Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jędrzejczak: Wracam do pływania

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 13:05
    ehhh...
    Obserwuj wątek
      • galba Trochę jej odbiło po tym co o niej wypisywano 05.12.05, 13:07
        Zrobili z niej jakąś super-hero i młoda, niedoświadczona dziewczyna w to
        uwierzyła. Stąd te jej dziwne zachowania uwieńczone jazdą nowym, wielkim
        autem z prędkością 200 km na wąskiej, ciemnej, wąskiej drodze (skrajna
        nieoodpowiedzialność w przypadku kogoś, kto miał prawo jazdy od 2 m-cy). Mam
        nadzieję, że przekonała się, że super-heroes istnieją tylko w bajkach a ona
        jest zwykłym człowiekiem.
      • brrr3 Re: Kundelki i mali ludkowie 05.12.05, 13:29
        Otylia w czasie gdy zdobywała złote medale i biła rekordy świata otoczona była
        przez cały tłum pochlebców i wielbiących jej osobę. Teraz , jak to w naszym
        kraju zazwyczaj, w chwili dla niej tragicznej całe stada "kundelków" zebrało
        się w "odwadze" i skacze jej do gardła. Gardze nimi jak sie gardzi wszami czy
        pchłami. Otylio trzymaj sie i wiedz ,że są ludzie którzy ci zyczą wszystkiego
        najlepszego, zdrowia przedewszystkim. O reszcie sama zadecydujesz. Zapamiętaj
        tylko sobie zachowanie częsci ludzi w tej ciężkiej dla Ciebie chwili. Może to
        być pouczające.
      • Gość: surt Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania IP: *.olsztyn.mm.pl 05.12.05, 14:12
        Pani Otylio - banda anonimowych miernot zawsze będzie miała coś do powiedzenia.
        jak olbrzym jest w pełni sił to karły siedż po kontach i udają podziw. Gdy
        olbrzym jest ranny, wyłażą ze swoich dziór by pluć i szczekać. Nikt nie ma
        prawa oceniać kogoś kto resztę życia będzie musiał spędzić ze świadomością
        błędu jaki popełnił. Tym bardziej,że konsekwncje tak rozpaczliwe. Często zły
        człowiek nie ponosi żadneych konsekwencji swego postępowania. A ludzie dobrzy i
        mający świadomość czego chcą w życiu, których egzystencja wypełniona jest co do
        minuty mrówczą praca nad wyznaczonym celem - muszą cierpieć. Taka jest
        sprawiedliwość. Więc niech Pani zostawi malutkich ich zazdrości i zawiści. A
        niech im tam życie przecieka przez palce. Pani niech go nie marnuje - bo sama
        Pani wie jakie jest kruche. jest Pani wspaniałym człowiekiem i wielkim
        sportowcem, myślę że powinna Pani pływać i odnosic sukcasy. Tak najlepiej uczci
        Pani pamięć brata. Wszyscy normalni i współczujący ludzie sa z Panią.
        • Gość: bpo kopacze piłki IP: 217.8.162.* 05.12.05, 14:33
          Zgadzam się w powyższą wypowiedzią.
          Gdyby taki wypadek spowodował przeciętny kopacz piłki nie byłoby sprawy, dyskusji, problemu. Być może nawet byłby podziwiany: taki dzwon, a on cały.
          Byłby wyrok (lub nie), przekonany jestem że niski, i w zawieszeniu, i kopacz kopałby piłkę dalej.
          A że nieszczęście przydarzyło się niekwestionowanej mistrzyni, to trzeba ją oczywiście powiesić, rzucić kłątwę i wykluczyć ze społeczeństwa.
          Otylię trzeba ukarać, ale również trzeba jej pomóc.
          I dodam, że całe to szczucie i nagonka to zjawiska bardzo charakterystyczne dla
          naszego (chciało by się dodać: katolickiego) narodu.
          Plujcie dalej
          • dzikumenel Re: kopacze piłki 05.12.05, 15:36
            Jakie nieszczęście? Co Ty bredzisz? To tak jakbyś wypadł na ulicę za kałachem i
            na ślepo wystrzelał cały magazynek no i przydarzyło Ci się nieszczęście, że
            kogoś trafiłeś. A tak swoją drogą, to już wiadomo, że jeśli zapadnie wyrok, to
            najpewniej panna Jędrzejczak dostanie 2 na 3, czyli zawiasy. Ciekawsze jest
            jednak co innego. Otóż kiedyś tak było, że jak ktoś był karany, to nie mógł
            reprezentować kraju. Więc jaki powrót do kadry? No chyba, że znowu jakaś
            pomroczność jasna wyskoczy.
            • brrr3 Re: kopacze piłki 05.12.05, 18:01
              Gdzie to synku odkryłes z tą kadrą co ? Podziwiam Cię za ta twoją
              bezkompromisową "sprawiedliwość", serio...szczerze.... Przedstawicielem Narodu
              w sejmie moze byc kryminalista wielokrotny a w kadrze Polski Otylia byc nie
              moze ? Jesli Ci będzie to przeszkadzało to...wyłącz TV ja będzie startowała.
              • dzikumenel Re: kopacze piłki 06.12.05, 00:38
                Po pierwsze nie mów do mnie "synku". Po drugie, prawie każda federacja ma taki
                zapis. A sejm to zupełnie co innego. A Otylia jak się na taką świętą lansuje, to
                niech zobaczy powtórki z niektórych swoich "wygranych" startów. Przepisy i prawo
                obowiązują wszystkich, niezależnie czy jest się małomównym skoczkiem
                narciarskim, górnikiem, profesorem filozofii czy naiwną słodziutką ale i niezbyt
                rozgarniętą blondyneczką, której wszyscy wmawiają, że we wszystkim jest
                najlepsza. Ja osobiście cenię ludzi mądrych a nie tzw. fizycznych. I guzik Mnie
                obchodzi, ile medali zdobyła, tak samo jak to, że Pudzianowski w sekcji
                narciarskiej na AWFie będzie. Jak mówi stare przysłowie: kto nie ma w głowie,
                ten ma w nogach. Dla Mnie ona zawsze pozostanie przykładem, jakim zagrożeniem
                może stać się samochód w nieodpowiednich rękach. Mam nadzieję, że taka osoba już
                nigdy nie będzie miała w swoich rękach cudzego życia.
                • Gość: disintegration Re: kopacze piłki IP: *.e-net.pl 06.12.05, 12:30
                  brawo, ale zes powiedzial. nie mow do mnie synku, to najlepsze. takie slowa
                  mozna uslyszec od chlopakow ktore na mecze chodza powyrywac lawki. a skad ty
                  wiesz, panie madralo niesynku(chociaz mam ochote dodac przedrostek sku..
                  zamiast nie)ze Otylia jest nierozgarnieta blondyneczka. a to ze tobie nigdy nikt
                  nie mowil ze jestes najlepszy to teraz widze dlaczego. ona dla ciebie
                  przykladem?? a ty w jakim wieku zaczales jezdzic samochodem?? a pewnie od razu
                  byles rozwaznym mlodziencem.
                  • dzikumenel Re: kopacze piłki 06.12.05, 12:59
                    Widać w wyłącznie w takowym towarzystwie się obracasz, bo to Ty wprowadziłeś
                    tego typu retorykę, z chwytami ersytycznymi na poziomie 6-latka. Zasadniczo to
                    dyskusja powinna składać się z argumentów rzeczowych a nie ad persona, ale
                    najwidoczniej ta zasada jest Ci obca. Wulgaryzmów też trzeba umieć używać.
                    Zazwyczaj służą do wzmacniania wypowiedzi a nie do ukazywania braków własnej
                    argumentacji.
                    W kwestii rozpoznania zdolności intelektualnych panny Jędrzejczak, nie trzeba
                    być psychologiem, wystarczy posłuchać jej wypowiedzi, albo przypomnieć sobie na
                    jaki manewr się zdecydowała. I Twój bełkot o mnie nic w tej kwestii nie zmienia.
                    Prawo jazdy mam już czas jakiś i owszem czasem mi się zdażało nie do końca
                    zgodnie z przepisami jechać, ale nie w aż tak rażący sposób. Tymbardziej się
                    pilnowałem jak nie byłem sam w samochodzie i/lub nie znałem dobrze samochodu.
                    Ale ani wtedy ani teraz, nawet gdybym jechał sam samochodem, który znam na
                    wylot, nie odważyłbym się na taki manewer, bo zawsze sobie zdaję sprawę, że nie
                    jestem sam na drodze.
                    • alterpars Re: kopacze piłki 06.12.05, 23:57
                      Wiedze ze Pan z wyzdzych sfer sie wywodzi i poddaje w watpliwosc zdolnosci
                      intelektualne Panny Otylii. Pan pewnie wymagasz aby do plywania uprawnial
                      doktorat albo jeszcze lepiej anachronizm polskiej nauki -habilitacja. byc moze
                      nawet sam Pan takowaz posiadasz od lat siedzac na jakims uniwerytecie zebrzac o
                      grant coby za dwadziescia lat splacic kredyt za twingo. Tym samym w oczy Pana
                      kole ze mloda mistrzyni niekwestionowany talent jezdzi lepszym samochodem. Jakaz
                      to przyjemnosc patrzec ze i takiej sie noga powinela i Bog ja pokaral (bo Bog
                      przeciez wylacznei straszy i karze). Trzymaj sie Otylia-szkoda ze musisz zyc w
                      takim kraju.
                      • dzikumenel Re: kopacze piłki 07.12.05, 00:46
                        Nie wstydzę się własnego wykształcenia, bo ucziwą pracą je zdobyłem. Do pływania
                        nie wymagam doktoratu, ale do prowadzenia samochodu (szczególnie tak szybkiego i
                        wielkiego) wymagam odrobiny wyobraźni i inteligencji mieszczącej się w granicach
                        normy. Poza tym jesteś kolejną już osobą, która ubzdurała sobie, że jest w
                        stanie zdyskredytować osobę, by tym samym obalić jej argumenty. Jeśli idzie o
                        ten "niekwestionowany talent", to tylko kwestia efektowności. Tak samo
                        niekwestionowanym talenetem w swojej dziedzinie może być górnik, strażak,
                        informatyk czy doktor na uniwersytecie, a na nich jakoś nie zwracasz takiej
                        uwagi. A jeśli już tak bardzo Cię mój samochód interesuje, to jeżdżę takim,
                        jaki jest mi potrzebny, chociaż nie jest to Twingo. Niby nic rewelacyjnego, ale
                        nie potrzebuję mocniejszego, nie potrzebuję się potwierdzać przez kosmiczne
                        prędkości na liczniku. Może faktycznie nieco ubolewam, że tzw. intelektualni
                        zarabiają mniej od tzw. fizycznych, ale bez przesady. Może nie zarabiam kokosów,
                        ale wystarczająco by nie musieć zazdrościć nikomu. A Boga nie wiem po co tu
                        mieszasz. To nie on ją pokarał, tylko jej własna lekkomyślność i brawura, słowem
                        sama sobie winna. Wracaj Otylio dopływania (jeśli prawo pozwoli), ale pamiętaj,
                        że jesteś tylko sportowcem, bo my pamiętamy...
                        • alterpars Re: kopacze piłki 07.12.05, 00:55
                          Najbardziej Cie boli to ze Otylii mogloby sie upiec bo jest mila, utalentowana i
                          bogata. Nie wiem co postanowi sad ale temu krajowi brakuje jak tlenu ludzi
                          ktorzy rozslawiaja go na swiecie i wlasnie dlatego kara ktora otrzyma poinna byc
                          dotkliwa ale nie taka ktora zniszcyzlaby jej talent. Takie jest moje stanowisko.
                          Coz jesli tak kwestionujesz ten talent to wskocz do wody i pobij jej rekord.
                          Wtedy juz nie bedzies zmusial ubolewac z e"intelektualni" zarabiaja wiecej.
                          Zreszta te czsy sie dawno skoncyzly tyle ze intelekt to takze nawet jednorazowy
                          pomysl faceta bez wyksztalcenia. Podobnie jak jego brak w przypadku profesora
                          ktory ostatni pomysl datuje na 30 lat wstecz.
                          Zalosny jest koniec Twojej wypowiedzi. Tak tak nikt nie watpi ze Polacy sa
                          bardzo pamietliwi szczegolnie wobec cudzych win
                          • dzikumenel Re: kopacze piłki 07.12.05, 01:19
                            Nie. Przeszkadzałaby mi perpsektywa, że komukolwiek coś takiego mogłoby się
                            upiec. Owszem barkuje osób mogących propagować Polskę, ale wolałbym, żeby jeśli
                            juz ktoś ją promuje, nie robił tego jako ten równiejszy, stojący ponad prawem.
                            Wolałbym również, żeby to sąd dokładnie wiedział i orzekł najwłaściwszą karę.
                            Niestety mam poważne wątpliwości, czy aby na pewno tak będzie.
                            Nigdy nie kwestionowałem zdolności Otylii jako pływaczki (może co najwyżej jej
                            uczciwość w niektórych startach), ale też nigdy nie przekładałem jej
                            umiejętności w tej sferze na jakąkolwiek inną.
                            W kwestii intelektu to zdaje się nie bardzo wiesz, co to pojęcie oznacza.
                            Sprawdź sobie w słowniku, bo trochę się ośmieszasz, a chodzi nam przecież o
                            rzeczową rozmowę. A skoro już mówisz o wykształceniu, to polecam jakieś studia,
                            zobaczysz wtedy jak sytuacja naprawdę wygląda.
                            Ostatnia kwestia. Nie chodziło tyle o pamiętliwość, co o świadomość, że jeśli
                            jest się bogiem na powiedzmy pływalni, to wcale nie oznacza, że podobnie jest w
                            innych dziedzinach życia, szczególnie na drodze.
        • sniperslaststand Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 05.12.05, 15:55
          > Pani Otylio - banda anonimowych miernot zawsze będzie miała coś do
          > powiedzenia.

          Mowisz o sobie?

          > jak olbrzym jest w pełni sił to karły siedż po kontach i udają podziw. Gdy
          > olbrzym jest ranny, wyłażą ze swoich dziór by pluć i szczekać.

          Zieeeew, ależ ześ homeryckie metafory wyprodukował.

          > Nikt nie ma prawa oceniać kogoś kto resztę życia będzie musiał
          > spędzić ze świadomością błędu jaki popełnił.

          A właśnie, że każdy ma prawo. Komuna się skończyła, takie czasy, ze ludzie mają prawo wiedzieć, mogą wiedzieć i mogą ocenić korzystając z wolności poglądów.

          > Często zły człowiek nie ponosi żadneych konsekwencji swego postępowania.

          Z tym się zgadzam, ale to już ustrój naprawiac trza, a nie wnioskować na tej podstawie, że skoro ktoś łamiąc prawo uchylił się od odpowiedzialności, to ja też mam tak czynić.

          > Więc niech Pani zostawi malutkich ich zazdrości i zawiści [...]
          > Pani wspaniałym człowiekiem i wielkim sportowcem, myślę że
          > powinna Pani pływać i odnosic sukcasy. Tak najlepiej uczci Pani pamięć brata.

          Jakiś misjonarz łamane przez wizjoner jesteś. Nie rozumiesz, że dzisiejszy sport to tylko duża kasa i pełna komercja w bardzo dojrzałej postaci? Sprytne zespolenie tego z patriotycznymi uczuciami kibiców ubiera pieniądz jaki za tym stoi w dobre barwy maskujące (vide choćby football, najlepszy z możliwych przykładów, choć teraz światowe pływanie także jest już "na fali").

          Sport to sposób zarabiania na życie. Każdy coś jeść musi, więc pewien procent chetnych pływa aby wyjść na swoje. A im lepiej to robią, tym lepsza nagroda - jak to w każdej innej branży.

          Owszem, kibicowałem Otylii, bo fajnie, że nasza i dobrze jej idzie - zawsze to jakaś promocja Polski gdzieś poza granicami, gdzie nikt sie z nami nie liczy.

          Ale już nie kibicuję i nie będę. Popełniła błąd, o którym każdy wie, jak go unikać i że nie wolno tak postepować jak ona uczyniła. Jadąć 160 czy 180 tym swoim wygranym wozem mogła pozabijać połowę ludzi w najbliższym otoczeniu miejsca wypadku.

          Między innymi przez takich jak ona mamy co roku 6 tysięcy świeżych trupów na polskich drogach.

          Tym samym, dziękuję za takiego idola. A kara? Też by się przydała, ale pewnie na fali społeczej "miłości" będą 2 tygodnie w zawieszeniu. Ktoś nikomu nieznany pewnie by się tak nie wymigał.
          • pancwynar Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 05.12.05, 17:02
            sniperslaststand napisał:
            > Jakiś misjonarz łamane przez wizjoner jesteś. Nie rozumiesz, że dzisiejszy spor
            > t to tylko duża kasa i pełna komercja w bardzo dojrzałej postaci?

            co to ma do rzeczy? każdy średno rozgarnięty to wie, a nawet jeśli żyją naiwni wierzący, że sportowiec haruje za uścisk dłoni, medal na szyję, laur na łepetynę to co to zmienia?

            > Owszem, kibicowałem Otylii, bo fajnie, że nasza i dobrze jej idzie - zawsze to
            > jakaś promocja Polski gdzieś poza granicami, gdzie nikt sie z nami nie liczy.

            na to aby się z nami liczyć trzeba sobie zapracować (z zastrzeżeniem, że i tak na wszystkich nie zrobimy wrażania, a często to co my uznajemy za powód do dumy ktoś będzie nam wytykał paluchem z ironicznym uśmiechem)

            > Ale już nie kibicuję i nie będę. Popełniła błąd, o którym każdy wie, jak go uni
            > kać i że nie wolno tak postepować jak ona uczyniła.

            jedno pytanie. jeśli kiedyś Twój syn/córka zrobi coś b. głupiego - wyrzekniesz się go/jej, wywalisz na zbity pysk z domu? skreślasz ich?

            > Między innymi przez takich jak ona mamy co roku 6 tysięcy świeżych trupów na > polskich drogach.

            pełna zgoda...

            > A kara? Też by się przydała, ale pewnie n
            > a fali społeczej "miłości" będą 2 tygodnie w zawieszeniu. Ktoś nikomu nieznany
            > pewnie by się tak nie wymigał.

            jaką karę uznasz za współmierną?
            za surową karą przemawia tylko jeden czynnik - społeczny odbiór kary - jeśli kara będzie przykładna może wytrącić argument z ręki wszystkim, którzy uważają, że sądy pobłażają piratom, a tym samym nikt jadąc z szaloną prędkością nie będzie mógł się zasłonić casusem Otylii.
            • sniperslaststand Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 05.12.05, 22:20

              > > Jakiś misjonarz łamane przez wizjoner jesteś [...]

              > co to ma do rzeczy?
              > każdy średno rozgarnięty to wie, a nawet jeśli żyją naiwni
              > wierzący, że sportowiec haruje za uścisk dłoni, medal na szyję, laur na
              > łepetynę to co to zmienia?

              Ma wiele. Przede wszystkim to, że argumentowanie, iż komuś tam nalezy wybaczyć i rehabilitować i usprawiedliwiać go tylko dlatego, że jest odnoszącym sukcesy sportowcem, jest pozbawione sensu. Zawód jak każdy inny.


              > > Owszem, kibicowałem Otylii, bo fajnie, że nasza i dobrze jej idzie [...]

              > na to aby się z nami liczyć trzeba sobie zapracować (z zastrzeżeniem,
              > że i tak na wszystkich nie zrobimy wrażania, a często to co my uznajemy za
              > powód do dumy ktoś będzie nam wytykał paluchem z ironicznym uśmiechem)

              To akurat jest mniej istotne, napisałem tak aby uzasadnić, dlaczego jej kibicowałem.


              > > Ale już nie kibicuję i nie będę. Popełniła błąd, o którym każdy wie, jak
              > go unikać [...]

              > jedno pytanie. jeśli kiedyś Twój syn/córka zrobi coś b. głupiego -
              > wyrzekniesz się go/jej, wywalisz na zbity pysk z domu? skreślasz ich?

              Po pierwsze - ona nie jest moją córką, a tylko obca osobą, która zrobiła to co zrobiła. Mam prawo oceniać to na swój sposób, tym bardziej, że to przestępstwo, przed którym non stop nas ostrzegają, aby uniknąć którego robi się specjalne kampanie za niemałą kasę, wreszcie to przestępstwo które zabija wielu ludzi co roku i bardzo wielu z nich czyni kalekami i/lub sierotami.

              Do drugie, nie martw się, rodzina jej na pewno ani nie skreśliła ani nie odrzuciła. Już wraca do sportu, znaczy się nie jest źle.

              I wreszcie, gdyby to moje dziecko zrobiło taki numer, uważałbym, że tak jak każdy inny powinno być ukarane. Wobec siebie zastosowałbym to samo podejście. Po święte krowy to zapraszamy do Indii.


              > > Między innymi przez takich jak ona mamy co roku 6 tysięcy świeżych trupów
              > na > polskich drogach.

              > pełna zgoda...

              Super. Tylko, że jak nic się z tym nie zrobi, to będzie czem raz gorzej i gorzej. Szybkich wozów coraz więcej, drogi jakie były takie są, kierowcy... no comment.


              > > A kara? Też by się przydała [...]

              > jaką karę uznasz za współmierną?
              > za surową karą przemawia tylko jeden czynnik - społeczny odbiór kary
              > - jeśli kara będzie przykładna może wytrącić argument z ręki wszystkim,
              > którzy uważają, że sądy pobłażają piratom, a tym samym nikt jadąc
              > z szaloną prędkością nie będzie mógł się zasłonić casusem Otylii.

              Dobrze kombinujesz. Aczkolwiek dla mnie kluczowe jest nie tyle wytrącanie komuś argumentów z ręki, co zahamowanie piractwa na drogach. Już wystarczy tragedii spowodowanych nierzadko zwykłą ludzką głupotą i brawurą

              (choć nie tylko, jakie drogi mamy każdy widzi, z tymi tysiącami kilometrów szos o pasach w przeciwnym kierunku białą linią tylko oddzielonych jesteśmy jakimś Bangladeszem Europy)
              • Gość: disintegration Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania IP: *.e-net.pl 06.12.05, 12:42
                Po pierwsze - ona nie jest moją córką, a tylko obca osobą, która zrobiła to co
                > zrobiła. Mam prawo oceniać to na swój sposób, tym bardziej, że to przestępstwo,
                > przed którym non stop nas ostrzegają, aby uniknąć którego robi się specjalne k
                > ampanie za niemałą kasę, wreszcie to przestępstwo które zabija wielu ludzi co r
                > oku i bardzo wielu z nich czyni kalekami i/lub sierotami.

                w takim razie nie powinno Cie to obchodzic i nie powinienes wtykac w to swojego
                nosa. jakby to byl zenek wilczynski nic na ten temat bys nie powiedzial bo bys o
                tym nie wiedzial.

                > Do drugie, nie martw się, rodzina jej na pewno ani nie skreśliła ani nie odrzuc
                > iła. Już wraca do sportu, znaczy się nie jest źle.

                a co mieli jej noz w plecy wbijac, zeby sie powiesila, albo cos takiego. a
                poniewaz kocha plywanie to chyba dobrze ze wraca.

                > I wreszcie, gdyby to moje dziecko zrobiło taki numer, uważałbym, że tak jak każ
                > dy inny powinno być ukarane. Wobec siebie zastosowałbym to samo podejście. Po ś
                > więte krowy to zapraszamy do Indii.

                jestem ciekawy czy gdyby to sie stalo(czego nie zycze, ani Tobie ani innym)to
                bys tak samo mowil.

                PS a nikt juz nie pamieta o tym jak oddala swoj medal dla hospicjum. wtedy to
                byla madra, wspaniala i dobra dziewczyna. a teraz?? morderczyni. a skazana
                zostanie i wyrok bedzie tylko zalezal od sedziego.
            • dzikumenel Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 06.12.05, 00:51
              Gość portalu: trejo napisał(a):

              > A co moralnosc ma wspolnego z wypadkiem jaki stal sie udzialem Otylii?To byl
              > wypadek,a ty zaczynasz dyskurs o moralnosci.Moralnosc to sfera ,ktora dotyczy
              > calosci zycia ,czy jego pewnych wycinkow.Wypadek,to po prostu,czasami niestety
              > tragiczny ale tylko wypadek.
              Jaki wypadek? Czy jeśli grasz w rosyjską tuletkę i za którymś razem palniesz
              sobie w końcu w łeb, to też się to nazwie wypadkiem? Czy jesli wyjdziesz na
              ulicę z kałachem i wystrzelisz cały magazynek na ślepo i jak się okaże, że kogos
              trafiłeś, to też to nazwiesz wypadkiem. Taki manewr, przy takiej predkości i w
              takich warunkach miał bardzo niewielkie szanse powodzenia i mówienie tu o
              nieszczęśliwym wypadku jest conajmniej nie na miejscu.
          • lidden Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 06.12.05, 14:09
            czytając te komentarze jawi się obraz "polaczka" zawiść i nienawiść do tych ,
            którzy w życiu ciężką pracą coś osiągnęli. Pijani kierowcy zabijający ludzi nie
            są tak potępiani jak Ona.Lubimy osądzać nie zastanawiając się jaką można komuś
            wyrządzić krzywdę. Otylia poniosła juz karę , najdotkliwszą z możliwych i moze
            warto wesprzeć ją w tych ciężkich chwilach a nie wypisywać steki obelg.
      • Gość: Dexter Fantastycznie IP: *.bb.msk.pl / *.bielsko.msk.pl 05.12.05, 14:45
        To jedna z najlepszych ostatnich wieści. Otylia musi wrócić do sportu choćby po
        to, żeby choć trochę zabliźniła się ta straszna rana w jej duszy, jaka była
        spowodowana śmiercią jej brata. Cieszę się, że podniosła się. Jednak
        zastanawiam się, czy ona dojdzie kiedykolwiek do tak doskonałej formy jaką
        reprezentowała ze sobą podczas olimpiady. Ja jej tego życzę.
      • Gość: merylu6 Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.05, 15:08
        Kazdego dnia widzę na drodze jakiegos pirata potencjalnego mordercę
        lub samobójcę . Młodzi Polacy zresztą nie tylko zachowuja się tak
        jakby to , czy będą najszybsi na drodze stanowiło o ich wartosci.
        Ma wpływ na ich dobre samopuczcie . Szybkie autu to jest coś . Nie
        ma znaczenia czy jest to młody lekarz , czy jest to pływaczka
        zachowują się tak samo . Bezmyśność, niekiedy bezczelność czy radość
        życia. Kazdy pretekst jest dobry.Gorzej bo niekiedy tato zachowuje
        się tak samo jak syn czy córka .Właściwie nie wiadomo , które z nich
        jest bardziej agresywne . Poruszający sie normalnie po drodze jest
        uznawany za ofermę . Jedyny sposób to fotoradary na każdym kroku
        tak jest np. w USA tam za jazdę ponad stan się płaci. Póki to nie
        zostanie wprowadzone w Polsce po drodze dalej będa jeździć jak szaleni.
        Otylia jako kierowca jest "produktem" systemu . Trzeba naprawić system
        a nie karać "produkt".

        • kierunek_zachod Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania 05.12.05, 16:33
          > Trzeba naprawić system
          > a nie karać "produkt".

          Generalnie zgadzam sie z Toba. Idac tym tokiem rozumowania,
          proponuje "uniewinnic" produkty innych pomylek systemowych, popelnianych przez
          nasze kolejne z przeproszeniem rzady. Na przyklad, zaliczyc mature tym, ktorzy
          jak sliwka w kompot wpadli w "dobrodziejstwa" nowej matury i na niej polegli
          (slabo przygotowana mlodziez ze wsi i malych miasteczek), przez co ich szanse w
          zyciu (studia, porzadna praca) sa juz mniejsze.
          Ale czy taka droga modnych ostatnio ulaskawien daleko zajedziemy ?
      • Gość: Carbonada Re: Jędrzejczak: Wracam do pływania IP: *.crowley.pl 05.12.05, 16:24
        Wspaniale, że Otyli udało się powrócić do zdrowia (choć nad kontycją musi
        jeszcze długo popracować)ale w wyniku jej zachowania zginął młody chłopak i
        powinna ponieść konsekwencje swoich działań. Jazda z taką prędkoścą po
        polskich "drogach" dowodzi tylko jednego .... delikatnie ujmując: braku
        wyobraźni. Mogę zrozumieć jej ból i na pewno poczucie winny ale kondolencje
        należą się bardziej rodzinie, niż konkretnie jej. To nie Otylia jest ofiarą
        wypadku tylko jej brat - on stracł życia, a ona zaledwie parę medalów... Nie da
        się tego porównać... nie ma powodów do rozczulania się nad nią - wraca do
        swojej pracy tak samo jak każda inna osoba po wypadku, nic innego nie umie
        przecież robić. Samo życie,ale trzeba za nie płacić.
      • milseog czy ktoś myśli o zmarłym nastolatku? 05.12.05, 16:35
        To, co się dzieje wokół Otylii to jakieś kosmiczne nieporozumienie. Jest wielką pływaczką i mistrzynią. i
        dobrze, ale to się kończy po wyjściu z basenu. kibicowanie uwielbienie dla niej a kara za czyn karalny to
        dwie różne sprawy.
        Otylia wyrządziła wielką krzywdę, także sobie, a może nawet przede wszystkim.
        Jednak w tej całej dyskusji nie można ani na moment zapomnieć o jej bracie, który już niczego nie
        dokona. a z tego, co tu czytam to nikt o nim nie pamięta.
        • wieza8 Re: czy ktoś myśli o zmarłym nastolatku? 05.12.05, 19:33
          Nie tylko o nim.
          Mało kto chyba także myśli o jej rodzicach. Bo to im wyrządiła największą
          krzywdę. I nie tylko przez to, że zabiła im syna, ale także przez to, że
          zrobiła z niech rodziców zabójcy.
          Bez względu na to, co przeżywa pani Jędrzejczak, jest ona mordercą własnego
          brata i powinna ponieść karę - przede wszystkim dożywotni zakaz prowadzenia
          jakiegokolwiek pojazdu.
          A w ogóle to mam wrażenie, że ona niczego nie rozumie. Widzi tylko własne "ja".
          We wszystkich dzisiejszych wywiadach do własnego "ja" radośnie głośno się
          śmieje i widać, że myśli tylko o sobie.
      • Gość: aliceq teoria spisku? czy moherowy atak plucia? IP: *.tychy.msk.pl 05.12.05, 17:07
        zapominacie wszyscy ze na ogol wszystkie sprawy o wypadki samochodowe koncza sie zawiasem, nie tylko dla "zasluzonych", teoria spisku widac Waszym hobby.
        P. Otylia w moich oczach jest zasluzona, zawsze bedzie ta Otylka co wyplywala nam medale, co plywala z usmiechem i usmiechem jak wygrywala tak i przegrywala, a to ze mimo sukcesu nadal miala dusze czlowieka to juz dla mnie bardzo wiele! Niejeden sportowiec poswiecil medal dla innych, ale na ogol ten pierwszy zostawia sie na pamiatke. Otylia dajac pierwszy zyskala w mych oczach bardzo wiele i pewnie nie tylko w moich!
        A wypadek - coz, faktycznie brawura, nie popieram takiej jazdy. ALE pamietajcie ze zaplacila za to cierpieniem, stracila brata, bedzie miec wyrok, prawdopodobnie nie bedzie reprezentowac juz kraju.
        A ja zapytam - czy mozna sensownie skrytykowac tamtejsza brawurowa jazde? Czy tylko nalezy pluc, warczec i wyzywac wszystkich od najgorszych niczym armia moherow? I nie nie przesadzam, moherki najlepiej ukazuja jak mozna byc wielce katolikiem a za chwile pluc, przeklinac i wyzywac od zydow.

        Z umiarem.. do wszystkiego ludzie.
        A p. Otylii zycze zdrowia przede wszystkim i plywania, bo widac ze to kocha, niech tylko nie zapomni co sprawia jej przyjemnosc. Bo wyrok tak czy inaczej bedzie, jak dla kazdego czlowieka.