Gość: Porter
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.06, 20:46
W jednej z książek poświęconych korupcji w naszej piłce sędzia Małek był
określoany, jako nadworny trener Wisły. (wraz z Mikulskim). Po dzisiejszym
meczu nie mam watpliwości, że to prawda. Pozwalał bronić się Wiśle faulami,
trzykrotnie nie dyktował wolnych z 20-25 metra od bramki, nie podyktował
ewidentnego karnego za ręke Głowackiego w polu karnym, drugiego za złapanie
wpół Szałachowskiego przez Głowackiego w następnej akcji. Ale jestem
spokojny, że nic sie nie stało i na pewno w Kontrowersjach nikt tego nie
zauważy.