Gość: ucho
IP: *.sympatico.ca
26.01.03, 14:41
Bramki nie zdobyl, ale rozegral naprawde dobry mecz. Takiej gry
sie oczekuje (oczywiscie gole tez by sie przydly). Dobrze w
ofensywie i w koncu swietnie w obronie. Wracal sie, pomagal
obroncom. Nie bylo juz niedokladnych szybkich podan jak
wczesniej by sie pozbyc krazka niz go przeciwnik udezy. Czekal
do ostatniego momentu, podawal dokladnie wiedzac, ze zaraz za
to zaplaci, bo go ktos stuknie. Na prawde swietny mecz
Czerkawskiego. Acha, jego konkurent do miejsca w ataku zostal
wyslany do Hamilton - jak Mariusz wczesniej. Zawodnik
francuskojezyczny- stad - wiec w bajki mozna wlozyc teorie o
rasizmie.