Gość: guest
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
17.02.06, 00:47
Pierwsza porazka to oczywiscie jej wynik a druga, chyba nawet gorsza, to jej
reakcja. Wyszstkiemu oczywiscie winni sa sedziowie, ktorzy skrzywdzili nasza
wielka gwiazde.
Ogladajac snowboard juz prawie przyzwyczailem sie ze zawodnicy jak jeden maz
nasladuja styl bycia młodych kretynów zza oceanu. Dzieki nim snowboardzista
kojarzy mi sie z pustym bezczelnym luzaczkiem cierpiacym na przerost poczucia
wlasnej wartosci. Jedno trzeba przyznac - Ligocka swietnie wpisuje sie w ten
stereotyp.