Gość: Wawerak Janas i Eriksson: opinie po meczu. IP: *.chello.pl 13.10.05, 11:13 Paweł Janas: Nie mogę powiedzieć, aby ktoś mnie zawiódł. Janas co ty pi......sz. A Rasialdo? Facet wraca do swej wielkiej formy z prze lat. Chcecie cos s........c dajcie pilke Rasiakowi. Sven Goran Eriksson: Jeśli zachowamy tego ducha i tę jakość gry, to trudno będzie nas pokonać. - nastepny matol. A co Anglicy pokazali? Grajac z rasowa druzyna z "pierwszego koszyka" dostali by becki z 2:0. Odpowiedz Link Zgłoś
mromac Rasiak przypomina mi Enty z Władcy Pierścieni 13.10.05, 11:16 Grzegorz "Ent" Rasiak - brzmi nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yio Lewandowski...jak go jeszcze raz zobacze w IP: *.kapelusz.pl / 194.126.167.* 13.10.05, 11:17 reprezentacji ! to rozdu...pie telewizor!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yamzi Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 11:33 Myślę, że ten mecz najdobitniej pokazał Janasowi, że nie zawsze najlepszym wyjściem jest wystawienie przeciwko rosłym angielskim stoperom wysokiego napastnika jak Rasiak. Który zresztą nic nie pokazał, oprócz złych zagrań i przegranych pojedynków główkowych. Ten gracz to swoisty fenomen, zreszta tak jak ciągłe powoływanie go do kadry. Dziwię się że Frankowski i Olisadebe nie mają ciągle zaufania bo są o wiele razy lepsi od niegoi co najważniejsze nie boją się gry i nic ich nie paraliżuje. Inna sprawa to Lewandowski..."Wynaleziony" przez Bońka cały czas jest powoływany mimo że w prawie wszystkich spotkaniach jest statystą.Nie potrafi rozegrać, przytrzymać piłki, a nawet destrukcja mu nie wychodzi. Przy nim Sobolewski to wręcz profesor (zresztą bardzo dobry piłkarz), który charował w meczu z Anglią a Lewandowski się tylko przyglądał.Zresztą druga bramka była konsekwencją braku faulu taktycznego ze strony Lewandowskiego, który będąc najbliżej anglika tylko się przyglądał jak ten odgrywa piłkę do wychodzących partnerów. Powoływanie takiego piłkarza o zupełnym braku inteligencji jest totalnie niezrozumiałe...już myślę, że Mila byłby bardziej produktywny... I niech za naszych piłkarzy wezmą się w końcu psycholodzy!!! To chyba Panie Listkiewicz tak drogo nie kosztuje? A przykład Małysza, który zaczął wygrywać bo zmieniło się jego nastawienie niech będzie tu podstawowym argumentem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ok19 Nie król nagi, a lokaj.. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.10.05, 11:46 Ja powtórzę sie tu raz jeszcze.Anglia obnażyła dokladnie naszą piłkę i dobrze, że to stalo sie teraz i bez wiekszych, (to sie jeszcze okaże, kogo wylosujemy (?)- konsekwencji.Polacy zachowali sie jak Gołota w walce z Brewsterem, czy to narodowa tradycja?Rozumiem, że Anglicy mogą i byli lepsi taktycznie, że grali u siebie, że byli lepiej zmotywowani.Ze są pilkarsko lepsi, zupelnie z innej krainy.Ale dlaczego polacy stali, nie podjeli walki, dlaczego nie biegali? Wielokrotnie Baszczynski wyrzucal pilkę autową( i nie tylko on) do partnerow, nigdy żaden z nich nie chcial wyjsc na pozycję, stali odwroceni bokiem, żadna z tych pilek nie trafila do polaka.Przez caly mecz.Dlaczego stali obok siebie we 2-3 , i żaden z nich nie staral sie zaatakowac przeciwnika, przeciąc podania, wyprzedzic, tu wystarczyly tylko chęci i zwykly sprint, zadna filozofia.Zaden nie chcial wyjsc na wolne pole, by umożliwic zagranie do niego pilki.Przecież nikt ich nie trzymal za koszulki, i potrafią chyba biegac.Obrona dziurawa i chaotyczna, Bąk za wolny, wiek robi swoje, obiegali go jak dziecko, Żewlakow zagral o dziwo swoj najlepszy chyba mecz, Baszczynski zbyt wystraszony wybijal za duzo na oslep, ale nie pomagal mu zupelnie Smolarek, ktory mial go wspierac.Zresztą Smolarek wg mnie jest takim bardziej freelancerem, lubi robic co chce i gdzie chce, ale drużyna na tym traci, nie jest przecież tym ostatnim napastnikiem.Jop troche niepewnie, ale ujdzie w tloku.Kosowski moim zdaniem byl wczoraj najlepszym zawodnikiem, rwal do przodu, atakowal przeciwnika, nie odpuszczal, ale nie mial za bardzo komu podac, byl chyba jedynym, ktory chcial na anglikach wywrzec potrzebna presję.Sobolewski jest rzemieslnikiem, bez polotu jak zwykle, to nie Szymkowaiak.Niestety widac wyraznie i nie od wczoraj, że oprocz Szymkowiaka nie ma żadnego rozgrywajacego z prawdziwego zdarzenia, jesli go zabraknie to kicha.Lewandowski , szkoda komentowac, dla mnie to zagadka jeszcze wieksza niż Rasiak, podobna do Kałużnego w niedawnych meczach.Krzynowek ma troche inne zadania, ale wczoraj zle nie zagral.Żuraw z taką kontuzją nie powinien wychodzic w podstawowym skladzie.Rasiak, ktory dostal tyle tu wyzwisk, no cóż, nie nalezy do moich ulubionych pilkarzy, nawet wtedy gdy gral w Groclinie, jesli janas potrzebuje wysokiego silnego napastnika jako dublera, Ślusarski to lepszy wybor.Rasiak gra jak potrafi, to nie jego wina, a że wczoraj chcial troche podryblowac, no cóż, chcial sie pokazac przed swoja publicznoscia)))Nawiazujac do tego, co media kreują, że znow Polska idzie przez eliminacje jak burza, że może wygrac z Anglią itp., przypominam, Polska wygrała ale nie tak swobodnie, i chwala jej za to, ale zapomina sie o jednej rzeczy..parę meczow eliminacyjnych , tych wygranych uratowal jeden czlowiek, Frankowski.I wynik poszedl w świat, zwyciestwo sie pamieta, ale stylu gry nie.Jakas dziwna sprawa z ta polska reprezentacją, najpierw Englel mial swojego Jokera, Olisadebe, ktory mu zapewnil awans, teraz Janas pod naciskiem prasy powolal Franka, ktory mu te eliminacje wygral.Moze to dobry prognostyk?(Gerd Miller w RFN, Gary Lineker Anglia , w Argentynie chyba sie nazywal Mario Kempes?)Acha, Boruc, podoba mi sie jako bramkarz, jest pewny i okazuje spokoj.A jakie wnioski? Nowy zaciąg jest potrzebny, mlody, świeży, glodny gry, ale jednoczesnie nie bojazliwy, stremowany (Goloś, Kazimierczak).Do pomocy warto zaprosic Grzelaka, Blaszczykowskiego jak wyzdrowieje, paru mlodych do obrony (Rzeżniczak?).Przestalem sie juz tak bardzo podniecac ta nasza reprezentacją, albo jechac na mistrzostwa z mysla o wygrywaniu i walce, albo jechac by zaistniec w statystykach, to drugie kojarzy mi sie z Janasem.Nie cenilem i nie cenie p. Janasa jako trenera reprezentacji , podobnie jak jego szarą eminencję Skorże, i dlatego niczego nie oczekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Nie król nagi, a lokaj.. IP: *.dyn.optonline.net 14.10.05, 00:50 Bardzo trafny komentarz. Mnie najbardziej zdenerwowalo to ze Janas zapowiadal gre o zwyciestwo, a jak zobaczylem wyjsciowy sklad to mnie szlag trafil.Pierwsza sprawa to pilkarz Lewandowski.Po przyjeciu pilki ta odskakiwala mu na odleglosc 1 metra minimum przy czym caly czas mial glowe opuszczona na dol, a gdy ja podnosil luz byl przy nim anglik.Nie chce uchodzic za wielkiego znawce pilki ale nie moge za cholere zrozumiec po co Lewandowski jest powolywany.Czy nie mamy lepszych kopaczy.Najwiecej krytyki zebral rasiak.Prawda jest ze zagral slabo ,ale prawie cala druzyna grala zle.Zenujace bylo patrzyc jak Polacy nie moga przeprowadzic jednej skladnej akcji zakonczonej strzalem na bramke. Moze to nie zbawi reprezentacji ale prponuje dac polskie obywatelstwo Mauro Cantoro (jak najszybciej ) i zabrac go do Niemiec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marsel Elaboratów strzelać nie będę IP: *.allegro.pl 13.10.05, 11:57 jak Pan powyżej, ale dlaczego zabrakło Saganowskiego? Dobre pytanie. A Rasiak ma garść talentu, ale jest za głupi na to, żeby grać w solidnie w ataku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FP rasiak ... lewandowski... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:01 rasiak ... lewandowski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ninas Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:29 nie wiem po co nam janas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: terme Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 12:36 A RASIAK TO PIES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CHYBA TRENER NASZEJ KADRY MIAŁ KLAPKI NA OCZACH ,TO BŁĄD TRENERA SPOWODOWAŁ PRZEGRANĄ ,ALE KAŻDY MOŻE POPEŁNIĆ BŁĄD OBY TYLKO RAZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EUROPA Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.crowley.pl 13.10.05, 12:44 CZUJĘ,ŻE W NIEMCZECH NIC WIELKIEGO NIE ZWOJUJEMY....NIESTETY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuba Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 19:21 Rasiak juz dawno powinien wypieprzac z repry, ale teraz to juz przesadzil. ale zobaczycie ze janas go wystawi na MS, bo powie ze franek za stary. tak jak wisla przegrala przez majdana, tak polska przegra przez grzesia :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andro Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.bulldogdsl.com 13.10.05, 12:42 Cala druzyna zagrala slabo z wyjatkiem Boruca, Frankowskiego i Krzynowka jak wszedl po przerwie i troche poukladal gre w srodku pola. Zewlakow z Baszczynskim wolni, malo zwrotni slabo czytajacy gre. Cala pierwsz polowe Zewlakow nie wpadl na pomysl, zeby przecinac podania do Philipsa. Pilka leciala i leciala i nic. Para stoperow: Jop sie staral ale trzeba znalezc nastepce Baka, ktory ma juz swoje lata i ten poziom juz nie dla niego (glowka Owena). Pza tym zupelny chaos i brak krycia przy stalych fragmentach gry zwlaszcza rzutach roznych. Srodek pomocy - nedza. Sobolewski niewidoczny przez wiekszosc meczu a o Lewandowskim lepiej nie wspominac, tracil kazda pilke. Skrzydlowi: Smolarek byl najslabszy na boisku w pierwszej polowie i nadawal sie do zmiany. Kosowski - wyszly braki techniczne w przyjeciu, jak sie go krotko przykryje to nie istnieje. Poza tym to jezdziez bez glowy w porownaniu z Krzynowkiem widac przepasc. Rasiak - bez komentarza. Zurawski nic nie pokazal i jeszcze nabawil sie kontuzji ale za krotko gral zeby go obiektywnie ocenic. Frankowski nie mial wsparcia i nie wiele mogl zdzialac ale byl oprocz Krzynowka jedynym zawodznikiem, ktory mial jakis pomysl na gre. Generalnie zal bylo patrzec, zwlaszcza na I polowe. Na koniec psychika. Niestety nasi pilkarze byli przerazeni tym, ze graja z Anglia. Nie jestem w stanie tego pojac w zaden sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek z USA Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.dhcp.oxfr.ma.charter.com 13.10.05, 18:15 Zgoda w 100%. Musialem wydac $25 aby ten mecz obejrzec no i raz jeszcze bylem zawiedzony. Wygrywali z Austria bo chyba sie nie bali. Ogladalem mecz Austria- Anglia w Sobote i uwazam ze Austriacy walczyli bez kompleksow chociaz nie maja talentow. Polscy zawodnicy byli zupelnie wystraszeni. Kazdy kto dostal pilke natychmiast ja oddawal zamiast przytrzymac i celniej podac. Kto im poradzil grac dluga pilke i to jeszcze przeciwko Anglii! Anglicy ten rodzaj gry i sposoby na jej obrone maja we krwi od malego chlopaka. W zwiazku z tym kazde dlugie podanie to oddawanie pilki Anglikom. Uwazam ze zawodnicy sa jednak niezli i mogli by troche powalczyc, tylko nie maja wiary w siebie. Ogladam juz od lat Amerykanow jak graja czy to z Holandia, Anglia, Niemcami czy Brazylia i mimo tego ze ustepuja talentem to wychodza na bisko aby wygrac i po to aby konkurowac. Nikomu nie ustepuja i na bledach sie ucza. Niestety brak wiary w siebie to typowo Polska cecha charakteru. Ludzie wychowani w strachu w szkole, w kosciele czy na ulicy nie maja pewnosci siebie, sa uczeni aby siedziec cicho i sie nie wychylac. No i przez to ciagle klaniaja sie zachodowi. Od lat prowadze firmy i czesto mam kontaky z Polakami w USA i w Polsce i widze ta niesmialosc i brak pewnosci. Kiedys zaprosilem na zebranie managera z Polski jako experta od pewnego tematu. Przez dwie godziny nie powiedzial ani slowa. Po spotkaniu spytalem dlaczego milczal a on na to "bo nikt mnie nie pytal". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptasia_grypa Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.bg.am.poznan.pl 13.10.05, 12:50 głosy na forum i reakcje kibiców przekonują mnie że z naszą piłką długo jeszcze nie będzie dobrze bo... "polska piłka" nie wyciąga wniosków z popełnionych błędów i tylko je powiela a my kibice dajemy na to przyzwolenie. dowód - reakcje części z nas na wczorajszy mecz. uważam że zamiast spierać się kto zagrał trochę lepiej lub gorzej na danej pozycji trzeba jednomyślnie stwierdzić że reprezentacja wczoraj zagrała po amatorsku jako całość. wine ponosi trener który nie może wciąż ANALIZOWAĆ i WYCIĄGAĆ WNIOSKÓW bo na myśliciela mi JANAS nie wygląda.awans to dla niego szczyt możliwości. JANAS powinien podać sie do dymisji a PZPN powołać kogoś sensownego z kraju np tylko Kasperczaka lub z zagranicy jeśli chcemy coś z tej reprezentacji ukształtować.Przykładowo taki Kasperczak ma doświadczenie w mistrzostwach, nieważne że z egzotycznymi państwami - w końcu my też takim jesteśmy. myślę że nasi piłkarze mają możliwości niezłego zaprezentowania się w Niemczech ale muszą być poukładani i pewni swojej wartości jako drużyny a to jest rola m.in. trenera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cichy Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: 217.67.137.* 13.10.05, 13:11 czy ja ogladalem ten sam mecz co Janas ?? chyba nie bo zastanawialem sie przez caly czas co w pierwszej jedenastce robia p.Rasiak i p.Lewandowski.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaś, piąta A Zakuty łeb Janasa IP: *.aster.pl 13.10.05, 13:14 Za trzymanie Frankowskiego na ławce masz pan panie Janas pałę z taktyki i pałę ze sprawowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daleki Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 13:42 Pierwsza sprawa to gratulacje. Z zawodnikami, których problemem są braki ręczników w szatniach, ciepłej wody pod prysznicem itp. to jest cud, że Polska drużyna profesjonalnych amatorów dostała się do grona MŚ. Co do meczu to taktyka gry strefą wykluczała grę blisko Anglików co dało im większą swobodę w działaniu. Widac to było w 1 połowie. Szczęśliwa bramka na 1:1 powinna trenerowi dać do myślenia. Rasiak nie znajdował się tam gdzie powinien i brak mu było szybkości. Kiepskie dni bywają dla piłkaża są normalnością ale brak reakcji na to trenera to już błąd. Co do zmian ewidentnie "szwed" zmienił zmęczonego skrzydłowego a u bas jak zwykle brak reakcji. Kossowski pracował przez 75 min na 200% i należało zmienić go dodając w środku pomocy świeże siły. Rasiak był do zastąpienia wraz ze zmianą ustawienia. Sobolewski mogłby być drugim pomocnikiem bardziej wysuniętym do pomocy Frankowi. Jednym słowem Polska przegrała taktycznie bo zabrakło sił by bronić wyniku. Pomoc to formacja najistotniejsza i tego niestety nam brakuje. Bramkarz - rewelacja oby tylko nie spoczął na laurach: zwłasza refleks, bravo Nr 2 był naszym najsłabszym obrońcą Brak szymkowiaka to bujda - są zamiennicy Mila lub inni Nie każdy musi być najlepszy ale musi grać o każdą piłkę. Ogólnie mecz grali do 75 na miarę możliwości później większość doszła do wniosku, że to gra o pietruszkę więc po co szaleć. A szaleć trzeba dla tych milionów co mają marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macias Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: 212.160.134.* 13.10.05, 14:20 Franek na prezydenta!!!dlaczego Rasiak a nie Frankowski. Biedny Żurawski nie pograł sobie chłopaczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Kosowski IP: 80.50.35.* 13.10.05, 14:52 co on w ogole robi w reprezentacji ??? no coz razem z panem Rasiakiem nie popisali sie wczoraj , dobre w jego grze bylo jedno dosrodkowanie po którym padl gol, a co do reszty to brak słów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robertoskis Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.10.05, 15:35 A jednak okazało się, że Janas jest słabym trenerem i ma po prostu szczęście. Na jego usprawiedliwienie można jednak dodać, że nigdy nie będzie miał zawodników, którzy grają na co dzień w Chelsea, AC Milan czy Bayernie Monachium. Poziom naszej piłki nożnej wyznaczają drugoligowcy z Włoch i Hiszpanii; piłkarze Wisły, którzy od kilku lat przegrywają ważne mecze w pucharach – nie tylko z Realem czy z Barceloną, ale i ze słabymi drużynami z Norwegii czy Gruzji. Kiepskie szkolenie młodzieży, brak obiektów do gry i treningu, słaba liga – to codzienność naszej kopanej. Tutaj jednak widzę dużą rolę selekcjonera, który powinien zebrać grupę rozumiejących się piłkarzy, tzw. Walczaków, którzy pozostawią dużo zdrowia na boisku przy każdym meczu. Mecz z Anglią obnażył bezlitośnie słabe wyszkolenie techniczne naszych piłkarzy, ale i pewną nieodporność psychiczną (przypomina mi się tutaj mecz z Koreą na MŚ i kompeltnie spaleni psychicznie zawodnicy). Właśnie przykład Korei z MŚ czy Grecji z ME powinien nam wskazać kierunek rozwoju - jedenastu dobrze rozumiejących się ludzi na boisku wykonujących ściśle zalecenia przedmeczowe. Anglicy nieli za sobą mecz z Austrią, powinniśmy ich zabiegać, niestety było odwrotnie. A jak się nie ma wielkiej techniki to trzeba walczyć, biegać, próbować utrzymać się jak najdłużej przy piłce. Pociesza mnie fakt, że mamy kilku obiecujących piłkarzy vide Boruc, Szymkowiak czy Smolarek, plus niedoceniany przez Janasa Frankowski, Żurawski w formie. Niestety na horyzoncie nie widać żadnych wzmocnień. I tak zapewne na mistrzostwach będzie musiał grać Baszczyński (zawalający prawie każdy wazny mecz ostatnio), Bąk (mało zwrotny emeryt z Kataru), Lewandowski (rozgrywający???? To kpina,a dlaczego nie Smolarek jako ofensywny Panie Trenerze??), Rasiak bez formy (gdzie Janas miał oczy widząc wyczyny tego piłkarza). Na mistrzostwach w Niemczech możliwe są dwa warianty. Wszystkie zależą jednak bardziej od łutu szczęscia niż od samych piłkarzy. Pierwszy: mamy nienajsilniejsżą grupę np. Anglia;), Angola i Ekwador – wychodzimy z grupy i trafiamy np. na Meksyk czy Usa, później np. na Ukrainę czy Portugalię z którymi można byłoby powalczyć. Przy maksymalnym łucie szcżęscia możemy dojść nawet do półfinałów (patrz Turcja w 2002). Przy gorszym losowaniu i braku szcżęścia mamy w grupe Argentynę, Hiszpanię i np. Japonię, i kiepskie szanse. A gdyby udało się np. cudem wyjść z grupy, mamy pecha i trafiamy np. na Niemców czy Brazylię. Przepraszam za te gdybania, ale tak to widzę, że nawiążemy walkę ze słabszymi lub równymi sobie; natomiast z zespołami silniejszymi nie pokażemy nic wielkiego (patrz mecz wczorajszy, który dla wielu piłkarzy i trenera powinien być bardzo powaznym testem). A ja dalej będę zaciskał kciuki choć czasami mam serdecznie dość niektó®ych naszych „Galacticos” J Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malutkiace Re: Trenerzy o meczu Anglia - Polska (2:1) IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 13.10.05, 22:16 Co ten Janas wygaduje?? On jest trenerem czy geyem jakimś i jego pupil Gregory"Wood"Rasiak się z nim zabawia że gra w reprezentacji??? Chyba każdy się zgodzi że najlepszym rozwiązaniem byłoby : zdjąć Rasiaka, przesunąć smolarka, wstawić Krzynówka. Podejrzewam że trener weźmie pod uwagę komentarze wszystkich kibiców i pozbędzie się wreszcie kilku graczy którzy nie są w reprezentacji wogóle potrzebni. Rasiak na pewno był ostoją polskiej drużyny, wszedł na boisko i stał,stał,stał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leni Z innej beczki - Eriksson Janas dwa bratanki IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.10.05, 10:48 Może i Anglicy mają klasowych piłkarzy, ale myśl trenerska Svena Jorana jako żywo przypomina Janasową. Na boisku grają piłkarze, którym dobrze idzie w klubach, ale niekoniecznie na tej samej pozycji, więc nie zawsze wiedzą co mają właściwie robić. Ot wprowadzić znane nazwiska i niech se chłopcy radzą. Facet wprowadził zmiany na mecz z Polską tylko dlatego, że nie miał innego wyjścia (kontuzja Gerrarda, czerwo Beckhama). Gdyby tak się nie stało myślę, że znowu grałby pięcioma pomocnikami, którzy wpadaliby na siebie bardziej przeszkadzając niż konstruując akcje ( vide mecz z Danią i Irlandią Płn.) Bo u Svena zawsze musieli grać Beckham, Gerrard i Lampard, a wszyscy ci zawodnicy potrzebują za plecami solidnego DMa, którego jak dotąd brakowało. Sven wreszcie posłuchał kibiców i wprowadził na pozycję DMa Ledleya Kinga (kibice wprawdzie bardziej optowali za Carrickiem). Zupełnie jak Janas, którego wręcz zmuszono do skorzystania z usług Frankowskiego na meczu z Austrią. Zmiany Erickssona w meczu z Polską również iście Janasowe (czytaj biez wodki nie razbieriosz). Crouch za Wrighta-Philipsa (po co napastnik za skrzydłowego?), Jermaine Jenas za Owena- kapitana (nigdy nie słyszałam, żeby ten pierwszy błysnął w reprezentacji albo miał mentalność przywódcy), a na koniec Alan Smith za Cole'a (i znów po co defensywny pomocnik za atakującego skrzydłowego, skoro na boisku jest spisujący się świetnie na DMie King). Ericksson jest do niczego, co udowodnił już nie raz, m.in. na Euro. Całe szczęście, że Becks zrezygnował z egzekwowania jedenastek, a niesławny bramkarz James stracił miejsce w reprze. Czy Robinson jest dobry nie sposób było się wczoraj przekonać, biorąc pod uwagę naszą siłę rażenia. Obawiam się jednak, że ze Svenem Anglia niewiele ugra na MŚ. Odpowiedz Link Zgłoś
data1 Re: Z innej beczki - Eriksson Janas dwa bratanki 14.10.05, 14:44 nie jestem takim znawcą jak leni angielskiej piłki, ale jak każdy polski kibic oglądam anglików co jakiś czas i śmiem twierdzić że tak dobrze grających anglików to dawno nie widziałem. Wynik całkowicie nie odzwierciedlał przewagi. Ten mecz był bardzo podobny do 3;0 na Wembley za Strejlaua. Po prostu anglicy nas zgnietli. Wbrew polskim opowieściom to Anglicy na MŚ poza 1990 i 1966 nigdy nic nie osiągneli więc obawy że anglicy niewiele osiągną są nie na miejscu. Bo kiedy oni coś osiągnęli? I żadna zmiana Ericksona nic tu nie pomoże. Wytworzyliśmy obraz Anglików jako superpotęgi, ale on nie ma oparcia w wynikach tej reprezentacji. to mocny europejski zespól ale międzynarodowych sukcesów ciężko się doszukać. Odpowiedz Link Zgłoś