Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice

    07.06.06, 13:36
    Nie bedzie postów od kadrowiczów. Zabroniłem im pisać na forum, żeby siem nie
    wydało, czemu nie pojechał Franek, a pojechał Giza. To moja tajemnica i
    bendem jom strzec. Do tego posty zdołowałyby mi Milę, a on i tak już
    zdołowany. Gorawski chciał cuś napisać, to mu doktór wykrył takie zchorzenia,
    że dostał od razu rętem inwalidzkom. A co. Wczorajszy sparing rozegraliśmy w
    kominiarkach i bez numerów, tak samo przeciwnicy i obie drużyny grały w
    takich samych koszulkach, więc żaden szpion nic siem nie dowie, nawet jaki
    był wynik, bo bramkami zmienialiśmy siem po karzdym golu. A nasza tajna
    akcja, którom rozmontujemy obronem Niemcom, została już dawno przećwiczona z
    Wyspamy Owiecznymi. Wczoraj ćwiczyliśmy stałe fragmenty na Brazylię, bo na
    niom wpadamy w półfinale.
      • Gość: jacek B. Halo halo, tu kapitan reprezentacji IP: *.chello.pl 07.06.06, 14:40
        Hehe, pozdrawiam wszystkich kibiców w Polsce, wiem że bardzo liczyliście na
        kontakt z nami tak jak na welmajsterschaft w Koreii, nie możemy was zawieść.

        Ja właśnie siedze w kibelku, pewnie zastanawiacie się jak to możliwe że pisze,
        hehe, otóż mam takiego leptopa co ma wifi i mam konekszyn z każdego miejsca,
        nawet w klopiku moge sobie odpalić internet. Z tą moją alergią, infekcją i
        antybiotykami to ściema, tak na prawdę znowu zatrułem się truskawkami i mam
        problemy natury gastrologicznej, troche wstyd było ogłaszać że znowu na
        zgrupowaniu mam rozwolnienie, więc puściliśmy plote ze to alergia i takie tam.
        Dobrze przynajmniej że treneiro nie wziął Arka Bąka, bo ten to w Korei cały
        czas klopa okupował tak robił w majty przed meczami i cały czas było zajęte, a
        tak mam tu cisze i spokój.

        Czas nam mija miło, po wieczorku zapoznawczym utworzyło się kilka grupek
        towarzyskich- ja z kilkoma chłopakami należe do tzw grupy bankietowej,
        rozkręcamy codziennie imprezki i walimy browarki, troche szkoda że nie ma z
        nami Gianniego i Świra, ci to mielie mocne baniaki, ale i młode chłopaki się
        już zapoznają z kadrą i idzie nam coraz lepiej. Najbardziej zajęty to jest
        chyba Kosa Kosowski- należy do grupy bankietowej, prócz tego biżuteryjnej,
        wędkarskiej oraz kółka pokerowego, normalnie nie ma czasu by piłkę pokopać, no
        ale spoko to my ustalamy skład, więc Kosa znajdzie miejsce na boisku.

        No to tyle, kończe bo już tu troche siedzę, a chłopaki wołają że jestem już
        trzy kolejki do tyłu i czekają mnie trzy karniaki, pozdrawiamy was i na pewno
        bedziemy sie odzywac!
        • zainteresowany1 Re: Halo halo, tu kapitan reprezentacji 07.06.06, 15:09
          Kto bedzie tajna bronia repry a kto dziweczyna do wszystkiego (po aro bąku)???!
          • Gość: jacek B. Re: Halo halo, tu kapitan reprezentacji IP: *.chello.pl 07.06.06, 15:25
            Witam witam, no to różnie bywa, w sumie troche żal, że aero z nami nie ma, co
            prawda ciągle klopa zajmował, no ale w przerwie można go było po browara
            wysłać. Teraz to Sebek Mila miał być od tego, ale jak go raz na tanksztele
            wysłaliśmy po zaopatrzenie, to się chłopaczyna zgubił i normalnie trzeba było
            poszukiwania zarządzić, całe 12 godzin nam zeszło, nie dość że zmarnowany czas,
            to jeszcze browara nie było, a Apostel nam trzepanie w pokojach zrobił i troche
            towaru poszło w pizdu, bo wziął cwaniak dla siebie.
            Jest tu takich paru czereśniaków co nie wiadomo co robią na mundialu, więc
            robimy im różne śmieszne zawody, ostatnio na przykład kto dłużej na golasa
            będzie biegał dookoła ośrodka i ten kto przegrywa musi lecieć po zaopatrzenie.
            Świetnie więc się tu bawimy.
            Co do tajnej broni to się po prostu okaże, wiadmo że mamy tu ciężkie wieczory,
            więc zdecyduje po prostu tak zwana "dyspozycja dnia", znaczy kto mniej zaleje
            pałe poprzedniego wieczora.
        • Gość: Sebuś Re: Halo halo, tu kapitan reprezentacji IP: *.c27.msk.pl 07.06.06, 15:26
          Motyla noga! Pan Bąk pożyczył jedyny komputer reprezentacji od Pana Trenera za
          jego plecami i przez niedopatrzenie pozostawił go w łazience. Oby nie było jak
          ostatnio, gdy Panowie Skorża i Klejdinst biegali o 8 w nocy po całym pensjonacie
          i krzyczeli, że Koreańczycy wykradli nam ściśle tajną taktykę na mecze grupowe.
          Ja już byłem po dobranocce i zasypiałem w mojej piżamce w słoniki, ale i tak
          przyszli do pokoju i zrobili rewizję. Znalazł się pod łóżkiem Pana Trenera,
          leżał pod szkłem. Odniosę. A jak Pan Janas się cieszy gdy do niego przychodzę,
          głaszcze mnie po twarzy i mruczy tym swoim męskim głosem "dobry chłopiec"
          Ale chwila, jak już i tak muszę siusiu, to usiądę i zobaczę co takiego Pan Komar
          robił. Albo jeszcze lepiej, odpalę czempionszipa (dostałem go od Pana Hajty, jak
          jeszcze dzielił fantami na kadrze, przyrzekał że płytka jest całkiem legalna, a
          tak tania jedynie ze względu na niepełną licencję), tam to wymiatam i zawsze
          gram w pierwszym składzie, w Błękitnych Raciąż i Milanie - Kaka może się
          schować. Kaka? O mój brzuch! Ałaaa.
          O, plik "Taktyka" wśród sajwów, sezon 2009/10 - jestem królem strzelców La Liga
          w Realu, całe 2 kilobajty, zobaczmy. Cóż za zmysł taktyczny! Mamy zagrać
          jedenastką do przodu i do tyłu, a ja mam dyrygować zespołem. Geniusz, sam bym
          lepiej nie wymyślił. Uff, ale jestem lekki, już mogę iść do pokoju Pana Trenera.
      • Gość: Mielcar Chłopaki ratujcie! IP: *.gazeta.pl / *.es-jbelchiorviegas.edu.pt 07.06.06, 15:43
        czesc, tu grzesiek pisze, nie wiem co mam zrobic, mialem mundial komentowac, no
        to lece do tej portugali, a tu na miejscu sie okazuje ze to w niemchech niby ma
        byc i ktos mnie w blad wprowadzil. nie mam kasy na bilety, bo dalem wszystko
        darkowi szpakowi, bo ten wczesniej mial byc na miejscu i zrobic nam zapasy na
        caly turniej, no bo bagaz lotniczy jest ograniczony wagowo, zaopatrzylismy sie
        juz w kerfurze przed wyjazdem, no ale to starczy co najwyzej na pierwsze trzy
        dni. kurna nie wiem co mam robic, no jest ten tandem niby co sie nim w czasie
        miszczostw europy przemieszczalismy, no ale chyba nie zdaze w te dwa dni
        dojechac, przeslijcie mi jakas kase, bo ten szuja korzeniowski dal nam tylko
        male kieszonkowe i powiedzial ze to na caly miesiac ma starczyc, no a kase ta
        dalem przeciez darkowi.
        • Gość: Listek Re: Chłopaki ratujcie! IP: *.c27.msk.pl 07.06.06, 15:54
          Grzesiu, nie bój ty się nic.
          Zrobimy tak, ja każę Pawłowi skontuzjować Fabiańskiego albo Kuszczaka (wsio
          jedno), ty wskakujesz do kadry na trzeciego golkipera, dostajesz dresik aids...,
          a nie, pumy i garniturek z Bytomia i na koszt naszego kochanego związku, juz to
          załatwię, przylatujesz tanią linią na Ekwador, znaczy się do Niemiec...

          ok? Tylko decyduj się do jutra, bo muszę oddać Seppowi listę obecności

          co w zamian? Nic takiego, co 5 minut w relacji zanucisz Szpakowi na całą Polskę
          "Łubu dubu, łubu dubu
          niech zyje prezes
          naszego związku
          niech żyje nam!"

          Na zawsze Twój
      • Gość: Puszczak Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 195.238.227.* 07.06.06, 15:59
        czołem chłopaki i dziewczyny
        sebuś podał mi dziaisj hasło do laptoka janosika - brzmiało:
        zlotko_na_mundialku, a kiedy wszysyc poszli do łaźni, piszę do was te parę słów

        ćwiczę, ćwiczę jak cholerka ten pieprzony strzał, co to mi go bambus
        kolumbijski zadał, ale coś mi piłka z nogi schodzi i ciągle ląduje we własnej
        bramce, pewnie będe się musiał przestawić na naukę wyrzutu ala janusz jojko, bo
        mało mi jednego miejsca w galerii sławy bramkarzy
        aha, jakby mi sie nie udało pisac do was z ławki rezerwowych, to będę pisał
        spod ławki
      • Gość: Bozydar_Iwanow Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 83.238.100.* 07.06.06, 16:22
        Witam, witam!

        to ja, wasz ulubiony komentator sportowy, dziekuje za liczne listy, ktore, moi
        drodzy fani, namietnie do mnie piszecie... odpowiadam na kilka pytan:

        1. charakterystyczne okulary, ktore zawsze nosze, dostalem od mojego kochanego
        dziadka, bym wreszcie zaczal odrozniac pilke nozna od jazdy konnej z
        przeszkodami... nie bardzo rozumiem co wtedy mial na mysli, ale zawsze kochalem
        mojego dziadka za to ze wymyslal mi rozne zaadania i zagadki, np wtedy gdy
        uczyl mnie plywac: wiazal mnie lancuchami i wyrzucal za burte na srodku
        jeziora...

        2. nie, nie mam ulubionego fryzjera - moje pieknie blysczace wlosy to efekt
        pewnego wstydliwego wydarzenia, otoz bedac kiedys na szkoleniu telewizyjnym
        Polsatu w studiu wysiadlo swiatlo... trzeba bylo wkrecic korki... nie, prad
        mnie nie porazil... korzystajac z okazji chcialem wyskoczyc do kibelka, ale
        pomylilem drzwi i nawalilem sprzatacce do jej kanciapy, zdenerwowana zdzielila
        mi kilka razy szmata cala w domestosie i od tego czasu wlosy mi sie blyszcza

        3. moim najlepszym meczem ktory komentowalem bylo niedawne spotkanie Polakow z
        Niemcami, co prawda byl to mecz tylko towarzyski, bo w MS swiata zagrami z nimi
        jeszcze raz, ale bedzie dobrze, wygralismy z nimi az 12:0, w zyciu nie
        widzialem tak pieknie grajacej naszej kadry, i to nie z byle kim, tylko rywalem
        ktory zawsze nam nie lezal! spotkanie to komentowalem z wypiekami na twarzy;
        nasi grali pieknie, grad bramek, mnostwo telewidzow przed telewizorami poznalo
        moje zalety!

        dobra, koncze, musze leciec komentowac kolejny bardzo wazny mecz naszej kadry,
        tym razem gramy z Polska B (nie wiem gdzie te panstwo lezy, chyba gdzies kolo
        nas, bo podobna nazwa), ale Mati Borek mowi mi, ze nie ma lepszego speca ode
        mnie, a ja lubie byc doceniany!

        do zobaczenia w waszych telewizorach drodzy fani, podziwiajcie mnie!
        • karmazynala Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice 07.06.06, 18:27
          Ale tutaj jest towarzystwo... Same slawy... ;)
      • Gość: Włodek Sz. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.jmdi.pl 07.06.06, 18:38
        Hej hej tu en-bi-ej!
        Witam wam mordy wy moje i zachęcam do pozostania z nami
        podczas tego Weltmajsterszaftu który w tym roku będzie
        w Enerefie. W studiu które poprowadzę będziemy łączyć się
        za pomocą interwizji z naszymiu ludźmi na miejscu, w tym z Darkiem
        Szpakoskim, którego pozdrawiam bo wiem że ostatnią noc miał ciężką,
        próbując dotrzymać kroku działaczom. Oprócz Darka będzie też Tomek Jasina
        i yyy noo Maciek Iwański a także Przemek Babiarz, który przybliży nam nocne
        futbolowe życie w serii trzyipółminutowych reportaży. W studiu będę ja,
        Jacek Gmoch, Andrzej Strejlau i czynimy starania aby oderwać od domowego
        kominka Antka Piechniczka.
        Będzie luźna atmosfera, bez krawatów i drętwej mowy jaką zazwyczaj odstawiamy.
        Przy piwku omówimy fachowo poczynania naszych fajterów a także fajterów
        z innych krajów którzy akurat będą grali w momencie wejścia na żywo.
        Będą konkursy z nagrodami, m.in. wyjazd z Irkiem Jeleniem na tydzień do Monte
        Carlo oraz prawo pierwokupu biografii Pawła Janasa, która ukaże się po
        mistrzostwach i będzie miała tytuł: "Jak hartowało się złoto".
        To tyle w pierwszym wejsciu. Od teraz będzie już tylko ciekawiej. Już dziś
        mogę obiecać ze w kolejnym odcinku porozmawiamy o mundialu z Robertem
        Korzenioskim.
        Zostańcie z nami!
      • Gość: Dariusz Szpakowski Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.chello.pl 07.06.06, 20:39
        Dzien dobry panstwu, prosto z die Internet Kafen in Prussien nadaje do Panstwa
        Dariusz Szpakowski, znany niektorym ircownikom jako ..:SzpaQ_ON:.. Dziwicie sie
        pewnie, czemu nie korzystam z haj-tek sprzetu od tvp, tylko wlocze sie po
        miescie. Otoz po pierwsze chcialem zrobic reportaz o prostytucji na
        mistrzostwach, wiec opuscilem hotel i nie wiem teraz, jak wrocic, a po drugie
        rozladowala mi sie bateria w laptopie, wiec zostawilem ja w hotspocie, zeby sie
        zregenerowala i serfuje tutaj. No i teraz drukuje wlasnie z jakiegos bloga
        przypuszczalny sklad Ekwadoru wraz ze zdjeciami, zeby to zakuc w czasie
        ceremonii otwarcia. Niby nazwisk mial sie nauczyc Mielcarski, ale ostatnio
        wyslal SMS-a z Ketrzyna i nie wiem, czy zdazy na piatek. Nawet jesli przycisnie
        pedaly, moga go przetrzymac na granicy, tak jak mnie. Maja takie dziwne
        kartoteki "Polniszen Banditen" i ja im przypasowalem do jakiegos troglodyty. Na
        szczescie nie stracilem opanowania i zakrzyknalem GOOOOOOOOOOOOL, FRANEK
        ZDOBYWCA GOLI, OLALA, ZIDENIN ZEZAN, PILKA DO METALU, SZAJNSZTAJGER! i zaraz
        mnie celnik rozpoznal. Nie mial dlugopisu, wiec nie moglem dac autografu,
        zadowolili sie odciskiem palca. No nic, wlasciwie to chcialem was tylko
        pozdrowic i prosic o wyrozumialosc, bo zdjecia Ekwadorczykow wydrukowaly sie w
        niskiej rozdzielczosci. Teraz musze leciec, nie mam czym zaplacic, a akurat
        wlasciciel wyszedl na zaplecze (kieszonkowe wydalem na ten reportage, co o nim
        mowilem).

        Aufwiedersehen!
      • Gość: Roman Wielgi To ja, wasz ulubiony minister, piłkarze IP: *.c27.msk.pl 08.06.06, 12:45
        nakazuję wam z miasta Warsa i Sawy. Przed chwilę mogliście mnie widzieć jak na
        konferencji prasowej wspólnie z Przewodniczącym Lepperem ujawniam akta
        inwigilacji prawicy, znaczy się mnie i Przewodniczącego Leppera, przez służby z
        wielokąta.

        Teraz już zasiadam za biurkiem z polskiej sosny w moim gabinacie i zajmuję się
        edukacją dzieci, czyli i was, kwiecie młodzieży wszechpolskiej. Jutro, przed
        meczem, o godzinie 13:00 weźmiecie udział w pokazowej lekcji wychowania
        patriotycznego, relacjonowanej live, całkowicie na żywo o godzinie 15:00.
        Zajęcia potrwają 2x45 minut, poprowadzą je

        * Pan Poseł Kurski - wygłosi traktat "O nieustannym zagrożeniu suwerenności
        polskiej przez wraży żywioł niemiecki" (jeśli zdobędzie materiały pomocnicze, to
        zademonstruje również prapolskie drzewko z rodowodem)

        * Wojtek Wierzejski - poprowadzi dyskusję "O szkodliwym wpływie obmacywania
        męskich tyłków podczas meczów piłkarskich na dalszy rozwój psychofizyczny pedała"

        W czasie pietnastominutowej przerwy, dla rozluźnienia atmosfery, z małym
        recitalem wystąpi Pan Prezes Jarosław Kaczyński, który odśpiewa Hymn Polski w
        postawie zasadniczej.

        Po lekcji wszyscy, powtarzam WSZYSCY zainteresowani będą się mogli zapisać się
        do Młodzieży Wszechpolskiej.

        Do zobaczenia jutro. I oby ten Mundial spełnił najczarniejsze sny Adama Michnika

        Minister
      • Gość: Paweł J. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.jmdi.pl 08.06.06, 18:23
        No, witam kibiców i sympatyków repzentacji i powiem co tam u nas
        z rzeczy o które nie pyta nikt na konferencjach prasowych.
        Dwa dni temu gdy trenowaliśmy w Barsinghałzenie czujne oko
        Henia Apostela dojrzało w pobliskich krzakach świdrujące oczy.
        Nie myślałem długo, tylko złapałem sztucer i posłałem strzał
        w tamtym kierunku. To był sporej wielkości odyniec w kolorach
        niemieckiej repzentacji który jak można się domyśleć podglądał
        nasze tajne schematy taktyczne. Ale już po bestii i Niemcy się
        zastanowią dwa razy zanim wyślą kolejnego szpiega. A my się nawet
        cieszymy, bo już nam te cienkie zupki wychodzą bokiem i dobrze będzie
        zjeść coś treściwego przed jutrzejszym meczem z Salwadorem. Józiu Młynarczyk
        podobno zna jakiś fajny przepis na dziczyzne po portugalsku, do tego napijemy
        się z chłopakami po piwku i nie będzie problemu z brakiem ochoty do gry.
        Poza tym śnił mi się wczoraj jeleń hasający po trawie, co według sennika
        futbolowego który pożyczyłem od Jacka Kazimierskiego znaczy że szykują się
        niespodzianki w składzie na Salwador, ale mówię no, że to się okaże jutro
        bo skład podam dopiero po odegraniu hymnów.
        Dobra, to kończę na razie bo Edek daje znak że kończymy trening i pora
        na partyjkę pokera.




        • Gość: translator Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.chello.pl 08.06.06, 21:25
          Mr Janas just said that you will all die. I'm also happy with the weather. I
          wish the German women weren't so ugly.
          • Gość: Ja Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 22:23
            Ej panowie,a czemu nic o Smolarku nie piszecie????
            • Gość: Smolarek Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.c27.msk.pl 09.06.06, 00:07
              no właśnie, dlaczego mnie nie ma?
              Kiedyś to były Mundiale, nie to co teraz! Pomyślcie, w takim 82, nikt z nami nie
              chciał grać sparingów, graliśmy z jakimiś łośkami z polskiej ligi i żadnych
              prezentów dla dziwek z Nowotelu z enerefu nie dało się przywieźć. A jak już nas
              wywieźli na roboty to na miesiąc i Antek dał nam nieźle popalić - biegaliśmy na
              kacu po górkach. Rano, wieczorem, wieczorem, rano. No, ale w kraju czołgi to się
              zapieprzało, bez zmiłuj. Ja miałem pewne miejsce w składzie u Bońka, ale inni,
              taki Lata całkiem z tego stresu wyłysiał.
              Przyjeżdżamy do tej całej Espanii, a tam Fernando, hotele bez klimatyzacji i
              góry bananów. Daliśmy je Kameruńczykom w rozliczeniu za remis, Włochów urobili
              Murzyn z Papieżem. Peru załatwił Quiroga. No i już byliśmy w ćwierćfinałach, a
              tu Boniek... do dziś nie wiem jak to załatwił, z Ruskimi to ja już sam dałem
              radę - towarisze chcieli nas prze...bać od tyłu jak zawsze, ale myślę sobie: nie
              tym razem chłopaki, pośladki zwarte i odpycham. Półfinał... coś było nie tak,
              hmm Zibi odzyskał to co wpłacił? Francuzi nie chcieli umierać, a my wracamy do
              Jaruzelskiego i się śmiejemy ze zdychającego kapitalizmu.
              Meksiko, Meksiko... tam to strzeliłem ostatnią bramkę na 16 lat, Boniek rzucił
              klatwę, a trawa była zbyt inna od polskiej. Połknęły nas kanarki, ale ja już
              szykowałem się do wylotu, pałeczkę przejmował Dziekan i jego żony kolegów.
              I teraz sobie myślę, po co mi to było? Chlać i dzieci robić można i bez tego
              całego zamieszania ze skórzanym balonem. Trzeba było w domu siedzieć i kury macać.
              • Gość: Ebi_Bomber Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.chello.pl 09.06.06, 01:33
                Tato, tatoo! Ja chce z kolegami na miasto. Moge?? Obiecuje sie nie zaciagac!
                • Gość: Smolarek Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.c27.msk.pl 09.06.06, 16:39
                  Synku, tyś Polak mały, nie Holender latający, więc się nie zaciągaj, a pociągaj.
                  Jak nie wiesz jak, to biegiem po instrukcję do pana Kazimierskiego, był na dwóch
                  Mundialach, to wie co i jak robi się w czasie zgrupowań Kadry Narodowej.

                  No i smarkaczu, jak masz się do ojca zwracać? Ile razy mam mówić? Na ty to
                  będziemy dopiero jak zagrasz na dwóch mundialach, zdobędziesz medal i własną
                  d...pą odeprzesz sowiecką inawazję.

                  Słuchaj się ojca, bo po kim jak nie po nim masz szybkość? Mam się zapytać mamusi?

                  Kochający tato

                  PS Nie objadaj się słodyczami - czekolada ci szkodzi!
          • Gość: Translator To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 209.121.12.* 18.06.06, 04:48
            Mr Janas said that he won"t be able to answer any more questions in
            english..cause it"s to difficult for me to translate and i only took 3 weeks
            english course from some russian guy in moscow last year....
            btw he also said that german's journalists can go to hell with the german team
            that won"t even have a chanve to win anything this year..Good Luck !!!!
      • Gość: MATI B. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 217.17.33.* 08.06.06, 22:28
        Witajcie, to ja najprzystojniejszy komentator na świecie, Mati Borek.
        U nas już imprezka się rozkręca, jest ze mną oczywiście Romek Kołtoń, Romek
        Kosecki, Wojtek Kowalczyk, Tomek Hajto i Piotrek Świerczewski - cała nasza
        paczka, takiej ekipy do picia nie ma nikt. Ostro dajemy w baniak, mamy dobry
        hotel i super loże. Na szczęście Solorz wysłał z nami Pełkę i Włodarczyka,
        chłopaki trenują właśnie biegi po alko, jak dobrze się spiszą dam im
        skomentować jakiś mecz, może Togo-Korea Południowa?
        Już w pierwszym dniu musiałem zaprowadzić w hotelu moje reguły. Romuś donióśł
        mi, że Iwanow w łazience mówił do lustra: "lustereczko powiedz przecie, kto ma
        najpiekniejszą fryzurę na świecie? Czyż nie ja?". Bezczelny goguś, kazałem mu
        spać w wozie transmisyjnym, to go nauczy pokory. Przecież sami przyznacie, że
        jesli chodzi o fryzurę, to ja jestem najpiekniejszy... wszysto dzięki mojemu
        super żelowi.

        Przyjechał też z nami redaktor Lisa, ten od polityki, że niby ma skomentować
        ceremonię otwarcia. Wydawał się spoko gościem, nawet fryzure miał w porządku,
        ale jak usiadł z nami wczoraj pić to się załamaliśmy. Zamiast pogadać o dupach
        i kasiorze to on coś wyjechał z polityką, teatrem i dobrą książką. Żebyście
        widzieli minę Kowala jak Lis zaczął gadać swoją nienaganna polszczyzną, Wojtek
        tylko wytrzeszczył oczy i powiedział "czego, k****?". W dodatku Lis chciał pić
        wino zamiast czystej. Z Kowalem, Świerszczem, Kosą i Giannim stwierdziliśmy, że
        nie będziemy mieszać a Lis ma śpać z Iwanowem w wozie transmisyjnym. Tylko
        Romek jakoś tęsknie za nim patrzył i powiedział, że ten facet zna się na
        dobrych fryzurach. Noż jakby mu mojej było mało, a może wtedy nałożyłem za mało
        żelu :(

        W każdym razie wczoraj pierwsze koty za płoty, trochę zapasów wlalismy w
        siebie. Najgorsze było rano, budzę się na kacu a tu ten dziadek Strejlau co to
        z nami też przyjechał kaszle na dole i wali laską w drzwi pokoju Gianniego.
        Gianni załatwił mu tanie szlugi, ale Strejlau pierwszego wieczoru spalił cały
        karton i potrzebował nowych zapasów. Nie mógł dziadzio poczekać aż wytrzeźwieję
        tylko robi hałas? Tomek Hajto rano mówił, że tak się tym wkurzył, że wyrzucił
        fajki przez okno do basenu i powiedział Strejlauowi, że jak chce palic to niech
        sobie wyłowi. Wyobrażacie sobie, że dziadzio dziarsko wskoczył do wody i w
        zębach wyniósł cały karton? Co ten nałog robi z człowieka. Ja na szczęście
        jestem zdrowy i żadnych nałogów nie mam... zaraz a gdzie mój żel? Sorry, jak
        piszę to nakładam lewą ręką truskawkowy żel na włosy a tu Romek kawalarz
        schował mi tubkę gdy pisałem o Strejlauie... Strejlale... jak to się do diabła
        odmienia, już wolę uczyć się nazwisk Koreańczyków...

        Dobra, moi fani, trzymajcie się tam ciepło, jutro z Romkiem skomentujemy sobie
        mecz z Ekwadorem. Słuchajcie nas a nie tego durnia Szpaka. Jak Szpaka spotkam
        to po nim, mamy niewyrównane rachunki z Korei, tam odmówił mi solówki hehe.
        No już naprawdę kończę, będę Wam zdawał relację z imprezek, papa.
        • Gość: Pulicerek Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 23:02
          Dziennikarze w kraju pozdrawiają tych na wyjeździe...! ROTFL
          • ab554 Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice 09.06.06, 00:04
            Gość portalu: Pulicerek napisał(a):

            > Dziennikarze w kraju pozdrawiają tych na wyjeździe...! ROTFL
            Fajny watek
        • Gość: MATI B. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 212.160.172.* 12.06.06, 12:23
          No to sie porobiło. Jak mi po konferencji prasowej powiedział (za zgrzewe piwa)
          jeden taki znany aktor, co zna sie na piłce ... no ten.... na "L" chyba, aaa
          nie ważne, to on mi powiedział, że mam przerąbane, szczególnie za Lisa, bo on
          jest ten... członek, znaczy w zarządzie, i podobno duużo może, a podobno ja
          najbardziej go do tego wozu z Iwanowem wyrzucałem. Do tego już przekroczyliśmy
          budżet co miał niby starczyć na całe mistrzostwa (a podobno Solorz najbogatszy
          jest) A najgorsze, że na konferencji cośmy poszli i miał być trener i chłopaki
          a tu siedział Liściu z Piechniczkiem, kucharz i ten aktor i nie było o co
          pytać, bo Liściu otwarty człowiek i wszystko łącznie z zaproszeniem na impre
          jak zdobędziemy mistrzostwo już nam opowiedział, ale podobno nasza stacja
          najbardziej się czepiała, że nie ma trenera (choć i tak by nic nie powiedział)
          i PZPN zagroził, że nie przedłuży nam umowy na transisje 2 ligi (polskiej) i
          załatwi z niemcami, że bundesliga będzie w C+. Poszliśmy z Romkiem Listka potem
          przepraszać, ale ten się zawziął (bo sam trenera też nie mógł znaleźć) i
          skrzynke dżony łokera, to powiedział, możemy dać sędziemu w 2 lidze a nie
          prezesowi poważnego związku, a za łażenie za zawodnikami to jeszcze zobaczymy.
          Tak, że mamy wszędzie przerąbane, jedyna nadzieja, że chłopaki "zagrają swoje"
          z niemcami i wszyscy będą się ich czepiać, to może nam się jakoś uda wywinąć
      • Gość: ABoruc Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.chello.pl 09.06.06, 00:47
        Hail Hail!

        Cchcialem z tego miejsca poinformowac, ze jak w meczu z Ekwadorem uslysze choc
        jeden gwizd, jesli ktos mnie nazwie pajacem, burakiem, chamem, grubym rumunem
        albo szambonista, to osobiscie wyjde z bramki i kaze Kuszczakowi wywlec go za
        jajo na srodek boiska. Nastepnie Krzynowek wykopie go frajsztosem z powrotem na
        ten jego zasmozony slonsk, zeby z Dudkiem na przodku w wegielu dlubal, zamiast
        w nosie na stadionie.

        Koncze, bo musze jeszcze zalatwic pilne potrzeby przed snem, a Sebek zapchal
        toalete i musim latac w chabuzie.

        Pomidor!
      • Gość: Pablo Janas Oto sklad na Ekwador! IP: *.chello.pl 09.06.06, 01:03
        Po raz pierwszy, na naszym forum, ekskluziw! Tylko dla prawdziwych kibiców!
        Dziennikarzy proszę opuszczenie wątku.

        Oto i oni:








        Boruszczak
        Baszczuś-Lewudka-Jąk-Żewłarczyk
        Smoleń-Milowiak-Radolewski-Kosówek
        Żurak-Frankowski


        Tak, tak, tak. Frankowskiego przywiozłem ze sobą w aktówce. Ten manewr znajdzie
        się w podręcznikach do historii. Wprawdzie na granicy psy coś zwęszyły, ale
        powiedziałem, że wiozę futro z lisa dla Klinsmana. Chyba czas Tomka wypuścić,
        żeby się trochę rozprostował...gdzie ta teczka...
      • Gość: Sebastianek Mila Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.chello.pl 09.06.06, 01:18
        Cześć, tu Sebek pisze.
        Siedzę sobie tak sam w pokoju, mamy co prawda dwójki, ale jest nasz 23 trzech a
        ze mną nikt nie chciał być w pokoju i piszę do was kochani kibice. Mamusia mi
        też kupiła tego lektopa, więc mogę codziennie rozmawiać z nią i tatusiem oraz z
        wami. Chciałbym zdementować, kilka informacji które tu o mnie napisali. To
        wcale nie jest prawda, że się ostatnio zgubiłem i mnie musieli szukać. Po
        prostu jak już byłem na tej tankszteli po to piwo, to sprzedawca nie chciał mi
        go sprzedać, bo powiedział że nieletnim nie sprzedają i zażądał dowodu
        osobistego. Akurat nie miałem przy sobie i się zmartwiłem, że panowie koledzy
        znów się będa śmiać ze mnie. Z tego frasunku całego pobiegłem do łazienki za
        potrzebą, chcę wyjść z kabiny a tu drzwi zablokowane. Ze cztery godziny się
        mocowałem z tym zamkiem, okazało się że ten taki cyngielek od zamykania to się
        na tej stacji w prawo przekręca żeby otworzyć, a nie w lewo jak u mojej mamusi
        w domu, no ale w końcu się udało.
        No ale co tu robić, piwa nadal nie ma, panowie koledzy śmiać się będą. No to
        taki plan obmyśliłem że poprosze innych żeby mi to piwo kupili, no a że panowie
        koledzy chcieli aż 60 puszek, no to troche się zeszło. Wracam sobie w końcu
        cały szczęśliwy, że się udało, a tu patrzę i widzę że pan trener Apostel na
        rowerze jedzie, cały czerwony, fryzura zmierzwiona i krzyczy, że mnie cały obóz
        od kilku godzin szuka bo się niby zgubiłem. Zabrał mi połowe piwa, a potem
        doniósł jeszcze do wujka... tfu znaczy pana trenera Janasa, że ja to po piwo
        byłem. Wu..., znaczy pan trener Janas się zdenerwował i powiedział, że jak
        jeszcze raz tak będzie to mi komórke i lektopa zabierze i zabroni do domu
        dzwonić. Chciałem dobrze, a teraz wszyscy są na mnie źli, nawet wuj.. znaczy
        pan trener, ale trzymam się twardo, bo mamusia powiedziała że tak trzeba.
      • Gość: Dariusz Szpakowski Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.orion.pl 09.06.06, 13:11
        No to mamy kłopot. Jak się okazuje, wredne Szkopy wystawiają samych Polaków i
        będą gadać między sobą na boisku po polsku. Ballack nie chciał, to go z
        Kosztąryką nie wystawią, żeby sobie to i owo przemyślał. Ale ja i
        przeprowadzałem wywiad z Niemcami po niemiecku, niech sobie nie myślą, z tym,
        że odpowiadali mi dranie łamaną polszczyzną:

        DS: Morgen gute szpil, ja?
        Piłkarz reprezentacji Niemiec - 1 (PRN1)- (ten rudawy z przedziałkiem): Mam
        nadzieję, że jutro rzeczywiście mecz nam się uda i wygramy. W każdym razie,
        nikt nie będzie miał po meczu wątpliwości, czy daliśmy z siebie wszystko. Gramy
        dla naszych wspaniałych kibiców.

        DS: Klinsman gute trener, ja?
        PRN - 2(łysiejący blondyn): Trener Klinsmann był wybitnym piłkarzem, grał
        wielokrotnie na największych imprezech i już choćby stąd może czerpać
        doświadczenie. Oczywiście, nie każdy wielki piłkarz zostaje wielkim trenerem,
        ale obserwując grę reprezentacji Niemiec, łatwo spostrzec wielki postęp, jaki
        ostatnio poczyniła, zwłaszcza przy przechodzeniu z obrony do ataku, oraz przy
        rozgrywaniu ataku pozycyjnego. To bez wątpienia zasługa trenera, który potrafił
        przekazać nam swoją filozofię gry. A ponieważ naszym atutem jest tradycyjnie
        przygotowanie fizyczne i konsekwencja - reprezentacja Niemiec jest jedną z
        najgroźniejszych drużyn i faworytem Finałów Mistrzostw Świata.

        DS: Kostaryka kaput - ja?
        PRN-3 (wysoki z krzywym nosem): Z pewnością reprezentację Kostaryki trudno
        zaliczyć do faworytów Mistrzostw. Jednak zwracam Pańską uwagę, że takie
        pozornie słabsze, nierzadko skazywane z góry na porażke drużyny, potrafią
        wznieść się na wyżyny właśnie w pierwszym meczu. Nie mają nic do stracenia, a
        grać w piłkę muszą potrafić, skoro awansowali do finałów. Dlatego dalecy
        jesteśmy od lekceważenia naszego jutrzejszego przeciwnika.

        DS (do bramkarza): Timgajst gute bal, ja?
        PRN-4 (bramkarz): Nie jestem pewien. Ta piłka zachowuje się nieco inaczej, niż
        pozostałe modele Adidasa, nie mówiąc już o piłkach pozostałych producentów.
        Przede wszystkim - łatwiej ją podkręcić. Dlatego przy stałych fragmentach gry
        bramkarze będą musieli wykazywać się wyjątkową koncentracją. Do tego - bardzo
        dziwnie odbija się od mokrej nawierzchni.

        DS do Łukasza Podolskiego: Klozet gute szpila, konig torszice weltmasterszawt,
        ja?
        Łukasz Podolski: Miroslav jest z pewnością jednym z najlepszych napastników na
        świecie i być może rzeczywiście bedzie w stanie powalczyć o koronę króla
        strzelców. Zwracam jednak uwagę, że ma wielu bardzo groźnych konkurentów. Poza
        tym - walka o koronę króla strzelców nie jest najważniejszym celem ani
        Miroslava, ani naszej drużyny. My chcemy zdobyć mistrzostwo świata, a to, czy
        przy okazji któryś z naszych zawodników zostanie królem strzelców, nie ma dla
        nas najmniejszego znaczenia.

        Jak Państwo słyszeli, na pytanie, jakiej gry spodziewają się zawodnicy Niemiec
        w jutrzejszym meczu, odpowiedź była: "gra będzie dobra, wygramy bo mamy za
        sobom kibicuf". Na pytanie, jak zawodnicy oceniają trenera Klinsmanna,
        odpowiedź brzmiał: "Klinsman dobry trener, paru rzeczy nas nauczył, co gdzieś
        podpatrzył i my teraz gramy dobrze". Na prośbę o ocenę szans reprezentacji
        Kasztaryki w meczu z Niemcami, reprezentacji Niemiec stwierdzili,
        że: "Kosztaryka tak wogóle to słaba, ale dobra w pierwszym meczu, bo na Niemców
        się sprężom, ale Niemcy i tak wygrajom, bo siem sprężą jeszcze bardziej".
        Zapytałem także Jenza Lejmana, jak ocenia piłkie, którą będą rozgrywane mecze.
        Lejman powiedział: "Piłka niedobra, lata we wszystkie strony i jeszcze skacze
        jak gupia." Na koniec, nieco żartobliwie zapytałem Łuasza Podolskiego, jak
        ocenia Miro Klozeta i jego szanse na zdobycie korony króla szczelców. Łukasz
        powiedział: "Klozet dobry gracz, ale króla szczelców nie będzie zdobywał, bo mu
        na tym nie zależy".
        Jak Państwo słyszą, mimo kłód rzucanych pode nogi przez złośliwych Niemiaszków
        wybrłem ze sytuacji i przetłumaczyłem ich gęganie na poprawnom polszczyznem.
        Nie takie rzeczy jusz robiłem, czego i wam, kibice, życzem.
        • emmanuelle666 Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice 09.06.06, 13:36
          Wytrzeszcz na bambus! Jasina rulez! I ten cudowny mhm... matiborek...
      • Gość: MATI B. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 217.17.33.* 09.06.06, 13:54
        Piątek, dziewiąty dzień czerwca, Gelsenkirchem, witam Państwa!

        O ludzie co wczoraj się działo!
        Jak Wam wczoraj pisałem, imprezka już się rozkręcała, Gianni polewał nam
        Smirnoffa, my rozwaleni na sofach, pełen luzik, a tu jak nie wpadnie ten cały
        Lis z wrzaskiem! Zaczął się drzeć, że o o 22:20 mieliśmy z Romkiem Kołtoniem
        być goścmi u niego w "Co z tą Polską" a tymczasem chlejemy. Na szczęście Lis
        przełożył start programu o 10 minut i o 22:30 zdołaliśmy się dotoczyć do studia
        na świeżym powietrzu, na które składały się 5 krzesełek i zero alkoholu...
        chcieliśmy choć rozstawić grilla, ale Lis powiedział, że tak nie wypada, psia
        mać, wielki mi redaktor od polityki. No ale w studio była też miła
        niespodzianka, był nasz serdeczny druh Olaf Lubaszenko, weteran wielu potyczek
        alkoholowych oraz jego ekipa - jak się okazuje Janas wziął ich na zgrupowanie
        kadry w charakterze komediantów. Wojtek Gąssowski był tak wstawiony, że za nic
        nie chciał zejść z krzesełka, więc musiał wziąć udział w programie. Natomiast
        chłopaki od nas, Romek Kosecki, Świerszczu, Gianni i Kowal oraz reszta ekipy
        Olafa, czyli Czarek Pazura i Maciek Kozłowski zaczeli integrację poza planem,
        wymieniając się zapasami wszelakich trunków. Strasznie hałasowali i nie miałem
        jak mądrze mówić do kamery, więc Lis kazał im chociaż wmieszać się w tłum
        polskich kibiców, którzy po momencie przebywania z naszą ekipą zmienili się w
        tłum pijanych polskich kibiców. No więc pojechaliśmy z tym programem,
        prezentowaliśmy się efektownie mimo nieustającego melanżu, tylko Lis choć nic
        nie pił to siedział w rozchłestanej koszuli, hehe. Zaczął nam zadawać pytania,
        ja starałem się ładnie mówić i często swym białym uśmiechem reklamować pastę
        Aquafresh. Romek nie dał rady mówić, tylko ciągle się smiał, bo Pazura za
        kadrem robił głupie miny. Olaf trzymał klasę za to Gąssowski to już nie to co
        kiedyś, wyburczał jakieś głupoty i zasnął pijany.
        O cholera jak się cieszyłem, jak Lis zapowiedział reklamy i moglismy sobie
        wrócić do hotelu z ekipą. Połączone siły ekip, naszej i Olafa, opróżniły cały
        barek hotelowy i sporą część naszych zapasów - zabawa pierwsza klasa. Około 3 w
        nocy wpadł do nas przestaszony Mila i powiedział, że Janas żąda powrotu
        komediantów Olafa do bazy kadry, żeby rano wprowadzili kadrowiczów w dobry
        nastrój. Haha, cholera mówię Wam, po takiej popijawie, rozśmieszą piłkarzy
        samym wyglądem, więc zwycięstwo z Ekwadorem mamy jak w banku. Taksówka zabrała
        ekipę Olafa z Milą do bazy, na pożegnanie zaproponowałem dla Sebusia kielicha,
        ale ten rozpłakał się na sam widok i uciekł... Cóż prosić nie będę gó..arza,
        sam wypiłem.

        No ale poszlismy spać wcześnie, bo ja muszę pracować. Żeby Strejlau nas nie
        budził Świerszczu(kochany Świerszczu, on to miał zawsze łeb do interesów!)
        kupił od Turków faję wodną i podłączamy do niej Strejlała na noc. Mówię Wam,
        ale ma fazy, jutro pewnie da czadu w studio.

        Teraz leczymy kaca przy piwku i już o 21:00 zapraszam Was przed ekrany Polsat,
        damy z Romkiem niezły popis. Z Wenezuelą 3:0 dla nas, Kowal tak kazał napisać.
        Ponoć o 16:00 ma być transmisja z ceremonii otwarcia, tak mówił Lis, że on to
        poprowadzi, bo to zajęcie nie dla takich prostaków jak my. A to dupek, nie
        oglądajcie tej ceremonii lepiej. My w tym czasie z Romkiem będziemy wkuwać
        nazwiska piłkarzy rywala, bo wczoraj mało czasu było.

        To trzymajcie się, papa.
        • Gość: Kowal Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 16:18
          Ku.., ale było chlanie.

          Prawie się popłakałem ze wzruszenia bo przypomniały mi się czasy, jak z posłem Januszkiem tankowaliśmy w olimpijskiej. A potem u Strejlaua w kadrze jak wychodziliśmy na gazie na boisko. To jest wspomaganie.

          Bo ja, to będę mecze komentował.

          Już trenuje ekspresyjne okrzyki, np. "co robisz, ku..!", "ty ch..u, wypie..j", "ja po tygodniowym zgrupowaniu u Wójcika bym to strzelił", "aj, ku.., niewiele brakowało".

          Tak więc zapraszam.
          Wojtek Kowalczyk.
      • Gość: Grzes_Rasiak Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: 83.238.100.* 09.06.06, 16:19
        Sie ma cw..e!

        no i kto jest debesciak? siedzicie w domku zlopiac piwsko i podniecajac sie
        przed monitorami, a ja zaraz wybiegne przeciwko Singapurowi w gale popykac!

        hahaha smieje sie wam w twarz!

        a wogole to franka zalatwil moj ciesla, zadzwonil jako anonim i podpiepszyl
        wujo... ee Janosikowi, ze niby franek ma nadwage bo dziwki a nie bramki w
        Wolverhampton ladowal! tego franka to nie lubie bo wyszczekana lajza; ze niby
        to on swoimi bramkami zalatwil nam finaly; hahaha dla mnie zaltwil!!!

        i za to, ze tak mnie popychaliscie na wszystkich forach w meczu z Urugwajem
        zagram od pierwszej minuty i strzele 3 gole - juz mam z sedzia omowione; w
        zamian moj ciesla zrobi mu nowe podlogi hahah

        sie ma!
      • Gość: Andrzej S. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.jmdi.pl 09.06.06, 20:35
        yghhh khm khkm hrhhhh!!
        Dzień dobry, kłaniam się sympatykom piłki nożnej, omówię dziś pokrótce
        taktyczne aspekty gry drużyny Kostaryki na wybranym przykładzie. Będzie
        to ogólna analiza, z której mogą skorzystać nasi piłkarze i sztab szkoleniowy
        przed meczem z tym rywalem, choć nikt tak dobrze nie rozpozna przeciwnika
        jak będący na miejscu w Niemczech a przedtem podpatrujący kostarykańczyków
        przez trzy miesiące Edek Klejndinst i jego pomocnicy, korzystający z najnowszych
        zdobyczy techniki.
        Nie ulega żadnej watpliwości,że Kostaryka to świetny, grający urozmaiconą,
        pełną nowinek piłkę nożną. W ostatnich meczach grali systemem 1-5-4-1,
        modulowanym okresowo przez 1-4-4-2 i 1-4-3-3-1-1.W tym ostatnim systemie
        role dwunastego zawodnika pełniła publiczność a trzynastego - trener Gujmaresz.
        W systemie 1-5-4-1 trzeba zwrócic uwagę na pewne warianty ofensywne typowe
        dla piłkarzy kostarykańskich hhhggkhh. Piątka graczy z inklinacjami do
        kombinacyjnej gry z przodu często stosuje wariant zmodulowanego trapezu
        kostarykańskiego. Polega to ,w skrócie, na tym że lewy pomocnik Morales
        gra diagonalnie piłkę na prawy sektor do Rodrigeza. Ten markuje wejscie
        w pole karne wiążąc fortsztopera drużyny przeciwnej z lewym obrońcą,
        po czym niespodziewanie wycofuje piłkę do szpilmachera Gomeza, a ten
        wrzuca kontrdiagonalny kross na lewą flankę do nie pilnowanego zawodnika
        którym jest też Morales, ale nie spokrewniony z Moralesem stanowiącym
        lewy dolny wierzchołek formacji trapezu, tym który inicjował ten wariant
        taktyczny.
        Morales chwilę przytrzymuje piłkę w swoim sektorze po czym przemieszcza
        się ruchem konia szachowego o trzy sektory, co powoduje że obrońcy
        przeciwnika nie mają szans złapać go na ofsajd. Po tym manewrze nie
        centruje piłki w pole karne ale kieruje silną krzyżową piłkę do środka
        formacji trapezu, co tworzy na powierzchni figury geometrycznej dwusieczną
        kąta z odchyleniem kątowym +- 5 stopni. Tam do piłki dopada ten, jak to
        mówimy w żargonie piłkarskim, wolny elektron, którym jest zawodnik Łanczope
        i silnie z pierwszej piłki uderza na bramkę przeciwnika. Szansa że strzeli
        nie do obrony wynosi 68 procent z ułamkami.
        Tak, jest to niewątpliwie śliczna akcja ze ślicznymi przejawami kreatywności
        piłkarskiej. Tą piękną kombinację w uproszczonym wariancie próbował grac
        na naszych boiskach piłkarskich Motor Lublin w sezonie 1976/77.
        Uczulam naszych piłkarzy i trenera Janasa na ten manewr, jest jeszcze kilka
        dni na zastosowanie skutecznych kontrrozwiązań neutralizujących to zagrożenie.
        Dziękuję za uwagę i do boju Polsko!

        • Gość: Kowal Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:30
          Andrzej, co ty, za przeproszeniem, ku.. pie..sz? Jaki sektor? Jaki kąt? Jakie 4-5-2-1-8-7? Co to za liczby? Totolotek?

          Ja tam uczulam, żeby nie pili ruskiego spirytu, bo rozwolnienie po nim jest.

          • Gość: Kowal Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:38
            Jeszcze mnie tu brzydkie słowa kropkują i nie ma efektu.

            W Polsacie u Matiego lepiej, bo nie wypipują.

            Pewnie myślicie, że mi to Kołtoń pisze, bo błędów nie robię. A ja tam przeca książkę całą napisałem, co się nawet rozeszła w nakładzie i zdobyła uznanie.

            Ide, bo mi tu Sławek Majak (tak, tak ten z tą śmieszną twarzą) wódke leje (trza zapić), a laptop Kołtonia. Jeszcze obleje i Romano będzie darł ryja.

            Dobranoc misie.
      • Gość: Porter Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 23:53
        No więc jak w tysiąc dziewińset czydziestym dziewiontym hitlerowska nawała
        napadła na nas z kraju somsiedniego i nadleciał meser... messer.. meseser...,
        no Sztukas, puścił bombem i jak nie dupło i dziura siem w ziemi zrobiła.
        Klaj... Klej... Skorża, jak siem taka dziura nazywa?
        Lej?
        Własnie. Lej i to do pełna, bo ze stresa siem pionty dzień nie mogem wysr..,
        takie mam zatwardzenie.
      • Gość: Puszczak Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:06
        kurde, pewnie nawet nie wiecie, ale w 88 minucie janosik mówi: tomek rozbieraj
        się, to żem się rozebrał, a on na to: ale mnie tu dupy gołej nie poazju, na to
        jeszcze przyjdzie czas, a na razie wskakuj w kostium, zmienisz smolarka,
        cienias okrutny,a coś czuję, że nam to wygrasz
        i bylibyśmy wygrali, gdyby ten skośnooki palantunio, na tym swoim żaponskim
        zegarku nie popieprzył wskazówek i nie gwizdnął całe 14 sekund przed końcem

        nic to, janosik mówi, że wpuści mnie na ostatnie 5 minut z niemcami, bo teraz
        potrzebujemy dwucyfrówki
        • Gość: Ja Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:29
          Gdzie jest Ebi! Gdzie jest Ebi!
          • Gość: Sebek Mila Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:32
            Mamo trener nie chcial mnie wpuscic, a ty wiesz, ze szczelilbym czy bramki:(((
            • Gość: Baszczu Sorry, nie, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 10:07
              Hej, sorry za tę bramę, nie, ale nic się nie dało zrobić, Janas mówi, że każdemu
              by się ciemno przed oczami zrobiło gdyby ten koleś przy nim stanął.
      • Gość: Paweł J. Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.jmdi.pl 10.06.06, 12:02
        Witam sympatyków repzentacji i przepraszam ze daliśmy ciała w ostatnim
        meczu z Ekwadorem. Normalnie byłoby to nie do pomyślenia, pamiętacie
        przecież co robiliśmy z nimi w meczu na wodzie w Barcelonie, ale padliśmy
        ofiarą pomyłki albo celowego działania wrogich sił, to dopiero ustali
        specjalna komisja w składzie Heniu Apostel i Gienek Kolator. Normalnie
        rozchodzi się o to że od trzech miesięcy byliśmy pewni że gramy mecz z
        Salwadorem i rozpracowywaliśmy tego właśnie przeciwnika. Nasi ludzie
        mieszkali 2 miesiące w Salwadorze żeby wejść w mentalność tych ludzi,
        Edek Klejndinst oglądał mecze ligi salwadorskiej, czytaliśmy do poduszki
        "Wojnę futbolową" Kapuścińskiego,ogladaliśmy kasety z ostatnich 50 meczów
        tej repzentacji. Tak że, mówię no, mieliśmy salwadorczyków
        rozpracowanych gruntownie, samych zapisków Edka na temat tej drużyny
        zebrały się dwie ciężarówki, nie liczę kaset i innych pomocy. I wszystko
        byłoby ok, gdyby w holu hotelowym, 3 godziny przed meczem nie zaczepił
        mnie gruziński dziennikarz z pytaniem "Jak samopoczucie przed meczem
        z Ekwadorem, gaspadin Janas?". Tknięty złym przeczuciem pobiegłem do
        naszego kucharza, który interesuje się futbolem i miał rozpiskę naszych
        meczów, a tam, rzeczywiście, stoi jak byk, gramy z Ekwadorem. Pominę
        tu myśli jakie nasunęły mi się w tamtym momencie, ale zdenerwowałem się
        jak rzadko kiedy. Po chwili jednak zacząłem kombinować jak tu zdobyć szybką
        wiedzę na temat tego Ekwadoru. Skojarzyłem sobie,że niedawno z nimi graliśmy,
        zadzwoniłem więc do Edka Klejndinsta z pytaniem, czy nie pamięta jak tamten
        mecz przebiegał i czy nie ma jakichś zapisków na ten temat. Edek poleciał
        szukać a ja zajrzałem do atlasu, zeby zobaczyć gdzie lezy ten Ekwador.
        Patrzę, Ameryka Południowa, to mi się skojarzyło żeby do Tomka Wołka
        zadzwonić i spytac go o taktykę na Ekwador, ale to nie wypaliło, bo Tomek
        akurat był w studiu Polsatu, w studiu mundialowym, które było przed naszym
        meczem. Wrócił na szczęście Edek z brulionem z notatkami, trzeba było szybko
        chłopaków wołać żeby im wiedzę przekazać. Szukam chłopaków nerwowo, a oni
        się okazało już w autokarze siedzą, gotowi do odjazdu na mecz, bo to faktycznie
        była już ta pora. Co nieco udało mi się przekazać w autokarze ale strasznie
        trzęsło na niemieckich drogach, notatki co i rusz leciały mi z rąk. Ustaliliśmy
        więc że resztę przekażę chłopakom w szatni i na stadionie, ale jak raz
        przyjechało tylu kibiców z Polski i tak się darli,że nie było słychać tego
        co chcę im powiedzieć na temat repzentacji Ekwadoru. Wymyślilismy,że powiem to
        co mam do powiedzenia, przez komórki, załączone w trybie konferencyjnym.
        I tak właśnie zrobiliśmy, ale też nie zdążyłem za wiele powiedzieć, bo przyszedł
        taki mały, skośnooki, ubrany na szaro i kazał wybiegać na boisko w pełnej
        gotowości. To krzyknąłem jeszcze chłopakom na odchodnym: "Grajcie swoje!",
        co jest naszą rezerwową taktyką, sprawdzającą się w niektórych meczach.
        No i zaczęliśmy grać, a jak graliśmy, to kibice futbolu widzieli.
        Widać było że chłopaki się starali, ale grali tak jakżeśmy ustalili na Salwador
        i trochę to nie wypaliło.
        Ale mówię no, wszystko jeszcze przed nami. Z repzentacją Niemiec zobaczymy
        inną drużynę. Trzymajcie kciuki!
        • Gość: kibice Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.pcr.univie.ac.at 10.06.06, 12:21
          Panie trenerze jest ok, w dwumeczu z Ekwadorem jest 3:2 dla nas, wiec w sumie
          jestesmy na plus
      • Gość: hotelboy Essen Halo!! Ich bin Hans aus Essen. IP: *.chello.pl 10.06.06, 15:53
        Halo liebe przyjaciele aus Polen
        Ja byc z obsługa hotel w Essen, gdzie gościć piłkarze reprezentacja Polen i
        coach Janas podczas mecz gegen Equador. My tu już nie chcieć wiecej polnische
        Fussballspieler. Oni nam zniszczyc i zapchac caly system kanalizacja w naszym
        Hotel. Wszystko byc teraz kaput i nadawać sie do remont. Już dzień przed wasz
        Spiel gegen Equador wieczorem wasi spieler czesto korzystac z Klo i zapchać
        kanalizacja cały nasz Hotel. Oni korzystac co chwila z Klo, cała noc korzystac,
        my nie wiedziec dlaczego. Oni zapchac kanalizacja i my nie chciec tu wiecej
        Polen.
        pozdrawiac mimo wszystko

        Hans Borowka aus Essen
        • karmazynala Re: Halo!! Ich bin Hans aus Essen. 11.06.06, 15:03
          To prawda,że pilkarze polscy są odcięci od kanalów erotycznych??
          • Gość: Porter Re: Halo!! Ich bin Hans aus Essen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 15:11
            Milus Bidulka im co wieczór tańczył na rurce, ale Janas okazał sie zazdrosny
            zabronił.
      • Gość: jacek B. Dziś będą emocje- robimy ustawkę IP: *.chello.pl 11.06.06, 17:38
        Pozdrawiam kochanych kibiców! Tu kapitan reprezentacji.
        Dziś wieczorem będzie bardzo ciekawie, sztab szkoleniowy zarządził, że mamy
        dziś wolny dzień. Wieczorem robimy tak zwaną burzem mózguw, tak nam poradził
        Władek Żmuda i Heniek Apostel. Jednym słowem robimy ustawke między sobą- każdy
        na każdego, na gołe klaty i gołe pięści. Jedenastu których przeżyje w
        najlepszej formie ma grać z Niemcami. Myślę że możemy zaskoczyć Niemców- takiej
        nowinki taktyczno-selekcyjnej nie zastosował jeszcze nikt na świecie. 11
        walczaków wyłonionych tą innowacyjną metodą rozbije niemiaszków już w pierwszej
        połowie. Pozdrawiam i mam nadzieję że do zobaczenia.
        • Gość: Sebek Mila Re: Dziś będą emocje- robimy ustawkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 17:54
          mamooo, bo mnie nie dopuscili do tej ustaw...znaczy burzy mozguw :((( kazali mi tylko skoczyc
          wczesniej na tanksztele razem z kucharzem po piwo, a pozniej im reczniki nosic i pilnowac, zeby
          wujek...znaczy trener janas nie przeszkadzal pozostalym jak beda rozmawiac, mamooo pomosz
      • Gość: Żurawładcamuraw Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 18:37
        Dzisiej mamy wolne, to moge odpowiedzieć na niesprawiedliwe zarzuty. Po
        pierwsze nie miałem wsparcia. Jak podawałem to tam nigdy nie było naszego,
        tylko zawsze Ekwadorczyk. A to miało byc odwrotnie. Jak sie cofałem po piłkę to
        zawsze podawali do przodu, a przeciez do mnie trzeba podawać do tyłu. Jak
        próbowałem strzelac to ta nowa piłka jakoś się odsuwała w stronę Ekwadorczyka.
        Sędzia tez nie uznawał nam strzelanych bramek, to się zniecheciłem i nie
        strzelałem. A jak na mnie groźnie popatrzył jeden obrońca spode łba to wcale
        sędzia nic nie zrobił, a ja musiałem z tym żyć. A potem jeden na mnie tupnął. I
        jeszcze pogroził mi palcem. Ale zniosłem to, szarpałem i walczyłem, musze się
        tylko przełamac, bo znowu jestem nieprzełamany. Do tego, Mirek Szymkowiak
        powiedział mi, że mam odrosty, więc nie mogłem się skoncentrować na grze na
        100% bo musiałem ustawiać sie do kamery nie tylko lepszym profilem, ale jeszcze
        tak, żeby nie było widac odrostów. Dzisiaj robią sobie jakies spotkanie, ale
        nie pójde, bo bedę nakładał farbe na włosy, a Mirek ma wizytę manikiurzysty. No
        i narzeka trochę na trwałą, więc może wpadnie i fryzjer.
      • Gość: franek-lowcabramek Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.ipt.aol.com 11.06.06, 22:06
        dzien dobry,

        to ja franek, i moje spostrzezenia odnosnie meczu. wiec po pierwsze, siedze
        sobie na kanapie, i sacze browarek przed tv, i dziekuje janasowi, ze mnie nie
        wzial, bo siara niezla grac na mundialu. ale taka byla umowa. najlepsi z
        eliminacji nie jada na world cup w nagrode za wyniki. wybrano mnie i dudzia. a z
        chlopaki bedzie cienko. strachan z celtiku jak zobaczyl nasza jedenastke, to
        powiedzial, ze zyrwa w celtiku juz bedzie tylko siedzial na lawce. szymek trafi
        do 2 ligi tureckiej, reszta ten sam los...wiec super, ze ja nie pojechalem.
        • Gość: Sergio Gancarz ciezka dola debiutanta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 23:23
          Tu ja pisze do was mloda krew Sergiusz. Troche przypadkowo jestem na mundialu
          ale no troche zabłądziłem z wuj… to jest trenerem Janasem na jednym ze
          zgrupowan….Po dwoch whiskaczach ciezko ustalic przebieg zdarzen z tamtego
          dnia…(ona mówiła ze ma 18 lat )…Generalnie trener wolal nie ryzykowac i zabral
          mnie na mistrzostwa. Kadra to naprawde ciezkie doświadczenie. Jako nowy
          reprezentant naleze do grupy zaopatrzenia i grupy biżuteryjnej. Jako
          zaopatrzeniowiec musze zadbac aby nigdy nie bralo nam alkoholu. A nie jest to
          latwe. Apostel to studnia bez dna, nawet zupki chinskie robi na zalewie
          spirytusowej, Listu dnia nie zacznie bez napicia się browarna i duzo generalnie
          piwa ubywa nam podczas treningow. Znaczy zbieramy się na polanie każdy bierze po
          zgrzewce i idziemy tak jakby pokopac. Wracamy jak skonczy się grillowanie tfu
          znaczy trening. Czasem zdarza się ze przynosimy jakies trofeum, wuj….khe trener
          Janas i jego nierozlaczna dwururka wielokrotnie dostraczyly nam cennego lupu.
          Zawsze się cos dalo ustrzelic dzik, krowka, kura w zależności od tego jaki kraj
          jest akurat rozpracowywany. Gdy Edziu prezentowal nam Salwador ciezko było cos
          upolowac- po tym Salwadorskim palonym zielu dziki były wyjatkowo szybkie. Nom
          jest jeszcze odlam biżuteryjny. Na Ukrainie cena niektórych świecidełek jest
          mniejsza i mundial mundialem ale jak można trza dorobic. Mlody Sebus jest
          ekspertem do spraw kolczykow i bransoletek i zawsze doradza jak tam pohandlowac.
          Akurat mamy idealne bransoletki na noge – podaje namiar na nasza aukcje naprawde
          warto. Do zakupow dorzucimy nasze autografy i jakas pilke- bo właściwie leza tu
          praktycznie nieużywane. Spadam bo Jacek B. gromi ze się skończyły cygara- biore
          Sobusia i udajemy się na spotkanie z naszym paserem. Jak dobrze Pojdzie to
          będziemy mieć niezły hajs na dzisiejsza bibe….znaczy przepraszam na wieczorna
          burze mozgow. Grupa informacyjna ( min ziom Gizak ) miala sprawdzic kiedy i
          gdzie gramy nastepny mecz. Przy tych imprezach ciezko się w tym wszystkim
          połapać. I zaczniemy powoli rozpracowywac Niemcy. Dzis będziemy degustowac
          dorobek browarow z Bawarii. Powodzenia lece po cygara. O Sebus idzie – ladnie
          wyglada z tymi nowymi kolczykami.
      • Gość: Szymek Re: To Jajanas pisze do was z Niemiec, kibice IP: *.tychy.msk.pl 11.06.06, 23:49
        Ludzie, co dzisiaj było na treningu. Najpierw do Janasa przyszli pismaki i w
        kółko to samo pytanie: "Czemu przegraliśmy?" i "czemu przegraliśmy?". Powiedział
        Janosik uczciwie, że nie wie, no bo niby skąd, ale oni dalej swoje, no to zaczął
        gdzieś uciekać. Wysłał potem esememesa, że się skrył pod ławkę rezerowych na
        meczu Portugalii z Angolią. Może nawet zajuma buty Beckamowi jak dobrze pójdzie,
        to sprzedamy potem na Allegro.
        W każdym razie zamiast niego trening miał prowadzić Maciek Skorża. Myśleliśmy,
        że będzie jak zwykle chlan... znaczy się zabawa z piłką, a on że teraz się
        bierzemy do porządnej pracy. No, ten facet to się chyba nic na trenowaniu kadry
        nie zna! Baszczu tak się wkurzył, że aż kopnął piłkę i trafił do bramki. Potem
        się wytłumaczył, że strzelał w niebo, ale mu zeszła.
        Niestety Skorża też uciekł, i jeszcze krzyknął na koniec, żebyśmy zagrali z
        Niemcami jak Trynidad i Lumbago ze Szwecją. Nasz kucharz wszedł na neta i
        sprawdził, że ten Trynidad żadnej bramki w tym meczu nie strzelił, a jeden z
        tych Trynidadczyków... Trynidarzan... Tryni... zawodników dostał czerwoną
        kartkę. OK, postaramy się jeszcze lepiej od nich zagrać - nawet nie będziemy
        próbować strzelać, zresztą już to przećwiczyliśmy ostatnio na meczyku. Za to
        dopilnujemy, żeby cała drużyna dostała czerwone. Przy okazji skopiemy sobie tego
        Podolskiego, bo pisali w "Fuckcie" że to podobno zdrajca. Tak mu pokażemy, że
        już nigdy żony nie zdradzi!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja