Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Homoseksualizm w sporcie - temat tabu?

    IP: *.server.ntli.net 01.01.06, 23:13
    Taki długi artykuł o gejach? Czemu Wy tak bronicie tej grupy spolecznej?
    Poza tym homo w sporcie? Do niedawna jedynym gejowskim wątkiem były pedały w
    kolarstwie, widać ze coś się zmienia...
    Obserwuj wątek
        • Gość: kobe Re: Zakazac Homosom udziału w Olimpiadach IP: *.neologic.pl 02.01.06, 09:43
          kazen z mlodziezy wszechpolskiej... ach te kompleksy.... chyba Cie tata dotyka stad ta agresja. Przykro
          czytac takie posty z prostej przyczyny - geje do przede wszystkim ludzie i dlatego mam do nich
          szacunek jak do kazdego kto mi nie podpadl. A Ty swego posta wrzuciles to pewnie chwile po mszy
          swietej - ach ta polska, katolicka tolerancja...
          • pooh5 Pariasi plują na innych pariasów. 02.01.06, 12:52
            W artykule napisano:
            "Zdecydowana większość zawodników w ligach koszykówki, baseballa, futbolu to
            Murzyni. Tymczasem w tej grupie społecznej nastawienie antyhomoseksualne jest
            zdecydowanie ostrzejsze niż wśród białych. Ani większa tolerancja, ani
            polityczna poprawność nie zmienią sytuacji, w której podejrzenie o
            homoseksualizm w murzyńskich środowiskach sportowych, raperskich czy
            gangsterskich - czyli tych, w których obraca się wielu czarnoskórych
            młodzieńców - oznacza w najlepszym razie całkowitą izolację od własnego
            środowiska."
            W ten sposób pogardzani społecznie plują na innych pogardzanych społecznie.
            Przypomniał mi się pewien film, gdzie jakiś Żyd deklarował miłość wobec
            Hitlera, argumentował, że on, jako Żyd niemiecki jest znacznie lepszy od innych
            Żydów. Doprawdy żałosne.
            W Polsce co prawda nie ma Murzynów w dużych ilościach, ale są blokersi, młodzi
            ludzie najczęściej nie z własnej winy zepchnięci na margines, i sytuacja jest
            podobna.
            • starybaca Re: Pariasi plują na innych pariasów. 02.01.06, 20:59
              pooh5 napisał:

              > W ten sposób pogardzani społecznie plują na innych pogardzanych społecznie.

              Trafiłeś jak kosa w kamień. W USA, a tego kraju dotyczą uwagi o Murzynach,
              homoseksualiści z całą pewnością nie mogą być uznani za "pogardzanych
              społecznie". Wręcz przeciwnie, panuje moda na homo, podszyta atmosferą
              "politycznej poprawności". Jakakolwiek rzeczowa dyskusja n.t. homoseksualizmu
              jest tam obecnie niemiożliwa. Publicznie wypowiedziana uwaga na ten temat
              różniąca się od "jedynie słusznie obowiązującej wykładni" jest bardzo
              ryzykowna i grozi zrujnowaniem kariery zawodowej.


                • starybaca Re: Pariasi plują na innych pariasów. 02.01.06, 22:56
                  pooh5 napisał:

                  > Wśród Murzynów też?

                  Wśród Murzynów z klasy średniej - w dużym stopniu też.

                  Dodam jeszcze, że Twój zgrabnie ujęty tytuł "pariasi plują
                  na pariasów" zdaje się pośrednio implikować pewnego rodzaju
                  znak równości między mniejszościami rasowymi i homoseksualistami -jedni
                  i drudzy to "pariasi", dzielnie walczący o swoje prawa i dążący
                  do zaniechania wszelkiej dyskryminacji. Zamiast pluć jedni na drugich,
                  powinni iść ręka w rękę.

                  Takie postawienie sprawy spotyka się jednak z gwałtownym sprzeciwem
                  mniejszości rasowych w USA. Zastanów się dlaczego - odpowiedź naprawdę
                  nie jest taka trudna do odgadnięcia.
                  • pooh5 Re: Pariasi plują na innych pariasów. 03.01.06, 00:31
                    starybaca napisał:

                    > Dodam jeszcze, że Twój zgrabnie ujęty tytuł "pariasi plują
                    > na pariasów" zdaje się pośrednio implikować pewnego rodzaju
                    > znak równości między mniejszościami rasowymi i homoseksualistami -jedni
                    > i drudzy to "pariasi", dzielnie walczący o swoje prawa i dążący
                    > do zaniechania wszelkiej dyskryminacji. Zamiast pluć jedni na drugich,
                    > powinni iść ręka w rękę.

                    Nie mówię, że powinni iść ręka w rękę, ale jak jeden parias pluje na drugiego
                    to jest to żałosne. Podobnie, gdy jakiś niepełnosprawny oburza się, że
                    zboczenia nazywa się "niepełnosprawnością" i tym samym stawia się znak równości
                    między "zboczeńcami" a biednymi niepełnosprawnymi.

                    > Takie postawienie sprawy spotyka się jednak z gwałtownym sprzeciwem
                    > mniejszości rasowych w USA. Zastanów się dlaczego - odpowiedź naprawdę
                    > nie jest taka trudna do odgadnięcia.

                    Faktycznie nietrudno. To jest zakłamanie.
            • Gość: Dox Ja nie jestem homofobem ale.. IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 02.01.06, 21:30
              Właśnie ale nie czuł bym się komfortowo z kolesiem który myśli jak mnie
              przelecieć mógł bym mieć kumpla pedała i nie przeszkadzało by mi to ale nie
              chciałbym aby jakiś homoseksualista był ze mną pod prysznicem czy też żeby
              patrzył na mój goły tyłek bądź penisa. To co pisze nie nazwał bym nietolerancją
              bo jeżeli chodzi o tolerancje to jak najbardziej toleruje gejów i mi oni nie
              przeszkadzają ale osobiście nie chciał bym być klepany po tyłku czy też
              przytulany przez takiego kolesia bo by mnie to najzwyczajniej krępowalo
              • pooh5 Re: Ja nie jestem homofobem ale.. 02.01.06, 21:49
                Gość portalu: Dox napisał(a):

                > Właśnie ale nie czuł bym się komfortowo z kolesiem który myśli jak mnie
                > przelecieć mógł bym mieć kumpla pedała i nie przeszkadzało by mi to ale nie
                > chciałbym aby jakiś homoseksualista był ze mną pod prysznicem czy też żeby
                > patrzył na mój goły tyłek bądź penisa. To co pisze nie nazwał bym
                nietolerancją
                >
                > bo jeżeli chodzi o tolerancje to jak najbardziej toleruje gejów i mi oni nie
                > przeszkadzają ale osobiście nie chciał bym być klepany po tyłku czy też
                > przytulany przez takiego kolesia bo by mnie to najzwyczajniej krępowalo

                Zawsze mi się zdawało, że facet (hetero) krępuje się nagości przed kobietami
                nie dlatego, że dla nich jest pociągający, tylko dlatego, że one jego
                pociągają. Ale może się mylę? Czy ty byś się nie wstydził nagości przed
                atrakcyjnymi lesbijkami?
                • Gość: dox Re: Ja nie jestem homofobem ale.. IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 02.01.06, 22:16
                  Ja nie pisałem o wstydzie lecz o komforcie. Poprostu boję się gejów i z punktu
                  widzenia heteroseksualisty nie mogę zrozumieć ich pociągu do drugiego faceta.
                  Tyle że tego nie można uznać za homofobie ja go nie uważam za gorszego dla mnie
                  ma prawo uprawiać seks z kim chce to jego osobista sprawa ale nie chce żeby
                  patrzył się na mnie z porządaniem najzwyczajniej w świecie nie chce aby chciał
                  mnie facek wole kobiety.Ja homoseksualistów traktuje tak samo ujak każdego
                  innego mam dwie przyjaciółki lesbijki i jednego kumpla geja (chyba że jest
                  kilku skrypto) nie obchodzi mnie co robią w łóżku tylko jakimi są ludźmi. Bo
                  tolerancja to nie jest pozwolenie to jest szacunek dla drugiego człowieka ja
                  mogę czegoś nie lubić ale jeżeli jestem tolerancyjny to nie szykanuje danego
                  człowieka ale nie znaczy to że mam uznać np homosekzualizma za normalny bo po
                  prostu normalny nie jest. A wielu ludzi najeżdża na drugich za to że oni nie
                  napiszą że homoseksualizm jest normalny. Spoko jeżeli homoseksualiści chcą brać
                  śluby spoko mi to nie przeszkadza toleruje to ale już dziecka nie dał bym
                  homoseksualiście gdyż dziecko powinno być wychowane w rodzinie z ojcem i matką
                  bo z dwóch kobiet czy też z dwóch mężczyzn nie rodzi się dziecko.
                • Gość: dox Re: Ja nie jestem homofobem ale.. IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 02.01.06, 22:16
                  Ja nie pisałem o wstydzie lecz o komforcie. Poprostu boję się gejów i z punktu
                  widzenia heteroseksualisty nie mogę zrozumieć ich pociągu do drugiego faceta.
                  Tyle że tego nie można uznać za homofobie ja go nie uważam za gorszego dla mnie
                  ma prawo uprawiać seks z kim chce to jego osobista sprawa ale nie chce żeby
                  patrzył się na mnie z porządaniem najzwyczajniej w świecie nie chce aby chciał
                  mnie facek wole kobiety.Ja homoseksualistów traktuje tak samo ujak każdego
                  innego mam dwie przyjaciółki lesbijki i jednego kumpla geja (chyba że jest
                  kilku skrypto) nie obchodzi mnie co robią w łóżku tylko jakimi są ludźmi. Bo
                  tolerancja to nie jest pozwolenie to jest szacunek dla drugiego człowieka ja
                  mogę czegoś nie lubić ale jeżeli jestem tolerancyjny to nie szykanuje danego
                  człowieka ale nie znaczy to że mam uznać np homosekzualizma za normalny bo po
                  prostu normalny nie jest. A wielu ludzi najeżdża na drugich za to że oni nie
                  napiszą że homoseksualizm jest normalny. Spoko jeżeli homoseksualiści chcą brać
                  śluby spoko mi to nie przeszkadza toleruje to ale już dziecka nie dał bym
                  homoseksualiście gdyż dziecko powinno być wychowane w rodzinie z ojcem i matką
                  bo z dwóch kobiet czy też z dwóch mężczyzn nie rodzi się dziecko.
                  • pe1 Re: Ja nie jestem homofobem ale.. 02.01.06, 22:57
                    > Ja nie pisałem o wstydzie lecz o komforcie. Poprostu boję się gejów i z punktu
                    > widzenia heteroseksualisty nie mogę zrozumieć ich pociągu do drugiego faceta.

                    więc przyjmij do wiadomości, że najprawdopodobniej nie jesteś obiektem
                    zainteresowań dla geja, tak samo jak dla ciebie obiektem zainteresowań nie jest
                    brzydka kobieta.

                    lepiej ci?
            • Gość: Dox Ja nie jestem homofobem ale.. IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 02.01.06, 21:30
              Właśnie ale nie czuł bym się komfortowo z kolesiem który myśli jak mnie
              przelecieć mógł bym mieć kumpla pedała i nie przeszkadzało by mi to ale nie
              chciałbym aby jakiś homoseksualista był ze mną pod prysznicem czy też żeby
              patrzył na mój goły tyłek bądź penisa. To co pisze nie nazwał bym nietolerancją
              bo jeżeli chodzi o tolerancje to jak najbardziej toleruje gejów i mi oni nie
              przeszkadzają ale osobiście nie chciał bym być klepany po tyłku czy też
              przytulany przez takiego kolesia bo by mnie to najzwyczajniej krępowalo
              • pe1 Re: Ja nie jestem homofobem ale.. 02.01.06, 22:59
                > Właśnie ale nie czuł bym się komfortowo z kolesiem który myśli jak mnie
                > przelecieć

                o, o

                tacy są najlepsi - pryszczaci niedomyci heterycy, którym się wydaje, że każdy
                gej na nich poleci.

                normalnie uchachałem się jak norka
                • Gość: jałowiec ot - pe_łan piardną na rózowo;-)) IP: *.canea.com.pl 04.01.06, 15:59
                  > o, o
                  > tacy są najlepsi - pryszczaci niedomyci heterycy, którym się wydaje, że każdy
                  > gej na nich poleci.

                  o, o, o....
                  a tacy jak ty sa jeszcze lepsi - niekonsekwentni aż do bólu....

                  najsampierw wmawiaja nam, ze geje to przecie tacy sami ludzie jak hetero po
                  czym gdy do konkretu przychodzi....okazuje się że niekoniecznie;
                  no bo weźmy powyższy wątek - kolega pe_łan dowodzi że heterycy są bardziej
                  popędliwi seksualnie niz geje... ich gejów popęd musi się zatem rządzic innymi
                  prawami w takim razie, skoro bliska obecność nagiego, choćby
                  teoretycznego "wspólnika aktu" seksualnego nie wzbudza chocby i delikatnego
                  targnięcia na penisie...;
                  a cóz dopiero musza to byc za ożiębli, ewentualnie opanowani ludzie, ci geje
                  gdy takich nagich ciał jest blisko kilkanaście...
                  i niech kolega nie mówi do mnie z "pełnymi usty" oklepanej frazy "nie myśl
                  rozporkiem", bo nie mo to nic z tym potocznym powiedzeniem wspólnego - to
                  naturalny odruch fizjologiczny.... a i w tej dyskusji przecie tak czest sie
                  kolega powołuje na biologiczne mechanizmy rządzące człowiekiem...

                  zatem pytanie konkretne - tacy sami czy inni? staje im zawsze w sposób
                  kontrolowany, czy tez spontanicznie nawet na mieście latem na
                  spacerze "namiocik" wyskoczy?

                  a czytających posty pe_łana podpowiadam - kolega ów niekonsekwentny jest
                  permamentnie - kto nie wierzy niech dyskursy moje z nim prześledzi;

                  - a to definiuje z cała mocą homoseksualizm jako li tylko biologiczny opierając
                  sie na organizmach nie tworzacych społeczństw;-)
                  - a to uprawia kult biologi, a następnie wmawia myslenie rozporkiem, tudziez
                  odmawia gejom biologicznych, naturalnych odruchów - ot takich jak prosta
                  erekcja;
                  - a to kwestionuje żródła definicji słownikowch, a sam podpiera sie mętnymi
                  badaniami...;
                  - a to przedstawicielom organizacji progejowskich odmawia reprezentowania
                  środowiska gejów, a sam to z chęcia czyni...;
                  i inne tego typu kwiatki;-)

                  po której on jest stronie?
                  odnosze wrazenie że krecia robote gejom robi - ot taka Piąta Kolumna (a moze
                  Kalumia?)

                  pozdr



            • Gość: Dox Ja nie jestem homofobem ale.. IP: *.ino.tvknet.pl / 213.199.216.* 02.01.06, 21:30
              Właśnie ale nie czuł bym się komfortowo z kolesiem który myśli jak mnie
              przelecieć mógł bym mieć kumpla pedała i nie przeszkadzało by mi to ale nie
              chciałbym aby jakiś homoseksualista był ze mną pod prysznicem czy też żeby
              patrzył na mój goły tyłek bądź penisa. To co pisze nie nazwał bym nietolerancją
              bo jeżeli chodzi o tolerancje to jak najbardziej toleruje gejów i mi oni nie
              przeszkadzają ale osobiście nie chciał bym być klepany po tyłku czy też
              przytulany przez takiego kolesia bo by mnie to najzwyczajniej krępowalo
      • Gość: Morphy Homogazeta IP: *.icpnet.pl 01.01.06, 23:20
        Ludzie, czy was pokopalo??? Czy wy w gazecie homowyborczej nie macie juz o niczym innym pisac???

        Dlaczego wy ciagle robicie sprawe publiczna ze sposobu zaspokajania popedu plciowego??? To jest prywatna sprawa z kim i w jaki sposob czlowiek zaspokaja swoj poped plciowy. Tak trudno to zrozumiec?
        • Gość: Sakho Re: Homogazeta IP: *.chello.pl 01.01.06, 23:56
          Dla Gazety nie...
          Czasy tolerancji dla homoseksualistów im nie wystarczaja, teraz zaczyna sie
          wielka kampania antytolerancji dla homofobów...
          Wielka nagonka, stawianie znaku rownosci pomiedzy homofobem, a np nazistą
          (ulubione słowo Wybiórczej- "faszyzacja"), wielki krzyk o tolerancje dla gejów z
          jednoczesnym opluwaniem i pogarda wobec homofobów (a skoro tolerancja to
          tolerancja, kazdy homofob tez powinien miec prawo do swoich pogladow a nie byc
          nazywanym faszystą, antydemokratą itp itd.
          Jeszcze byc moze doczekamy czasow gdy poprawnosc polityczna nie tylko bedzie
          wymagal zeby w kazdej druzynie sportowej czy zakladzie pracy było 50%
          homoseksualistów oraz 50% hetero. Oczywiscie (ważne!) nie zapominajac tez o
          kolorze skóry, wyznaniu (ale bez katolików oczywiscie, bo to ciemnogordzianie,
          ksenofobowie, nietolerancyjne zacofance!!) czy ulubionym smaku pasty do zębów,
          za to homofobów bedzie sie palic na stosie, wciagac na indeks ich ksiazki i
          zamykac ich firmy...

          Powodzenia Gazeto!
          • Gość: mk Re: Homogazeta IP: 62.29.136.* 02.01.06, 15:07
            zgadzam się z tobą w 100 %. Ile jeszcze (do ...wy nędzy) będę zmuszana do
            słuchania i czytania o tym kto z kim i w jaki sposób spędza noce??? Ludzie,
            zostawcie swoje tyłki w spokoju. Czy hetero też muszą paradować w obronie
            swojej orientacji??? Do tego chyba nas zmuszają ci wielcy poprawiacze świata
            (czytaj homo-kolesie). Zajmijcie się głowami i mózgami (to jest organ powyżej
            pasa)!!!!
          • Gość: x_chlopak Re: Homogazeta IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.01.06, 16:07
            nie mieszkam w polsce, ta katolicka nienawisc mnie z mojego kraju wygnala i nie
            tesknie za Polska, ale tesknie za moja Gazeta:-(Mam nadzieje, ze Wyborcza zmieni
            swiatopoglad polakow na ten bardziej nowoczesnym i tolerancja w tym kraju
            przestanie byc pustym slowem!!!
            Sakho, a gdzie ty widzisz tolerancje dla gejow w polsce??? w tym ze marsze sa
            zakawzywane, w tym ze geje sa opluwani???Wytlumacz mi to prosze!
            • Gość: Sakho Re: Homogazeta IP: *.chello.pl 02.01.06, 17:35
              Widze ja na co dzien, w normalnych miedzyludzkich kontaktach. Pracuje z gejem i
              nie zauwazylem zeby chociaz raz był w jakis sposob gorzej traktowany, chodzi do
              tych samych barow, restauracji, kin, teatrow i NIE DOMAGA SIE a wrecz NIE ZYCZY
              sobie jakiegos specjalnego traktowania co niektorzy usiłuja narzucic. Jak mu
              pokazalem w pracy ten artykuł to sie usmialismy, ze najbardziej szczesliwi
              byliby chyba Ci bojownicy o "pseudorownouprawnienie homoseksualistów" gdyby
              nawet druzyny sportowe wybierali wg tego ze np w Legii gra 0 homoseksualistów, a
              w Lechu 5 to kazdy homoseksualista powinien kibicowac Lechowi...

              Po drugie to wlasnie wszelkie marsze, organizowane przez kilka osob ktore chca
              zablysnac, zyskac renome itp (pan Biedron) plus podczepiajacych sie pod pewien
              kurs politykow (np Kalisz znany jest ze swojego "szacunku" dla homoseksualistow
              tak samo jak Błochowiak a mimo tego w marszach paraduja...)nakrecaja spirale
              wzajemnej agresji i nienawisci, a korzystaja tylko na tym media mogace sprzedac
              kilkaset relacji z zadym i wzajemnego opluwania sie więcej...

              Po trzecie- jezeli piszesz o tolerancji i akceptacji to sam wykazuj sie nia w
              minimalnym swietle. A obrazajac katolikow czy Polaków zadowolonych, ze zyja w
              swoim kraju prezentujesz typową ostatnio postawe o czxym pisalem w wielu
              postach: "tolerancja to nie znaczy byc tolerancyjnym wobec wszystkich.
              Tolerancja to byc tolerancyjnym wobec tego co MY uznajemy za słuszne, a reszte
              mozna zgnoic, obrazic, zeszmacic, zdeptac".

              Polecam przemyslec swoja antykatolicką i antynarodową postawe, a pozniej
              zastanawiac sie jak inni moga miec postawe antyhomoseksualną, antysemicka czy
              antyszwedzką (przykąłdy ;)) bo to sie niczym nie rozni. Brak tolerancji i
              akcpetacji to zawsze to samo, neizaleznie od tego o czym pisze pani Dunin, pani
              Szczuka, pan Romanowski czy pan Biedron.
              • genderka_yaris Re: Homogazeta 02.01.06, 21:19
                ad.1
                Jedna jaskółka wiosny nie czyni, znajomosć z jednym gejem nie upoważnia do
                wyciągania wniosków o każdym innym członku społeczności homoseksualnej. Zgadzam
                się, że artykuł nie pokazuje rzeczywistości obiektywnie, chociażby z tego
                powodu, że dla autora homoseksualizm w sporcie ma jedno - męskie oblicze
                (lesbijki sportu nie upawiają, a już jesli to sporadycznie :?).
                Ciekawe jest natomiast spostrzeżenie leżące u podstaw artykułu, że sport jest
                jedną z lepiej zawoalowanych form ekspresji erotycznej. Przyjrzyjmy się
                kostiumom "do figury": narciarzy i narciarek, panczenistów, tancerek, czy
                tancerzy na lodzie, gimnastyczkom i gimnastykom, lekkoatletom... hm...
                ad.2
                Heterycy nawet nie zdają sobie sprawę jak często "demostrują" swoje preferencje
                seksualne. To sfera dla nich tak naturalna, że niezauwazalna. Zaobrączkowana
                para damsko-męska na spacerze - demonstracja heteryzmu, całująca się w parku -
                demonstracja hetyzmu, publiczne przyznawanie się do posiadania małżonka lub
                małżonki - demontracja heteryzmu. To się wie, gdy się ma do czynienia ze
                srodowiskiem, które musi wyzbyć się takich zachowań w imię dobrego samopoczucia
                wiekszości. Ja się nie dziwię gejom, że im brak takiej swobody.

                ad.3
                Nie istnieje ostry podział na katolików nie-gejów i nie-katolików gejów.
                Antykatolicy są zarówno wśród heteryków, jak i geje wsród katolików. Tolerancja
                to akurat nie jest to czego KK wymaga od swoich wyznawców, także nie jest tym
                akceptacja, KK wymaga by katolicy kochali swoich bliźnich - także
                homoseksualnych. Miłość to coś dużo więcej niż akceptacja i wielokrotnie więcej
                niż tolerancja! Nie jest ważne co uznajemy za słuszne lub nie - mamy gejów kochać!

                ad.4
                Proponuję zacząć porządki od siebie nie od Dunina, Szczuki, Biedronia, Kalisza i
                Błochowiak. "Czemu dostrzegasz drzazgę w oku Twego brata, a belki w swoim nie
                dostrzegasz?"

                Sakho kocham Cię :D, za to co piszesz i za to kim jesteś (bez wzgledu na to kim
                jesteś)
          • Gość: antymoher Re: Homogazeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 16:46
            Czasy tolerancji dla homoseksualistów im nie wystarczaja, teraz zaczyna sie
            > wielka kampania antytolerancji dla homofobów...
            > Wielka nagonka, stawianie znaku rownosci pomiedzy homofobem, a np nazistą
            > (ulubione słowo Wybiórczej- "faszyzacja"), wielki krzyk o tolerancje dla
            gejów
            > z
            > jednoczesnym opluwaniem i pogarda wobec homofobów

            Ludzie którzy nie są tolerancyjni wobec innych nie zasługują na szacunek. Takie
            to trudne do zrozumienia ?


            Jeszcze byc moze doczekamy czasow gdy poprawnosc polityczna nie tylko bedzie
            > wymagal zeby w kazdej druzynie sportowej czy zakladzie pracy było 50%
            > homoseksualistów oraz 50% hetero. Oczywiscie (ważne!) nie zapominajac tez o
            > kolorze skóry, wyznaniu (ale bez katolików oczywiscie, bo to ciemnogordzianie,
            > ksenofobowie, nietolerancyjne zacofance!!) czy ulubionym smaku pasty do zębów,
            > za to homofobów bedzie sie palic na stosie, wciagac na indeks ich ksiazki i
            > zamykac ich firmy...

            Prawdziwych katolików w Polscejest niewielu. Nie są oni ksenofobami. Prawdziwy
            katolik jest osobą tolerancyjną. Ksenofobia, nietolerancja i ciemnogród to
            objawy dla wyznania kaczo-toruńsko rydzykowego.
            • Gość: Sakho Re: Homogazeta IP: *.chello.pl 02.01.06, 17:37
              to jest idealne wytłuamczenie dla skrajnej nietolerancji.
              Jestes osoba, z ktorej wypowiedzi az kipi nienawisc wiec jakim w ogole prawem
              mozesz zastanawiac sie nad zagadnieniami tolerancji?

              "Ludzie którzy nie są tolerancyjni wobec innych nie zasługują na szacunek"- w
              pelni sie zgadzam i dlatego musze powiedziec, ze na szacunek zupełnie nie
              zasługujesz...
      • etykieta.zastepcza Pogięło was w GW już na dobre? 01.01.06, 23:21
        A co to za wydumany problem?
        Godny chyba jedynie badań przez domorosłych pseudonaukowców z setek
        "koszykarskich" amerykańskich uniwersytetów...
        No ale - amerykańskich - więc lepszych, bardziej światłych i opiniotwórczych,
        których zdanie "się liczy w naukowym świecie" zwłaśzcza na wschodnioeuropejskim
        zadupiu.
        Skończcie już z tymi idiotyzmami.
        Sport to sport, chyba nie zaczniecie wmawiać ludziom, że rodzaj preferencji
        seksualnych jakoś szczególnie wpływa na wyniki sportowców, rzecz jasna (bo
        czegóż się można innego po GW spodziewać) ze wskazaniem na homoseksualistów jako
        tych, którzy osiągają lepsze wyniki...
        Żenujący staje się poziom dziennikarstwa w GW, a epidemia ta dotyka już nawet
        redakcji sportowej...
          • Gość: Sakho Re: ale sie ciesze czasami, ze w Polsce nie juz n IP: *.chello.pl 02.01.06, 00:00
            I wlasnie wykazales sie zenujacym brakiem tolerancji obrazajac katolików,
            homofobów, a nawet zwolenników totalitaryzmu (jak tolerancja to tolerancja nie??
            Im tez nalezy sie szacunek i rownouprawnienie!!!)
            Wspanialy pokaz tego z czego niby jestes tak dumny w tym INNYM, LEPSZYM KRAJU, w
            którym teraz mieszkasz...Gratuluje wyboru tylko dlaczego mieszkasz akurat w
            najbardziej obłudnym z nietolerancyjnych krajów? Moze zdołasz jeszcze przeniesc
            sie do Szwecji? Tam jest jeszcze milej!
            Mysl czasami zanim cos napiszesz, to nie boli.

            Enjoy...
            • naels Rzeczywiscie jest duzo milej 02.01.06, 10:40
              Gratuluje wyboru tylko dlaczego mieszkasz akurat w
              > najbardziej obłudnym z nietolerancyjnych krajów? Moze zdołasz jeszcze
              przeniesc
              > sie do Szwecji? Tam jest jeszcze milej!

              Rzeczywiscie, w Szwecji jest calkiem milo. Masz cos konkretnego przeciwko temu
              krajowi? W swieta spadl snieg, godzine temu wzeszlo slonce i cale miasto
              wyglada przepieknie. Ludzie pozdrawiaja sie w drzwiach autobusu, w oknach
              swieca swiateczne trojkaty i gwiazdki bozonarodzeniowe (w oknach, w ktorych,
              nota bene, nie ma firanek, zgodnie z tradycja, w mysl ktorej ludzie wewnatrz
              nie maja nic do ukrycia, a ci z zewnatrz szanuja prywatnosc blizniego i nie
              gapia mu sie w okna). Od dobrych kilku lat, kiedy tu mieszkam, spotykam sie z
              zyczliwoscia i pomoca, uczciwoscia i szacunkiem, a nawet w najpozniejszym
              nocnym tramwaju nie uslyszalam nigdy wulgarnego komentarza, z jakich slyna
              polscy prawdziwi mezczyzni, o innych patologiach nie wspomne. Jezeli Szwecja
              jawi ci sie jako kraj, w ktorym rozpasane hordy gejow gwalca biedne, podstepem
              porwane polskie dzieciaczki, to chyba powinienes wziac jeszcze jeden AlkaSetzer
              po imprezie sylwestrowej.
                • Gość: Sakho Re: slyszalam, ze nie dla wszystkich jest milo IP: *.chello.pl 02.01.06, 11:34
                  Coz dokladnie...
                  wystarczy, ze słonce swieci i ludzie pozdrawiaja sie w drzwiach autobusu...

                  a to, ze Szwecja jest jedynym europejskim krajem kierujacym sie calkowitym
                  socjalizmem (zwanym juz powszechnie "szwecjalizmem") sterujacym kazdym elementem
                  zycia czlowieka od monopolu panstwa na lekarstwa poprzez sztuczna kontrole
                  prhibicji powodujaca masowe emigracje szwedow na tzw "weekendowe pijanstwo"
                  (słynne "promy smierci", az po kontrole i rozbijanie rodzin. Pomijam juz tak
                  oczywisty brak tolerancji i akceptacji jak wypowiedzi jednego ze szwedzkich
                  minsitrow, ktory w tym jakze oswieconym i tolerancyjnym kraju powiedzial ze
                  "trzeba byc idiota zeby wierzyc w Boga bo jest to tylko głupi, historyczny
                  dogmat"...
                  ale widzi sie tylko to co sie chce, "tolerancja i akcpetacja jest dla wszystkich
                  ale tylko wedlug reguł jakie my ustalamy"...
                  gratulujemy wiec koledze ze szczesliwej Szwecji...
                  • Gość: x_chlopak Re: slyszalam, ze nie dla wszystkich jest milo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.01.06, 16:40
                    ja mysle ze chcialbys zeby w polsce bylo tak dobrze jak w Szwecji. nie sadze
                    zebyt tam znajdywano pomordowane dzieci w beczkach i co ciekawe dzieci te nie
                    zostaly adoptowane przez zlych gejow, ale przez heteroseksualnych
                    katolikow...mhhh jak to mozliwe??? przeciez tylko geje sa zli i naznaczeni przez
                    diabla, ale jakos dziwne nie slyszalem zeby jakis gej co rusz mordowal jakies
                    dzieci, natomiast o tych wspanialych katolickich rodzinach lezacych plackiem w
                    kosciele, lub udajacych super wierzacych slyszy sie co rusz taka historie. Teraz
                    ja uogolniam i krzywdze 98% katolikow, ktorzy czegos takiego nigdy by nie
                    zrobili. Ale dokladnie to robicie wy z gejami. 1-2% homoseksualistow to ludzie z
                    problemami psychicznymi, ktorzy sie wyginaja i poza sexem niczego nie widza. Ale
                    co poniektorzy uwielbiaja uoglniac i zaraz krzycza ze wszyscy gehe tacy sa.
                    Zreszta wydaja mi sie ze tych krzykaczy to nie interesuje, pragna tylko kogos
                    nienawidziec...nie tego Jezus nauczal!
                • wojtecky Re: slyszalam, ze nie dla wszystkich jest milo 02.01.06, 12:05
                  northstar napisała:

                  > ponoc tolerancyjny szwedzki narod w postaci zwiazkow zawodowych odprawil
                  > lotewskich robotnikow bez zadnego pardonu.
                  > Ciekawe skad sie bierze w szwedzkim spoleczenstwie efekt wypalenia...
                  >
                  > Ale coz, jak sie jest hipokryta, hipokryzji sie nie dostrzega.

                  Chyba znasz problem wyłącznie z tendencyjnych artykulików prasowych, tudzież
                  rozmów nad kuflem piwa z "prawdziwymi Polakami" i nie znasz kompletnie
                  podstawowych zasad na rynku, bo piszesz w ogóle od rzeczy. Co do związków
                  zawodowych: wszędzie "krajowcy" obawiaja się tańszej konkurencji z
                  biedniejszych krajów, bo ci moga odebrać im chleb i walczą o miejsca pracy dla
                  swoich, np. restrykcyjnymi przepisami. Obrażanie się, że na kogokolwiek, że np
                  Polaków nie chcą w ... (tu wstaw dowolny kraj świata) jest niedorzeczne - to
                  komunistyczna indoktrynacja sprawiła, że mamy taką mentalna postawę "należy
                  się"; "obcych" nikt generalnie "u siebie" nie chce, a jesli juz to na swoich
                  warunkach, a nie na warunkach przybyszów. To samo chcą egzekwować związkowcy w
                  Polsce (czemu walczono o "polskie pobocza bez bułgarskiego zbocza" ;).
      • Gość: maurycy1001 Do autora- proszę nie przesadzać IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 01.01.06, 23:36
        Mam wrażenie, że autor nieco przesadził z informacjami, iż w Ameryce
        homoseksualiści swobodnie adoptują dzieci (w Europie kilka krajów podjęło takie
        decyzje, ale o ile mi wiadomo nie a mowy o takim postepowaniu w USA). Ponadto
        twierdzenie, że księża katoliccy w USA, to w części homoseksualiści jawnie
        głoszący swoje przekonania, to kolejna informacja wyssana z palca. Prosimy o
        szacunek.
        Czytelnicy
          • wojtecky "naprawdę świetny artykuł" ALE... 02.01.06, 11:53
            t-mon sformułował bardzo dobre pytanie, które nie zostało postawione w
            artykule, a które nadałoby własciwy ton dyskusji: "czy nienawidziłbyś swojego
            idola sportowego jeśli ogłosiłby że jest gejem?"

            Natomiast dyskusja na forum sprowadza się do obrzucania g*wnem tych, co za i
            tych, co przeciw. "Homofoby" zieją nienawiścią i rzucają niesmaczne docinki,
            ich przeciwnicy z pogardą mówią o polskim "Ciemnogrodzie". Standard. A swoją
            drogą: świat i tak zmierza w określonym kierunku i "szczekanie nie zatrzyma
            wędrującej karawany". :)

            ...

            Są na forum jeszcze tacy, którzy wymiotują na GW jako gazetę, że jest taka albo
            owaka, że wręcz promuje homoseksualizm :))) Przyznam, że drażni mnie
            podnoszenie tego tamatu non-stop. Nie mam nic przeciwko gejom, ale... ciągle
            muszę o nich słuchać, że jest ich pełno, że "żyją wśród nas", tyle że...
            żadnych nie widzę. Jesli są, a nie przyznają się, to tak jakby w ogóle nie
            istnieli - więc o co im chodzi? Ja im żadnych praw nie odmawiam, natomiast
            wk*rwiające jest to, że chcą prowadzic kampanię z ukrycia, sami otwarcie
            atakując innych. Czy to jest w porządku? Po prostu atak zza węgła. Ciągłe
            uczulanie na "geja", ich prawa, etc tworzy jakąś nową grupę ludzi - czy
            naprawdę potrzebny jest inny kodeks postępowania wobec gejów i innych???

            ...

            A tak na marginesie: w odniesieniu do GW na wymioty się zbiera, gdy się
            przeczyta artykuł do którego dołączone jest zdjęcie podpisane "poklepywanie się
            po tyłkach" (nawet w świerszykach takie słowo nie jest używane ze wzgledu na
            kolokwializm :))). I skoro GW tak dba o piep**oną polityczną poprawność to
            dlaczego słowo "pedzio" nie jest brane w artykule w cudzysłów? Może niedługo
            arcypopularne wśród rodaków słowo "k*rwa" będzie się pojawiać nie tylko w
            cytatach, a pełna krasy "ku.." wzbogaci nasz jezyk ojczysty? ;P

            Najwyraźniej Agora szykując się do wydawania "Nowego Dnia" w sztandarowej GW
            narzuciła pewien poziom "dziennikarstwa" żeby łatwiej zaplecze w obu
            dziennikach budować...

            Pozdro dla forumowiczów! Obysmy w Nowym Roku tylko o takie głupoty kopie
            kruszyli.
            • Gość: Sakho Re: "naprawdę świetny artykuł" ALE... IP: *.chello.pl 02.01.06, 12:24
              ----------------------------------------------------------------------------------
              Przyznam, że drażni mnie
              podnoszenie tego tamatu non-stop. Nie mam nic przeciwko gejom, ale... ciągle
              muszę o nich słuchać, że jest ich pełno, że "żyją wśród nas", tyle że...
              żadnych nie widzę. Jesli są, a nie przyznają się, to tak jakby w ogóle nie
              istnieli - więc o co im chodzi? Ja im żadnych praw nie odmawiam, natomiast
              wk*rwiające jest to, że chcą prowadzic kampanię z ukrycia, sami otwarcie
              atakując innych. Czy to jest w porządku? Po prostu atak zza węgła. Ciągłe
              uczulanie na "geja", ich prawa, etc tworzy jakąś nową grupę ludzi - czy
              naprawdę potrzebny jest inny kodeks postępowania wobec gejów i innych???
              ----------------------------------------------------------------------------
              Bardzo mądre słowa...
              Zgadzam się z Tobą całkowicie.
              Dodatkowo dodałbym jeszcze, ze starajac sie na sile "ulepszyc" poglady
              niektorych, ktorzy homoseksualistow traktuja jak "podludzi" robi sie z
              homoseksualistów "nadludzi"...
              A o to nie chodzi im chyba wszystkim (moze poza panem Biedroniem i pania Dunin),
              chca byc zwykłymi ludzmi, ani pod, ani nad...
        • Gość: Sakho Re: NAPRAWDE SWIETNY ARTYKUL!!! IP: *.chello.pl 02.01.06, 00:03
          Ok
          daj adres skrzynki mailowej
          na jutro napisze ci kilkadziesiat artykułów na temat:
          gejów w Urzędzie Miasta i Gminy Szczyrkowo Małodolne, gejów w Komunalnym
          Zakładzie Dróg w Pałodobowicach, gejów na moim osiedlu (umieszcze na tej liscie
          tez siebie, moze dzieki temu zaproszą mnie do telewizji, wydadza wreszcie moje
          pamietniki czy przynajmniej porozmawia ze mna profesor Szyszkowska osobiscie? w
          kazdym razie będe na topie i cool) oraz oczywiscie artykuł na temat gejow wsrod
          opiekunów zwierząt w ZOO w okresie zimowym.
          Napisze i wysle, skoro dzieki temu Polska (tfu! zapluty karzeł antytolerancji)
          przestanie byc ciemnogrodem...
      • Gość: xy ten autor to sam jest chyba gejem.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.06, 23:53
        rozumiem, że go problem interesuje, ale po cholere tak długi artykuł i po co mi
        te opisy jak wyglądają męskie ciała w szatni; qrw... przecież to jest kompletna
        głupota;
        interesuje mnie to co dzieje się na boisku, a nie to co dzieje się w
        szatni, że sportowiec korzysta z kibla itp.

        ...i ze w USA dziennikarze czekają aż ujawni się facet; qrw...a co za barany!
        oczywiste, że się nie chcieli ujawniać, bo to mogłoby szkodzić drużynie; a
        indywidualnie każdy mógł to aprobować; itd itp
      • Gość: BasiaSuie Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 02.01.06, 00:16
        Wlos mi sie jezy na glowie gdy czytam komentarze dotyczace tematow zwiazanych z
        homoseksualizmem.Skad w tym narodzie tyle nienawisci do mniejszosci czy to
        narodowych, czy to seksualnych?Najpierw antysemityzm,rasizm, teraz moda na
        homofobie.Jak mozna w XXI wieku pisac jeszcze brednie,ze homoseksualizm jest
        choroba, dewiacja?Od trzech lat nie mieszkam w Polsce i pomimo tego,ze kazdy
        narod ma swoje dobre i zle strony, z tak skrajna nietolerancja wobec tego
        co "inne" nigdzie sie nie spotkalam.Wy,drodzy komentatorzy nienawidzacy
        homoseksualistow, nabierzcie wiecej pokory do swiata i szacunku dla innych w
        Nowym Roku.A wszystkim bedzie zylo sie lepiej.
        • Gość: Sakho Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.chello.pl 02.01.06, 00:22
          Szanuje i akceptuje homoseksualistów, ale nie zycze sobie po pierwsze zeby z
          powodu "mody na słodycz wszechtolerancji" mieli byc forowani przed innymi (co
          zaczyna miec miejsce w mediach, wydawnictwach prasowych i ksiazkowych,
          uczelniach itd) oraz zeby jednoczesnie ordynarnie ponizac i nie tolerowac osob,
          ktore z przyczyn moralnych czy religijnych homoseksualizmu nie akceptują.
          A to ma wlasnie miejsce w Wyborczej (i nie tylko) od wielu miesiecy- mozna
          bezkarnie opluwac katolikow,nasmiewac sie z patriotyzmu, obrazac ludzi ceniacych
          to ze sa Polakami, heteroseksualistów, purytan i setki innych osob z powodu ich
          wiary czy moralnosci natomaist nie mozna naruszac "swietosci gejow"
          Ludzie, popadacie w obled.
          Tolerancja nie polega na opluwaniu i nietolerowaniu tych, ktorzy nietoleruja innych.
          Moze ktos kiedys to zrozumie...
          Podoba mi sie za to zakonczenie Twojego postu- nabierzcie wiecej pokory do
          swiata i szacunku dla innych w
          > Nowym Roku.A wszystkim bedzie zylo sie lepiej.

          Przeczytaj moj komentarz, a swoj i moze cos, kiedys zrozumiesz...
          • Gość: BasiaSuie Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 02.01.06, 00:39
            Jak najbardziej Cie rozumiem i popieram i rowniez uwazam, ze popadanie w
            skrajnosci jest chore.Zle mnie zrozumiales: nie mam zamiaru ponizac katolikow,
            patriotow, itp, wrecz przeciwnie, uwazam,ze to wspaniale wartosci. Po prostu
            zlosc mnie bierze, gdy czytam pelne nienawisci i aroganckie, radykalne
            komentarze i tak, uwazam je za prymitywne.Zreszta prblem nie dotyczy tak
            naprawde tylko homoseksualizmu, ale ogolnego nastawienia czesci spoleczenstwa
            do otaczajacej ja rzeczywistosci.Poza tym tolerancja jest bardzo zlym
            slowem.Lepiej pisac o akceptacji.Pozdrawiam
            • Gość: Sakho Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.chello.pl 02.01.06, 09:03
              No to sie zgadzamy ;)

              Problem chyba jednak w tym, ze aktualnie niektore media (a przoduje im
              Wyborcza)są bardzo dalekie od tego o czym piszesz. Usiłuja na siłe zmienic
              wartosci. Zamiast domagac sie jak slusznie piszesz "akceptacji" staraja sie
              stworzyc swoisty "kult" homoseksualizmu jednoczesnie calkowicie negujac prawa
              innych osob do odmiennych postaw.
              I to jest chore.

              Pozdrawiam
              • pe1 Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka 02.01.06, 11:16
                policz jaki procent artykułów na GW dotyczy tej tematyki

                i zobaczysz, że to mniejszy procent niż statystyczny odsetek osób
                homoseksualnych w społeczeństwie i w związku z tym mniejszy niż odsetek
                homoseksualnych czytelników GW, którzy SĄ zainteresowani tą tematyką

                a skoro tak, to nie masz żadnego prawa zarzucać GW "lansowanie" tego tematu
                • Gość: jałowiec "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 13:23
                  > policz jaki procent artykułów na GW dotyczy tej tematyki
                  >
                  > i zobaczysz, że to mniejszy procent niż statystyczny odsetek osób
                  > homoseksualnych w społeczeństwie i w związku z tym mniejszy niż odsetek
                  > homoseksualnych czytelników GW, którzy SĄ zainteresowani tą tematyką

                  skąd ta pewność?
                  nie bądźmy smieszni z ta statystyką - podobno statystcznie i to zanizając winno
                  być ok. 2 melony homosiów w Polsce...;
                  jakos tego przy "wyborach różnorakich" nie widać, a i nawet zebrac 100 tys
                  podpisów dla gwiazd lansowania tolerancji się nie potrafi...

                  pozdr
                  • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 14:03
                    > skąd ta pewność?
                    > nie bądźmy smieszni z ta statystyką - podobno statystcznie i to zanizając winno
                    > być ok. 2 melony homosiów w Polsce...;

                    jest znacznie więcej, co widać po statystykach odwiedzin portali dla gejów

                    > jakos tego przy "wyborach różnorakich" nie widać, a i nawet zebrac 100 tys
                    > podpisów dla gwiazd lansowania tolerancji się nie potrafi...

                    bzdury opowiadasz
                    • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 14:12
                      > jest znacznie więcej, co widać po statystykach odwiedzin portali dla gejów

                      haha - wirtualni geje - coz nowa jakość!
                      bravo - statystyki odwiedzin stron probierzem przekroju społeczeństwa -
                      paradne...
                      no i niezapomnij ze Kalisz jest gejem też - widziałem jak podrygiwal zmarznięty
                      na "marszu" - trudno o cięzsza kare dla były działaczy;-))))))))

                      > bzdury opowiadasz

                      a niby czemu?

                      parafrazując - takie sa fakty...
                      • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 15:30
                        człowieku nie kompromituj się

                        na całym świecie są robione statystyki - publikują je dziesiątki poważnych
                        ośrodków badawczych, np. w USA począwszy od słynnych raportów Kinseya. To są
                        bezstron szeroko zakrojone badania i pierwszy lepszy bolek nie będzie ich podważał.


                        A co do poparcia dla nieszczęsnej kandydatury Szyszkowskiej (bo przecież o to ci
                        chodziło) to przekrój poglądów na jej kandydowanie w środowisku gejowskim jest
                        prawie taki jak wśród reszty społeczeństwa. Przyjmij to do wiadomości, że osoby
                        homoseksualne TEŻ potrafią posługiwać się zdrowym rozsądkiem, i nie będa
                        popierać kandydatów, którzy nie mają szans, nie mówiąc juz o tym, że Szyszkowska
                        była jednak z LSD, które wcale nie cieszy się tak wielką sympatią wśród homo,
                        jak by to pisiory chciały reszcie społeczeństwa wmówić.
                        • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 15:38
                          a juz myslałem że sie nie doczekam....

                          > na całym świecie są robione statystyki

                          mnie swiat nie interesuje...
                          pytam o zasadność przekładania tychże światowych badań na polsie realia;
                          to raz;

                          a dwa
                          hmm cóż popatrzmy 2 melony i 100 tysiaków - cóz to przecie tylko 5% mniej niz
                          poparcie jakie SLD dostało w wyborach - zatem możemy wyciągnac statystyczny
                          wniosek że wśród homków to nawet bardzie niechęcia się owo ugrupowanie darzy...
                          wot paradoks;-)))

                          i na koniec bo widze żes obyty(a) mam pytanie;
                          co to jest kultura gejowska? "wytrychem" tym posługują sie zwłaszcza luminarze,
                          a ja nie łapię co maja na myśli - powaznie prosze o zdefiniowanie;

                          • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 15:50
                            > mnie swiat nie interesuje...
                            > pytam o zasadność przekładania tychże światowych badań na polsie realia;
                            > to raz;

                            kto pyta nie błądzi:
                            zasadność wynika z reguł rządzących statystyką
                            poza tym badania w Polsce też były przeprowadzane

                            > a dwa
                            > hmm cóż popatrzmy 2 melony i 100 tysiaków - cóz to przecie tylko 5% mniej niz
                            > poparcie jakie SLD dostało w wyborach - zatem możemy wyciągnac statystyczny
                            > wniosek że wśród homków to nawet bardzie niechęcia się owo ugrupowanie darzy...
                            > wot paradoks;-)))

                            nie, nie możemy takiego wniosku wyciągnąć
                            bo równie dobrze na zasadzie podobieństwa liczb można by wywnioskować, że
                            Warszawę zamieszkują sami geje

                            człowieku masz elementarne problemy z logicznym myśleniem

                            cóż, najwyraźniej berecik za bardzo uciska i łepetyna niedotleniona

                            > i na koniec bo widze żes obyty(a) mam pytanie;
                            > co to jest kultura gejowska? "wytrychem" tym posługują sie zwłaszcza luminarze,
                            > a ja nie łapię co maja na myśli - powaznie prosze o zdefiniowanie;

                            a ja na poważnie odpowiadam: to jest kultura tworzona przez artystów homo i
                            przez społeczność homo, do której ta kultura jest skierowana - teatr, malarstwo,
                            grafika, literatura
                            • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 15:58
                              > a ja na poważnie odpowiadam: to jest kultura tworzona przez artystów homo i
                              > przez społeczność homo, do której ta kultura jest skierowana - teatr,
                              malarstwo
                              > ,
                              > grafika, literatura

                              aha
                              zatem wyznacznikiem jest li tylko orientacja autora i, jak mniemam z tego
                              fragmentu "do której ta kultura jest skierowana" tematyka...

                              cós mało jak na afiszowanie się z odrębnością...

                              czy "Lubiewo" nalezy do nurtu kultury gejowskiej?

                              pozdr
                              • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 16:00
                                > aha
                                > zatem wyznacznikiem jest li tylko orientacja autora i, jak mniemam z tego
                                > fragmentu "do której ta kultura jest skierowana" tematyka...

                                ja tego nie powiedziałem, ale skoro ci pasuje taka definicja to możesz sobie to
                                tak pojmować

                                > cós mało jak na afiszowanie się z odrębnością...

                                nie twoja sprawa

                                > czy "Lubiewo" nalezy do nurtu kultury gejowskiej?

                                zapewne w świetle tej definicji - tak
                                    • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 16:28
                                      > sam sobie zdefiniuj

                                      ba gdybym mógł, ale nie potrafię - zresztą po co? - czy mam sobie tworzyć
                                      własna definicje np. secesji?;
                                      przyzwycziłem sie jednak, że choćby proste związki frazeologiczne mają swoje
                                      uzasadnienie/"definicje", a cóz dopiero kierunki w sztuce/kulturze;

                                      więc skoro przy wszelkiego rodzaju paradach mówi sie publicznie o chęci
                                      pokazania kultury gejowskiej (pan Biedroń często-gęsto używa) - miałem nadzieje
                                      że ma to jakieś umocowanie, a nie jest wytrychem zawieszonym w prózni;

                                      > i przestań myśleć fiutem, bo klawiaturę pobrudzisz

                                      dlaczego jesli brakuje Ci argumentów, lub nie umiesz/nie chcesz mi odpowiedzieć
                                      zwracasz sie do mnie tak wulgarnie?
                                      a moze nie mam fiuta?
                                      i skąd wyciągasz nieuprawnione wnioski że własnie nim myslę?
                                      • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 16:35
                                        > dlaczego jesli brakuje Ci argumentów, lub nie umiesz/nie chcesz mi odpowiedzieć
                                        > zwracasz sie do mnie tak wulgarnie?

                                        dlaczego jeśli zwracam się wulgarnie, to znaczy, że nie mam argumentów?
                                        a może to właśnie JEST arguemtn? zastanowiłeś się nad tym?

                                        > a moze nie mam fiuta?

                                        to nie ma znaczenia - i tak nim myślisz

                                        > i skąd wyciągasz nieuprawnione wnioski że własnie nim myslę?

                                        po treści i poziomie twoich "dylematów"
                                        • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 02.01.06, 17:47
                                          > dlaczego jeśli zwracam się wulgarnie, to znaczy, że nie mam argumentów?
                                          > a może to właśnie JEST arguemtn? zastanowiłeś się nad tym?

                                          znaczy Twa wulgarnosc jest argumentem?
                                          nie rozumiem Cię zupełnie;
                                          bo przecie nie moje myslenie fiutem - żeby ono mogło byc argumentem musimuy
                                          miec pewnosć ze cos takiego zachodzi - a Ty na razie tylko przypuszczasz...i
                                          patrz: cos sobie roisz [tu: moje myslenie fiutem] i od razu sie do tego
                                          odnosisz jak do faktu... - ot logik;-)

                                          a'propos kultury gejowskiej to Szymon Niemiec, członek Międzynarodowego
                                          Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce stara sie unikac tego
                                          sformułowania, ba uważa je za szkodliwe....

                                          pozdr
                                          • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 19:06
                                            > znaczy Twa wulgarnosc jest argumentem?

                                            nie forma lecz treść tego (jak to nazwywasz) "wulgarnego" zwrotu jest argumentem

                                            > nie rozumiem Cię zupełnie;

                                            szkoda, ale to ty masz problem



                                            > a'propos kultury gejowskiej to Szymon Niemiec, członek Międzynarodowego
                                            > Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek na rzecz Kultury w Polsce stara sie unikac
                                            tego sformułowania, ba uważa je za szkodliwe....

                                            nic mnie nie ochodzi co gada Niemiec

                                            on NIE JEST reprezentantem polskich gejów (choć za takiego się uważa) i jego
                                            wypowiedzi nie są na tyle istotne, żeby ktokolwiek poczuwał się do odnoszenia
                                            się do nich.
                              • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 23:08
                                > zapomniales jeszcze dodac lansowania sie z gola dupa na roznych paradach i
                                > spotkaniach....

                                wyobraźnia pracuje, co?
                                podaj jeden przykład - zdjęcie z polskiej parady gdzie była goła dupa
                        • starybaca Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 21:21
                          pe1 napisał:

                          > człowieku nie kompromituj się
                          >
                          > na całym świecie są robione statystyki - publikują je dziesiątki poważnych
                          > ośrodków badawczych, np. w USA począwszy od słynnych raportów Kinseya.

                          No nie żartuj. Raport Kinseya to zupełne nieporozumienie. "Reprezentatywna
                          próbka populacji", której użyto, zawierała 1/4 więźniów, 5% męskich prostytutek,
                          sporo bywalców barów gejowskich w San Francisco itd. I tak dziwne, że nie wyszło
                          im, że połowa populacji to homoseksualiści.

                          Zresztą, we wszystkich tego typu badaniach możliwe jest taka konstrukcja
                          zestwu pytań, że żądany wynik zostanie osiągnięty. Zapewniam Cię, że
                          wcale nie tak trudno zrobić ankietę, która wykaże, że homoseksualistów
                          jest tylko pół procenta. Jednak sławy się tą drogą nie zdobędzie.
                          Lepiej opublikować pracę wykazującą, że jest 10%. Albo 15%.
                          • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 22:34
                            > No nie żartuj. Raport Kinseya to zupełne nieporozumienie. "Reprezentatywna
                            > próbka populacji", której użyto, zawierała 1/4 więźniów, 5% męskich prostytutek,
                            > sporo bywalców barów gejowskich w San Francisco itd. I tak dziwne, że nie wyszł
                            > o im, że połowa populacji to homoseksualiści.

                            co ty za bzdury opowiadasz człowieku???

                            Kinsey robił m/in badania różnych zachowań specyficznych dla różnych środowisk.
                            Opublikował przeogromny raport, a nie jedną głupią statystykę uśredniającą
                            wszystko. I na pewno nie zrobił idiotycznego szkolnego błędu w postaci
                            niereprezentatywnej próby. Akurat jesteś za cienki bolek, żeby podważać
                            wiarygodność tych badań, nad którymi pracowały setki ekspertów od statystyki.
                            • starybaca Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 23:08
                              pe1 napisał:

                              > > No nie żartuj. Raport Kinseya to zupełne nieporozumienie. "Reprezentatywn
                              > a
                              > > próbka populacji", której użyto, zawierała 1/4 więźniów, 5% męskich prost
                              > ytutek,
                              > > sporo bywalców barów gejowskich w San Francisco itd. I tak dziwne, że nie
                              > wyszł
                              > > o im, że połowa populacji to homoseksualiści.
                              >
                              > co ty za bzdury opowiadasz człowieku???
                              >
                              > Kinsey robił m/in badania różnych zachowań specyficznych dla różnych środowisk.
                              > Opublikował przeogromny raport, a nie jedną głupią statystykę uśredniającą
                              > wszystko. I na pewno nie zrobił idiotycznego szkolnego błędu w postaci
                              > niereprezentatywnej próby.

                              Widzisz, życie mnie nauczyło, że w kontrowersyjnych sprawach zabieram głos
                              tylko wtedy, kiedy wiem o czym mówię. Proponuję Ci poszukać na google
                              "Kinsey report criticism", znajdziesz tony informacji. Na początek fragment
                              z Wikipedii, hasło "Kinsey report""

                              "The core criticisms of the work revolve around sample selection and sample
                              bias. In 1948, the same year as the original publication, a committee of the
                              American Statistical Association, including notable statisticians such as John
                              Tukey condemned the sampling procedure. Tukey was perhaps the most vocal critic,
                              saying "A random selection of three people would have been better than a group
                              of 300 chosen by Mr. Kinsey" [1]. Criticism principally revolved around the
                              perceived over-representation of some groups in the sample: 25% were, or had
                              been, prison inmates, and 5% were male prostitutes. A related criticism, by some
                              of the leading psychologists of the day, notably Abraham Maslow was that he did
                              not consider the bias created by the data representing only those who were
                              willing to participate."

                              Dobrze jest dowiedzieć się najpierw coś na temat, na który się wypowiada.
                              Polecam Ci bardzo tę zasadę.

                              Cienki Bolek
                                • starybaca Re: "statystyczny odsetek " 03.01.06, 00:26
                                  pe1 napisał:

                                  > tylko, że ciekawe, że setki badań wykonywanych przez różne ośrodki na całym
                                  > świecie dokładnie potwierdziły statystyki otrzymane przez Kinseya.
                                  >

                                  NIE POTWIERDZIŁY. Kinsey twierdził, że 10% dorosłej populacji jest
                                  homoseksualne przez minimum 3 lata dorosłego życia. Żadne badanie
                                  oparte na rzetelnych metodach statystycznych niegdy tego nie potwierdziło.
                                  Jeżeli uważasz inaczej, proszę podaj przykład.

                                  Wiele badających uzyskało wyniki niższe O RZĄD WIELKOŚCI. Np Billy/Battelle
                                  z 1993 podaje 1.1% męskiej populacji w USA. Schmidt w Danii w 1987 uzyskał
                                  0.6% męskiej populacji. Zresztą każdy, kto takie badania robi, dostaje inny
                                  wynik, w zalezności od zadawanych pytań. Ale z reguły ciężko "wyciągnąć"
                                  ponad 2%, nawet zadając stronnicze pytania. Wyniki typu 5% i więcej
                                  każdy profesjonaly statystyk dyskwalifikuje po przeczytaniu pierwszej strony
                                  raportu.

                                  To by było na tyle.

                                  • Gość: jałowiec Re: "statystyczny odsetek " IP: *.canea.com.pl 03.01.06, 14:53
                                    szacunek dla Kolegi/Kolezanki - lubię merytoryczność - jako zem cienki bolek to
                                    stawiam tylko pytania;

                                    ale zważ z kim rozmawiasz o statystyce - i miej cierpliwość - przecie Twój
                                    interlokutor ze statystyk odwiedzin stron internetowych wyciąga wnioski
                                    uprawnione do określania odsetka gejów w Polsce;

                                    ciekawe co pomysli jak skoczą w ciągu tygodnia, a potem spadną w ciagu drugiego?
                                    ani chybi ze kryptogeje sie przebudzili wreszcie (wzrost) i ze Wszchpolacy ich
                                    wykończyli (spadek) - i to wszystko bez "wychodzenia z domu" będzie wiedział -
                                    jednym kliknięciem sie mu Prawda objawi....
                    • pe1 Re: "statystyczny odsetek " 02.01.06, 15:51
                      Ja też takich znam i powtarzam to, co już napisałem: spektrum poglądów
                      politycznych wśród gejów jest bardzo podobne jak wśród reszty społeczeństwa. A
                      idioci są wszędzie.
              • Gość: trinity Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.net.autocom.pl 02.01.06, 11:43
                ale zrozumcie wreszcie, ze nalezy tak pisac!!!!!! w głupim polskim
                społeczenstwie, gdzie protestujacy krzyczą podczas parady rowności "pedały,
                pedofile", trzeba wielu artykułów, ktore beda spełniać role edukacyjną, czyli
                tlumaczyc, ze "prawa dla gejow" nie rowna sie "prawa dla pedofilów" i ze te dwa
                pojecia nie sa tożsame. a Ci wszyscy którzy są tak oburzeni artykułami w
                wyborczej - czy ktos was zmusza do jej kupowania? jak widzicie "gejowski" temat
                artykułu to mozecie po prostu przewrócic nastepną strone. poza tym przez takich,
                jak wy, homofobów, Polska jest "100 lat za Murzynami", zauwazcie, ze wysoka
                tolerancja dla homoseksualizmu wystepuje we wszystkich bogatych i rozwinietych
                krajach. moze o to chodzi, by bylo lepiej?
              • Gość: x_chlopak Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.01.06, 16:50
                akceptacja jest nastepnym krokiem. najpierw musi byc tolerancja, zeby sie
                pojawila akceptacja. A w PL jeszce daleka droga do tolerancji, stad moze ci sie
                wydawac ze homoseksualizm jest forsowany itd. Mysle ze jak stanie sie
                akceptowanym zjawiskiem to gazety przestana o tym pisac bo bedzie to normalne. I
                tego sobie i Wam w Nowmy Roku zycze. Zyjcie i dajcie zyc, zeby nie trzeba bylo
                emigrowac:-( bo Polska to piekny kraj, mimo wszystko.
            • pendrek_wyrzutek "tolerancja jest bardzo zlym slowem" 02.01.06, 14:54
              Gość portalu: BasiaSuie napisał(a):

              > Poza tym tolerancja jest bardzo zlym
              > slowem. Lepiej pisac o akceptacji.

              Czyli idzie wedlug planu. Wchodzimy
              w faze "akceptacji". nastepna faza
              to faza "celebracji". Ostania faza bedzie
              faza "obowiazkowosci" (kazdy bedzie musial
              uczestniczyc w praktykowaniu seksu inaczej).
              • karmazynala Niee pliss 02.01.06, 14:59
                Po co dalej przeciągać strunę?
                Może na tym forum tes są geje?
                Może dla nich to nie jest wesołe =(
                Najlepij by było, gdyby redaktorzy nie dawali tego artykułu. To żałosne =(
          • wanowak1 Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka 02.01.06, 11:04
            Gość portalu: Sakho napisał(a):

            > Szanuje i akceptuje homoseksualistów, ale nie zycze sobie po pierwsze zeby z
            > powodu "mody na słodycz wszechtolerancji" mieli byc forowani przed innymi (co
            > zaczyna miec miejsce w mediach, wydawnictwach prasowych i ksiazkowych,
            > uczelniach itd) oraz zeby jednoczesnie ordynarnie ponizac i nie tolerowac
            osob,
            > ktore z przyczyn moralnych czy religijnych homoseksualizmu nie akceptują.
            > A to ma wlasnie miejsce w Wyborczej (i nie tylko) od wielu miesiecy- mozna
            > bezkarnie opluwac katolikow,nasmiewac sie z patriotyzmu, obrazac ludzi
            ceniacyc
            > h
            > to ze sa Polakami, heteroseksualistów, purytan i setki innych osob z powodu
            ich
            > wiary czy moralnosci natomaist nie mozna naruszac "swietosci gejow"
            > Ludzie, popadacie w obled.
            > Tolerancja nie polega na opluwaniu i nietolerowaniu tych, ktorzy nietoleruja
            in
            > nych.
            > Moze ktos kiedys to zrozumie...
            > Podoba mi sie za to zakonczenie Twojego postu- nabierzcie wiecej pokory do
            > swiata i szacunku dla innych w
            > > Nowym Roku.A wszystkim bedzie zylo sie lepiej.
            >
            > Przeczytaj moj komentarz, a swoj i moze cos, kiedys zrozumiesz...
            ========================================================
            dokładnie TAK!!!.
            DO niedawna nie miałem zastrzeżeń do żydów i niepełnosprawnych seksualnie
            (Homosex),ale jak będą się coraz bardziej rozpychać
            to chyba zacznę popierać ugrupowania "narodowe" lub te w których
            pozdrawiają się wyprostowaną ręką!!!
            NIECH HOMOROZRABIACZE NIE PRZESADZAJĄ.
        • Gość: goldie Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.netx.waw.pl / *.waw.pl 02.01.06, 10:09
          E tam. W polsce ta "homofobia" wynika z tego samego, co autor opisal w artykule
          - z powszechnego kultu macho. Kazdy Prawdziwy Mezczyzna gardzi zniewiescialymi
          pedalami, a juz najbardziej taki, ktory ma watpliwosci co do wlasnej tozsamosci.
          Zeby przypadkiem nikt nie osmielil sie jego meskosci zakwestionowac. Takie sobie
          ludowe zjawisko, powoli przemija wraz ze wzrostem wyksztalcenia.
        • wanowak1 Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka 02.01.06, 11:10
          Gość portalu: BasiaSuie napisał(a):

          > Wlos mi sie jezy na glowie gdy czytam komentarze dotyczace tematow zwiazanych
          z
          >
          > homoseksualizmem.Skad w tym narodzie tyle nienawisci do mniejszosci czy to
          > narodowych, czy to seksualnych?Najpierw antysemityzm,rasizm, teraz moda na
          > homofobie.Jak mozna w XXI wieku pisac jeszcze brednie,ze homoseksualizm jest
          > choroba, dewiacja?Od trzech lat nie mieszkam w Polsce i pomimo tego,ze kazdy
          > narod ma swoje dobre i zle strony, z tak skrajna nietolerancja wobec tego
          > co "inne" nigdzie sie nie spotkalam.Wy,drodzy komentatorzy nienawidzacy
          > homoseksualistow, nabierzcie wiecej pokory do swiata i szacunku dla innych w
          > Nowym Roku.A wszystkim bedzie zylo sie lepiej.
          ==========================
          DO niedawna nie miałem zastrzeżeń do żydów i niepełnosprawnych seksualnie
          (Homosex),ale jak będą się coraz bardziej rozpychać
          to chyba zacznę popierać ugrupowania "narodowe" lub te w których
          pozdrawiają się wyprostowaną ręką!!!
          NIECH HOMOROZRABIACZE NIE PRZESADZAJĄ.
          NIECH NIE SIĘGAJĄ PO DZIECI LUDZI.-jeśli uważają się za zdrowych i godnych
          do wychowywania potomstwa TO NIECH SOBIE TATUŚ Z "TATUSIEM " SPŁODZĄ I URODZA
          DIDZIUSIA -
        • Gość: JANG Re: Prymitywizm rodem z Polskiego Piekielka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:09
          > Wlos mi sie jezy na glowie gdy czytam komentarze dotyczace tematow
          > zwiazanych z homoseksualizmem.

          Masz rację, to jest szokujące. GW od zawsze jest znana jako gazeta liberalna,
          więc jeśli jej czytelnicy tak piszą...
          Masz rację, szok.

          Inna sprawa, że teraz w Polsce mamy prawicowe odchylenie o charakterze
          maniakalnym.
          To się całkowicie odwróci, tylko trzeba mieć cierpliwość.
        • Gość: Sakho Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.chello.pl 02.01.06, 09:05
          Jestes załosny.
          Jad, który toczysz pokazuje jak daleko Ci do jakkolwiek rozumianej "tolerancji"
          czy "akceptacji".
          Jestes typowym przykładem wykreowanej przez Wyborczą postawy "kto sie nie zgadza
          z naszymi swiatłymi poglądami to ksenofob, faszysta, zwolennik Radia Maryja,
          ciemnogrodzianin i fanatyk Kaczora"...paranoja...
          • Gość: Pinki Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 10:02
            Gość portalu: Sakho napisał(a):

            > Jestes załosny.
            > Jad, który toczysz pokazuje jak daleko Ci do jakkolwiek
            rozumianej "tolerancji"
            > czy "akceptacji".
            > Jestes typowym przykładem wykreowanej przez Wyborczą postawy "kto sie nie
            zgadz
            > a
            > z naszymi swiatłymi poglądami to ksenofob, faszysta, zwolennik Radia Maryja,
            > ciemnogrodzianin i fanatyk Kaczora"...paranoja...


            Zalosny? moze poprostu nie jestem HIPOKRYTA. W przeciwienstwie do tych
            wszystkich bluzgajacych na gejow i udajacych "wspanialych chrzescijan" ktorzy w
            niedziele najchetniej byli by na kazdej mszy gloszac milosc, a od poniedzialku
            szerza nietoleranje, zajmuja sie swiom prywatnym zlodziejstwem i tak az do
            kolejnej niedzieli.


            • Gość: tej Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.icpnet.pl 02.01.06, 16:22
              Kolejny argument rodem z Wybiorczej.

              Zal mi Ciebie, chociaz ty pewnie kazdego dnia dziekujesz ze mozg wypral ci tow.
              Szechter i jego armia.

              Nie chodze do kosciola. Nie slucham Radia Mryja. Nie nosze beretu. Nazywam
              rzeczy po imieniu. Gej to dewiant. Lewak to idiota. Tolerancja to cecha ludzi
              bez pogladow.
          • t-mon Re: Witamy w K.... J...... IV RP 02.01.06, 11:24
            ale to sie łączy prawie zawsze-popierasz Kaczyńskiego to słuchasz radia co ma ryja a jeśli ci to odpowiada to masz poglądy faszystowskie i głęboko anty do jakiej kolwiek inności-ergo jesteś ograniczony czyli ciemnogrodzianin-nie paranoja-jak dla mnie to proste zestawienie faktów....
            • Gość: Sakho Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.chello.pl 02.01.06, 11:38
              aha
              no to fajnie :)

              juz czekam na nowego Hitlera. Kaczynski musi tylko wąsy zapuscic pewnie? A
              Marcinkiewicz to nawet wyglada troche na Goebelsa!
              A wszystkim oswieconym na pewno zaczna niedlugo stawiac obozy koncentracyjne...

              Ja rozumiem, ze mozna lubic Gazete, czytac ja, ale trzeba umiec oddzielic
              propagande i nagonke od faktow...
              Pamietaj PRAWIE robi ogromną roznice ;) Niby tekst reklamy, a jednak calkiem
              mądry i trafny...
          • Gość: Gosc Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.gdynia.mm.pl 02.01.06, 12:04
            Ale poczytaj posty, Slonce. Poczytaj. Jad powiadasz? Mam Ci pocytowac kilka
            wypowiedzi z tego forum? Artykul mowi tylko, ze geje sa w sporcie i nikt o tym
            nie mowi. A tu jakies bzdury o propagowaniu homoseksualizmu (jakby w ogole
            orientacje seksualna mozna bylo propagowac - jeszcze sie ktos zarazi, right?)
            Ja akceptuje heterorzeczywistosc, ktora mnie otacza, ale nie akceptuje
            wykluczania mnie poza nawias. A to, ze sie o nas pisze? O heteroseksualistach
            tez sie pisze. Otworz sobie kazda gazete - KAZDA. Gdzies pojawi sie zawsze
            jakis heteroseksualny watek. Jeden artykul (chyba pierwszy w dziale sportowym)
            o gejach, a tu jakas zmasowana histeria...
            • Gość: Sakho Re: Witamy w K.... J...... IV RP IP: *.chello.pl 02.01.06, 13:24
              Niestety powaznie mylisz "wykluczanie poza nawias" z neizrozumiały epatowaniem i
              promowaniem i masz dosyc egocentryczne jak widze podejscie do mediow, ale po kolei.

              Ja jak otwieram gazete to czytajac artykuł o np Gazpromie nie zastanawiam sie
              kto tam jest hetero a kto homo. Ty jak widze masz inne wymagania, wnioskuj w
              takim razie zeby pod kazdym wymienianym nazwiskiem był dopisek "hetero" lub
              "homo". Np "premier Marcinkiewicz (hetero) spotkał sie z prezesem PiSu
              Jarosławem kaczynskim (homo) w sprawie ministra Religi (hetero)". Wtedy tak samo
              codziennie ebdziesz mogł sobie do woli czytac o homoseksualistacvh jak
              dotychczas czytales w swej medialnej swiadomosci tylko o heteroseksualistach.
              Mnie kompletnie nie interesuje kto w rządzie SLD był homo czy hetero, a kto w
              rzadzie Marcinkiewicza jest homofobem czy homofilem. I na co dzien nie powinno
              to nikogo interesowac, bo sfera zycia prywatnego (jak sama nazwa wskazuje) jest
              PRYWATNA. P R Y W A T N A- i nie powinna miec nic do polityki, biznesu, sportu itp

              A pisanie bzdur w stylu "nie chce byc wykluczany poza nawias" swiadczy o tym, ze
              kampania Wyborczej, Wysokich Obcasow itd itp przyniosla pozytywny skutek.
              Zamiast traktowac homoseksualizm normalnie i z akceptacja jak heteroseksualizm
              to zaczyna sie homoseksualizm "wytłuszczac" tak by sprzedac wiecej artykułów,
              zeby wykreowac nowego pisarza czy poetę, zeby lepiej zarobic na filmie...
              Niby walczac o tolerancje propaguje sie "nadrzednosc" homoseksualizmu.

              A chyba nie o to w tym chodzi (chyba ze Tobie tak "Słonce"...)
              • pe1 Re: Witamy w K.... J...... IV RP 02.01.06, 16:05
                jesteś naprawdę taki tępy czy tylko takiego udajesz?

                Nie widzisz różnicy pomiędzy dziedziną taką jak gospodarka, gdzie rozmawia się
                głównie o pieniądzach i mechanizmach, które te pieniądze generują i którymi
                rządzą a SPORTEM? Czy naprawdę nie możesz pojąć, że tutaj chodzi o człowieka,
                który jest obiektem zainteresowania publiczności, a osiąga to zainteresowanie (a
                w skrajnych przypadkach - nawet kult) poprzez swoje działania bardzo powiązane z
                jego fizycznością?
                • karmazynala Re: Witamy w K.... J...... IV RP 02.01.06, 16:08
                  pe1 napisał:

                  > jesteś naprawdę taki tępy czy tylko takiego udajesz?
                  >
                  > Nie widzisz różnicy pomiędzy dziedziną taką jak gospodarka, gdzie rozmawia się
                  > głównie o pieniądzach i mechanizmach, które te pieniądze generują i którymi
                  > rządzą a SPORTEM? Czy naprawdę nie możesz pojąć, że tutaj chodzi o człowieka,
                  > który jest obiektem zainteresowania publiczności, a osiąga to zainteresowanie
                  (
                  > a
                  > w skrajnych przypadkach - nawet kult) poprzez swoje działania bardzo
                  powiązane
                  > z
                  > jego fizycznością?

                  Popieram.
                  Można o tym pisać na dziale "sport", ale jak się ma prywatne forum, a nie
                  publiczne =\