Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego Wisła nie umie przegrywać?

    IP: *.chello.pl 09.04.06, 00:18
    Właściwie nie chodzi mi nawet dokładnie o to, choć piszę po przegranym meczu
    krakusów. Strasznie wkurza mnie to panoszenie się, wielkie fochy i pretensje
    zawodników/trenerów Wisły. I tu już nie chodzi nawet o wyowiedzi pomeczowe
    (choć w pewnej części też) ale same reakcje na boisku. Opierd...nie arbitra,
    różnorakie gesty, fochy, pretensje- to już jest po prostu śmiezne. Wydawało
    się że po odejściu czołowego krzykacza, "opie..cza" i zwykłego chama
    Szymkowiaka sytuacja się unormuje, ale jak widzę takiego Stolarczyka
    ewidentnie faulującego, który jeszcze śmie mieć pretensje do sędziego
    głownego i liniowego, Baszczyńskiego i jego podobne gesty, Paulistę, trenera
    Petrescu itp. itd. to chyba nic się nie zmieniło. Owszem- można powiedzieć że
    taka jest dzisiejsza piłka, bazująca w dużej części na wymuszaniu karnych czy
    choćby prostym (choć jakże bezcelneym) wymuszaniu nawet autu, mimo że samemu
    wybiło się piłkę a w obrębie 5 metrów nie było żadnego przeciwnika. Ale mimo
    wszystko, obserwując od dłuższego czasu takie zachowania u Wiślakow mam
    wrażenie że jednak sporo przesadzają w swoim zachowaniu, w mniemaniu "my to
    mistrze to nam się należy", sędzia to góvvno, my mamy rację. Jestem ciekawy
    jak to odbierają choćby sami kibice Wisły. Ja nie znoszę takiego zachowania i
    to nawet gdy pojawia się w drużynie której kibicuje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: sardo Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 16:33
        Dlatego, że Wisla jest stworzona do wygrywania. Choć porażki z ogórkami zdażają
        się jej czasem.

        Legionista jak jest szczęśliwy to i szczery. Komentator derby Warszawy
        stwierdził, że teraz droga do MP zmieniła się w autostradę ale płatną :).
        Dlaczego tak myśli?

        Mam swoja teorię na dobrą passę L. Porter przed rundą nie przeprowadził
        corundowej analizy szans w OE. Jeszcze 7 kolejek, jednak jakby nie patrzył
        coraz mniej.
          • Gość: Porter Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:13
            Moge teraz przeprowadzic coś na kształt analizy:
            1. Wisła. Bardzo silna drużyna, ale zawodnicy, na których sie opiera z różnych
            względów nie graja na 100%. Kłos, Baszczyński, Błaszczykowski, Sobolewski,
            Paweł Brożek, Dudka nie będa ryzykować kontuzji, która uniemożliwi im wyjazd na
            Mundial. Zwłaszcza dotyczy to Sobolewskiego i Baszcza. Oni na 100% pojada na
            Mistrzostwa, a potem mają zgodę na znalezienie nowego pracodawcy.
            Mauro Cantoro po podpisaniu nowego kontraktu jest zadowolony z tego co ma i nie
            do końca sie angażuje.
            Stolarczyk, którego trener Petrescu uważa za swego najlepszego obrońcę, to cały
            czas ten sam tępy przecinak, co wychodzi w takich sytuacjach, jak wczoraj.
            Kryszałowicz to stary cwaniak, ale najlepsze lata ma za sobą.
            Dlatego wszelkie teksty o tym, jak to wislacy walcza na treningach, to może i
            są prawdziwe, ale dotyczą takich graczy, jak Milajlović, Varga, Paulista, Piotr
            Brożek, czyli tych, którzy walczą o miejsce w składzie.
            Po tej drużynie nie można się spodziewać, że zagra porywająco, ale rutyna i
            indywidualna klasa poszczególnych graczy powoduje, że Wisła jest w stanie, po
            załamująco nudnej grze wygrać 1-0 czy 2-1 z każdą niemal drużyną w Polsce.

            2. Legia.
            Dariusz Wdowczyk zbudował silny skład i potrafił wpoic swoim graczom nawyk
            walki. Na razie to wystarcza, chociaż po pierwszej połowie meczu z Polonią
            mozna sie było pochlastać. Z tym, że od trzech meczów Legia gra rezerwową parą
            napastników, bo Gottwald i Janczyk są kontuzjowani.

            Jeżeli Legia wygra we środę z Lechem, to uwierzę, że może zdobyć majstra.
            • Gość: sardo Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:38
              Bardzo lakoniczna ta analiza. Jak wróżysz z fusów jest bardziej śmiesznie i
              dotychczas zwykle sromotnie się myliłeś.
              Co do Wisły jest zbyt dużo {?}. Jeżeli prawdą jest iż tak ciężkie były treningi
              w okresie przygotowaczym to w najbiższych 4 meczach musi to przynieść efekty.
              OE gra te mecze co 3 dni i kondycja będzie odgrywać kolosalną rolę.
              L nie straciła pkt. na wiosnę ale to się musi w końcu zdarzyć. Jeśli nie to
              zdobędzie mistrza całkowicie zasłużenie.

              Ale widziałem już topik o gratulacjach mam nadzieję, że w szatni już też sobie
              gratulują. Nie mam nic przeciw powtórce z '96.
              • berserk75 Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? 09.04.06, 17:40
                Gość portalu: sardo napisał(a):

                > Bardzo lakoniczna ta analiza. Jak wróżysz z fusów jest bardziej śmiesznie i
                > dotychczas zwykle sromotnie się myliłeś.

                możesz uratować sytuację i podzielić się z nami swoją teorią co do gry Legii.
                nie wiem czy zroumiemy krakowski humor, ale ja obiecuję, że się postaram.
                  • Gość: sardo Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 18:09
                    Bonhart bez przesady. Czytales na tym forum takie lamenty?

                    W kwesti terminarza niejasny dla mnie jest tylko mechanizm wyboru drużyn do
                    ustawienia w kolenych "kołach". Tylko tyle i az tyle. Jakoś nie mogę się
                    doszukać klucza którym się kierował pzpn a nikt nie stara się tego wyjaśnić.
                    Zasady powinny być czytelne. I pisałem o tym już na jesieni zaraz po jego
                    ogloszeniu. Pamietam ubiegły sezon oczywiście, tylko nie mogę znależć analogii.
                    Czy to taki problem ogłosić zasady tworzenia terminarza? Dlaczego?
                    Wisła gra tak sobie ale MP się otrzymuje po sezonie. A MP jest się aż do
                    detronizacji czego kibice L nie mogą zrozumieć od lat.
                          • Gość: Porter Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 21:02
                            Z tym, że wcześniej Błaszczykowski powinien wylecieć z boiska. W ogóle nie
                            próbował atakować piłki, tylko z wystawionym łokciem skoczył na Telichowskiego.
                            Celowo go uderzył i ciężko kontuzjował. Ja wiem, że w Kontrowersjach
                            tłumaczono, że Partyka też tak robił, a nikt mu za to nie dawał czerwonych
                            kartek, ale czemuś ta argumentacja mnie nie przekonuje.
                              • Gość: Porter Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 21:41
                                Stanie na jednej nodze jest zabronione? Chyba coś sie zmieniło ostatnio...
                                Obejrzyj sobie powtórkę. Powolutku. I zobacz, że Bosacki nie wykonuje żadnego
                                ruchu w strone Penksy. Nie zastawia mu drogi. To Penksa zahacza o nogę
                                stojącego Bosackiego. Ten w żaden sposób nie mógł uniknąć zderzenia. Ale, jak
                                napisałem, sytuacja była kontrowersyjna i równie dobrze mógł zostać podyktowany
                                karny, gdyby sędzia uznał, że jednak Bosacki zaszedł drogę Penksie. Ale nie
                                dziw się, że każdy sędzia ogladający oszustwa Penksy w meczu z Pogonią
                                zastanowiłby sie trzy razy, zanim by gwizdnął jedenastkę po jego locie. Jeśli
                                nawet sędzia się pomylił, to w najgorszym wypadku się Wam zbilansowało.
                                A Błaszczykowski, dobry kolego, nie miał żadnych szans dojść do piłki. I w
                                ogóle nie interesował sie piłką, bo kiedy skakał, ta była już daleko. Celowo, z
                                wyciągniętym łokciem skoczył na Telichowskiego i przyłożył mu w twarz. Do tego
                                go ciężko kontuzjował. Gdyby tak np. Sobolewskiemu ktoś w taki sposób złamał
                                kość jarzmową, to Petrescu by sie zapluł na śmierć.
                                • Gość: sardo Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 22:06
                                  Gość portalu: Porter napisał(a):

                                  > Stanie na jednej nodze jest zabronione? Chyba coś sie zmieniło ostatnio...
                                  > Obejrzyj sobie powtórkę. Powolutku. I zobacz, że Bosacki nie wykonuje żadnego
                                  > ruchu w strone Penksy. Nie zastawia mu drogi. To Penksa zahacza o nogę
                                  > stojącego Bosackiego. Ten w żaden sposób nie mógł uniknąć zderzenia. Ale, jak
                                  > napisałem, sytuacja była kontrowersyjna i równie dobrze mógł zostać
                                  podyktowany
                                  >
                                  > karny, gdyby sędzia uznał, że jednak Bosacki zaszedł drogę Penksie.

                                  A jakie ma to znaczenie w momencie kiedy nie trafił w piłkę? Próbował na
                                  wykroku i nie sięgnął piłki. Dlaczego był na wykroku? Bo drugą błokował Penksę.
                                  Gdyby trafił ok. Ale nie trafil i karny jak drut.

                                  > Ale nie
                                  > dziw się, że każdy sędzia ogladający oszustwa Penksy w meczu z Pogonią
                                  > zastanowiłby sie trzy razy, zanim by gwizdnął jedenastkę po jego locie.

                                  Kolejny zart z Twojej strony, gdyż równie dobrze Outara mógł dostać czerwień za
                                  samo wejście na boisko.

                                  > Jeśli
                                  > nawet sędzia się pomylił, to w najgorszym wypadku się Wam zbilansowało.

                                  Guzik sie zbilansowało. Teza tak samo chwiejna jak ta, że TSW by strzeliła tego
                                  karnego, który by przy stanie 1:0 rozstrzygnął mecz.

                                  > A Błaszczykowski, dobry kolego, nie miał żadnych szans dojść do piłki. I w
                                  > ogóle nie interesował sie piłką, bo kiedy skakał, ta była już daleko. Celowo,
                                  z
                                  > wyciągniętym łokciem skoczył na Telichowskiego i przyłożył mu w twarz.

                                  Przepraszam, skoro piłka była daleko to dlaczego razem z Blaszczykowskim skakał
                                  Telichowski? Może piłkarz TSW z wyskoku zaatakował bez piłki Lechitę?

                                  > Do tego
                                  > go ciężko kontuzjował. Gdyby tak np. Sobolewskiemu ktoś w taki sposób złamał
                                  > kość jarzmową, to Petrescu by sie zapluł na śmierć.

                                  Przykra sprawa z tą kontuzją to fakt, tym bardziej w kontekście kolejnych meczy
                                  Lecha.
                                  Petrescu chyba za bardzo przejmuje się swoim wizerunkiem, a powinien Wisły. Ale
                                  to inna para kaloszy.
                    • Gość: Bonhart Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.06, 14:56
                      Gość portalu: sardo napisał(a):

                      > Gość portalu: Bonhart napisał(a):
                      >
                      > sedziowie sa przekupieni, a terminarz z premedytacja ustawiony pod Legie...
                      >
                      > Karny dla TSW przy 1:0, karny dla KSP przy 0:0. Masz jeszcze jakieś
                      > przemyślenia?


                      Sedzia w meczu Benfica - Barcelona tez pewnie byl kupiony, bo nie podyktowal
                      karnego po zagraniu reka, ktore widzial caly stadion i kilkadziesiat milionow
                      telewidzow...
                      Sardo, wez na wstrzymanie, ja rozumiem ze frustracja po zenujacej grze Wisly
                      jest ogromna, ale pewne granice obowiazuja. Naprawde dziwie sie kibicom z
                      Krakowa, ktorzy nie potrafia po prostu przyznac ze Wisla gra slabo, tylko bawia
                      sie w wyszukiwanie spiskowych teorii. Tak, tak, generalnie gracie o klase lepiej
                      od Legii, tylko jakims cudem gubicie punkty, macie od nas mniej zwyciestw,
                      straciliscie wiecej bramek, a strzeliliscie mniej...
                      Niech sie lepiej wasi pilkarze pozbieraja i zaczna prosto kopac pilke to moze
                      jeszcza o tego mistrza powalcza, bo grajac systemem pt: "Jestesmy zajebisci
                      tylko wszyscy sie przeciwko nam sprzysiegli" stoczycie raczej zaciety boj z
                      Zaglebiem o 2 miejsce. Troche pokory.
                • Gość: sardo Re: Dlaczego Wisła nie umie przegrywać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 17:58
                  Nie wiem o co się obruszasz? Przez 3 sezony + runda jesienna Porter raczył nas
                  opinią, iż TSW nie odegra większej roli w lidze za to L bedzie grała
                  wyśmienicie. Teraz zapomniał i L przeżywa metamorfozę. Nie mam zamiaru tu się
                  spierać o grę L, bo gra dobrze. Ale jest jeszcze masa meczy do rozegrania,
                  a mistrzostwo po emocjonującej rundzie to coś czego Wisła ostatnio nie
                  zasmakowała.
                  Gratulujcie sobie mistrza, otwierajcie szampany w myśl staropolskiego "Co
                  wypijem to dla nas".
                  Ja tam wiem swoje i wierzę, że to jeszcze nie koniec.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka