Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski futbol..

    IP: *.j.pppool.de 07.12.05, 10:08

    wtorek, 06 grudzień 2005
    Janusz Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski futbol...


    Prof. Janusz Filipiak: - Nasza inwestycja w Cracovię – tak jak to
    wielokrotnie powtarzałem – jest inwestycją trwałą. Moja wypowiedź znaczy to,
    że nie będziemy dawali tyle pieniędzy na piłkę nożną ile dawaliśmy do tej
    pory. (fot. Crac)

    Polska Agencja Prasowa – powołując się na wypowiedź prezesa Cracovii Janusza
    Filipiaka podała że współwłaściciel MKS Cracovia SSA - Comarch wycofuje się z
    futbolu.

    O komentarz do tej informacji poprosiliśmy przebywającego w Bratysławie
    prezesa MKS Cracovia SSA prof. Janusza Filpiaka z którym udało nam się
    połączyć telefonicznie tuż przed meczem Artmedia - FC Porto na którym prezes
    Cracovii był gościem honorowym.

    - Niestety z przykrością potwierdzam, że rzeczywiście takiej wypowiedzi
    udzieliłem red. Górskiemu – mówi dla Teraz Pasy! prof. Janusz Filipiak. - Nie
    czytałem jeszcze tego co Pan red. Górski napisał, ale takiego wywiadu
    udzieliłem i takie wypowiedzi tam się znalazły.

    - Czy to jest decyzja już postanowiona, czy intencja która spowoduje, że
    entuzjazm w inwestowanie w polską piłkę będzie mniejszy niż do tej pory?

    - Byłoby trochę niepoważne gdybym ja mówił że się wycofuję, a jednocześnie
    stawiał jakieś warunki po których spełnieniu się nie wycofam... Nie, to jest
    decyzja. Będziemy jako Comarch zmniejszać zaangażowanie w sekcję piłki nożnej
    MKS Cracovia SSA.

    - Comarch jest właścicielem prawie połowy – dokładnie 49% - akcji MKS
    Cracovia SSA. Czy ta decyzja oznacza, że te udziały będą wystawione na
    sprzedaż?

    - Nie. Na pewno nie pójdziemy w tym kierunku. Nasza inwestycja w Cracovię –
    tak jak to wielokrotnie powtarzałem – jest inwestycją trwałą. Moja wypowiedź
    znaczy to, że nie będziemy dawali tyle pieniędzy na piłkę nożną ile dawaliśmy
    do tej pory. Będziemy dawali mniej koncentrując się na pracy z młodzieżą.

    - Czy mniejsze niż dotąd zaangażowanie finansowe Comarchu będzie w jakiś
    sposób rekompensowane poprzez szukanie innych źródeł finansowania MKS
    Cracovia SSA?

    - Jeżeli znajdzie się sponsor do współfinansowania sekcji piłki nożnej to my
    go chętnie przyjmiemy. W Internecie czytałem jakieś teorie, że my sponsora
    nie przyjmiemy. Oczywiście, że przyjmiemy sponsora jeśli będzie chciał razem
    z nami sponsorować piłkę nożną.

    Natomiast przykład Górnika Zabrze, którego nikt nie chce kupić, wskazuje na
    to, że polskiej piłki nie bardzo ma kto sponsorować. I to jest problem
    rzeczywisty...

    - Czy po tej decyzji zmieni się oferta dla ewentualnych sponsorów? Niedawno
    Pan mówił, że nie wchodzi w grę sprzedaż głównego miejsca na koszulkach na
    którym jest logo Comarchu...

    - Powiem szczerze, że bardzo wątpię żeby ktoś chciał to kupić, ale jeśli się
    znajdzie ktoś, kto będzie chciał mieć logo na koszulkach Cracovii to my to
    miejsce sprzedamy.

    - Panie Profesorze w środę rozpoczyna się Nadzwyczajny Zjazd PZPN-u
    poświęcony głównie korupcji w polskiej piłce. Czy Cracovia przedstawi jakieś
    propozycje rozwiązań, które miałyby zmienić obecną sytuację?

    - Nie. Uznaliśmy, że w obecnej sytuacji to nie ma sensu. Z przykrością to
    stwierdzam. To będzie zjazd taki jak 20 lat temu zjazd „siły przewodniej”...
    Wszyscy przyjadą, stwierdzą, że będą walczyć i... pojadą do domów. Na tym się
    to skończy i dalej będzie tak jak było.

    Pan to wie, ja to wiem i kibice to wiedzą. Nie oczekujmy więc niczego
    nadzwyczajnego po tym zjeździe. Ja mam tam wyjść, jakieś płomienne
    przemówienia wygłaszać? Narażę się tylko na śmieszność, a ja się nie chcę na
    śmieszność narażać.

    - Panie Profesorze porozmawiajmy o sprawach trochę przyjemniejszych. W
    niedzielnym programie telewizyjnym zapowiedział Pan przedłużenie kontraktu z
    trenerem Stawowym...

    - Ja trenera Stawowego bardzo cenię choć różne na ten temat opinie krążyły w
    ostatnich trzech latach... Będziemy jeszcze na temat jego kontraktu rozmawiać
    bo chcę z trenerem Stawowym dalej pracować. Musimy z trenerem Stawowym usiąść
    i dograć pewne szczegóły...

    Wiem, że są żarty z mojej strategii długofalowej i kibice się domagają, żeby
    kupić tego czy tamtego zawodnika. Moja opinia jest jednak taka, że jeśli
    nawet kupię Ronaldinho i Szewczenko to oni niekoniecznie z polskimi sędziami
    muszą wygrać.

    Ja z Cracovii się nie wycofuję, zostajemy udziałowcem, będziemy klub
    finansować. Dalej będziemy prosić miasto żeby dalej rozbudowywać
    infrastrukturę Klubu, bo to też jest duży problem. Dalej będziemy inwestować
    w sekcje juniorskie, dalej będziemy sprowadzać zdolnych piłkarzy i szkolić
    młodzież.

    Jeżeli ja mówię, że zmniejszymy zaangażowanie finansowe to znaczy, że dalej
    te 4 miliony złotych zostaną. Zrobimy przesunięcie na pracę z młodzieżą, na
    tę rzeczywistą funkcję społeczną Klubu.

    Ja wcale nie żartuję, bo i po co? Uważam, że w tej chwili pakowanie kasy w
    ten kształt pierwszej ligi po prostu nie ma sensu.

    - Panie Profesorze o ile w przyszłym roku zmniejszą się wpływy Cracovii z
    Comarchu?

    - Przyjmowaliśmy do tej pory, że inwestujemy w Cracovię 1,5% przychodu. W tym
    roku to było około 5 milionów. W przyszłym roku to powinno być 6 milionów bo
    przychody Comarchu będą na poziomie 400 milionów, ale damy 4 miliony. Czyli
    zamiast zwiększyć o milion – na co nas stać – zmniejszymy o milion.

    Chcę jeszcze jasno powiedzieć, bo mogą się pojawić głosy, że ja nie mam
    pieniędzy – to nie jest prawda. My będziemy mieli bardzo dobre wyniki
    finansowe – jako Comarch – na koniec roku. Żeby była jasność: ja te pieniądze
    mam, ale nie dam! To znaczy nie dam w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy.

    - Czy Pańska decyzja jest związana tylko i wyłącznie z sytuacją w polskiej
    piłce i w jej strukturach czy też ma jakieś inne podłoże?

    - Ja nie ukrywam, że mecz z Kolporterem przelał czarę goryczy. To była
    kropla, która ten kielich goryczy przelała bo w ciągu ostatnich paru miesięcy
    zastanawiałem się jaką strategię przyjąć.

    Pytanie jest po co my to robimy? Spada ilość kibiców, mnie się wini za
    bilety, mnie się wini za rozmaite rzeczy... A przecież ludzie czytają o
    różnych aferach, są bójki na trybunach... Te bójki nam zrobił teraz
    Kolporter – nawet żartują, że Kolporter pobił się z Koroną...

    W takiej sytuacji ja się pytam jaki jest sens tego? Kto chce na te stadiony
    przyjść?

    Powiedzmy tak: osobiście to ja mogę wyłożyć 500 tys. złotych jako Janusz
    Filipiak po to, aby sobie fajnie spędzić czas bo ja bardzo lubię mecze na
    Cracovii, rajcuje mnie to i tak dalej...

    Natomiast wydatek rzędu 6 milionów złotych musi mieć swoje uzasadnienie
    ekonomiczne. Niestety teraz takiego uzasadnienia ekonomicznego nie ma –
    przykro mi.

    - Panie Profesorze, na Onecie jest tytuł „Prezes Cracovii: Postanowiłem
    wycofać się z futbolu”. Po rozmowie z Panem dochodzę do wniosku, że to nie
    jest do końca tak jak w tym tytule...

    - Nie, ten tytuł na Onecie jest prawdziwy... To wygląda tak... W czwartek mam
    opłatek z piłkarzami i hokeistami w Wierzynku. Nie mogę wszystkich zaprosić
    bo jest tylko 100 miejsc, ale Pana serdecznie zapraszam...

    Pomijając wszystko inne, ja mam z piłkarzami bardzo dobre relacje. Tę drużynę
    budowaliśmy długo. W stosunku do nich ja się czuję zobowiązany, bo – wbrew
    opinii różnych osób – oni bardzo wiele serca wkładają w grę w Cracovii.

    Teraz ja nie mogę powiedzieć: „Panowie od dzisiaj ja Wam nie płacę”. Zresztą
    jest to niemożliwe z punktu widzenia prawa. Natomiast to, że moja firma da w
    przyszłym roku mniej pieniędzy na polską piłkę – jest pewne.

    Oczywiście nie mogę dać zero bo mam obowiązujące kontrakty. Nie może być tak,
    że ja trzasnę drzwiami bo ja tak czy inaczej będę musiał te pieniądze
    zapłacić. Nie mogę przecież zerwać kontraktów z wszystkimi piłkarzami.
    Dlatego ten tytuł na Onec
      • Gość: Porter Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: *.orion.pl 07.12.05, 10:46
        A prawda jest taka, że Comarch wpadł w drobne kłopoty, bo nie wziął dużego
        kontraktu dla dużej państwowej agencji, który traktował, jako pewny. A tu nagle
        Siemens potrafił położyć korzystniejszą ofertę. Rozstrzygnięcie było w zeszłym
        tygodniu i AFAIK Filipiak omal nie dostał apopleksji.
        • Gość: Cyfra Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: *.j.pppool.de 07.12.05, 12:33
          Mysle Porter ze to nie mialo wplywu bo Comarch placil 1.5% swojego przychodu

          .... Przyjmowaliśmy do tej pory, że inwestujemy w Cracovię 1,5% przychodu. W
          tym
          roku to było około 5 milionów. W przyszłym roku to powinno być 6 milionów bo
          przychody Comarchu będą na poziomie 400 milionów, ale damy 4 miliony. Czyli
          zamiast zwiększyć o milion – na co nas stać – zmniejszymy o milion.
          • Gość: Gucwa Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: 62.173.207.* 07.12.05, 13:54
            facetowi zwoje mózgowe puściły i plecie to co mu ślina na język przyniesie ale
            to zrozumiałe w końcu pompuje kaskę to chce mieć wyniki, a widać sędziowie
            przestali brać od craxy...boją się czy co?
          • Gość: Porter Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: *.orion.pl 07.12.05, 16:17
            Mnie się zdaje, że przychody Comarchu zauważą brak wpływów, o których mowa. Do
            tego Comarch ma coraz większy problem z odpieraniem ataków Prokomu (w tym
            Softbanku) i ComputerLandu.
            • Gość: Cyfra Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: *.j.pppool.de 07.12.05, 20:00
              W kazdym razie cos w Pasach nie gra,a napewno juz pilkarze.Ale oni zawsze
              wiedza pierwsi...
              Czyli mowisz Porter ze stara polska zasada:jak nie wiadomo o co chodzi...
              • Gość: Porter Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut IP: *.orion.pl 08.12.05, 10:39
                Uważam, że sędziowanie jest tylko pretekstem, a tak naprawdę biznes słabo się
                kręci i szkoda rzucać kasą na klub. Do tego, Wisła Cracovię po prostu
                upokorzyła w derbach, więc Filipiak stracił do klubu serce..
            • bob1111 Re: Filipiak: Ograniczam inwestycje w polski fut 08.12.05, 13:20
              No wiesz Prokom w sektorze publicznym jest nie do pokonania co chce to
              wygra :), wiec jak tu odpierac ich ataki.

              A tak w temacie poczekamy na ciag dalszy, mysle ze jeszcze pare ciekawych info
              bedzie.
              W tej chwili inwestycja w ligowa pilke w Polsce jest raczej dzialalnoscia
              hobistyczna, jedyny zysk to wieksza medialnosc.
      • kosciol.mlodziezy.psychicznej I bardzo dobrze. 08.12.05, 13:51
        Jak można tracić kasę na taki chłam. Panie Filipiak, inwestuj pan więcej w
        hokej!
    Pełna wersja