Gość: anzelm
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.10.01, 23:00
Mamma jak co tydzień opisuje Ci co działo się w u mnie Twego najmłodszego syna: Jestem zły nie lubię wtorków i
braku szczęścia. Z Barcelona szczęście było tak blisko carramba, gdyby Juan Sanchez był dokładniejszy... mogło
skończyć się na zwycięstwie 2-3 zawsze to 30.000 $ więcej na prezenty dla Ciebie Mamma, no cóż i tak damy im
rade w Valencii. Szkoda tylko kontuzji Canizaresa (to nasz pierwszy bramkarz Mamma), tyle jeszcze ważnych
meczy przed nami: Real, Mallorka... a ten drugi 27 letni facet w naszej bramce to wielka zagadka. No to jest
wtorek i o 12.00 mamy lekki trening . Mam , wiec 2 godziny dla siebie. Miałem... właśnie zadzwoniła moja nowa
seniorita - Gloria, mowi , ze ma duży problem. Rankiem wróciła z pokazu mody (jest modelka) w Mediolanie (tym
razem prezentowała bieliznę jakiegoś młodego projektanta z Japonii) i jak tylko przekroczyła progi swej chacjendy
na Playa del Valencia okazało się, ze jej ulubiony pudelek Koko cierpi na brak apetytu od 4 godzin nic nie jadł.
Służąca Emilia nie chciała niepokoić Glorii w Mediolanie... O.K. wsiadam do BMW i po 15 minutach jestem 40 km od
swojego domu w chacjendzie mojej nowej seniority Glorii. Gloria placze, Emilia szlocha... pudel wymiotuje wprost
na perski dywan. Pocieszam kobiety, pakuje pudla i Glorie do samochodu i po 12 minutach jestem 50 km dalej na
klubowym parkingu CF Valencia. Dzwonie po Antonia ten zjawia sie po minucie przy moim samochodzie. Antonio
to człowiek w naszym klubie, który pomaga nam Mamma piłkarzom w załatwianiu rożnych spraw codziennych ?
opiekunka do dzieci (nie obawiaj się to nie dla mnie oczywiście Mamma), bilety do teatru, nowy samochód, nowa
chacjenda no problemos amigo - Antonio wszystko załatwi. Pudel, Gloria i Antonio odjeżdżają w kierunku
najlepszego gastrologa w Valencji. A ja mam półtorej godziny do treningu. No to wchodzę do centrum handlowego
pod stadionem może uda mi się kupić jakiś prezent dla Ciebie Mamma lub Glorii, może u jubilera... Nic z tego po 2
minutach musze salwować się ucieczka przed czterema histerycznymi fankami. O.K poczekam w budynku
klubowym, ależ ten czas się wlecze.. W końcu jest 12.00. Lekki rozruch, mała gierka, dwie godziny potem
siedzimy wszyscy w sali wykładowej kompleksu klubowego Valencji i nasz trener: Rafael Benitez Maudes będzie
omawiał naszego kolejnego rywala, tym razem w tym drugorzędnym pucharze UEFA. Niestety to dopiero II runda
a na tak wczesnym etapie trafiają się często egzotyczne drużyny tak jak ta w I rundzie: Czernomoryc czy jakoś
tak, dobrze, ze miasto przynajmniej ładne i kupiłem srebrne futro dla Ciebie Mamma.... Tak sobie myślę, ze gdyby
nie brak no właśnie szczęścia i Rivaldo nie trafiłby do naszej bramki (z przewrotki Santa Mamma!) w 93 minucie to
dzisiaj może omawialibyśmy strategie na Manchester czy Bayern w Lidze Mistrzów może Mamma zabrałbym Cię
ze sobą do Anglii a tu jakaś czeska drużyna Lewia Warszawa. Udaje, ze słucham trenera, ale tak naprawdę
myślami jestem przy Glorii i Koko może w tych Czechach kupie jej no właśnie co można kupić kobiecie w
Czechach? Szeptem pytam Kily Gonzalesa ale on tez nie wie... Jest piątek i to już nie brak szczęścia ale
prawdziwy pech!!! Co się. wydarzyło wczoraj miedzy 19.00 a 21.00 to jakiś koszmar. Co to za stadion, co to za
ludzie za jakimś drutem kolczastym wydzierający się jakby ich ze skory obdzierali jeszcze dziś mi w uszach
dzwoni Legia, Legia !!! Nie mogłem skoncentrować się na grze raczej na tym aby ujść z całymi nogami bo to co
wyrabiali ci piłkarze z Cze...Carramba to podobno Polacy. Co to za naród dziki i waleczny. Mamma - strzelili nam
trzy bramki my ani jednej Santa Donna gdyby Juan Sanchez był dokładniejszy... ale on chyba tez obawiał się o
swoje nogi a gdzie byl sędzia w tym czasie ... Pa Mamma kończę tego maila bo w tym dziwnym mieście niczego
nie można być pewnym właśnie jestem w Hotelu zauważyłem ze zaginął mi paszport i portfel... gdzie mój laptop
co to za miasto, co to za kraj... PS. Mamma, pisze raz jeszcze, bo nie opowiedziałem ci o samym meczu.(Laptop
odnalazła tutejsza policija - gracias hombres, jesteście - jak to się u was mówi - wunderbar!) Ciężko mówić po
porażce, ale przy okazji się wygadam i może mi się lepiej zrobi na serduszku... O samej drużynie Legia de
Varsovia nawet teraz niewiele mogę powiedzieć. Gra tam na pewno kilku Brazylijczyków. Szczególnie jeden dal
się nam we znaki - prawie łysy hombre, który śmigał prawą flanką. Mama, pamiętasz ten samochód wujka Paco?
Takie niebieskie Subaru Impreza? Pamiętasz? No to wla?nie ten Braziliano tak śmigał... Boze bądź nam miłościw -
to jest el grande golleador! A na lewym skrzydle tez maj? jakiego? wariata... Parę razy jego twarz mignela mi
przed oczami gdy mnie mijał na wielkiej prędkości i musze ci, mamma, powiedzieć, ze to był chyba Overmars! Na
100% nie jestem pewien, bo jak chciałem zagadać, to się strasznie rzucał i zaraz nas rozdzielali... Mamma, jeżeli
to był rzeczywiście Overmars, to jeszcze nie wszystko stracone! Przeciez te Legie UEFA zdyskwalifikuje! No
przecież , carramba, nie może jeden zawodnik grac jednocześnie w dwóch klubach!!! Mamma, nie żałuj peset w
kościele i módl sie, zeby to byl on! Lzy kapią mi na klawiaturę i może mnie kopnąć prąd, ale nic to. Wszyscy płakali,
nawet Kily Gonzales - taki twardziel. Zamknął się w kiblu i płacze. Oczywiście nie przyznaje się - mówi ze to
sraczka, ale ja wiem swoje. (Chociaż z drugiej strony moze zaszkodziło mu co?...Przed meczem jedliśmy ich
narodowe danie: flacci, czy jako? tak...). Mamma, ja oczywiście nie trące nadziei - jest jeszcze rewanż u
nas.(Boże, jak mi się chce twojej paelli!). Ale bądźmy szczerzy, ta Legia to mocna ekipa. Za mocna chyba, jak dla
nas. Po cichu próbowałem się czego? wywiedzieć o moim ewentualnym angażu w tym zespole, ale klepali mnie
tylko po plecach... A najmocniej ich magazynier. Aha, jeszcze jedno. My byliśmy faworytem, a jednak oni
postanowili, ze mecz będzie rozegrany na ich chyba rezerwowym boisku. Taki mały stadionik na parenaście
tysięcy socios... Chyba czuli pismo nosem. Ayayay... Co sie dzieje z tym el mundo?! Twój kochający ijo
Ku pokrzepieniu serc naszych - pozdrowienia