Gość: www
IP: 157.25.125.*
07.03.03, 10:22
Za wystep w pucharze UEFA i godne reprezentowanie polskiej ligi i piłki na
arenie europejskiej!
Kilka słów komentarza:
Nie oglądałem wszystkich występów Wisły (ale please, nie stawiajcie mi z tego
zarzutu, że nie mam prawa sie wypowiadać). Te które widziałem szczegolnie
ostatnie dwa z Lazio nasuneły mi takie wnioski:
Wisła gra ładną momentami piekna piłkę dla oka. Bardzo ofensywną, zespołową i
techniczną. Przy niektórych akcjach ręce same skladaja się do oklasków. I
chwała Wiślakom za to! Ale:
a/ gra defensywna (w lidze jest to mniej widoczne ale Wodzisław tez to
pokazał) pozostawia naprawde wiele do zyczenia. Nie chodzi o biednego Iga (on
rzeczywiście nie powinien grać w drużynie o takich aspiracjach jak Wisła) ale
o grę defensywną całej drużyny. Przewaga ofensywnego stylu jest aż nadto
widoczna (z korzyścią dla widowiskowości gry). Nie mniej na tym poziomie
rozgrywek (otarcie się o 1/4 UEFA) wymagane jest moim zdaniem większe
zwrócenie uwagi na umiejętną grę w obronie całego zespołu 9przede wszystkim
pomocników!!!)
b/ słabe punkty i brak zmienników, nie chcę pastwić się nad Hughesem czy
Jopem byc może i Stolarczykiem ale to nie ta klasa. "Ławka" także szczuplutka
jak na potrzeby pucharów.
c/ pazerność gry - dwa mecze pozostawiły u mnie niedosyt: pierwszy w Parmie i
później w Rzymie. Wisła w obydwu była lepsza i powinna je wygrać (w Parmie co
najmniej zremisować). Przejśc Parmę się udało, Lazio juz nie. Kluczem do
awansu jak sie okazało był własnie mecz w Rzymie. Na fali euforii po wystepie
na Stadio Olimpico większość kibiców zapomniała, że siła lazio to mecze
wyjazdowe! Potwierdzili to niestety w Krakowie.
d/ trener - oprócz zachwytów nad fachowością i umiejętnością przygotowania
druzyny, wydaje mi się, że Henry ma pewien problem z dokonywaniem zmian w
kluczowych momentach (muszę sie niestety odwołać także do meczu ligowego z
Legią, gdzie popełnił ten sam bład) - zdjęcie Kuzby (zdecydowanie
najgrożniejszego obecnie napastnika Wisły w chwili gdy trzeba powalczyć o
strzelenie bramki pozostawia wątpliwość i gdybanie co by było...
e/ organizacja klubu - Wisła jest jednym z najlepiej zorganiozowanych i
najlepiej zarządzanych klubów w Polsce (rywalizować z nia pod tym względem
moga tylko kluby Wielkopolski). Ale puchary to wyższa poprzeczka co Lazio czy
tez działacze Lazio dobitnie udowodnili. Nie ma tez sensu pastwic się nad
PZPN. Bo sadzę, że większe szanse zaistnienia i znaczenia na arenie
europejskich orgabnizacji ma Cupiał i jego entourage niz Listek z Apostelem.
Stadion to oddzielne zagadnienie i jak rozumiem modernizacja czy raczej
budowa nowego obiektu powinna niedługo ruszyc.
f/ kibice - nie chodzi o euforie i wypoowiedzi "niedzielnych" kibiców w necie
ale o realne wsparcie dużyny w tych momentach, w których jest ono
najbardziej potrzebny. Kibice Wisły są bardzo nierówni - świetny wyjazd do
Rzymu, wcześniej Schalke i z drugiej strony bardzo słaby doping w meczu z
lazio w Krakowie. Po 54 minucie ten doping był bardzo, a to bardzo potrzebny.
Nie wiem czy by pomógł wyeliminowac lazio ale chodzi także o pokazanie że
jest się na dobre i na złe. A może by jednak pomógł poderwać do prawdziwej
walki i gryzienia "trawy"?
Podsumowując, nie chce żeby powstało złe wrażenie. Kariera Wisły w UEFA w tym
sezonie to najlepszy wystep polskiej druzyny od ładnych paru lat. Jednak ten
prysznic w drugiej połowie ostatniego meczu pokazał, ze finał europejskich
pucharów to zadanie przekarczające dzisiejszy stan posiadania wiślackiej
piłki i zasobności klubu. Na całe szczęscie kierunek obrany jest dobry. Czy
jednak rzeczywiście starczy sił, środków i cierpliwości na tej drodze?
Na zakończenie musze przeprosic pilkarzy Lazio bo pozwoliłem sobie nazwać ich
tchorzami i makaroniarzami oraz podejrzewając ich o niecne gierki. Niestety
po opadnięciu emocji stwierdzam, że mieli rację a na pewno prawo domagania
sie przełozenia terminu rozgrywania meczu. PZPN mnie utwierdzil podejmując
skądinąd słuszna decyzje o przełożeniu I kolejki spotkań.
No cóz przygoda z pucharami się skończyła i wracamy na krajowe podwórko. A
tutaj sprawa jest jeszcze otwarta wbrew zapowiedziom i wypowiedziom różnych
mniej lub bardziej powaznych osób.