Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Fitness zamiast zuzla!

    IP: *.h.pppool.de 15.12.05, 19:14
    Przeczytalem troche postow gosci obrazonych na caly swiat, ze wycieto ich
    ulubiona rubryke "zuzel" i przeniesiono na inne forum.
    Akurat to rozwiazanie popieram w calej rozciaglosci.Dlaczego?
    1.Zuzel jest niezwykle ograniczonym sportem.
    Jezdzi 4 zaodnikow naokolo murawy i ten, ktory wygra start wygrywa w niemal
    100% caly bieg (tak to nazywa sie w zuzlu).No, chyba, ze komus zgasnie silnik,
    zepsuje sie, czy tez wjedzie w jakas koleine i rozbije sie o bande.Niemal zero
    dramaturgii.I prosze mi nie mowic, ze nie znam sie na tym sporcie.
    Ogladalem te widowiska jeszcze w latach 70-tych, gdy wielu tutaj piszacych nie
    bylo nawet w planach rodzicow.
    2.Byc moze na ligowe rozgrywki, czy turnieje miedzynarodowe w Polsce
    przychodzi sporo kibicow, wiecej niz np.na pilke nozna.Ale to wszystko,przed
    TV raczej nikt, chyba ze w Rybniku.
    Ale ile milionow siedzi i oglada pilke chocby przed TV.
    Praktycznie poza Polska, zuzel nigdzie na swiecie nie istnieje.Gdyby bylo
    inaczej to byloby mnostwo sponsorow, wiadomosci o zuzlu bylyby na pierwszych
    stronach gazet.Zauwazmy, ze poza zuzlem w Polsce nie ma dyscypliny sportu,
    gdzie swiatowi gwiazdorzy walili by drzwiami i oknami do polskich lig.Ale
    nawet ci "gwiazdorzy" zuzlowi, traktuja Polske jak przystanek przesiadkowy.
    3.Zuzel nigdy nie bedzie sportem, z ktorego ktokolwiek odniesie jakakolwiek
    korzysc.Uprawiaja go nieliczni.Nie moze to byc sport masowy, no bo ilu ludzi
    moglo by w koncu jezdzic naokolo stadionu? To raczej widowisko dla srednio
    rozgarnietych kibicow, ktorzy przy tej okazji zalicza kilka piw i chrupek.
    Nie przypadkiem sport ten rozwinal sie na Slasku, gdzie spracowani gornicy po
    szychcie nie mieli juz na nic wiecej ochoty jak usiasc na stadionie i BIERNIE
    uczestniczyc w zyciu sportowym.
    Biegac natomiast, grac w pilke moga miliony i robia to.Stad te dyscypliny sa
    niejako krolewskie.
    4.Uwazam, ze nalezy propagowac wlasnie takie dyscypliny sportu; masowe,
    dostepne dla kazdego, pobudzajace rozwoj fizyczny.
    Jedna z takich dyscyplin jest chocby fitness.
    Z uprawiania biegow,grania w pilke, siatkowke, koszykowke, plywania,
    silowni,wyrosnie zdrowy czlowiek.
    A zuzel, niech sobie bedzie, ale poboczna dyscyplina dla fanatykow.
      • karmazynala Re: Fitness zamiast zuzla! 15.12.05, 19:33
        Ja się z tym nie zgadzam!!!
        Co by się stało, jakby twój kochany pokój forumowy ot tak zniknął? Znajdujesz
        go dopiero po kilku godzinach??? Na dodatek fajny film leci na TV a ty musisz
        szukać, gdzie jest "żużel"???
        Ja także nie interesuję się żużlem, ale nie powinno w przyszłości być dalszych
        takich "wpadek".
        • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.h.pppool.de 15.12.05, 19:45
          a co mieli kazdemu co interesuje sie zuzlem wyslac zawiadomienie?
          I tak, dziwie sie, ze przez tak dlugi czas, zuzel byl tu preferowany jako podforum.
          • arius5 Re: Fitness zamiast zuzla! 17.12.05, 22:59
            w koncu to w zuzlu Polacy odniesli najwiekszy sukces w tym roku.
            Komus przeszkadza zuzel ?
      • czefan Re: Fitness zamiast zuzla! 16.12.05, 12:24
        Ad.1. Nieobrażaj innych. Nie lubisz tego sportu - Twoja sprawa. Nie dostrzegasz
        w nim dramaturgii - Twoja sprawa. Nie byłeś nigdy na zawodach na żywo (pisałeś
        o tym wcześniej) - Twoja sprawa. Nie znasz się na żużlu, a twierdzisz, że się
        znasz - Twoja sprawa. Ja byłem pierwszy raz na żużlu w 1969 roku kończąc
        podstawówkę oraz nie nazywam innych sportów ograniczonymi - Moja sprawa.
        Ad.2. Żużla w TVP kibice nie oglądają, bo go nie pokazują. Faktem jest, że
        żadna transmisja nie odda tych emocji. TVP transmituje natomiast piłkę nożną
        bez opamiętania zmuszając do oglądania jakiś zagranicznych meczy. Zwróć uwagę,
        że mimo medialnego wręcz bojkotu, jak olbrzymia jest popularność żużla w Polsce!
        A Anglia, Szwecja? A nawet gdyby żużel istniał tylko w Polsce i miał tylu
        kibiców co piłka nożna to trzeba swoich współobywateli ignorować? I udawać, że
        tego sportu nie ma?
        Ad.3. Żużel jest sportem z którego korzyść mają zawodnicy, szkoleniowcy,
        mechanicy, handlowcy, nawet niektórzy dziennikarze, kibice. To jest zawodostwo,
        to jest przemysł. Zużlowcy też przygotowują sie kondycyjnie do sezonu. Nie
        każdy sport może i musi być masowy. Np. Formuła 1, czy Skoki narciarskie itd.
        Uważasz, że żużel to zawody dla średniorozgarniętych kibiców, którzy zaliczą
        piwko i chrupki. Takimi stwierdzeniami obrażasz przedewszystkim sam siebie. O
        wysokorozgarniętych kibicach piłarskich nożnych nie będę się wypowiadał. Na
        żużel przychodzą całe rodziny z dziećmi bo jest bezpiecznie. Wystarczająco dużo
        emocji jest na torze, dlatego nie potrzeba adrenaliny wyładowywać na widowni.
        Jest wspaniała sportowa atmosfera.
        Ad.4. Oczywiście, że trzeba popierać rozwój fizyczny i sporty masowe. W zdrowym
        ciele zdrowy duch! I oto chodzi: też zdrowy duch, a bezpodstawne szkalowanie
        innych sportów. Niech każdy dla siebie znajdzie coś co lubi, nie tylko w sensie
        czynnego uprawiania sportu, ale i sensie rozrywki i emocji. Zużel broni się
        nogami kibiców chodzących na mecze. I ich portfelami. Jest wolny rynek.

        • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.05, 14:56
          Po pierwsze, nikogo nie obrażam tylko wyrażam swoje zdanie.
          Po drugie Twoje kontrargumenty są dla mnie świetnym potwierdzeniem słuszności
          tego co napisałem.
          Nie jestem jakimś wielkim fanem piłki nożnej, nie oglądam klubowej pykaniny ani
          pucharów, które rozdęly się ponad miarę. Konia z rzędem temu, kto dziś potrafi
          powiedzieć kto grał w finale PE np. dwa, trzy lata temu.
          Co innego MS czy ME w piłce nożnej.To jednak przyciąga kibiców.Swietnym
          potwierdzeniem jest frekwencja przed TV czy w skali całego świata - na
          stadionach.To samo dotyczy lekkiej atletyki.
          Siatka, kosz - to też każdy może uprawiać.Fitness- to powinien być żelazny
          punkt programu wykształconego czlowieka, czy tego co dba o sylwetkę.
          Z jeżdżenia motorem naokoło stadionu trudno o większy pożytek.
          Mówisz o jakichś pseudo -korzyściach z żużla, mechanikach, zawodnikach,
          szkoleniowcach- toż to garstka.
          Dodatkowo nie odniosłeś się do mojego zasadniczego argumentu, że ten co wygrywa
          start - wygrywa start.Mówisz zaś , że się nie znam.
          • Gość: 100% maniak w finale PE dwa lata temu Porto-Monaco 3:0 IP: *.chello.pl 16.12.05, 15:35
            trzy lata temu Milan- Juventus (w karnych wygrał Milan - po 120 minutach 0:0)
          • Gość: Aga Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.petrus.com.pl 17.12.05, 16:59
            Czefan ma dużo racji i podpisuję się "pod nim" ale chyba parę spraw pominął,
            więc pozwolę sobie co nieco dodać.
            Pierwsze co mnie uderza - to mieszanie żużla z propagowaniem sportów
            rozwijających kondycję. Moim zdaniem, co ma piernik do wiatraka? Żużel ani każda
            inna dyscyplina sportu uprawiana zawodowo nie jest pokazywana po to żeby się
            "ludzie gimnastykowali" ;) To zawód jak każdy inny z którego są pieniądze,
            często nawet całkiem spore. Jeśli przyciąga widownię to korzyści mają zawodnicy,
            całe ich otoczenie, media, sponsorzy itd, a także ludzie którzy się tym sportem
            interesują czyli kibice - mają swoje ulubione emocje! Po to się właśnie chodzi
            na żużel, bo to jest piękne - emocje i adrenalina towarzyszące zresztą chyba
            każdej z dyscyplin motorowych . Nikt kto tego nie przeżył nie wie jak to
            smakuje, więc niech się nie wypowiada. Jeśli zaś ktoś był i go to nie wciąga,
            również ma do tego prawo.
            Co to znaczy "królewska dyscyplina" sportu? Czy tak się mówi, bo uprawianie jej
            powoduje rozwój fizyczny i zdrowotne korzyści dla uprawiającego? Po prostu
            niektóre dyscypliny są bardziej znane, inne mniej, co nie znaczy że wszyscy
            którzy np. interesują się piłką (jaką bądź) uprawiają ten sport czynnie. Bądźmy
            szczerzy - ilu kibiców po obejrzeniu jakiegoś meczu biegnie na boisko, bo też
            chciałoby być takim jak jego ulubieńcy albo poruszać się w ogóle? Śmiem wątpić
            że oglądanie sportu przed telewizorem działa aż tak strasznie mobilizująco. I
            nic nie ma tu do rzeczy popularność, nawet międzynarodowa danej dyscypliny.
            Zapewne łatwo jest kupić sobie piłkę i pokopać ją na podwórku, iść pobiegać czy
            popływać, ale pytam co to ma do rzeczy?
            Sama swego czasu lubiłam oglądać piłkę kopaną, ale od czasu jak poszłam na żużel
            cała reszta sportów dla mnie zbladła. Nie znaczy to jednak, że będę na forum
            krzyczeć "zamienić fitness na żużel", albo przestanę chodzić na basen, bo nijak
            ma się jedno do drugiego. Uprawianie sportu a chęć przeżywania emocji które dają
            człowiekowi radość z samego oglądania to dwie różne sprawy. Zatem taka jest
            korzyść "z całego tego żużla" i niech ci, co się im się ten sport nie podoba nie
            umniejszają jego wartości, tylko dlatego że sami wolą np. popakować na siłowni
            (bdw, to może powinno się pokazywać fitness w TV żeby ludzie chodzili go uprawiać?)
            Poza tym wracając jeszcze do popularności, to żużel (niestety dla tej dyscypliny
            ale i nie dziwne) jest zauważany tylko w miejscu gdzie się odbywa, czyli miasta
            w których jest stadion, drużyna. Nie dziwi mnie też fakt popularności piłki, bo
            tę można zawsze zobaczyć w TV i każdy kto poszukuje sportu którego oglądanie
            sprawia mu przyjemność ma tak naprawdę niewielki wybór. Rozumiem mistrzostwa,
            olimpiady - ale to jest rzadko. Żużel to "zajęcie i emocje" na ponad pół roku +
            coś z czym się utożsamiasz, twoja drużyna w twoim mieście...
            Jeśli zaś chodzi o to, że najczęściej wygrywa ten który pierwszy wyjdzie spod
            taśmy - to albo nie znasz się Długi na żużlu albo za mało na niego chodziłeś
            albo też mało Cię ta sprawa wciąga - ja mam całkiem inne odczucia, bo poza 4
            kółkami ważne jest już to KTO spod tej taśmy wyszedł pierwszy ;) ale to temat do
            rozważań dla faktycznie zainteresowanych i nie obraź się, ale nie zrozumie go
            ktoś, kto pisze "fitness zamiast żużla".
            • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.h.pppool.de 17.12.05, 19:53
              Duzo napisalas, ale argumentow niewiele.
              Dodatkowo niejako sama potwierdzilas, ze zuzel to sport niszowy.
              Wiec pytam sie po raz kolejny, dlaczego ma byc uprzywilejowany na forum "Sport"?
              Nie pisz prosze, ze sie nie znam, bo akurat sport w ogole to dziedzina, w ktorej
              moge zagiac niejednego.
              Ale z czasem, zaczalem selekcjonowac to co wartosciowe i ciekawe.
              Pomijajac koniecznosc uprawiania sportu dla siebie samego jako atrybutu
              inteligenta, zuzel plasuje w dolnej strefie stanow srednich, jesli chodzi o
              bierna konsumpcje.
              A na swiecie jest niezauwazalny.
              Ciekawe, czemu tylko w Polsce "gwiazdorzy" maja wziecie wlasnie w zuzlu?
              Jakos pilkarze, siatkarze,koszykarze,itp.,itd, omijaja Polske szerokim lukiem.
              Bo tym interesuje sie swiat, to sa sporty wartosciowe i tam idzie reklama i
              pieniadze a nie na jakis tam, z calym szacunkiem, zuzel.
              • Gość: Aga Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.petrus.com.pl 17.12.05, 21:34
                I kto tu jest fanatykiem? Na dodatek z jakimś kompleksem górnika ;-) - to
                komentarz odnośnie wymiany zdań z UR.
                Nie obraź się ale skoro jesteś takim intelektualistą (co tak silnie zaznaczasz)
                to powinieneś zrozumieć, że nie trzeba czegoś uprawiać żeby to lubić, że są też
                inne formy wypoczynku i miło spędzonego czasu niż fizyczne wyżycie się w
                siłowni. Zresztą kto mówi, że chodzenie na żużel wyklucza uprawianie sportu?
                Myślisz, że wszyscy którzy go lubią nie marzą o niczym innym tylko jak tu wsiąść
                na motor? :-D A może są wg Ciebie debilami? Ja też jestem???
                Nie jestem facetem ale powiem Ci jaki jest pożytek z żużla - można iść na niego
                w niedzielę po południu choćby i całą rodziną, bo każdy z jej członków dobrze
                się przy tym bawi. W świecie ludzi zagonionych to jest wartość - spędzić czas z
                rodziną, znajomymi, ludźmi których ten sport łączy. Nie rozumiem co ma tu do
                rzeczy popularność żużla na świecie? Tu jest Polska , więc co mnie obchodzi
                ulubiony sposób spędzania wolnego czasu Niemca czy Amerykanina? No człowieku,
                czego chcesz dowieść?
                Piłka, kosz -czemu inni omijają Polskę? - widocznie jest w tym za słaba i nie
                stać ją na dobrych zawodników, ale mnie to naprawdę nie interesuje. Dowodzisz w
                tym momencie tylko wyższości żużla, bo u nas jeżdżą i chcą jeździć najlepsi! Nie
                wcinam się jednak w związku z tym na inne forum mówiąc "do bani z waszym sportem
                i tak nie macie w klubie Szewczenki". Dlaczego kwestionujesz sens istnienia
                czegoś co akurat Tobie nie odpowiada, gdzie demokracja? Nie wszystko czego nie
                znosisz i odrzucasz, zaraz musi być be. Nie wszystko też co lubią nawet miliony
                musi być obowiązkowo zarezerwowane dla każdego. Zwróć uwagę, że to Ty jesteś
                napastliwy ze swoimi poglądami i nie dopuszczasz innej możliwości jak swoje
                zdanie. Przecież nikt Cię nie zmusza żebyś chodził na żużel.
                Nikt nie mówi, że żużel ma być uprzywilejowany na forum. Po prostu JEST, tak jak
                są inne dyscypliny, bo ten sport istnieje sprawiając wielu ludziom frajdę i
                dopóki są tacy, którzy chcą o nim rozmawiać nie wybijesz im tego z głowy
                tekstami, że Tobie się znudził albo że zrobiłeś jakąś selekcję - sorry ale to
                cokolwiek zabawne.
                Jeśli chcesz możesz postulować o założenie rubryki FITNESS, ale ilu ludzi będzie
                chciało o tym gadać, czy byłoby o czym? No nie wiem, jednak bynajmniej nie
                protestuję ;-)
                Przepraszam za ilość - tak jakoś wychodzi...
                Pozdrawiam!
                • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.h.pppool.de 17.12.05, 21:42
                  fajna z Ciebie kobietka, chcialbym taka poznac.
                  Pozdrowionka
                • czefan Re: Fitness zamiast zuzla! 17.12.05, 22:54
                  Dziękuję AGA. Myślę, że nasze argumenty już przekonały "długiego" że fitness i
                  żużel do dwie zupełnie inne sprawy, a krytykanctwo nie jest dyskusją.
                  Pozdrawiam.
                  PS. Wszystkich zapraszam na stadiony żużlowe. ( Tak, tak sa takie. Specjalnie
                  budowane dla 25.000 widzów. Tylko dla potrzeb zawodów żużlowych. No chyba, że
                  przed żużlem pokażą masowo aerobic. )
                  • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.h.pppool.de 17.12.05, 23:46
                    przekonac, raczej nie.
                    Ale Aga ma sporo wdzieku, a ktoz nie ulegnie kobiecie?
                • Gość: UR Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 16:52
                  Wieeellkie dzięki aga. Fajna kobietka z ciebie. Dokładnie oddałaś to co miałem na myśli.
                  A tak na boku to chciałem dodać że wiem o tym że na zachodzie bieganie jest popularne i bardzo ubolewam nad tym że ta moda niedotarła jeszcze do polski.
                  • Gość: Aga Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.petrus.com.pl 18.12.05, 20:30
                    Dzięki dla wszystkich Panów za dyskusję i miłe słowa. Polecam się na przyszłość ;)
                    Dodam tylko jeszcze, że nie chcę nikogo na siłę przekonywać do żużla, nie myślę
                    też udowadniać wyższości tego sportu nad innymi. Jednak osobiście chwalę sobie
                    możliwość podziwiania tych nieco szalonych było nie było facetów (bo kto przy
                    zdrowych zmysłach robiłby to co oni) na ich pędzących maszynach :)
                    Zaś tych którzy to przeczytają i nadal nie są przekonani proszę tylko o
                    wyrozumiałość i tolerancję dla innych i dla ich upodobań.
                    Pozdrawiam raz jeszcze :)
          • Gość: UR Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:21
            Idąc twoim tropem rozumowania to np.dyscypliny bigowe nic bardziej nudnego z punktu widzenia kibica, paru kolesi biegnie w koło pare okrążeń i dopiero na koniec zaczynają się trochę ciąść , albo formuła 1 kolesie jeżdzą w kółko siedzą sobie mniej lub bardziej wygodnie w swoim bolidzie a fascynuje się tym też wybranych parę narodów których na nią stać, niemam nic do fitness czy lekkoatletyki to są sporty dla wybranej grupki zapeleńców (niestety). Żużel istnieje i czy się tobie to podoba czy nie będzie miał większą lub mniejszą grupke kibiców tak jak i inne sporty.
            Lubię bardzo grać w siatke, ale oglądać nienawidzę bo jest nudna ale tylko i wyłącznie według mnie, a chodzą na nią żesze kibiców i jest bardzo fajnie.
            • Gość: dlugi Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.h.pppool.de 17.12.05, 19:42
              no nie!!!!!!!
              Fitness dla waskiej grupy zapalencow?
              Czlowieku, to najprostsza forma uprawiania sportu poza bieganiem.
              Mieszkam od paru lat w Niemczech i moge Ci powiedziec, ze tam na fitness czy po
              polsku mowiac silownie, chodza rzesze ludzi.
              Po pracy, dla zdrowia.
              I to nie istotne, czy ktos jest urzednikiem czy managerem wyzszego
              stopnia.Parkingi i osrodki pekaja w szwach.
              W Polsce jest podobnie.W innych krajach, w ktorych przebawam na urlopie-rowniez.
              Siedzacy tryb zycia wrecz tego wymaga.
              A co mi po takim zuzlu?
              Znowu bierne siedzenie.A samemu raczej nie bede ani ja ani Ty jezdzil w ogole
              motorem, a wszczegolnosci dookola biezni.
              Czy to nuda czy nie to inna sprawa.Ale ja ogladalem zuzel przez jakies 4 lata i
              zbrzydl mi totalnie.To malo intelektualnie - co do wymogow, sport.
              Formuly pierwszej tez nie znosze woli scislosci.Nie uwazam obu tych rzeczy
              zreszta, za sport tak jak i brydz.
              To zupelnie niszowa sprawa i trzyma sie tam na swiecie, gdzie byly kopalnie-Walia.
              A co do biegania i nudnosci.LA to cala gama sportow.Nie tylko biegi.Zobacz ilu
              ludzi uprawia LA a ilu zuzel.Ilu ludzi na swiecie interesuje sie LA przykaldowo,
              a ilu zuzlem.
              Ale coz, przekonalem sie juz dawno, ze z fanatykami dyskusji nie ma.
              A fani zuzla do nich niestety naleza,
              Podaj mi prosze, choc jeden pozytywny przyklad i doswiadczenie przelozone na
              zycie osobiste z ogladania zuzla, no moze pozy tym, ze zona ma w tym momencie
              spokoj.
      • Gość: jonek Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 01:45
        dlugi ma racje . podpisuje sie
        • Gość: UR Re: Fitness zamiast zuzla! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:24
          A wię się ruszaj !!!
    Pełna wersja