Gość: Porter
IP: *.ikc.pl / 192.168.1.*
23.03.03, 20:08
Obejrzalem wlasnie mecz Gornik-Groclin. Do tej pory nie potrafie odzalowac,
ze Legia przegrala z tak prymitywnym przeciwnikiem jak Grodziszczanie.
Komentarze po meczu warszawskim, jak sie tego obawialem, przepelnione byly
zachwytami nad gra Groclinu i trenerem Kaczmarkiem. Dzis zagrali tak samo,
jak w Warszawie. Moze tylko zamiast 9 obroncow wystawili 7. Tyle, ze i tak
nie stworzyli zadnej czystej sytuacji, a gdyby nie indolencja Gornika
straciliby kilka bramek. Im dluzej mysle o meczu Legia Groclin, tym bardziej
szlag mnie trafia, ze tak beznadziejnie, bez pomyslunku, blysku, a w
pierwszej polowie i bez zeba zagrala Legia.