Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja

    IP: proxy / 213.17.170.* 21.11.02, 10:47
    Jak myślicie? Po obejrzeniu tego meczu wiem jak będzie wyglądał mecz ze
    Szwecją na wyjeździe. Przegramy go lekko. U nas zremisujemy. Może nawet z
    boską pomocą i słabością przeciwników skończymy na drugim miejscu. Będą
    baraże i tam dostaniemy jakiś Włochów. Będzie zryw narodowy. Pokazywanie jak
    Domarski strzela Angliką, a skończy się remisem u nas i wysoką przegraną na
    wyjeździe. Boniek sam zrezygnuje i mam nadzieję, że wtedy kadrę przejmie
    Kasperczak, a nie żaden Lorens, czy inny ekspert. Będziemy losowani z
    trzeciego koszyka. Dziennikarze i kibice będą psioczyć, że nie z drugiego.
    Wylosujemy jakiegoś mocarza i jakiś niezły team europejski. I tu już wszystko
    będzie zależało od Kasperczaka. Odejdzie stara gwardia. W wiek najlepszy dla
    piłkarza wejdzie Oli, Żurawski, Kosowski, Krzynówek, Smolarek, Głowacki,
    Wichniarek. Reprezentację będzie wspierał jeszcze Dudek i Bąk. Może dojdą
    młodzi jak Mila, Madej, Grzelak, Mazurkiewicz. Kwestią awansu do MŚ 2006
    będzie rozwój ich umiejętności i mądrości Kasperczaka.
      • Gość: asd Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: proxy / 213.17.170.* 21.11.02, 11:04
      • m.agnieszka Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 11:42
        Witam,

        oglądałam ten mecz prawdę mówiąc piąte przez dziesiąte, bo często zerkałam na
        ZDF na Niemcy-Holandia.
        Wieje od Ciebie Crotalusie optymizmem. Myślisz że Polacy wyjdą z grupy i
        zagrają w barażach. Ja mam odmienne przeczucie, że niestety pożegnamy sie z ME
        i znów nie zagramy w tej elitarnej imprezie. Mam nadzieje że doczekam tego jak
        zagrają swój pierwszy mecz na ME. Przecież musi byc kiedys ten pierwszy raz.
        Tyle czasu czekaliśmy aż nasi zagrają na mundialu i doczekaliśmy się ale z
        niestety mizernym skutkiem. A bodajże Piechniczek w Meksyku w 1986 mówił że
        nasi nie zagrają na tak dużej imprezie przez najbliższe 25 lat. Nie graliśmy
        długo bo aż 16 lat. Wszyscy zachwalali naszą grupę, że pokonamy i gospodarzy i
        USA i Portugalie. A jak było wszyscy wiemy. Głowa Engela poleciała.
        Teraz mysle że może być podobnie, że Boniek długo nie utrzyma sie na swojej
        posadzie i też poleci. Mecz ze Szwedami na wyjeździe przegramy (tak mi sie
        wydaje, chociaż jeszcze sporo czasu zostało). Moze zmieni się trener? Może
        Boniek wyciągnie jakąś swoją tajną broń, która uratuje nas i wywalczymy awans.
        Czas pokaże. Przy losowaniu też były ohy i ahy, że trafiliśmy na łatwą grupę.
        Na Łotwę, San Marino. A to może oni sobie tak myslą, że trafili tak łatwego
        przeciwnika jakim jest Polska.
        Do konca eliminacji jeszcze zostało troche czasu, ale jezeli nasi
        "reprezentanci" będą prezentowali taki poziom jak teraz, to nie wróżę im nic
        dobrego. A taka ładna byłby wycieczka do Portugalii. Zobaczymy.

        Pozdrawiam
        • Gość: Crotalus Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: proxy / 213.17.170.* 21.11.02, 11:56
          m.agnieszka napisała:

          > Witam,
          >
          > oglądałam ten mecz prawdę mówiąc piąte przez dziesiąte, bo często zerkałam na
          > ZDF na Niemcy-Holandia.
          > Wieje od Ciebie Crotalusie optymizmem. Myślisz że Polacy wyjdą z grupy i
          > zagrają w barażach. Ja mam odmienne przeczucie, że niestety pożegnamy sie z
          ME
          > i znów nie zagramy w tej elitarnej imprezie. Mam nadzieje że doczekam tego
          jak
          > zagrają swój pierwszy mecz na ME. Przecież musi byc kiedys ten pierwszy raz.
          > Tyle czasu czekaliśmy aż nasi zagrają na mundialu i doczekaliśmy się ale z
          > niestety mizernym skutkiem. A bodajże Piechniczek w Meksyku w 1986 mówił że
          > nasi nie zagrają na tak dużej imprezie przez najbliższe 25 lat. Nie graliśmy
          > długo bo aż 16 lat. Wszyscy zachwalali naszą grupę, że pokonamy i gospodarzy
          i
          > USA i Portugalie. A jak było wszyscy wiemy. Głowa Engela poleciała.
          > Teraz mysle że może być podobnie, że Boniek długo nie utrzyma sie na swojej
          > posadzie i też poleci. Mecz ze Szwedami na wyjeździe przegramy (tak mi sie
          > wydaje, chociaż jeszcze sporo czasu zostało). Moze zmieni się trener? Może
          > Boniek wyciągnie jakąś swoją tajną broń, która uratuje nas i wywalczymy
          awans.
          > Czas pokaże. Przy losowaniu też były ohy i ahy, że trafiliśmy na łatwą grupę.
          > Na Łotwę, San Marino. A to może oni sobie tak myslą, że trafili tak łatwego
          > przeciwnika jakim jest Polska.
          > Do konca eliminacji jeszcze zostało troche czasu, ale jezeli nasi
          > "reprezentanci" będą prezentowali taki poziom jak teraz, to nie wróżę im nic
          > dobrego. A taka ładna byłby wycieczka do Portugalii. Zobaczymy.
          >
          > Pozdrawiam



          Węgry - Mołdawia 1:1
          San Marino - Łotwa 0:1 (samobój w 89 min)
          Mamy bardzo słabych przeciwników i dlatego skończymy na drugim miejscu. Nawet
          przy słabe grze. My jednak mimo wszystko nie przegrywamy ze słabeuszami. To
          jednak nic nie zmieni.

          Pozdrawiam My Love ;)
          • m.agnieszka Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 12:10
            > Węgry - Mołdawia 1:1
            > San Marino - Łotwa 0:1 (samobój w 89 min)
            > Mamy bardzo słabych przeciwników i dlatego skończymy na drugim miejscu. Nawet
            > przy słabe grze. My jednak mimo wszystko nie przegrywamy ze słabeuszami. To
            > jednak nic nie zmieni.

            Ale cięzko wywalczone 2-0 z San Marino. Były juz 3 pkt. Ale ile mówiono i
            pisano o stylu naszych kopaczy. Ale najwazniejsze przeciez sa punkty. Następnie
            do tyłu z Łotwą i 0 pkt.
            A na dobry poczatek miałobyc 6 pkt i przewodnictwo w tabeli przed zimowym snem.
            Może się na wiosnę obudzą w pełni siły i wiary w swoje umiejętności (bo
            przecież Wiślacy we wczorajszym meczu nie pokazali tego co z Parmą). A już
            sobie marzyłam, że może wybrałabym sie do Szwecji na mecz, bo przeciez to nie
            tak daleko. Ale po takiej grze jaką prezentuja dzisiaj jest to bardzo
            zastanawiające. Może?

            > Pozdrawiam My Love ;)

            Wow, równiez pozdrawiam

            • Gość: Crptalus Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: proxy / 213.17.170.* 21.11.02, 12:16
              m.agnieszka napisała:

              > > Węgry - Mołdawia 1:1
              > > San Marino - Łotwa 0:1 (samobój w 89 min)
              > > Mamy bardzo słabych przeciwników i dlatego skończymy na drugim miejscu. Na
              > wet
              > > przy słabe grze. My jednak mimo wszystko nie przegrywamy ze słabeuszami. T
              > o
              > > jednak nic nie zmieni.
              >
              > Ale cięzko wywalczone 2-0 z San Marino. Były juz 3 pkt. Ale ile mówiono i
              > pisano o stylu naszych kopaczy. Ale najwazniejsze przeciez sa punkty.
              Następnie
              >
              > do tyłu z Łotwą i 0 pkt.
              > A na dobry poczatek miałobyc 6 pkt i przewodnictwo w tabeli przed zimowym
              snem.
              >
              > Może się na wiosnę obudzą w pełni siły i wiary w swoje umiejętności (bo
              > przecież Wiślacy we wczorajszym meczu nie pokazali tego co z Parmą). A już
              > sobie marzyłam, że może wybrałabym sie do Szwecji na mecz, bo przeciez to nie
              > tak daleko. Ale po takiej grze jaką prezentuja dzisiaj jest to bardzo
              > zastanawiające. Może?
              >
              > > Pozdrawiam My Love ;)
              >
              > Wow, równiez pozdrawiam
              >



              Do Danii też nie miałaś daleko. Za miesiąc mogłabyś tam dojść idąc po
              zamarzniętym Bałtyku. Chociaż teraz to byłoby niemożliwe. Ociepla się. Ale 500
              lat temu morze było skute takim lodem, że podobno do Szwecji jeździło się
              końmi, a na lodzie stawiano karczmy.
              • m.agnieszka Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 12:25
                > Do Danii też nie miałaś daleko. Za miesiąc mogłabyś tam dojść idąc po
                > zamarzniętym Bałtyku. Chociaż teraz to byłoby niemożliwe. Ociepla się. Ale
                500
                > lat temu morze było skute takim lodem, że podobno do Szwecji jeździło się
                > końmi, a na lodzie stawiano karczmy.

                -------------
                Jednak mecze towarzyskie od tych punktowych różnia sie. Może gdyby nasi
                mieli "przystawiony nóż do gardła" to inaczej by zagrali. Nie wiem. Może to i
                taka polska mentalność, że wszystko chcieliby dostać bez trudu. A jak było z
                Białorusią (wcześniej już było wiadome że nasi jadą do Korei).
                A o tym, ze chciałabym pojechać do szwecji na mecz to na razie tylko w sferze
                planów i marzeń. Juz po losowaniu wpadłam na taki pomysł, ale czy uda mi sie go
                ziścić -nie wiem. Finanse są też z tym związane.
                A o wyjeździe do Danii nie myślała. Jednak mam nadzieję że uda mi sie zobaczyć
                Portugalię :) (jak nasi awansują)

                pozdr.
                • Gość: Crotalus Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: proxy / 213.17.170.* 21.11.02, 12:29
                  m.agnieszka napisała:

                  > > Do Danii też nie miałaś daleko. Za miesiąc mogłabyś tam dojść idąc po
                  > > zamarzniętym Bałtyku. Chociaż teraz to byłoby niemożliwe. Ociepla się. Ale
                  >
                  > 500
                  > > lat temu morze było skute takim lodem, że podobno do Szwecji jeździło się
                  > > końmi, a na lodzie stawiano karczmy.
                  >
                  > -------------
                  > Jednak mecze towarzyskie od tych punktowych różnia sie. Może gdyby nasi
                  > mieli "przystawiony nóż do gardła" to inaczej by zagrali. Nie wiem. Może to i
                  > taka polska mentalność, że wszystko chcieliby dostać bez trudu. A jak było z
                  > Białorusią (wcześniej już było wiadome że nasi jadą do Korei).
                  > A o tym, ze chciałabym pojechać do szwecji na mecz to na razie tylko w sferze
                  > planów i marzeń. Juz po losowaniu wpadłam na taki pomysł, ale czy uda mi sie
                  go
                  >
                  > ziścić -nie wiem. Finanse są też z tym związane.
                  > A o wyjeździe do Danii nie myślała. Jednak mam nadzieję że uda mi sie
                  zobaczyć
                  > Portugalię :) (jak nasi awansują)
                  >
                  > pozdr.



                  Portugalia dobra rzecz, ale prędzej zobaczysz Niemcy za cztery lata niż
                  Lizbonę. Niestety :(
                  • m.agnieszka Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 12:38
                    >
                    > Portugalia dobra rzecz, ale prędzej zobaczysz Niemcy za cztery lata niż
                    > Lizbonę. Niestety :(

                    Zobaczymy, co przyniesie czas. Nie wiemy co będzie jeszcze dzisiaj a co jutro,
                    albo za rok. Trzeba cierpliwie czekać :) A nóż widelec wszystko ułoży sie po
                    naszej mysli :)

                    Pozdrawiam
                    • tgaw Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 13:07
                      Nozem i widelcem to jednak latwiej sobie krzywde zrobic. Prawda jest taka ze
                      Boniek to swinska rura nie selekcjoner, IMO powinien dac sobie spokoj, moge sie
                      mylic, ale on nie zna sie na pilce od strony trenreskiej. Dziwnym posunieciem
                      wydawalo mi sie ustawienie kaluzy na obronie, mogl zagrac trzema obroncami -
                      taka taktyke deklarowal tuz po objeciu posady, dlaczego powoluje kaczorowskiego
                      na mezce towarzyskie, kiedy mogl powolac kilku innych prawych pomocnikow celem
                      sprawdzenia. Na korzysc Bonka przemawia fakt rotacji w skladzie i powolywania
                      nowych zawodnikow Wasilewski, dabrowski, baszczynski... spelnili oczekiwania,
                      moim zdaniem powinni byc blinko kadry... Najgorsze jest to, ze "golym okiem"
                      widac ze Polacy graj bez pomyslu, inwencji planu jakkolwiek to nazwac. O ile
                      bylem zwolennikiem Engela po obejrzeniu meczu Francja-Polska - gdzie przemiana
                      druzyny byla fenomenalna (pomimo pozniejszego liczenia meczy bez strzelonej
                      bramki), to jednak widac bylo poprawe stylu gry, a kwestia czasu
                      bylo "zaskoczenie druzyny". U Bonka tego nie widze, i mysle, ze nic taiego nie
                      bedzie mialo miejsca, a to dlatego, ze funkcja dobrego selekcjonera wymaga
                      calkiem innego warsztatu umiejetnosci i predyspozycji niz dobrego pilkarza -
                      jakim byl boniek. Boniek nie ma ani doswiadczenia ani (coraz bardziej sie
                      przekonuje) umiejetnosci czy nawet trenerskiego nosa. Nawet jesli POlska
                      awansuje do ME - grupe mamy naprawde latwa, i polacy powinni ja wygrac nawet z
                      fatalnym trenerem, o tle ME dla nas szybko sie skoncza...
                      pozdrawiam
                      Boniek! w imie honoru i barodowej sprawy! - odejdz! :-)
                      Liczka lub Kasperczak na coacha.
        • Gość: delpioro Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: 217.153.14.* 21.11.02, 13:11
          Boniek nie nadaje się na trenera ,sam fakt że prowadził drużyny z serie "a" i
          jedną z nich sprowadził do drugiej ligi mówi za siebie.Engel za szybko został
          zwolniony,a zgadzam się że kadre powinien objąć Kasperczak.Pozatym trzeba
          szukać nowych piłkarzy.Takie patałachy jak Kałużny i Świerczewski mieli już
          swoją szansę.
          • tgaw Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 13:20
            Nie zgadzam sie co do Swierczewiskiego. Na dzien dzisiejszy nie ma w Polsce
            lepszego pomocnika! podobnie kaluzny, jest bez formy, ale ja mozna szybko
            zlapac... inaczej jest z umiejetnosciami, ktore kaluzny ma, ale inni nie
            maja... co szybciej zlapac? forme czy umiejetnosci? lewandowski slaby,
            Kukielka - przecietny, kiedys byl moim ulubionym zawodnikiem w Amice bo
            zapowiadal sie fenomenalnie, ale co z niego wyroslo? Kaluzny jest nadal
            najlepszym defensive-midfielder. podobnie jak Hajto. Chcac nie chcac ci trzej
            muszkieterowie beda nadal tworzyli trzon kadry...a przynajmniej Hajto i
            Swierszczu. Swietny Dabrowski, gazeta za nisko go ocenila... jak na drugi
            debiut wypadl dla mnie super - aktywny, ofensywnie usposobiony, czesto
            wychodzacy na pozycje, ale malo wykorzystywany, bo nikt mu pilek nie
            dogrywal... ale to wina braku zrozumienia, jak dla mnie podstawowy zawodnik na
            prawe skrzydlo. Bak fenomenalny, Dudek tak samo, super gra nogami i dokladne
            wykopy pilki, klasa sam dla siebie...Oli nie widoczny, ale aktywny, moze cos z
            niego bedzie... Zurawski podstawowy sklad, Kosowski rowniez...wroci krzynowek
            bedziemy miec super lewa pomoc... Niedzielan tak sobie, piesn przyszlosci,
            Wasilewski mile zaskoczenie- bez kompleksow powinien byc sprawdzany.
            • Gość: delpioro Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: 217.153.14.* 21.11.02, 13:52
              świetnie,bez formy którą może załapać ,to co on qwa robi na boisku, co to jest
              Hydepark.Mamy czekać jak kałużny dostaje olśnienia a tymczasem my tracimy
              bramki.Co to jest instytucja pomocy dla poszkodowanych.Jesteś obenie słaby -nie
              grasz.Tak samo oli może się przebudzi ,a mecz trwa ,niech się przebudza na
              ławce.Nie ma kto strzelać bramek!,pewne miejsce dla wichniarka u niego widać
              dynamikę na jakimś poziomie.Lewandowski to chyba nie grał w tym
              meczu?.Hajto ,Bąk to dla mnie pewniaki.Powinien także grać Zieliński,a jeśli
              chodzi o Ratajczyka i Kukiełkę to doskonali zawodnicy,niezwykle mocni fizycznie
              i pownni znajdować się w kadrze
              • tgaw Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 21.11.02, 14:11

                > świetnie,bez formy którą może załapać ,to co on qwa robi na boisku, co to
                jest
                > Hydepark.Mamy czekać jak kałużny dostaje olśnienia a tymczasem my tracimy
                > bramki.Co to jest instytucja pomocy dla poszkodowanych.Jesteś obenie słaby -
                nie
                >
                > grasz.

                Wiec co wolisz, nie graja ci co nie potrafia? czego sie po nich mozesz
                spodziewac? Czy takich co sa bez formy, ale zawsze moga sie przebudzic? w tym
                przypadku szanse na dobra gre pilkarza sa znacznie wieksze.


                Tak samo oli może się przebudzi ,a mecz trwa ,niech się przebudza na
                > ławce.

                Grales kiedys w pilke? Ile ty masz lat? Formy szukasz na boisku nie na lawce


                > Nie ma kto strzelać bramek!,pewne miejsce dla wichniarka u niego widać
                > dynamikę na jakimś poziomie.

                Dynamike to bylo widac, kiedy gral w Widzewie, i w 2.B, teraz jest be z formy,
                tak jak wszyscy Polacy.

                >Lewandowski to chyba nie grał w tym meczu?.

                To byl przykklad, ze nie mamy zmiennika na Kaluzy.

                > Hajto ,Bąk to dla mnie pewniaki.Powinien także grać Zieliński,a jeśli
                > chodzi o Ratajczyka i Kukiełkę to doskonali zawodnicy,niezwykle mocni
                > fizycznie i pownni znajdować się w kadrze

                Rataj tak niech gra na srodku, nie na lewej bo za wolny.

                Kukielka nie wiem, jest tak drewniany i bez finezji, ze rownie dobrze mozna
                postawic na jego miejscu slup, a ten moze lepiej poda. Moge sie mylic, ale z
                niego Makelele nie bedzie.
                • Gość: delpioro Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: 217.153.14.* 21.11.02, 17:45
                  Nie powiedziałem że ci którzy nie potrafią,ale w zamian za zawodnika bez formy
                  znajdzie się trzech lepiej dysponowanych i jeszcze raz powtórze że to nie jest
                  czas"a może się przebudzi ,a może nie".Trzeba grać od pierwszej do ostatnie
                  minuty i prezentować równą formę w meczu.A jeśli chodzi o to czy grałem w
                  piłkę ,gram cały czas.Wiadomo ,że oli nie złapie formy na ławce jest to
                  przesada ,ale głownie chodzi o to,że jest aktualnie niedysponowany
                  odpowiednio.To był mecz towarzyski w którym sprawdza się zawodników i jeżeli
                  oli nie powróci do formy poprostu nie powinien grać i nie ważne jest nazwisko
                  czy nazywa się olisadebe czy ronaldo.
                  Następna sprawa- Wichniarek,dla mnie to nadal najlepszy napastnik,i w tym
                  przypadku powinie grać 90min,bo dla napastnika jedno przebudzenie oznacza
                  bramkę.Trzeba go trzymać do końca bo zawsze potrafi być groźny.
                  Jeżeli mówisz że rataj jest wolny to oglądałeś chyba inne mecze,to solidny
                  mocny zawodnik dla mnie odkrycie jesieni,inna sprawa, że w tym ostatnim meczu
                  nie zabłysnął.
                  Kukiełka prawda nie jest finezyjny jak Brazylijczycy,ale jeśli ktoś ma
                  kandydować do miana słupa w naszej reprezentacji to napewno Kałuża
                  Pozdr.
                  • tgaw Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja 22.11.02, 10:52
                    > Nie powiedziałem że ci którzy nie potrafią,ale w zamian za zawodnika bez
                    formy
                    >
                    > znajdzie się trzech lepiej dysponowanych i jeszcze raz powtórze że to nie
                    jest
                    > czas"a może się przebudzi ,a może nie".

                    Zgadzam sie, ale najgorze jest, ze w Polsce nie ma zmiennikow dla Swierszcza
                    (sam otwarcie to mowi i ma racje) - Kaluzy bez formy (jego b.dobrej grze glowa
                    i warunkom fizycznym).


                    > Trzeba grać od pierwszej do ostatnie
                    > minuty i prezentować równą formę w meczu.A jeśli chodzi o to czy grałem w
                    > piłkę ,gram cały czas.Wiadomo ,że oli nie złapie formy na ławce jest to
                    > przesada ,ale głownie chodzi o to,że jest aktualnie niedysponowany
                    > odpowiednio.To był mecz towarzyski w którym sprawdza się zawodników i jeżeli
                    > oli nie powróci do formy poprostu nie powinien grać i nie ważne jest nazwisko
                    > czy nazywa się olisadebe czy ronaldo.

                    Z druga czescia sie zgodze, ze przy powolaniach do kadry nie nalezy brac
                    zawodnikow za nazwisko (chociaz sa wyjatki - przypadek Turcji i Sukura na MS,
                    caly turniej gral beznadziejnie, ale zalatwil im trzecie miejsce), i ze w
                    kadrze powinni grac najlepsi.

                    Pierwsza czesc to bajanie; kazdy wie ze trzeba grac caly mecz i dawac z siebie
                    wszystko - tak jak trzeba przestrzegac dekalogu czy byc milym dla starszych
                    osob. "Boisko weryfikuje" postawy. A co do rownej formy - nawet sam zawodnik
                    nie wie w jakiej bedzie formie; forma nie zalezy od jego checi - wiec Twoje
                    zdanie "trzeba prezentowac rowna forme" jest falszywe, bo forma nie zalezy od
                    nas samych. Selekcjoner musi miec troche szczescia by przewidziec ktory
                    zawodnik moze w danym dniu "robic gre", dobrac zawodnikow nie tylko najlepszych
                    umiejetnosciami, ale rownierz podobnych czy zgodnych mentalnie. Tak jak zrobil
                    Engel.
                    Boniek ma jeszcze jedna b.duza wade, ktora sam nieswiadomie wyjawil. Mowil
                    mianowicie, ze nie bedzie takim motywatorem jak Engel; nie bedzie wspolnego
                    ogladania Misa, czy kaset video z meczami przeciwnikow. Wydaje mi sie, ze jest
                    to b.duzy blad, bo zawodnicy musza wiedziec dla kogo i dlaczego maja wygrywac.
                    Boniek twierdzi, ze sa profesjonalistami i wiedza. Z Lotwa nie wiedzieli.

                    > Następna sprawa- Wichniarek,dla mnie to nadal najlepszy napastnik,i w tym
                    > przypadku powinie grać 90min,bo dla napastnika jedno przebudzenie oznacza
                    > bramkę.Trzeba go trzymać do końca bo zawsze potrafi być groźny.

                    Grozny tak samo jak Oli, Kryszal, Gilewicz czy jeszcze nie dawno Juskowiak. I
                    tak samo bez formy. IMO nadal najwieksze umiejetnosci maja Olisadebe, Zurawski,
                    Wichniarek i... Mieciel!


                    > Jeżeli mówisz że rataj jest wolny to oglądałeś chyba inne mecze,to
                    solidny
                    > mocny zawodnik dla mnie odkrycie jesieni,inna sprawa, że w tym ostatnim meczu
                    > nie zabłysnął.

                    Zwlaszcza gdy gral przeciwko Romedahlowi, RAtaj moze i jest dobrym obronca;
                    swietny strzal i warunki fizyczne, ale przy wspolczesnej ofensywnej grze
                    bocznych obroncow, na boku nie ma dlaniego miejsca. Romedahl poprostu go
                    osmieszal, zal bylo patrzec na jego brzuch.

                    > Kukiełka prawda nie jest finezyjny jak Brazylijczycy,ale jeśli ktoś ma
                    > kandydować do miana słupa w naszej reprezentacji to napewno Kałuża

                    Zgodze sie, ale Kaluza jeszcze pokaze, a Kukielka juz sie chyba niczego nie
                    nauczy.

                    > Pozdr.

                    rownierz pozdrawiam
                    • Gość: delpioro Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: 217.153.14.* 23.11.02, 15:12
                      Każdy ma swoje zdanie na temat reprezentacji.Pewnie zgodzę się z tym,że
                      zawodnik nie jest pewny jak zaprezentuje sie w danym spotkaniu,jego formę jak
                      powiedziałeś zwerifikuje boisku,ale nie jestem za tym żeby zawodnika któremu
                      sie nic nie układa trzymać cały mecz ,tymbardziej zawodnika środka pola.Nasi
                      zawodnicy to nie figo lub zidane,wolne elektrony które mogą w każdej chwili
                      rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść.Druga sprawa to zupełnie nie zgadzam się,że
                      nie ma zastępcy dla Świerszcza,mecz z danią nie był jego najgorszym,ale jak
                      chcemy opierać grę na tym zawodniku to nie tędy droga.Co do Rataja,to chłopak
                      starał się,chciał grać współcześnie angażując się w ofenywę,tylko przeciwko
                      Romedhalowi tak nie można to naturalne że czasami w obronie brakowało mu
                      sił.Romedhal ogrywał nie takich zawodników,a praktycznie potrafi ograć
                      każdego.Tu widzę błąd trenera,trzeba w takim meczu wytyczyć obrońcy zadanie
                      wyeliminowania Romedhala i głównie koncentrować się na tym,próbować natomiast
                      włączać do akcji ofensywnych drugiego bocznego obrońce.
                      Pozdr..
                      • Gość: hydra Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: *.ci.uw.edu.pl 30.11.02, 10:14
                        Gość portalu: delpioro napisał(a):

                        > Co do Rataja,to chłopak
                        > starał się,chciał grać współcześnie angażując się w ofenywę,tylko przeciwko
                        > Romedhalowi tak nie można to naturalne że czasami w obronie brakowało mu
                        > sił.Romedhal ogrywał nie takich zawodników,a praktycznie potrafi ograć
                        > każdego.Tu widzę błąd trenera,trzeba w takim meczu wytyczyć obrońcy zadanie
                        > wyeliminowania Romedhala i głównie koncentrować się na tym,próbować natomiast
                        > włączać do akcji ofensywnych drugiego bocznego obrońce.
                        > Pozdr..

                        Zgadzam się,
                        poza tym Ratajczyk grał bez wsparcia - Kosowski zostawiał Romedhalowi
                        autostradę z lewej strony (naszej lewej).
                        Gdyby grał rasowy lewy pomocnik Rataj miałby o wiele łatwiej. Kosowski nie
                        potrafi grać w defensywie, a z przodu był zbyt nieskuteczny, żeby poważniej
                        zaangażować Romedhala w akcje obronne i odciążyć obrońców.
                        Dąbrowski - Baszczyński współpracowali o wiele lepiej.

                        Jeszcze o Swierszczu:
                        miał blisko 85% celnych podań, 5 przechwytów, 1 stratę
                        w porównaniu z innymi pomocnikami to on jest guru
      • Gość: m04 Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: proxy / *.lublin.mm.pl 21.11.02, 14:18
        co bedzie to bedzie :p boniek najwczesniej odejdzie po meczu z wegrami -
        zakladajac, ze go przegramy. ciagle jednak pozostaje we mnie odrobina nadziei
        na przebudzenie 'orlów'. trudno doprawdy zrozumiec co sie obecnie dzieje w
        reprezentacji - tak samo jak trudno bylo pojac nagla eksplozje formy w
        eliminacjach 2000/2001. niestety, mecze z ukraina i norwegia wydaja sie teraz
        tylko odleglym snem. ile naprawde nasi sa warci - bo chyba nie tyle co pokazali
        w meczu z dania i lotwa? przeciez wszystkiego nie da sie zwalic na selekcjonera
        i szkoleniowców?
      • Gość: qtk Re:dudek to przyszłość! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.02, 18:40
        ja wierzę! szczególnie w dudka! on nas wyciągnie z tej zapaści!
        • Gość: emil Re:dudek to przyszłość! IP: proxy / *.public.lawson.webtv.net 24.11.02, 01:49
          Panowie nie oczekujmy cudow. Zaplecze ,szkolenie mlodziezy a szczegolnie masowosc sportu to klucze do przyszlego sukcesu.Zapomnialem o pieniadzach. A jak na razie to kopanina na poziomie miernym.Slyszymy o Norwegii ,Ukrainie itp. ale co to za poziom przeciwnika
      • Gość: l Re: Co nas czeka w przyszłości? - reprezentacja IP: servidor:* / *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 06:18
    Pełna wersja