Gość: simeone
IP: 213.227.78.*
23.06.06, 14:03
Jak dla mnie kwalifikują się dwaj zawodnicy. Pierwszy z nich to Yaya Toure -
rozgrywający z Wybrzeża Kości Słoniowej. Podejrzewam, iż może to być skrócona
wersja jakiegoś mrożącego krew w żyłach plemiennego przeydomka, np. "Jaja,
które mogą zabić".
Drugi to napastnik Ghany, niejaki Pimpong. To z kolei może być zdrobnienie
nazwiska Tenis Stołowy. Albo po prostu koles faktycznie kiedyś grał w
pingponga a jakiś urzędas pomylił rubrykę "dyscyplina sportu" z
rubryką "nazwisko". Z innych ciekawostek wspomnę tylko o drużynie naszych
południowych sąsiadów, w której na mundialu występowali Czech i Polak. Szkoda
że nie grał już ich zawodnik z czasów euro'96 - Niemiec.