnieje, nie tylko zresztą u nas. Jednak w niektórych krajach, mam wrażenie, przepisy o prędkości przestrzegane są bardziej rygorystycznie. Być może jest to także wynikiem skuteczniejszej, bardziej szanującej prawo i zaangażowanej postawy policji.
                          Na marginesie, wydaje mi się, że w ostatnim roku mamy do czynienia z jakąś czarną serią wypadków samochodowych i autokarowych, wielu poszkodowanych to sportowcy i inni znani ludzie. Może ta czarna seria będzie jakimś sygnałem dla policji aby zmieniła swoje podejście.
                          pozdrawiam,
                          • Gość: wododo Czarna seria?! BUAHAHAHAHAHA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 12:27
                            Nagle z nową siłą podjęty został temat naszych autostrad - dlaczego? Bo gwiazda
                            show biznesu rozbiła się potężnym wozem jadąc ok.150-180 km/h a w wypadku
                            zginął jej brat. Ale winne są dziurawe drogi, kierowcy tirów i karzełki
                            szczające do mleka. Jeśli ktoś na forum stwierdza, że to kolejny przykład
                            bezmyślności kierowców zaraz odzywają się święcie oburzeni - a powiedzcie czy
                            to rozsądne jechać 150 czy 180 km/h po cieszących się złą sławą polskich
                            drogach i przy stereotypowo złośliwych kierowcach tirów (że o karzełkach nie
                            wspomnę)?

                            Wypadki zdarzają się co dzień, ale ci, którzy je powodują to "debile";
                            motocykliści na ścigaczach to "dawcy organów". Ale nie Otylia, o nie! Na pewno
                            da się wytłumaczyć jakimś spiskiem stan do jakiego doprowadziła swojego
                            Chryslera - po zderzeniu z drzewem po prostu kuli żelastwa; przecież są (nie
                            ma?) autostrady, kierowcy tirów, karzełki...



                          • Gość: Cyklista od 25 lat Re: KIEDY ZARZUTY PROKURATORSKIE ZA ZABOJSTWO BRA IP: *.wroclaw.mm.pl 03.10.05, 20:12
                            No wlasnie troche o Policji,a wlasciwie o jej braku.Dlaczego Policja nie jezdzi
                            drogami i nie wylapuje w czasie jazdy piratow, tylko czai sie od czasu do czasu
                            za jakas chalupa, co jest i smieszne i nieskuteczne. Gdyby samochody policyjne
                            jezdzily / w dzien nawet nieoznakowane/ i namierzaly w czasie jazdy predkosc
                            piratom, to piraci baliby sie przekraczac zbyt duza predkosc, bo wiedzieliby,ze
                            moga byc na tym przylapani. No i nie byloby tzw.cynkow swiatlami, ze policjanci
                            czaja sie za krzakami. Sam bylem swiadkiem jak policja amerykanska i kanadyjska
                            wyluskiwala takich piratow i to na autostradach. Ciekawe, ze w Kanadzie na
                            autostradzie obowiazuja mniejsze maksymalne predkosci /120km/anizeli w Polsce,
                            a wiec w kraju gdzie sa namiastki autostrad.I jak zauwazylem,kierowcy w
                            zdecydowanej wiekszosci stosuja sie do tych predkosci, a jak widza pirata, to
                            patrza na niego jak niespelna rozumu i daja sie wyprzedzac idiocie, bo wiedza,
                            ze policja patrolowa wkrotce go i tak namierzy i zatrzyma.Podobno w Polsce
                            policja miala tez patrolowac drogi, podobno zakupiono /chyba kilka!!!?/ aut z
                            wyposazeniem w komputery itditp.i pokazano to w telewizji.Ale na tym sie
                            skonczylo. Recze, ze Policja zaraz bedzie sie bronic brakiem pieniedzy na
                            paliwo.Ale to nie prawda! Policja po prostu nie funkcjonuje! Wystarczy wyjsc w
                            duzych miastach pieszo i zobaczyc z jaka predkoscia i jak jezdza kierowcy w
                            miescie i do tego nie trzeba benzyny i auta. Nie wspomne, ze z mandatow mozna
                            zgarnac olbrzymie pieniadze, ktore chyba w czesci ida na potrzeby Policji.A
                            jezeli nie ida, to trzeba zmienic przepisy tak, aby Policja cos z mandatow
                            miala na swoje potrzeby zwiazane z kontrola ruchu drogowego. Inna sprawa jest
                            to, ze Policja nie reaguje wogole na zaniedbania zarzadcow drog, tak co do
                            stanu nawierzchni,pobocza itp,jak i wlasciwego oznakowania /czesto jego
                            braku/.Podobno policja nie jest od tego!!! Tak mi kiedys powiedzial sam
                            policjant.To do cholery od czego on jest?! Co do wypadku naszej zlotej
                            medalistki, to proponoje dac jej teraz spokoj. Stalo sie i trudno, nic nie
                            mozemy juz cofnac.Na dobra sprawe kazdy kierowca popelnia kiedys bledy.Nie ma
                            takiego,a kto twierdzi inaczej - ten klamie.Rzecz w tym aby wszystko zrobic,
                            aby kierowcy czuli tez na plecach oczy Policji, jesli probuja piratowac na
                            drodze.I to by bylo na tyle.
                          • masonizyd Prawda lezy posrodku 03.10.05, 22:48
                            Z jednej strony nieostroznosc, ale mam wrazenie, ze nadmierna predkosc byla
                            spowodowana panika, wedlug mnie interpretacja zdarzenia jest nastepujaca: Otylia
                            chciala wyprzedzic sznur samochodow i gdy w ostatniej chwili zauwazyla auto
                            wpadla w panike i zaczela znacznie przyspieszac.
                            Tiry jezdza raczej rzadko powyzej 100 na godz. i 120, 130 powinno lekko
                            wystarczyc na wyprzedzenie. Mysle, ze ona widziala w oka mgnieniu, ze nagle
                            pojawil sie samochod i chciala po prostu minac go na poboczu, jednak stracila
                            panowanie nad wozem i zaczela jeszcze bardziej przyspieszac. Troche mi to
                            przypomina reakcje komputera pokladowego z powiesci Lema Ananke (jesli ktos
                            zna), chodzilo tam o ladowanie na Marsie.
                            No coz wina jej jest ewidentna, jednak nie sadze, ze predkosc sama w sobie byla
                            tutaj deliktem - ona zareagowala panicznie na nagle pojawienie sie wozu, a taki
                            chrysler moze w ulamku sekundy przyspieszyc z 120 do 180 ....
                            pozdrawiam
                        • Gość: ~stop_wariatom KIEDY DZIENNIKARZE PRZESTANĄ FAŁSZOAĆ PRAWDĘ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 09:33
                          dziewczyna jest WINNA strasznego wypadku na drodze, nie zachowała ostrożności na
                          drodze, która jest wyjątkowo niebezpecza, a przedstawiono ją jako OFIARĘ...
                          rozpowszeniając komunikaty w stylu "otylia jędrzejczak ULEGŁA wypadkowi" gdyby
                          to był tzw. "zwykły człowiek" komunikat wyglądałby pewnie tak... kobieta na
                          trasie płock-warszawa wyrzedzając w niebezpieczny sposób, kolumnę pojazdów z
                          prędkością ponad 180 km/h zjechała na przeciwny pas, wpadła do rowu, a następnie
                          uderzyła w drzewo powodując tym samym śmierć towarzyszącego jej pasażera...
                          współczuję jej i rodzinie, ale nie można się użalać nad głupotą na drodze,
                          dobrze, że nie zabiła jeszcze innych ludzi
                      • Gość: rika Re: Bezmyslnosc IP: 83.168.75.* 02.10.05, 12:56
                        Co byście mówili gdyby Otylia jechała np polonezem (nie ujmując nic temu autu)?
                        Czy tez byście mówili - woda sodowa uderzyła do głowy, za dużo kasy, za dobre
                        auto, nowobagacka (to zwyczajna zazdrość)itd.... kase ma i co z tego? Przeciez
                        sama zarobiła ją, nikt jej tego nie dał! Moze sobie pozwolic na takie czy inne
                        auto to jej sprawa. Jedyną jej winą jest brak wyobraźni, ale czy do końca ?
                        Skoro to odcinek 3km prostej drogi i skoro rozpoczeła manewr wyprzedzania to
                        miała do tego sprzyjające warunki, przecież aby wyprzedzić musimy rozpędzić
                        auto. Prawda? czy mi się tylko wydaje? Zazwyczaj jest to więcej niz pozwalają na
                        to przepisy. Przecież tak naprawdę to większość z was łamie przepisy a zwalnia
                        tylko wtedy gdy ktoś z naprzeciwka mrugnie bo kontrola radarowa jest.... Jakoś
                        się tak utarło że ludzie sławni muszą być idealni. NIc im "złego" nie wolno
                        zrobic bo odrazu dostają po głowie.Przecież ona czy inne sławne osoby sa takie
                        same jak my. Z tą różnica ze w jakiejś dziedzinie odnoszą takie sukcesy o
                        których słychac na świecie. Wiec zastanówcie się co piszecie. Fakt zginął jej
                        brat, ktoś jej bardzo bliski. To że ona wyszła z tego cało, że nic poważnego się
                        jej nic nie stało to tylko cud. TO co ona przeżywa, to że ma świadomość tego co
                        się zdarzyło będzie najwieksza karą. Oczywiście nie mówię tu abym wogóle sprawa
                        ucichła bo jest sławna, nie. Napewno bedzie osądzona jak każdy z nas. Denerwuja
                        mnie komentarze w stylu "nowobogaka", " nic jej nie zrobią bo sławna", " woda
                        sodowa uderzyła do głowy", "za dużo kasy" itd...co mam jedno do drugiego. Taki
                        wypadek może mieć każdy z nas. Ty i ja. Życzę jej szybkiego powrotu do zdrowia
                        fizycznego a przede wszyskim psychicznego.
                        • Gość: Bea Re: Bezmyslnosc IP: *.7.1411L-CUD12K-02.ish.de 02.10.05, 14:21
                          Calkowicie zgadzam sie z rika. Mieszkam zna zachodzie Europy ale co najmniej
                          kilka razy w roku przyjezdzam do Polski i przemierzam po polskich drogach kilka
                          tysiecy kilometrow, polskie drogi sa w stanie nie najlepszym a kultura polskich
                          kierowcow jest po prostu tragiczna. Osobiscie drogi krajowe omijam wielkim
                          lukiem kiedy sie tylko da, juz lepsze sa drogi lokalne gdzie mniej szalencow
                          wyprzedzajacych na trzeciego i ciezarowek, duze znaczenie ma tez oznakowanie
                          drog, sensowne drogi i prawo drogowe, no i egzekucja prawa drogowego. Nie ma
                          chyba kierowcy w Polsce ktory by nie lamal przepisow w jakims stopniu, no chyba,
                          ze sie ma bardzo starego Malucha ktory wiecej nie wyciagnie niz te 90, a i tak
                          inne samochody "zepchna" takiego na pobocze, a jazda poboczem to tez lamanie
                          przepisow... Droga ktora jechala Otylia nie jechalam 10 lat, i nawet nie chce
                          myslac jak to dzis wyglada, jak sobie przypomne jak to wygladalo juz 10 lat
                          temu. Za to co sie stalo winna nie jest tylko Otylia, ale tez Panstwo i my
                          wszyscy. Otyli wspolczuje serdecznie i mam nadzieje ze jakos z tego wyjdzie,
                          choc nie bedzie to na pewno latwe dla niej latwe.


                          • aankaa Re: Bezmyslnosc 02.10.05, 20:42

                            • Re: Bezmyslnosc IP: *.7.1411L-CUD12K-02.ish.de
                            Gość: Bea 02.10.05, 14:21 + odpowiedz
                            > Za to co sie stalo winna nie jest tylko Otylia, ale tez Panstwo i my
                            > wszyscy

                            chyba się zagalopowałaś w tym ogólnonarodowym usprawiedliwianiu "miszczów"
                            kierownicy
                        • doro39 Re: Bezmyslnosc 03.10.05, 09:31
                          NIE!!!!! TAKIEGO WYPADKU NIE MOZE MIEC KAZDY Z NAS. TYLKO CI, KTÓRZY MAJĄC PRAWO
                          JAZDY NIESPEŁNA OD ROKU PRZECENIAJA SWOJE MOZLIWOSCI. TYLKO IDIOTA WYPRZEDZA DWA
                          TIRY I DWA SAMOCHODY OSOBOWE JEDNYM CIĄGIEM!!!!! JA TEZ MYSLĘ O SWOICH
                          DZIECIACH, KTÓRE WOŻE SAMOCHODEM. CO Z TEGO, ZE POJADĘ PRAWIDŁOWO, JEŚLI TAKI
                          DEBIL WE MNIE WYRZNIE CZOŁOWO, WYPRZEDZAJAC TAK, JAK OTYLIA???????
                          ZA TO MUSI BYC KARA (NIEZALEZNIE OD OBCIĄŻEŃ PSYCHICZNYCH PO ZAMORDOWANIU (!!!)
                          BRATA).
                        • Gość: p Re: Bezmyslnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:11
                          >Jakoś
                          > się tak utarło że ludzie sławni muszą być idealni. NIc im "złego" nie wolno
                          > zrobic bo odrazu dostają po głowie.Przecież ona czy inne sławne osoby sa takie
                          > same jak my.

                          Ciekawe, czy gdybym to ja spowodował taki wypadek też wszyscy by głaskali mnie
                          po główce i mówili: biedactwo, to nie twoja wina, czy raczej trafiłbym za
                          kratki. Pewnie to drugie. :|
                      • Gość: gs Re: Bezmyslnosc IP: *.NET / *.stella.net.pl 03.10.05, 08:18
                        Jakie znowu "po części" - to była ewidentnie jej wina i za cos takiego przez kilka lat powinna oglądac świat przez wzmocnioną metaloplastykę.(#) A skręcić możliwość miała, ale nie potrafiła - nie tak dawno robiła prawo jazdy. Miała tam tyle pola i to zaoranego, że mogła bez żadnych kłopotów zatrzymać się. Nawet samochodu by nie uszkodziła, ale... podziękować naszemu systemowi szkolenia kierowców. Na placu manewrowym pomiędzy pachołkami pewnie była doskonała.
                      • ambush Re: Bezmyslnosc 03.10.05, 12:39
                        niedoswiadczony kierowca, za dobry samochod do umiejetnosci praktycznie
                        zerowych, i predkosc nie do opanowania przez takiego kierowce. Powinna isc do
                        pierdla za brata na dluuuugie lata, aby nie czynic zagrozenia dla innych. Szkoda
                        mi jej, ale za swoja glupote powinna zaplacic ona a nie jej brat.
                    • Gość: Jacek "Plumpi" Re: Bezmyslnosc IP: *.bis / 212.244.80.* 02.10.05, 20:59
                      Jakie to ma znaczenie czy były dziury czy też nie ?
                      Zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym każdy kierowca powinien dostosować prędkość
                      jazdy do warunków panujących na drodze. Ponad to nigdzie w Polsce nie ma drogi
                      po której można się poruszać z prędkością 180km/h. Nie sądzę, aby na tej
                      drodze, którą ona jechała miała prawo jechać szybciej jak 90km/h.
                      Niestety przykro to powiedzieć, ale jeżeli ona jechała, aż tak szybko to jest
                      ona winna tego co się stało. Ponad to niewiadomo jaki wpływ to wydarzenie
                      będzie miało na jej dalszą karierę. Można tylko współczuć nad faktem, że już do
                      końca życia będzie miała na sumieniu przypuszczalnie najbardziej kochaną przez
                      nią osobę. Niestety są to błędy młodości, braku rozsądku i doświadczenia jako
                      kierowca.
                      Osobiście mam mieszane uczucia - z jednej strony jest mi jej żal i współczuję,
                      z drugiej zaś przeraża mnie jej głupota kierowcy, który jak dobrze kojarzę
                      raptem od chyba roku posiada prawo jazdy.

                      Jacek "Plumpi"
                  • gmanchuel Re: Bezmyslnosc 01.10.05, 22:06
                    Autostrada czy nie, trzeba dostosowac sie do warunkach jazdy i ruchu. To przede
                    wszystkim kwestia zachowania sie podczas jazdy. Takie sa drogi w Polsce (nie
                    tak zle jak sie mowi, zreszta) : trzeba jedzic ze zwgledu na ich stan a nie
                    szukac pretekstow aby jezdzic jak wariat.
                      • Gość: znawca Raczej nie... IP: *.crowley.pl 01.10.05, 23:36
                        Tak to jest z nowobogackimi. Dorobią sie kasy a potem rozbijają się drogimi
                        samochodami. Mimo, że powinna, to do kicia nie pójdzie, bo nikomu na tym nie
                        zależy: policja umyje ręce, bo jest sportsmenką a do tego udzielała się
                        charytatywnie, rodzicom też nie bedzie zalezało aby córke za kratki posłać. Tak
                        więc pozostanie bezkarna, bo jest sławna i ma dużo kasy.
                        • krenglik Re: Raczej nie... 02.10.05, 07:30
                          Kara już się odbyła. Zostawcie Otylię tu już nie ma o czym mówić już jest za późno.

                          Mam trochę wspólnego z crashtestami. Mogę tylko powiedzieć, że ludzie nie mają
                          wyobraźni. Jak jedziesz 70 i władujesz się w dziurę to cały układ człowiek
                          samochód ma szansę na utratę stateczności. Jak wyjdziesz z tego żywy to masz fart.
                          Różni ludzie jeżdżą znacznie szybciej, więc kierowcy przyzwyczajcie się, że w
                          każdej chwili kierowca jadący z naprzeciwka może was zaprosić do nieba.

                          SAMOCHÓD TO MAŁA I DO TEGO JAK NAJTAŃSZA PUSZKA. To jest tanie dziadostwo i nie
                          ma nic wspólnego z przeciętnym samochodem rajdowym.
                          Zdajcie sobie sprawę , że wasz samochód to tak naprawdę do połowy przecięta
                          gałąź na której siedzicie.
                          • lampy_happy Re: Raczej nie... 02.10.05, 08:54
                            A czemu niby Otylki nie mozna skrytykowac? Rozliczyc, ocenic, osadzic? Dlatego
                            ze potrafi plywac lepiej niz kazdy z nas? Jak sie okazalo, miala braki w
                            wyszkoleniu z zakresu jazdy samochodem.

                            Nie zgadzam sie rowniez ze zdaniem, ze w zwiazku z tym, ze do tragedii (i
                            osobistego dramatu) juz doszlo, to nie ma co teraz rozwazac/rozpamietywac co i
                            jak. Bzdura! Totalna bzdura.

                            NAJPRAWDOPODOBNIEJ (potwierdzi to prokuratura) do tego dzwona doszlo wylacznie
                            z winy kierujacej chryslerem. I takie zachowanie (oraz jego przyczyny: brawura,
                            brak wyobrazni, brak umiejetnosci, poczucie wyzszosci nad innymi uzytkownikami
                            drogi, poczucie ze jade bezpiecznym samochodem itd.) nalezy z cala
                            stanowczoscia pietnowac wlasnie po to, zeby uprzytomnic wszystkim innym, na
                            czym polega jazda samochodem i jaki ma zwiazek z zyciem ludzkim
                            (odpowiedzialnoscia za nie), NIEZALEZNIE OD TEGO, KIM JESTESMY POZA DROGA!

                            PS
                            Bardzo cenie sportowy charakter i dokonania Jedrzejczak, uwielbiam (tak jak
                            kazdy z nas) ogladac jak walczy i wygrywa dla Polski, ale to mnie nie zaslepia
                            i nie powoduje emocjonalnej oceny faktow. Poza tym, mam alergie na nierowne
                            traktowanie wobec prawa (i obyczajow tez) ludzi o roznym statusie spolecznym.
                            Dlatego ciesze sie, ze przynajmniej wobec praw fizyki te szanse sie wyrownuja.
                            • troll_xxx Re: Raczej nie... 02.10.05, 10:57
                              Kierowców jeżdżących 200 km/h drogimi brykami powinno zanim się zabiją obsadzić w jakimś KJS -ie. Tam chłopaki w maluchach pokazali by im jak się jeździ.
                              • Gość: prawnik Re: Raczej nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 14:07
                                Jak ktoś dobrze pływa to nie znaczy,że też dobrze prowadzi.Na naszych
                                tzw.drogach nie można się wydurniać,bo to kosztuje i to sporo.p.Otylia jest
                                obywatelem jaK KAŻDY INNY i niestet prawo karne MUSI mieć zastosowanie.Podobno
                                nikt nie jest ponad prawem!Szkoda młodego życia!19 lat !
                            • Gość: Sasiad Re: Raczej nie... IP: *.ipt.aol.com 02.10.05, 13:17
                              Wiesz, cholerna gorycz przez Ciebie przemawia. Mnie natomiast wkurza, jak ktos
                              sie bierze do takich kategorycznych ocen, nie znajac kompletnie faktow. Wkurza
                              mnie brak umiaru - nie tylko na drodze, rowniez na forum.

                              Jutro moze (powtarzam - MOZE) sie okazac, ze Otylia jechala 100, a
                              policja/gazeta przekrecila. Ze Uno jechalo jakos dziwnie. Albo ze Otylia
                              zaslabla za kierownica i zjechala na przeciwlegly pas (te przypadki sa dosc
                              czeste). Albo ze zaciely sie jej hamulce i nie zdazyla wrocic na swoj pas -
                              tutaj zadna wyobraznia nie pomoze.

                              Jezdze duzo samochodem. Czesem szybko. Nie miewam wypadkow - udaje mi sie jakos
                              przewidziec sytuacje na drodze. I nie zagrazam zyciu innych. Ale kilka razy
                              przezylem sytuacje, w ktorych bez mojej winy cos sie stalo, na szczescie nic
                              tragicznego. Zanim nie wiadomo NA PEWNO co sie stalo, nie lubie wydawac zadnych
                              wyrokow.

                              A, i dla tego tez nie lubie Twojego podejscia. Bo gdyby sie okazalo, ze to
                              jednak nie bezposrednia wina Otylii (nie mowie ze tak bedzie, ale istnieje taka
                              mozliwosc), to nie napiszesz tu slowa przepraszam. I nastepnym razem nie
                              zastanowisz sie, ZANIM cos napiszesz. Nie wykazesz sie ani odrobina wyobrazni,
                              doswiadczenia, czy ostroznosci. A te cechy nie istnieja tylko za kierownica,
                              one sa wazne ZAWSZE w zyciu.

                              Pozdrowienia dla rozwaznych. Zawsze, a nie tylko wyrywkowo.
                              • bma.bmk Re: Raczej nie... 03.10.05, 10:24
                                JAKOŚ GADASZ BEZ SENSU - ZASŁABŁA, A POTEM CAŁO WYSZŁA Z TAKIEGO WYPADKU?? OJ
                                CHYBA COŚ SIĘ TU KUPY NIE TRZYMA.

                                A POZA TYM ZAWIODŁASM SIĘ NA OTYLLI, MYŚLAŁAM ,ZĘ JEST MĄDRZEJSZA.
                            • Gość: kierowca Kuszenie diabła?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 06:51
                              Nikt i nic tu nie obroni Otyli.Chciałbym tu zwrócić uwagę na fakt że jedna z
                              przyczyn wypadku jest brak doświadczenia kierowcy.Dziwczyna mjąca prawo jazdy
                              od roku zasiada za kierownicą potwora ponad 300KM.Nie ma tu mocnego? Firma Pana
                              Kępy dealera Chryslera I Mercedesa w Zabrzu daje auto testowe niedoswiadczonej
                              diewczynie.Jest to tak zwany VIP klient za darmo reklamuje auto.Otylia może nie
                              wiedziała co ją czeka,ale pracownicy Chryslera musieli sobie zdawać sprawę
                              jakie nie sie za sobą niebezpieczeństwo jazdy takim autem?Kto by sie oparł magi
                              predkości?
                              Jeżdząc samochodem z rodzicami jako pasażer i mając doswiadczenie rocznej jazdy
                              nie nabyła doświadczenia na tyle zeby wsiadać za kierownicę potwora.
                              Zastanawiam sie czy ludzie jeżdżący takimi potworami nie powonni sie
                              legitymować doswiadczeniem przejechania 300 000 km czy większym,czy nie powinni
                              stopniowo zwiększać moc silnika,żeby poznać występujące inne prawa fizyki niż w
                              przypadku samochodow rozwijających predkosci do 100km/h.
                              Danie Otyli takiego auta to narazenie jej na takie niebezpieczeństwa jakie się
                              wydażyło.
                              Myślę że Firma z Zabrza będzie miała kaca moralnego.
                              Oczywiście każdy powie ze mozna nosić w teczce narkotyki np farmaceuci a z
                              nich nie korzystać??
                              Otylia miała pod nogą 300KM i nie oparła sie pokusie sprawdzenia maszyny.
                              Wszystkie bajery dealerów na temat cudownych poduszek powietrznych i ABS i ESP
                              to tylko jest dobre dla predkości 60-70 km/h.Przy predkości 180km/h to tylko
                              kupa złomu.
                            • Gość: kasia Re: Raczej nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 11:10
                              Popieram całkowicie Twoje stanowisko!!
                              Nie ma w Polsce kultury jazdy a kierowcom brak wyobrazni!!
                              Mnie osobiście BARDZO wkurza jak jadę przepisową prędkością ( wcale nie
                              maluchem!) i tylko swistaja mi z lewej wyprzedzający!!! A w dodatku swiecą
                              swiatlami zebym sobie dala siana bo im za wolno jadę!! Często trąbią
                              wyprzedzając..Nikomu zle nie życzę ale czasem pomyślę "do zobaczenia..na
                              najblizszym drzewie"..
                          • Gość: turtel1 Re: Raczej nie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.05, 11:20
                            chwila nieuwagi???? mózg Otylii został na basanie!!! Kretynka jechała ok. 180
                            km/h, zabiła człowieka, całe szczęście, że nie zabiła jeszcze kogoś z innego
                            auta. Powinna posiedzieć i to kilka lat. I do furii doprowadzają mnie media
                            przedstawiając Jędrzejczak jako ofiarę. To przestępca drogowy! Jej czyn
                            powinien zostać mocno potępiony.
                        • Gość: Krzycho37 Re: Raczej nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:21
                          Skoro już zabiera się głos nt. odpowiedzialności prawnej w tej tragicznej
                          sprawie p. Otylii, to warto by była to informacja rzetelna. Na forum jest kilka
                          wypowiedzi nierzetelnych i krzywdzących dla p. Otylii. Jestem adwokatem i
                          postaram się w dwóch zwięzłych zdaniach wyjaśnić tę kwestię uczestnikom forum.
                          Czyn zabroniony polegający na, chociażby nieumyślnym, naruszeniu zasad ruchu
                          drogowego i i spowodowaniu nieumyślnie wypadku, którego skutkiem jest śmierć
                          osoby najbliższej, jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6
                          miesięcy do 8 lat (art. 177 Kodeksu karnego). Jeżeli pokrzywdzonym jest
                          wyłącznie osoba najbliższa (m.in. rodzeństwo), ściganie przestępstwa następuje
                          wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego, a w razie jego śmierci (jak to ma miejsce w
                          przypadku brata p.Otylii) - na wniosek osoby dla niego najbliższej (art. 52
                          Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 177 par. 3 i art. 155 Kodeksu
                          karnego). W tym konkretnym wypadku może to oznaczać rodziców Otylii, ale także
                          dalszych członków rodziny (np. dziadków, pradziadków; zakładam że brat Otylii
                          był kawalerem, w przeciwnym razie krąg osób uprawnionych znacząco by się
                          rozszerzył). Bez wniosku o ściganie ze strony uprawnionej osoby nie ma prawnej
                          możliwości wszczęcia postępowania karnego i prokurator nie może w tym konkretnym
                          wypadku działać z urzędu. Jest to wyjątek od zasady ogólnej ścigania z urzędu,
                          ustanowiony właśnie ze względu na fakt, że dochodzi do skutku śmiertelnego osoby
                          najbliższej-wówczas decyzję co do wszczęcia postępowania karnego pozostawia się
                          najbliższym, nie prokuratorowi. I to jest strona prawna tego przede wszystkim
                          tragicznego zdarzenia od strony ludzkiej, emocjonalnej. Powyższe nie uchyla
                          oczywiście odpowiedzialności za wykroczenie związane z niezastosowaniem się do
                          znaków drogowych (np. ograniczenia prędkości, zakazu wyprzedzania itp., jeżeli
                          takie tam były) czy też ogólniej spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym (art.
                          86, 92 Kodeksu wykroczeń).Krzysztof
                      • olalk Re: Czy Otylia odpowie prawnie za spowodowanie... 02.10.05, 09:05
                        I to jest pytanie! Jazda po polskich drogach z prędkością 180 km/godz. to
                        przestępstwo. Przykro mi, ale pani Otylia zabiła swojego brata. Na szczęście w
                        tym wypadku nie zginęły inne, niewinne osoby. We Włoszech na trzypasmowej
                        autostradzie maksymalna dozwolona prędkość to 150 km/godz! Pani Otylia zamiast
                        wrócić do sportu powinna pójść do więzienia. Jej ofiara nie przeżyła jej
                        lekkomyślności. Klaudia, którą zwyrodniali koledzy usilowali zabić, przeżyła, a
                        oni (i bardzo dobrze!) dostali najwyższe wyroki. Sportowcy nie mogą być
                        bezkarni!Tak dalej być nie może.
                      • mut Re: Bezmyslnosc 02.10.05, 00:10
                        Gość portalu: gość napisał(a):

                        > drogi nie sa złe????? jedź trasą Gdańsk - Warszawa

                        nie są złe, tylko to towarzystwo w warsiawy jak się wyrwie po tygodniu stania w
                        korkach to nie wie co ze sobą zrobić... na tej drodze wyprzedzanie na zakrętach
                        na czwartego przez samochody z rejestracją "W" to niestety norma...
                        • yoku Re: Bezmyslnosc 03.10.05, 12:54
                          Nie zapominajmy, ze rejestracja na "W" oznacza samochód zarejestrowany gdzieś
                          na Mazowszu a w tym regionie, miast, miasteczek oraz wioch zabitych dechami,
                          pełnych niedzielnych kierowców dostatek.
                          Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
                      • Gość: Hazudo Re: Bezmyslnosc IP: *.com / *.brief.pl 03.10.05, 12:18
                        Jeżdżę trasą Gdańsk-Warszawa co drugi weekend (zazwyczaj po zmroku) i nie
                        rozumiem tych narzekań. Nawierzchnia jest równa, zresztą regularnie wymieniana,
                        pobocza szerokie. To ostatnie można powiedzieć niestety, bo regularnie
                        nowobogackie gnojki na warszawskich numerach spychają mnie na nie wyprzedzając z
                        naprzeciwka na trzeciego. Droga jest OK jak się jedzie 100 km/h, a nie o połowę
                        szybciej. Też mi się śpieszy, ale dojeżdżam nieraz do domu po pierwszej w nocy,
                        bo wolę być spóźniony niż przywieziony w czarnym worku. Nieraz po 10 kilometrów
                        ciągnę się za tirem, ale takie życie. Otylie tego nie rozumieją.
                    • srull Re: Bezmyslnosc 01.10.05, 23:28
                      "Takie sa drogi w Polsce (nie
                      tak zle jak sie mowi, zreszta)"

                      Chyba poruszasz sie pociagien, lubo mieszkasz nie w tym kraju. Sa tragiczne,
                      koleiny, koleiny, koleiny + gowniara w dobrym aucie i o wypadek nietrudno.
                      Tragedia, kurka wodna.

                      Powodzenia z uporaniem sie ze smiercia brata, dziewucho...
                      • yoku Re: Bezmyslnosc 03.10.05, 13:05
                        > Tragedia, kurka wodna.
                        >
                        > Powodzenia z uporaniem sie ze smiercia brata, dziewucho...

                        Skąd w Tobie tyle nienawiści człowieku?! Wypowiadasz się jakby ta tragedia
                        bezpośrednio dotknęła również Ciebie...
                        • Gość: z rejestracja „W” Re: Bezmyslnosc IP: *.stacje.agora.pl 03.10.05, 10:56
                          Twoja wypowiedz, z ktora sie calkowicie zgadzam, powinna chyba zakonczyc
                          watek „zlych drog”, jako przyczyny wypadkow. Ale nie moge sie oprzec pokusie,
                          by nie podac jeszcze jednego przypadku z „polskiego podworka”. Latem jezdze w
                          kierunku Helu. Za skretem w Redzie w strone Wladyslawa jest kilka ostrych
                          zakretow i dopoty byla tam fatalna droga, kierowcy zachowywali pewien umiar.
                          Pewien miejscowy opowiadal mi, ze odkad wyremontowano droge (asfalt gladziutki
                          jak stol), liczba wypadkow wzrosla. Dlaczego? Bo debile kierowcy, zapewniam
                          Was, ze nie tylko z rejestracja na „W”, ale takaze na „G”, jezdza tam jak
                          wariaci.
                          PRZYCZYNA WIEKSZOSCI WYPADKOW SA ZATEM KIEROWCY, A NIE DROGI. Faktem jest, ze
                          nikt nie przestrzega ograniczenia predkowsci do 50-60 km/h, jednak za jazde
                          powyzej 150 km/h karalbym odebraniem prawa jazdy.
                          A Otylii (jak i kazdej osoby na jej miejscu) jest mi po prostu baaaardzo zal,
                          bo do konca zycia bedzie musiala zyc ze swiadomoscia, ze zabila brata. Nie
                          zmienia to jednak faktu, ze trzeba ostro pietnowac tego typu zachowania na
                          drodze.
                      • yoku Re: Bezmyslnosc 03.10.05, 13:08
                        Gość portalu: diver napisał(a):

                        > W PL są najbardziej d... drogi w Europie.

                        A byłeś na przykład w takiej Chorwacji obieżyświacie? :>
                    • Gość: KACZAN Re: Bezmyslnosc IP: *.icpnet.pl 02.10.05, 08:00
                      Zgadzam sie. Najpierw szalal Golas, teraz Otylia. Daja dobry przyklad kibicom.
                      Mlodzi ludzie, ktorzy maja za duzo kasy... Chca sie pospisac i konczy sie to
                      tak, a nie inaczej. Gdyby jechala wolniej, to nawet przy zlym stanie drogi
                      moglaby opanowac samochod.

                      Niestety chyba bedziemy czekali na nastepny wypadek mlodego sportowca. Bo te
                      przypadki pewnie i tak nic nie zmienia.
                  • jasiubleep Re: Bezmyslnosc 02.10.05, 11:57
                    To prawda. Ale..
                    (1). Prawdopodobienstwo wypadku na autostradzie jest znacznie mniejsze na
                    innych drogach (liczy sie np. dzielac liczbe wypadkow przez liczbe samochodow
                    lub wszystkich uczestnikow ruch). W zasadzie mozna powiedziec, ze drogi nie-
                    austradowe lub nie-szybkiego ruchu (innych w zasadzie w Polsce nie ma) sa
                    najniebezpieczniejsze.
                    (2). Szkolenie polskich kierowcow stoi na zenujaco niskim poziomie. Polacy po
                    prostu nie potrafia dobrze prowadzic samochodow.
                    (3). ..nie mowiac o stanie drog.

                    (4). I na koniec. Otylia ma lepszy standard opieki zdrowotnej niz przecietny
                    Polak po tego rodzaju wypadku. Nie mam nic przeciwko temu, ale rozumiem, ze
                    zaplaci roznice z prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.
                    (5). Kiedy tylko okaze sie ze to jej wina lub nie, powinnismy byc o tym
                    poinformowani o okolicznosciach.

                    Poza tym, zycze jak najszybszego powrotu do pelnego zdrowia.
                    • Gość: kierowca powiatowy Re: Bezmyslnosc IP: *.wroclaw.mm.pl 03.10.05, 21:21
                      Mysle, ze dobrze byloby dawac prawo jazdy wazne najpierw na gmine, po roku
                      jazdy wlasnym samochodem na powiat,a po kolejnym roku na kraj.Niektore cwoki
                      musza sie najpierw nauczyc jezdzic po oplotkach, a dopiero potem mogliby
                      wjechac do powiatu. Na autostrade powinien byc dodatkowy egzamin i nie lemuzyna
                      126p.
                • Gość: znawca MORDERSTWO! IP: *.crowley.pl 01.10.05, 23:32
                  To nie żadna bezmyślność tylko morderstwo! Nie bójmy się nazywać rzeczy po
                  imieniu tylko dlatego, że dotyczy znanej sportsmenki. Winna jest ONA, jej
                  brawura i bezdenna głupota oraz brak elementarnej wyobraźni i odpowiedzialności.
                    • yoku Re: MORDERSTWO! 03.10.05, 13:24
                      Ale dlaczego? Przecież to takie polskie - wynieść kogoś na piedestał jak jest u
                      szczytu formy, wygrywa, zdobywa medale, jest sympatyczny, udziela się
                      charytatywnie a jak mu się noga powinie, popełni błąd - osądzić, oskarżyć,
                      napiętnować skreślić... Czyż nie Drodzy Państwo?
                  • Gość: Krzycho37 Re: MORDERSTWO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:20
                    Skoro już zabiera się głos nt. odpowiedzialności prawnej w tej tragicznej
                    sprawie p. Otylii, to warto by była to informacja rzetelna. Na forum jest kilka
                    wypowiedzi nierzetelnych i krzywdzących dla p. Otylii. Jestem adwokatem i
                    postaram się w dwóch zwięzłych zdaniach wyjaśnić tę kwestię uczestnikom forum.
                    Czyn zabroniony polegający na, chociażby nieumyślnym, naruszeniu zasad ruchu
                    drogowego i i spowodowaniu nieumyślnie wypadku, którego skutkiem jest śmierć
                    osoby najbliższej, jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 6
                    miesięcy do 8 lat (art. 177 Kodeksu karnego). Jeżeli pokrzywdzonym jest
                    wyłącznie osoba najbliższa (m.in. rodzeństwo), ściganie przestępstwa następuje
                    wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego, a w razie jego śmierci (jak to ma miejsce w
                    przypadku brata p.Otylii) - na wniosek osoby dla niego najbliższej (art. 52
                    Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 177 par. 3 i art. 155 Kodeksu
                    karnego). W tym konkretnym wypadku może to oznaczać rodziców Otylii, ale także
                    dalszych członków rodziny (np. dziadków, pradziadków; zakładam że brat Otylii
                    był kawalerem, w przeciwnym razie krąg osób uprawnionych znacząco by się
                    rozszerzył). Bez wniosku o ściganie ze strony uprawnionej osoby nie ma prawnej
                    możliwości wszczęcia postępowania karnego i prokurator nie może w tym konkretnym
                    wypadku działać z urzędu. Jest to wyjątek od zasady ogólnej ścigania z urzędu,
                    ustanowiony właśnie ze względu na fakt, że dochodzi do skutku śmiertelnego osoby
                    najbliższej-wówczas decyzję co do wszczęcia postępowania karnego pozostawia się
                    najbliższym, nie prokuratorowi. I to jest strona prawna tego przede wszystkim
                    tragicznego zdarzenia od strony ludzkiej, emocjonalnej. Powyższe nie uchyla
                    oczywiście odpowiedzialności za wykroczenie związane z niezastosowaniem się do
                    znaków drogowych (np. ograniczenia prędkości, zakazu wyprzedzania itp., jeżeli
                    takie tam były) czy też ogólniej spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym (art.
                    86, 92 Kodeksu wykroczeń).Krzysztof
                • Gość: K. Re: Bezmyslnosc IP: *.tvp.pl 02.10.05, 11:24
                  Zeby tak rozpirzyc auto, ktore mam mask dlugosci 2 metrow trzeba na prawde jechac baaaaaardzo szybko. Wiekszosc takich zdarzen powduja mlodzi kierowcy -tacy jak Otylia - kupa kasy, mocny i potwornie szybki samochod, ulanska fantazja i kompletny brak umiejetnosci. Efekty widac. Tlumaczenie, ze to wina drogi jest bez sensu - prosty odcinek jednojezdniowy, bez kolein ze swietnym asfaltem. Tylko i wylacznie bezmyslnosc i brak umiejetnosci. Ciekaw jestem jakie konsekwencje poniesie Otylia jako sprawca wypadku... Niestety wydaje mi sie, ze nawet nie straci prawa jazdy... A powinna. Dozywotnio zeby nigdy wiecej nie narazila cudzego zdrowia i zycia.
                  • Gość: adwokat_Krzycho37 Re: Bezmyslnosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:41
                    Zakaz prowadzenia pojazdów to tzw. środek karny orzekany tylko wówczas, gdy w
                    ogóle dochodzi do skazania, a w tej konkretnej sprawie p. Otylii, aby doszło w
                    ogóle do wszczęcia postępowania musiałby zostać złożony wniosek przez osoby
                    najbliższej zmarłego brata (w praktyce: rodziców; w odpowiedzi na inne głosy na
                    forum wyjaśniam to szczegółowo od strony prawnej). Dożywotnie pozbawienie prawa
                    prowadzenia pojazdów może być (nie musi) orzeczone wyłącznie wobec sprawcy
                    przestępstwa drogowego (art. 173, 174, 177 par. Kodeksu karnego) prowadzącego
                    pojazd w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem innego środka odurzającego albo
                    sprawca zbiegł z miejsca przestępstwa (art. 42 par. 3 Kodeksu karnego). A musi
                    być orzeczone - gdy jest tzw. recydywa, czyli powrót do tego samego przestępstwa.
                    W niniejszej sprawie realna jest raczej odpowiedzialność za wykroczenie za
                    spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym (art. 86 Kodeksu wykroczeń) lub
                    niezastosowanie się do znaków drogowych (np. ograniczenia prędkości, zakazu
                    wyprzedzania art. 92) i orzeczenie przy tym środka karnego w postaci zakazu
                    prowadzenia pojazdów w granicach od 6 miesięcy do 3 lat (art. 29 Kodeksu wykroczeń).
                • Gość: Pytion Otylia powinna ponieść konsekwencje IP: *.chello.pl 02.10.05, 19:25
                  Nikt nie może stać ponad prawem.
                  Otylia powinna stracić prawo jazdy. To raz.
                  Być może powinna również ponieść odpowiedzialność z tytułu nieumyślnego
                  spowodowania śmierci brata (pomijam odpowiedzialność moralną, gdyż jak dotrze
                  do Niej co się stało to na pewno nie będzie czuła się dobrze). To dwa.
                  Oprócz tego powinien zaopiekować się nią dobry psycholog. To trzy.
                • Gość: Ania USA Re: Bezmyslnosc IP: *.hsd1.ca.comcast.net 03.10.05, 06:53

                  zgadzam sie,ze to bezmyslnosc,wiadomosci mowia o predkosci 180 km/h czyli mniej
                  wiecej 115 mil/h. w USA za 110 moga cie skuc w kajdanki, mimo,ze sa tu
                  autostrady 4-6 pasow po jednej stronie,super drogi itp
                  a decydowac sie na taka predkosc w Pl przy stanie drog wiadomych jest czystym
                  szalenstwem. pospiech nie jest wskazany, a pol godziny wczesniej czy pozniej
                  chyba nie jest warte zycia ludzkiego.....
                • Gość: jano Re: Bezmyslnosc- Wciaz nie jej wina nie jest pewna IP: *.acn.waw.pl 03.10.05, 07:49
                  Mozna sobie wyobrazic kilka sytuacji, w ktorych to nie jej wina. Np. dwa Tiry na
                  zlosc zblizyly sie do siebie i nie mogla sie schowac, albo Uno wlaczylo sie do
                  ruchu z polnej drogi. Kazdy wyprzedza najszybciej jak moze (taki przepis jest
                  nawet), wiec jak ma 300 koni to ze 80km do 130 tylko 2-3 sek.
                  Predkosc 180km/h o ktora ja wszyscy posądzaja to plotka na razie. Diana zginela
                  przy 100km/h ale przez lata wszyscy mowili o 180km a nawet 200km
                  • Gość: Azran z Wawy Re: Bezmyslnosc- Wciaz nie jej wina nie jest pewn IP: 212.162.200.* 03.10.05, 11:53
                    "...Mozna sobie wyobrazic kilka sytuacji, w ktorych to nie jej wina. Np. dwa
                    Tiry na
                    zlosc zblizyly sie do siebie i nie mogla sie schowac, albo Uno wlaczylo sie do
                    ruchu z polnej drogi. Kazdy wyprzedza najszybciej jak moze (taki przepis jest
                    nawet), wiec jak ma 300 koni to ze 80km do 130 tylko 2-3 sek.
                    Predkosc 180km/h o ktora ja wszyscy posądzaja to plotka na razie. Diana zginela
                    przy 100km/h ale przez lata wszyscy mowili o 180km a nawet 200km..."

                    Czyli jak widze niektorzy zamiast potepiac piratow drogowych, bronia ich i
                    nawet wymyslaja teorie spisku. Czyli trzeba zalozyc, ze kierowcy 2 tirow
                    zlosliwie zblizajacych sie do siebie z premedytacja zamordowali brata naszej
                    biednej Otylii.... Mysle, ze powinno sie ich ukarac. A na powaznie, watpie czy
                    kierowca tira jest na tyle zlosliwy aby zabic...
              • fanka7 Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! 01.10.05, 22:04
                ...nie sądźmy abyśmy nie byli sądzeni... w końcu każdemu może się zdarzyć,
                wystarczy tylko chwila...i już nas nie ma.
                Bądźmy rozsądni, wtedy zmniejszamy ryzyko wypadku, ale niestety nie eliminujemy
                możliwości jego wystąpienia.
                Otylii życzę szybkiego powrotu do zdrowia, choć pewnie będzie to trudne po tak
                traumatycznym przeżyciu...
                Wszystkim uczestnikom ruchu drogowego (w tym sobie) życzę bezpiecznych dróg i
                rozwagi.Pozdrawiam...
                • rbrbr Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! 01.10.05, 23:18
                  > ...nie sądźmy abyśmy nie byli sądzeni... w końcu każdemu może się zdarzyć,
                  > wystarczy tylko chwila...i już nas nie ma.

                  No faktycznie, rozpędzić się takim wózkiem do 180 km/h to rzeczywiście trwa chwilę.
                • Gość: toja Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! IP: *.dial.tiscali.nl 02.10.05, 00:13
                  Wspolczuje rodzicom i Otylii.To straszne zabic brata.Nieumyslnie,ale jakie to ma
                  znaczenie dla faktu,ze bliska osoba nie zyje.
                  Zabraklo dziewczynie wyobrazni-na drodze trzeba myslec przed a nie po.
                  Niestety w Polsce ogromnie duzo ludzi jezdzi nieodpowiedzialnie.Wiadomo,ze drogi
                  sa zle wiec trzeba byc szczegolnie ostroznym i rozwaznym.
                  Wstyd,ale w ilosci wypadkow jestesmy na pierwszym miejscu w Europie.
            • saint_michael Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! 01.10.05, 22:18
              Jedna poduszka?! Człowieku, Ona jechała Cryslerem 300C, swoistą limuzyną! Ale
              te kilka gwiazdek w crash-testach nic nie dały, bo ten samochód wjechał w to
              drzewo przy olbrzymiej prędkości! Jak zauważył autor, dosłownie się 'owinął'
              wokół drzewa:| Żal mi Otylii, która się obwinia o śmierć brata. Podobno
              stwierdziła, że nigdy nie wsiądzie do samochodu:( Żal mi jej, bo z całą
              pewnością nie powróci już do tego, co tak naprawdę kochała, czyli do pływania.
              Otylio, jestem z Tobą!
                • mojeczterdziesci Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! 03.10.05, 09:40
                  Fakt, ale nie sądzisz, że nie ma ludzi nieomylnych? Zgadzam sie, że Otylia
                  zachowała sie nieodpowiedzialnie jadąc z taką prędkością i nic tego nie zmieni,
                  bo jak napisał juz ktoś na tym forum "życie tak nie działa). Chciałabym
                  zauważyć tylko że pomimo wszystko starała sie zminimalizować skutki swej
                  bezmyślności i dzieki temu zginąl tylko (jeśli można tak napisać jej brat). Mój
                  brat zginał w podobnym wypadku - tylko że on jechał w samochodzie na włwściwym
                  pasie ruchu. Kierowca który spowodował wypadek nie zjechał na pobocze po prostu
                  centralnie walnął w samochód mojego brata...
                  Pomimio wszystko uważam że Otylia z pewnością poniesie konsekwencje prawne
                  swego czynu bo mpralne poniesie ze soba przez całe życie. Życzę Otylii i jej
                  rodzinie żeby pomimo wszystko pozostali razem z soba bo czasu nikt nie może
                  cofnąć. trzymajcie się i jeśli to możliwe wybaczcie sobie aby móc iść dalej i
                  byc może nauczyc kilku innych kierowców jak okrutne skutki przynieść mośe
                  brawura. Trzymaj sie Otylio.
              • ooooooooo Re: Otylia!!! Jesteśmy z Tobą!!! 02.10.05, 12:04
                Pewnie nie wroci do plywania, a jezeli nawet, to jej zycie zawsze bedzie juz
                obciazone wina za smierc brata.

                Pozostaje jedynie nadzieja, ze jej (nieswiadome) poswiecenie nie pojdzie na
                marne i dzieki rozglosowi calej tej sytuacji paru ludzi puknie sie w glowe
                zanim "pojdzie ogniem".

                Podobnie jak poswiecil sie Golas, zeby zmeczeni ludzie nie siadali za kolko
                (jego zona prowadzaca samochod najprawdopodobniej zasnela, on spal obok), a
                takze Kulig - teraz nie ma juz mozliwosci, zebym wjechal na zasloniety przejazd
                bez upewnienia sie, czy nie jedzie pociag.

                To takie male plusy tych wszystkich dramatycznych sytuacji - wyciagnijmy z nich
                wnioski, zeby smierc tych ludzi nie poszla zupelnie na marne.
            • mr.yez Samochód Otylii 01.10.05, 22:21
              Otylia prowadziła Jeepa Cherokee. Nie znam dokładnej specyfikacji, ale jestem pewien, że to auto miało więcej niż dwie poduszki powietrzne. Brat być może nie zapiął pasów? Zobaczcie ten link:
              www.autotraper.com.pl/wmp/index.php?id=53&news=28
              Ale ważne jest też co innego. Jeep Cherokee to wielki samochód. Tak zwany "bezpieczny" samochód. No bo trudno wśród osobowych aut wskazać bardziej bezpieczne od potężnej wysokiej terenówki. I to nowiutkiej, niespełna rocznej. Jednak zapominamy, że testy zderzeniowe są robione poniżej 60 km/h. A jak ktoś jedzie dwa razy tyle, to wtedy nawet takim czołgiem jak Jeep Cherokee można się zabić. NIE MA bezpiecznych samochodów powyżej 100 km/h (no chyba że w Formule 1)