radkol
06.12.02, 13:29
Chcecie trenera z zagranicy. Ok, ale niech to będzie jednocześnie Polak. Jest
taki jeden, a nazywa się Jacek Gmoch. Zaspokoi wymagania obu opocji -
pragmatycznej i patriotycznej. Spoza układów, ale reprezentant polskiej
szkoły i z zawodnikami porozumie się bez tłumacza. Poza tym ma dwie cechy,
które w obecnej sytuacji wydają się być warunkiem koniecznym: doświadczenie
na tym stamowisku i to z sukcesami, a poza tym jest to typ "twardziela",
który kadrę poprowadzi żelazną reką i wytrzyma ewntualną krytykę medialną.
Profesjonalizm i fachowośc poza dyskusją: wyniki z reprezentacją, ligowe i w
europejskich pucharach. W Grecji jest posatcią wybitną, a półfinał Pucharu
Europy z przeciętnym Panathinaikosem oraz mistrzostwo z Larissą (jedyne klubu
spoza Aten i Salonik) już przeszły do annałów nie tylko tamtejszej piłki.
Myślę również, że argentyński Mundial wiele go nauczył i pewnych błędów już
nie powtórzy, zresztą z wypowiedzi wynika, że to już jest inny (czytaj: mniej
konfliktowy) człowiek. A zresztą to jego drużyna napędziła najwiecej strachu
Argentynie, któta tamtych mistrzostw nie mogła nie wygrać.