Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Stać nas na mistrzostwo świata.

    IP: *.244.180.10.Dial1.NewYork2.Level3.net 08.10.01, 06:26
    Engel powiedzał, że stać nas na mstrzostwo świata. Wreszcie facet z jajami.
    Po postawie Wisły w meczach z Barceloną miałem dość polskich piłkarzy, którzy
    są zadowoleni, że nisko przegrywają, lub że strzelili parę bramek Barcelonie.
    Wystarczyło im przypomnieć Dynamo Kijów, które na Nou Camp wygrało z Barcelonę
    4:0 (!), a z Realem 2:0.

    Engel wie czego chce. Wie jak tego dokonać (np. wreszcie zatrudniono
    bioenergoterapeute). I jestem pewny, że tego dokona.
    Polska zdobędzie mistrzostwo świata.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Wilt Propaganda sukcesu zawsze prowadzi do rozczarowań... IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 08.10.01, 10:11
        Gość portalu: Lolek napisał(a):

        > Engel powiedzał, że stać nas na mstrzostwo świata. Wreszcie facet z jajami.
        > Po postawie Wisły w meczach z Barceloną miałem dość polskich piłkarzy, którzy
        > są zadowoleni, że nisko przegrywają, lub że strzelili parę bramek Barcelonie.
        > Wystarczyło im przypomnieć Dynamo Kijów, które na Nou Camp wygrało z Barcelonę
        > 4:0 (!), a z Realem 2:0.
        >
        > Engel wie czego chce. Wie jak tego dokonać (np. wreszcie zatrudniono
        > bioenergoterapeute). I jestem pewny, że tego dokona.
        > Polska zdobędzie mistrzostwo świata.

        Jak w temacie. Obawiam się, że nie tylko bioenergoterapeuta, ale nawet osobisty
        szaman Olego, czarownik voo doo, Dalaj Lama i Łojciec Dyrektor razem wzięci nie
        pomogą w tym jednak nieco zbyt ambitnie jak na stan polskiej piłki postawionym
        zadaniu. Jesteśmy w finałach MŚ po raz pierwszy od 16 lat i cel, o jakim możemy
        myśleć - bardzo trudny, ale realistyczny - to wyjście z grupy. I lepiej na tym
        się koncentrować, zamiast wytwarzać atmosferę, w której - nawet jeśli się nam to
        wyjście uda - niektórzy będą niezadowoleni, że nie stanęliśmy przynajmniej na
        podium.
          • Gość: mn Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: 10.20.65.* 09.10.01, 07:47
            Gość portalu: wic napisał(a):

            > Gość portalu: Kan napisał(a):
            >
            > > Może nie pierwsze miejsce ale trzecie jest chyba realne.
            >
            > chyba 3. w grupie...
            >

            Wic, chyba pilki noznej to TY nie lubisz, albo lubisz inaczej. Wiem wiem, zaraz napiszesz ze uwielbiasz ale
            taka prawdziwa.....Real, Barcelona, Francja itd....naprawde nie czujesz takiej "adrenalinki na plecach"
            kiedy po horrorze Karwan pakuje w Oslo 3 bramke...?
            Piszesz "chyba 3 w grupie"...byc moze nawet 4, ale byc moze...... i wlasnie na to byc moze prawdziwi
            kibice beda czekac, a wszystko jest mozliwe na MS. Kazde maja jakiegos "czarnego konia" ktory potrafi
            namieszac.... 98..Chorwacja, 94...Bulgaria, 90..Kamerun (Anglicy szczesciarze), Euro 92... Dania.
            Czy ktos myslal o 3 miejscu kiedy "nasi" jechali w 74 na MS, a myslal ktos o "srebrze" w Barcelonie?
            Tacy "znawcy" jak Ty mowili wtedy..."e, chyba 3 w grupie".... generalnie jest to wygodne, bo latwo zostac
            fachowcem....w koncu latwiej przegrac niz wygrac. A jeszcze jedno, po losowaniu eliminacji na ktore
            miejsce Polski stawiales, czy aby wtedy tez nie wypowiedziales swojego "e, chyba 3"...
      • Gość: zibi Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: *.ltl.pl 08.10.01, 11:46
        Uważam, że na ten temat będzie można porozmawiać dopiero przed samym turniejem,
        gdy będzie wiadomo z kim gramy i będziemy znać nazwiska wszystkich zawodników
        powołanych na tą imprezę.
        Możliwosci naszej drużyny zobaczymy jeszcze w spotkaniach towarzyskich z
        silnymi przeciwnikami. Krystalizacja składu prawie się skończyła. Ale co będzie
        jeśli zdarzą się jakieś tfu tfu kontuzje.
        Temat ten będzie powracał po każdym meczu do samych mistrzostw tak więc wykażmy
        się cierpliwością. Co osiągniemy czas pokaże, dla mnie realne jest wyjście z
        grupy, ale później przecież jeden mecz decyduje i wszystko będzie zależeć od
        przygotowania w danym dniu a także od szczęścia.

        Gratulacje dla trenera Engela i wszystkich piłkarzy.

        Pzdr.
      • Gość: Lolek Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: *.nyc.navipath.net 08.10.01, 18:42
        Oczywiście to nie tylko piłkarze miewają kompleks szarej myszki. Także w
        społeczeństwie jest to rozpowszechnione, jak widać po niektórych tu
        wypowiedziach.
        Jeżeli ktoś chce osiągnąć sukces, to musi być pewnym zwycięztwa (Jak Białoruś w
        meczu z Polską). Zakompleksione myszki mogą sobie jedynie ponarzekać i cieszyć
        się, że im się udało szybko schować pod miotłą.

        Dobrze, że na Ukrainie Dynamo nie spotykało się z takimi defetystami i wygrało
        na wyjeździe z Barceloną 4:0. Niektórzy forumowicze zapewne próbowaliby im
        przetłumaczyć, że to niemożliwe. Nawet po fakcie.

        Tacy ludzie dzałają na innych jak pasożyt umysłu . Wyżerają wszelki optymizm.
        Jeżeli im się nie udaje, to innym nie może się udać także.
        • Gość: Wilt Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 09.10.01, 09:30
          Gość portalu: Lolek napisał(a):

          > Oczywiście to nie tylko piłkarze miewają kompleks szarej myszki. Także w
          > społeczeństwie jest to rozpowszechnione, jak widać po niektórych tu
          > wypowiedziach.
          > Jeżeli ktoś chce osiągnąć sukces, to musi być pewnym zwycięztwa (Jak Białoruś w
          >
          > meczu z Polską).

          Jasne. I jak Norwegia i Ukraina w meczach z Polską czy Niemcy w meczu z Anglią.
          Nie ma to jak niezawodne recepty. A poważniej; to oczywiście zupełna bzdura od
          początku do końca. Właściwą motywacją zespołu, który żadnym faworytem nie jest,
          nie jest to, że uważa się za faworyta - wtedy pierwsza dotkliwa porażka może tak
          boleśnie sprowadzić go z nieba na ziemię, że cała psychika zespołu się rozleci.
          Natomiast właściwa motywacja wystepuje wtedy, kiedy piłkarze przystępują do
          każdego meczu tak jakby faworytami nie byli, grając o wszystko i do końca, z
          pełnym zaangażowaniem i determinacją. Tak właśnie grali we wspomnianym meczu
          Białorusini, tak grali Duńczycy i Czesi na Euro'92 i '96, o których niektórzy
          forumowicze tu wspominali. Natomiast co się stało, kiedy Czesi dali się zwieść
          własnej wersji propagandy sukcesu (podsycanej przez czeskie wersje takich
          hurraoptymistów jak ty) i na MŚ'98 zaczęli uważać się za faworytów? Nawet nie
          wyszli z grupy; i my to też mamy jak w banku, jeśli zamiast o celach realnych,
          zaczniemy w tej chwili myśleć o podium. Na nieśmiałe myśli o podium przyjdzie
          czas najwcześniej, kiedy wyjdziemy z grupy; wcześniej takie marzenia mogą tylko
          zespół osłabić, jeśli np. przeżyje szok (odpukać) po przerżnięciu pierwszego
          meczu z najniżej notowaną drużyną turnieju. A na razie, jak mówiłem, skupmy się
          na celu ambitnym, ale realnym; wyjściu z grupy, w której być może będziemy moze
          musieli zmierzyć się z Anglią czy Francją - drużynami o klasę lepszymi od tych,
          które w eliminacjach tak w sumie szczęśliwie udało się nam pokonać.


          Zakompleksione myszki mogą sobie jedynie ponarzekać i cieszyć
          > się, że im się udało szybko schować pod miotłą.
          >
          > Dobrze, że na Ukrainie Dynamo nie spotykało się z takimi defetystami

          Jak ja lubię taki język... Defetyzm; może jeszcze oskarżysz tu kogoś o
          wichrzycielstwo i jałowe krytykanctwo?

          i wygrało
          > na wyjeździe z Barceloną 4:0. Niektórzy forumowicze zapewne próbowaliby im
          > przetłumaczyć, że to niemożliwe. Nawet po fakcie.

          A co ma piernik do wiatraka i Dynamo w LM do Polski na MŚ? Dynamo to od ładnych
          paru lat uznana marka w Europie, już wcześniej wygrywało z najlepszymi i wynik z
          Barcą nie był wcale wielkim zaskoczeniem. Natomiast nasza reprezentacja dopiero
          będzie próbować wyrobić sobie taką markę w spotkaniach z najlepszymi drużynami
          świata.

          >
          > Tacy ludzie dzałają na innych jak pasożyt umysłu . Wyżerają wszelki optymizm.
          > Jeżeli im się nie udaje, to innym nie może się udać także.

          Lolek, lepiej poszukaj sobie Bolka i pobaw się z nim w chowanego. To zabawa
          bardziej na twoim poziomie niż amatorskie próby psychoanalizy w stylu: "Kto
          uważa, ze Polska ma małe szanse na mistrzostwo świata, temu musiało coś w życiu
          nie wyjść" (ciekawe tylko co wymyślisz, gdy to samo powie np. Kazio Górski - temu
          to dopiero w życiu nie wyszło...).
          • Gość: Kan Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: 157.25.84.* 09.10.01, 11:23
            Jak już tutaj ktoś napisł, MŚ czy w ogóle imprezy tego typu rządzą się własnymi
            prawami i wszystko jest możliwe. Przyład Danii na ME, która weszła do turnieju
            kuchennymi drzwiami. Trzeba uwierzyć by wygrać a nie grać by nie przegrać.
            Nie można też mieć głowy w chmurach i myśleć, że skoro jesteśmy w finałach MŚ
            to jesteśmy faworytem. Natomiast nasi powinni grać z każdą drużyną jak równy z
            równym i nie oglądać się na dotychczasowe osiągnięcia i prestiż danej drużyny.
            • Gość: Wilt Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: 172.16.0.* / *.minrol.gov.pl 09.10.01, 11:43
              Gość portalu: Kan napisał(a):

              > Jak już tutaj ktoś napisł, MŚ czy w ogóle imprezy tego typu rządzą się własnymi
              >
              > prawami i wszystko jest możliwe. Przyład Danii na ME, która weszła do turnieju
              > kuchennymi drzwiami. Trzeba uwierzyć by wygrać a nie grać by nie przegrać.
              > Nie można też mieć głowy w chmurach i myśleć, że skoro jesteśmy w finałach MŚ
              > to jesteśmy faworytem. Natomiast nasi powinni grać z każdą drużyną jak równy z
              > równym i nie oglądać się na dotychczasowe osiągnięcia i prestiż danej drużyny.

              I o to mi właśnie chodzi. Trzeba grać bez kompleksów, ale nie kreować się na
              mistrzów świata'2002 (tego nie radziłbym nawet Francuzom, którzy mają circa 10
              razy solidniejsze podstawy żeby tak mówić, a co dopiero nam). Poza argumentami,
              które przytoczyłem wyżej: jeśli będziemy - wzorem niektórych na tym wątku -
              wytwarzać atmosferę, w której co najmniej miejsce na podium będzie dopiero
              sukcesem, to co powiedzą ci hurraoptymiści jeżeli nawet nie wyjdziemy z grupy? W
              obliczu klęski swoich wygórowanych ambicji popadną w druga skrajność i zaczną
              wieszać psy na piłkarzach i Engelu, może nawet domagać się rewolucji w kadrze i
              dymisji trenera. A jeśli szerokie rzesze kibiców takich ludzi posłuchają, i one
              będą bardzo rozczarowane, zamiast cieszyć się z tego, że po raz pierwszy od 16
              lat gramy na MŚ. Po raz kolejny (choć oczywiście nie chciałbym, żeby tak się
              stało i żebyśmy z grupy nie wyszli) okazałoby się wtedy, że najzdrowsza jest
              postawa umiarkowana i umiarkowany optymizm.
      • darkness Re: Stać nas na mistrzostwo świata. 08.10.01, 18:44
        Engel może i facet z jajami, ale należy twardo stąpać po ziemi i przyznać, że
        dzis conajwyżej prezentujemy dobry europejski futbol, a do wirtuozów futbolu (
        Brazylia, Argentyna, Hiszpania... ) wiele nam brakuje...
        a zeby zdobyć mistrzostwo trzeba niestety z nimi wygrac:(((

        pozdr.
        darkness
        www.sportsboard.pl - najlepsze forum sportowe w sieci!!!
      • Gość: Orzel Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: *.proxy.aol.com 09.10.01, 02:40
        Gość portalu: Lolek napisał(a):

        > Engel powiedzał, że stać nas na mstrzostwo świata. Wreszcie facet z jajami.
        > Po postawie Wisły w meczach z Barceloną miałem dość polskich piłkarzy, którzy
        > są zadowoleni, że nisko przegrywają, lub że strzelili parę bramek Barcelonie.
        > Wystarczyło im przypomnieć Dynamo Kijów, które na Nou Camp wygrało z Barcelonę
        > 4:0 (!), a z Realem 2:0.
        >
        > Engel wie czego chce. Wie jak tego dokonać (np. wreszcie zatrudniono
        > bioenergoterapeute). I jestem pewny, że tego dokona.
        > Polska zdobędzie mistrzostwo świata.

        Ta reprezentacja,w obecnym skladzie,mistrzostwa Wysp Owczych,nie wywalczyla by
        nawet.
      • Gość: zbyszko do wszystkich malkontentów-pesymistów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 04:11
        w swoim maruderstwie
        nie rozumiecie panowie jednej sprawy

        -turniej rządzi się swoimi własnymi prawami

        (może i w tej chwili polska przegrałaby 8 na dziesięć meczów z argentyną ale...
        na turniejach często trafiają się właśnie te dwa.. przy czym po wyjściu z grupy
        remisy prowadzą do karnych a to też spacyfika)... weźmy przykłady z mistrzostw
        europy... dania czy czechy to były wybryki - fart połączony ze sprężeniem na
        'ten jeden mecz' - żadni faworyci

        :)
      • Gość: M. Re: Stać nas na mistrzostwo świata. IP: 213.25.90.* 09.10.01, 14:05
        Najpierw wyjdźmy z grupy, o jak trafimy na Argentynę, Portugalię i Nigerię to
        jakoś tego nie widzę, a jak na Kolumbię, Belgię i RPA to czemu nie. A potem to
        już system pucharowy i każde zwycięstwo będzie eXtra wydarzeniem. Jak wyjdziemy
        z grupy to będziemy w 16 i stać nas będzie na 8. A jak będziemy mieć super
        dzień to kto wie, może na 4, ale to wszystko. Najważniejsze to wyjść z grupy.
        Pozdrawiam
      • Gość: Kan IP: 157.25.84.* 09.10.01, 15:27
        Słuchajcie, czy w związku z tym co obecnie wyprawia się na świecie i co gorsza,
        co może się jeszcze wydażyć, MŚ nie mogą być czasem odwołane.
        Taka impreza to wymażony kąsek dla terroru. Przecież, na dobrą sprawę, nikt nie
        wie ile to wszystko potrwa.
          • Gość: dlugopis Re: Stać nas na mistrzostwo świata IP: *.dtk.pl 10.10.01, 08:50
            Jasne!!pomażyć to sobie Jurek Engel może!!Czy wy naprawdę wierzycie w
            cuda?...Jak sięgam pamięcią to jak nawet nam jakoś szło w sporcie to zawsze w
            decydujacych momentach nasze chłopaki coś zawsze spiepszą!...i znowu będziemy
            mogli słyszeć w tv głos naszego wspaniałego narodowego komentatora pana
            Dariusza Sz.:"...i zńowu mieliśmy szansę prosze państwa.Niestety-chłopaki nie
            podołali,ale napewno kiedyś nam się uda..".
            • Gość: mn Re: Stać nas na mistrzostwo świata IP: 10.20.65.* 10.10.01, 09:28
              Gość portalu: dlugopis napisał(a):

              > Jasne!!pomażyć to sobie Jurek Engel może!!Czy wy naprawdę wierzycie w
              > cuda?...Jak sięgam pamięcią to jak nawet nam jakoś szło w sporcie to zawsze w
              > decydujacych momentach nasze chłopaki coś zawsze spiepszą!.

              Albo pamiec masz slaba albo wczoraj odebrales dowod osobisty, a w takiej sytuacji "jak siegam pamiecia" jest nie
              na
              miejscu..
              ..i znowu będziemy
              > mogli słyszeć w tv głos naszego wspaniałego narodowego komentatora pana
              > Dariusza Sz.:"...i zńowu mieliśmy szansę prosze państwa.Niestety-chłopaki nie
              > podołali,ale napewno kiedyś nam się uda..".

              Moze tak byc, ale pomysl tak...Holendrzy nawet tego nie uslysza o swoich chlopakach, a kto by pomyslal, prawda?.
              Wracajac do naszych.....5 razy grali na MS.....2 razy 3 miejsce....1 raz tuz za pierwsza 4.... czyli 3 dobre wystepy
              (w
              zasadzie 4, bo 5:6 z Brazylia z 1938r to tez cos) a Ciebie pamiec zawodzi. Doloz jeszcze 3 medale olimpijskie......

              Generalnie nie chce wmawiac nikomu ze to rewelacyjny zespol, ale naprawde chlopaki niezle graja, wiele akcji po
              ktorych zdobywaja gole to klasa I, gdyby np. akcje z Oslo (1:0) przeprowadzil MU to wszystkie stacje swiata
              pialyby
              z zachwytu nad klasa angoli. Sa na MS a tam wszystko jest mozliwe choc rzeczywiscie niektore rzeczy mniej
              a inne bardziej prawdopodobne.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka